Świat Filmu

Christopher Lee o graniu i Gwiezdnych Wojnach

United Press International
0

Christopher Lee, który niedawno obchodził 80. urodziny, ma na koncie ponad 250 filmów w tym dwie olbrzymie produkcje ostatnich lat "Gwiezdne Wojny Część II Atak klonów" no i "Władcę Pierścieni", w udzielonym ostatnio wywiadzie powiedział, że bardzo denerwuje go, jak we wszystkich recenzjach jego filmów oraz artykułach o nim, zawsze określa się go mianem hrabiego Drakuli. Powiedział, że dziennikarze nie odrobili swojej pracy domowej, i nie obchodzi ich to co on zrobił w ciągu ostatnich 30 lat pracy. Dodał też: "Myślę, że udowodniłem, że nie jestem aktorem jednego typu ról". Lee wcale nie przekreśla swoich wczesnych lat, kiedy to grywał w horrorach, mało tego, uznaje że dzięki temu mógł rozwinąć swój talent aktorski, ale to było dawno, dawno temu. Christopher Lee jest wielce zadowolony, że ma na swoim koncie także i "Gwiezdne Wojny" (gdzie w "Ataku klonów" trzeba poczekać trochę aż się pojawi i niestety w finalnej wersji kinowej brakuje kilku pięknych scen z udziałem Lee, ale miejmy nadzieję, że zostaną one przywrócone w wersji DVD), ponieważ z jednej strony, jak twierdzi, stał się częścią historii kina, a z drugiej przeżył to. Lee powiedział, że cieszy się, iż hrabia Dooku przeżył II epizod, bo wiele złych postaci, które grywał niestety ginie na długo przed końcem filmu. Christopher dodał także, że "Gwiezdne Wojny" a już najbardziej pojedynek na miecze mocno go wyczerpały fizycznie. "Moje ręce mogą się szybko ruszać, ale nogi już nie", mówi Lee. Wielu krytyków poczuło się zawiedzionych "Atakiem klonów", ale Lee twierdzi, że zgubili oni puentę. Zapominają, że "Gwiezdne Wojny" to nie dzieła Szekspira. Christopher Lee powiedział też, że niestety producenci nie oferują wielu ról dla osób w jego wieku i że najlepiej jest je po prostu samemu napisać. Większość ról które mu oferuje się teraz nie daje mu satysfakcji. Jedną z przyczyn, z których Lee cieszy się, że brał udział w "Gwiezdnych Wojnach" była zabawa. Niestety jak twierdzi, takiej przyjemności grania nie dostaje się często. Na koniec Lee dodał jeszcze, że w sumie nie ma alternatywy do grania, bo gdyby siedział w domu i patrzył przez okno, to pewnie by zwariował, ale też skróciłby swoje życie.

Carrie Fisher w służbie społeczeństwu

0

Carrie Fisher i Rod Steiger zostali odznaczeni, za swój wkład w pomocy zmienienia publicznego wizerunku osób cierpiących na choroby umysłowe. Obie gwiazdy jako pierwsze zdecydowały się zaoferować wsparcie Kalifornijskiemu Centrum Didi Hirsch Chorób Umysłowych w Los Angeles, która zajmuje się zmniejszaniem ignorancji w społeczeństwie a przez to zmniejszaniem zastraszenia osób dotkniętych tymi chorobami. Obie gwiazdy miały na swoim koncie pewne zaburzenia spowodowane np. w przypadku Carrie Fisher silnym konfliktem z matką, narkotykami i alkoholem. Carrie Fisher i Rod Steiger pełnili rolę honorowych prezesów tej organizacji, a ich wkład został nagrodzony na Erasing The Stigma Leadership Awards, gdzie Tracey Ullman, która wręczała nagrodę Carrie, powiedziała: Carrie to nie księżniczka Leia. To bohaterka, która wsiadła ponownie na konia po swoim upadku i wraca do walki.

David Prowse o prequelach Gwiezdnych Wojen

KS
1

David Prowse, czyli aktor który wcielał się w ciało Dartha Vadera w oryginalnej trylogii Gwiezdnych Wojen w udzielonym ostatnio wywiadzie w San Francisco powiedział, że uważa, iż poziom gry aktorskiej w prequelach jest po prostu banalny i go skrytykował. Twierdzi także, że w Ataku klonów za duży nacisk kładzie się na efekty specjalne. Powiedział też, że „Gwiezdne Wojny” zawsze były prostą historią walki dobra ze złem, podstawowych relacji między ludzkich i o niesamowitych czarnych charakterach. Ludzie zawsze woleli się identyfikować, odwoływać do Luke`a Skywalkera, Hana Solo czy księżniczki Lei, niż do aktorów odgrywających te rolę. W nowych częściach tego nie ma, i pewnie dlatego zdaniem Prowse`a saga straciła swą magię.

Kontynuacja Pulp Fiction?

