Przebudzenie Mocy

Ackbar wraca w klasycznej formie

50

Chyba mamy kolejną z obsadowych niespodzianek J.J. Abramsa. W „Przebudzeniu Mocy” wystąpił Tim Rose. Aktor specjalnie kojarzony nie jest, ale warto dodać, że w „Powrocie Jedi” operował admirałem Ackbarem. W VII Epizodzie ponownie wcieli się w tę rolę. Tim przyznał, że fakt, iż musi wszystko zachować w takiej sekretności jest bardzo frustrujący dla niego. Dla niego przygoda z „Gwiezdnymi Wojnami” zaczęła się 35 lat temu i trwa do dziś. Niestety nie mógł za wiele powiedzieć na temat swojej roli.

John Boyega twierdzi, że płakał czytając scenariusz do „Przebudzenia Mocy”. Aktor zapewnia, że nie wzrusza się łatwo. Zwierzył się mediom także z tego, iż przesłuchania do roli Finna trwały w jego przypadku długo, przeciągały się przez siedem miesięcy. Przypominało mu to trochę „X Factor”, ale bez telewizyjnego szału wokół castingu. To było ciężkie i intensywne przeżycie. Bardzo podoba mu się jego rola, jest uzależniająca. Według Johna historia Finna jest nowa, ale w pewien sposób nawiązuje do opowieści o Luke’u Skywalkerze i Hanie Solo. Aktor żartował sobie też na temat mieczy i biegania w pełnym ekwipunku, twierdzi, że powinni zrobić program odchudzający Star Wars, bo tak to wyglądało.

Zaś Domhnall Gleeson wypowiedział się na temat swojej roli, czyli generała Huxa. Już po samym wyglądzie widać, ze to czarny charakter, a jakby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, to powinien posłuchać jego brytyjskiego akcentu. Nie ma szans, by był dobry, żartuje aktor. Gleeson dodał, że J.J. Abrams określił Huxa mianem „bezlitosnego”. Aktor twierdzi, że bardzo mu się podobała praca na planie „Gwiezdnych Wojen”. Jeszcze nigdy wcześniej nie grał takiej postaci jak ta.

Pojawiły się plotki na temat imienia jakie ma nosić postać, którą zagra Max von Sydow. Na wszelki wypadek jako spoiler, bo to wciąż informacja niepotwierdzona spoiler: Lor San Tekka(koniec spoilera).

Variety zleciło ankietę na najbardziej oczekiwany film końcówki tego roku. Mamy tu wielką niespodziankę, bowiem „Przebudzenie Mocy” nie zajęło pierwszego miejsca. Wygrały czwarte „Igrzyska śmierci”. Wynik Epizodu VII jest dobry, ale warto zauważyć jeszcze jedną rzecz. Badania te trwają już cyklicznie od pięciu lat i nie licząc czwartych „Igrzysk” od „Gwiezdnych Wojen” nieznacznie lepiej wypadli drudzy „Avengersi”.

Steve Evans, który zajmuje się projektowaniem zabawek w Hasbro zdradził jedną ciekawostkę. Otóż obecnie zabawki dostępne na rynku praktycznie całkowicie reprezentują pierwszy akt filmu (z trzech). No i z rzeczy ważnych nie ukazują nic, czego nie byłoby w zwiastunach.

