Mroczne widmo

P&O 117: Kto stworzył Coruscant?

8



Tym razem mamy pytanie pośrednio o źródła i inspiracje. „Gwiezdne Wojny” przez wiele lat rozwijały się nie tylko filmowo, ale też w innych mediach i wszystko jakoś mniej lub bardziej się łączyło i nawiązywało. Ale czasem istotne jest pytanie, czy dany fragment wszechświata faktycznie jest filmowy, czy może filmy go przejęły. Odpowiada Steve Sansweet.



P: W oryginalnej trylogii, Coruscant się nie pojawia, nawet nie jest wspomniane. Natomiast pojawia się w grze Dark Forces i innych źródłach. Czy Coruscant została wymyślona przez George’a Lucasa?

O: Pomysł planety pokrytej jednym wielkim miastem pojawiał się we wczesnych scenariuszach do oryginalnej trylogii, ale Lucas nie był w stanie oddać tego pomysłu, aż do czasu prequeli. Wiele scen z „Powrotu Jedi” miało początkowo miało się dziać właśnie tam, lecz gdy scenariusz ewoluował, przeniesiono je na pokład Drugiej Gwiazdy Śmierci.

Należy tu nadmienić, że w tych wcześniejszych scenariuszach planeta ta miała nazwę Had Abbadon. Nazwę Coruscant stworzył Timothy Zahn w Dziedzicu Imperium. W języku angielskim słowo Coruscant oznacza tyle, co lśnić światłem. Gdy Lucas zabrał się za Epizod I, rozważał wiele możliwych nazw, w tym Had Abbadon, najbliższą jego sercu, lecz ostatecznie chcąc nie chcąc zdecydował się na Coruscant.

K: Sama zmiana nazwy planety to jedno. O tym jak Lucas szanował kanon i ile z pomysłów innych twórców bawiących się w jego piaskownicy ostatecznie trafiło na ekran, pisaliśmy tutaj. Coruscant z nazwy pojawiło się dopiero w „Mrocznym widmie”, ale planetę miasto widzieliśmy już w wersji specjalnej „Powrotu Jedi”. Wtedy wszyscy zakładali, że to będzie Coruscant.

Natomiast opis wspomnianej, niezrealizowanej sceny z „Powrotu Jedi” znajdziecie tutaj.

Warto też nadmienić, że pisząc scenariusz do „Zemsty Sithów” George Lucas rozważał użycie starych, niewykorzystanych nazw, między innymi Utapau i Had Abbadon. Utapau ostatecznie pojawiła się w filmie.

Natomiast jeśli szukalibyśmy najważniejszych inspiracji dla Coruscant w wizji Lucasa to warto wspomnieć o dwóch dziełach. Pierwsze to bez wątpienia „Metropolis” Fritza Langa, o którym pisaliśmy tutaj. Tam dało się wielkie miasto zobaczyć na własne oczy. Natomiast literacko trudno źródeł planety miasta chyba należy szukać w cyklu „Fundacja” Isaaca Asimova i jego Trantorze. Zresztą w „Gwiezdnych Wojnach” znalazłoby się jeszcze kilka zapożyczeń z „Fundacji”.

Archiwum wiadomości dla działu "Mroczne widmo"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.