Przebudzenie Mocy

Plakat Przebudzenia Mocy - kiedy ?

StarWars7News
4


Warwick Davis, 44-letni aktor, który w Powrocie Jedi wcielił się w Ewoka Wicketa, był ostatnim oficjalnie ogłoszonym członkiem obsady Przebudzenia Mocy. Niedawno w wywiadzie aktor krótko opowiedział o nadchodzącym filmie, okazując swoje wielkie podekscytowanie nowym projektem z Gwiezdnej Sagi.

"Najbardziej ekscytuje mnie szansa na ujrzenie członków starej obsady na plakacie. Jestem fanem Gwiezdnych Wojen od czasu kiedy pierwszy film (Gwiezdne Wojny Epizod IV: Nowa Nadzieja) wszedł na ekrany w 1977 roku. Czuje, że jest to niezwykły moment. ".
Dodatkowo Warwick zagrał kilka ról w Epizodzie I: Mrocznym Widmie, m.in. Greedo the Elder.

Czy była to podpowiedź co ujrzymy na plakacie Przebudzenia Mocy? Informator serwisu StarWars7News, który podobno jest właścicielem kina, stwierdził, że pierwszy plakat Epizodu VII pojawi się w kinach już w styczniu 2015 roku.

Ze względu na to, że teaser trailer nie zaprezentował nikogo z obsady klasycznej Trylogii, wielu ludzi twierdzi, że pierwszy plakat również może obrać podobny kierunek promocji. Oczywiście, Warwick mógł jedynie przypuszczać, jednak pierwszy plakat z obsadą z klasycznej trylogii byłby czymś naprawdę specjalnym dla fanów.

Jak na razie nie wiadomo w jaką rolę w Przebudzeniu Mocy wciela się Warwick Davis, jednak wiele wskazuje na to, że nie będzie grał znowu Ewoka.

Koncepty Hana Solo i Chewiego z The Force Awakens

MakingStarWars
17

W sieci ukazały się nowe koncepty z VII Epizodu Gwiezdnych Wojen. Jak widać pudełko tajemnicy J.J. Abramsa nadal nie jest szczelne. Tym razem nowe koncepty przedstawiają dwie postaci z Klasycznej Trylogii. Chodzi o Hana Solo oraz Chewbaccę.
Koncepty można obejrzeć poniżej.


Poprzednie dwa koncepty przedstawiające Hana Solo w Epizodzie VII możecie obejrzeć tutaj>>> oraz w tym miejscu>>>.

Koncepty Kylo Rena

CBM, IndieRevolver
26

Skrzynka tajemnicy J.J. Abramsa ponownie ma przeciek. Tym razem w sieci pojawiły się koncepty nowej postaci, stworzonej specjalnie na potrzeby Trylogii Sequeli. Chodzi o tajemniczego złoczyńcę z Przebudzenia Mocy - Kylo Rena, którego pierwszy raz mogliśmy zobaczyć w teaserze Epizodu VII. Podobno w Kylo Rena wciela się Adam Driver. Więcej o postaci pisaliśmy tutaj>>, natomiast zdjęcie promocyjne Kylo Rena prezentowaliśmy tutaj>>>.
Koncepty można obejrzeć poniżej.


W sieci pojawił się również fan art prezentujący Kylo Rena bez maski.

Przebudzenie plotek, a zwiastun w polskich kinach

6

Zaczynamy jeszcze od zwiastuna zajawkowego. Po pierwsze będzie można go u nas obejrzeć w kinie już 25 grudnia wraz z wszystkimi kinowymi nowościami, które wchodzą tego dnia na nasze ekrany.

Po drugie YouTube podał niedawno listę najpopularniejszych i najczęściej oglądanych na tym serwisie zwiastunów filmowych 2014. Na drugim miejscu znalazło się „Przebudzenie Mocy” z 81 milionami wyświetleń (na samym tylko YouTubie). Na pierwszym miejscu znalazł się zwiastun „50 twarzy Greya” wyświetlony 93 miliony razy. Na dalszych znalazły się takie filmy jak „Interstellar”, „Głupi czy głupszy bardziej”, „Hobbit: Bitwa Pięciu Armii” czy „Avengers: Czas Ultrona”.

Tymczasem teaser VII Epizodu dostał już kategorię G (czyli mogą oglądać go dzieci). Ta kategoryzacja jest konieczna, by film można było w USA puszczać w kinach, więc jak widać zwiastun nadchodzi wielkimi krokami. Możliwe, że zostanie on dołączony do „Hobbita”, ale o tym chyba byśmy już usłyszeli lub do „Tajemnic lasu”, które wchodzą w święta. Natomiast na jednej z imprez Disneya zapowiedziano zwiastun w wersji 3D. Niestety, na tę chwilę nie mamy zbyt wielu informacji na jego temat. Być może była to konwersja lub po prostu wyświetlono zwiastun w 2D.

Jak widać, mieliśmy nosa co do George’a R.R. Martina. Skoro popularny autor nie napisał o zwiastunie nic na swoim blogu, to znaczy, że cała informacja o tym, iż go zainspirował brzmi jak plotka. Martin osobiście ją zdementował, mówiąc, że z sagi to podobały mu się tylko dwa najstarsze filmy.

Swoją drogą plakatu na razie nie ma, ale jest oficjalny obrazek promujący „Przebudzenie Mocy”. Wykorzystało go „Entertainment Weekly”, a podesłał Disney. Niestety dla nas, bazuje on mocno na tym, co widzieliśmy w zwiastunie i nic nowego nie pokazuje.

Tymczasem Disney i Lucasfilm zajęły się rejestrowaniem nazw własnych i powiązanych domen. Niektóre z nich są już nam znane – BB-8, Kylo Ren i Poe Dameron. Wśród nich znalazła się też jeszcze jedna kapitan Phasma. Przez chwilę zastanawiano się czy to aby na pewno z „Gwiezdnych Wojen”, a nie innego filmu. Przeszukano Internet i znaleziono jedynie fanfic „Tarkin’s Fist” w którym to imię się pojawia. Dziennikarze jednak doszli do wniosku, że jest ono związane z TFA a dokładniej tak podobno ma się nazywać postać grana przez Gwendoline Christie. Cóż poczekamy na oficjalne potwierdzenie.

Wraca też temat powiązania z serialem „Rebelianci”. Bardziej należy to traktować jako fanowską spekulację niż poważną plotkę, ale kto wie. Otóż w serialu (i książkach powiązanych) pojawia się postać czarnoskórego Zare Leonisa, który przyłącza się do Imperium na Lothalu. Niektórzy sugerują, że Leonis może być przodkiem Finna. Inni raczej wskazują na Landa.

Ponownie wraca temat Maisie Richardson-Sellers. Tym razem aktorka, udzielając wywiadu, sama potwierdziła swój udział w „Przebudzeniu Mocy”. Opowiedziała też trochę o sobie, pochodzi z rodziny aktorskiej, zaczynała w teatrze, a Epizod VII to jest jej pierwsza filmowa przygoda. I tu robi się ciekawie, bo występowała w teatrze w Oxfordzie, tam znalazł ją jej przyszły agent. Następnie aktorka brała udział w castingu do nowego filmu i jak widać przeszła. Sama mówi, że niewiele na ten temat może na razie powiedzieć, ale wynika z tego, że poza Pipem Andersonem i Crystal Clarke ten wielki casting wyłonił jeszcze kilka nazwisk. Niestety nic nie powiedziała o roli, wspomniała tylko, że „Gwiezdne Wojny” oglądała nie raz. Nadal jednak nie wiemy jak dużą rolę odgrywa Maisie.

Ciekawą historyjkę opowiedział też Oscar Isaac, który jak twierdzi jest fanem sagi, ale zna dużo bardziej zaangażowanych. Są to jego brat, jego kuzyn i przede wszystkim jego wujek. Wujek podobno prawie zmarł na zawał jak się dowiedział, że Oscar dostał rolę w Epizodzie VII. Zresztą to chyba on z nich wszystkich jest najbardziej wkręcony w sagę. Oscar postanowił więc zaaranżować jego wizytę na planie, na co zgodził się J.J. Abrams, którzy przygotował małą niespodziankę wujkowi. Otóż, jak ten tylko pojawił się w Pinewood, to zaraz potraktowano go jak statystę i zagoniono do roboty. Tak więc wujek Isaaca jest w filmie. Niestety, nie zdradzono co dokładnie ten wujek robi.