Joruus za WP
0

Samuel L. Jackson ponownie wcieli się w znaną z filmu Pulp Fiction postać Julesa Winnfielda.
Popularny aktor zagra gangstera w serii zabawnych reklam telewizyjnych przed zbliżającą się ceremonią rozdania nagród sportowych ESPN Sports Awards.
Jackson, który był gospodarzem uroczystości w 2001 roku, powtórzy swój występ także 10 lipca tego roku, jednak jeszcze na długo przed imprezą aktor pojawi się w szeregu reklamówek. W każdej z nich Jackson wcieli się w postać cytującego Biblię gangstera z bokobrodami, odzianego w czarny garnitur.
Jules wystąpi m.in. jako surowy sędzia hokejowy, zaś w innych reklamach Jackson będzie grał w baseballa w stroju Mace Windu z filmu Atak Klonów.
Aktor przyznaje, że podoba mu się pomysł wyśmiewania samego siebie podczas dorocznych ceremonii. Jestem fanem sportu, więc mam takie samo nastawienie, jak każdy inny fan. W tym wszystkim chodzi przede wszystkim o zabawę. Uwielbiam spotykać się z tymi ludźmi - mówi.

Yoda ma 58 lat ;)

0

Dzisiaj 58 urodziny obchodzi Frank Oz, znany nam przede wszystkim jako lalkarz i głos Yody. Jednakże jego filmografia jest o wiele ciekawsza, jest nie tylko lalkarzem, ale i producentem, scenarzystom, aktorem czy reżyserem. Poza Yodą stworzył wiele pamiętnych kreacji, (choć sam zazwyczaj grywał role drugoplanowe). Frank Oz to także: Bert, Ciasteczkowy Potwór, Grover, Zwierzak, miś Fozzie, Miss Piggy i orzeł Sam, czyli kukiełki z Muppet Show i Ulicy sezamkowej, ale także kultowy już dziś strażnik w więzieniu z filmu Johna Landisa "Blues Brothers". Współtworzył wiele znakomitych filmów takich jak "Labirynt" czy "Ciemny Kryształ". Ostatnimi czasy na naszych ekranach poza AOTC gościły także: Rozgrywka (w reżyserii Oza) oraz Potwory i spółka gdzie Oz podkładał głos pod jedną z postaci w oryginalnej ścieżce dźwiękowej (film u nas był tylko w wersji dubbingowanej).

Starwarsowcy w TV

Joruus
0

Niestrudzony Joruus po raz kolejny przypomina nam o filmach w TV. Dzisiaj (25 maja) o godzinie 21.40 na TVP2 będziemy mogli obejrzeć Negocjatora z Samuelem L. Jacksonem. Ten film z 1998 roku opowiada historię negocjatora policyjnego, którego los popycha do zostania porywaczem. Dodam jeszcze, że oficjalna polska strona tego filmu znajduje się tutaj (czyli na Stopklatce ;)). Natomiast w niedzielę o 19.00 na regionalnych kanałach TVP będzie film "Odlotowy Trabant" z Billy Dee Williamsem, komedia z 1991 roku.

Plebiscyt na najlepszy film SF/Fantasy

Stopklatka
0

Na Stopklatce ogłoszono wielki plebiscyt na najlepszy film Fantasy/SF XX wieku. Czyli na wszystkie filmy, które miały swoją premierę przed 31 grudnia 2000. Tak więc w ankiecie tej nie ma miejsca dla Ataku klonów, ale i Władcy Pierścieni czy Harry`ego Pottera. Pozostaje mi tylko zachęć Was do czynnego wzięcia udziału w tym plebiscycie i przypominam, że fajnie by było gdybyście głosowali na Gwiezdne Wojny, ale to nie są jedyne filmy godne zagłosowania. Wspomnę tu tylko o kilku wspaniałych dziełach jak "Willow", "Czerwona Sonja", "Łowca androidów", "Ciemny Kryształ", "Władca Pierścieni" Bakshiego, "Star Trek" (zwłaszcza IV), "Ostatni Smok", "Ewoki" ;) i na prawdę cała masa wielu innych filmów godnych zobaczenia zagłosowania. Tak więc przemyślcie swoją decyzję zanim zagłosujecie. A zapomniałem jeszcze napisać, że wśród uczestników zostaną rozlosowane nagrody. Więcej przeczytacie tutaj, gdzie znajduje się link do formularza do głosowania. Tymczasem w ankietach warto zagłosować na najbardziej oczekiwaną kontynuację, gdzie ostatnio Epizod III spadł na 4 miejsce.

Jango Fett wystąpi w "Blueberry"?

Filmweb
0

Temuera Morrison, nowozelandzki aktor, który w pokazywanym właśnie na ekranach całego świata "Ataku klonów" wciela się w postać łowcy nagród Jango Fetta zdradził podczas spotkania z fanami, że zagra jedną z ról w filmie "Blueberry" ekranizacji popularnego komiksu Jeana "Moebiusa" Girauda. Niestety artysta nie zdradził w jaką postać się wcieli.
Przeniesienia komiksu na duży ekran podejmie się twórca "Dobermanna" Jan Kounen, który nad projektem pracuje już od kilku lat. Chcąc aby film był jak najwierniejszy westernowym realiom rezyser odbył kilka podróży do USA i nawet spotkał się przedstawicielami indiańskich plemion.
W filmie główne role zagrają Vincent Cassel, Michael Madsen i Tcheky Karyo, którym partnerować będą Eddie Izzard, Juliette Lewis oraz Colm Meaney.

