Zemsta Sithów

Ahmed Best w E3...

Dark Horizons
14

Jak donosi serwis Dark Horizons Ahmed Best, czyli Jar Jar Binks pojawi się w Epizodzie III. Tylko, że Best na planie zdjęciowym spędzi tylko 16 dni, to mniej niż było w przypadku AOTC, ale tam nie grał tylko Jar Jara. Pojawił się także w Klubie Outlander. Nie ma co liczyć na to, że Jar Jar będzie postacią pierwszoplanową.

Fanowski zwiastun E3

George Stark
11

George Stark podesłał mi znalezioną w internecie zajawkę trzeciego epizodu, oczywiście fanowską. Zajawkę możecie obejrzeć tutaj. Jest to plik AVI skompresowany DivXem, a całość zajmuje 3,5 MB.
Inny fanowski zwiastun, zrobiony z klocków LEGO dostępny jest tutaj.

Rzecz o Jar Jarze i Padme...

Galactic Senate
1

W sieci pojawiły się kolejne spekulacje, które jakoby pochodzą od Lucasowców, ale raczej wyglądają na kolejne domysły fanów. Tym razem dotyczą one przeznaczenia Jar Jara i Padme. Mogą to być potencjalne spoilery: Jar Jar Binks miał być w kolejnych epizodach bardziej dorosły i udowodnić swą przydatność w scenariuszy. W AOTC pośrednio powołał Imperium, co go zatem czeka w E3? Wiemy, że na pewno nie zginie (wiecej >>>). Czy zatem będzie jeszcze w jakiś sposób przydatny, ale drugiej stronie, nie Imperium? Jak donoszą fanowskie pogłoski, tak. Kto wie, ale to może Jar Jar Binks będzie odpowiedzialny za ukrycie Luke’a i Lei. Oczywiście po części. Jakoby miałoby to wyglądać tak, że Binks byłby obecny przy porodzie dzieci, a potem je zabrał od Padme do Obi-wana lub Yody, a może ich dwóch. W każdym razie Padme by umarła. Nie wiadomo z jakich przyczyn, lecz miałaby umrzeć tuż po urodzeniu Luke’a i Lei. Z tym, że przed śmiercią zdążyłaby przytulić do siebie Leię, Luke’a już nie. Z jednej strony byłoby to w pewien sposób podobne do sceny śmierci Shmi, a jak wiemy Lucas lubi powtórki. Z drugiej strony w ROTJ Luke mówi, że w ogóle nie pamięta matki, jakby w ogóle jej nie znał. Bo np. nie zdążyła go nawet przytulić. Natomiast Leia mówi, że słabo pamięta matkę, zaledwie kilka obrazów, ale bardziej uczucia. Mówi, że Padme zmarła, jak księżniczka była bardzo mała, co może wiele oznaczać. Zatem Leia mogłaby pamiętać właśnie te kilka obrazów i uczucie matki, która tuli ja do swej piersi. Z drugiej strony to rozwiązanie ma jeszcze inne „zalety”, a mianowicie rozwiązuje całkowicie problem kwestii Padme, żadnych niedopowiedzeń; E3 miał niby wyjaśniać wiele rzeczy, a nie mącić. No a gdyby Padme udała się na Alderaan, to pojawiłby się kolejny problem – Bail Organa, gdyż mogłoby to insynuować romans pomiędzy nimi, może leciutki, ale zawsze. A jak wiadomo, Lucas na wprowadzenie do SW (filmów) czegoś takiego raczej by się nie zgodził. (koniec spekulacji spoilerowych). W każdym razie i tak musimy poczekać dalej na bardziej wiarygodne informacje.