Nie tylko fanom zaczyna przeszkadzać atmosfera tajemniczego pudełka Abramsa. Niektóre media spekulują, czy przypadkiem nie zabije to filmu. Jedną z największych trudności przy nowych filmach z cyklu są oczekiwania fanów. To właśnie one zabiły prequele, w szczególności „Mroczne widmo”. Ludzie chcieli czegoś więcej, czegoś innego, Lucas nie zdradzając za wiele wpuścił widzów w swój świat. Widzowie się tego nie spodziewali, prawdę mówiąc nawet nie chcieli tego oglądać, liczyli na coś innego. W przypadku dwóch kolejnych filmów było już łatwiej, mniej więcej wiadomo było czego się spodziewać. Jeśli chodzi o„Przebudzenie Mocy”, a nawet całą nowej trylogii, czy wszystkie filmów Disneya, znów znajdujemy się w miejscu, w którym nie za bardzo wiemy, co dostaniemy. Abrams z jednej strony był kontrowersyjnym wyborem, zwłaszcza jeśli chodzi o „Star Trek”. Wiemy, że zmienił tam formułę cyklu, zamiast filmu dla fanów stworzył obraz dla młodszego widza, dla kolejnego pokolenia. Odniósł tym sukces, ale też narobił sobie wrogów w fandomie. Z drugiej strony J.J. jest twórcą, który nieustannie pracuje nad fantastyką. Niezależnie czy są to „Star Treki”, „Super 8” czy „Lost – Zagubieni”. Dużo bardziej czuje ten klimat. Dodatkowo dystansując się w pewien sposób od prequeli, zwłaszcza nadmiaru CGI, Abrams zdobywał uznanie wśród bardziej oddanych fanów oryginalnych „Gwiezdnych Wojen”. Oczywiście idąc w klasyczne technologie, nie zapomina o CGI. Ono będzie, ale głównym priorytetem nie jest tworzenie fantastycznych światów, a coś co wygląda realnie. Nawet jeśli nie da się wszystkiego stworzyć za pomocą rekwizytów i praktycznych efektów, to ma to wyglądać prawdziwie. To oczywiście plusy reżysera. Pytanie jednak jest takie, czy te nawet zdawkowe obietnice, bez dużej ilości zwiastunów i informacji na temat filmu nie sprawią, że oczekiwania wobec filmu będą wygórowane? Że znów fani dostaną obraz, którego się nie spodziewali, który nie spełni ich oczekiwań. Nie mówiąc wiele o filmie pozwalamy wyobraźni działać i… właśnie. A to prowadzi nas do innej analizy. A mianowicie, zwiastun powinien być na horyzoncie. W sieci zauważono, że ostateczne zwiastuny prequeli pojawiały się około 70 dni przed premierą. Czyli wyszłoby, że jeszcze z tydzień lub dwa czekania? Nowe plotki mówią o 16 października. Zobaczymy. W każdym razie zwiastuna nie pokażą przed „Marsjaninem”.

Filmik z podróży przez Jakku

22

Oficjalna opublikowała na Facebooku filmik z podróży ścigaczem Rey na Jakku. Widzimy na nim przelot wzdłuż wraków, które mogliśmy dostrzec na trailerze. Co ciekawe, filmik jest interaktywny - pozwala na obracanie kamery o 360 stopni, dzięki czemu możemy dokładnie obejrzeć całą trasę przelotu. Na razie opublikowany został tylko na anglojęzycznej wersji profilu Star Wars, ale możecie go zobaczyć również u nas! Jeśli nie będzie Wam działał prawidłowo sugerujemy skorzystanie z przeglądarki Chrome, na FireFoxie oraz Internet Explorerze nie udało nam się go uruchomić.

Star Wars: The Force Awakens Immersive 360 Experience

Speed across the Jakku desert from Star Wars: The Force Awakens with this immersive 360 experience created exclusively for Facebook.

Posted by Star Wars on 23 września 2015

We Francji premiera już 16 grudnia!

14

Francuzi mają powody do radości. U nich premiera „Przebudzenia Mocy” odbędzie się w środę, 16 grudnia 2015, czyli dwa dni przed Stanami i dzień przed Wielką Brytanią. Oprócz Francji premierę przesunięto na środę między innymi w Maroko, Szwecji czy Włoszech. Teraz pozostaje czekać na ruch polskiego dystrybutora, może i u nas film pojawi się dzień lub dwa wcześniej?

Czasu na przesunięcia premier jest już niewiele. Głównie dlatego, że w Stanach sprzedaż biletów ma ruszyć 19 października, więc ludzie by się mocno zirytowali, gdyby potem przesunięto premierę o dzień lub dwa. W Polsce na szczęście sprzedaż pewnie ruszy później, więc mamy więcej czasu na ew. zmianę.

Z dziwnych plotek. Parę dni temu pojawiła się informacja, że Christopher Ang gra Ewoka w „Przebudzeniu Mocy”. Kontrowersje wzbudził fakt, że aktor ma ponad metr osiemdziesiąt. Szybko jednak zdementowano te doniesienia.

