Antologia 3

Nadchodzi Kenobi?

45



W pierwszej połowie tego roku kilkukrotnie wypływały plotki dotyczące kolejnego spin-offa Star Wars. Kathleen Kennedy w jednym z udzielonych wywiadów wspominała, że decyzję na temat tego o czym on będzie podejmą do końca czerwca. Zawęzili ponoć prace nad wyborem historii do dwóch tematów, z których mieli wybrać ostatecznie jeden. Z innych źródeł słyszeliśmy, że na D23 ogłosić mieli o czym będzie trzeci spin-off. Plany te prawdopodobnie pokrzyżowało im zamieszanie związane ze zmianą reżyserów filmu o Solo. Sytuacja jednak powoli się normuje, więc spodziewać się możemy niedługo jakiś oficjalnych wieści. Na razie mamy jednak tylko plotki.

Hollywood Reporter donosi, że Lucasfilm prowadzi rozmowy ze Stephenem Daldry na temat realizacji filmu o Obi-Wanie Kenobim. Na razie nie ma jeszcze scenariusza, jeśli Daldry zdecydowałby reżyserować film to nadzorowałby również powstawanie scenariusza do niego. Stephen Daldry to angielski producent/reżyser, który większość swojej kariery spędził na pracy w teatrze. Ostatnim wyreżyserowanym przez niego filmem był w 2014 roku „Śmieć”. Obecnie Daldry pracuje również nad serialem Netflixa „The Crown”, zarówno jako reżyser, jak i producent.

Na ile plotki o Kenobim i ewentualnym angażu Stephena okażą się prawdą, przekonamy się pewnie jeszcze w tym roku. Ewan McGregor wielokrotnie wspominał, że chętnie by wrócił do roli Obi-Wana, więc sprawę aktora, który mógłby zagrać w tym filmie główną rolę Lucasflim miałby uproszczoną.

Waży się los trzeciej Antologii

29

Przy okazji artykułów w „Vanity Fair”, gdzie mogliśmy spojrzeć na „Ostatniego Jedi”, Kathleen Kennedy wypowiedziała się na temat przyszłych filmów, przede wszystkim trzeciej Antologii. Na razie plany są jasne, w grudniu zobaczymy VIII Epizod, w maju przyszłego roku film o Hanie Solo, zaś w maju 2019 IX Epizod (zdjęcia ruszają w styczniu). Co nas czeka w 2020? To wiemy od dawna, kolejny spin-off, ale jeszcze nie wiemy na jaki temat.



Jak wiemy pracę nad spin-offem Simona Kinberga trwają od lutego 2013. Jednak film po odejściu Josha Tranka został przesunięty w czasie, acz z pewnością nie został skasowany. Potwierdził to Bob Iger. Czy film Kinberga pojawi się w 2020? Tego właśnie nie wiemy. Kennedy przyznała, że w chwili obecnej pracują nad dwoma pomysłami na filmy. Dopiero w czerwcu zdecydują, który trafi do produkcji (i będzie mieć premierę w 2020). Już wcześniej sugerowano, że latem zostanie zapowiedziana kolejna Antologia, prawdopodobnie na D23. Ciekawe, czy będziemy mieć jakieś przecieki wcześniej.

Początkowo film Kinberga był planowany na rok 2018. Podobno miał przedstawiać losy Boby Fetta i innych łowców nagród.

Prace nad trzecim spin-offem trwają

26

Bob Iger zdradził ostatnio kilka informacji, po swoim spotkaniu z Kathleen Kennedy. Otóż jak twierdzi szef Disneya, Lucasfilm i Kathy mają już opracowaną mapę filmów do roku 2020, zaś na rok 2021 i kolejne są już robione przymiarki. Oczywiście na razie wszystko jest tajne i nikt poza pracownikami Lucasfilmu i Disneya o tym nie wie, ale plany są. Nie dziwi nas to w żaden sposób, spodziewaliśmy się tego. Iger twierdzi też, że uniwersum „Gwiezdnych Wojen” będzie rozwijane, ale nie chcą na razie zwiększać ilości filmów rocznie. Zależy im na zachowaniu pewnego poziomu. Zresztą jego zdaniem Kennedy nie koncentruje się na konkretnych filmach, a na tworzeniu uniwersum.



