Przebudzenie Mocy

O zmianach w scenariuszu słów kilka

20

Nazbierało się trochę plotek około-przebudzeniowych. Po pierwsze wygląda na to, że w filmie nie zobaczymy nikogo palącego. Potwierdził to Bob Iger, gdy oznajmił że Disney wprowadza politykę antynikotynową. W ich filmach, począwszy od teraz, nie będzie nikogo palącego. Wszystkie cygara, fajki, papierosy znikną nawet z produkcji, które już są nakręcone, a jeszcze nie miały swojej premiery. Dotyczy to także wszystkich filmów Marvela czy Lucasfilmu. Jedynym wyjątkiem od reguły będą filmy historyczne. Jeśli tam jakaś postać znana z historii jak na przykład Abraham Lincoln, nałogowo paliła papierosy, to na filmie będzie to widać.

Wyciekła też kolejna wersja historii o zmianach w scenariuszu do „Przebudzenia Mocy”. Oczywiście nie jest w żaden sposób autoryzowana, należy ją traktować jako kolejną plotkę, ale kto wie, może jest w niej coś prawdziwego. Otóż według niej Michael Arndt pracował samodzielnie nad scenariuszem do filmu przez około 15 miesięcy. W dodatku pracę rozpoczął na długo zanim sfinalizowano sprzedaż Lucasfilmu Disneyowi. Arndt bazował mocno na zarysach George’a Lucasa, przygotowywał tym samym także treatmenty dwóch kolejnych epizodów, Flanelowiec zaś cały czas mu podpowiadał, konsultował i uczestniczył w procesie twórczym. Proces ten jednak przebiegał bardzo powoli, ale także dlatego, że zostawiono sobie kilka furtek.

Jedna z tych furtek dotyczy klasycznego trio. Otóż George Lucas bardzo chciał by Mark Hamill, Harrison Ford i Carrie Fisher wrócili i odegrali w filmie rolę. Niewielką, ale zauważalną dla fabuły. Role te jednak napisano tak, by gdyby któryś z trojga aktorów nie wrócił, łatwo można było wprowadzić na jego miejsce nową postać. Tego też się trzymano. Podobno nawet były przymiarki robione, kto miałby ich zagrać. Źródła mówią o uznanych aktorach z którymi się kontaktowano, acz nie podają konkretów. Być może było coś na rzeczy w plotkach o udziale Judi Drench i Dereka Jacobiego. Jednak w przypadku nowych postaci, nie weszłyby one w fabułę dokładnie w ten sam sposób, co oryginalni Han, Luke i Leia. Podobno najbardziej wyraźne różnice miały miejsce w przypadku Solo, bo poza nową postacią część elementów fabuły związanych z Hanem miał przejąć Poe Dameron (czyli Oscar Isaac).

Gdy J.J. Abrams podpisał kontrakt i został reżyserem, scenariusz był już ukończony w 70%. Było to jakieś trzy miesiące po ogłoszeniu i sfinalizowaniu sprzedaży Lucasfilmu. Nowy reżyser chciał przyśpieszyć proces powstawania tekstu, by móc zająć się castingiem, tworzeniem scenopisów czy preprodukcją, ale Arndtowi dalsza praca szła dość mozolnie. Robił wszystko, by zadowolić zarówno fanów, Abramsa, Disneya jak i Lucasa. Abramsowi nie przeszkadzał tylko brak skończonego scenariusza, nie podobało mu się to, że praktycznie nie ma w nim Luke’a i Lei. Oni mieli bardzo małe role, bardziej przypominające przewinięcie się przez film, niż cokolwiek innego. I tu rozpoczął się konflikt. Bo wbrew rozgłaszanej opinii Disney wcale nie zostawił wolnej ręki Lucasfilmowi. Przedstawiciele Disneya uważali, że oryginalna obsada powinna mieć tylko i wyłącznie rozszerzone kamea, J.J. zaś twierdził, że wzbogaciliby oni wątki poboczne, które jego zdaniem stałyby się bardziej interesujące. Reżyser nie chciał być tylko reżyserem, chciał stworzyć dobry film wg swojej wizji, a to wymagało ingerencji w scenariusz. Abrams powiedział o swoich wątpliwościach Kathleen Kennedy i przekonał ją do swojego pomysłu. Potem rozpoczęły się negocjacje z Disneyem, który nawet wtedy nie dał Lucasfilmowi pełnej swobody. Ostatecznie ustalono, że nowy scenariusz napiszą J.J. Abrams i Lawrence Kasdan. Główna oś fabularna miała bazować na scenariuszu Arndta (czyli pomyśle Lucasa), natomiast nowi scenarzyści dostali swobodę w wątkach pobocznych. Trzymanie się tego, co napisał Arndt było o tyle ważne, że Disney zakładał możliwość realizacji kolejnej części przez inną ekipę. Zresztą w pewien sposób tak się stało, bo za scenariusz i reżyserię do ósmego Epizodu odpowiada Rian Johnson, który także pewnie się trzyma zarysu historii napisanej przez Arndta i Lucasa. Nie może go zmienić za bardzo, bo IX film zrobi prawdopodobnie ktoś inny. Zresztą na tamtym etapie Johnson miał raczej pełnić rolę straszaka, by pokazać Abramsowi i reszcie, gdzie jest ich miejsce w szeregu. Stąd być może te wszystkie późniejsze plotki o tym, że Johnson przejmie także reżyserię IX Epizodu.