Kolejne plotki o E3

Episode-X
7

Episode-X zaserwował kolejną porcję spolerowych plotek, bezpośrednio odwołujących się do tego, o czym pisaliśmy dwa dni temu. Spoiler Chodzi oczywiście o pojedynki w E3.
Pierwszy to ten Anakin vs Yoda. Yoda ma zranić parę razy Anakina, lecz nadal nie wiadomo jakim cudem przyszły Vader wygra.
Drugi to wielki pojedynek Anakin przeciwko sprzymierzonym siłą Obi-wana i Mace’a Windu, który jak wiadomo szybko opuści świat. Tyle, że już wcześniej Samuel Leroy Jackson mówił, że odejdzie w blasku chwały. No i faktycznie, jak donoszą na Episode-X, ma tak być. Mace odda swe życie pozwalając Obi-wanowi uciec.
Trzeci to już Obi-wan vs Anakin. Obi-wan będzie uciekać przed Anakinem, stąd te różne lokacje. Trochę jak w TESB. W końcu Obi-wanowi uda się uciec, lekko raniąc Anakina. I tu pojawia się najlepsza rzecz, a mianowicie, iż poważnie Anakina uszkodzi dopiero ... Imperator!
(koniec spoilera). Informator Episode-X twierdzi, że ma w zanadrzu jeszcze jedną i to bardzo dużą wiadomość, lecz nie zdradzi jej aż do lata.

Nabór statystów…

TFN
3

Rozpoczął się oficjalny nabór statystów do Epizodu III, do którego zdjęcia ruszają pod koniec czerwca w Australii. Jakby ktoś z Was przypadkiem się tam wybierał i nie miał co zrobić z wolnym czasem niech spróbuje wysłać na adres:
Marianne Jade
Maura Fay Group
1 – 7 Bellevue Street,
GLEBE NSW 2037
zgłoszenie, do którego dołączy swoje zdjęcie, życiorys a także swoje wymiary (szczególnie wysokość). Agencja ta ma także swoją stronę internetową:
http://www.maurafay.com.au/casting/casting_frameset.html.

Powrót Chewiego...

StarWars.Com
7

Prawie rok temu (więcej >>>) na oficjalnej podano, że Lucas rozważa wprowadzenie klasycznych postaci do Epizodu III. No i dziś stało się, mamy oficjalne info (a może pierwsze oficjalne). W Epizodzie III pojawi się Chewbacca. To nie spoiler, bo samo stwierdzenie pojawi się może bardzo wiele oznaczać, od roli pierwszoplanowej do mignięcia w Senacie. To jednak nie koniec, Chewie będzie zrobiony w tradycyjny sposób i ponownie wcieli się w niego Peter Mayhew, który odegrał rolę najsłynniejszego Wookiego w Trylogii. Wydaje mi się, że pojawienie się Chewbaccy ma być sposobem na wyjaśnienie i powiązanie wielu wątków sagi - mówi Mayhew. Trzeba dodać, że w ANH Chewie ma już prawie 200 lat, więc w E3 nie będzie z nim większych problemów.



Poza Chewbaccą wrócą także oba droidy – C-3PO i R2-D2, ale to nie nowina. Ważne jest to, że potwierdzono, iż ponownie będą grać ich ludzie, czyli Anthony Daniels i Kenny Baker. Daniels podobnie jak w trylogii i AOTC nie tylko udzieli głosu ale i zagra C-3PO (w TPM udzielał tylko głosu, ponieważ niedokończony C-3PO nie był kostiumem lecz kukiełką). Baker natomiast, jak mówi Lucas, nada R2-D2 element człowieczeństwa. Jak wiemy „kostium” już jest w Sydney.
Na Forum toczy się dyskusja o powrocie Chewbaccy.

Kolejne plotki o E3...

