The Last Jedi

Kolejne plotki o VIII Epizodzie

22

Rian Johnson póki, co niewiele mówi o „The Last Jedi”. Jednak przy okazji artykułu o Laurze Dern w „LA Weekly” zrobił mały wyjątek. Oczywiście o samym filmie nic praktycznie nie powiedział, ale o Laurze owszem.

Podobno Rian i Laura złapali pewną chemię na planie. Oboje mieli wrażenie, że są jakby dziećmi wychowanymi w kinie niezależnym. Oboje nagle znaleźli się na planie poważnej produkcji i nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co mogą zrobić. Stąd nie raz patrzyli na siebie, jakby się pytali wzajemnie czy faktycznie producenci na to im pozwolą?

Johnson mówił też, że gdy Dern pojawiała się na planie to było to coś jak promienie słońca. Twierdzi, że nie tylko on miał takie wrażenie. Według niego Moc jest silna w Laurze. Dla niego aktorka jest jedną z najbardziej niesamowitych osób, jakie widział na Ziemi, a wpadła mu w oko jeszcze, gdy oglądał „Blue Velvet”. Ten film zrobił na Johnsonie olbrzymie wrażenie. To pewnie też zaważyło na jej angażu.

Niestety wciąż nie powiedział najważniejszego. Kogo właściwie gra Laura Dern?

Z innych ciekawostek. Frank Oz był ostatnio dopytywany o Yodę w VIII Epizodzie. Jak wiemy, plotki o powrocie mistrza Jedi (choć nie wiemy w jakiej formie), krążą od dawna. Oz także zawitał na plan „The Last Jedi”. Zapytany wprost, powiedział, że czuje się trochę jak na wojnie. Może co najwyżej podać swoje imię, nazwisko, stopień wojskowy i numer. Chętnie by porozmawiał o Yodzie, ale na razie musi milczeć.

Wśród „szalonych” teorii które pojawiają się w sieci jest kolejna o której może jeszcze usłyszymy. Otóż mówi ona, że tytułowym ostatnim Jedi jest... Snoke.

Warto dodać, że w zeszłym tygodniu odbyło się spotkanie akcjonariuszy Disneya. Pokazano im fragmenty filmu. Nie wiemy jak to dokładnie wyglądało, ale według przecieków pokazano Finna w mundurze Najwyższego Porządku na mostku niszczyciela gwiezdnego, generał Leię, Rey ćwiczącą walki mieczem świetlnym, Phasmę, ryczącego Chewbaccę, Poe w X-wingu krzyczącego do BB-8 „Teraz albo nigdy”, okręty w kosmosie oraz rozbijającego się X-winga. Fragmenty nie składały się w fabułę. Był to raczej teaser z kilkoma ujęciami. Zobaczymy, czy trafią one do zwiastuna, który prawdopodobnie zobaczymy na Celebration.

Znaczenie tytułu - mocne spoilery

SWL
67

W tym roku poznaliśmy oficjalny tytuł Epizodu 8 – „The Last Jedi”. Dodatkowo został zaprezentowany teaserowy plakat reklamowy. Co tak naprawdę oznacza tytuł Epizodu 8, biorąc pod uwagę poprzednie epizody Gwiezdnej Sagi? Na uwagę zasługuje napis Star Wars w czerwonym kolorze. W przeszłości również niektóre epizody były podobnie reklamowane. Chodzi o Epizod 6 oraz Epizod 3. W przypadku Epizodu 6 kolor czerwony znalazł się na planszy kończącej teaser oraz po części na plakacie o tytule Revenge of the Jedi, zanim przekształcił się w Return of the Jedi. Natomiast w przypadku Epizodu 3 tytuł Revenge of the Sith wraz z napisem Star Wars w czerwonych kolorach reklamowany był w zapowiedziach (teaser oraz trailery).


