Świat Filmu

Świetlny miecz Luke`a Skywalkera za 200 tysięcy dolarów

Stopklatka
25

Jak donosi Stopklatka:

W Beverly Hills odbyła się aukcja słynnych filmowych akcesorii, których postanowił się pozbyć Gary Kurtz, producent "Gwiezdnych wojen" z 1977 roku.

Świetlny miecz należący do Luke'a Skywalkera sprzedany został za 200 tysięcy dolarów, choć początkowo pisano, że organizatorów akcji zadowoli kwota 60 tysięcy dolarów. Świetlny miecz należący do Dartha Vadera sprzedano za kwotę 118 tysięcy dolarów.

Świetnie sprzedał się Chewbacca, a dokładnie maska, którą nosił aktor Peter Mayhew. Na aukcji osiągnęła ona cenę 50 tysięcy dolarów. Za 70 tysięcy dolarów sprzedano strój Luke'a Skywalkera, który nosił on latając X-wingiem. Warto też odnotować sprzedaż kurtki Indiany Jonesa za 94 tysiące dolarów oraz kurtki Arnolda Schwarzeneggera z "Terminatora" za ponad 41 tysięcy dolarów.

400 pamiątek z Hollywood należących do Kurtza sprzedano za kwotę około 1 miliona dolarów.

Wyprzedaż mieczy świetlnych ...

wp.pl
13

wp.pl donosi

Słynne "miecze świetlne", którymi walczyli w Gwiezdnych wojnach Darth Vader i Luke Skywalker oraz wiele innych gadżetów używanych przez aktorów grających w tym i następnych filmach z tego cyklu, będzie można nabyć na aukcji, która odbędzie się w Beverly Hills w najbliższy piątek.

Za każdy z "mieczy świetlnych" organizatorzy chcą zainkasować co najmniej po 60 tys. dolarów.

Na aukcji znajdzie się też m. in. skórzana kurtka, którą miał na sobie Harrison Ford w filmie "Indiana Jones i ostatnia krucjata". Organizatorzy spodziewają się, że zostanie ona sprzedana za ok. 50 tys. dolarów.

Będzie też można nabyć mundur Toma Hanksa z filmu "Szeregowiec Ryan" oraz skórzany strój Johna Travolty, który nosił w filmie "Urban Cowboy". Gadżety z "Gwiezdnych wojen" pochodzą z kolekcji Gary'ego Kurtza, w latach 1973-81 jednego z najbliższych współpracowników reżysera George'a Lucasa.

Kurtz zdecydował się sprzedać część kolekcji aby "uporządkować i zachować" resztę. Chętni mogą uczestniczyć w aukcji nie tylko osobiście, ale także telefonicznie lub za pośrednictwem Internetu.

Zmiana daty premiery Zemsty Sithów na DVD - Update.

stopklatka.pl
31

stopklatka.pl donosi:

Do tej pory wiadomo było na pewno, że wydanie DVD z filmem "Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów" pojawi się jesienią (podobnie jak epizodów 1 i 2). Lucasfilm podał niedawno dokładną datę premiery tego wydawnictwa w regionie 1 (USA i Kanada).

Według przedstawicieli Lucasfilmu i Foxa premiera DVD z tym filmem odbędzie się 1 listopada (wcześniejsze informacje mówiły o 8 listopada), zaś druga część serialu "Wojny klonów" trafi do sprzedaży 6 grudnia. Należy przypuszczać, że polskie wydanie "Zemsty Sithów" w tym samym czasie pojawi się także w Polsce.

Przy okazji pojawiły się daty wydań DVD w regionie 1 innych wysokobudżetowych produkcji. Dwupłytowe "Królestwo niebieskie" zadebiutuje 11 października, zaś "Batman - Początek" 18 października.


Update:

Imperial potwierdził datę Polskiej premiery Zemsty Sithów na DVD, planowana jest w tym samym tygodniu co w USA.