Iger przyznał również, że trzeci spin-off (przewidziany na rok 2020), ma już swojego scenarzystę. Niestety nie zdradził o kogo chodzi. Jeśli nic się nie zmieniło, to nadal jest film za który odpowiada Simon Kinberg. Miał go reżyserować Josh Trank, ale z powodu zmiany reżysera obraz został odłożony. Jeśli zaś plotki są prawdziwe, to miał to być film poświęcony Fettowi.

Czarny Boba Fett?

20

W weekend w podcaście Meet The Movie Press podano wiadomość, że w „Antologii” Simona Kinberga Bobę Fetta może zagrać czarnoskóry aktor. Trudno stwierdzić jaką faktycznie wiarygodność ma to źródło.

Otóż twórcy podcastu (a raczej videocastu) twierdzą, że rozmawiali z reżyserem F. Garym Grayem, który niedawno mógł się poszczycić sukcesem kasowym filmu „Straight Outta Compton”. Filmowiec sugerował, że rozmawiał w San Francisco na temat zastąpienia Josha Tranka na stanowisku reżysera filmu o Bobie Fetcie. Na razie nie wiemy na czym skończyły się rozmowy, choć F. Gary Gray dostał już kontrakt na „Szybkich i wściekłych 8” i podobno ma szansę wyreżyserować jeszcze film ze studia Marvela – „Black Panther”. W sam raz mógłby się potem zająć „Gwiezdnymi Wojnami”. W każdym razie Gray podobno dowiedział się, że Bobę Fetta mógłby zagrać czarnoskóry aktor i w Lucasfilmie widzą w tej roli Michaela B. Jordana. Aktor ten grał zarówno w „Red Tails” jak i „Kronice” Josha Tranka oraz „Fantastycznej czwórce” Tranka (wyprodukowanej przez Kinberga). Może to Trank próbował wciągnąć aktora do filmu? Swoją drogą warto przypomnieć, że Michaela rozważano także do jednej z ról w „Przebudzeniu Mocy” (więcej). Czyli wraca na casting lecz do innej roli, zupełnie jak Tatiana Maslany.

Doniesienia o zmianie koloru skóry Fetta budzą pewne kontrowersje. Bez hełmu w tę postać wcielali się dotychczas maoryscy aktorzy. Ale zawsze przecież ktoś inny mógłby przejąć zbroję i tożsamość Fetta (takie plotki też były).

Na ile te informacje są wiarygodne, nie wiadomo. Film Kinberga prawdopodobnie będzie mieć swoją premierę w 2020, to sporo czasu na znalezienie głównego aktora. Chyba, że potwierdza się wcześniejsze plotki, iż obraz ten będzie w jakiś sposób powiązany z „Antologią” o Hanie Solo. Natomiast po sieci krążą informacje, że Temuerę Morrisona zaangażowano do nagrania głosu Boby Fetta w nowym „Battlefroncie”. Może więc Jordan wcale nie ma grać Fetta a kogoś innego? Póki co doniesienia te należy traktować jako plotki.

Trzeci spin-off przesunięty

Entertainment Weekly
3

Magazyn „Entertainment Weekly” przygotował kilka artykułów o „Przebudzeniu Mocy” (pierwszą część z nich można przeczytać tutaj). Nie zabrakło także informacji na temat kolejnych filmów. Oto, co udało im się ustalić na temat trzeciej (według obecnej numeracji) „Antologii”.

W kwietniu jeszcze na Star Wars Celebration Lucasfilm i Disney były gotowe obwieścić nam nie tylko to o czym jest „Rogue One”, ale też zaprezentować zapowiedź filmu nad którym pracowali Simon Kinberg i Josh Trank. Kinberg miał być producentem i scenarzystą filmu, a młody i obiecujący twórca Trank, z którym świetnie mu się pracowało nad scenariuszem do „Fantastycznej czwórki”, miał zająć się reżyserią.

Tak się jednak nie stało. Fantastyczna czwórka stała się kulą u nogi, dodatkowo narósł konflikt na linii Trank – Kinberg. Josh Trank ostatecznie nie pojawił się na Celebration, oficjalna wersja miał grypę (nieoficjalne są dwie, albo zabronili mu wejść tam ludzie od Disneya, albo fizycznie nie był w stanie). Wkrótce potem Trank pożegnał się z „Gwiezdnymi Wojnami”. Dodatkowo Kinberg musiał więcej czasu poświęcić „Fantastycznej czwórce”, z której Trank także w pewnym stopniu został odsunięty, już po nakręceniu zdjęć. Ale to tło mniej więcej już dobrze znamy.

