Bitewniaki

Armada - recenzja zestawu podstawowego

3

Na nasz rynek zawitał niedawno nowy produkt prosto od Fantasy Flight Games (u nas wydawany przez Galaktę) - Star Wars Armada. Ta aspirująca do bycia bitewniakiem taktyczna gra figurkowa po raz pierwszy oferuje rozgrywanie wielkich bitew kosmicznych w galaktyce Gwiezdnych Wojen bez użycia komputera. Dotąd aby pokierować rebelianckimi korwetami, czy też masywnymi Niszczycielami Gwiezdnymi trzeba było sięgnąć po Empire at War (zresztą moim zdaniem to jedyny wart uwagi aspekt tej gry), albo starszego i nastawionego bardziej na aspekt zarządzania Rebelliona, albo w ostateczności skorzystać z dobrodziejstw modów na przeróżne inne produkcje. Jest ona dedykowana dla 2 graczy w wieku co najmniej 14 lat, z rozgrywką przewidywaną na 120 minut (mając więcej statków można też i grać na 4 osoby). Co jednak prezentuje sobą Armada? Czy zastąpi bardzo popularnego X-winga, czy też jest przeznaczona dla zupełnie innego grona graczy? Mam nadzieję w niniejszej recenzji odpowiedzieć na te i inne pytania. Czytaj dalej.

Premiera I i zapowiedź II fali rozszerzeń do Armady

Galakta
5

Galakta zapowiedziała właśnie wydanie drugiej fali rozszerzeń do Armady - ma się ona pojawić w sklepach w drugiej połowie tego roku. Co ciekawe, na stronie polskiego wydawcy mają one status "w fabryce", zaś według Fantasy Flight Games są one nadal "w przygotowaniu". Nieco wcześniej, bo już 14 lipca, możemy się spodziewać długo oczekiwanej I fali rozszerzeń.

I Fala:

Niszczyciel gwiezdny typu Victory

Największe i najpotężniejsze statki w grze Star Wars: Armada – niszczyciele typu Victory stanowiły trzon imperialnej marynarki na początku galaktycznej wojny domowej. Te mierzące około dziewięćset metrów długości, i wymagające ponad pięć tysięcy członków załogi statki, zostały zaprojektowane w kształcie ostrza sztyletu, który pozwalał im na wykorzystywanie niemal całego uzbrojenia do ostrzału przednich pól rażenia.

Koreliańska korweta CR90

Pierwszy statek, który pojawiał się oryginalnej trylogii Gwiezdnych Wojen – korweta CR90 – jest niewielkim statkiem około 150-metrowej długości, który ze względu na swoją wszechstronność odegrał znaczącą rolę dla Rebelii. Często określane mianem „łamaczy blokad”, korwety CR90 mogą zostać dostosowane w taki sposób, aby z łatwością prześlizgiwać się przez imperialne blokady, przenosić duże ładunki, służyć jako transport dla żołnierzy lub stawać do walki z imperialnymi maszynami.



Fregata Nebulon-B

Fregata Nebulon-B została zaprojektowana przez imperialne stocznie na Kuat jako okręt służący do ochrony konwojów przed rebelianckimi myśliwcami, jednak – jak na ironię, okazała się dużo bardziej użyteczna w rebelianckiej flocie. Pojedynczy, długi na trzysta metrów okręt mógł pochwalić się dwunastoma stanowiskami turbolaserów oraz dwunastoma działami laserowymi.

Fregata szturmowa Mk. II

Największy i najciężej uzbrojony okręt Rebelii spośród tych znajdujących się w pierwszej fali rozszerzeń to mierząca siedemset metrów długości Fregata szturmowa mk. II. Jej załoga liczy pięć tysięcy członków, a jej uzbrojenie to piętnaście baterii turbolaserów, tyle samo dział laserowych oraz dwadzieścia poczwórnych działek laserowych. Zbudowana według tajnego projektu rebelianckich inżynierów fregata potrafiła nie raz zaskoczyć admirałów Imperium swoją prędkością.



