Świat Filmu

Co nowego na srebrnym ekranie?

3

Jutro (1 kwietnia) na ekranach polskich kina zawita najnowszy film w reżyserii Sofii Coppoli (córka Francisa Forda Coppoli; grała Sache - służkę Amidali w Mrocznym widmie) pod tytułem Somewhere. Między miejscami. Obraz, do którego Coppola napisała również scenariusz, opowiada o zblazowanych aktorze kina akcji (Stephen Dorff), którego pozbawione głębszego sensu życie zmienia się, gdy musi zaopiekować się swoją nastoletnią córką (Elle Fanning, siostra Dakoty). Twórczyni Między słowami i Marii Antoniny otrzymała za Somewhere nagrodę na festiwalu weneckim, jednak optymistycznie przyjęty przez europejskich krytyków film został całkowicie zignorowany przez Amerykańską Akademię Filmową. O najnowszym dziele Coppoli mówi się, że jest to film bardzo osobisty, wręcz ekshibicjonistyczny. Reżyserka będąc córką twórcy Ojca chrzestnego i Cotton Club sama bowiem doświadczyła cieni i blasków, jakie niesie za sobą posiadane znanych rodziców. Na Rotten Tomatoes Somewhere ma 71% "świeżości" w oparciu o 166 recenzji. Jak pisze na łamach "Polityki" Janusz Wróblewski (który dał filmowi ocenę 5/6): (...) mimo poetyckiego wdzięku, zjadliwej ironii, "Somewhere" pozostawia pewien niedosyt. Sofia zakpiła sobie z głupoty współczesnej bohemy, z pompy na pokaz (...). Lecz poza opisem postępującej degrengolady i zemsty na środowisku niepotrafiącym normalnie żyć, czy udało się jej uchwycić coś, o czym jeszcze nie wiemy?.


Co się kręci?

Różne
7

W Hollywood znów głośno o oscarowej roli Natalie Portman w Czarnym łabędziu, tym razem jednak nie chodzi o kolejne zachwyty nad jej kreacją. Znana tancerka baletowa Sarah Lane oskarżyła bowiem twórców filmu o oszustwo. Uważa ona, że w większości scen tanecznych to nie Natalie widać na ekranie, ale właśnie ją. Lane pracowała na planie filmu jako dublerka Portman. Zastępowała aktorkę w najtrudniejszych sekwencjach baletowych, a w postprodukcji na jej twarz nałożono twarz Natalie. Producenci filmu nie ukrywali tego faktu, ale w informacjach promocyjnych mocno podkreślali, że Portman (która w dzieciństwie uczyła się baletu) wiele pracy włożyła w opanowianie układu i większość scen baletowych zatańczyła sama. Z dublerki miała korzystać tylko w najbardziej skomplikowanych elementach choreografii. Teraz jednak Sarah Lane twierdzi zgoła coś innego. Gdy w przemówieniu wygłoszonym po odebraniu Oscara Natalie nie podziękowała jej, Lane postanowiła pójść do prasy. Udzieliła wywiadu dziennikarzom "Wall Street Journal". Mówi w nim, że po zdjęciach włodarze Fox Searchlight Pictures zawarli z nią umowę, aby nie informowała o swoim wkładzie w powstanie Czarnego łabędzia, by nie psuć szans Natalie Portman na Oscara. Lane utrzymuje dziś, że aż 95% scen tanecznych w filmie wykonuje ona. Te pozostałe 5% to zaś wyłącznie zbliżenia twarzy Natalie. Lane oczekuje teraz, że twórcy filmu otwarcie przyznają, jaki był jej prawdziwy udział w realizacji filmu i podziękują jej za to. Na razie producenci filmu stwierdzili, że Sarah Lane odegrała ważną rolę w tworzeniu filmu. Głos w sprawie zabrał Benjamin Millepied. Dziennikarzom powiedział, że jest w stanie przyrzec, iż Natalie widać w 85% tanecznych scen. Tyle tylko, że Millepied jest narzeczonym aktorki i ojcem jej nienarodzonego dziecka. W podobnym tonie wypowiada się też reżyser Czarnego łabędzia - Darren Aronofsky. Natalie Portman całej sprawy jeszcze nie skomentowała.