Kamera cyfrowa

Damian Łabędzki za film.interia.pl
0

Damian podesłał nam kolejny tekst znajdujący się na film.interii.pl

George Lucas, który wciąż zapowiada, iż technologia cyfrowa zrewolucjonizuje kino, przyznał ostatnio, iż głównym problemem w gwałtownym rozwoju nowej techniki jest zagrożenie ze strony piratów. Słynny reżyser zaprezentował podczas trwającego w Cannes festiwalu filmowego obraz "Atak klonów", zrealizowany w całości w technologii cyfrowej.
Obok specjalnego pokazu chronologicznie drugiej części "gwiezdnej sagi", który odbył się w kompleksie wyposażonym w cyfrową aparaturę, widzowie w Cannes mogli obejrzeć także najnowszą animację studia DreamWorks, film "Spirit: Stallion of the Cimarron", także w całości zrealizowany w technice cyfrowej. W canneńskim konkursie wśród walczących o Złotą Palmę 22. filmów, cztery obrazy zrealizowano przy użyciu cyfrowej kamery. George Lucas w wywiadach podkreślał zalety nowej technologii - łatwość tworzenia filmów i ich późniejszej obróbki, niższe koszty produkcji, dużo lepszą jakość obrazu i dźwięku. W dyskusji na temat przyszłości cyfrowego kina wzięło udział kilkunastu twórców, którzy rozmawiali o plusach i minusach nowego sposobu rejestrowania i odtwarzania obrazów. "Technologia cyfrowa pozwala na urzeczywistnienie wszystkich marzeń twórcy. Możesz robić to, na co masz ochotę. Chcesz zrealizować historyczną epopeję z czasów Imperium Rzymskiego - proszę bardzo. Technologia cyfrowa pozwala na to, i to przy zaangażowaniu o niebo mniejszych pieniędzy niż w tradycyjnym filmie" - tłumaczy George Lucas. I pomimo wielu głosów, że obrazy zrealizowane techniką cyfrową są "zimne", zwolennicy nowej technologii zachwalają jej wszechstronność, która rekompensuje pewne ograniczenia. Pokazy filmów w salach wyposażonych w cyfrowe projektory podobają się również widzom, którzy uważają, iż nowa technologia otwiera przed kinematografią nowe możliwości.
Poważnym zagrożeniem dla gwałtownego rozwoju techniki cyfrowej są natomiast obawy związane z łatwością nielegalnego kopiowania obrazów. Z problemem tym zetknął się sam George Lucas - na tydzień przed światową premierą "Ataku klonów" w Sieci pojawiły się nielegalne kopie obrazu. "Pamiętajmy, że problem piractwa nie dotyczy wyłącznie filmów zrealizowanych cyfrowo. Dotyka wszystkich obrazów i trzeba go rozwiązać globalnie" - mówi George Lucas. "Mamy nadzieję, że ludzie, którzy umożliwili nam pracę na cyfrowym sprzęcie, znajdą również sposób, by chronić powstałe w ten sposób dzieła przed nielegalnym kopiowaniem" - dodaje znany producent Jeffrey Katzenberg, promujący w Cannes film "Spirit: Stallion of the Cimarron".

Lucas o fabule Indiany Jonesa

Stopklatka
0

W sieci pojawiają się coraz bardziej interesujące informacje związane z filmem "Indiana Jones 4". Zgodnie z najnowszymi doniesieniami scenariusz obrazu napisze Frank Darabont, a główny bohater... zostanie ojcem.
Informacja związana z fabułą nowej części przygód dzielnego archeologa pochodzi od samego George`a Lucasa, który rewelacje te wyjawił w rozmowie z dziennikarzem holenderskiego magazynu Vara. Lucas zapytany o szczegóły związane z realizacją "Indiany" oświadczył stanowczo - Spielberg będzie reżyserował, a Indiana będzie miał syna.
Nie wiadomo jednak, w jaki sposób traktować tę informację. W czasie kilku ubiegłych lat pojawiło się przecież wiele plotek na temat scenariusza czwartej części przygód Indiany - jedne z nich mówiły o walce, którą ten stoczyć będzie musiał z próbującymi skolonizować Ziemię obcymi, inne wiązały jego nazwisko z odkryciem zaginionej Atlantydy, kolejne zakładały, że dzielny Indiana poszukiwał będzie zaginionego w tajemniczych okolicznościach brata, a jeszcze inne, że dr Jones pojawi się w otoczeniu swoich byłych przyjaciółek (Karen Allen - "Poszukiwacze zaginionej Arki", jak również Kate Capshaw - " Indiana Jones i Świątynia Zagłady "). Być może któraś z nich będzie matką Jonesa juniora. Żaden z pomysłów nie został oficjalnie zaakceptowany przez producentów filmu, a wymyślanie kolejnych historii zlecano coraz to nowym twórcom. Na początku był oczywiście M. Night Shyamalan, po którym wszyscy zgodnie spodziewali się paranormalnych klimatów i spotkań z siłami nadprzyrodzonymi, które były atutem "Poszukiwaczy zaginionej arki". Później zatrudniono Stephena Gaghana, autora tekstu do filmu "Traffic" Stevena Soderbergha, jeszcze później napisanie scenariusza zlecono Tomowi Stoppardowi, nagrodzonemu Oscarem scenarzyście "Zakochanego Szekspira" i nominowanemu przez Amerykańską Akademię Filmową współtwórcy fabuły "Brazil". Obecnie mówi się, że scenariusz napisze wspomniany Darabont, jeden ze scenarzystów znanego również w Polsce serialu pt. "Kroniki młodego Indiany Jonesa" i twórca m.in. "Skazanych na Shawshank".
Zgodnie z doniesieniami prace nad czwartym "Indianą" ruszą już w czerwcu, a członkowie ekipy realizacyjnej energicznie poszukują plenerów, w których realizowane będą zdjęcia. Jeżeli informacja ta okaże się prawdziwa, gotowy film powinien wejść na ekrany mniej więcej za dwa lata.