Episode-X
23

Episode-X, powoli wraca do życia, dostarczając nam kolejne dawki spoilerowych plotek. A oto i one Spoiler: Pierwsza wiadomość pochodzi od ludzi współpracujących z Nickiem Gillardem, który właśnie szykuje pojedynek. Tyle, że nie będzie on tylko miedzy Anakinem a Obi-wanem, a dołączy do nich Mace Windu (walczyć będzie po stronie Kenobiego, tyle, że niezbyt długo, bo szybko zginie). Sam pojedynek będzie odbywać się w kilku miejscach, w Świątyni Jedi, na dachu drapaczy chmur i w czeluściach Coruscant.
Tymczasem ktoś, kto także pracuje w Lucasfilmie udzielił kilku innych wskazówek. Film miałby się zacząć od wizyty Anakina na Tatooine, gdzie odwiedziłby grób swej matki. Doszłoby także do gorącej wymiany zdań pomiędzy nim, a Owenem Larsem, na temat Wojen Klonów i powodów, dla których Anakin nie powinien na nią wyruszać. Anakin jednak wyruszy, z misją pojmania hrabiego Dooku, żywego. Niemniej jednak go zabije. Osoba, która skasowała dane o Kamino w bibliotece Jedi, to zdrajca Jedi, ale jego imię nie zostanie ujawnione. (przynajmniej na razie, może to furtka na następne epizody). Anakin będzie też walczył z Yodą, którego pokona (acz nie zabije).
(koniec spoilera) Więcej rzeczy pojawi się dopiero, gdy Lucas oficjalnie skończy scenariusz.

Kolejne inowacje w E3

TFN
1

Niedawno pisaliśmy o nowych programach, które mają ułatwić prewizualicję Epizodu 3 (więcej >>>). Teraz ILM szykuje jeszcze jedną zmianę, komputery bazujące na nowych procesorach AMD - OPTOTRONACH. O ograniczeniach tradycyjnej elektroniki i krzemu mówi się od lat. Ciągle unosi się obawa, że pewnego dnia nie będzie możliwości zrobienia szybszego mikroprocesora. Naukowcy już w połowie lat 90. mieli zaawansowane pomysły na to, co może zastąpić tradycyjną elektronikę. Nanotechnologia? Komputery kwantowe (nad którymi prace trwają np. na Politechnice Wrocławskiej), czy zastosowanie logicznych układów optycznych. I to właśnie one po części mają być użyte w produkcji III epizodu. Są to komputery kolejnej generacji, gdzie standardowe bramki logiczne zamieniono na wykorzystujące laser bramki optyczne. Tak przynajmniej miało być. Optotrony firmy AMD szły w tym kierunku i posiadają kilka różnych technologii, żywcem wziętych z pomysłów komputerów optycznych, niemniej jednak nowe mikroprocesory są w pełni 64 bitowymi, bez 32bitowej adresacji. Stacje robocze oparte na procesorach optycznych mają być dostarczone firmie JAK – jednej z kompanii George’a Lucasa, która współtworzy Epizod III. Ta nowa i wydajna technologia powinna w radykalny sposób przyśpieszyć działanie programów wspomagających tworzenie filmu. Ważnym elementem jest to, że o rozwiązaniach optycznych mówi się od lat, ale dotychczas w praktyce nie były używane. Jeden z szefów firmy AMD, twierdzi, że po części to wina klientów, którzy nie byli dotychczas zainteresowani tą technologią. Natomiast menedżer z IBMa dodaje, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż teraz ta technologia wejdzie do użycia szybciej niż cokolwiek przedtem. Po prostu agresywnie zawojuje rynek, bo takie są wymagania. Cóż zobaczymy. Miejmy nadzieję, że w E3, dzięki tej prewizualiacji, nie będzie potrzeba komputerowo zmieniać miejsca w które skierował swe oczy Anakin, jak to było w TPM.