Choć dalej scenariusz pisali Kasdan i Abrams, Arndt uczestniczył w omawianiu nowych wątków pobocznych, zmienianiu ich, podobnie jak i zmianach postaci drugoplanowych, względem tego, co wymyślił Lucas. Ten zaś stwierdził, że te zmiany są już na tyle istotne, że to nie jest już jego scenariusz, co publicznie powtarza. Pisaliśmy o tym choćby tutaj. Dodatkowo fakt, że Abramsowi nie podobały się prequele, powodował, iż niezamierzenie irytował Lucasa, który trochę obrósł w piórka i stracił zainteresowanie nowym filmem. O ile Abrams był bardzo ostrożny w krytykowaniu prequeli, w przeciwieństwie do choćby Gary’ego Whitty czy Chrisa Weitza, o tyle poszło tu o swoistą gloryfikację klasycznej trylogii, nie wprost przyrównując ją do prequeli. Ostatecznie George przestał też przychodzić na spotkania scenarzystów tak często jak na początku. Raczej pojawiał się tam od czasu do czasu. Stąd też te wszystkie wypowiedzi Lucasa, że nie widział zwiastuna, że nie wie o czym będą te filmy, brak jego obecności na planie i tak dalej. Mówi prawdę, obecnie stoi gdzieś z boku, choć w pewien sposób i tak realizują jego wizję, ale w mniejszym stopniu niż on tego chciał. George chyba najbardziej pragnął powtórzyć model pracy nad „Powrotem Jedi” czy „Willow”, gdzie był wizjonerem i twórcą, a inni wykonują cała robotę słuchając go. Tyle, że Abrams nie jest ani Richardem Marquandem ani Ronem Howardem, ma swoją wizję i chce ją realizować.

O ile Lucas sobie odpuścił, o tyle dalsza praca nad scenariuszem, którą wykonywali Kasdan i Abrams była mocno nadzorowana przez Disneya. Iger i reszta mieli uwagi, musieli też akceptować zmiany. Pojawiło się wiele nieporozumień, problemów i konfliktów, ale ze wsparciem Kathleen Kennedy, w większości przypadków Abrams postawił na swoim. I tak jak Disney nie był zadowolony z samej pracy z Abramsem przy scenariuszu, tak teraz bardzo podoba im się finalny efekt. Twierdzą, że film podobno jest tak dobry jak „Powrót Jedi”, a może nawet lepszy. Cóż zobaczymy. W każdym razie faktycznie mocno wierzą w ten film i w to co zobaczyli. Stąd pewnie plotki o powrocie Abramsa w IX Epizodzie.

Na ile powyższe informacje i analizy są prawdziwe, tego nie wiemy. Być może więcej dowiemy z jakiś dokumentów czy książek po produkcji. A najprawdopodobniej z paneli z aktorami i twórcami na konwentach za kilkadziesiąt lat.

Zmieniając temat. Londyńska Orkiestra Symfoniczna skomentowała fakt, że nie będą nagrywać muzyki do „Przebudzenia Mocy”. Otóż napisali oni, że nie chodziło o problemy zdrowotne Johna Williamsa, a głównie o to, że tym razem nagranie ma trwać kilka miesięcy. Na to mogą sobie pozwolić niezależni twórcy, w przypadku LSO byłoby to po prostu niemożliwe. Pochwalili się za to, że dostali miły list od Johna Williamsa.

Na koniec jeszcze jedna mała informacja. Otóż po sieci krąży ujęcie, które rzekomo pochodzi z Epizodu VII. Jak udało się ustalić tak naprawdę pochodzi ono z konceptów gry „Star Wars 1313”.

Muzyka będzie nagrywana w Los Angeles

oficjalna
6

Oficjalna podała krótką informację na temat muzyki do VII Epizodu

John Williams obecnie ciężko pracuje komponując ścieżkę dźwiękową do „Przebudzenia Mocy”. Muzyka zostanie nagrana w Los Angeles. Tym razem Williams będzie współpracował z wyśmienitą niezależną orkiestrą, z którą nagrał już kilka ścieżek dźwiękowych do filmów w ciągu ostatnich lat. Muzyka będzie nagrywana przez kilka miesięcy, a pracę będą wspomagać ludzie odpowiedzialni za efekty specjalne i montaż filmu, którzy także przebywają na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych.

Muzykę do poprzednich filmów nagrywano w Abbey Road przez uznaną Londyńską Orkiestrę Symfoniczną. Tym razem po raz pierwszy „Gwiezdne Wojny” zostaną nagrane przez orkiestrę w Stanach.

– Miałem ten przywilej, że mogłem pracować z najlepszymi muzykami zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w Stanach – mówi Williams. – Londyńska Orkiestra Symfoniczna konsekwentnie i z wielkim kunsztem nagrała wszystkie sześć poprzednich filmów sagi „Gwiezdne Wojny”, a ja będę na zawsze bardzo wdzięczny za ich poświęcenie i oddanie. Jednocześnie, to dla mnie wielki zaszczyt móc współpracować z moimi wspaniałymi kolegami w Los Angeles, zawsze też doceniam ich bezcenny wkład w zarówno moje utwory jak i te innych kompozytorów.