O czym może świadczyć czerwony kolor w reklamowanym tytule Epizodu? W przypadku Powrotu Jedi – przejście Dartha Vadera na jasną stronę mocy, kuszenie Luke na ciemną stronę. W przypadku Zemsty Sithów – przejście Anakina na ciemną stronę. Biorąc pod uwagę poprzednie epizody można sądzić, że kolor czerwony w tytule reklamowanego Epizodu sugeruje przejście głównego lub drugoplanowego bohatera na przeciwną stronę mocy i konfliktu. A co w przypadku Epizodu 8? (Spoiler):
Ostatnim Jedi jest zapewne Luke Skywalker, a także jego uczennica Rey. Jednak jak to się ma do wskazówek zawartych w reklamowaniu poprzednich epizodów sagi? Odpowiedzią może być finałowa scena filmu z wycieku scenariusza. Okazuje się, że Luke nie jest ojcem Rey. Skywalker ginie z rąk Kylo Rena, po zadaniu ciosu mieczem, znikając podobnie jak Obi-Wan w Nowej Nadziei. Natomiast Leia zostaje zabita przez generała Huxa. Po tej scenie mają się ujawnić prawdziwi rodzice Rey. Okazują się nimi dwoje Rycerzy Ren, rywalizujący z Kylo o względy głównodowodzącego Snoke`a. Po śmierci Luke`a i Lei, Snoke rozkaże Rycerzom Ren zabić Kylo, który ranny i osłabiony po walce ze Skywalkerem ledwo będzie mógł się obronić. Z pomocą przybędzie duch mocy Luke`a. W czasie walki Bena z Rycerzami Ren, Luke będzie udzielać siostrzeńcowi podpowiedzi. Dzięki temu Kylo zdoła uciec.
Zapewne tytuł odnosi się również do Bena, który prawdopodobnie okaże się ostatnim dziedzicem Skywalkerów, czyli Ostatnim Jedi pod koniec Epizodu 8.
(Koniec Spoilera)
Powyższe informację należy traktować z dużą rezerwą, ponieważ nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Lucasfilm ani Disney.

Bio-hexacrypt, IMAX i dokrętki do Epizodu VIII

34

Prawdopodobnie znamy jedno słowo jakie wypowie Finn (John Boyega) w „Ostatnich Jedi” (wciąż brak potwierdzenia polskiego tytułu). Ma to być „Bio-hexacrypt”. Boyega miał problem na planie z wymówieniem tego, ale podobno się udało. Rian Johnson kazał nawet przygotować specjalny plakat, który dał Johnowi w prezencie. Aktor pochwalił się tym na Istagramie.



Oczywiście nie wiemy, co to słowo ma oznaczać, ale widać Johnson pielęgnuje tradycję pisania dialogów tak, by aktorzy mieli problem z wypowiedzeniem ich.

Swoją drogą na Istagramie zapytano też Johnsona, co właściwie oznacza tytuł „The Last Jedi”. Odpowiedział, że to ostateczni (final Jedi). Może coś w tym jest?

O IMAXie pisaliśmy przy Epizodzie IX, ale warto dodać jedną rzecz. Otóż Rian twierdzi, że kamerami IMAX nakręcono jedną bardzo istotną scenę. Niestety, tak jak to miało miejsce w „Przebudzeniu Mocy”, możemy liczyć tylko na jedną scenę kręconą natywnie w tej technologii.

A teraz przechodzimy do szalonych i niepotwierdzonych plot. Pierwsza jeszcze daje radę. Otóż, podobno w maju w „Vanity Fair” zobaczymy zdjęcia Annie Leibovitz z „The Last Jedi”. To akurat jest całkiem prawdopodobne, a co ważniejsze, zgodne z tradycją, więc czekamy na potwierdzenie.

Druga mówi o dokrętkach w marcu. I tu już zaczyna się jazda na całego. O ile same dokrętki brzmią całkiem prawdopodobnie, zresztą Mark Hamill z brodą niedawno pojawił się w Londynie. O tyle, źródła raz sugerują, że będzie to wielka scena z dużą ilością statystów (tylko, że w marcu chyba już coś innego byśmy o tym słyszeli), albo że będą zmieniać istotną część filmu. Kto wie, może znaleźli sposób, co zrobić z losem księżniczki Lei, po śmierci Carrie Fisher? W każdym razie, jak na dokrętki w marcu jest wyjątkowo spokojnie, więc pewnie nawet jeśli są, to raczej nie tak duże jak to było w przypadku „Łotra 1”.

Idąc jeszcze głębiej w las, chyba mamy następcę SuperShadowa. Jest nim Mike Zeroh, który publikuje różne teorie na temat sagi, a potem niektóre media publikują to bezwiednie jako sprawdzone newsy. Najnowsza teoria mówi, że Rey jest żeńskim klonem Luke’a.

Wspomnieliśmy o Hamillu. Jego występ w VIII Epizodzie widział już J.J. Abrams. Jest zachwycony tym, co na planie zrobił Mark. Abrams twierdzi, że Mark Hamill jest poważnym kandydatem do Oskara za 2018. Oczywiście życzymy mu tego.

Archiwum wiadomości dla działu "The Last Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.