"Obserwując niebo"

polityka.pl
14

Czterej wybitni reżyserzy - Cameron, Lucas, Scott i Spielberg, z których każdy ma na koncie dzieła s.f., w latach 50 byli dziećmi. Filmy z dziedziny fantastyki, które wówczas oglądali, pamiętają do dziś. W dokumencie z ich udziałem "Obserwuj niebo" oglądamy fragmenty obrazów, które zrobiły na nich szczególne wrażenie, możemy też posłuchać ich komentarzy. Spielberg marzy, aby gwiazda "Zakazanej planety" została jego nianią. Lucasowi zapadł w pamięci "Kierunek księżyc", bo fikcyjne wydarzenia już w czasach, kiedy dorósł, stały się rzeczywistością. Bestie, potwory, przybysze z innych planet wywoływały w widzach przerażenie większe niż obecnie, choć efekty specjalne nie były tak technicznie doskonałe. Jednak filmom s.f. świeżą pamięć o okrucieństwach II wojny świtowej i strach przed kolejną. W filmie "Atomowe miasto" (Atomic City, rok prod. 1952) jego bohaterowie czytają instrukcję na wypadek wybuchu jądrowego. Ale i teraz najazd obcych przybyszów - jak w "Wojnie światów" Spielberga - jest wielką metaforą. Człowiek zawsze poszukuje wrogów. Zamiast prawdziwych przeciwników, filmy s.f. podsuwają mu przybyszów z pozaziemskich światów. Na razie przynależą oni do rzeczywistości wirtualnej. Czy jednak na zawsze??

"Obserwuj Niebo"
film dok. USA
premiera 24 lipca, godz. 20:00
Ale Kino!

Gwiezdne Wojny: rusza produkcja animowanego cyklu

Filmweb.pl
24

Jak donosi Filmweb.pl:

Podczas odbywającego się właśnie konwentu komiksowego w San Diego przedstawiciele studia Lucasfilm zdradzili, że rozpoczęły się już prace nad nowym serialem animowanym, którego akcja rozgrywać się będzie w stworzonym przez George'a Lucasa uniwersum "Gwiezdnych Wojen". Premierę cyklu zapowiedziano wstępnie na jesień przyszłego roku. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jednak, jaka stacja telewizyjna zdecyduje się na zakup praw do emisji cyklu.

Jednocześnie przedstawiciele studia ogłosili, że zdjęcia do kolejnego, tym razem aktorskiego serialu z serii "Gwiezdne wojny" nie rozpoczną się wcześniej jak w przyszłym roku. Projekt jest na razie w fazie planowania i jego premiera odbędzie się najwcześniej w 2008 roku.

Neeson i Crowe w Narnii

Onet.pl
0

Serwis "Aint it Cool" podał, iż Liam Neeson i Russell Crowe użyczą swoich głosów postaciom z filmu "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa".

Neeson miałby użyczyć głosu postaci Lwa Aslana. Poprzednim kandydatem do roli był Brian Cox. Nie wiadomo na razie którego z bohaterów miałby dubbingować Crowe.

Przypomnijmy, że produkcja obrazu w reżyserii Andrew Adamsona rozpoczęła się w czerwcu ubiegłego roku w Nowej Zelandii. Premierę filmu zaplanowano na 9 grudnia.

"Lew, czarownica i stara szafa" to opublikowana w roku 1950 pierwsza z siedmiu części opowieści o Narnii, stworzonej przez angielskiego pisarza, profesora literatury średniowiecznej w Oksfordzie i Cambridge C.S. Lewisa (1898-1963), związanego z kręgiem J.R.R. Tolkiena. Cykl "Opowieści z Narnii" rozszedł się na świecie w ponad 60-milionowym nakładzie.