Informacja ta ma rozwiać wszelkie wątpliwości, które ostatnio narosły z powodu drobnych kłopotów zdrowotnych Johna Williamsa. Kompozytor zrezygnował niedawno z pracy nad muzyką do „Bridge of Spies” Stevena Spielberga.

Premiera filmu na świecie odbędzie się 18 grudnia 2015, tydzień później zobaczymy go w polskich kinach.

O montażu słów parę

5

MakingStarWars dotarł do mejli w które były częścią przygotowywanego wywiadu z Maryann Brandon i Mary Joe Markey na temat ich pracy jako montażystek, w szczególności oczywiście dotyczących „Przebudzenia Mocy”. Jest tu kilka informacji, które pokazują jak wygląda ten proces z ich strony.



Po pierwsze okazuje się, że J.J. Abrams osobiście nie robi pierwszego montażu. Czasem coś tam pomaga, wskazuje, ale nie jest w stanie usiedzieć przy tym. Za pierwsze cięcia odpowiadają właściwie samodzielnie montażystki. Abrams dołącza do nich by obejrzeć ich dzieło, a potem pracuje nad drugi, a czasem nawet dopiero trzecim podejściem.

Jedną z przyczyn, dla których Abrams nie jest w stanie przebrnąć przez tę pracę jest fakt, że produkuje on bardzo dużo materiału zdjęciowego. Czasem jest nawet tego więcej niż szesnaście godzin na dzień. Jest więc z czego wybierać. I tu właśnie Abrams umywa ręce, wybór ujęć w większości to dzieło montażystek. Zdaje się na nie. To bez wątpienia różni go od Lucasa, który mocno kontrolował zawsze tę cześć procesu powstawania filmu.

Sam zaś lubi montować filmy w momencie gdy już podkłada się dźwięk, w dodatku taki który jest bliski końcowej wersji (tymczasowa muzyka). Więc w Bad Robot używano starych utworów Johna Williamsa, ponieważ nowych nie ma.

J.J. nigdy nie przestaje pracować i zmieniać. Potrafi skończyć montaż i wyeksportować film jakieś 10-15 minut przed umówionym oglądaniem w studio. Tu ma podobnie jak Lucas, który także bardzo długo poprawia różne drobne rzeczy.

Ścieżka dźwiękowa od razu jest montowana w 5.1. Często zdarza się przy innych filmach, że dodaje się to potem, Abramsowi jednak zależy na jakości i robią to od razu.

Zdjęcia kręcono czterema kamerami, przez dwie niezależne jednostki.

Podczas post-produkcji J.J. utrzymuje pewien kontakt z aktorami i wysyła im kwestie do nagrania, które powstają podczas montażu i potem zastępują to co nagrano wcześniej.

Obecnie trwają prace nad najcięższymi ujęciami z efektami specjalnymi i to one są montowane. To znaczy, że montażystki dostają średnio 3-4 razy w tygodniu takie ujęcia z ILM. Są one albo już skończone, albo niewiele im brakuje do finalnej wersji.

To montażystki są strażnikami wszystkich zdjęć. Więc marketingowcy nie mają z czego wybierać, wszystko znajduje się w Bad Robot w Los Angeles. To montażystki wydzielają ujęcia do spotów telewizyjnych, zwiastunów i wszystkich innych elementów produkcji.

Jeśli jest jakaś dziura, którą trzeba zapełnić, montażystki mówią o tym J.J.owi. W ich dotychczasowej pracy (niekoniecznie nad „Gwiezdnymi Wojnami”) zdarzyło się to parę razy. Raz nawet takie ujęcie do dostawienia powstało na trzy tygodnie zanim zamknięto film.

Montażystki przyznały, że nie zawsze pracują chronologicznie. Wybierają sobie sceny tak, by czasem jednego dnia montować dialogi, a innego jakąś większą sekwencję.

Przyznały też, że montowały zwiastun zajawkowy, gdy jeszcze trwała produkcja i zdjęcia w Pinewood.

Zmieniamy temat. Analitycy już zastanawiają się nie tylko ile film zarobi, ale też ile przyniesie w pierwszy weekend. Na razie Bloomberg przewiduje, że nowi „Avengersi” powinni w tym okresie zarobić koło 217 milionów USD w samych Stanach. Liczą, że tym samym „Avengersi” poprawią wynik pierwszej części, który wynosi 207 milionów USD i jest obecnie rekordem. Bloomberg dodaje, że jeśli jakiś film miałby szansę pokonać Marvela to właśnie są to siódme „Gwiezdne Wojny”, który wchodzi w grudniu. Podobno Epizod VII ma ku temu spory potencjał.

Tymczasem Oscar Isaac i Domhnall Gleeson promują „Ex Machinę”, swój najnowszy film. Czasem są pytani o „Przebudzenie Mocy”. Isaac po raz kolejny wspominał o scenografii, mówiąc, że bardzo mu się podobało to co J.J. Abrams kazał zbudować. Dla Isaaca jako aktora była to olbrzymia frajda pracować na tym planie, wiedząc ile rzeczy tam powstał i że reżyser nie polega jedynie na grafice komputerowej. Gleeson zaś potwierdza, że Abrams to wspaniały i wyjątkowy człowiek i mówi, że włożono wiele wysiłku i miłości w to co zbudowano.