Viva o ET i Fordzie

Andaral
0

W ostatnim numerze pisma Viva, znalazł się krótki artykuł o nowej wersji "E.T.", w krórym napisano o zmianach jakie nastąpiły w nowej edycji. Mianowicie Harrison Ford, który zagrał dyrektora szkoly, został z niej "usunięty" - czyżby zemsta byłej żony? Jest to możliwe, ponieważ scenariusz do filmu pisała jego była żona, a Ford ostatnio zaczął latać na "panienki", tylko że facet ma pecha, co się zauroczy w jakiejś dziewczynie (dużo młodszej) to dostaje kosza, niczym filmowy Han Solo, który rownież miał pecha. W nowej wersji filmu wiele rzeczy zniknie - jak donowsi Viva, np. pistolety agentow federalnych zastapia krotkofalowki, może to i dobrze, chociaż to dzisiejsze pokolenie jest raczej bardziej odporne na przemoc i żądze krwi, niż to które oglądało pierwotną wersje filmu.
Ciekaw jestem jak zostanie zmieniona kolejna scena przedstawiająca akt przemocy - chodzi mi o "złego" Yode. Jak zapewne pamiętacie jest tam scena przedstawiająca dzieciaka przebranego za Mistrza Jedi, ktory bije E.T., w tle słyszymy muzykę z "Gwieznych Wojen - Imperium Kontratakuje".

Lucas przeciwny komputerowym aktorom

WP
2

Twórca Gwiezdnych Wojen, George Lucas wypowiedział się przeciwko ożywianiu na ekranie nieżyjących gwiazd kina.
Technologia jest obecnie tak zaawansowana, że zmarli aktorzy nadal mogą robić karierę – komputer skanuje tysiące zdjęć aktora zapamiętując różne gesty i miny, a potem komponuje wyraz jego twarzy.
Jednak George Lucas uważa, że widzowie nie chcieliby oglądać komputerowych wersji nieżyjących gwiazd.
Hollywoodzki reżyser mówi: Komputer może skopiować na przykład Toma Hanksa i już teraz z tego korzystamy kręcąc zdjęcia kaskaderskie i niebezpieczne sceny. Jednak gdyby chodziło o Marylin Monroe otrzymalibyśmy po prostu karykaturę. Nie można w ten sposób otrzymać aktora.
Aktorstwo to umiejętność wyłącznie ludzka, która jest połączeniem talentu i sztuki – czy komputerowa kompozycja potrafi coś takiego?.

Lucas chce skończyć całą trylogię

Damian Łabędzki za WP
1

George Lucas nie może się już doczekać czasów, kiedy kinomani będą mogli obejrzeć wszystkie sześć części Gwiezdnych Wojen jedna po drugiej.
Twórca "gwiezdnej sagi" (zdj. AFP) uważa też, że nakręcenie trzech nowych części, z których Atak Klonów jest drugą, zmieni sposób postrzegania starej trylogii.
Lucas mówi: To będzie bardzo odmienne doświadczenie, bo kiedy Darth Vader wkroczy na statek księżniczki ludzie pomyślą: "Boże, to Anakin!", a potem zobaczą Luke'a i pomyślą: "O Boże, a to jego syn!". "Zamiast poczuć zaskoczenie, kiedy mówi mu: "Jestem twoim ojcem", wszyscy pomyślą: "nareszcie mu powiedział!"

Nowy film Ewana?

Stopklatka
0

Tarsem, twórca "Celi" stanie za kamerą w czasie realizacji filmu pt. "Nautica". Prace nad filmem zostały wstrzymane po śmierci Teda Demme, który pierwotnie zająć miał się jego realizacją. Obecnie wiadomo już, że zdjęcia rozpoczną się jesienią, a w rolach głównych zobaczymy zatrudnionych jeszcze przez Demme'a - Ewana McGregora, z którym obecnie trwają jeszcze negocjacje i Heatha Ledgera. Akcja filmu skupi się na trojgu przyjaciół, którzy w czasie rejsu na Bahamy wpadają w śmiertelną pułapkę. Każdy z bohaterów obrazu opowie historię ze swojego punktu widzenia.

Do kogo podobny jest Mistrz Jedi z "Ataku Klonów"?