Przechodzimy do wypowiedzi aktorów. Ci powoli zaczynają opowiadać o filmie. Wciąż niewiele, ale jednak coś się rusza. Oscar Isaac wspomniał niedawno zarówno o swoim angażu jak i samej pracy na planie. Kończył właśnie prace nad „A Most Violent Year” w Nowym Jorku, gdy dostał informację, że J.J. Abrams chciałby się z nim spotkać w Paryżu. Oscar wziął samolot, poleciał do Francji, nawet nie wiedząc o jaką rolę się ubiega. Porozmawiali sobie o postaci. Aktor twierdzi, iż Abrams bacznie słucha uwag odtwórców, dzięki temu mają oni możliwość zmienia trochę swojej roli, ale też i lepszego wcielenia się w danego bohatera. Oscar wspomniał, że gdyby Abrams się nie zgodził na proponowane zmiany, to pewnie Isaac nie byłby dziś Poe Dameronem. Aktor zaryzykował i chyba się opłaciło. Zdaniem Oscar fanom powinna spodobać się jego postać, gdyż wnosi ona dużo humoru do filmu. Isaac twierdzi też, że w fabule jest kilka zwrotów akcji i wiele niespodzianek. Podobała mu się też praca z innymi aktorami, w szczególności oglądanie Harrisona Forda i Chewbaccy w akcji, a także Carrie Fisher, która jest jedną z najbardziej rozrywkowych i zabawnych osób jakie zna.

Lupita Nyong’o natomiast opowiedziała o pracy nad Maz Kataną, która była nagrywana w technice motion-capture, co trwało cztery miesiące. Abrams twierdził, że do tej roli potrzebował silniej kobiety. Nie znał wówczas jeszcze Lupity osobiście, ale jej występ w „Zniewolonym: 12 Years a Slave” zrobił na nim na tyle silne wrażenie, że bardzo chciał z nią współpracować. Dla aktorki było to także ciekawe doświadczenie, bo praca w mo-cap daje dużo możliwości, przede wszystkim nie trzeba ograniczać się swoim ciałem i można być choćby smokiem.

Dowiedzieliśmy się też czegoś o akcentach w filmie. Andrew Jack odpowiadał za szkolenie z wymowy nazw własnych, czy posługiwania się językami obcych. Dużo pracy miał też z dwójką głównych aktorów, czyli Daisy Ridley i Johnem Boyegą, nad akcentami i dialektami. Oboje są Brytyjczykami, ale w filmie Boyega ma mówić bardziej po amerykańsku, natomiast z Daisy pracowano nad bardziej szykownym brytyjskim akcentem. Taki akcent w filmach przede wszystkim wykorzystywano wśród mieszkańców Coruscant, więc albo Jakku znajduje się dość blisko dawnej stolicy Republiki, albo zdradzono coś na temat Rey.

W weekend serialowa „Gra o tron” święciła tryumfy, a przy okazji udało się dziennikarzom porozmawiać między innymi z Gwendoline Christie. Ostatnio trochę głośno zrobiło się o kapitan Phasmie, po komentarzach na twitterze, że jej zbroja jest męska, a nie żeńska. Sama aktorka przyznała, że w innej zbroi pewnie łatwiej byłoby zginąć. Dodała też, że granie Phasmy to coś więcej niż tylko wcielanie się w ciało Dartha Vadera jak czynił to David Prowse, którego wspomagał James Earl Jones. Jej zdaniem, postać ta daje większe pole do popisu (dla jednego aktora), bo ma też istotną rolę do odegrania. Było to interesujące wyzwanie aktorskie. Dodała także, że aktorki nie często dostają takie role, w których mogłyby zapomnieć o tym jak wygląda ich twarz. Ona jednak wciela się w taką postać po raz drugi (po Brienne z Tarthu), co jest w pewien sposób wyzwalajace.

Na koniec nowa data premiery kolejnego zwiastuna. Czy znów wzięta z powietrza, nie wiemy, zobaczymy. Podobno będzie to 15 października. Oby.