John Williams powróci do Londynu na nagrania?

DARTH VADER i inne
7

Wracamy do informacji sprzed tygodnia, czyli tego, że John Williams ma latem podobno nagrać muzykę. Dziś pojawiło się potwierdzenie tej informacji, choć takie które pozostawia pewne wątpliwości. Tommy Pearson, producent koncertów związany z brytyjskim Classic FM uczestniczył w zeszły piątek w koncercie w Birmingham Symphony Hall. Wyszedł tam na scenę po utworze „Battle of the Heroes” i oznajmił, że John Williams latem powróci do Londynu by nagrać muzykę do nowego filmu „Star Wars”. Znaczyłoby to, że powróci też Londyńska Orkiestra Symfoniczna, inaczej nie miałby sensu przelot maeostro do Wielkiej Brytanii. Zawsze jednak jest jakieś ale. Nie wiemy, czy Pearson wie o czymś, co nie zostało jeszcze ujawnione, czy może bazuje na tych samych źródłach na podstawie których pisaliśmy o powrocie Williamsa w zeszłym tygodniu. Niektóre serwisy sugerują nawet, że Pearson założył, że skoro film powstaje w Wielkiej Brytanii to logiczne jest też, że muzyka tu zostanie nagrana. Na John Willams Fan Network zwracają też uwagę na to, że od czasu nagrania muzyki do „Zemsty Sithów” Williams nie opuszczał USA. Kompozytor nie pracuje obecnie tak wiele jak kiedyś i prawie nie opuszcza już Kalifornii. Dodatkowo warto dodać, że muzyka nagrywana na potrzeby zwiastuna zajawkowego została nagrana w Los Angeles. Więc jak zwykle czekamy na oficjalne potwierdzenia.

Niestety Londyńska Orkiestra Symfoniczna zaprzeczyła doniesieniom o swoim udziale. Delikatnie, pisząc, że póki co nie było w tej sprawie żadnych ogłoszeń. Więc, kto wie, może jeszcze walczą?

Nieoficjalnie zaś Mark Griskey, kompozytor muzyki do gier The Force Unleashed, The Force Unleashed II i The Old Republic już w grudniu w jednym z wywiadów przyznał, że Williams skomponował już kilka utworów do „Przebudzenia Mocy”. Potwierdza to dokładnie nasze wieści sprzed tygodnia. Na razie jednak czekamy na oficjalne ogłoszenie kiedy będzie nagrywana muzyka i gdzie. Powinna się ukazać na płytach 2 grudnia.

Mamy też mały update jeśli chodzi o opis drugiego zwiastuna. Otóż redaktorzy z MakingStarWars.Net sugerują, że ten opis to jedna wielka ściema. Podobno bazuje na wielu spoilerach, ale ich źródła sugerują, że nie ma nic wspólnego z tym, co zobaczymy na Celebration. J.J. Abrams i Kathleen Kennedy z pewnością będą mieli kilka niespodzianek.

Carrie Fisher niedawno skomentowała też wypadek Harrisona Forda. Otóż stwierdziła, że „Przebudzenie Mocy” jest przeklęte. Ford wiadomo miał dwa wypadki, jeden na planie, drugi teraz. Ona w zeszłym tygodniu miała wypadek samochodowy. Powiedziała, że zadzwoni do Marka Hamilla, by się upewnić, że jemu nic się nie stało.

Na koniec mamy twórczość fanów, która podobno bazuje na opisach i przeciekach tego, co zobaczymy w zwiastunie i w filmie. Chodzi tylko i wyłącznie o stroje Luke’a, Lei i Hana. Luke podobno jest bliski zakwestiowanemu opisowi ze zwiastuna. Za Leię i Hana odpowiada Tim Deceuninck, który przygotował pracę dla MakingStarWars.

Narracja w The Force Awakens

MakingStarWars.net
10




Portal Making Star Wars donosi ciekawe informacje na temat Epizodu VII Gwiezdnych Wojen. Co ciekawe, nowe wieści powiązane są z opisem trailera Przebudzenia Mocy, o czym pisaliśmy tutaj>>>. (Spoiler):

Okazuje się, że Epizod VII zaburzy w pewien sposób styl narracyjny Sagi Gwiezdnych Wojen po przez wprowadzenie scen retrospekcji. W Epizodzie III były już próby wzbogacenia opowiadanej historii po przez wprowadzenie sceny wizji śmierci Padme w śnie Anakina oraz głosu Palpatine`a / Sidiousa w scenie podejmowania decyzji przez Skywalkera o udzieleniu pomocy Palpatine`owi po ujawnieniu się jako Darth Sidious na Coruscant. Dodatkowo retrospekcje pojawiły się w Wojnach Klonów Dave`a Filoniego w trakcie opowiadania historii Asajj Ventress.
Ostatnio informowaliśmy o niewielkim czasie ekranowym Luke`a Skywalkera w Przebudzeniu Mocy. Informator serwisu donosi, na podstawie dokumentacji scen do filmu, że Luke pojawi się w jeszcze jednej scenie. Tym razem chodzi o retrospekcje, w której zostanie przedstawione co się działo ze Skywalkerem po Powrocie Jedi oraz nakreśli kontekst podjętych przez niego decyzji przed Przebudzeniem Mocy (chodzi o zniknięcie Luke`a).
Sceny retrospekcji mają pojawić się w miejscu określanym w scenariuszu kryptonimem "Pub Rose", zaś sceny do lokacji były kręcone w Puzzlewood.
Rose jest to postać określana jako mała istota obcej rasy, w którą wciela się Lupita Nyong. Co ciekawe, aktorka nakręciła sceny klęcząc i mając na twarzy odpowiednie czujniki do pobierania mimiki dla CGI. Sekwencje te były kręcone dwukrotnie, pierwszy raz z Lipitą, kolejny z aktorem bardzo niskiego wzrostu.