W roli złej Białej Czarownicy w obrazie zobaczymy Tildę Swinton. James McAvoy zagra fauna Tumnusa, który jest pierwszym stworzeniem jakie spotyka Łucja, najmłodsza z czwórki rodzeństwa, gdy odkrywa, że stara szafa jest przejściem do Narnii. Faun zaprzyjaźnia się z Łucją na polecenie Białej Wiedźmy, by później ją zdradzić. Jest jednak na to zbyt dobry, więc za karę zostaje przemieniony w pomnik. Rupert Everett udzieli głosu postaci Lisa. Georgie Henley zagra Łucję, Skandar Keynes - Edmunda, Anna Popplewell - Zuzannę, a William Moseley - najstarszego brata Piotra. Jim Broadbent wcieli się w postać profesora, w domu którego bohaterowie spędzają wakacje i gdzie odkrywają szafę prowadzącą do Narnii. Ray Winstone udzieli głosu panu Bobrowi. Dawn French usłyszymy jako Panią Bobrową.

Scenariusz napisali Christopher Markus, Stephen McFeely i Ann Peacock. Film będzie kosztował ponad 100 milionów dolarów. Dystrybucji podjęła się wytwórnia Walta Disneya.

Indiana Jones, czyżby kolejne opóźnienie ??

Onet.pl
7

Zanim rozpoczną się zdjęcia do filmu "Indiana Jones 4" minie jeszcze trochę czasu.

Choć wcześniej podawano informacje o zaakceptowaniu scenariusza okazuje się, że trzeba będzie jeszcze uzbroić się w cierpliwość. - Jedna sprawa to akceptacja scenariusza, a druga decyzja o rozpoczęciu zdjęć - mówi producent filmu Kathleen Kennedy. - Do fazy realizacji jeszcze nam trochę brakuje.

Kennedy spodziewa się, że druga wersja scenariusza Jeffa Nathansona zostanie ukończona w ciągu kilku miesięcy. Producent potwierdził, że akcja będzie rozgrywać się pod koniec lat 40. Choć pojawiają się wątpliwości co do wieku Harrisona Forda to z pewnością on zagra główną rolę w kolejnym filmie.

Ben Burt stanie za kamerą ...

stopklatka.pl
8

Ben Burtt, nagradzany Oscarami montażysta i dźwiękowiec, wieloletni pracownik Lucasfilmu George'a Lucasa, stanie za kamerą w czasie realizacji filmu, którego scenariusz powstanie na podstawie komiksu wydawnictwa Hurricane Entertainment pt. "Chassis".

Akcja "Chassis", który określany jest jako komiks retro-futurystyczny, dzieje się w roku 1949. Jego główną bohaterką jest młoda dziewczyna, która marzy o udziale w niebezpiecznych wyścigach samochodowych. Nie chce na to zgodzić się jej ojciec, który nie tylko obawia się o życie i zdrowie swojej córki, lecz także chce uchronić ją przed niebezpiecznymi mężczyznami, którzy biorą udział w tych wyścigach.

Ben Burtt zrealizował już czterominutową zajawkę ekranizacji "Chassis", którą pokaże w czasie konwentu miłośników komików San Diego.

Burtt, który wyreżyserował między innymi jeden z filmów serii "Młody Indiana Jones" oraz "American Gangster", "Destiny in Space" i "Błękitną planetę" dla kin IMAX, opuścił Lucasfilm na początku czerwca tego roku. Obecnie twórca związany jest z Pixarem.

Jack Thompson w filmie "December Boys"

Onet.pl
9


Na łamach Onet.plpojawiła się informacja dotycząca Jacka Thompsona, aktora, który wcielił się w postać Cliegga Larsa w Ataku Klonów.

Australijski gwiazdor Jack Thompson zagra z Danielem Radcliffe'em w filmie "December Boys".

Film opowie historie przyjaźni czwórki osieroconych chłopców z domu dziecka. Pensjonariusze domu opieki właśnie wybierają się na wakacje nad morzem. Kiedy na miejscu dowiadują się, iż dwóch rezydentów kurortu chce zaadaptować jednego z nich, przyjaźń chłopców zostaje wystawiona na ciężką próbę.

Obraz oparty jest na powieści Michaela Noonana pod tym samym tytułem. Autorem scenariusza jest Marc Rosenberg. W filmie zobaczymy obok Daniela Radcliffe'a również Paz Vegę. Obraz powstanie w Adelajdzie w Australii. Za kamerą staje Ron Hardy.

Jack Thompson ostatnio wystąpił w dramacie "Zabić prezydenta".