Kathleen Kennedy twierdzi, że spin-off Kinberga nie został anulowany. Na razie został on przełożony. Póki co nie mają reżysera, ale z pewnością nie przepadnie.

– To wciąż jest historia, którą bardzo chcemy opowiedzieć – mówi producentka. – Istnieje wiele innowacyjnych technologii wokół tego, co zamierzamy zrobić z tą historią, więc jest wiele powodów by ją odłożyć w czasie. Nie mamy z tym problemów. Ale jedno jest pewne, wciąż rozwijamy tę opowieść. Zależy nam by osiągnąć cel, ale nie będziemy niczego przyśpieszać na siłę.

Jeśli wszystko pójdzie z planem, film powinniśmy zobaczyć w 2020, pewnie jakiś rok po premierze Epizodu IX. Tak więc jest jeszcze sporo czasu, by znaleźć nowego reżysera. Niektóre źródła sugerują, że obecnie Kinberg ze względu na ilość innych zobowiązań również ma problemy z pisaniem scenariusza, ale z pewnością do 2020 raczej się wyrobi.

Zresztą, czego by nie mówić, to przesunięcia na 2020 się spodziewaliśmy w momencie, gdy na 2018 zapowiedziano film o Solo. To właśnie na 2018 wcześniej celowano film Tranka/Kinberga.

Wygląda więc na to, że na obiecane powiązanie tej i poprzedniej „Antologii” przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Dotychczas w plotkach sugerowano, że film miałby dotyczyć Boby Fetta, a jego roboczy tytuł to „Tin Can”. Do premiery filmu zostało jeszcze prawie pięć lat, więc Lucasfilm ma dużo czasu by znaleźć reżysera.

Reżyserska ruletka trwa

7

Wciąż nie wiemy kto zastąpi Josha Tranka w drugiej „Antologii”. Póki co pojawiła się kolejna kandydatka. Jest nią Michelle MacLaren. Jak podaje /Film, Michelle spotkała się z przedstawicielami Lucasfilmu i rozmawiała na temat tego projektu. Oczywiście to niewiele musi znaczyć. Choć oczywiście istnieje pewne prawdopodobieństwo, że coś z tego wyniknie. MacLaren miała stanąć za kamerą filmu „Wonder Woman” dla DC/Warnera, ale odeszła z tego projektu z powodu różnic twórczych. Jest na tyle niezależna, że nie chciała tylko realizować woli studia. Michelle jest nie tylko reżyserką ale i producentką. Pracowała przy serialach takich jak „Breaking Bad” (jako reżyserka i producentka także odcinka Riana Johnsona), „Z archiwum X” (reżyseria i produkcja), „Gra o tron”, „Żywe trupy”, „Camelot” (tylko reżyseria) czy „Ryzykowna gra” (tylko produkcja). Wiemy tylko, że Disney chce mieć więcej kobiet tak w uniwersum „Gwiezdnych Wojen” jak i w procesie twórczym, co zwiększa szansę uczestnictwa Michelle w tym filmie. Warto jednak nadmienić, że w jej przypadku ewentualne rozmowy mogą także dotyczyć produkcji obrazu.



Tymczasem Jon Favreau, o którym pisaliśmy ostatnio poniekąd potwierdził swój udział w rozmowach. Napisał na swoim twitterze, że nie wyreżyseruje żadnego epizodu „Gwiezdnych Wojen” (czyli np. IX), ale ma nadzieję, iż uda mu się zrobić coś powiązanego z sagą. Delikatnie wskazał drugą „Antologię”. Tak więc rozmowy wciąż trwają. Oczywiście zaraz pojawiły się pytania o ten film, więc ostatecznie twórca z tego się wycofał pisząc, iż nie jest zaangażowany w żaden film z cyklu Star Wars, ale nie może się doczekać by je zobaczyć. Twitty reżysera poniżej.