Andy Serkis natomiast sprostował kilka rzeczy. Po pierwsze jego głos w zwiastunie jest niezmieniony w żaden sposób. Serkis w dodatku zagra jedną rolę w filmie, nie dwie lub więcej, jak niedawno sugerowano. Sam aktor jednak nie mógł potwierdzić, czy zobaczymy jego twarz na ekranie, czy nie. Swoją drogą to samo może tyczyć Pipa Andersona i Lupity Nyong’o. Andy natomiast nie chciał nic mówić na temat swojej postaci i jaką rolę odgrywa ona w akcji. Kathleen Kennedy i J.J. Abrams powiedzieli Serkisowi, że jego głos będzie w zwiastunie, ale aktor nie do końca wiedział, co to znaczy. Skończyło się faktycznie na tym, że tylko on ma kwestie mówione. Rozbawiło go natomiast pytanie o to czy przewodzi grupie akrobatów. Odniósł się też do tytułu „The Ancient Fear”, mówiąc, że na planie używali tylko określenia Epizod VII, do momentu w którym zdradzono oficjalny tytuł. Przyznał też, że nie było go na planie w momencie gdy Harrison Ford miał wypadek, a także o tym, że próba wykradzenia informacji choćby przez drony to ciężka sprawa. Mówił, że cała ta sekretność jest związana z wielkimi oczekiwaniami i nie chcą nikomu psuć zabawy.

Dokładnie rok do premiery „Przebudzenia Mocy”

66

Od premiery „Przebudzenia Mocy” dzieli nas dokładnie rok. To bardzo dobry moment, by podsumować to, co już oficjalnie wiemy na temat tego filmu.



O trzeciej trylogii było głośno od lat, ale przede wszystkim w plotkach i pogłoskach. Nowe filmy wracały w mediach i jeszcze szybciej te informacje dementowano. Czasem nawet Lucasowi udało się nas ściemniać. Więcej na temat tamtych plotek przeczytacie tutaj. Natomiast warto dodać dwie rzeczy. W latach 80. Mark Hamill w jednym z wywiadów wspominał, że Lucas planuje trzecią trylogię i myśli by zacząć to gdzieś w 2011. Jak wiemy, faktycznie w tym czasie George zaczął pracę nad filmem i pisał go, a także zaczął spotykać się z aktorami. Z drugiej strony Supershadow na swojej stronie jeszcze 10 lat temu informował, że produkcja Epizodu VII ruszy w 2014. Faktycznie prawie tak było. Preprodukcja i pisanie scenariusza trwało już wcześniej, J.J. Abrams nadzorował wszystko od początku 2013, jednak najważniejsze prace, w tym zdjęcia, rozpoczęły się właśnie w 2014. Bardzo istotne jest, że nowe epizody były już planowane i opracowane zanim doszło do sprzedaży Lucasfilmu Disneyowi. Zdaniem Jetta Lucasa George przymierzał się do nich od pewnego czasu, więc decyzja pewnie gdzieś rodziła się w 2011. Więc jakby wszyscy trafili.

Sam fakt powstania nowej części „Gwiezdnych Wojen” ogłoszono 30 października 2012, wraz z informacją, że Disney kupuje Lucasfilm.



Pierwszą oryginalną historię na nowe epizody napisał jeszcze sam George Lucas. Następnie został wynajęty Michael Arndt. Wpierw rozwinął on historię do ok. 40-50 stronicowego konceptu, a także napisał treatmenty dwóch kolejnych części, potem zabrał się za pisanie scenariusza. W połowie 2013 z nieznanych oficjalnie przyczyn Michael Arndt odszedł z ekipy, a scenariusz poprawiali J.J. Abrams i Lawrence Kasdan. Są tu dwie najbardziej prawdopodobne teorie, albo Arndt skończył swoją część i twórcy przejęli po nim pałeczkę, albo doszło między nim a Abramsem do konfliktu o wymowę i kierunek nowego filmu. Żadna z tych teorii nie została potwierdzona.

Końcówka 2012 to gorączkowe poszukiwania reżysera. Ostatecznie został nim J.J. Abrams, który początkowo odrzucił tę propozycję. Zdaniem Jetta Lucasa ten wybór sugerował sam George. Kathleen Kennedy jednak zatrudniła do pomocy jeszcze dwie osoby, Lawrence’a Kasdana i Simona Kinberga, razem z nimi i Arndtem przygotowali zarys fabularny, którym przekonano Abramsa do współpracy. Po drodze pojawiły się plotki, że Abrams był bliski porzucenia roli reżysera w trakcie prac nad filmem. Głównie chodziło o datę premiery. J.J. potrzebował więcej czasu, Disneyowi zależało na szybkiej premierze i liczyli na ma 2015. Abrams chciał trzymać się tradycji premier majowych, ale sugerował rok 2016. Krakowskim targiem Bob Iger przystał na 18 grudnia 2015.

Kolejnym krokiem był angaż filmowców i to trwało dość długo, z całym mnóstwem plotek na temat tego, kto wraca lub nie wraca lub kto chce, a kto nie chce. Oficjalnie pierwszymi potwierdzonymi byli artyści Doug Chiang i Iain McCaig, a następnie kompozytor John Williams, o czym wspomniała Kathleen Kennedy na Celerbration Europe II.



W międzyczasie zaczęły się poszukiwania nowych aktorów. Skończyło się także castingiem otwartym, z którego wyłoniono dwie osoby - Pipa Andersona i Crystal Clarke. Te dwie osoby oficjalnie ogłoszono, ale aktorów z otwartego castingu może być więcej. Sugeruje to chociażby Maisie Richardson-Sellers, która także brała udział w tych przesłuchaniach.

Abrams zaś powoli zaczął kompletować ekipę, co generowało kolejne plotki. Część z nich się sprawdziło. Dan Mindel operator (jeszcze przed potwierdzeniem, że jest oficjalnie zaangażowany w projekt) zaczął mówić o zdjęciach na kamerze analogowej, oraz o wykorzystaniu kamer IMAX (ostatecznie kręcono nimi kilka ujęć). W końcu na prawie pół roku przed rozpoczęciem zdjęć ogłoszono ekipę, a jakiś czas później potwierdzono datę premiery. Następnie zaczęto angażować wielu filmowców do pomocy, w tym między innymi Polkę – Magdalenę Kusowską, która zajęła się projektowaniem kostiumów pod okiem Michaela Kaplana. Przy okazji ekipy zatrudniono też twórców z R2-D2 Builder’s Club, którzy wykonali nowego R2-D2, ale też stworzyli BB-8, tym samym potwierdzono obecność droida w filmie.

Z początkiem roku 2014 zaczęto mówić o tym, że scenariusz jest już ukończony, acz ciągle jeszcze nanoszono poprawki i doszlifowywano go. Zaczęły też się pojawiać plotki o rozpoczęciu zdjęć.

W kwietniu okazało się, że zdjęcia już trwają (ale tylko drugiej ekipy), natomiast filmowcy pracują nad przygotowaniem scenografii na lokacji w Abu Dabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie). W maju ogłoszono główną obsadę. Pojawiło się wielu nowych aktorów, ale wróciły też stare twarze.



16 maja 2014 na planie „Przebudzenia Mocy” padł pierwszy klaps. Dokładniej zdjęcia rozpoczęto w Abu Dabi na lokacji, potem wrócono do Londynu, do Pinewood gdzie powstała większość zdjęć. Poza Abu Dabi, filmowcy kręcili na lokacjach na wyspie Skellig Michael w Irlandii, oraz w Puzzleworld, Greenham Commons i Black Park w Wielkiej Brytanii. Wśród miejsc, gdzie jakoby mogła pojawić się druga ekipa, często wymienia się też Islandię, te informacje jednak nie zostały potwierdzone.

J.J. Abrams wsparł akcję charytatywną UNICEFU, do czego też namawiał fanów. Nagrodą miała być wizyta na planie Epizodu VII. Wygrał D.C. Barnes z Denver, ale co robił dokładnie na planie nie wiadomo. Jednak najbardziej głośno było o wypadku Harrisona Forda, który wstrzymał pracę na kilka tygodni. Od maja z większą lub mniejszą regularnością pojawiają się materiały na temat filmu, czasem są to przecieki, czasem zdjęcia dekoracji, czasem filmiki, które oficjalnie mają na przykład wspierać UNICEF, ale w tle pojawiają się sugestię na temat filmu.