Nowa rola Sabe z TPM

Onet.pl
2

Tony Scott nie zamierza wprowadzać zmian w swoim najnowszym filmie "Domino" w związku z niedawną śmiercią byłej modelki.

Zwłoki byłej modelki i łowczyni nagród Domino Harvey znaleziono poniedziałek (27 czerwca) w jej hollywoodzkim mieszkaniu. Wbrew powszechnym oczekiwaniom, Scott nie zamierza wykorzystywać tego wydarzenia w swoim najnowszym filmie z Keirą Knightley w roli głównej, a nawet postanowił przyspieszyć termin premiery. Dzięki temu Knightley będzie mogła poświęcić wystarczająco dużo czasu na promocję filmu, zanim rozpoczną się zdjęcia do jej kolejnego projektu.

Wojna Światów

0

Dziś w nocy na nasze ekrany wchodzi najnowsze dzieło Stevena Spielberga pt. "Wojna Światów". Muzykę do filmu skomponował nie kto inny, jak John Williams, a za efekty specjalne odpowiada ILM.

Podsumowanie amerykańskiego Box Office'u w USA.

stopklatka.pl
7

Podsumowania box office’u w Ameryce na ogół rozpoczynają się stwierdzeniem, że oto znów do kas kin wpłynęła rekordowa ilość pieniędzy. Jednak do tej pięknej tradycji nie nawiązało pierwsze półrocze bieżącego roku, które okazało się gorsze od poprzedniego aż o 300 milionów dolarów.

Spadek popularności filmów w kinach dopadł więc nie tylko europejski rynek, ale także zawitał za Ocean. Kolejność tego procesu jest oczywiście odwrotna. To słabsze wyniki finansowe hollywoodzkich produkcji na rynku wewnętrznym były jedną z głównych przyczyn niskiej frekwencji w kinach na Starym Kontynencie. Przede wszystkim jednak zabrakło w tym sezonie takich gigantów, jak "Shrek 2", "Pasja" czy też "Harry Potter i więzień Azkabanu". Każdy z tych tytułów w pierwszym półroczu ubiegłego roku zarobił w Stanach ponad 200 milionów dolarów. W bieżącym sezonie pułap ten pokonała tylko jedna produkcja. Pewniak wyprodukowany przez George’a Lucasa "Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów".

W ciągu sześciu miesięcy 2005 roku do kas amerykańskich kin wpłynęło około 4,1 miliarda dolarów. Pieniądze wciąż są oczywiście ogromne, niemniej to aż 300 milionów mniejsze niż w poprzednim sezonie (spośród dwudziestu pięciu weekendów szesnaście przyniosło mniejsze wpływy niż w ubiegłym roku). Spadek sięgnął 7%.

W stosunku do minionego roku najgorzej prezentują się dwa wiosenne miesiące. Spadek wpływów z marca i kwietnia wyniósł bowiem 13% (150 milionów i tylko jeden weekend lepszy niż w ubiegłym roku). Prawdą jest jednak, że wszyscy liczyli się z taką sytuacją. W ubiegłym sezonie wczesną wiosną w kinach królował przecież film, którego nie sposób było w żaden sposób zastąpić. Mowa tutaj oczywiście o "Pasji". Obraz Mela Gibsona w pierwszym półroczu zarobił aż 370,2 miliona dolarów (i to przy zaledwie 25 - 30 milionach budżetu). Trzeba więc wystawić solidne usprawiedliwienie dla marcowo-kwietniowych filmów bieżącego roku. Wypada nawet powiedzieć, że radziły one sobie całkiem nieźle. Dwie z nich zarobiły ponad 100 milionów dolarów i zdołały wywalczyć miejsce w pierwszej dziesiątce półrocza. A są to adresowane do młodych widzów: "Roboty" (127,7 miliona dolarów) oraz "Pacyfikator" (112,6 miliona). Komputerowa animacja wprawdzie nie potrafiła powtórzyć wyniku słynnej poprzedniczki "Epoki lodowcowej" z 2002 roku (176,4 miliona dolarów), ale wytwórnia 20th Century Fox dobitnie zaakcentowała, że potentaci cyfrowej animacji (Disney/Pixar/DreamWorks) muszą się z nią liczyć. Natomiast Vin Diesel nie tylko udowodnił (śladem Arnolda Schwarzeneggera), że potrafi bardzo dobrze sprzedać się również w komedii i familijnej produkcji, ale także zmazał plamę na wizerunku, jaką była klęska wcześniejszego filmu "Kronik Riddicka" (wpływy tylko 57,8 miliona dolarów). Dobrze zaprezentowały się również mroczne opowieści dla dorosłych widzów. "The Ring 2" zdołał zarobić 76,2 miliona dolarów (mniej od amerykańskiego pierwowzoru, ale producenci są zadowoleni i zapowiadają kolejną część), "Sin City - Miasto grzechu" zgarnął 73,7 miliona (także będzie ciąg dalszy), zaś "Amityville" uzyskał 65,2 miliona dolarów (kto wie czy i w tym przypadku nie doczekamy się remake’u). W ubiegłym sezonie drugim po "Pasji" filmem wiosny stał się "Starsky i Hutch", który zarobił jedynie 88,2 miliona dolarów.