Fabuła Epizodu VII - akt III

Monari
48

Mamy okazje zaprezentować trzeci, finałowy akt fabuły Epizodu VII. Zapraszamy do przeczytania w tym miejscu>>>.
Spis treści fabuły Przebudzenia Mocy wraz z napisami początkowymi dostępny jest tutaj.
W przypadku końcówki Przebudzenia Mocy jest najwięcej wątpliwości co do informacji, jakie pojawiły się w sieci. Nie znany jest dokładny czas ekranowy obsady z klasycznej Trylogii - Luke`a, Lei oraz Hana.
Tak jak w przypadku poprzednich aktów prezentowanych na Bastionie, nie ma pewności czy wszystkie informacje są prawdziwe i rzeczywiście takie zdarzenia zobaczymy w filmie.
Przypominamy, że przedstawione informacje zawarte we wszystkich trzech aktach, jak i napisach początkowych, stanowią spoilery, które nie zostały w znacznej większości potwierdzone przez Lucasfilm oraz Disney.

"Przebudzenie Mocy" w kinach 17. grudnia?

makingstarwars.net
14

Oficjalna, ogólnoświatowa, premiera "Przebudzenia Mocy" jest 18. grudnia, jednak zgodnie z doniesieniami zza oceanu jest szansa na to, że film będzie można zobaczyć dzień wcześniej. Na twitterze jeden z fanów zapytał swojego lokalnego IMAXa o to czy film będzie można obejrzeć w dniu premiery, 18. grudnia. W odpowiedzi usłyszał, że pierwsze pokazy są zaplanowane na 17. grudnia na godzinę 19:00. Komentarze jakie wzbudził ten wpis wskazują, że IMAX w Sacramento nie jest jedynym kinem, które zdecydowało się na puszczenie pierwszych pokazów w czwartkowy wieczór - jak to będzie wyglądało u nas, okaże się za jakiś czas.



Przypomnijmy, że w przypadku premiery ostatniego z epizodów, który trafił na ekrany, "Zemsty Sithów", w wielu kinach odbyła się nocna premiera dokładnie o północy. Premiery o północy były wtedy jednak zdecydowanie bardziej popularne niż jest to obecnie. Mimo iż jest to duże wydarzenie dla fanów to możliwe, że kina chcą oszczędzić sobie kłopotu przygotowywania premiery o północy, puszczając film o wcześniejszej porze.

Scena po napisach „Przebudzenia Mocy”?

15

Wśród różnych plotek pojawiła się też ciekawa na Schmoes Know. Otóż twierdzą oni, że ich zaufane źródło sugerowało, iż zobaczymy po napisach „Przebudzenia Mocy” scenę/teaser „Rogue One”. Redaktorzy przekazali tę informację, ale sami podchodzą do niej dość sceptycznie. Po pierwsze byłoby to zerwanie z tradycją sagi, a po drugie chyba dużo lepiej byłoby reklamować tam raczej VIII Epizod (zwłaszcza, że zdjęcia na lokacji ruszają dziś). A co do teasera/zwiastuna „Rogue One” o tym, że coś będzie przed „Przebudzeniem Mocy” plotkowano już dawno temu.

Anthony Daniels wypowiedział się trochę o nowych „Gwiezdnych Wojnach”. Porównał także George’a Lucasa i J.J. Abramsa. Jego zdaniem Lucas trochę się zmienił przez te wszystkie lata, przez to trudniej się z nim współpracowało. Decyzje podejmował samodzielnie, Abrams natomiast jest dużo bardziej otwarty na ludzi oraz lubi i potrafi ich słuchać. Daniels cieszył się także z możliwości ponownej pracy z klasyczną obsadą, czyli Markiem Hamillem, Carrie Fisher czy Harrisonem Fordem. Aktorowi także podoba się to, jak napisano C-3PO w nowym filmie. To jest dokładnie ten droid, którego pamiętamy. Nie wypowiadał się za to dobrze o całej sekretności. Scenariusz, który dostał był wydrukowany na czerwonych kartkach, by nie mógł zrobić żadnej kopii. Tyle, że źle się to czytało. Czasem czuł się jakby przetrzymywano go na Kremlu, wystarczyło napisać coś więcej i to w sprawach nieistotnych, na twitterze i zaraz odzywał się ktoś z Disneya by usunąć ten wpis. Zdaniem Danielsa granice absurdu zostały tam przekroczone, a niektórzy zapominają, że to tylko film.