6 listopada 2014 oficjalna potwierdziła zakończenie zdjęć, zdradziła też tytuł filmu – „The Force Awakens”. 25 listopada poznaliśmy jego polskie brzmienie – „Przebudzenie Mocy”. Oficjalny tytuł jest pozbawiony numeru części, ale napis ten pojawi się na początku filmu. Z końcem listopada pojawił się także pierwszy zwiastun zajawkowy, który został bardzo dobrze przyjęty i wciąż cieszy się ogromną popularnością. Wyświetlono go ponad 110 milionów razy.

W grudniu natomiast zdradzono imiona nowych głównych postaci. Niestety na razie bez nazwisk.

Z innych ciekawostek warto dodać, że tytułem roboczym filmu była nazwa „AVCO” co nawiązywało do nazwy kina w którym Abrams po raz pierwszy zobaczył „Gwiezdne Wojny”. Fabularnie wiemy, że akcja ma się dziać jakieś 30 lat po „Powrocie Jedi”, koncentrować się na trójce nowych postaci, której będą pomagać klasyczni już bohaterowie. Nieoficjalnie na temat fabuły wiadomo już znacznie więcej, ale jak to zwykle z plotkami bywa, nikt nie wie na ile jest w tym prawdy.

Na koniec gorsza wiadomość. Otóż przypominamy, że niestety polska premiera filmu będzie przesunięta o tydzień. Na „Przebudzenie Mocy” w naszych kinach przyjdzie nam poczekać aż do 25 grudnia 2015.

Kiedy plakat i inne ploty

9

Zaczynamy od jednej z najważniejszych osób zarządzających obecnie uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, czyli od Boba Igera, prezesa Disneya. Zaczął on opowiadać o parku atrakcji ze „Star Wars”, o którym pisaliśmy nie raz, sugerując, że wszystko trochę się opóźni, ano dlatego, że chcą, by ludzie, którzy tam przyjdą, nie byli rozczarowani. Czym rozczarowani? Ano tym, że park bazuje na sześciu klasycznych filmach, teraz Disney chce, by większy nacisk był położony na sequele i spin-offy. Obecnie mogą się już tym zająć, bo mają pojęcie o tym, co będzie w Epizodzie VIII oraz spin-offach. Następnie Iger przeszedł do tematu zwiastuna, który według jego danych został już wyświetlony 110 milionów razy, a jakby tego było mało, to jeszcze dochodzi 40 milionów odświeżeń przeróbek i parodii. I tu ciekawostka, bo Bob wspomniał, że Disney w ogóle zastanawiał się czy wypuszczać ten zwiastun zajawkowy. Ponoć ostro na ten temat debatowano, bo z jednej strony J.J. Abrams nie lubi pokazywać fragmentów filmu zanim go skończy, z drugiej wszyscy byli świadomi olbrzymiego zainteresowania ze strony fanów. Iger dodał także, że Abrams dużo bardziej polega na fizycznych planach, scenografii i rekwizytach niż grafice komputerowej. Przy tym, jak dodaje szef Disneya, respektują to, co Lucas zrobił zwłaszcza w latach 70., bez czego „Gwiezdne Wojny” nie byłby tym, czym są dziś.

Wczoraj zaś w USA pokazano krótki filmik, który miał wyjawić tajemnice zwiastuna. Jedną z nich był napis na kamizelce Poe Damerona (wspominaliśmy o tym przy okazji analizy zwiastuna zajawkowego). Jednak pojawiła się też i nowa rzecz, choć wcale nie tak niespodziewana. Prawie potwierdzono, że ta pustynna planeta na zwiastunie to Tatooine. Nazwa nie padła wprost, za to padło pytanie „pamiętacie tę planetę?”. Większość dokładnie tego się spodziewała, ale tym samym kończymy plotki na temat innej pustynnej planety.

Z innych wieści, oczekujemy teraz na pierwszy plakat „Przebudzenia Mocy”. Niektóre źródła sugerują, że może on się pojawić na dniach, inne, że dopiero albo już w styczniu. Na razie nie ma przecieków na temat tego, co zobaczymy na plakacie.

Temat Maisie Richardson-Sellers wraca jak bumerang. O młodej aktorce było głośno przed ogłoszeniem obsady, tam jednak się nie znalazła. Nie znalazła się też w uzupełnieniach (jak Gwendoline Christie, Lupita Nyong’o, Crystal Clarke czy Pip Anderson), ale o niej (i o Billie Lourd) plotki pojawiają się co jakiś czas, często też łączone. Tym razem dziennikarski wolny strzelec z Nowego Yorku Patty Adams Martinez twierdzi, że ma potwierdzenie, iż Maisie gra w filmie, w dodatku wie nawet co to za rola, ale niestety jest to tajemnica i nie może na ten temat nic mówić. Dla przypomnienia, przez pewien czas łączono rolę Maisie albo z Rey (którą gra Daisy Ridley), albo z potomkinią Obi-Wana Kenobiego. Oczywiście nic nie potwierdzono. Dodatkowo niektórzy wciąż twierdzą, że to ona jest na zdjęciu opublikowanym przez Bad Robot w kwietniu. Więc teorie spiskowe mają się dobrze, gdyby nie ten drobny fakt, że jest kilku innych aktorów, o których zaangażowaniu w pracę nad TFA wiemy lub się domyślamy, jednak nie zostali oni w żaden sposób potwierdzeni oficjalnie. Może to samo jest z Maisie, a to raczej by oznaczało, że gra ona mniej ważną rolę.

Po zwiastunie bardziej rozmowny okazał się także Mark Hamill, który bardzo komplementował nową obsadę, w szczególności Johna Boyegę i Daisy Ridley oraz Oscara Isaaca, Adama Drivera i Andy’ego Serkisa (czytając między wierszami wygląda na to, że to ta piątka będzie odgrywać główne role, troje protagonistów i dwóch antagonistów, tego się już wszyscy domyślają, więc to takie nieoficjalne potwierdzenie). Mark natomiast twierdzi, że „Gwiezdne Wojny” są obecnie w bardzo dobrych rękach i jeśli może to powiedzieć, to jest dumny z tej nowej obsady. Wspomniał też, o tym jak po raz pierwszy spotkali się z nową obsadą. To było niesamowite wydarzenie, bo przy okazji po latach spotkał się razem z Harrisonem Fordem i Carrie Fisher. Została wynajęta cała sala w restauracji, przyszli tam wszyscy i przez pierwsze pięć minut to było takie dziwne doświadczenie, ale potem czuł się już jak za starych, dobrych lat na planie „Imperium kontratakuje”, gdzie wszyscy się śmiali. Mark wspomniał o tym, że wbrew temu, co teraz sobie przypomina, raczej nie spodziewał się, że sequele kiedykolwiek powstaną. Gdy powstawały prequele, patrzył na nie trochę dziwnie, bo ci ludzie bawili się w jego piaskownicy, nawet mieli jego miecz świetlny. Ale teraz jak twierdzi mamy już początek, mamy środek i czas iść dalej. Zresztą jak sam dodaje, tego właśnie chciał Lucas, który gdy spotkali się jeszcze przed sprzedażą Lucasfilmu Disneyowi mówił im wprost, że to będzie film o nowym pokoleniu, a wielka trójka ma grać tu rolę podobną jak w „Nowej nadziei” mieli Alec Guinness i Peter Cushing. Nowa trylogia to ma być historia nowych bohaterów. Hamill stwierdził, że nie wie, czy podołają. Lucas zaś nalegał, mówiąc, że chce albo by wróciła cała wielka trójka, albo nikt. Ostatecznie Flanelowiec postawił na swoim. Zdaniem Marka to podejście do nowych bohaterów widać też w zwiastunie. No i Mark potwierdził także, że BB-8 nie jest komputerowy, że po Pinewood jeździł model takiego droida i jest to niesamowite. O tym, że BB-8 był skonstruowany pisaliśmy ostatnio. Warto przypomnieć, że pośrednio bazuje on na pracy Ralpha McQuarriego. Wracając do Hamilla, dodał on także, że broda była wymagana w kontrakcie, wszystkim się podoba, ale on jakoś się do niej nie przyzwyczaił.