Epizod III zgodnie z planem

StarWars.Com
8

W najnowszym numerze Homing Beacon, czyli newsletterze oficjalnej, pojawiło się kilka ciekawych informacji. Jak twierdzi Rick McCallum, rezydujący obecnie w Australii, już w przyszłym tygodni dostaną pierwszą wersję scenariusza do Epizodu III Gwiezdnych Wojen. Wszyscy są bardzo ciekawi jak on będzie wyglądać. A czasu jest niewiele, bo już za 2 miesiące ruszą zdjęcia do filmu. Zdjęcia rozpoczną się 30 czerwca a zakończą gdzieś we wrześniu. Jednakże wiele prac nad przygotowaniami już jest w toku, gdyż Lucas udzielił już wielu wskazówek i informacji swoim pracownikom.
Lucas będzie nadal pracował nad scenariuszem, poprawiał go, ulepszał. Historia którą chce opowiedzieć, wciąż tkwi w jego głowie. Cała masa szczegółów to jego zamysł, bez jakiejkolwiek interwencji ze strony kogokolwiek. Ale z tego co mówi Rick, najbardziej Lucasa zajmuje powiązanie tego co napisał z IV Epizodem. Kto wie, może logiczne przejście między epizodami może się okazać dla nas pewnym zaskoczeniem.
Aktorzy do Australii nie przybędą przed latem (a dokłądniej zimą, bo to południowa półkula), ale Nick Gillard już spotkał się z Haydenem i Ewanem w USA. Hayden niebawem pojawi się na krótko w australijskich studiach Foxa, gdzie rozpocznie intensywny trening, natomiast McGregor pojawi się tam dopiero za 4-5 tygodni. Wtedy rozpoczną się też główne prace nad sekwencjami walki, które zdaniem Gillarda będą niesamowite.

Ewan McGregor o walce

TFN
6

Na TFN zacytowano kawałeczek wywiadu z Ewanem McGregorem (Obi-Wanem). Cokolwiek by pisać, jest to swego rodzaju spoiler (użyj myszki):Maxim: Czy możesz powiedzieć coś o fabule E3?
Ewan: Nie wiem wiele na ten temat, ale wygląda na to, że Hayden i ja będziemy mieli wielką walkę. Z tego, co wiem, nie zostało to jeszcze napisane w scenariuszu.
(koniec spoilera) Wywiad pojawił się w Maximie z tego miesiąca. Amarykańskim wydaniu oczywiście.

Grafika komputerowa następnej generacji....