John Boyega także miał okazję udzielić pewnego wywiadu. Przyznał, że na razie „Gwiezdne Wojny” zmieniają mu plany, ale jeszcze nie życie. Z różnych powodów musi latać do Los Angeles (do siedziby Bad Robot, gdzie trwa postprodukcja). Aktor mieszka w Londynie, więc jest to dla niego wyprawa. Ale jednocześnie jeszcze filmy nie zmieniły mu samego życia, więc może sobie chodzić po Stanach i nie wzbudza żadnego zainteresowania.

Okazuje się także, że Mark Hamill został uratowany przed wypadkiem na planie. Dokładniej na Skellig Michael (gdzie dziś zaczynają się zdjęcia do Epizodu VIII). Aktor poślizgnął się i spadłby, gdyby nie szybkie działanie przewodnika. Warto dodać, że w podobnym miejscu na tej wyspie zginęły już dwie przypadkowe osoby, więc było groźnie.

Dzięki „Piątkowi Mocy” dowiedzieliśmy się też kilku ciekawych rzeczy o stworach, postaciach czy planetach. Przede wszystkim jeśli chodzi o nazwy. I tak słynny świniak to Happabore. Potwierdza się też informacja o nazwie nowej planety. Będzie się ona nazywać Takodana. Poniżej kilka figurek i ich nazwy.


Happabore

Konstabl Zuvio (Constable Zuvio)

Sarco Plank

Ello Asty

Generał Hux, Kylo Ren, Inkwizytor, Guavian Death Gang Enforcer, PZ-4CO, i Goss Toowers

A na koniec jeszcze garść materiałów promocyjnych.

Fabuła Epizodu VII - akt II

Monari
40

W sieci pojawiło się wiele spoilerów ukazujących wątki fabularne Przebudzenia Mocy.
W związku z tym na łamach Bastionu powstała seria artykułów zbierających wszelkie informacje o filmie, które według różnych wiarygodnych źródeł mają prezentować rzeczywista fabułę filmu.
Z tej okazji umieściliśmy już napisy początkowe oraz streszczenie aktu pierwszego.
Kontynuujemy serię artykułów z Epizodu VII na temat fabuły.
Prezentujemy akt drugi Przebudzenia Mocy.
Niebawem na łamach Bastionu opublikujemy finałowy, trzeci akt The Force Awakens.

Spis treści streszczenia fabuły Epizodu VII można sprawdzić tutaj>>>.

Fabuła Epizodu VII - akt I

Monari
36

Premiera Epizodu VII Gwiezdnych Wojen Przebudzenia Mocy już 18 grudnia w Polsce.
W związku z tym wydarzeniem w internecie pojawiało się wiele plotek na temat fabuły filmu. Dlatego postanowiono zebrać wszystkie te informację, pochodzące od zaufanych informatorów i stworzyć streszczenie Epizodu VII.
Dziś na łamach Bastionu prezentujemy pierwszy akt filmu, opatrzony dodatkowo zdjęciami pochodzącymi z różnych źródeł sieci.
Napisy początkowe filmu dostępne tutaj>>>.
Pierwszy akt Epizodu VII można przeczytać w tym miejscu>>>.
Zapraszamy do spisu treści streszczenia Przebudzenia Mocy.

Jak tworzono BB-8

oficjalna
10

Zazwyczaj Lucasfilm dość dużo milczał na temat nowych filmów, tym razem jednak na oficjalniej pojawił się artykuł o tworzeniu BB-8.

Jednym z największych wyzwań przy tworzeniu nowej części „Gwiezdnych Wojen” jest to jak stworzyć coś nowego, innowacyjnego, ale jednocześnie pozostać wiernym temu, co już znamy. Jak utrzymać ducha sagi, a jednocześnie pójść dalej. Jednym z takich przykładów były droidy i próba stworzenia zupełnie nowego, a jednocześnie autentycznie osadzonego w tamtym świecie. W „Przebudzeniu Mocy” znaleziono to rozwiązanie i jest nim BB-8.