Poniżej lista scen jakie zostały nakręcone w miejscu określanym pod kryptonimem "Pub Rose".
-Dzień wewnątrz Pubu Rose - znajduje się tam sekretna komnata pod ziemią, gdzie Rose opowie historię Hanowi, Rey oraz Finnowi. Wszyscy trzymają się za ręcę.
-Scena retrospekcji - Noc wewnątrz Akademii Jedi - ciała zabitych Jedi leżą na podłodze. Luke odwraca się.
-Scena retrospekcji - Zmierzch na zewnątrz Akademii Jedi - R2-D2 wydaje smutny dźwięk kiedy jego mistrz odchodzi (Luke).
-Scena retrospekcji - Dzień na otwartej przestrzeni sawanny - Ręka farmera o imieniu Naka chwyta miecz świetlny.
-Scena retrospekcji - Dzień na otwartej przestrzeni sawanny - W domostwie Naki wznieca się pożar, farmer wpada w panikę, ucieka i następnie wraca.
-Scena retrospekcji - Pustynia - Lokalny handlarz odjeżdża (podobno kiedy historia dalej się będzie rozwijać mają pojawić się sceny twarzy Finna i Rey).
-Scena retrospekcji - Dzień na pustynii - Lokalny handlarz sprzedaje bogaczowi wartościowy przedmiot (prawdopodobnie chodzi o miecz świetlny Luke`a Skywalkera).
-Scena retrospekcji - Noc pole bitwy - Zacięta walka na miecze świetlne. W notatce pojawiają się kryptonimy CLAN oraz THE SEVEN. Prawdopodobnie chodzi o Jedi oraz Sithów, i to właśnie między tymi frakcjami rozgrywa się batalia.
-Scena retrospekcji - Noc na zewnątrz - ostatni walczący poległ (prawdopodobnie chodzi o Jedi) a Kylo Ren zbliża się do Rey.
-Scena retrospekcji - Frakcja The Seven (prawdopodobnie chodzi o Sithów) grabią i niszczą, widzimy jak Rose leży na podłodze i ukrywa "przedmiot" (prawdopodobnie chodzi o miecz świetlny Luke`a Skywalkera).
-Dzień wewnątrz Pubu Rose - w podziemnej komnacie, Rose prezentuje miecz świetlny, a Rey jest zaniepokojona, kiedy Finn zaczyna się mocno interesować elegancką bronią.
-Dzień wewnątrz Pubu Rose - Rey opuszcza budowlę (prawdopodobnie chodzi o zamek w lokacji Puzzlewood) przechodząc między tłumem obcych.
-Dzień wewnątrz Pubu Rose: dziedziniec - Rey ucieka z zamku.
-Dzień na zewnątrz: lasy niedaleko pubu Rose - Rey wbiega do lasu.
-Dzień wewnątrz Pubu Rose - Rose wie dlaczego miecz "przyszedł do niej".
-Dzień na zewnątrz: lasy obok pubu Rose - BB-8 odnajduje Rey jednak niespodziewanie pojawiają się złoczyńcy.
-Dzień w środku Pubu Rose - W podziemnych korytarzach pubu bohaterowie zauważają, że Rey oraz BB-8 zniknęli, a w między czasie rozpoczyna się wielkie trzęsienie.
-Pub Rose na zewnątrz - Z punktu widzenia Rey obserwujemy zniszczenie zamku.
-Pub Rose na zewnątrz - Z punktu widzenia Rey obserwujemy gości pubu Rose wpadających w panikę.
-Dzień w lesie obok Pubu Rose - Z punktu widzenia Rey widzimy zniszczony Pub Rose. Kylo Ren przybywa ze szturmowcami.
-W środku Pubu Rose: korytarze pod ziemią - Rose "używa swoich specjalnych umiejętności" aby pokonać szturmowców.

W powyższych notatkach z kręconych scen retrospekcji brakuje zapewne głosu Rose, która opowie przy tym historię na co wskazuje prawdopodobny opis trailera Epizodu VII, o czym informowaliśmy tutaj>>>.

Podobno Rose weźmie wszystkich bohaterów za ręce i przedstawi im wizję przeszłości. Rose może być Jedi albo kapłanką Mocy, którą jakiś czas po Powrocie Jedi wyszkolił Luke. W role Rose wciela się Lupita Nyong i będzie to postać kukiełki uzupełniona o efekty CGI.