TFN
3

Jak donosi „The Sydney Morning Herald” Industrial Light and Magic szykuje się do kolejnej rewolucji technologicznej. Przez wiele lat stworzony przez ILM Tyranozaur w Parku Jurajskim wydawał się być szczytowym osiągnięciem. Do czasu „Mrocznego Widma” gdzie całkowicie pomieszano postaci cyfrowe i prawdziwe. Jednakże pojawił się pewien problem – aktorzy, nie zawsze wiedzieli jak w takiej sytuacji się zachować. Być może przy Epizodzie III to się zmieni. Na razie często kręcono sceny z udziałem aktora (np. Ahmed Best udawał Jar Jar Binksa), tylko po to, by prawdziwi aktorzy się zorientowali w scenie, a potem kręcono dubla, bez aktora grającego postać wygenerowaną komputerowo. Niemniej jednak sprawiało to potem pewne trudności i dla aktorów, ale też dla animatorów. A co by było, gdyby rozwinąć proces animatyki? To właśnie szykuje ILM. Następna generacja komputerowej animacji ma powstawać w locie. Czyli parę minut po nakręceniu sceny będzie można obejrzeć ją już z wygenerowanymi postaciami czy scenografią. Oczywiście nie będzie to już finalna wersja, gdyż efekt będzie pozbawiony wielu szczegółów, a także miał mniejszą rozdzielczość, ale powinno zdecydowanie ułatwić proces powstawania takich filmów. ILM postawił sobie poprzeczkę wysoko, chce by niebawem wszystkie filmy powstawały przy użyciu tej technologii. Zatem, czy zostanie ona użyta po raz pierwszy w Epizodzie III? Dziś jeszcze trudno jednoznacznie powiedzieć tak czy nie.
A że to nie jest tylko czcze gadanie można się przekonać po posunięciach ILMu. Przygotowując się do filmów z grafiką komputerową następnej generacji ILM już wcześniej przerzucił się nie tylko na kamery cyfrowe, ale też i cyfrową obróbkę. Ale już podczas produkcji Ataku klonów, ILM przestawił się z graficznych stacji roboczych firmy Silicon Graphic, na wieloprocesorowe stacje robocze Della oparte na procesorach firmy Intel (dokładnie na Pentium 4). Mało tego, zmieniono także system operacyjny na Linux. Trzeba dodać, że stacje graficzne Silicona pracują najczęściej pod kontrolą systemu IRIX, który jest bardzo rozbudowaną pod potrzeby graficzne wersja Unixa. Linux był w założeniu mocno uproszczonym Unixem. I choć Linuxowi daleko do Irixa, okazało się, że wszystko działało 4 razy szybciej niż na maszynach Silicona. Mało tego, okazuje się, że to co przez wiele lat było zaletą systemu Irix – jego rozbudowane funkcje i specyfika, stają się zbędnym balastem. „Minie jeszcze trochę czasu zanim on dorośnie [Linux], ale już dziś jest doskonały do naszych zastosowań” – powiedział Cliff Plumer, szef działu technologicznego w ILM.
Ponieważ Linux to system otwarty, więc można go rozbudowywać i dla ILMu to chyba było najważniejsze. Już powstał ich własny format plików OpenEXR, po raz pierwszy wykorzystany w produkcji Harry’ego Pottera. I to właśnie z rozwojem tego formatu ILM wiąże przyszłość i kolejną generację grafiki komputerowej.
Na koniec warto jeszcze dodać, że ILM wcześniej stworzył podstawy oprogramowania, które dziś jest powszechnie uznane za standard. Tym programem jest chociażby RenderMan. Obecnie wydany pod sztandarami Pixara, ale bez tego programu trudno sobie wyobrazić nie tylko prequele, ale też „Shreka”, „Potwory i spółka”, „Władcę Pierścieni”, „Gladiatora” i znaczną większość współcześnie produkowanych filmów. Czy i tym razem ILM zrewolucjonizuje rynek? Zobaczymy.
Jedno jest pewne, jeśli po raz pierwszy tę technologię wykorzysta się w Epizodzie III, to znów przejdzie on do historii, jako ten, który zmienił oblicze kinematografii, przynajmniej pod względem technicznym. Ale istnieje jeszcze jedna zaleta tej sytuacji. Mianowicie kamery cyfrowe nie były dziełem ILMu, więc drugi ważny film, kręcony tą technologią był pierwszym wprowadzonym na ekrany (francuski „Vidocq”). Tym razem istnieją bardzo duże szanse, że nikt ILMu nie wyścignie, a E3 będzie nie tylko pierwszym filmem w którym wykorzystano tę technologię, ale też pierwszym, w którym jej efekty zaprezentowano.

Jeszcze o cyfrówkach...

StarWars.Com
0

Kontynuując swe pionierskie osiągnięcia w dziedzinie cyfrowej kinematografii, Lucasfilm już podczas pierwszych zdjęć do Epizodu III, które rozpoczną się latem tego roku, będzie używać najnowszych kamer cyfrowych HD firmy Sony.
"Gwiezdne wojny: część II - Atak klonów" ustanowiły nową jakość, był to pierwszy wysokobudżetowy film kręcony w całości bez użycia taśmy filmowej. Tu należy dodać, że technologia cyfrowa w chwili obecnej najbardziej przyjęła się w kinie niskobudżetowym i niezależnym. Nawet w Polsce wiele spośród filmów offowych jest kręconych właśnie na cyfrówkach. Chociażby nagradzany na wielu festiwalach film "Złom" Radosława Markiewicza.

I choć "Klony" były pierwszym filmem, który kręcono w tej technologii, to nie były pierwszym filmem który pojawił się na ekranach kin. Tyle, że o tym nie pisze już oficjalna strona "Gwiezdnych wojen". W tym "wyścigu" Lucasa prześcignęli Francuzi i ich film Vidocq, który uznawany jest za pierwszy wysokobudżetowy film w całości nakręcony techniką cyfrową.