Na koniec jeszcze jedna mała zabawa z kartami imion nowych postaci. Porównano numerki kart umieszczonych w sieci z oryginalnymi toppsami. 74 mają Rey i Luke, 53 Poe i X-Wingi, 11 BB-8 i R2-D2. Ale żeby nie było tak łatwo to 67 ma Kylo Ren i C-3PO z Lukiem.

Imiona postaci

49

Entertainment Weekly opublikowało specjalnego newsa, w którym Lucasfilm zdradził imiona nowych postaci. J.J. Abrams i Kathleen Kennedy uznali, że to już najwyższy czas, ale dla nich istotna także była forma. Postanowiono nawiązać do tradycji i kart TOPPS, zwłaszcza tych, które w roku 1977 pojawiły się i przedstawiały postaci i sceny z oryginalnego filmu. Jeśli chodzi o zdjęcia to nie są one nowe w stosunku do tego, co widzieliśmy w zwiastunie zajawkowym.


Rey (w tej roli Daisy Ridley, czyli nie Kira, nie Rachel i nie Jaina)


Finn (w tej roli John Boyega, czyli nie Thomas)


BB-8 (a nie droid piłka)


Poe Dameron (w tej roli Oscar Isaac)


Kylo Ren


Szturmowcy


X-Wingi


„Sokół Millennium”

Nowa planeta

Spoiler Man
20



Rzekomy pracownik Lucasfilmu, który ukrywa się pod kryptoninem Spoiler Man, donosi nowe informacje na temat Epizodu VII Przebudzenia Mocy.
Tym razem opowiedział o nowej planecie jaka pojawi się w filmie. Zdradza jej nazwę oraz krajobraz jaki na niej panuje. Do tego przedstawia w kolejności jakie planety pojawią się w Epizodzie VII Gwiezdnych Wojen. (Spoiler):
-Leśna planeta pokryta śniegiem nosi nazwę Sullarn (przynajmniej w drugiej wersji finałowego scenariusza). Akcja w filmie przeniesie się tam w trzecim akcie filmu. Na Sullarn rozegrają się dwie równoległe historie. To właśnie tam będzie miała miejsce kulminacja filmu.
-Planety jakie pojawią się w Epizodzie VII to: Tatooine, Yavin, Coruscant oraz Sullarn. Tatooine będzie jedynie w pierwszym akcie filmu (na ekranie zobaczymy Kantynę oraz Garindana - tutaj). Akcja filmu przeniesie się na Coruscant na bardzo krótko.
- Mówi się, że Sullarn przypomina tajgę i Arktykę.
(Koniec Spoilera)

Powyższe informacje należy traktować z rezerwą, ponieważ nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm ani Disney.

O zwiastunach słów kilka

17

Zwiastun zajawkowy to wciąż temat numer jeden w mediach, przynajmniej z tych dotyczących „Gwiezdnych Wojen”. „Przebudzeniu Mocy” na rok przed premierą udało się dotrzeć do ludzi, nie tylko fanów. Szykuje się najbardziej oczekiwana premiera dekady, ale i ogromna odpowiedzialność, no i jeszcze większe oczekiwania. Pojawia się mnóstwo memów, parodii i innych dzieł fanów, których ten fragment filmu w jakiś sposób żywo poruszył. Pomijając sam fakt, że zwiastun pobił w Internecie rekord oglądalności (wcześniej należący do zwiastuna nowych „Avengersów”), to szturmem zajął też się Facebookiem. Na portalu społecznościowym zwiastun zajawkowy został opublikowany przez 8,4 milionów unikalnych użytkowników, a 16,7 miliona użytkowników polubiło go lub weszło w inną interakcję w ciągu pierwszych 72 godzin od premiery. Obecnie jest to na razie najszybciej (w krótkim czasie) najczęściej wyświetlany zwiastun i został już wyświetlony 100 milionów razy!

Ale nadal nie wszyscy go widzieli. Jedną z osób, która jeszcze nie miała okazji zobaczyć zwiastuna jest… George Lucas. Tłumaczył się tym, że on ogląda zwiastuny w kinie, więc nie miał jeszcze jak i gdzie. Dodał też, że raczej nie interesuje się nowymi filmami. Zwiastun jednak zamierza zobaczyć, jak już będzie kiedyś w kinie.

Teraz czekamy na pełny zwiastun, a media wskazują, że pojawi się on w kinach wraz z premierą „Avengers: Czas Ultrona”. Film wchodzi w Stanach 1 maja 2015, u nas tydzień później, ale światową premierę będzie miał jeszcze w kwietniu. Najważniejsze, że dystrybutorem jest Disney. Pytanie kiedy zwiastun trafi do sieci? Okres jest bardzo zbieżny z Celebration Anaheim, które rozpocznie się 16 kwietnia 2015, a zakończy 19, czyli na trzy dni przed włoską premierą „Avengersów”. Przy szale jaki panuje teraz, zobaczenie zwiastuna na wielkim ekranie może być kuszące nawet dla tych, którzy widzieli go już w domu. Inna sprawa, że być może Disney zdecyduje się na promocję taką o jakiej była mowa przy zwiastunie zajawkowym i będzie zapraszać ludzi do kin tylko na zwiastun. Choć to ostatnie to chyba pobożne życzenia. W każdym razie przy zwiastunie zajawkowym postarano się, by było to wydarzenie. Tak też będzie pewnie i z pełnym. Natomiast na razie jeszcze jest zbyt wcześnie, by dyskutować o tym kiedy pojawi się dokładnie kolejny zwiastun, za wiele może się jeszcze zmienić. Dobrze, że mamy okres w którym można się go spodziewać.



Zwiastun zajawkowy jest także powodem wielu dyskusji i czasem uczestniczą w nich publicznie osoby ze Starwarsówka jak Roger Christian scenograf z „Nowej nadziei” i drugi reżyser „Mrocznego widma” oraz częściowo „Powrotu Jedi”, który zajmował się wykonaniem wielu rekwizytów. Stwierdził, że ten miecz z jelcem to może być jakaś starsza wersja miecza, która wydaje się być niepraktyczna, ale wierzy, że z pewnością twórcy mają jakiś powód, by coś takiego umieszczać w filmie.

Przechodzimy do innych plotek, ale nie spoilerowych. Andy Serkis, który mówił w zwiastunie, podobno ma w filmie zagrać nie jedną, a dwie role. Jedna z nich ma być robiona w technice motion-capture, co akurat nie dziwi. W drugiej prawdopodobnie zobaczymy jego twarz na ekranie. Natomiast sam Serkis przyznał ostatnio, że jest zaskoczony tym jak wspaniale został przyjęty sam zwiastun.

Nie tylko Serkisowi się podobało. Domhnall Gleeson także wyraził swoje podekscytowanie tym, co zobaczył w zwiastunie. Twierdzi, że on zawsze był fanem, choć sagę poznał dopiero przy prequelach no i tym co zobaczył jest bardzo rozadowany.

Ciekawa informacja dotyczy droida „piłeczki”. Otóż okazuje się, że choć wygląda na takiego, nie jest to w pełni CGI. Podobno twórcy R2-D2 z „R2-D2 Builder’s Club” skonstruowali model nowego droida. Czy był wykorzystywany w filmie, czy jedynie jako model dla CGI, tego na razie nie wiadomo.

Oscar Isaac dzięki zwiastunowi zajawkowemu awansował do pierwszej ligi głównych aktorów „Przebudzenia Mocy”. Zresztą akurat ostatnio pojawia się często w mediach i zdarza mu się trochę mówić o Epizodzie VII. Otóż jak przyznał, sam trenował przez jeden dzień na symulatorze zanim zabrał się za granie. Rozmawiał też z Harrisonem Fordem, który udzielał mu rad. Przyznał też, że bardzo podoba mu się to w jaki sposób J.J. Abrams umie połączyć wykorzystanie fizycznych efektów i dekoracji z grafiką komputerową, według aktora jest to bardzo wyważone, a jednocześnie sprawia olbrzymią frajdę na planie. Bo czują jakby byli w „Gwiezdnych Wojnach”. No i bardzo mu się podobało, że widział jak Anthony Daniels zakłada swój strój, podobnie zresztą jak Peter Mayhew. Zdaniem Isaaca film bardziej koncentruje się na postaciach niż na spektakularnych wydarzeniach. Ważne też są emocje. Bronił także Johna Boyegę, jak twierdzi, nie widział co prawda zdjęć, ale obserwował młodego aktora na planie i twierdzi, że jest on bardzo dobry. Na koniec wspomniał o nowym mieczu z jelcem. Jak twierdzi Oscar, on jest bardzo fajny, a gdyby Vader miał taki, to z pewnością nie straciłby ręki.