Z kolei dwóm pierwszym miesiącom 2005 roku udało się dotrzymać kroku poprzednikom. W stosunku do analogicznego okresu ubiegłego sezonu zanotowano nawet minimalny wzrost wpływów (w granicach 1% - tj. kilka, kilkanaście milionów dolarów). Królem zimy okazał się "Hitch". Romantyczna komedia z Willem Smithem (także udana próba rozszerzenia ekranowego wizerunku) zarobiła 179,2 miliona dolarów. Dopiero "Zemsta Sithów" była w stanie uzyskać lepszy wynik. Obraz Lucasa wciąż jest zresztą jedynym filmem, który to uczynił. Zapewne romantyczną komedię pokona także "Wojna światów" (ponad 100 milionów w ciągu pięciu dni), ale film Stevena Spielberga jest już tytułem z drugiego półrocza. Podczas zimowych tygodni przebojami stały się również familijny "Are We There Yet?" (tym razem Ice Cube próbuje wzbogacić, i to z powodzeniem, charakter filmowych ról), który przy 32 milionach budżetu zarobił 82,5 miliona dolarów oraz "Constantine" z Keanu Reevesem - wpływy 75,6 miliona dolarów.

Po czterech miesiącach 2005 roku "deficyt" w stosunku do poprzedniego sezonu wynosił więc 150 milionów dolarów. Nadszedł najbardziej ekscytujący, letni okres. Amerykanie, jak zwykle bardzo optymistyczni, zakładali, że podczas dwóch pierwszych wakacyjnych miesięcy strata z wiosny zostanie odrobiona. Tymczasem stało się wręcz odwrotnie.

Letni sezon rozpoczął się od wielkiej klęski "Królestwa niebieskiego". Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do spektakularnych wyników filmów, które otwierają najbardziej dochodowy dla kin okres w roku. Tymczasem podczas inauguracyjnego weekendu obraz Ridleya Scotta zarobił marne 19,6 miliona dolarów (obecnie 24. rezultat otwarcia w bieżącym sezonie). W sumie kosztujące 130 milionów dolarów przedsięwzięcie zarobiło w Stanach jedynie 47 milionów dolarów (obecnie 30. miejsce pośród filmów 2005 roku). "Królestwo niebieskie", wzorem produkcji Olivera Stone’a "Aleksander", zostanie chyba uznane za największą finansową wpadkę sezonu (mimo 158 milionów zarobionych poza granicami Stanów Zjednoczonych).

