Świat Filmu

Ponowne poprawki Indiany Jonesa

Wirtualna Polska
6


Wirtualna Polska donosi :

Jeff Nathanson napisze kolejną wersję scenariusz przygodowego filmu "Indiana Jones 4".

Pierwotny scenariusz napisał Frank Darabont jednakże George Lucas nie wyraził zgody na jego realizację. Po kilku miesiącach zastanawiania się co dalej projekt trafił do Jeffa Nathansona. Twórca ma na swoim koncie współpracę ze Spielbergiem przy okazji filmów "Złap mnie, jeśli potrafisz" oraz "Terminal".

Jeśli Nathanson dostarczy scenariusz, który spodoba się Lucasowi i Spielbergowi zdjęcia do filmu powinny rozpocząć się w miarę szybko. Być może Spielberg, który po "Wojnie światów" chce realizować projekt o zamachu terrorystycznym w Monachium wcześniej zajmie się "Indianą Jonesem".

Jak zwykle w przypadku obrazów Stevena Spielberga, fabuła projektu trzymana jest w ścisłej tajemnicy. Z przecieków wynika jednak, iż akcja nowego filmu ma rozgrywać się w latach 50., a co za tym idzie, czarnymi charakterami nie będą tym razem naziści. Wśród kandydatów do obsady w czwartej części "Indiany Jonesa" wymieniano dotychczas Johna Rhys-Daviesa, Seana Connery'ego, Karen Allen i Kate Capshaw.

W roli tytułowej zobaczymy Harrisona Forda. Reżyserią zajmie się Spielberg, a za produkcję opowiada George Lucas. Premiera obrazu zapowiadana była na okres między majem a grudniem 2005 roku. Teraz jednak data ta raczej nie zostanie utrzymana.

Dźwiękowcy nagradzają George`a Lucasa

FilmWeb
8

Jak donosi FilmWeb:
George Lucas został wytypowany na pierwszego laureata nagrody dla reżysera, jaką zdecydowało się zacząć przyznawać Stowarzyszenie Montażystów Dźwięku. Laur zostanie wręczony podczas uroczystej gali 26 lutego.

Pomysłodawcy docenili wysiłki Lucasa, który przywiązuje wielką wagę do rozwijania technologii dźwięku w swoich filmach. "To najlepszy kandydat, jakiego można było sobie wymarzyć do przyznawanej po raz pierwszy nagrody" - stwierdzili.

Pora na Lois Lane

Przemas i Film.Onet.pl
7


Znamy już Supermana, pora więc wytypować jego dziewczynę.

Postać Lois Lane to niewątpliwie wielka gratka dla hollywoodzkich aktorek, dlatego nic dziwnego, że w kontekście tej roli wymieniano już sporo gwiazd. Różne serwisy informowały o tym, iż kandydatkami na towarzyszki Supermana są Selma Blair, Beyoncé Knowles, Jessica Biel i Scarlett Johansson.

Teraz jednak, gdy wiemy już, że Supermana zagra mało znany aktor wielce prawdopodobne jest także, iż w roli jego ukochanej zobaczymy aktorkę jeszcze niepopularną. Serwis Cinescape przygotował listę sześciu kandydatek: Mischa Barton (serial "The O.C."), Charisma Charpenter (serial "Angel"), Mia Kirshner ("The Crow: City of Angels") Evangeline Lilly ("Lost"), Keri Russell ("Felicity") oraz Natalie Portman, o której akurat trudno powiedzieć "nieznana".

Scenariusz obrazu zatytułowanego roboczo "Superman Returns" piszą Michael Dougherty i Dan Harris. Reżyseruje Bryan Singer. W roli Supermana pojawi się Brandon Routh. Premierę zaplanowano na 2006 rok.

Ewan McGregor powinien być Bondem

Film.onet.pl
12

Film.onet.pl donosi:

Roger Moore uważa, że po odejściu Pierce’a Brosnana rolę Jamesa Bonda powinien otrzymać Ewan McGregor.