W Polsce technikę tę używano realizując "Show". To jest doskonała kamera. W naszych warunkach bardzo wygodna. Tradycyjny negatyw jest tak drogi, że musimy przez cały czas ograniczać się jego ilością. Musimy tak inscenizować swoje filmy i musimy tak opowiadać żeby oszczędzać każdy metr taśmy. Tymczasem w przypadku kamery cyfrowej HD takich ograniczeń nie ma. Ładujemy do niej kasetkę i nie dość, że mamy wspaniały obrazek, to jeszcze możemy opowiadać tak jak chcemy - mówił w wywiadzie dla Stopklatki Maciej Ślesicki.

Jesienią wejdzie do naszych kin "Pornografia" Jana Jakuba Kolskiego, będąca adaptacją dzieła Witolda Gombrowicza. I ta produkcja kręcona była kamerą cyfrową. Po zmontowaniu gotowy film przetransferowany został na taśmę światłoczułą i w takiej postaci prezentowany będzie w kinach (twórcy chcą by "Pornografia" pokazana została w Cannes). Wielkim zwolennikiem kamery cyfrowej HD jest zarówno Jan Jakub Kolski jak i Krzysztof Ptak, autor zdjęć do "Pornografii". To nie jest popularna kamera cyfrowa znana z niezależnych produkcji. Kamera cyfrowa HD daje obraz tej samej jakości co taśma filmowa. Są na to parametry fizykalne. Ma taką samą szerokość fotograficzność, tę samą zdolność rejestrowania szczegółów, tę samą ostrość przy czym potrzebuje znacznie mniej światła - powiedział Stopklatce Jan Jakub Kolski. Krzysztof Ptak pracował już z tą kamerą dlatego zna doskonale jej możliwości. Dodatkowo przed rozpoczęciem zdjęć do "Pornografii" przeprowadzono specjalne próby, które utwierdziły wszystkich, że wybór tego sprzętu jest właściwy. Nakręciłem tą kamerą kilka reklam oraz część zdjęć do filmu Piotra Trzaskalskiego "Edi". W przypadku "Pornografii" zależało nam na wykorzystaniu tej kamery ponieważ gwarantuje ona zadowalającą nas głębie ostrości - powiedział nam Krzysztof Ptak. Wykorzystanie kamery cyfrowej, to również oszczędność na taśmie. Zdaniem operatora nawet czterdziestokrotna. Jak widać kamery HD zadomowiły się na dobre w naszym kinie.

W każdym razie "Atak klonów" był pierwszym wysokobudżetowym filmem kręconym (acz nie nakręconym) za pomocą cyfrowych kamer o wysokiej rozdzielczości (HD). W tym czasie Sony nie próżnowało i już dziś jest gotowa do wypróbowania nowa generacja kamer. Wśród nich są HDC-F950 HD, HDCAM SR w wersji przenośnej (SRW-1) i studyjnej (SRW-5000), oraz specjalnie stworzona, współpracująca z kasetami wideo seria BCT-SR. Kamery i sprzęt dostarczy firma Plus8Digital, a soczewki Fujinon.

Epizod III z pewnością złamie kolejne granice możliwości kamer cyfrowych, ale były one łamane jeszcze w czasie AOTC, kiedy to już w post produkcji używano coraz to nowszych osiągnięć techniki. Tak będzie i z Epizodem III, który nie tylko mocno wpłynie na kształt sagi, lecz także i technologii cyfrowej.
Kamery drugiej generacji jak HDC-F950 oferują zapisywanie nieskompresowanych obrazów w rozdzielczości 1920x1080 w 4:4:4 RGB (kolory). Inną z dodatkowych funkcji jest możliwość zmiany tworzenia ilości klatek od 1 do 24 na sekundę, co z pewnością można wykorzystać do nadania większej dynamiczności akcji.
Jak stwierdził jeden z wiceprezesów Sony, nowy sprzęt, nie tylko kamery, ale też cyfrowy sprzęt wspomagający post produkcje zdecydowanie ułatwi twórcą sagi nie tylko same zdjęcia, ale też zdjęcia miniatur czy pracę z zielonym/niebieskim ekranem, które to w całości są centralną częścią Gwiezdnej Sagi.
Pierwszy (cyfrowy) klaps na planie Części III padnie już w czerwcu tego roku, w studiach Foxa w Australii.