David Prowse ożywił się po zwiastunie i ponownie powiedział, że nie tylko chciałby zagrać w „Przebudzeniu Mocy”, ale jest nawet zawiedziony tym, że go o to nie poproszono. Choć przyznał, że niedawno zdiagnozowano u niego demencję, więc może i to dobrze, że nie musi grać, bo mógłby mieć problem z zapamiętaniem swoich kwestii dialogowych.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka o zwiastunie zajawkowym. Okazuje się, że ma on wpływ na inne uniwersa. George R.R. Martin, autor „Gry o tron”, który robi wiele rzeczy, ale nie ma czasu pisać „Wichrów zimy”, obejrzał zwiastun. Pod jego wpływem jak twierdzi, wróciły mu soki twórcze i obiecuje, że kolejny tom jego sagi zostanie wydany w przyszłym roku. Stwierdził, że chciałby i jego fani mieli jakąś dobrą wiadomość i poczuli te same emocje jakie teraz mogą czuć fani „Gwiezdnych Wojen”. Cóż, zobaczymy na ile ten zwiastun nakręcił pisarza. Inna sprawa, że tych rewelacji nigdzie nie potwierdził sam autor, który właściwie bloguje o wszystkim, a o zwiastunie nie wspomniał ani słowem.

Istota Mocy oraz motywacje Luke`a w TFA

Spoiler Man
15



Spoiler Man kontratakuje. Jeśli spoilery okażą się prawdą to Lucasfilm ma ostry wyciek informacji na rok przed premierą filmu, czego nawet reżyser J.J. Abrams, mimo wielkich starań, nie jest w stanie powstrzymać. (Spoiler):
-Założeniem nowego Epizodu jest to, że Moc stała się silniejsza i bardziej potężna, na co wskazuje sam tytuł. Na początku filmu wystąpią wielkie zaburzenia mocy. Osoby obeznane z Mocą od dłuższego czasu poczują, że jej fundamentalna natura została zmieniona, natomiast osoby wcześniej nieświadome wrażliwości na Moc, nagle odkryją, że mają ten dar. Podobno stworzy to wielką dychotomię odnośnie tego, którą stroną podążać, ponieważ ani Luke ani nowi antagoniści, nie są gotowi na to, aby oswobodzić się z wiedzą wobec nowej natury Mocy. W wyniki represji Imperium i czystki Jedi, Moc w końcu objawia się w większej liczbie ludzi, którzy przejawiają chęci aby z niej korzystać. W związku z tym, wydaje się, że Moc sama chcę aby jej używać.
-Deak (postać Boyegi) jest, w odniesieniu do wszystkich zamiarów i celów, nowym Luke`iem Skywalkerem sequeli (z elementami Hana Solo). Deak uświadamia sobie, że jest czuły na Moc, kiedy wyczuje wielkie zaburzenia Mocy na początku filmu.
-Deak jest sierotą.
-Boyega, Daisy i Adam Driver są słabi w posługiwaniu się Mocą w trakcie całego filmu.
-Luke wyszkolił siedmiu Jedi od czasu Bitwy o Endor, dwoje z nich pojawią się w trzecim akcie filmu. Nie wiadomo, czy wśród tych dwojga chodzi o postać Lupity Nyong.
-Pod względem natury i charakteru, Luke jest następcą Yody.
-W filmie nie wspomina się o tym, czy Luke ma dziecko.
-Palpatine jest wspomniany kilka razy w filmie, szczególnie w odniesieniu do jego roli i podjętych decyzji przy kuszeniu i oporowi Luke`a w Powrocie Jedi.
-Luke udał się na wygnanie w następstwie zdarzeń po bitwie o Endor, które spowodowały, że waha się używać swojej potęgi Mocy w pełnym zakresie. Tak naprawdę Luke nie ukrywa się ale liczy na to, że na wygnaniu nie będzie zwracał szczególnej uwagi na swoje działania.
-Ludzie w galaktyce uważają, że Luke zdziwaczał (podobnie jak mówiono o Obi-Wanie w Nowej Nadziei), ze względu na jego 20letnią nieobecność. Jednak mówi się przy tym, że ma w tym swój cel i za jego decyzjami kryje się ukryty plan. W momencie kiedy film się rozpocznie Luke uważany jest za legendę w galaktyce.
-Luke doszedł do wniosku, że Rycerzom Jedi nie jest pisane aby istnieć jako „otwarta siła policyjna” jak to miało miejsce w okresie prequeli. Ma on teraz bliższy kontakt z żywą Mocą i wierzy, że równowaga musi być zachowana po przez brak ingerencji w prozaiczne konflikty galaktyki.
Skywalker twierdzi, że Jedi, przy jednoczesnej konieczności wspierania pokoju, porządku i harmonii, nie mogą być aktywnymi sługami jakiegokolwiek rządu – w tym Republiki. Mówi się, że minione wydarzenia jak i upadek starego zakonu i porządku właśnie tego go nauczyły.
-Podobno Luke ma mieć ścisły kontakt z Obi-Wanem, Qui-Gonem oraz Yodą. Nie wiadomo czy sceny z duchami mocy pojawią się w filmie, czy jedynie zostanie to wspomniane w dialogu.
-Luke nie umrze w Epizodzie VII, nie przejdzie na stronę zła, ani nie oszaleje.
(Koniec Spoilera)
Powyższe informacje należy przyjmować z rezerwą. Przedstawione fragmenty fabuły nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm i Disney.

Kim jest Adam Driver w TFA?

Spoiler Man
8



Wczoraj informowaliśmy kogo gra Andy Serkis. Dzisiaj przedstawiamy wiadomości na temat postaci w jaką wciela się Adam Driver. Wszystkie informacje pochodzą od rzekomego pracownika Lucasfilmu, pracującego aktualnie nad Epizodem VII, który ukrywa sie pod pseudonimem Spoiler Man. (Spoiler):
Adam Driver wciela się w dowódcę Eskadry Czerwonych (z kolei Oscar Isaac dowodzi Eskadrą Niebieskich). Jest zręcznym strzelcem, marzy aby stać najlepszym pilotem w galaktyce. Przejawia złowrogą fascynację potęgą Sithów.
To ambitny, czuły na moc pilot, który przechodzi na Ciemną Stronę Mocy. Zbiera przedmioty powiązane z Zakonem Sith, a także ma ścisły związek z postacią, która pojawiła się na przełomie prequeli i klasycznej trylogii, która może ale nie musiała przejść na Ciemną Stronę Mocy.
Podobno sam zbuduje własną rękojeść miecza świetlnego. Chodzi o tę samą, jaką można zobaczyć w teaserze E7. Rękojeść miecza Drivera określana jest jako „junk lightsaber” (śmieciowy miecz świetlny), dlatego wygląda inaczej niż inne rękojeści z Sagi.
Driver udaje się w podróż odszukania Opuchiego (postaci Serkisa) na śnieżną planetę pokrytą lasami. Podobno tam, po spotkaniu z Opuchim (postacią Serkisa), ma nastąpić scena, w której Driver otrzymuje od Sitha miecz świetlny (z innych informacji wynika, że sam ma zbudować od postaw rękojeść i taka scena rzeczywiście pojawi się w filmie). Inne źródła podają, że rękojeść miecza z teasera w rzeczywistości nie działa jako jelec. Podobno propozycja o tym, aby jego pierwszy miecz świetlny wyglądał jak jelec padła od pracowników Działu Sztuki Lucasfilmu.
Driver jest bardzo niedotrenowany w użyciu Mocy w Epizodzie VII. Jego droga ku Ciemnej Stronie dopiero się rozpoczyna w Przebudzeniu Mocy. Driver nosi maskę, ponieważ połowa jego twarzy jest mechaniczna (to cyborg).
W filmie widzowie będą mogli zaobserwować jak drogi dwóch nowych postaci będą przebiegały równolegle. Postać Johna Boyegi (Deak) ma przebyć podróż od bycia złym do stania się dobrym. Natomiast droga postaci Adama Drivera ma przebiegać w przeciwnym kierunku (od dobrego do złego), przy czym pod koniec Epizodu VII to właśnie on ma trafić bliżej celu niż inni nowi bohaterowie Przebudzenia Mocy.
(Koniec Spoilera)
Przedstawione powyżej informację należy traktować z dystansem, gdyż nie zostały oficjalnie potwierdzone zarówno przez Lucasfilm jak i Disney.