Kolejne wielkie premiery letniego okresu nie sprawiły już rozczarowania, choć wydaje się, że strata powstała w wyniku klęski "Królestwa niebieskiego" wydaje się nie do odrobienia. Amerykańscy widzowie spektakularnego otwarcia doczekali się w drugiej połowie maja, kiedy do kin trafiła "Zemsta Sithów". Obraz Lucasa podczas pierwszych 24 godzin zdołała zarobić 50 milionów dolarów, dzięki czemu ustanowił nowy rekord wpływów z pierwszego dnia wyświetlania (poprawiny wynik "Spider-Mana 2" - 40,4 miliona) oraz rekord wpływów z jednej doby (zdetronizowany rezultat "Shreka 2" - 44,8 miliona). Natomiast podczas weekendu "Zemsta Sithów" zgarnęła 108,4 miliona dolarów i w tej klasyfikacji na liście wszech czasów ustępuje jedynie pierwszej części "Spider-Mana" (114,8 miliona). W sumie najnowsza produkcja Lucasa zarobiła już 361,5 miliona dolarów. To oczywiście najlepsze tegoroczne osiągnięcie. Niewykluczone, że do końca roku "Zemsta Sithów" pozostanie na najwyższym stopniu podium. Ostatnia część "Gwiezdnych wojen" trafiła już także do pierwszej dziesiątki najbardziej dochodowych produkcji wszech czasów (nie uwzględniając inflacji). Jest już jednak bez szans na awans do czołowej piątki, którą zamyka "Mroczne widmo" z 1999 roku (431,1 miliona dolarów).

W pierwszych dwóch miesiącach letniego sezonu pułap 100 milionów pokonały jeszcze cztery produkcje. Wytwórnia DreamWorks wygenerowała z komputera kolejny wielki animowany przebój ("Madagaskar" - 165,4 miliona dolarów). Adamowi Sandlerowi znów udało się rozbawić publiczność za Oceanem ("The Longest Yard" - 144,7 miliona dolarów). Powrót człowieka-nietoperza wprawdzie nie okazał się tak spektakularny, jak pojedynki Spider-Mana, ale ogólnie spodobał się widzom ("Batman - Początek" - 135,5 miliona dolarów. I w końcu spotkanie na planie filmowym "najseksowniejszych" w branży, czyli Angeliny Jolie i Brada Pitta przyniosło wymierny efekt ("Mr. and Mrs. Smith" - 133,4 miliona dolarów).

W pierwszym półroczu 2005 roku nie obyło się oczywiście także bez finansowych wpadek. Największą "zaliczyło" wspomniane już "Królestwo niebieskie". Klęski doznały także "xXx 2: Następny poziom" (utarg 26,1 miliona), "Elektra" (24,4 miliona) oraz "Dziedzic Maski" (17 milionów dolarów przy prawie 100 milionach budżetu). A więc w sumie niezbyt liczne grono. Natomiast zdecydowanie za dużo było w minionym półroczu filmów, które pod każdym względem (czyli artystycznym i finansowym) okazały się bardzo przeciętne (złośliwie można dodać, że nie stać ich było nawet na spektakularną klęskę) - "Sahara", "Be Cool", "Czarownica", "Miss Agent 2: Uzbrojona i urocza", "Rekin i Lava: Przygoda w 3D", "Zupełnie jak miłość"...

Natomiast praktycznie jedynym filmem, który naprawdę sprawił dużą i miłą niespodziankę w Stanach w ciągu minionych sześciu miesięcy było "Miasto gniewu". Kosztujący zaledwie 6,5 miliona dramat wyreżyserowany przez Paula Haggisa (scenarzystę "Za wszelką cenę") zdołał zebrać 48,7 miliona dolarów.

Pierwsze 20 półrocza w amerykańskich kinach (stan na 30 czerwca):

1. "Gwiezdne wojny: część III - "Zemsta Sithów" - 361,5 miliona dolarów.
2. "Hitch" - 179,2 miliona.
3. "Madagaskar" - 165,4 miliona.
4. "The Longest Yard" - 144,7 miliona.
5. "Batman - Początek" - 135,5 miliona.
6. "Mr. and Mrs. Smith" - 133,4 miliona.
7. "Roboty" - 127,7 miliona.
8. "Pacyfikator" - 112,6 miliona.
9. "Are We There Yet?" - 82,5 miliona.
10. "Sposób na teściową" - 80,1 miliona.
11. "The Ring 2" - 76,2 miliona.
12. "Constantine" - 75,6 miliona.
13. "Sin City - Miasto grzechy" - 73,7 miliona.
14. "Tłumaczka" - 71,9 miliona.
15. "Zgadnij kto" - 68,5 miliona.
16. "Sahara" - 68,1 miliona.
17. "Coach Carter" - 67,3 miliona.
18. "The Amityville Horror" - 65,2 miliona.
19. "White Noise" - 56,4 miliona.
20. "Be Cool" - 56 milionów.

