Świat Filmu

W świecie filmu zachodzą nieustanne zmiany

Stopklatka, Onet, Filmweb, inne
0

Keira Knightley ma szansę zostać księżną

Keira Knightley jest faworytką w wyścigu do roli Diany Księżnej Walii w nowym filmie o życiu legendarnej brytyjskiej arystokratki.

Podczas tegorocznego festiwalu filmowego w Cannes producenci zajadle walczyli między sobą o prawa do ekranizacji kontrowersyjnej książki "Diana and the Paparazzi". Producent Quentin Reynolds, który ma nadzieję, że uda mu się przelicytować oferty konkurencji, ma nadzieję, że adaptacja książki okaże się hitem na miarę obsypanego nagrodami filmu "Królowa".

- W Hollywood już teraz mówi się, że w tym filmie powinna zagrać Keira Knightley. Ta historia spełnia wszystkie warunki, aby odnieść sukces: jest w niej patos, tragedia, komedia, przygoda… i Księżna Diana. Za każdy funt, jaki zarobiła w kinach "Królowa", film o Dianie zarobi ich co najmniej dziesięć - wyjaśnia producent.


Czarujący i podstępny Ewan McGregor

Ewan McGregor wcieli się w postać Jagona w nowej adaptacji sztuki Szekspira "Otello" na londyńskim West Endzie.

Oprócz szkockiego gwiazdora w sztuce, która będzie wystawiana od grudnia w Donmar Warehouse, zagrają również: znany z filmu "Kinky Boots" aktor Chiwetel Ejiofor (Otello) oraz gwiazda filmu "Pani Henderson", Kelly Reilly.

- Jagon stał się synonimem manipulacji, szczególnie w polityce - mówi kierownik teatru Donmar Michael Grandage. - Niektórzy ludzie potrafią udawać miłych, ale w przypadku Ewana to bardzo naturalne i autentyczne. Jagon potrafił zwodzić ludzi, ponieważ nikt nie zauważał, że on wcale nie był miły. Musiał być autentycznie czarujący i charyzmatyczny, skoro wszyscy się na to nabrali - dodaje.


Tim Burton pozbył się Christophera Lee

Wytwórnia DreamWorks potwierdza nieoficjalne doniesienia o tym, iż Tim Burton "wyrzucił" ze swojego najnowszego projektu - filmowej adaptacji musicalu "Sweeney Todd", sceny z udziałem Christophera Lee.

Podobny los jak Lee, który grał ducha - "Ducha Dżentelmena", spotkał również innych aktorów i odtwarzanych przez nich bohaterów. Co ciekawe, postać Lee w ogóle nie pojawiła się w scenicznym oryginale. Gdy Burton ogłosił listę swoich bohaterów, tajemniczy Duch Dżentelmena wywołał wiele pytań fanów produkcji.

- Nie jest źle. Byłoby o wiele gorzej, gdybym został wycięty z nakręconego materiału, ale jeszcze tych scen nie zagrałem. Szkoda, bo dialogi były naprawdę wspaniałe - skomentował decyzję Burtona gwiazdor.

Przypomnijmy, iż bohaterem musicalu jest żyjący w wiktoriańskiej Anglii Sweeney Todd, niewinny fryzjer, który zostaje przez pomyłkę zamknięty w więzieniu. Pokrzywdzony planując zemstę, wyrusza na poszukiwania sędziego, który go skazał.

W roli głównej wystąpi Johnny Depp. Helena Bonham Carter zagra panią Lovett znaną z tego, że swoje ofiary przerabia na mięsne potrawy. Sacha Baron Cohen pojawi się jako Adolfo Pirelli, rywal Todda we fryzjerskim świecie. Alan Rickman będzie mrocznym sędzią Turpinem, który wysyła bohatera do więzienia. Timothy Spall pojawi się jak współpracownik sędziego Beadle Bamford.

Operatorem filmu będzie Dariusz Wolski, który ostatnio pracował przy "Piratach z Karaibów".

Film ma być gotowy jeszcze w tym roku. Pierwsze pokazy planowane są na 21 grudnia, a premiera na 11 stycznia przyszłego roku.