Po opisie scen retrospekcji wygląda na to, że Luke Skywalker założył Akademie Jedi po wydarzeniach z Epizodu VI. Jednak ktoś tak usilnie szukał artefaktu, za pomocą którego będzie mógł otworzyć grobowiec pradawnego Sitha, że był gotów zabić każdego aby to zdobyć (być może chodzi o Kylo Rena, który okaże się być zdrajcą Zakonu Jedi?). Ciała na ziemi w akademii mogą sugerować, że aktorzy oficjalnie wybrani w castingach do Epizodu VII do roli młodych Padawanów, będą grali ich ciała w sekwencji retrospekcji. Wygląda na to, że R2-D2 będzie wydawał smutne dźwięki ze względu na to, że Luke odchodzi bez niego na wygnanie i to właśnie wtedy podejmuje decyzje o tym, że musi zniknąć na lata. Podobno w scenach retrospekcji w roli Skywalkera nie zobaczymy Marka Hamilla odmlodzonego przez CGI a aktora Roberta Boultera, o czym informowaliśmy tutaj>>>.

Prawdopodobnie na początku filmu zobaczymy jak postać o imieniu Naka znajduje miecz świetlny ale widz nie będzie wiedział, że jest to Naka do momentu sceny retrospekcji. Może to oznaczać, że scena otwierająca film będzie miała miejsce jakiś czas po scenie odnalezienia miecza przez Nakę, o czym dowiemy się dopiero z retrospekcji. Nie wiadomo zbyt wiele na temat postaci o imieniu Naka. Nie jest jasne, czy jest on tym farmerem, który wznieca pożar w swoim domostwie za pomocą znalezionego miecza świetlnego.

Wygląda na to, że pośredni artefakt Epizodu VII - miecz świetlny (w którym znajduje się główny poszukiwany McGuffin filmu - kryształ) zostanie przekazany od farmera, przez handlowca, aż do bogacza. Prawdopodobnie wpadnie w niepowołane ręcę, ponieważ potem w jednej ze scen retrospekcji widać walkę, w której CLAN uzywa miecza przeciwko frakcji THE SEVEN. Frakcja THE SEVEN brzmi jak nazwa złej kompanii. Możliwe, że chodzi o sześciu piratów, którzy podobno pojawili się na jednym z konceptów EVII wraz z ich przywódcą, co dało by łącznie siedem osób. Może jest to powiązane z pomysłem George`a Lucasa dla Legionów Lettow (Legions of Lettow), czyli piratów, którzy ukradli moc Sithów w bardzo wczesnej wersji scenariusza do Klasycznej Trylogii Gwiezdnych Wojen. W filmie mają pojawić się też zwyczajni piraci, którzy mają byc członkami Sojuszu Rebelii.

Interesujący moment w scenach retrospekcji dotyczy sceny z Kylo Renem zbliżającym się do Rey. Możliwe, że oboje byli uczniami Akademii Jedi Luke`a Skywalkera. Czy Kylo zdradził Zakon Jedi jak Anakin pod koniec Wojen Klonów? A może frakcja THE SEVEN zabrała Kylo Rena i wychowała go na jednego z nich? Występuje tutaj wiele pytań. Jednak wygląda na to, że Kylo Ren i Rey są uczestnikami wydarzeń upadku Akademii Jedi.

Ciekawie zapowiada się również scena z aktualnie dziejącej się historii, w której Rey nie chce przyjąć miecza, kiedy Finn jest nim bardzo zainteresowany. Możliwe, że jest to swego rodzaju próba. Chęć posiadania broni nie jest tak naprawdę drogą Jedi. Może więc Rose ma na myśli, że teraz wie dlaczego broń wybrała właśnie Rey.

Wygląda na to, że Rose zabrała z pola bitwy bardzo ważny przedmiot istotny dla fabuły Przebudzenia Mocy. Podobno tym przedmiotem okaże się miecz świetlny. Czy to Rose odda miecz Luke`owi jako pierwsza? Nie wiadomo czy to jest rzeczywiście rękojeść Luke`a czy może pewnego rodzaju starożytny miecz świetlny. Wydaje się, że miecz został albo skradziony z Akademii Jedi albo przyczynił się do jej zniszczenia.

Prawdopodobnie termin "wielkie trzęsienie" w notatkach ze scen retrospekcji odnosi się do ataku na pub przez Kylo Rena oraz oddziały szturmowców. Wygląda na to, że w Przebudzeniu Mocy Kylo Ren od samego początku filmu ściga nowych bohaterów.

(Koniec Spoilera)

Przedstawione powyżej informację należy traktować z rezerwą, ponieważ nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm ani Disney.

Trailer Przebudzenia Mocy - opis

StarWars7News
20




Informatorzy serwisu Star Wars 7 News przedstawiają opis trailera Przebudzenia Mocy, który prawdopodobnie zostanie najpierw pokazany na konwencie Celebration Anaheim w USA, a także przed seansami Avengers 2: Age of Ultron. Nie wiadomo kiedy oficjalnie trafi do sieci. (Spoiler):

Tak jak w teaserze, trailer rozpocznie scena na pustynnej planecie. Jednak krajobraz nie będzie przedstawiał wydm, a zniszczonego AT-AT (koncept tutaj>>>, tutaj>>> i tutaj>>>). Wtedy usłyszmy głos (prawdopodobnie Lupity Nyong) "I shall show you the story..." (Przedstawię wam historię). Ukażą się sceny leśnej lokacji z bardzo wielką budowlą (niczym zamek), umieszczoną przy wielkim drzewie. Prawdopodobnie jest to lokacja w Puzzlewood.