Lucas i McCallum w E3?

StarWars.Com
0

W cyklu „Zapytaj Radę Jedi”, zadano Rickowi McCallumowi pytanie, czy w Epizodzie III będzie można zobaczyć go lub też samego George’a Lucasa choć przez chwilę na ekranie? Rick odpowiedział: „Nie. Lucas mi nie pozwoli”. Dodał, też, że mogłoby to zrujnować jego „wspaniałe” wystąpienie w TPM, gdzie grał kuriera na Naboo. Mało tego Rick był już wtedy „doświadczonym” aktorem i weteranem SW, ponieważ zagrał szturmowca w wersji specjalnej ANH (w scenach dokręcanych). Trzeba też, dodać, że twierdzi, iż jego ręka pojawiła się na chwilę w AOTC. Natomiast George, jak twierdzi McCallum, nie jest zainteresowany pokazywaniem się przed kamerą, ale kto go tam wie.

Pierwszy „aktor” w Sydney...

Moviehole
3

Jak donoszą spece od wywiadu z Moviehole, do Sydney zawitała już skrzynka, w której znajduje się R2-D2. Nie chodzi oczywiście o Kenny’ego Bakera, który niedawno jeszcze był w Nowej Zelandii, ale o samą makietę robota, w której siedzi Baker. Zatem coraz więcej rzeczy jest już przewożonych do Austalii. A zdjecia rozpoczną się już za trochę ponad 2 miesiące.

Sansweet o E3

TFN
0

Steve Sansweet w wywiadzie dla SithClanu napomknął kilka faktów o E3, choć nie wiele nowego. Po pierwsze potwierdził, że E3 będzie trwać mniej więcej tyle samo co inne części sagi i nie ma co liczyć na dłuższy film. Po drugie powiedział, że jeszcze jest za wcześnie by ktokolwiek mógł przeczytać scenariusz, nad którego kolejnymi wersjami pracuje Lucas. Rick McCallum obecnie urzęduje w Australii. Sanwseet stwierdził, że podczas kręcenia E3 będzie w Australii przez jakiś czas. Casting do głównych ról jest już dawno zakończony, natomiast do tych trzecioplanowych rozpocznie się tuż przed zdjęciami i będzie w praktyce tylko w Australii. Niestety Sansweet nie potrafił powiedzieć, które z klasycznych postaci pojawią się na chwilę w E3. Natomiast kazał uważnie obserwować oficjalną, gdyż może już wkrótce zaczną uzupełniać Databank o E3 (pewnie bardziej podstronę).

Kenny Baker i jego nadzieje na E3...

TFN
2

Kenny Baker, czyli odtwórca roli R2-D2 udzielił niedawno wywiadu „The New Zealand Herald”, w którym opowiedział trochę o swoich oczekiwaniach i nadziejach względem E3.
Baker stwierdził, że z pewnością pojawi się w Australii w lecie tego roku, ale nadal nie ma pojęcia jaki będzie jego udział w filmie. Zresztą przyznał, że nie wie na jego temat praktycznie nic, „Nie zdziwiłbym się gdyby tam się pojawiły dzieci Wookie albo coś w tym rodzaju”, mówi aktor.
Kenny dodał też, że on osobiście woli starą trylogię, ale w E3 pokłada bardzo duże nadzieje. Wierzy, że George Lucas zbliży się bardziej do klimatu klasycznej trylogii, gdzie aktorzy pełnili ważniejsza rolę niż grafika komputerowa. Dodał też, że ufa, iż dzięki temu E3 byłby bardziej realistyczny.

David Prowse o Vaderze...