Samuel L. Jackson znów pocałuje na dobranoc

Samuel L. Jackson zdradził, że powstanie sequel obrazu "Długi pocałunek na dobranoc".

Aktor ponownie połączy siły z reżyserem pierwszej części - Rennym Harlinem. W kontynuacji nie zobaczymy jednak Geeny Davis, odtwórczyni roli Samanthy Caine, ponieważ fabuła skoncentruje się na jej córce.

- Caitlin, córka Samanthy, dorasta i ujawnia wiele umiejętności typowych dla jej matki - tłumaczy Jackson. - Samantha zostaje zamordowana i próbujemy dojść, kto jest sprawcą.

Samuel L. Jackson wystąpił ostatnio w thrillerze "Węże w samolocie". Film trafił na polskie ekrany w październiku 2006 roku.

Terence Stamp w obsadzie "Wanted"

Terence Stamp dołączył do obsady filmu "Wanted". Będzie to angielskojęzyczny debiut rosyjskiego reżysera Timura Bekmambetova, znanego z realizacji "Straży nocnej". Wcześniej z projektem związali się James McAvoy, Morgan Freeman i Angelina Jolie. Scenariusz oparty został o komiks Marka Millara. Bohaterem filmu jest młody człowiek, który dowiaduje się, że ojciec, którego nigdy nie poznał, był zawodowym zabójcą. Kiedy zostaje zamordowany, chłopak zostaje zwerbowany przez mroczną organizację bezwzględnych morderców. Pod ich okiem rozpoczyna trening, który ma sprawić, że zajmie miejsce swojego ojca. W USA premiera filmu w marcu, a w czerwcu w Polsce.

Superszpieg Samuel L. Jackson

Samuel L. Jackson pojawi się na planie kolejnej komiksowej superprodukcji - "Iron Man". Gwiazdor wcieli się w superszpiega Nicka Fury.

Nie wiadomo jeszcze jak bardzo rozbudowana będzie postać Jacksona. Najprawdopodobniej to jedynie gościnny, epizodyczny występ. Ciekawostkę stanowi jednak fakt, iż jakiś czas temu Marvel Studios zapowiadało odrębny film o superagencie. Do napisania scenariusza szefostwo firmy wyznaczyło Andrew Marlowe'a. Czy epizod w "Iron Man" oznacza, iż Jackson pojawi się również w tej samej roli w pełnometrażowej produkcji? Pokażą to najbliższe miesiące.

Tymczasem premiera "Iron Man", w którym grają m.in. Robert Downey Jr., Terrence Howard, Gwyneth Paltrow i Jeff Bridges, zaplanowana jest na 2 maja przyszłego roku


"Samuraj Jack" pojawi się na dużym ekranie

Jedna z najbardziej znanych kreskówek Cartoon Network "Samuraj Jack" trafi do kin. Jest to możliwe dzięki powstaniu nowego niezależnego studia Frederator Films.

Firma założona przez Freda Seiberta (producenta "Laboratorium Dextera", "Atomówek" oraz "Krowy i Kurczaka"), Kevina Kolde'a i Erica Gardnera chce specjalizować się w produkowaniu pełnometrażowych animacji dwuwymiarowych. "Samuraj Jack" będzie ich pierwszym projektem. Prace nad scenariuszem oraz reżyserię powierzono twórcy kreskówki Genndy'emu Tartakovsky'emu.

Oprócz "Samuraja" firma zamierza w najbliższym czasie zrealizować "The Neverhood" - animację przy użyciu figurek z plasteliny będącą adaptacją gry wideo oraz hip-hopową "The Seven Deadly Sins", do której głos podłoży Don King.


Czarny charakter "Indiany Jonesa 4"

Wszyscy ci, którzy sądzili, iż Cate Blanchett wcieli się w nową miłość Indiany Jonesa w czwartej odsłonie przygód zawadiackiego archeologa, mogą być rozczarowani. Wiele wskazuje na to, że aktorka zagra... czarny charakter.

Według najnowszych, nieoficjalnych doniesień, laureatka Oscara za rolę w filmie "Aviator", wcieli się w "czarny charakter w zmowie z Rosjanami".