Przed takimi pytaniami stawali praktycznie wszyscy zaangażowani w proces twórczy. Jednak za narodziny BB-8 odpowiada J.J. Abrams, który narysował go sobie na serwetce. To był bardzo podstawowy szkic, zaledwie dwa kółka na sobie oraz jedna mała kropka robiąca za oko. Jednak to właśnie stało się podstawą późniejszego projektu, który przejął Christian Alzmann. J.J. bardzo chciał by ten robot się toczył, a Alzmann szukał rozwiązania tego problemu. Oczywiście musieli też poprawić wizualnie BB-8, bo surowy szkic Abramsa mógł sugerować, że to bardzo poważny lub wściekły bohater. Cały proces projektowania BB-8 J.J. nie tylko nadzorował osobiście, ale też miał dużo uwag i sugestii. Alzmann wspomina też, że gdy fani zobaczyli BB-8, od razu nazwali go droidem piłką. Poniekąd mieli rację, bo szukając inspiracji do czegoś sferycznego Christian grając raz w piłkę nożną doznał olśnienia. To było właśnie to.



Gdy Alzmann uszczegóławiał podstawowy projekt BB-8, zapadła decyzja, by postarać się go stworzyć z wykorzystaniem praktycznych efektów. W tym momencie do pracy nad droidem dołączył inny projektant, Jake Lunt Davies z działu zajmującego się tworzeniem stworów i to właśnie on nadzorował dalsze prace nad droidem, włączając to wiele wersji główki i ciała, a także subtelnego ukazania elementów ukazujących osobowość bohatera. Ostateczna wersja wygląda bardzo prosto, gwiezdno-wojennie, ale też jest funkcjonalna. I co najważniejsze jest to jeden wielki praktyczny efekt.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Do tworzenia droida zaangażowano Neala Scanlana, który na swoim koncie ma tworzenie stworzeń w takich filmach jak „Prometeusz” czy „Babe – świnka z klasą”. Jego zadaniem było nie tylko zbudować droida, ale też przekonać J.J. Abramsa, że to działa tak jak powinno, a przy tym wygląda dobrze i naturalnie. Normalnie tacy twórcy jak on mogą w pewien sposób ingerować w sam projekt, także ze strony wizualnej. Tym razem to nie wchodziło w grę, co zdecydowanie utrudniało pracę.

Pracę tę zaczęto od przeglądania prawdziwych technologii, które można by wykorzystać w produkcji robocika. Ale oczywiście rozważano różne wersje, do różnych zdjęć. Niektóre z nich miały mieć dodatkowe elementy, które zostałyby usunięte później cyfrowo. To miało zwiększyć możliwości BB-8, przynajmniej tak twierdzi Joshua Lee, starszy projektant animatroniki z zespołu Scanlana. To właśnie on zbudował pierwszą wersję, będącą małą kukiełką (nie mylić z pacynką). Miało to pomoc określić, czego jeszcze brakuje, jak mają wyglądać choćby ruchy szyi i co trzeba poprawić. Zbudowanie pierwszej wersji zajęło mu pół dnia. Od razu im się to spodobało, wiedzieli, że to będzie jeden z tych sposobów, by operować BB-8 na planie. Wygląd zewnętrzny to jedno, ale mechanizm w środku to coś zupełnie innego, prace więc trwały dalej. Na planie był potrzebny sterowalny robot.



Zanim rozpoczęły się zdjęcia, trzeba było przekonać Abramsa, że to najlepszy sposób na manipulowanie BB-8. Tu pomagali Dave Chapman i Brian Herring, którzy animowali BB-8. Przez dwa tygodnie mieli do dyspozycji studio, gdzie uczyli się poruszać tą postacią. Musieli wypracować całą gamę ruchów robocika, nauczyć się pokazywać jego ciekawość, smutek, strach i inne emocje. Oczywiście radą wspomagał ich Neal Scanlan.

Wynik pokazano Abramsowi jakiś tydzień przed zdjęciami. On na nich nie wywierał żadnej presji, ufał im, ale gdy J.J. przyszedł oglądać droida razem z Kathleen Kennedy, po wszystkim reżyser spojrzał na nią i rzucił tylko: „ale ulga”. Wyglądało to tak jakby faktycznie jakiś wielki ciężar spadł z jego ramion. W dodatku bardzo szybko ludzie przestali postrzegać BB-8 jako praktyczny efekt, a raczej jako małą postać.