Joruus za Onet
0

By wczuć się w rolę Mace Windu - Mistrza Jedi w "Gwiezdnych wojnach: Część II - Atak klonów" Samuel L. Jackson oglądał filmy kung-fu.
W drugiej części gwiezdnej sagi aktor gra Mistrza Jedi, który przypomina mu mnichów z Klasztoru Shaolin i innych filmów rodem z Hong Kongu.
Jackson mówi: "Oglądam dużo filmów z Hong Kongu i starałem się traktować mojego bohatera, który jest Jedi jak mnicha z klasztoru Shaolin. Widzę podobieństwa pomiędzy tym jak medytują, pracują i ćwiczą – a kiedy muszą wkroczyć do akcji poświęcają się temu całkowicie".

Najlepsze filmy SF wszechczasów

Filmweb
0

Na Filmwebie opublikowane listę najlepszych filmów SF wszechczasów, wg magazynu WIRED. Jest to dość ciekawa lista, a pierwsza dziesiątka to:
1. "Łowca androidów"
2. "Gattaca"
3. "Matrix"
4. "2001: Odyseja kosmiczna"
5. "Brazil"
6. "Mechaniczna pomarańcza"
7. "Obcy - 8 pasażer Nostromo"
8. "Chłopcy z Brazylii"
9. "Jurassic Park"
10. "Gwiezdne Wojny"

Hayden Twarzą Tygodnia

Darek z Klubu Miłośników Filmu
0

Jak donosi Darek z Klubu Miłośników Filmu Hayden Christensen został uznany w sobotnim wydaniu dziennka "Życie" za Twarz Tygodnia. Wcześniej podobnego zaszczytu dostąpili między innymi Andrzej Lepper oraz Wiesław Kaczmarek. Tak więc nie łatwo się domyśleć co z Anakina wyrośnie. Warto dodać też, ze "Mroczne Widmo" zostało uznane za film tygodnia.

Christopher Lee w europejskiej produkcji fantasy

Stopklatka
0

Wygląda na to, że Christopher Lee zasmakował w produkcjach fantasy i fantastyczno-naukowych. Zresztą zawsze był kojarzony z "fantastycznym" kinem, dzięki udziałowi w licznych horrorach i produkcjach klasy B.
Tym razem Lee wystąpi w filmie o "Ostatnim Jednorożcu". Produkcja ta ma być odpowiedzią Europy na "Władcę Pierścieni", którego zrealizowano w Nowej Zelandii za amerykańskie pieniądze. Takie przynajmniej plany ma producent Michael Pakleppa, który przewiduje, że budżet jego filmu zamknie się w 45 milionach dolarów.
Produkcja i post produkcja tego przedsięwzięcia zająć ma dwa lata. Zdjęcia główne do filmu rozpoczną się na początku 2003 roku, choć już teraz trwają prace nad komputerowym wizerunkiem Jednorożca. Nad efektami komputerowymi pracować będą studia w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech.
Obok Christophera Lee do filmu zaangażowano już Angelę Lansbury i Rene Auberjonois. Na liście "pobożnych życzeń" producenta są także Mia Farrow, Jonathan Rhys Myers i Heath Ledger, z którymi obecnie prowadzone są rozmowy.
Historia o Ostatnim Jednorożcu będzie oparta na powieści Petera Beagle`a, na podstawie której już w 1983 roku zrealizowano film animowany. Beagle napisze też scenariusz do filmu kinowego.

Hayden dziennikarzem?

Stopklatka
0

Hayden Christensen, którego na ekranach naszych kin oglądać możemy w "Ataku klonów", finalizuje negocjacje dotyczące roli w filmie pt. "Shattered Glass". Jeżeli rozmowy zakończą się pomyślnie w tej opartej na autentycznych wydarzeniach historii, aktor wcieli się w rolę Stephena Glassa, dwudziestokilkuletniego mężczyzny, który w latach 90. robił karierę jako dziennikarz piszący dla wielu renomowanych magazynów. W roku 1998 na jaw wyszło, że 27. z 41. artykułów, które wyszły spod pióra Glassa, zostało sfabrykowanych, a wszystkie źródła informacji i cytowane wypowiedzi zostały przez Glassa wymyślone.

Lucas w Cannes

Stopklatka
0

Na Stopklatce znajduje się relacja z pierwszych dni festiwalu filmowego w Cannes, a oto fragment o wizycie George`a Lucasa na tym festiwalu:
Przez cały dzień rozchwytywani przez dziennikarzy byli George Lucas oraz jego producent - Rick McCallum. Po północy, a następnie z rana w Cannes pokazany został na projektorze cyfrowym ich najnowszy, piąty z serii "Gwiezdnych wojen" film, zrealizowany przy pomocy nowoczesnych kamer Sony 24P - "Atak klonów".
W rozmowie z Paulem Majendie, dziennikarzem Reuters, Lucas stwierdził: Wymyśliłem [tę sagę] bazując na mitologicznych motywach, które znane są ludzkości od tysięcy lat. Jej sukces dowodzi, iż nasze uczucia nie zmieniły się od tamtej pory. Uzupełnił: Koniec końców, opowiadam tylko historię, jestem gawędziarzem starającym się jak najlepiej wykonywać swoją pracę. Fakt, iż podoba się to ludziom bardzo mnie cieszy. W czasie konferencji prasowej reżyser zapowiedział, iż być może powróci do bardziej eksperymentalnej formy kina.
Canneńskiej premierze "Ataku klonów" towarzyszyła dyskusja na temat przejścia kin na system cyfrowy, którego gorącym orędownikiem jest Lucas. W spotkaniu udział wzięli także twórcy, tacy jak Catherine Breillat (Kocham wirtualny montaż. To prawdziwe błogosławieństwo. Posiada się prawdziwy, stały dostęp do filmu) oraz Romain Goupil (Coś się stanie z tymi małymi kamerami (DV), rzeczy, których nie jesteśmy jeszcze w stanie sobie wyobrazić).