Kim jest Andy Serkis w TFA?

Spoiler Man
12



Spoiler Man nie zwalnia tempa i dalej przedstawia kolejne rewelacje na temat Epizodu VII w sieci.
Tym razem udzielił informacji na temat jednej z głównych postaci, w którą wciela się Andy Serkis w The Force Awakens. (Spoiler):
Andy Serkis nie gra Dartha Plagueisa. Postać w jaką wciela się aktor ma się nazywać Opuchi i być obcym z rasy, której jeszcze nigdy nie widzieliśmy w świecie Gwiezdnych Wojen. Wyglądem przypomina bardzo starego człowieka, niczym zombie, który powstał z martwych.
Opuchi jest Sithem, który w pewnym sensie został zwolniony z Zasady Dwóch. Podobno istniał przez bardzo długi czas w galaktyce, jest bardzo potężny i to właśnie on przemawia w teaserze Epizodu VII. W trzecim akcie filmu dowiemy się kto szkolił Opuchiego. Jego machinacje i cele bardzo różnią się od Palpatine`a/Sidiousa. Opuchi uważa, że Zasada Dwóch jest głupim dekretem, a do tego sądzi, że Palpatine popełnił kilka błędów.
Opuchi jest opisywany jako oryginalna postać w świecie Star Wars, będący godnym wrogiem dla Luke`a Skywalkera. To właśnie Opuchi (wzorem Palpatine`a z Prequeli) jest mistrzem pociągającym za sznurki zza kulis głównych wydarzeń filmu.
Postać Serkisa podobno odgrywa kluczową rolę przy przenosinach pierwszego miecza Luke`a z Bespin na orbitę Tatooine. Dowiemy się większych szczegółów w trzecim akcie filmu. Jak wspomina źródło „przenosiny z punktu A do punktu B wymagają gdzieś po środku człowieka, ochotnika czy też zręcznej manipulacji”.
Podobno kryptonim Opuchiego w scenariuszu to Uber. W przypadku postaci Daisy Ridley to Kira, natomiast pseudonim Lupity Nyong to Rose.
(Koniec Spoilera)
Powyższe informacje należy traktować z rezerwą, ponieważ nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm ani Disney.

Nowe informacje o Epizodzie VII

Spoiler Man
11



Rzekomy pracownik Lucasfilmu, ukrywający się pod kryptonimem Spoiler Man, ciągle dostarcza nowych wiadomości o Epizodzie VII do sieci. Poniżej prezentujemy informację dotyczące wątku Luke`a Skywalker w The Force Awakens oraz imion nowych postaci. (Spoiler):
-Luke Skywalker odsunął się od wydarzeń rozgrywanych w galaktyce. Od czasu wygnania wyszkolił jedynie garstkę uczniów na Jedi. Obawia się o swoją przyszłość. Z czasem, kiedy stał się coraz bliższy potędze Mistrza Yody, stał się coraz bardziej odizolowany od otaczającego go świata. Kiedy film się rozpocznie w galatyce nie będą obecni Jedi (oficjalnie). Podobno z napisów początkowych dowiemy się, że Luke wyszkolił kilku od czasu wydarzeń na Endor.
-W Przebudzeniu Mocy po raz pierwszy ujrzymy Luke`a w drugim akcie filmu, w scenie w której niczym Obi-Wan z Nowej Nadziei, uratuje nowych bohaterów i zdejmie kaptur. Co ciekawe, Luke Skywalker przeżyje wydarzenia Epizodu VII.
-Postać Daisy Ridley ma się nazywać Kira, natomiast aktor John Boyega wciela się w postać o imieniu Deak. Oboje staną się nowymi uczniami Luke`a Skywalkera.
-Aktorka Lupita Nyong ma grać aktualną uczennicę Luke`a, która stanie się miłością Deaka.
-Luke udał się na wygnanie ze względu na niekończąca się wojnę w galaktyce. W czasie kiedy galaktyka jest pogrążona w chaosie, musiał zapewnić sobie bezpieczeństwo, po to aby nowe pokolenia mogły zostać wyszkolone na Jedi. Przynajmniej tak będzie twierdził sam Luke w filmie. Fakt, że nadal znajduje się na wygnaniu, pomimo jego ogromnej potęgi Mocy, wskazuje na ukryty motyw, którego dowiemy się w czasie trwania filmu.
-Szkic koncepcyjny ukazujący miejsce wygnania Luke`a Skywalker można obejrzeć w tym miejscu>>>.
-Tylko Han i Leia wiedzą, gdzie jest Luke. Co ciekawe, ten fakt zostanie ujawniony w scenie na pokładzie krążownika Mon Cala w drugim akcie filmu.
-Teraz Luke bardzo niechętnie korzysta z miecza świetlnego. Jednak podobno pokaże swoje niebywałe umiejętności w walce na miecze z Inkwizytorem. Ostrze miecza świetlnego Luke`a jest nadal zielone.
-W filmie ujrzymy scenę, w które Luke rozmawia z duchem Mocy Yody. Podobno ma być tez scena z duchem Mocy Obi-Wana, i nawet Qui-Gon! (tylko po co Jinn tam, skoro nie znał Luke`a osobiście). Nie wiadomo, czy na ekranie ujrzymy ducha Mocy Anakina.
-Leia jest przywódcą Nowej Republiki. R2-D2 i C-3PO w czasie filmu są właśnie z Leią.
-R2-D2 i C-3PO to jedyni komiczni bohaterowie filmu.
-Prawdziwa córka Carrie Fischer, Billie Lourd, wciela się w Przebudzeniu Mocy w księżniczkę Leie w scenach retrospekcji. Co ciekawe, ma się w nich pojawić również sam Darth Vader. Sceny te mają mieć miejsce na Endor. O scenach retrospekcji pisaliśmy więcej w tym miejscu>>> oraz tutaj>>>.
-Yavin pojawia się w filmie, przypuszczalnie jest to baza operacyjna Republiki. Rzekome koncepty Yavina w The Force Awakens: tutaj>>>, tutaj>>> i w tym miejscu>>>.
-Republika jest w trakcie budowy super broni na planecie pokrytej lasami i śniegiem. Ostateczny cel tej broni nie jest znany.
-Archetyp Hana Solo jest podzielony między postaciami Oscara Isaaca i Domhnalla Gleesona.
-Aktor Oscar Isaac wciela się w pilota, asa Republiki, o imieniu Darklighter. Walczy z siłami Imperium od wielu lat. Ma wiele sukcesów w walkach i przez to jest zbyt pewny siebie.
-DarkLighter odziedziczył Sokoła Millennium i podobno ma się stać miłością Kiry.
-Aktor Domhnall Gleeson wciela się w byłego imperialnego oficera, który przeszedł do sił Republiki. W pewnym sensie gra łajdaka.
(Koniec Spoilera)
Należy podchodzić do powyżej przedstawionych informacji z rezerwą, ponieważ nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm i Disney.