Ruszyły zdjęcia do sequela Starcia Tytanów, w którym do roli Zeusa powróci Liam Neeson. Na ekranie ponownie zobaczymy również Sama Worthingtona (Perseusz) oraz Ralpha Fiennesa (Hades). W filmie zagra też gwiazda nagrodzonego Cezarem i Złotym Globem francuskiego miniserialu o słynnym terroryście Carlosie - Edgar Ramirez, który wcieli się w Aresa. Bill Highy przyjął z kolei rolę Hefajstosa. Obraz reżyseruje Jonathan Liebesman (Inwazja: Bitwa o Los Angeles), który zastąpił Louisa Letteriera. Scenariusz napisali Dan Mazeau, David Leslie Johnson oraz Steven Knight. Filmowcy rozpoczną pracę w londyńskich halach zdjęciowych, by później wyruszyć do walijskiego Surrey i na Teneryfę. Premiera Wrath of the Titans, którego akcja ma się toczyć dziesięć lat po wydarzeniach z pierwszej części, została wstępnie zaplanowana na 30 marca przyszłego roku, ale można przypuszczać, że ulegnie zmianie.

Co się kręci?

różne
9

Warwick Davis, znany z roli Ewoka Wicketa Wystri Warricka w Powrocie Jedi, Walda i Weazela w Mrocznym Widmie oraz Willowa w filmie pod tym samym tytułem zagra w serialu komediowym. Davis wystąpi w produkcji, którą dla stacji BBC2 i HBO przygotowuje brytyjski komik Ricky Gervais (The Office, The Invention of Lying). Sitcom zatytułowany będzie Life's Too Short. Davis wcieli się w chorującego na karłowatość egocentryka, który chce otworzyć agencję talentów dla osób dotkniętych taką przypadłością jak on. W serialu ma ponoć również wystąpić gwiazdor Johnny Depp. Jeśli informacje te się potwierdzą, wówczas Life's Too Short czeka olbrzymia popularność wśród fanów odtwórcy ról w Truposzu i Piratach z Karaibów.

Senator Bail Organa, czyli Jimmy Smits, pojawi się w serialu kryminalnym S.I.L.A. (to tytuł roboczy), gdzie zagra burmistrza Los Angeles. Produkcja powstaje na podstawie scenariusza Stephena Gaghana (Traffic, Syriana). Warto dodać, że jego poprzedni projekt telewizyjny - serial kryminalny telewizji NBC Outlaw - został zdjęty z anteny w połowie sezonu z powodu słabej oglądalności. Największą popularność Smits zdobył rolą w NYPD Blue (Nowojorscy gliniarze).




Na koniec informacja z kącika towarzyskiego: Keira Knightley obchodzi dziś swe 26. urodziny. Brytyjska aktorka, która wcieliła się postać Sabe - służki królowej Amidali - w Mrocznym Widmie, przyszła na świat 26 marca 1985 w podlondyńskim Teddington. Warto dodać, że Ep. I był jej drugim w karierze występem filmowym i jednocześnie pierwszą hollywoodzką produkcją, w której zagrała. Rola Sabe przypadła jej dzięki niezwykłemu podobieństwu do Natalie Portman, które zauważył szef castingu Robin Gurland. Było ono tak duże, że matka Natalie pomyliła na planie Keirę ze swą córką. Dziś Knightley pozostaje jedną z najpopularniejszych młodych aktorek brytyjskich. W jej filmografii znajdziemy m.in. Króla Artura, Pokutę, Domino i trzy części Piratów z Karaibów. Najnowszy obraz z jej udziałem to A Dangerous Method Davida Cronenberga, w którym wystąpią również Viggo Mortensen i Michael Fassbender jako Sigmund Freud i Carl Gustav Jung. Keira wciel się w Sabinę Spielrein - rosyjską lekarkę i psychoanalityczkę, której związek z Jungiem wpłynął na jego relacje z jego mentorem - Freudem. Film na podstawie sztuki Christophera Hamptona znajduje się obecnie w postprodukcji. Budżet wynosi 15 mln EUR. Solenizantce życzymy kolejnych sukcesów i...powrotu do roli Sabe w serialu aktorskim SW.

Co nowego na srebrnym ekranie?

3

W najbliższy piątek (25 marca) na ekranach polskich kin zawita komedia Morning glory w reżyserii Rogera Michella z Harrisonem Fordem w jednej z głównych ról. Akcja opowiada o realizacji programu telewizji śniadaniowej, toteż rodzimy dystrybutor postanowił tłumaczeniem tytułu "subtelnie" nawiązać do jednej z porannych propozycji popularnej stacji komercyjnej. W naszym kraju Morning glory wyświetlany jest więc jako Dzień dobry TV.