Niszczyciel gwiezdny typu Gladiator

Początkowo projektowane jako eskorta większych niszczycieli, stosunkowo niewielkie, mierzące około pięciuset metrów niszczyciele typu Gladiator okazały się najbardziej skuteczne jako statki patrolowe dalekiego zasięgu. Wysyłane na misje w odległe zakątki galaktyki, niszczyciele typu Gladiator mogły zrobić użytek z potężnego arsenału turbolaserów, rakiet udarowych, dział laserowych i eskadr TIE, aby szybko zrobić porządek z miejscowymi objawami niesubordynacji wobec Imperium Galaktycznego.

Eskadry myśliwców Rebelii

Nawet w największych bitwach, pojedynczy pilot mógł czasem oznaczać różnicę pomiędzy zwycięstwem a porażką. W wielu kluczowych bitwach galaktycznej wojny domowej, o ostatecznym wyniku starcia zadecydowali nieustraszeni piloci rebelianckich myśliwców.

Eskadry odgrywają istotną rolę w taktyce walki w grze Star Wars: Armada. Chociaż wydają się małe przy ogromnych okrętach, nie należy ich ignorować – ich chmary z powodzeniem mogą zestrzelić nawet największy ze statków. Dzięki ośmiu eskadrom z tego rozszerzenia, do floty dołączą nowe maszyny (w tym nowe rodzaje myśliwców) oraz takie sławy jak Tycho Celchu czy Wedge Antilles.



Eskadry myśliwców Imperium

Imperium posługuje się w walce ogromnymi chmarami myśliwców TIE, które likwidują myśliwce wroga oraz służą jako osłona niszczycieli i ich ogromnej siły ognia. Te łatwo rozpoznawalne maszyny zostały zaprojektowane z myślą o prędkości i zwrotności, kosztem wytrzymałości, a najlepsi piloci myśliwców TIE szybko zdobyli sławę ze względu na swoje umiejętności i lojalność wobec Imperium.

Dzięki temu rozszerzeniu do floty będą mogły dołączyć zupełnie nowe typy myśliwców TIE, a pośród ośmiu eskadr znaleźli się najlepsi imperialni piloci, którzy poprowadzą je do boju.

II Fala:



Niszczyciel gwiezdny typu Imperial

W szczytowym okresie galaktycznej wojny domowej, Niszczyciele typu Imperial były głównymi okrętami dowodzenia imperialnej marynarki. Mierzący 1600 metrów długości niszczyciel wymagał aż 37 tysięcy członków załogi i przenosił standardowo cztery kompletne eskadry myśliwców TIE, jedną eskadrę TIE Interceptorów oraz jedną eskadrę bombowców TIE. Oprócz tego mógł przenosić także cały legion szturmowców wraz z maszynami kroczącymi AT-AT, AT-ST i innymi siłami lądowymi. Co najważniejsze, każdy niszczyciel typu Imperial został wyposażony w dostateczną siłę ognia, aby przywrócić pod kontrolę Imperium każdy niepokorny system.

Poza dostarczeniem potężnej siły ognia, Niszczyciel gwiezdny typu Imperial oferuje także nowe możliwości – usidlenie wrogiej floty promieniem ściągającym czy poprowadzenie floty do walki pod dowództwem Dartha Vadera. W zestawie tym znajdzie się również nowy żeton obrony: Absorpcja, który pozwala anulować standardowy efekt trafienia krytycznego, które przedrze się przez osłony. Biorąc pod uwagę niszczycielskie efekty niektórych kart uszkodzeń, żeton Absorpcji może okazać się nieoceniony.

Poza pomalowanym modelem statku, w zestawie znajdują się wszystkie niezbędne elementy aby dodać niszczyciel typu Imperial do gry.