Dalej głos wypowie słowa "of who you seek..." (o tym kogo szukacie…). Pojawi się wielkie miasto w tropikalnej lokacji nad wodą, a głos będzie kontynuował: "the one who taught me..." (tego który mnie nauczał). Pojawi się tajemnicza postać w płaszczu (może Luke?) stojąca na szczycie kamiennych schodów, znajdujących się na wysokich zielonych wzgórzach z kamiennymi górami w tle. To na pewno lokacja w Skelling Michael.

Głos dalej wypowie: "I know why the weapon came to you." (Wiem dlaczego broń przyszła do ciebie). Wtedy pojawi się scena (koncept tutaj>>>) w której John Boyega (Finn), Daisy Ridley (Rey) oraz mała niebieska istota obcej rasy znajdują się w mrocznej jaskini (prawdopodobnie pod ziemią). Finn weźmie do ręki i włączy miecz świetlny, wtedy ukaże się ostrze o zielonym kolorze. Przygląda się temu w tle zaniepokojona Rey. Potem zacznie pojawiać się wiele szybkich ujęć. Wpatrujący się Han Solo ubrany w brązowy stary płaszcz. Czarny Tie Fighter atakujący leśną lokacje. Kylo Ren podchodzący do kogoś leżącego na ziemi. Jego maska jest czarna ze srebrnymi akcentami. Miecz świetlny o krzyżowym ostrzu jest włączony. Ludzie uciekający z miasta. R2-D2 wydający smutny dźwięk. C-3PO oraz księżniczka Leia w bazie – centrum dowodzenia. Potem inny głos (taki jak w teaserze należący do Andy`ego Serkisa) powie "Don't get too sentimental" (Nie bądź zbyt sentymentalny) . W tym czasie zobaczymy scenę, w której Han spogląda na Leię, a potem odchodzi od niej w stronę Sokoła wraz z Chewiem.

Następnie pojawią się sceny ze śnieżnego lasu widzianego w teaserze. Wolne ujęcie Finna trzymającego miecz świetlny ochraniającego Rey przed kimś. W tym momencie usłyszmy głos Hana "You can do this kid, I believe in you." (Dasz radę dzieciaku, wierzę w ciebie).

Finałowa scena trailera – zbliżenie na zakapturzoną postać, którą okazuje się być Luke.

(Koniec Spoilera)

Przedstawione powyżej informację należy traktować z rezerwą, ponieważ nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm ani Disney.

John Williams, Maisie, Boulter i piloci helikoptera

3

Zaczynamy od małego nawiązania do newsa z października. Pisaliśmy tam wtedy, że Maisie Richardson-Sellers gra postać o imieniu Korr Sella. Zdaniem serwisu Spotlight, na którym aktorzy i statyści chwalą się swoimi osiągnięciami potwierdzono tę informację. Za wiarygodność danych na tej stronie odpowiadają agencje aktorskie. Ale uwaga, teraz jest mała acz istotna zmiana. Otóż teraz postać Maisie jest opisana jako korr Sella. Albo to błąd, albo dziwne imię, albo jakiś tytuł. Więc jest to takie samodzielne potwierdzenie udziału Maise. Plotki o jej udziale pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Wiemy tylko, że w jakiś sposób aktorka była powiązana z Carrie Fisher i Billie Lourd, ale czy to przyjaźń, znajomość czy wspólne zdjęcia, nie wiemy.

To nie koniec aktorskich rewelacji. Otóż jakoby w Epizodzie VII gra Robert Boulter, który wciela się w podobno postać młodego… Luke’a Skywalkera. Na razie jedynym źródłem tej rewelacji jest MakingStarWars, inne strony co najwyżej powielają tę informację. Póki, co należy to traktować jako plotkę. Zresztą nie jedyną. Serwis twierdzi też, że zna imiona kilku nowych postaci. A są to:
Brance
Major Ematt
Kapitan Trilla
Pilot Gorwyn
Wspominają też o jakimś admirale Rebelii a także o odtworzeniu maski Kalamarianina. Czy zatem możemy liczyć też na powrót Ackbara? Jeśli nie to pewnie kogoś z jego rasy. Podobno maska jest bardzo wiernie odtworzona. My natomiast wiemy już, że w „Przebudzeniu Mocy” pojawią się także huttowie. Przypominamy, że z plotkami jak zwykle trzeba uważać, bo dopóki coś nie zostanie potwierdzone, lepiej traktować to sceptycznie.

Swoją drogą pojawiły się też ciekawe informacje na temat sposobu nagrywania swojej roli przez Lupitę Nyong’o. W wspomnianym wyżej październikowym newsie pisaliśmy też, że Lupita nagrywała swoją rolę przy pomocy Andy’ego Serkisa, technik mo-cap i że ostatecznie jej postać będzie wygenerowana komputerowo. Teraz te doniesienia poniekąd się potwierdzają, ale z pewnymi szczegółami. Otóż wygląda na to, że Lupita będzie grała jedynie twarzą. Większość ruchów jej postaci zrobił ktoś inny. Niski. Czyżby Warwick Davies? Lupita zaś brała udział jedynie w dublach tych scen, gdzie siedziała na kolanach, by jej twarz była na odpowiedniej wysokości.