Ukończony model posłużył jako wzór do stworzenia całej armii BB-8, każdego do innych zadań.
Za projekt elektroniczny odpowiadali Lee i Matthew Denton. Musieli też zbudować wersję droida, która porusza się już bez udziału lalkarza w ujęciach, i była w pełni sterowalna zdalnie. To wymagało także wyćwiczenia pewnych reakcji i ruchów. Zaś wersja tocząca się miała działać na planie tak, by się poruszała i nie wywracała. Ostatecznie Chapman i Herring podzielili się kontrolowaniem BB-8, jeden odpowiadał za ruchy głowy, drugi za ciała. Lee i Denton zaś musieli zbudować droida nawet nie znając zarysu scenariusza. Dostali jedynie wykaz rzeczy, które ma BB-8 robić.

Brian wspomina, że to Matt dał mózg BB-8, Josh zbudował mu ciało, natomiast on sam z Davem dali mu serce i duszę.




Co ciekawe parce nad BB-8 nie zostały wstrzymane nawet, gdy zaczęto zdjęcia. Co prawda wtedy jeszcze nie udało się zbudować jednego w pełni działającego BB-8 (bez lalkarzy, dodatkowych prętów czy czegoś innego, a jednocześnie robiącego wszystko czego pragną twórcy), ale to wciąż był cel. Ostatecznie udało się zbudować prototyp, pomagał w tym im Henrik Svensson. Zaś w pełni działającego BB-8 zaprezentowano na scenie podczas panelu na Star Wars Celebration w Anaheim. Wtedy gdy pokazywano go fanom operował nim Denton (już jednoosobowo). Oczywiście reakcja na droida była bardzo żywiołowa i zdumiewająca. Jednocześnie po raz pierwszy potwierdzono na żywo, że nie jest to komputerowy efekt.

Warto dodać, że w podobnej technologii jest też wykonany BB-8 od Sphero, nad którym prace ruszyły w połowie 2014.

Napisy początkowe

Monari
23

W sieci pojawiły się prawdopodobne napisy początkowe z Przebudzenia Mocy, jakie ujrzymy na początku filmu.



Nastał czas niepewności. Niepokój chwyta galaktykę w czasie, gdy rozprzestrzenia się wpływ Najwyższego Porządku. Luke i szkoleni przez niego Jedi przepadli.

Przebłysk nadziei leży w bohaterskich siłach Ruchu Oporu. Generał Leia Organa wysłała agenta aby odnalazł relikt, który może doprowadzić do jej zaginionego brata.

Zły Lord Kylo Ren, mający obsesję na punkcie rodu Skywalkerów, przechwycił plan i przebywa na planetę Jakku aby odszukać agenta i przejąć relikt…

Nowe grafiki promocyjne

makingstarwars.net
10

W sklepach na całym świecie odbywają się dzisiaj wydarzenia związane z "Piątkiem Mocy", oficjalnym rozpoczęciem sprzedaży gadżetów z "Przebudzenia Mocy". Klienci, otrzymywali do zakupionych produktów specjalnie przygotowane na tę okazję plakaty (niektóre z tych grafik już mieliśmy okazję podziwiać). Możecie je zobaczyć poniżej.



Do sieci trafiło również kilka grafik stworzonych przez firmę topps. Znajdą się one na kartach z zestawu kolekcjonerskiego poświęconego "Przebudzeniu Mocy".

Kylo Ren, Phasma i Finn - kwestie z filmu!

StarWars7News
15

Na łamach serwisu Star Wars 7 News pojawiły się materiały filmowe, przedstawiające nowe zabawki z Przebudzenia Mocy. Dzięki temu można usłyszec głosy i kwestie nowych postaci w uniwersum Gwiezdnych Wojen, jakie pojawią się w nadchodzącym wielkimi krokami Epizodzie VII.