Pierwsza piątka największych przebojów poza Ameryką.

1. "Gwiezdne wojny: część III - "Zemsta Sithów" - 375,3 miliona dolarów.
2. "Ruchomy zamek Hauru" - 218 milionów (praktycznie w samej tylko Azji)
3. "Hitch" - 186,9 miliona.
4. "Królestwo niebieskie" - 161,9 miliona.
5. "Constantine" - 154 miliony dolarów.

Nominacje do najlepszych brytyjskich aktorów - UPDATE.

film.onet.pl
37

Kenneth Branagh, Daniel Day-Lewis i Anthony Hopkins znaleźli się w gronie 10. najlepszych brytyjskich aktorów w ankiecie opracowanej przez grono filmoznawców dla potrzeb brytyjskiej telewizji.

Na liście zabrakło jednak Richarda Burtona, co wywołało oburzenie wielbicieli kina. Jednak brytyjski krytyk filmowy Barry Norman broni decyzji jurorów, tłumacząc: "Gwiazdorzy wybrani do pierwszej dziesiątki to nie tylko znakomici i utalentowani aktorzy, ale także artyści, którzy utrzymali się na piedestale przez długi czas. Każdy potrafi zagrać kilka doskonałych ról, ale bardzo niewiele osób gra genialnie przez cały czas. Wszyscy nominowani artyści są zdolni i utalentowani – to nie tylko wybitne osobowości, ale przede wszystkim prawdziwi aktorzy, którzy potrafią odnaleźć się w każdej roli.

Ostateczne wyniki ankiety zostaną opublikowane przez brytyjską telewizję 11 lipca.


Oto oficjalna lista 10 artystów nominowanych do miana najlepszych aktorów brytyjskich (w porządku alfabetycznym):

1. Kenneth Branagh
2. Daniel Day-Lewis
3. John Gielgud
4. Cary Grant
5. Alec Guinness
6. Anthony Hopkins
7. Charles Laughton
8. Ian McKellen
9. Laurence Olivier
10. Peter Sellers

Update 06.07 8:55:

Filmy w jakich zagrał Alec Guinness:
1997 Gwiezdne wojny - wersja specjalna (Star Wars - Special Edition) aktor: Obi-Wan Kenobi
1996 Dzień Eskimosa (Eskimo Day) aktor
1994 Niemy świadek (Mute Witness) aktor
1984 Podróż do Indii (A Passage to India) aktor
1983 Powrót Jedi (Return of the Jedi) aktor: Ben (Obi-Wan) Kenobi
1980 Imperium kontratakuje (The Empire Strikes Back) aktor: Ben (Obi-Wan) Kenobi
1977 Gwiezdne wojny (Star Wars) aktor: Obi-Wan Kenobi
1972 Pieśń słoneczna (Fratello Sole, Sorella Lun) aktor: Papież Innocenty III
1970 Cromwell aktor: Król Karol I
1970 Opowieść wigilijna (Scrooge) aktor: duch Jacoba Marleya
1965 Doktor Żywago (Doctor Zhivago) aktor: Jefgraf Żywago
1964 Upadek Cesarstwa Rzymskiego (The Fall of the Roman Empire) aktor
1962 Lawrence z Arabii (Lawrence of Arabia) aktor: Książe Feisal
1957 Most na rzece Kwai (The Bridge on the River Kwai) aktor: pułkownik Nicholson
1955 Jak zabić starszą panią? (The Ladykillers) aktor: profesor Marcus
1949 Szlachectwo zobowiązuje (Kind Hearts and Coronets) aktor

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.