Resztę relacji przeczytacie tutaj.

Ści(a)gany

Przemek
0

Przemek podesłał nam info: Dzisiaj (14. maja) na Polsacie o 21.15 leci Ści(ą)gany z Leslie Nielsenem, w którym część ujęć nakręcono na podstawie GW (między innymi użyto mieczy świetlnych).
Ponadto w sobotę na TVP1 późno w nocy oraz w niedzielę na TV4 o 19.30 lecą spotkania z Muppetami. Jednym z poruszjących i udzielających głosu jest Frank Oz.

Ford nagrodzony

Stopklatka
0

Harrison Ford otrzymał nagrodę do Harvard Medical School 's Center for Health and the Global Environment. Wyróżnienie to przyznane zostało aktorowi za jego zaangażowanie w ochronę środowiska naturalnego i działalność w Conservation International zajmującej się ochroną flory i fauny lasów tropikalnych i morskich ekosystemów.

Plan Gazety Wyborczej

Michał Janowski
0

Oto info jakie otrzymałem od pana Michała Janowskiego:
Juz dzis wywiad z Haydenem Christiansenem TU
+++W srode:
wywiad z Samuelem L. Jacksonem
+++W czwartek:
rozmowa z Natalie Portman

o godz. 13.00 czat z Wojciechem Orlinskim, ktory goscil na ranczu G. Lucasa na specjalnym pokazie E2. Opowie o tym, jak fajnie bylo :-))) Moze bedzie juz gotowy reportazyk z tej wizyty, Wojtek zrobil bardzo fajne zdjecia, chcemy zrobic z tego galerie.
O godzinie 20.00 na antenie Radiostacji bedzie specjalne wydanie audycji "Podforum" poswiecone kultowi Star Wars, beda goscie z "Gazety", beda konkursy i mnostwo interakcji ze sluchaczami.
+++W piatek:
Wywiad z producentem SW, Rickiem McCallumem.
Przypominam tez, ze caly czas trwa nasz konkurs "Lowcy Nagrod" TU
Codziennie do wygrania pietnastocalowy Yoda z klockow Lego! Nagrody pocieszenia to plyty i kasety z soundtrackiem z E2, ksiazka z E2 oraz breloczki z Lukiem Skywalkerem.

STO LAT !!

0

Dziś 58 urodziny Georga Lucasa, data ta pozostaje w cieniu premiery Ataku Klonów jednak wielkie STO LAT !! dla pana Lucasa.

Hales dalej walczy

Stopklatka
0

Jonathan Hales, współautor fabuły "Ataku klonów", pracuje nad scenariuszem obrazu, którego tytuł brzmiał będzie "Crusader". Akcja obrazu działa się będzie w odległej przyszłości na dalekiej planecie, na której dwaj bracia toczą walkę o władzę. Produkcję sfinansuje studio Walt Disney Co., którego przedstawiciele poszukują obecnie reżysera i odtwórców głównych ról.

Pułapka uczuć

Joruus
0

Joruus podesłał nam info:
Jutro na TVN o 20:45 leci "Pułapka uczuć" z Billy Dee Williams'em - kamadyjski film sens 1995 110 min

Natalie Portman wystąpi w "Cold Mountain"

Filmweb
0

Natalie Portman, gwiazda wchodzącego niebawem na nasze ekrany "Ataku klonów" zagra jedną z głównych ról w ciekawie zapowiadającym się obrazie "Cold Mountain" w reżyserii Anthony'ego Minghelli. Film, którego akcja rozgrywa się w czasach amerykańskiej wojny secesyjnej opowiadał będzie historię rannego żołnierza Inmana, który stara się dotrzeć do domu, gdzie czeka na niego ukochana Ada. Film obrazuje jego długą drogę i zmagania Ady, która po śmierci ojca boryka się z wyborem: wyprowadzić się ze znienawidzonego domu, czy czekać na narzeczonego.
Produkcję obrazu sfinansują wytwórnie Miramax i MGM. Jednym z producentów jest również Sydney Pollack.
W rolach głównych w filmie obok Portman wystąpią Nicole Kidman, Renee Zellweger i Jude Law. Prace na planie rozpoczną się już we wrześniu tego roku.

Zdjęcia do "Indiany Jonesa 4" ruszają w czerwcu?