Data premiery kolejnej części przygód przystojnego agenta została przesunięta na 2006 rok, ponieważ producenci ciągle nie mogą znaleźć odpowiedniego reżysera i odtwórcy głównej roli.

Moore, który sam przed laty wcielał się w postać 007, uważa, że decyzja o wyborze aktora nie powinna być trudna, bowiem McGregor jest idealnym kandydatem, a w dodatku po powrocie z podróży dookoła świata nie ma na razie pracy.

„Po prostu przekazaliby pałeczkę kolejnemu Szkotowi” - mówi Moore robiąc aluzję do innego „Bonda” - Seana Connery.

AFI nagradza George'a Lucasa

Stopklatka.pl
5

Stopklatka.pl donosi:

Członkowie Amerykańskiego Instytutu Filmowego postanowili uhonorować George'a Lucasa nagrodą za całokształt twórczości.

Mam wielkie szczęście, że przez tyle lat mogę robić to co naprawdę kocham, a wyróżnienie od członków AFI to dodatkowa przyjemność i wyjątkowy honor - mówił Lucas w jednym z ostatnich wywiadów. Jestem dumny z tego, że dołączę do grona poprzednich laureatów nagrody AFI, wielkich filmowców, którzy poświęcili swoje życie sztuce filmowej.

Lucas będzie 33. lauretatem nagrody AFI i dołączy do grona takich znakomitości jak: Meryl Streep, Robert De Niro, Tom Hanks, Jack Nicholson, Elizabeth Taylor, Steven Spielberg, Alfred Hitchcock oraz Orson Welles.

Ceremonia wręczenia nagrody odbędzie się w czerwcu przyszłego roku w Los Angeles.

River Queen

TFN
3

W Nowej Zelandii (kraina wspaniałych krajobrazów Władcy Pierścienie Petera Jacksona) jest właśnie kręcony film River Queen w którym gra nie kto inny, jak Tamuera Morrison (Jango Fett z Epizodu 2). Obok znanego nam aktora wystąpią również Samantha Morton (m.in. Raport Mniejszości), Danielle Cormack (Xena: Wojownicza księżniczka), Cliff Curtis (Trzech królów). Film ma opowiadać o walce plemienia Maori z europejskimi kolonizatorami. Reżyserem obrazu jest Vincent Ward (What Dreams May Come).

Superman nie żyje

Stopklatka
25

Jak donosi Stopklatka, dziś, w wieku 52 lat zmarł Christopher Reeve, widzom najlepiej znany z roli Supermanach, w którego postać wcielił się czterokrotnie (w latach 1978-87). Od 1995 roku aktor był sparaliżowany, ale nigdy nie przestał wierzyć, że kiedyś powróci do pełni zdrowia. Miał zostać producentem kolejnej części przygód Supermena. Sam wystąpił w ponad 30 filmach i serialach, występował też na scenie. W ostatnich latach zrobił ogromne postępy w rehabilitacji. Udało mu się poruszyć palcem i powoli odzyskiwał czucie w niektórcyh częściach ciała.
Poza swoją karierą filmową znany był z działań na rzecz ludzi sparaliżowanych i niepełnosprawnych.

Do końca życia nie poddał się... Był prawdziwym Supermanem.

Całą treść informacji ze stopklatki można znaleźć tutaj

Ford nie jest za stary na rolę Indy`ego

Stopklatka
11

Jak donoszą zachodnie filmowe serwisy internetowe w sieci pojawiły się wypowiedzi osoby blisko związanej z produkcją "Indiany Jonesa 4". Osoba ta potwierdza zaplanowany na styczeń 2005 roku początek zdjęć do filmu i uspokaja fanów obawiających się czy Harrison Ford poradzi sobie z rolą doktora Jonesa.

Od ostatniego filmu mija już 15 lat i oczywiście Harrison jest już dużo starszy. Dla filmu nie stanowi to jednak problemu. Steven nie chce na ekranie pokazać faceta w średnim wieku zachowującego się jak młodzieniaszek - on chce zaprezentować na ekranie nowy typ bohatera. Indy będzie starszy, mądrzejszy, a jego przygody mniej fizyczne - czytamy w Internecie.