Praca nad obrazem, który obecnie nazywany jest "Indiana Jones and the City of Gods" trwają. W roli głównej wraca Harrison Ford, a po drugiej stronie kamery staną Steven Spielberg i George Lucas.


Indiana Jones z klocków lego

Firma LEGO wyprodukuje figurki z postaciami z filmu "Indiana Jones 4". Już za kilka miesięcy będziemy mieli okazję kupić miniaturowe podobizny Harrisona Forda, Cate Blanchett, Seana Connery, Raya Winstone'a i Shii LaBeoufa.

Dla przypomnienia. Po raz czwarty w roli doktora Jonesa zobaczymy Harrisona Forda. W filmie pojawią się także Shia LaBeouf, Cate Blanchett, John Hurt, Ray Winstone oraz prawdopodobnie Karen Allen jako Marion Ravenwood.

Obraz produkują dla Paramount Pictures Kathleen Kennedy, George Lucas i Frank Marshall. Scenariusz współtworzyli Philip Kaufman, David Koepp, George Lucas i Jeff Nathanson. Muzykę pisze John Williams. Operatorem będzie stały współpracownik Spielberga, Janusz Kamiński.

Film znany pod roboczym tytułem "Indiana Jones and the City of the Gods" trafi do kin 22 maja 2008 roku.

Indiana Jones 4 - kapelusz powrócił!

IndianaJones.com
19

W poniedziałek rozpoczęto prace na planie, a wczoraj zaprezentowano pierwsze oficjalne zdjęcie z planu filmu. Oto Harrison Ford jako Indiana Jones:


Zdjęcie zrobił niejaki Steven Spielberg. Przy okazji oficjalna strona filmu przypomniała też, że akcja filmu będzie miała miejsce w latach pięćdziesiątych, a w obsadzie znaleźli się: Shia LaBeouf, Cate Blanchett, John Hurt, Ray Winstone i - tu nowość - Jim Broadbent znany najbardziej jako Harold Zidler z "Moulin Rouge", oraz ojciec Bridget Jones.

Indiana Jones 4 - rozpoczęto zdjęcia

Urthona za IndianaJones.com
10


Dziś Steven Spielberg po raz pierwszy krzyknął "akcja!" na planie nowej części Indiany Jones'a. Znów razem pracować będą: Spielberg jako reżyser, Harrison Ford jako odtwórca głównej roli, Frank Marshall jako producent i George Lucas jako producent wykonawczy.

Na oficjalnej stronie filmu można obejrzeć film, w którym Shia LaBeouf opowiada o swoich wrażeniach, na chwilę przed rozpoczęciem zdjęć. W skrócie pisząc Shia próbuje zmagać się z legendą filmów o najsłynniejszym z archeologów, które tak dobrze zna od samego dzieciństwa. Ponadto nadal ciężko mu uwierzyć, że będzie pracować z tak wielkimi osobowościami jak Harrison Ford, którego osobiście poznał właśnie dziś.

Zdjęcia potrwają całe lato, a potem aż do premiery, czyli 22 maja 2008, będzie trwała post-produkcja filmu.

''Robot Chicken Star Wars Special'' do obejrzenia na oficjalnej

StarWars.com
12


O specjalnym odcinku parodiującego serialu "Robot Chicken" pisaliśmy już kiedyś. Projekt jest ten dosyć mocno wspierany przez Lucasfilm (w końcu w filmie występuje sam George Lucas), więc już od wczoraj na oficjalnej stronie Gwiezdnych Wojen można obejrzeć nie tylko serię filmów dokumentalnych o programie, ale też sam program. Choć trzeba dodać, że tylko fani z bardzo szybkim łączem internetowym będą w stanie obejrzeć go właśnie w ten sposób.

Natomiast jeden z twórców program, Seth Green, tuż przed emisją programu, pół żartem pół serio, zachęcił fanów do oglądania filmu przez internet. Wszelkimi sposobami. Sami zalecamy cierpliwość, bo film warty jest czekania. Jest to jedna z najśmieszniejszych parodii SW, jakie kiedykolwiek powstały.