Nowe wieści o Przebudzeniu mocy

Spoiler Man
59



W sieci pojawiły się nowe informację dotyczące fabuły Epizodu VII Przebudzenia Mocy. Podobno pochodzą od pracownika Lucasfilmu, ukrywającego się pod pseudonimem Spoiler Man. (Spoiler):
-Daisy Ridley gra postać o imieniu Kira. Podobno żyje na Tatooine, wraz z postacią Maxa Von Sydowa. Kira jest mistrzynią przetrwania, nie bojąca się ubrudzić i majsterkować (zupełnie jak jej dziadek Anakin Skywalker). Postać Sydowa to człowiek na skraju załamania z czasów prequeli, który stał się w większości cyborgiem. Nie jest czuły na moc, jednak z pewnych powodów zbiera pewne artefakty, które w poprzednich filmach stanowiły przełomowe punkty fabuły. Przedmioty te są związane z Jedi i Sithami. Koncept postaci Sydowa sprawdzająca hełm Vadera tutaj>>>.
Kia podziela jego zainteresowanie historią Jedi oraz Sithów, i co ciekawe w drugim akcie filmu okazuje się być córka Hana i Lei. Jest dziewczyną czułą na moc, w związku z tym czuje się urażona faktem, że Luke udał się na wygnanie zanim mógł ją wyszkolić na Jedi. Ma nadzieję, że poszukiwania artefaktów czułych na moc doprowadzą ją do Skywalkera. Swoją tożsamość jako córka Solo trzyma w tajemnicy aby unikać niepotrzebnych problemów.
-Postać Sydowa jest pewnego rodzaju mentora dla Kiry i najwyraźniej jego prawdziwa tożsamość zostanie ujawniona w trzecim akcie filmu, a to odkrycie będzie wielkim zaskoczeniem dla wielu ludzi. Źródło twierdzi, że jest on istniejącą postacią z czasów prequeli, a ukazanie jego tożsamości zszokuje widzów.
Nie jest on otwarcie prawdziwym złoczyńcą filmu, jednak posiada pewnego rodzaju stosunki z Sithami. Ukrywa się we wraku AT-AT (koncept1 tutaj, koncept 2 tutaj a koncept 3 tutaj). W Przebudzeniu Mocy relikwie wojny będą rozmieszczone praktycznie wszędzie. Widz będzie miał poczucie, że cała galaktyka utknęła w martwym punkcie. Koncept postaci Sydowa z Kirą w tym miejscu>>>.
-Miecz świetlny o niebieskim ostrzu, który był prezentowany na jednym z konceptów tutaj>>>, jest tym samym, którego stracił Luke w walce z Darthem Vaderem na Bespin w Epizodzie V Imperium Kontratakuje. Osobą, która się nim posługuje na koncepcie jest postać Johna Boyegi (postać ta początkowo nie była planowana jako czarnoskóra).
-Droid piłka widziany na teaserze należy do Kiry.
-Na pustynnej planecie (podobno Tatooine) Boyega spotka się z Kirą i postacią Sydowa. Pod koniec pierwszego aktu, Han Solo i Chewbacca zabiorą ich wszystkich z planety na pokładzie Sokoła Millennium. Niedługo potem widzowie dowiedzą się, że Kira jest córką Hana i Lei. Kira ukrywa swoją tożsamość przed niechcianymi kłopotami. Odkrycie prawdziwej tożsamości wprowadzi w zakłopotanie Boyege oraz pozostałych na pokładzie statku.
-Chewbacca, który teraz ma mieć mechaniczną rękę jak na koncepcie tutaj>>>, dług życia zawdzięcza teraz nie tylko Hanowi, ale jego całej rodzinie.
-Han zacznie darzyć szacunkiem Boyegę. Przez cały film podziwia decyzję Boyegi o odmówieniu wykonania rozkazów, co zrujnowało jego karierę w Imperium. W trakcie filmu Han będzie ręczył za Boyegę, wie przez co przechodzi, ponieważ w młodości był w podobnej sytuacji.
-W pewnej scenie filmu Han ma wypowiedzieć znaną z Powrotu Jedi "Hey, it's me" (To przecież ja). Oczywiście ktoś ma powiedzieć klasyczną kwestię "I have a bad feeling about this" (Mam złe przeczucia). Ma to być swego rodzaju puszczanie oka do fanów w filmie.
-Sullustański drugi pilot Sokoła Millennium, obok Lando Calrissiana, z finałowej bitwy nad Endor w Powrocie Jedi, ma się pojawić w humorystycznej scenie Przebudzenia Mocy.
-Lando jest w scenariuszu E7 TFA i najwyraźniej stał się sławny.

(Koniec Spoilera)
Przytoczone powyżej wiadomości należy traktować z rezerwą. Nie pochodzą z żadnego oficjalnego źródła. Informacji nie potwierdził Lucasfilm ani Disney.

Nowe spoilery E7 TFA

Spoiler Man
35



Niedawno w internecie pojawiła się osoba o nicku "Spoiler Man". Twierdzi, że jest pracownikiem Lucasfilmu. Ujawniła ciekawe informację na temat Epizodu VII Przebudzenia Mocy. (Spoiler):
-Film ma być mroczniejszy niż Imperium Kontratakuje, i mieć bardziej dystopijny charakter. Od czasu Powrotu Jedi minęło prawie 40 lat. Imperium i Rebelia są na skaju wyczerpania. Obie strony trwają w wojnie na wyniszczenie. Scenariusz opisywany jest przez źródło jako "zbyt dobry dla JJ Abramsa". Film rozpocznie się w przestrzeni kosmicznej nad pustynną planetą, prawdopodobnie Tatooine.
-Napisy początkowe zdradzą szczegóły odnośnie trwającego zamieszania w galaktyce. Głównie dowiemy się w nich o tym, jak upadek Imperatora zostawił pustkę władzy, a także którzy bohaterowie bitwy o Endor z Powrotu Jedi udali się na odosobnienie, a którzy dalej walczą.
-Obecny stan wojny w galaktyce opisywany jest jako podobny do europejskiego teatru z czasów końca drugiej wojny światowej, gdzie Imperium mają być Niemcami, natomiast Rebelie stanowią Alianci. Republika w końcu przejmuje przewagę nad Imperium.
-Aktorzy John Boyega i Daisy Ridley grają główne postacie w filmie.
-Boyega wciela się w czułego na Moc szturmowca Imperium, pod dowództwem postaci granej przez Gwendoline Christie. Odmawia wykonania rozkazów na początku filmu, przez co jest ścigany jako dezerter. Koncept wraku Tie-Fightera, który prawdopodobnie należy do Boyegi, można obejrzeć tutaj>>>.
-Gwendoline Christie gra Inkwizytora Imperium. Koncept postaci Inkwizytora Imperium, w którą wciela się aktorka, można obejrzeć tutaj>>>.
Inkwizytorzy to grupa indywidualistów, potrafiący władać mieczem świetlnym, którzy mogą, ale nie muszą, być czuli na Moc, podlegają pod dowództwo Resztek Imperium. Koncept rękojeści miecza świetlnego Inkwizytora Imperium można obejrzeć tutaj>>>.
Inkwizytorzy to nie Sithowie, ale nie są również Jedi. Pełnią rolę chartów do wytropienia istot czułych na Moc. Podobno w filmie dowiemy się, że inkwizytorzy działają w imię poległego Dartha Vadera.

(Koniec Spoilera)

Powyższe wiadomości należy traktować z rezerwą. Żadne z tych wiadomości nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm ani przez Disney`a.

Początek Epizodu VII - informacje o fabule

MakingStarWars
21



W sieci pojawiły się nowe informację odnośnie fabuły Epizodu VII Przebudzenia Mocy. Poniższe wiadomości pochodzą z początku filmu. (Spoiler):
-Film rozpocznie się sceną, w której statek zmierza w kierunku pustynnej planety (prawdopodobnie Tatooine) w celu najazdu i zrzutu szturmowców.
-Kiedy statek wejdzie w atmosferę, będzie można zobaczyć po raz pierwszy postać graną przez Johna Boyegę, która jest "za niska na szturmowca".


-Imperialni lądują w okolicy wioski, którą okupuje Sith z krzyżowym mieczem świetlnym. Rozpoczyna się grabienie i palenie wioski. Kiedy oddziały napotkają opór, szturmowcy wykorzystają miotacze ognia. Wielu żołnierzy zginie.
-Postać Johna Boyegi w czasie walki świadomie odmówi rozkazów zabijania i palenia ludzi w wiosce, będzie widział jak jego koledzy giną. Ukradnie myśliwiec Tie i odleci z miejsca rzezi. Stanie się przez to moralnym bohaterem filmu.
-Tie-fighter, którego ukradnie Boyega, zostanie zestrzelony i poważnie uszkodzony. Będzie się starał utrzymać w powietrzu, do czasu kiedy będzie zmuszony się katapultować. Obudzi się na piaszczystych wydmach, scenę tą widzieliśmy w teaserze E7.


-Tubylcy i padlinożercy (prawdopodobnie chodzi o Tuskenów) zajmą się pozostałościami myśliwca, po czym postać Boyegi uświadomi sobie, że przyszli go zabić. Imperialni będa chcieli go ukarać śmiercią za to, że zdezerterował.
-"Kira" (postać Daisy Ridley) zobaczy dym unoszący się nad płonącą wioską, po czym uda się w to miejsce i odnajdzie postać Boyegi.
-Kira uratuje Boyege z rąk bezwględnych padlinożerców.