Główną bohaterką filmu twórcy Notting Hill jest Becky (Rachel McAdams), która pracuje jako producentka telewizyjna. Otrzymuje zadanie wyprowadzenie na prostą porannego programu "DayBreak", którego oglądalność spada na łeb na szyję. Jakby tego było mało gwiazdor stacji Mike Pomeroy (Ford) i jego nowa współprowadząca (Dianne Keaton) nie przypadają sobie do gustu. Ich wzajemną niechęć widać na ekranie telewizora i liczba widzów nadal spada. Becky robi co może, by uratować program, któremu niechybnie grozi zdjęcie z anteny.

Oprócz wymienionej trójki na ekranie zobaczymy również Patricka Wilsona i Jeffa Goldbluma. Scenariusz napisała Aline Brosh McKenna, a ścieżkę dźwiękową podpisał David Arnold (od 1995 nadworny kompozytor Bondów). Warto dodać, ze jednym z producentów Dzień dobry TV jest J. J. Abrams.

W Stanach film nie okazał się hitem. Przy budżecie wynoszącym 40 mln USD zarobił do tej pory nieco ponad 51 mln. Oznacza to, źe od prawie 10 lat Harrison Ford nie wystąpił w żadnym - nie licząc Indiany Jonesa i Królestwa Kryształowej Czaszki - hicie box office'u.

W serwisie Rotten Tomatoes obraz ma 54% "świeżości" (w oparciu o 160 recenzji), co daje mu ocenę 6/10. Krytycy narzekają głównie na bijącą z ekranu nudę, pozastawiającą wiele do życzenia grę Forda oraz to, że film nie rzuca światła na kulisy porannej telewizji. Pochwały za swój występ zbiera z kolei Rachel McAdams. Słynny krytyk Roger Ebert pochwalił ich oboje pisząc: "Morning Glory" to początkowo zabawna rozrywka, która za sprawą Rachel McAdams ulega przemianie. A Harrison Ford przemienia samego siebie. (...) To jest to, co lubię najbardziej. Wyrasta z natury ludzkiej i mówi o tym, jak ludzie wiodą swe żywoty i wykonują swe zawody..


"Robot Chicken: Star Wars III" trafi na DVD i Blu-ray

TheForce.Net
4


Jak donosi serwis TheForce.Net kanał TV [adult swim] i Warner Bros. Home Video poinformowały, że mający premierę w grudniu ubiegłego roku Robot Chicken: Star Wars III - ostatni spośród poświęconych Gwiezdnej Sadze odcinków specjalnych serialu Setha Greena i Matta Senreicha - ukaże się na DVD oraz na dyskach Blu-ray. Data premiery została ustalona na 12 lipca. Robot Chicken: Star Wars III będzie pierwszym, który oprócz płyty DVD wydany będzie również na zapewniającym obraz w wysokiej rozdzielczości Blu-rayu. Cena wydania DVD ustalona została na 14,98 USD, zaś za wydanie BD przyjdzie nam zapłacić 5 dolarów więcej. Na płytach oprócz samego odcinka specjalnego RC znajdziecie również szereg dodatków specjalnych. Będą to:
  • Niedziela w sali storyboardów z George'em
  • Chicken Nuggets - komentarz filmowy do każdego ze skeczy
  • Behind-the-Scenes - materiał zza kulis produkcji
  • materiał o nagrywaniu dialogów
  • Premiera w Skywalker Ranch
  • Zapis panelu poświęcony RC:SW III podczas Celebration V
  • materiał o pracy scenarzystów
  • wycięte animacje wraz z filmowym wstępem do nich
  • komentarze audio

Dodatkowo w wydaniu BD pojawią się dwa ekskluzywne dodatki dostępne wyłącznie na tym nośniku:
  • wypowiedź Setha Greena o technice animacji poklatkowej
  • materiał o błędach czasowych w animacji


Co nowego na srebrnym ekranie?