Natomiast Ewan McGregor był na festiwalu filmowym w Edynburgu. Niby nic nadzwyczajnego, ale jednak w rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że chętnie ponownie wystąpiłby w roli Obi-Wan Kenobiego, którą zostawił w III Epizodzie. Obecnie aktor jest bardzo zadowolony z tego dziedzictwa, widział zwiastun „Przebudzenia Mocy” i mu się to podoba.

Na razie niewiele wiemy o samym filmie, poza tym, że nad scenariuszem pracuje Simon Kinberg i że planowana data premiery to rok 2018 (zapewne okolice maja). Nieoficjalnie mówi się, że film miałby dotyczyć Hana Solo i Boby Fetta oraz środowiska przestępczego. Niektórzy sugerują, że jakieś szczegóły tego widowiska poznamy w sierpniu na D 23 Expo, być może wtedy będziemy już wiedzieć kto zastąpi Josha Tranka.

Josh Trank wyjaśnia dlaczego odszedł z "Gwiezdnych Wojen"

LA Times
4

Na początku maja dowiedzieliśmy się, że Josh Trank porzucił tworzenie drugiego spin offa Star Wars. Od tego czasu trwa poszukiwanie nowego reżysera, który miałby go zastąpić.

Oficjalnym powodem dla którego Trank postanowił nie zajmować się spin offem, była jego chęć pracowania nad bardziej oryginalnymi materiałami. Spekulowano jednak, że było to pokłosiem skandalu wywołanego przez niego na planie "Fantastycznej Czwórki" i utraty w związku z tym zaufania twórców spin offa - w szczególności Simona Kinberga. Po ponad miesiącu od ogłoszenia informacji o odejściu, Josh przerwał milczenie i postanowił na łamach Los Anegeles Times wyjaśnić powody swojego odejścia.

Na początku myślałem, że nie będę się wypowiadał na ten temat, bo sprawa szybko przycichnie. Szokiem dla mnie było, że tak się nie stało. Ludzie byli tym bardzo wzburzeni. Wiedziałem, że będzie kwestionowane to dlaczego porzuciłem Gwiezdne Wojny, ale było to dla mnie ciężkie. To była chyba najcięższa decyzja jaką musiałem podjąć w życiu. Żaden z tych powodów [skandal na planie "Fantastycznej Czwórki" - przyp. red.] nie był prawdziwy, a te które były zostały przedstawione w bardzo złym świetle.

Chcę po tym [Fantastycznej Czwórce - red.] zrobić coś oryginalnego, bowiem od czterech lat jestem nieustanie kontrolowany przez publikę. I nie jest to dla mnie zdrowe w tym momencie. Chcę zrobić coś, co nie będzie przyciągało takiej uwagi.


To stwierdzenie mogłoby potwierdzać plotki, które od dłuższego czasu pojawiały się w sieci, że Josh Trank nie radzi sobie z krytyką społeczności fanowskiej podczas pracy nad "Fantastyczną Czwórką" i praca nad tak dużą franczyzą go zwyczajnie przerosła. Czy to był jednak rzeczywisty powód, czy tylko wyjaśnienie na potrzeby uciszenia mediów, pewnie nigdy się nie dowiemy.

Han Solo i Boba Fett w jednym filmie? Plotek ciąg dalszy

8

Pojawia się coraz więcej plot o drugiej „Antologii”. Zaczynamy jednak od informacji potwierdzonych. Po pierwsze w Brazylii odbyła się impreza Disney Expo, gdzie prezentowano plany filmowe korporacji na najbliższe lata. Powtórzono znane daty, ale też zdradzono nowe, choć niestety niedokładne. Sensacji nie ma, Disney wciąż planuje druga „Antologię” na rok 2018, a Epizod IX na rok 2019.

Druga potwierdzona informacja znalazła się w rozmowie z Kathleen Kennedy, jeszcze z jej tourne po Japonii. Otóż zapytano ją wprost o film z Bobą Fettem w roli głównej, producentka przyznała, że Fett jest bardzo wysoko na ich liście priorytetów. Zażartowała także, że jest tam wiele rzeczy, ale na niektóre jak na Ewoki na razie miejsca nie przewidują.

Teraz przechodzimy do plotek. Pierwsza, już zdementowana, mówiła iż druga „Antologia” miała być sequelem do „Cieni Imperium”. Nie wiadomo czy bezpośrednim, co by było dziwne, gdyż historia ta jest obecnie częścią Legend, czy raczej czymś w stylu tamtego projektu. Podobno na to nalegał bardzo Josh Trank. Wszystko jednak zdementowano.

