Świat Filmu

Wywiad z Georgem Lucasem

TimesOnline

Will Lawrence z The Sunday Times przeprowadził wywiad z Georgem Lucasem. Całość znajdziecie na stronie Times Online, natomiast poniżej możecie przeczytać wybrane fragmenty:

  • Lucas nie często rozmawia z dziennikarzami by opowiadać o sobie, swoim życiu i twórczości. Dlaczego?
    „Mówią, że jestem introwertykiem, ponieważ nie udzielam wielu wywiadów. Ale ja nie udzielam wielu wywiadów, ponieważ nie robię wielu filmów.”
    „To [wywiady] trudna praca, ale jest częścią produkcji filmów. Jest ciężka dla was [dziennikarzy], ale dla nas również.”


  • Na pytanie czy wydarzenia z jego życia, takie jak rozwód z żoną Marcią w 1983 roku oraz samotne wychowywanie trójki dzieci, miały wpływ na jego twórczość odpowiada:
    ”Przypuszczalnie. Jeśli wyreżyserowałem mniej filmów niż bym mógł, to stało się tak z wielu powodów. Ale myślę, że najistotniejszym było wtedy to, że miałem kłopoty finansowe i musiałem znów stanąć na nogach. Oraz w tym samym czasie musiałem wychowywać córkę. Te dwie sprawy zmieniły moje priorytety. Postanowiłem poświęcić czas na tworzenie firmy i robienie rzeczy, które mogłem zrobić w kilka godzin. Resztę dnia mogłem spędzać wychowując córkę.”

  • Lucas po raz kolejny wspomniał o trójpodziale świata SW:
    „Jestem ojcem naszego świata filmów Star Wars – filmów długometrażowych i teraz animowanego filmu oraz serialu. I zrobię telewizyjny serial z aktorami. To są rzeczy, w które jestem bardzo zaangażowany: rozpoczynam je, szkolę ludzi i zajmuję się całością. Jestem ojcem; takie jest moje zadanie. Dalej mamy grupę związaną z licencjami, tam powstają gry, zabawki, książki i cała reszta. Nazywam to synem i ten syn robi, na dobrą sprawę, co mu się podoba [śmiech]. Od czasu do czasu, zadają mi pytanie w stylu ‘Możemy zabić Yodę?’, tego typu rzeczy, ale mają dużą swobodę. No i jest trzecia grupa, Duch Święty, to są bloggersi i fani. Oni stworzyli własny świat. Ja martwię się o świat ojca. Syn i Duch Święty mogą podążać własnymi ścieżkami.”

  • “Twórca” mówił również o swoich planach na przyszłość, w tym o serialu aktorskim SW:
    „On jest zupełnie niezwiązany z filmami Star Wars. ‘Wojny klonów’ mają mnóstwo bohaterów, których wszyscy znają – począwszy od Yody po Anakina, po Mace’a Windu i Obi-Wana – oni wszyscy tam są. Tymczasem serial aktorski nie dostanie nikogo, ponieważ rozgrywa się po III epizodzie, więc wszyscy są albo martwi, albo się gdzieś ukrywają. Słyszysz o Imperatorze, tak jak w IV epizodzie, ale to jest głównie o innym świecie. Przecież jest milion historii w wielkim mieście, a zobaczyliście tylko jedną.”

  • o możliwości powstania kolejnego filmu o Indianie Jonesie:
    „(…) Wyzwaniem było ułożyć całość historii i uzyskać zgodę wszystkich. Indiana Jones tylko się skomplikował, gdy dwie dodatkowe osoby mówią ‘Chcę żeby było tak’, tymczasem gdy tworzyłem Jonesa po raz pierwszy po prostu mówiłem: ‘Zrobimy to tak’ – i tak było o wiele łatwiej. Ale teraz muszę zadowolić wszystkich (…). Jeśli wpadnę na nowy pomysł, który im się spodoba to zrobimy następny film. (…) Teraz Steven jest bardziej skłonny do nakręcenia następnego. Jednak nadal nie zgadzamy się, co do kierunku, w którym chcielibyśmy pójść. Ja jestem w przyszłości, Steven jest w przeszłości. (…) Staram się popchnąć to w całkiem nowe miejsce. Więc, są między nami pewne tarcia. Najnowszy film powstał z tego. Jest taką hybrydą naszych dwóch pomysłów, więc zobaczymy gdzie zdołamy doprowadzić następny.”

  • Lucas wspomniał również o produkcji filmu wojennego "Red Tails", a na pytanie o następne plany odparł, że będą bardziej osobiste i najchętniej nakręciłby je dla samego siebie, by odłożyć na półkę, do kolekcji. Dodał jednak: „Niestety to tak nie działa. Filmy to bardzo drogie hobby. I musisz sprawić, że ludzie będą chcieli je obejrzeć.”



    Tagi: George Lucas (828) Indiana Jones (296) Red Tails (40) Serial aktorski (122) wywiad (147)

    Komentarze (17)

    ShVagYeR - to jest oczywiste... to wręcz "oczywista oczywistość"... ale nie dla każdego matołka :)

    (No to się nazywa wyczerpująca wypowiedź)
    Święte słowa.