Stopklatka
0

Zagraniczne serwisy prześcigają się w wyszukiwaniu wiadomości związanych z filmem "Indiana Jones 4". Niedawno pojawiła się informacja, że zdjęcia do filmu ruszą w czerwcu.
Żaden z twórców zaangażowanych w produkcję filmu nie potwierdził tej informacji, jednak zgodnie z doniesieniami pochodzą one z bardzo wiarygodnych źródeł.
Na potwierdzenie swoich rewelacji informatorzy oświadczają, że Harrison Ford, Steven Spielberg i George Lucas, który zakończył już prace nad "Atakiem klonów", mają obecnie wolne terminy i z pewnością wykorzystają je na pracę na planie "Indiany Jonesa 4".
Z drugiej jednak strony mogą być to tylko pobożne życzenia fanów, dlatego wiarygodność tej informacji stawiamy pod dużym znakiem zapytania.
W filmie obok Forda wystąpi najprawdopodobniej też Sean Connery, który ponownie wcieli się w postać ojca Indiany.

Atak klonów filmem lata

0

23 kwietnia uruchomiono na Stopklatce ankietę, w której zapytano czytelników, który z wymienionych przez filmów stanie się największym przebojem lata w amerykańskich kinach. Czas przyjrzeć się wynikom. Ponad 47% głosujących wskazało w ankiecie na "Gwiezdne wojny: część II – Atak klonów" i wszystko wskazuje na to, że będzie to wybór bardzo trafny, gdyż wokół filmu Lucasa robi się coraz lepszy gwar, a opinie pierwszych widzów są bardzo pozytywne. Zresztą zamieszanie wokół filmu, które od dłuższego czasu panuje w USA musi przynieść filmowi sukces.
Czy jednak "Atak klonów" pobije "Spider-Mana", który wchodząc do kin 3 maja ustanowił rekord otwarcia i wkrótce przekroczy granicę 200 milionów dolarów? 13,8% czytelników Stopklatki stawia w tym pojedynku na film o przygodach człowieka-pająka.
Wielu fanów mają także "Faceci w czerni". Druga część tego filmu stanie się przebojem lata w USA według 9,4%. Kolejne filmy zanotowały niemal identyczne wyniki, a listę zamyka "Stuart Malutki 2", na którego stawia jedynie 1,3% fanów.
Co ciekawe, jak się dowiedzieliśmy z naszej ankiety, aż 11,8% czytelników Stopklatki nie lubi amerykańskich superprodukcji i jest to trzeci wynik głosowania. W zabawie wzięły udział 1474 osoby. Dziękujemy.
I jeszcze wyniki ankiety:
Atak klonów - 47,1%
Spider-Man - 13,8%
Nie lubię amerykańskich superprodukcji - 11,8%
Faceci w czerni 2 - 9,4%
Minority Report - 4,5%
Scooby Doo - 4,4%
Inny film - 4,3%
Spy Kids 2 - 3,4%
Stuart Malutki 2 - 1,3%

Obi Wan

Darth Animosus
2

Jak podaje nam Darth Animosus:
Obi Wan w Indiana Jones and the temple of doom. Na początku filmu Indy naparza się z chińczykami w knajpie i potem ucieka z dziewczyną przez okno, a następnie samochodem prowadzonym przez małolata, w tym momencie pojawia się Obi Wan chyba przez sekunde ......... ten lokal nazywa się CLUB OBI WAN dopiero podczes emisji pare dni temu to zauważyłem, kocham takie smaczki, jak nie wierzycie to obejrzyjcie tę stronę uważnie, Lucas chyba kocha Star Wars.

Ricky Martin i Natalie Portman w jednym filmie?

KS
0

Ricky Martin, mógłby zadebiutować w filmie będącym sequelem “Wirującego seksu” (“Dirty Dancing”). Producent Harvey Weinstein z Mirmaxu robi wszystko co w swojej mocy, by namówić gwiazdę muzyki pop, do zrobienia tego filmu jeszcze w tym roku. Weinstein dodatkowo chce aby Natalie Portman zagrała dziewczynę bohatera granego przez Ricky`ego Martina. Cała akcja ma być przeniesiona z gór Catskill, do Miami, gdzie będzie ulokowany klub Salsy, w którym będzie pracował Martin. Podobnie jak oryginalny „Dirty Dancing” będzie to historia miłosna, pomiędzy bogatą dziewczyną a biednym tancerzem.
Dirty Dancing z 1987 z Patrickiem Swayze i Jennifer Grey zarobił ponad 120 milionów dolarów, również płyta z muzyką zyska uznanie i popularność.
Ananova dodaje, że Ricky Martin od dawna szukał czegoś w tym stylu, gdzie mógłby trochę potańczyć, a może nawet i zaśpiewać piosenkę lub dwie. Podoba mu się pomysł Harveya.
Warto dodać także, że Natalie Portman w jednym z udzielonych kiedyś wywiadów, powiedziała że „Wirujący seks” jest jednym z jej ulubionych filmów i zawsze marzyła o roli takiej jaką grała Grey.
O sequelu „Dirty Dancing” z Ricky Martinem i Natalie Portman mówi się już od bardzo dawna, pierwsze doniesienia są nawet z 2000 roku i można je przeczytać na Stopklatce.