Fregata MC30c

Jednym z najpotężniejszych statków średniej klasy podczas galaktycznej wojny domowej były fregaty MC30c projektu Mon Calamari. Stanowiły one zabójczą kombinację szybkości, potężnego uzbrojenia i zaawansowanych tarcz ochronnych, jednak kosztem stosunkowo lekko opancerzonego kadłuba. Wyraźnie oddaje to ten zestaw dodatkowy, ponieważ fregata MC30c jest w nim małym, szybkim i zwinnym statkiem, który może strzelać nawet pięcioma kośćmi ataku ze swojej prawej i lewej strefy kadłuba. Jednak aby sobie na to pozwolić, musi znaleźć się w bliskim zasięgu od wrogich statków, gdzie jego osłony nie będą stanowić dobrej ochrony dla jego czterech punktów kadłuba.

W zestawie znajdzie się model fregaty MC30c wraz ze wszystkimi elementami potrzebnymi aby dodać ją do gry.

„Home One”

„Na mój znak wszystkie jednostki skaczą w nadprzestrzeń” -Admirał Ackbar

Dzięki temu zestawowi dodatkowemu, do gry Star Wars: Armada nadlatuje Admirał Ackbar i jego okręt flagowy, „Home One”, dysponujący wystarczającą siłą ognia, by poradzić sobie z większością imperialnych pojazdów.

Dysponując bateriami uzbrojenia złożonymi z sześciu kości w prawej i lewej strefie kadłuba, krążownik MC80 jest równie potężny co niszczyciel typu Victory i stanowi najlepszą odpowiedź Rebelii na niszczyciele typu Imperial. Pod dowództwem Admirała Ackbara staje się jeszcze potężniejszy, ponieważ dowódca ten zapewnia mu dwie dodatkowe czerwone kości ataku, jeśli atakuje tylko z bocznych stref kadłuba. Czy odważycie się wprowadzić krążownik MC80 pomiędzy jednostki wroga, aby w pełni wykorzystać jego zabójczy potencjał oraz nowe możliwości i karty ulepszeń?

Zestaw zawiera krążownik MC80 wraz ze wszystkimi niezbędnymi elementami, które pozwolą dodać go do rozgrywki.



Łotrzy i bandyci

Han Solo, Boba Fett i cały szereg najbardziej znanych łotrów i bandytów nadlatuje, aby dołączyć do kosmicznych walk.

Zawierający jedne z najbardziej rozpoznawalnych frachtowców, patrolowców i bombowców, zestaw dodatkowy Łotrzy i bandyci wprowadza do gry osiem niestandardowych eskadr, z których każda może być dodatkowo reprezentowana przez doświadczonego pilota. Podobnie jak eskadry z zestawu podstawowego i pierwszej fali rozszerzeń, te również nie są pomalowane, ale zostały utrzymane w kolorystyce odpowiadającej barwom odpowiednich flot.

Każda z nowych eskadr reprezentowana jest przez pojedynczy model, a wiele z nich posiada nowe słowa kluczowe, takie jak Łotr, który pozwala eskadrze zarówno poruszyć się, jak i zaatakować w fazie eskadr; Mężny czy Wywiad. Zapewniają one nowe możliwości taktyczne, które zmienią przebieg bitew podczas rozgrywki.

W zestawie znajdują się wszystkie elementy potrzebne aby wprowadzić do gry osiem nowych eskadr.

Imperialna korweta typu Raider

Zaprezentowana po raz pierwszy jako wielki statek wykorzystywany w epickim wariancie rozgrywki w grę figurkową X-wing, korweta typu Raider stanowi odpowiedź na niezbędną w imperialnej flocie jednostkę do zwalczania myśliwców. Jej sześć podwójnych ciężkich dział laserowych są dużo celniejsze przeciwko myśliwcom niż baterie turbolaserów, w które wyposażeni są jej więksi kuzyni. Dodatkowo, niszczycielskie efekty działa jonowego, w które jest wyposażona, oraz wszechstronność wydawanych rozkazów, sprawiają, że korweta typu Raider stanowi doskonały dodatek do niewielkich sił uderzeniowych.

Zestaw dodatkowy zawiera wszystkie elementy niezbędne aby dodać do gry korwetę typu Raider.

Archiwum wiadomości dla działu "Bitewniaki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.