    Dobra , rodzyN masz racje , zapomniałem o Obiwanie .. ,ale spójrz i mi powiedz ile ewolucji wykonywali Jedi w Całej Sadze Jedi , a w tej bajeczce ile to się widzi 10 ewolucji na jeden skok - kto ma to zauważyć ? Może rodzyN jesteś jednym z tych ludzi ,którzy lubią się kłucić tworząc wielką marionetke w postaci fana nie zwazając na inne żeczy o które warte są komentarza .Ja jestem bardziej za Spilbergiem niż Lucasem.Dlatego też podobaj mi się gdy takie fajne umysły jak Pan L i S łaczą swoje siły i tworzą coś wspólnie.. .Szkoda jednak, że na przeszkodzi stoi niezgodność przez co w Indianie scena gdy LeBouf zaczał skakac po linie mnie ... lekko mówiąc zdziwiła .
    Tak btw. to według mnie Lucas powinien dawać Pomysł i konsultować się ze scenarzystą i facetami od efektów a Spielberg zajmować się zdjęciami i itp. ,hehe .
    Lucas ma wielki potencjał ,ale cholera, czasem przesadza jak widac , a Spielberg tworzy dużo żeczy na realizm , lub na więkrze podobieństwo do niej ... i jak już wyżyj mówiłem - czasem może być to dobry pomysł o ile chodzi o nowy film.Lucas i Spelberg się kłucili, bo Indiana jest ważnym filmem w świecie filmów przygodowo-fantastycznych i każdemu z nich zależało na dobrym efekcie.GDYBY chodziło o nowy film, to myślę ,że sprawy by obrały jeszcze leprzy obrót.
    Uff ... THE END.

    RodzyN - zabił Lucas, bo to on pisał scenariusz, więc to on sobie wykoncypował, że Yoda umrze śmiercią naturalną, więc patrząc na to szerzej - zabił postać. Mówię to potocznie i bez negatywnego nacechowania. Myślałem, że to oczywiste.

    RodzyN jr. -> Właśnie dlatego, że jesteśmy fanami, to na jedne rzeczy się cieszymy, a na inne narzekamy. Jakbyśmy nimi nie byli, to na SW byśmy mieli wy*****e, nieprawdaż?

    eee... dobrze wiedziec, ze Lucas uznaje nas za Ducha Świetego...

    Och och tak tak rodzynku, jesteś bardzo mądry a wszyscy inni są bardzo głupi.

    Chyba kolejna Gromdzina nam wyrasta.

    RebelMan91 - ZAL!!! Jezeli nie widzisz jego ewolucji(salta) to kup sobie pozadne okulary. Zreszta to nie bylo wysoko. Popatrz z jakiej wysokosci Obi skoczyl do Grievousa na Utapau!!!
    ShVagYer - Obejrzyj jeszcze raz epizod 6.
    Yode nikt nie zabil umral smiercia naturalna. Na kazdego przychodzi czas biedaczek mial 800 lat wiec kopnal w kalendarz proste. Tak wiec nikt go nie zabil. Bo jest spora roznica pomiedzy zabiciem kogos , a smiercia naturalna.

    Ja nie wiem co wy macie do Lucasa. Caly czas ironizujecie. Bardzo jest to denerwujace.
    Przeczytajcie sobie wywiad jeszcze raz , a przekonacie sie , ze nie bylo mu tak latwo. Skoro sie wam nie podobaja jego filmy to po co je ogladacie? Po co tu piszecie? Po co jestescie fanami??
    Jezeli wam sie NIC nie podoba.

    Eee, słabo po nim jedziecie. No, dalej, fani, stać Was na więcej! Nie marnujcie kolejnej okazji!
    :)

    the chosen one--> No piękny cytacik ;D

    heh Lucas bogiem. No no coś ambitnie :P

    "Przecież jest milion historii w wielkim mieście, a zobaczyliście tylko jedną."
    Wow! On sobie to uświadomił?! niemożliwe!
    :P

    "jestem Bogiem, uświadom to sobie" ;P

    Biedaczek dziadzieje i nie pamięta, że sam zabił Yodę. ;)

    No to Duch Święty trzyma Ojca za gardło, hehe co tego serialu.The Lone Wars to fajna bajeczka ,która przeznaczona jest w dużej mierze młodszej publiczności - powiedz mi jaki Jedi skaka z 15 m na powierzchnie nierówną ( Jak to właśnie Anakin skoczył na robota z takiej wysokości) i w sekunde robi ewolucje ,które ledwo wyłapuje moje oko (!?)
    Dlatego tez czekam na serial, choc nie jestem na nie az tak pozytywnie nastawiony jak na film .. ,ale to będzie warte obejrzenie z litrową coca-colą i paczką popcornu :D

    "Możemy zabić Yodę?" hmmm... to chyba już było dość dawno... no chyba, ze Yoda którego widzimy w OT o duch. No chyba , ze planują go wskrzesić, a dopiero potem ubić:P

    Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

    Login:
    Hasło:
  • Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

    Loading..

    Ustawienia


    Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
    Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.