Indiana Jones 4 - Sean Connery mówi ''nie chce mi się''

IndianaJones.com
12

Sean Connery wydał niedawno takie oto oficjalne oświadczenie: "Pytano mnie o to tyle razy, więc pomyślałem, że w końcu wydam oficjalne oświadczenie. Myślałem nad tym długo i mozolnie i jeśli coś miałoby mnie przywrócić z emerytury to byłby to "Indiana Jones". Kocham pracować ze Steve'em i George'em, i nie nawet trzeba mówić, że to zaszczyt mieć Harrisona jako mojego syna. Ale jednak emerytura to zbyt duża zabawa. Mam jednak małą radę dla Juniora: zażądaj, żeby niemiłe zwierzęta były generowane komputerowo, żeby urwiska były niskie i na litość boską miej zawsze przy sobie bicz gdybyś musiał bronić się przed szefem scen kaskaderskich. To jest absolutnie fantastyczna obsada, więc mogę tylko powiedzieć 'Połamcie nogi i do zobaczenia 22 Maja 2008' " Teraz już można się tylko zastanawiać, czy to faktycznie lenistwo, czy może niedobry scenariusz były powodem odmowy.

Ponadto oficjalna strona filmu zapowiedziała, że do obsady dołączył John Hurt znany z pierwszej części "Obcego" czy ostatnio "V jak Vendetta". Z kolei Shia LaBeouf przez ostatnie tygodnie ciężko ćwiczy na siłowni, żeby dorównać Fordowi: Przez godzinę biegam, przez dwie ćwiczę. Z pewnością w życiu nie trenowałem aż tyle. Czuje się, jakbym przygotowywał się do jakiejś wojny."
A ta wojna może zacząć się prędzej niż się spodziewaliśmy: 30-lecie "Gwiezdnych Wojen" George Lucas świętował w Anglii pracując nad przedprodukcją czwartej części "Indiany..", a w ostatnim wywiadzie powiedział, że pierwsze zdjęcia rozpoczną się już w tym tygodniu.

Filmy z miłości do "Gwiezdnych Wojen"

5

"Fanboys" nie jest jedynym profesjonalnym filmem, który powstaje ostatnimi czasy, wzbogacając obchody 30-lecia "Gwiezdnych Wojen".

Na Celebration IV zaprezentowano również film "5/25/77". Jak wszyscy doskonale wiemy, obejrzenie po raz pierwszy "Nowej nadziei" niesie za sobą niezapomniane wrażenie, które przebić może dopiero obejrzenie "Imperium Kontratakuje". W przypadku Patrick'a Read Johnsona wrażenie było to tak bardzo silne, że został reżyserem, scenarzystą, a w młodości przysiągł sobie zadanie dołączenia do ekipy z Industrial Light & Magic. W jego najnowszym filmie, produkowanym przez samego Gary'ego Kurtza - producenta "Nowej nadziei" i "Imperium kontratakuje", Johnson pokazuje swoją miłość do "Gwiezdnych Wojen" i do filmów w ogóle. W obsadzie znaleźli się John Francis Daley, Austin Pendleton, Colleen Camp i Neil Flynn, zaś film pokazuje historię młodego Pata Johnsona, który usiłuje przekonać swoje najbliższe otoczenie i rodzinę, jak ważna dla niego jest kariera twórcy efektów specjalnych. Film nie miał łatwej produkcji, biorąc pod uwagę, że pierwsze informacje o nim pojawiały się już 5 lat temu, ale ostatecznie premiera nastąpi najprawdopodobniej w tym roku. Trailer filmu można obejrzeć w tym miejscu.

Temat na forum.