Oscar Isaac nadal usiłuje opowiadać o swojej roli unikając spoilerów. A to w jednym z wywiadów powiedział, że jego postać jest ważna dla fabuły. A w innym, że Poe Dameron jest w ciemności tak jak wszyscy inni. Cokolwiek miałoby to znaczyć. Być może chciał w ten sposób uniknąć jakiegoś sformułowania, lub właśnie na odwrót i zdradził coś więcej. Na razie oczywiście nie wiemy jak rozumieć jego słowa. W każdym razie chwalił też J.J. Abramsa, który jego zdaniem jest profesjonalistą i umiejętnie zebrał całą ekipę. Oscarowi też bardzo podobał się zwiastun zajawkowy.

Pojawiły się też wywiady z pilotami helikoptera, z którego nagrywano zdjęcia w Abu Zabi. Pierwszego wywiadu udzielił Andy Nettleton, drugiego Andrew Masterson. Obaj są jedynymi pilotami powiązanymi z studiami Universal i Hollywood, którzy mają uprawnienia by latać po bliskim wschodzie i kręcić filmy. Z Andym skontaktowano się we wrześniu 2013, a zdjęcia rozpoczęły się w maju 2014.
Same zdjęcia i przelot były wcześniej starannie zaplanowane i zgłoszone do ministerstwa obrony. Zresztą dokładnie wiedziano, co ma być nakręcone. Przygotowano wpierw szczegółową animację ukazującą plan lotu i to, co trzeba podczas niego zrobić (wszystkie manewry). Tak wyglądała właściwie współczesna animatyka „Przebudzenia Mocy”. Cały proces był wspomagany przez dokładne scenopisy. Wszystko przygotowano w szczegółach w USA, co trwało miesiącami. Na miejscu była już tylko korekta planów. Dopiero po nakręceniu scen pilot miał okazję przejrzeć je na komputerze, wtedy weryfikowano pogodę i szczegóły. To co nakręcono ma być tłem sceny w której pojawią się wygenerowane komputerowo pojazdy. Dodatkowo aktorzy czytali swoje dialogi, by dopasować ruch helikoptera do sceny. Nakręcenie całości zajęło obu pilotom jakieś 30 godzin lotu, co zajęło im prawie dwa tygodnie. Zdjęcia kręcili w Liwie, Quar Al Sarab oraz przy saudyjskiej granicy. Podobno zostało z tego w filmie półtorej minuty. Całość oczywiście zaraz po nakręceniu zapieczętowano i zabezpieczono.
Andy wspomniał, że na planie widział J.J. Abramsa, co akurat nas nie dziwi i Simona Pegga, co potwierdza po raz kolejny plotki o udziale Pegga w VII Epizodzie. Wspominał też o Chewbacce, Jawach, szturmowcach.
Zdaniem Andrew Mastersona latali oni właściwie wszystkim, czyli „Sokołem Millennium”, TIE Fighterami i X-Wingami. Oczywiście tylko z pewnego punktu widzenia, bo cały czas siedzieli w helikopterze. Poruszał się on jednak po trajektorii „Sokoła”. Brali udział w scenie pościgu oraz jakiejś eksplozji. Andrew stwierdził także, że nie widział Harrisona Forda, gdyż byli w innych lokacjach. Znaczy tyle, że Ford był w Emiratach Arabskich. Wcześniej wiedzieliśmy o obecności Daisy Ridley i Johna Boyegi na lokacji.
Obaj też chwalili J.J. Abramsa, który jest ponoć bardzo oddany temu projektowi. W przeciwieństwie do wielu innych reżyserów, on był na planie i starał się nad wszystkim panować i wszystko nadzorować. Sugerują też, że może to być sekwencja otwierająca film, lub jedna z początkowych. Natomiast nie wiadomo ile scenariusza pozwolono im przeczytać. Tak na marginesie, warto dodać, że tego typu zdjęciami często zajmują się też drugie ekipy. Inna sprawa jest taka, że Abrams współpracował z nimi już przy okazji „Mission: Impossible 4”, które także kręcono w Emiratach.

Na koniec jeszcze o Johnie Williamsie. Krążą plotki, że kompozytor już pracuje nad muzyką do „Przebudzenia Mocy” i część utworów już skończył. Podobno muzyka ma być nagrywana latem, czyli jakieś 5-6 miesięcy przed premierą filmu. W przypadku „Zemsty Sithów” miało to miejsce jakieś 3,5 miesiąca przed premierą. Williams mieszka w Los Angeles, więc ma pracownicy Bad Robot nie mają problemu w kontaktach z nim. Na razie nie wiadomo natomiast kto miałby nagrywać muzykę. Czy będzie to jakaś orkiestra z Kalifornii, która jest pod ręką, czy może tradycyjnie Londyńska Orkiestra Symfoniczna? Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami ścieżka dźwiękowa powinna być dostępna w sprzedaży od 2 grudnia.

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.