Wygląda więc na to, że w kolejnym filmie Indy skupi się na rozwiązywaniu zagadek przede wszystkim przy pomocy swojej inteligencji. Ciekawe czy wyjdzie to temu filmowi na dobre. Czwarta część rozgrywać ma się w latach 50-tych, początek zdjęć zaplanowano na styczeń 2005 roku, choć sam Spielberg kilka dni temu nie był jeszcze tak precyzyjny [więcej >>>].

Można też przypuszczać, że zdjęcia w styczniu 2005 mogą zaowocować premierą "Indiany Jonesa 4" w okresie świąt Bożego Narodzenia tego samego roku. Wszystko jednak zależy od prac postprodukcyjnych (stopnia ich komplikacji, ilości efektów specjalnych). Jeżeli twórcy nie zdążą na koniec przyszłego roku, to tak dużej (czytaj o takim potencjale komercyjnym) premiery filmowej należy oczekiwać w kinach latem 2006 roku.

Harrison Ford gra dla przyjaciół swojego syna

Stopklatka.pl
5

Stopklatka.pl donosi:

Harrison Ford zgodził się zagrać małą rólkę w niskobudżetowym filmie zrealizowanym przez przyjaciół swojego syna. Film zatytułowany jest "Water to Wine", a jego twórcami Willie McMillon, jeden z bardziej znanych w świecie snowboardzistów i jego przyjaciele. Głównym bohaterem "Water to Wine" jest młody chłopak, zapalony snowboardzista, który musi pójść do więzienia. Po wyjściu zabiera swoich znajomych na szaloną wycieczkę swoim vanem. Ford gra tutaj kierowcę samochodu, którym podróżują młodzi ludzie.

Wojny Klonów seria 3

Marionetti oraz Wp.pl
11

Genndy Tartakovsky zdradził kilka szczegółów dotyczących nowych kreskówek z serii "Wojny klonów".

Przypomnijmy, że na początku 2003 roku telewizja Cartoon Network i studio Lucasfilm Ltd. ogłosiły, iż przygotowują 20 filmików o wspólnej nazwie "Star Wars: Clone Wars". Fabuła animacji nawiązywała oczywiście do "Gwiezdnych wojen", a ich akcja rozpoczynała się w momencie, do którego doprowadził nas obraz "Atak klonów".

Bardzo krótkie, dwu-, trzyminutowe produkcje pojawiały się między znanymi programami w stacji Cartoon Network i bardzo spodobały się widzom. Fani gwiezdnej sagi narzekali jednak na to, że filmy są za krótkie i nie sposób w nich zmieścić jakiejkolwiek sensownej fabuły.

W związku z tym Cartoon Network i Lucasfilm wspólnie zdecydowali o nakręceniu kolejnych odcinków. Tym razem obrazów będzie mniej, bo tylko 5, ale za to odcinki będą sporo dłuższe - 12-minutowe. Podobnie jak w przypadku tych już zaprezentowanych, za reżyserię odpowiada Genndy Tartakovsky - autor takich animacji, jak "Samuraj Jack" i "Laboratorium Dextera".

Teraz reżyser zdradził, iż w nowych epizodach "Wojny klonów", widzowie będą mogli zapoznać się z akcją, która rozgrywa się przed wydarzeniami mającymi miejsce się w obrazie "Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith". - To coś w rodzaju zwiastuna tego, co się stanie w części trzeciej nowej trylogii "Gwiezdnych wojen" - wyjaśnia reżyser. - Mogę tylko powiedzieć, że zobaczymy więcej Generała Grievousa.

Przypomnijmy, że Generał Grievous jest "czarnym charakterem" "Gwiezdnych wojen". To były rycerz Jedi, który staje na czele ruchu Separatystów i jest jednym z inicjatorów wojen klonów. Jest na wpół robotem na wpół obcym. Galaktyka nigdy nie znała tak znakomitego pogromcy Jedi w walce na miecze świetlne.

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.