Kylo Ren




“I’ve felt it too.” (Również to poczułem)
“You know what I’ve come for.” (Wiesz po co przyszedłem)
“Together we will destroy the Resistance and the last Jedi.” (Razem zniszczymy Ruch Oporu jak i ostatniego Jedi)
“Don’t fight it.” (Nie walcz z tym)
“You know you can’t, I am immune to the light.” (Wiesz, że nie możesz, jestem odporny Jasnej stronie)
“We will send it away.” (Wyślemy to z dala stąd)
“I’ve been waiting for this day for a long time.” (Czekałem na ten dzień bardzo długo)
“Is it true you’re just a scavenger?” (Czy to prawda, że jesteś zbieraczem złomu?)
“Don’t be afraid, I feel it too.” (Nie obawiaj się, ja również to czuję)
“That weapon is mine.” (Ta broń jest moja)


Captain Phasma
“Move your ships now” (Wyprowadź statki)
“On my command.” (Na mój rozkaz)
“Fire FN2187.” (FN2187 strzelaj)
“Submit your blaster for inspection.” (Przekaż swoją broń do kontroli)


Finn


“My name’s Finn and I’m in charge now!” (Nazywam się Finn i teraz ja tutaj rządzę!)
“We go back to Jakku and we die.” (Wracamy na Jakku i umrzemy)
“Stay low and put up the shields” (Trzymaj się nisko i włącz osłony)
“We need cover! Quick!” (Musimy się skryć! Szybko!)
“FN2187…I don’t…know what…to do!” (FN2187...nie wiem...co...mam robić)
“I never should have rescued you.” (Nie powinienem cie ratować)
“I’ve had a pretty messed up day.” (Miałem pokręcony dzień)

Nowe szkice koncepcyjne, plakaty promocyjne i wieści o zwiastunie

12

Zaczynamy od nowej porcji przecieków. Ostatnio pisaliśmy o planach zadjęciowych i ich projektach, dziś druga porcja. W tym kostium Hana Solo, który zaprojektował Glyn Dilllon (kostiumolog „Rogue One”, głównym odpowiedzialnym za stroje jest w Epizodzie VII Michael Kaplan).



Piątek Mocy zbliża się nieubłaganie. Właściwie zostały nam tylko godziny, nic dziwnego, że w sieci pojawia się coraz więcej materiałów promujących to święto fanów i sprzedawców. Są też takie, które promują pośrednio film. Niektóre z nich to faktycznie plakaty, inne zaś pochodzą z opakowań produktów.



W sieci można też znaleźć informacje, że podobno zwiastun ma się ukazać 11 września. Ta informacja została zdementowana później przez samo źródło, które jakoby się w ogóle pomyliło. Ani Lucasfilm, ani Disney w ogóle w tej sprawie się nie wypowiadały.

J.J. Abrams nadal wypowiada się w prasie. Wciąż twierdzi, że dalej montują film, ale wspominał też o jego kręceniu. Chyba większość osób zaangażowana w produkcję Epizodu VII w jakimś stopniu to fani filmu. Abrams także twierdzi, że „Gwiezdne Wojny” zajmują w jego miejscu szczególne miejsce. To sprawia, że gdy obcuje się na planie choćby z C-3PO czy „Sokołem Millennium” bardzo łatwo się zagubić w byciu fanem i poddać jakiejś egzaltacji. Trzeba pamiętać, że tam każdy ma swoje zadanie do wykonania, a nim jest zrobienie dobrego filmu, nie zaś cieszenie się z tego, że jest się fanem.

Reżyser wspominał też o swoich pierwszych rozmowach z Kathleen Kennedy. O tym, że akcja dzieje się niecałe czterdzieści lat po „Powrocie Jedi”, ale też o postaciach, które jakoś musiały tam żyć. To szmat czasu, więc z pewnością wiele przeszli, ale jednocześnie od początku wiedzieli, że to nie będzie film o wielkiej trójce, lecz o nowym pokoleniu.

Dla reżysera praca z oryginalną trójką, czyli Markiem Hamillem, Carrie Fisher i Harrisonem Fordem to było wielkie przeżycie. Ale też wyzwanie. Bo choć wiedzieli, że Ford wróci na plan, to nikt nie miał pewności, czy również Solo wróci. Na szczęście, gdy rozpoczęli zdjęcia wszystko poszło zgodnie z planem i Ford znów był kapitanem Solo z prawdziwego zdarzenia.

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.