Więcej Starwarsowców w TV

Joruus i Andaral
0

Joruus donosi nam, że w TVP1 leci aktualnie serial pt. "Jeśli nadejdzie jutro", w którym gra Liam Neeson. Qui-Gon wciela się tym razem w postać inspektora André Trignanta. Jutro o 16:05 będzie leciał kolejny odcinek. Joruus natomiast podełał nam zdjęcie z tego serialu, dostępne tutaj.
Andaral natomiast przypomina nam, że jutro również na TVP1 mamy okazję zobaczyć film pt. "Przygoda Arabska" z 1979 roku. W filmie tym gra Christopher Lee, czyli hrabia Dooku. Wielkie dzięki za informacje.

Najpiękniejsi ludzie świata...

TFN
0

Magazyn People opublikował listę 50 najpiękniejszych ludzi świata tego roku. Warto zauważyć, że na tej liście są także i Starwarsowcy. Pełną listę publikujemy poniżej:

Starwarsowcy w TV

Joruus oraz Paweł Szymczak
0

Jutro czyli 3 maja, o godzinie 20:05 TVP1 wyemituje "Indianę Jonesa" (lub pełny tytuł: "Indiana Jones i Świątynia zagłady"). Jest to niesamowity film Lucasa & Spielberga, w którym Harrison Ford ponownie wcielił się w rolę słynnego archeologa awanturnika. Tym razem Indy zmierzy się między innymi z kultem Voodoo. Muzykę oczywiście skomponował tam John Williams.
To jeszcze nie koniec. W sobotę 4 maja o 20:05 mamy okazję zobaczyć 3 część przygód Indiego w filmie "Indiana Jones i ostatnia krucjata". W filmie ponownie zobaczymy Forda, ale także można tam usłyszeć ten utwór ("Belly of the Steel Beast"), który 1 kwietnia przestawiliśmy jako Marsz Yuuzhan Vong. Warto wspomnieć także, że w filmie tym wystąpi (choć tylko przez moment i nie jest wymieniony w napisach) Nick Gillard - koordynator kaskaderów w AOTC. W tej częsci Indy uda się na poszukiwania Świętego Graala. W obu częściach filmu efekty robił ILM ;)
Fani Harrisona Forda, mogą też wybrać "Łowcę Androidów" na TVN7, również w sobotę o 20:00.
O 22:10 na zwykłym TVNie mamy natomiast okazję zobaczyć "Marsjanie Atakują" Tima Burtona. W filmie tym w jednej z ról wystąpiła Natalie Portman.

Wywiad z Frankiem Ozem

KS
0

W niedawno opublikowanym na Empire On-Line wywiadzie z Frankiem Ozem, głównie dotyczącym „Gwiezdnych Wojen”, znalazło się kilka bardzo ciekawych rzeczy. Na początku Frank Oz opowiada o tym jak dostał się do „Gwiezdnych Wojen”. Kiedy tworzono postać Yodę i George Lucas zdecydował się, że będzie to kukiełka, początkowo chciał by jej stworzeniem zajął się Jim Henson, twórca Muppetów. Jednakże Henson był zbyt zajęty.
Frank Oz powiedział, że miał także wpływ na to jak wyglądał Yoda, a przy okazji zdradził pewien sekret nurtujący fanów. Wiele osób zastanawiało się, czemu językowi Yody z „Mrocznego Widma” (i ze znanych tekstów z „Ataku klonów”) czegoś brakuje, czegoś co było w „Imperium Kontratakuje” i „Powrocie Jedi”. Okazuje się, że tam, w oryginalnych częściach, wszystko co mówił Yoda, było poprawione przez samego Oza, w prequelach Frank uznał, że wszyscy już znają język Yody, więc nie trzeba go poprawiać.
Frank Oz przyznał też, że nie jest specjalnie zasmucony, tym, iż Yoda jest w „Ataku klonów” generowany komputerowo. Głównie dlatego, że przyznał, iż praca przy „Gwiezdnych Wojnach” jest naprawdę ciężka, a on dzięki temu tylko przeczytał parę kwestii.
Oz wypowiadał się także o aktorstwie i reżyserowaniu. Sam twierdzi, że woli być reżyserem, niż aktorem. Z drugiej strony powiedział, że bardzo lubi pracę z Lucasem, bo z nim łatwo idzie się dogadać. Lucas to bardziej producent i twórca niż reżyser. Inaczej było z Irvinem Kershnerem (reżyser Imperium). Irvin w przeciwieństwie do Lucasa [no i Marquanda (reżyser „Powrotu Jedi”), który był raczej narzędziem w rękach Lucasa niż reżyserem] dokładnie kontroluje to co robi. Irvin to prawdziwy reżyser [co zresztą widać, bo „Imperium” ma zupełnie inny klimat niż reszta „Gwiezdnych Wojen” i przez wielu jest uznany za najlepszy film z cyklu].
Frank opowiadał też, o kulcie Yody, o tym jak bardzo jest zadowolony, że ta postać stała się tak popularna i rozbudowana.
Zapytano go także o to czy Yoda będzie walczył na miecze świetlne w „Ataku klonów”, Frank odesłał dziennikarzy do Lucasa. A jak ktoś chce poznać odpowiedź to niech zajrzy na to zdjęcie. No i na koniec Oz przyznał też, że czeka na Epizod III, gdzie ponownie będzie mógł użyczyć głosu Yodzie.

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.