TFN
12

Przebywający niedawno w Birmingham, w Angli,David Prowse, czyli ten aktor, który grał ciało Dartha Vadera, w klasycznej trylogii, przyznał, że na dzień dzisiejszy nie dostał propozycji, aby zagrał Vadera raz jeszcze. Jednak potwierdził on udział Jamesa Earla Jonesa w E3. Powiedział, że SpoilerJames Earl Jones ponownie podłoży głos pod Dartha Vadera, ale tym razem tylko, a może aż na 8 minut (wcześniej była mowa o pięciu). Wyjaśnił też, że nie chodzi o 8 ostatnich minut filmu, ale 8 minut tekstu mówionego przez Jonesa. Jak się doda małomówność Vadera, to może bardzo wiele znaczyć.(Koniec spoilera). Jedno pytanie pozostaje otwarte. Skąd tak dokładnie wiadomo ile czasu ma to trwać. Czyżby jednak już coś przygotowano na potrzeby E3?

Wczesny montaż...

StarWars.Com
1

W najnowszym newsletterze z oficjalnej znalazł się ciekawy artykuł o montażu E3. Otóż choć nie nakręcono jeszcze ani jednego ujęcia do finalnej części nowej trylogii, to już rozpoczęto wczesny montaż. Jak to możliwe? A no właśnie cały haczyk leży w animatyce. Właśnie dzięki tej technologii zatarła się granica między preprodukcją, produkcja i postprodukcją. Korzystając z niej tworzy się ruchome storyboardy (czyli rozpiskę scenariusza), która z czasem jest zastępowana przez finalną animację czy zdjęcia. Nad całością ekipy czuwa Dan Gregoire. Ekipa mająca do dyspozycji 11 komputerów już odkrywa wizje artystyczne Epizodu III. Trzeba dodać, że nie są to żółtodzioby, a weterani, którzy w większości mają na swym koncie przynajmniej AOTC, a wielu też i TPM. Tworząc te ujęcia wstawia się tam już wczesne wersje (często pozbawione szczegółów) postaci czy pojazdów. Jednakże nawet całe sceny mogą być jeszcze zmienione, w tym także ich długość czy same ujęcia. Część ujęć pomaga montować sam Ben Burtt, który zapewne zmontuje też finalną wersję filmu. W wielu scenach brakuje jeszcze finalnej wersji scenariusza, więc w tych animatycznych, gdzie za aktorów robi często ten, kto jest akurat wolny, często dialogi wymyślane są na poczekaniu, a i dodana muzyka bywa przypadkowa.

George Lucas o E3

TFN
7

George Lucas niedawno gościł w amerykańskim programie „The Directors”, w którym to opowiadał między innymi o Epizodzie III. Powtórzył tam, że E3 będzie mroczniejsza wersją Gwiezdnych Wojen, ale nie tak mroczną jak filmy Quentina Tarantino. Lucas stwierdził, że nie wie jak odbiorą film widzowie. Liczy, że będzie on popularny wśród fanów, ale nie ma pewności czy spodoba się on szerszej publiczności. Flanelowiec spodziewa się, że kolejna część sagi nie będzie już takim finansowym sukcesem jak poprzednie. Ale nic to, stwierdził Lucas, w końcu ma do opowiedzenia historię. Stwierdził, że on widzi „Gwiezdne Wojny” jako jeden film w sześciu cześciach, który trwa dwanaście godzin. Twórca nie postrzega tych filmów indywidualnie, jak kolejnych odcinków, ale jako jedną spójną całość.
Lucas skarżył się, że nie za bardzo potrafi robić różne rzeczy na raz. Reżyserowanie, produkcja, pisania scenariusza i nadzór nad wszystkim, to co jest domeną jego wybitnych przyjaciół – Spielberga i Coppolli – Lucasa doprowadza do szewskiej pasji.
Lucas wyraził też nadzieje, że wiele lat po E3 wszyscy spojrzą na niego trochę innym okiem niż teraz. Ma nadzieje, że wiele aspektów, zwłaszcza prequeli, które teraz denerwują ludzi, za jakiś czas odejdzie w niepamięć. A patrząc na tę, skończoną i spójną sagę, będzie można spojrzeć na nią przez pryzmat fascynacji i jej wpływu na kulturę masową.

Archiwum wiadomości dla działu "Zemsta Sithów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.