Druga plotka jest ciekawsza. Po części powiela to o czym pisaliśmy w styczniu. Otóż podobno nowy film miałby opowiadać historię spotkania i genezę konfliktu Boby Fetta i Hana Solo. W rolach drugoplanowych pojawiliby się Chewbacca, Lando Calrissian i Bossk. Film miałby być westernem z łowcami nagród klimatycznie ukazujący półświatek „Gwiezdnych Wojen”.

Dodatkowo pojawiają się plotki o potencjalnych reżyserach. Tym razem Lucasfilm i Disney nie chce młodych twórców, a raczej wolą ludzi doświadczonych. Na krótkiej liście podobno znaleźli się Jon Favreau („Iron Man”, „Kowboje i obcy”, a także głos Pre Visli w „Wojnach klonów”) oraz Matthew Vaughn („Gwiezdny pył”, „Kick-Ass”, „X-Men: Pierwsza klasa”, „Kingsman: Tajne służby”). Co ciekawe nazwiska obu przewijały się podczas poszukiwań reżysera do Epizodu VII.



Jon Favreau


Matthew Vaughn


Wraca też plotka o filmie o Obi-Wanie. Podobno przedstawiciele Disneya negocjują z Ewanem McGregorem udział w nieokreślonym filmie (niekoniecznie muszą to być „Gwiezdne Wojny”). Ale do plotki o Kenobim akurat pasuje. Według niej Lucasfilm i Disney chcą by każda „Antologia” była inna, pierwsza ma być wojenna, druga westernowa, a trzecia bardziej skupiona na aspektach mitologicznych i duchowych, więc o Jedi. Poza Kenobim w grze mogą być Yoda lub Mace Windu. Wcześniej pojawiały się pogłoski o ewentualnym filmie (bądź nawet trylogii) o Kenobim.

Na razie poza rokiem premiery drugiego filmu (2018) wiemy jeszcze, że scenariusz pisze obecnie Simon Kinberg.

Bój o schedę po Tranku trwa

3

Wciąż nie wiemy kto zajmie się drugą „Antologią”, ale powoli na ten temat dostajemy coraz więcej plotek. I nie tylko plotek, bo o swoich chęciach zastąpienia Josha Tranka niektórzy mówią wprost.

Skoro film miałby dotyczyć Boby Fetta, poniekąd naturalnym kandydatem do reżyserii jest Joe Johnston. W sieci podniosły się głosy sugerujące, że to jemu powinna przypaść ta funkcja. Zresztą on sam się od tego nie odżegnuje. W końcu parę lat temu sam miał pomysł, by nakręcić niezależny film o Bobie. Atutami Joe Johnstona są: praca przy klasycznej trylogii „Gwiezdnych Wojen” w Lucasfilmie, był prawą ręką Ralpha McQuarriego. Pracował też przy „Kronikach młodego Indiany Jonesa”. Ma też własne sukcesy jak „Wilkołak” czy „Jumanji”, choć także i porażki. Jedną z nich jest bez wątpienia „Jurassic Park III” wyprodukowany między innymi przez Kathleen Kennedy. No i Joe pracował w uniwersum Marvela u Disneya w „Captain America: Pierwsze starcie”. No i jest obecnie wolny, żeby nie mówić bezrobotny.

Drugi kandydat to Joss Whedon, znany najbardziej jako twórca seriali „Buffy: Postrach wampirów”, „Firefly”, a ostatnio reżyser obu „Avengersów”. Disney na razie go odstawił, ale wątpliwe, by chcieli się go pozbyć, więc z pewnością będą chcieli znaleźć mu projekt. Pierwsze plotki o udziale Whedona sugerowały, że mógłby on zostać reżyserem Epizodu IX, teraz częściej mówi się o drugiej „Antologii”. Doniesienia o tym, że potwierdzono go jako reżysera Epizodu IX okazały się być fałszywe, był to rodzaj testu dziennikarskiego. Być może stąd się potem wzięły plotki o „Antologii”. Jednak sam Whedon nie wyklucza swego udziału w „Gwiezdnych Wojnach”.