-Kira dowie się, że oboje szukają MacGuffina filmu (MacGuffin - zazwyczaj przedmiot, którego szukają bohaterowi filmu, napędzający fabułę i motywujący ich działania), który będzie miał dwojakie znaczenie. Imperialni szukają osoby czułej na Moc - tutaj chodzi o Kirę oraz prawdopodobnie postać Boyegi. Podobno chodzi o osobę, która jest w posiadaniu/odszukała miecz świetlny Luke`a Skywalkera z Nowej Nadzieji/Imperium Kontratakuje, należący w Zemście Sithów do jego ojca Anakina Skywalkera. MacGuffina (przedmiotu i osoby) nie znajdą w wiosce, po czym udadzą się do jej domostwa-stacji na planecie.
-Kira i postać Boyegi będą od tej pory pracować razem dla wzajemnych korzyści i przetrwania.


-Po pewnych wydarzeniach oboje znajdą się na pokładzie Sokoła Millennium i odlecą z piaszczystej planety, którą prawdopodobnie jest Tatooine.
(Koniec Spoilera)

Powyższe informacje należy traktować z rezerwą, ponieważ nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm ani Disney.

Analiza zwiastuna zajawkowego

28

Piątkowy zwiastun okazał się być wielkim sukcesem wyświetleniowym. Padło kilka stron fanowskich poświęconych sadze. Siadły też serwery na których Apple postawił iTunesa. Razem z Youtubem podobno dobito do 40 milionów wyświetleń (sumarycznie, razem z wersjami narodowymi) i to w 3 dni. Ostatni rekord należał do zwiastuna „Avengersów”, którzy w ciągu 5 dni mieli 50 milionów wyświetleń, jest szansa, że tym razem zostanie on podbity. Niektóre źródła sugerują, że obecnie teaser AVCO odświeżono już 58 milionów razy, więc Marvel pokonany.
My jednak zajmiemy się bardziej szczegółowo analizą zwiastuna i tym, co z tego wynikło.



Zaczynamy na pustynnej planecie. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest to Tatooine. Ale to wcale nie znaczy, że tak jest. Planeta wygląda prawie jak Tatooine, ale oficjalnie tego nie potwierdzono. Więc kto wie, może jest jakaś niespodzianka w zanadrzu.
Z jednej strony widzimy lokację w Abu Dabi – pustynię. Prawię tę samą, którą wcześniej Bad Robot pokazało nam na zdjęciu.
Zza kadru słyszymy głos, który należy do Andy’ego Serkisa jak potwierdziły niektóre źródła i sam aktor. Więc to nie jest ani Max von Sydow, ani Adam Driver, ani Benedict Cumberbatch, choć teorie fanowskie żyją własnym życiem. Zresztą Cumberbatch zdementował swój udział w zwiastunie, ale zawsze jest miejsce na spekulacje i spisek Abramsa.
Widzimy też w końcu Johna Boyegę w zbroi szturmowca. Widać, że ta jest trochę inna niż te znane dotychczas. Poza Boyegą w tle słychać dwie rzeczy. Pierwsza to dźwięk sondy imperialnej, druga to muzyka Williamsa. Oficjalny profil twitterowy potwierdził, że to nowa muzyka, choć przypomina trochę tę z „Powrotu Jedi” dokładnie z momentu, gdy rozpoczyna się sekwencja z Sarlacc’iem.
Sam Boyega wywołał kontrowersje i pojawiły się negatywne, rasistowskie komentarze. Nie chodzi tu o jego wejście ekranowe, ale o to, że mamy czarnego szturmowca. Aktor na swoim Istagramie wrzucił nawet podziękowania dla fanów za pozytywne reakcje, a tych z niepozytywnymi poprosił by się przyzwyczaili.



W drugiej scenie widzimy nowego droida (piłkę, kulkę, żyroskopowego), który się toczy przez plan w Abu Dabi. Widać tam część dekoracji, które wcześniej widzieliśmy na zdjęciach z TMZ. W tle są pojazdy, jeden z nich pojawił potem pojawia się też w Greenham Commons, inny trochę przypomina swoim wyglądem podracer. Znów jesteśmy prawdopodobnie na Tatooine.
Droid „plażowa piłka” dla niektórych wygląda dziwnie, ale ciekawostka. Otóż we wstępnych pomysłach na R2-D2 George Lucas i Ralph McQuarrie zastanawiali się nad czymś takim, droidem który jeździłby na takiej kulce. Nie do końca pewnie jest to tamten pomsył, ale z pewnością do niego nawiązano.
Część z elementów w tle pojawiła się na szkicach koncepcyjnych, które już widzieliśmy.





W kolejnym ujęciu widzimy lądowanie szturmowców. Tym razem widzimy też ich hełmy, są dokładnie takie same jak te, które prezentowano w sierpniu. Lepiej widać cały lekko zmodyfikowany pancerz, ale też nową broń, zmodyfikowany E-11. Z jednej strony wszystko jest bliskie oryginału, ale wciąż nowe. Swoją drogą ciekawe czy na tych ujęciach także pojawia się John Boyega.





Znów wracamy na Tatooine i tym razem widzimy postać Daisy Ridley (prawdopodobnie Kira/Rachel). Dość mocno pokrywa się to z tym, co widzieliśmy na jej temat na wspomnianych już konceptach, włącznie z pojazdem na którym jedzie. W tle widać też bramę nawiązującą do pomysłów Ralpha McQuarriego, a którą widzieliśmy na zdjęciach z Abu Dabi (więcej). Zresztą co tu mówić dużo, sam strój Kiry także nawiązuje trochę do klasycznej trylogii, zarówno strojów Luke’a z IV Epizodu, ale nie tylko.



Kolejna scena to przelot X-wingów. Widzimy też kokpit, a w nim Oscara Isaaca, który jest pilotem Rebelii (lub tego, co ją zastąpiło), wskazuje na to godło. Zarówno na zewnątrz, jak i w środku X-wingi są podrasowane względem klasycznej trylogii, używane, ale nowsze. Lepiej te X-wingi widzieliśmy tutaj. Sama lokacja kojarzy się ze Skellig Michael. Nawet jeśli zdjęcia były kręcone gdzieś indziej, to prawdopodobnie jest to te samo miejsce w filmie.
Na kamizelce ratunkowej Isaaca zauważono napis Pull to inflate (zapisany w aurebeshu), który znaczy tyle co pociągnij by nadmuchać.



Na następnym ujęciu widzimy czarny charakter (prawdopodobnie) z jego mieczem świetlnym. Miecz i sylwetka zgadza się z tym, co widzieliśmy na przeciekach, więc pewnie to samo jest z maską. Zdjęcia prawdopodobnie powstały w Black Park niedaleko Pinewood (tam powstał też „Harry Potter”, a konkretnie Zakazany Las). Sam miecz świetlny z jelcem pojawiał się już w EU, między innymi w komiksach Czystka i Ślepy zaułek. Ciekawe jest też ostrze, nie wiemy czy ono zachowuje się w sposób „płonący” ze względu na śnieg, czy to jakiś inny zabieg. Sugerowano, że miecz w jakiś sposób miał być potężniejszy. Dla przypomnienia przy „Ataku klonów” pojawiła się plotka o tym, że Dooku miał mieć bardziej płomienisty miecz świetlny, tak zwany „flamesaber”. Wiemy, że miecz ten z pewnością ma być „potężniejszy”. Słyszymy tu też ponownie Andy’ego Serkisa zza kadru.
Sam dźwięk włączanego miecza świetlnego pochodzi z „Nowej nadziei”, to dokładnie ten pierwszy który pojawia się na ekranie jeszcze w domku Bena.



Ostatnie ujęcie pokazuje „Sokoła Millennium” znów prawdopodobnie na Tatooine. Warto zauważyć, że ma on inną antenę, ale to też już widzieliśmy na zdjęciach z Greenham Commons. No i są nowe TIE Fightery. Natomiast niektórzy sugerują, że na zwiastunie nie widać drugiego słońca, więc może niekoniecznie jest to Tatooine.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Otóż ten opis zwiastuna okazał się być trafiony. Sam zwiastun zajawkowy można obejrzeć tutaj (także wersję z polskim dubbingiem).

Temat na forum

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.