Kolejnym ciekawym projektem jest film pod tytułem "The Force Among Us". Będzie to film dokumentalny, obrazujący fragment tego, kim są fani Gwiezdnych Wojen. Wielu od razu porównywało go do filmu "Trekkies", ale tym razem produkcję tworzą sami fani, przez, co ma on zwalczać stereotypy miast je umacniać. By pokazać jak bardzo zróżnicowane jest to środowisko, twórcy sięgnęli zarówno po badania profesora Johna Tenuto, który od lat zajmuje się badaniem różnych fanowskich grup określił nas jednym zdaniem. "Fani Gwiezdnych Wojen są wszystkim, tylko nie stereotypem którym rzekomo są". Ale twórcy wyruszyli także w wyprawę po świecie, w tym także do miejsc, w których powstawały Gwiezdne Wojny, przeprowadzając setki rozmów z przeróżnymi fanami z całego świata, kolekcjonerami, członkami fanowskich organizacji jak 501 Legion, organizatorami imprez i wieloma innymi, tylko po to by spróbować oddać choć część prawdy, kim na prawdę jesteśmy. Reżyserem, scenarzystą i producentem tego filmu jest Christian G. Macht, ale jak sam stwierdził, to nie on był siłą napędową, a jego żona Cortney Macht (producentka, scenarzystka i asystentka reżysera). To oni zebrali ekipę i wyruszyli na tę wyprawę po świecie, której celem jest odpowiedzenie na pytanie, kim my fani na prawdę jesteśmy. Film zostanie wydany na DVD, można go zamówić na stronie producentów, a na odbywającym się niedawno Celebration IV pokazano 15 minutowy fragment. Panel o filmie znajdzie się też w programie Celebration Europe. Niestety termin ostatecznego ukończenia dzieła nie jest jeszcze znany. W pewnym popularnym serwisie internetowym autorzy zamieścili 10-minutowy trailer filmu.

Premiera ''Fanboys'' dopiero na początku 2008 roku

10

O filmie "Fanboys" pisaliśmy już kilka razy. Ale dla przypomnienia: ma być to komedia o grupie przyjaciół, wiernych fanach "Gwiezdnych Wojen", którzy latem 1998 roku podróżują po USA usiłując dostać się na Skywalker Ranch, żeby obejrzeć "Mroczne Widmo". Film z założenia ma być parodią o fanach, kręconą głównie dla fanów, ale przede wszystkim kręconą przez fanów. Reżyser filmu Kyle Newman był obecny na Celebration IV, brał również udział w rozdawaniu nagród dla najlepszych fanfilmów. Podczas prelekcji o "Fanboys" pokazano specjalny trailer, bogatszy od tego poprzedniego o kilka nowych scen, w tym fragment sceny z Carrie Fisher. Fani nagrali ten fragment i teraz można go obejrzeć w tym miejscu.

Premiera samego filmu została opóźniona o ponad pół roku ponieważ...tak bardzo się wszystkim on podoba. Jak powiedział jeden z aktorów, Chris Marquette: Pokazywali to tak wielu ludziom zaangażowanym w tworzenie Star Wars, że musieliśmy kilkakrotnie wracać na plan, żeby dokręcać dodatkowe sceny". Najpierw Kevin Smith poprosił o możliwość wystąpienia w filmie, więc producenci pozwolili mu wyreżyserować jedną scenę z Jay'em i Cichym Bobem. Ale nakręcone fragmenty obejrzał też sam George Lucas i na tyle mu się one spodobały, że pozwolił twórcom filmu skorzystać z oryginalnych efektów dźwiękowych z "Gwiezdnych Wojen". Aktualnie trwają ponowne prace nad efektami specjalnymi i dźwiękowymi.

Żeby umilić fanom oczekiwanie na film o fanach, twórcy postanowili w internecie zamieszczać serię filmików pod znamienitym tytułem "Zaburzenia w Mocy". Będą one ukazywać się aż do premiery filmu, i mają być nie tyle reportażami z planu, co mają pokazać jak dobrze bawią się fani, gdy kręcą film pod tytułem "Fani". W tym miejscu można obejrzeć trailer tej serii.

Premiera "Fanboys" przewidziana jest na 18 stycznia 2008.

Piraci już w kinach

0

News spóźniony, ale warto. W zeszły piątek, do naszych kin trafił najnowszy film z Keirą Knightley - Piraci z Karaibów: Na krańcu świata.

Elizabeth i Will, wraz z kapitanem Barbossą, udają się w kolejną podróż, by uwolnić Jacka Sparrow. W drodze zmagają się z trudami rejsu oraz ze straszliwym Davy Jones'em. Docierają w końcu do Singapuru, gdzie spotykają przebiegłego chińskiego pirata Sao Fenga. Tam będą musieli stoczyć ostateczną bitwę, od której zależy ich własne życie oraz los całego pirackiego świata.

Temat na forum

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.