Trzeci reżyser to Brad Bird. Znów mający duże doświadczenie w pracy z Disneyem (i Pixarem). Nakręcił „Iniemamocnych” czy „Ratatuj” oraz „Krainę jutra”. Zna się też z J.J. Abramsem pod okiem którego nakręcił „Mission: Impossible – Ghost Protocol”. Brad przyznał nawet, że niedawno rozmawiał z Kathleen Kennedy. Nie chciał nic sugerować. Ale dodał, że chętnie by przyjął taką propozycję. Tyle, że teraz zajmuje się sequelem „Iniemamocnych”, więc ciężko będzie mu pogodzić te dwa filmy.

Co ciekawe, wszyscy trzej reżyserzy byli w jakimś stopniu rozważani podczas poszukiwań kogoś, kto zajmie się „Przebudzeniem Mocy”. Epizody jednak bardziej ich odstraszały, „Antologię” zdają się dawać dużo więcej możliwości, stąd są to ciekawsze propozycje. No i oczekiwania wobec wyników tych filmów są dużo mniejsze.

Być może czegoś o drugiej „Antologii” dowiemy się przy okazji sierpniowego D 23, konwentu Disneya. Tam Lucasfilm ma zdradzić kilka informacji o swoich fabularnych produkcjach.



Joe Johnston


Brad Bird


Joss Whedon


Na razie wiemy tylko, że scenariusz pisze Simon Kinberg. Premiera jest oczekiwana w maju 2018. Oficjalnie jednak nie została potwierdzona.

Film o Bobie, plotek ciąg dalszy

10

Przez kilka ładnych miesięcy wałkowano w plotkach temat Boby Fetta i jego filmu. Plotki wracają, tym razem w nowym wydaniu. Otóż według TheWrap drugi film z serii „Antologii” będzie właśnie o Bobie Fetcie. Miałaby to być to historia o początkach Fetta, prawdopodobnie moment w którym staje się słynnym łowcą nagród, gdyż sam początek znamy z „Ataku klonów”. Już jakiś czas temu Pablo Hidalgo dementował wieści o tym, że zobaczymy całkowicie nowego Fetta, czyli inną osobę, która założy jego zbroję. Jednak ta plotka znów się pojawia w wielu serwisach piszących o Bobie.

Sam „TheWrap” może się poszczyć jedną bardzo trafnie zdradzoną informacją. Oni jako pierwsi podali, że Epizod VII wyreżyseruje J.J. Abrams. Jednak czy w tym przypadku mają rację? Czy może nie udało się trafić Fetta za pierwszym razem, więc próbujemy jeszcze raz? Nie wiadomo. Jak zwykle poczekamy na oficjalny komentarz z Lucasfilmu / Disneya.



Jedno jest pewne, obecnie trwają poszukiwania reżysera tego filmu, po odejściu Josha Tranka. Niektóre źródła sugerują, że nazwisko następcy możemy poznać jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć do „Rogue One”, czyli dość szybko. Na razie wiemy, że głównym twórcą tego filmu jest Simon Kinberg, to on pracuje nad scenariuszem i to on zapewne będzie producentem obrazu. To on ściągnął Josha Tranka, którym był zafascynowany. Jednak praca na planie „Fantastycznej czwórki” spowodowała, iż Simon reagował na młodego reżysera alergicznie. Niektóre źródła sugerują, że finalna wersja obrazu będzie bardziej dziełem Kinberga niż Tranka. W zwolnieniu Josha Simon odegrał podobno kluczową rolę, on głównie donosił Kathleen Kennedy na problematycznego twórcę, z którym podobno nie da się współpracować. Wiele też wskazuje na to, że to Kinberg będzie odpowiadał za wybór następcy Josha. Obecnie testuje współpracę z Timem Millerem na planie „Deadpoola”, ma też dobre doświadczenia z Neillem Blomkampem. Obaj mają zaplanowane filmy na 2016, a potem powinni być wolni.

Dotychczas film o Fetcie był bardziej kojarzony z Lawrencem Kasdanem. Nie wiadomo, czy Kasdan i Kinberg będą pracować razem, czy Lawrence dostanie własny film.

Na razie wiemy tylko, że druga „Antologia” pojawi się na ekranach w 2018, być może w maju, jeśli nie będzie żadnych przesunięć. Film nie będzie powiązany z Epizodami VII-IX.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.