4

Dziś (18 marca) na ekrany polskich kin wchodzi najnowszy obraz Ivana Reitmana (Pogromy duchów) zatytułowany Sex Story (No Strings Attached) z Natalie Portman i Ashtonem Kutcherem w rolach głównych. Film opowiada o parze przyjaciół (Portman i Kutcher), którzy utrzymują związek oparty wyłącznie na seksie, by po pewnym czasie zorientować się, że każde z nich pragnie również emocjonalnego zaangażowania. Autorką scenariusza jest Elizabeth Meriwether. Na ekranie zobaczymy również Gretę Gerwig, Cary'ego Elwesa i Kevina Kline'a. W Hollywood obraz zasłynął ciągłymi zmianami tytułów. Oryginalny, brzmiący Fuckbuddies okazał się zbyt ostry dla szefów studia, zaś gdy stanęło na Friends with Benefits okazało się, że taki film już istnieje. Stanęło więc na No Strings Attached. Z kolei tytuł, pod jakim film Reitmana wyświetlany będzie w naszym kraju, jest zapewne mało subtelnym nawiązaniem do słynnego Love Story (1970) na podstawie powieści Ericha Segala. Tradycyjnie już warto rzucić okiem na średnią ocen na Rotten Tomatoes. Sex Story ma w tym serwisie 49% "świeżości" w oparciu o 153 recenzje, co daje 5,3/10. Recenzent miesięcznika Film Piotr Pluciński przyznał nowej produkcji z Natalie dwie gwiazdki (na sześć możliwych) pisząc m.in. tak: (...) Incydentalny romans Natalie Portman i Ashtona Kutchera wyzuty jest z pasji, odarty z niecierpliwości towarzyszącej ich kolejnym spotkaniom. Tu żadnego seksu nie ma. Tak dosłownie, jak i w przenośni. Od czasu premiery w Stanach Zjednoczonych (miała miejsce 21 stycznia) komedia romantyczna Reitmana zarobiła już blisko 123,5 milionów USD, przy budżecie wynoszącym 25 milionów. Można przypuszczać, że w Polsce Sex Story również odniesie sukces, zwłaszcza że po wygranej oscarowym wyścigu Natalie Portman jest wciąż na ustach wszystkich.


Co się kręci?

Różne
7

Ewan McGregor zagra główną rolę w filmie Electric Slide w reżyserii Tristana Pattersona. Fabuła obrazu oparta będzie na artykule "The Yankee Bandit: The Life and Times of Eddie Dodson, World's Great Bank Robber" autorstwa Timothy'ego Forda. Młody Obi-Wan Kenobi wcieli się w autentyczną postać - Eddiego Dodsona (1948-2003), który w latach 80. napadł na imponującą liczbę 72 banków w Los Angeles. Dodson terroryzował obsługę każdego z banków przy pomocy atrapy pistoletu. Skradzionymi pieniędzmi finansował swój nałóg narkotykowy. Prasa nadała mu przydomek "New York Yankees Bandit". Do objęcia głównej roli żeńskiej szykowała się Carey Mulligan, ale obecnie nie jest już związana z tym projektem. Tristan Patterson jest właśnie w trakcie pisania nowej wersji scenariusza.

Keira Knightley użyczy głosu Dzwoneczkowi w miniserialu Neverland, który dla stacji SyFy przygotowuje Nick Willing. Fabuła ma opowiadać o wydarzeniach mających miejsce przed tymi, które znany z kart powieści J. M. Barrie'go o przygodach Piotrusia Pana. Serial ma zadebiutować na antenie SyFy w grudniu. Nagrania dialogów Dzwoneczka mają ruszyć jeszcze tej wiosny. W obsadzie znajdziemy takie nazwiska, jak Rhys Ifans, Anna Friel, Bob Hoskins, Charles Dance, Raoul Trujillo i Charlie Rowe, który wcieli się w Piotrusia.

Na koniec smutne wieści dla fanów talentu Liama Neesona. Aktor nie pojawi się w The Dark Knight Rises Christophera Nolana, ani też w kontynuacji Drużyny A Joe Carnahana. Oba powody tych aktorskich absencji są zgoła odmienne. Jeśli chodzi o nowy film o Batmanie, to w sieci pojawiały się spekulacje na temat powrotu Neesona do roli Ra’s Al Ghula, którego zagrał w Batmanie: Początku. Wszelkie przypuszczenia zdementował sam zainteresowany w wywiadzie dla "Empire": Plotki o moim powrocie są całkowicie nieprawdziwe. W komiksach o Batmanie, Ra’s Al Ghul staje się nieśmiertelny, więc prawdopodobnie stąd wzięły się spekulacje na ten temat, ale nikt nie proponował mi powrotu. Chętnie zagrałbym go znowu, gdyby złożono mi taką propozycję. Neesona nie zobaczymy również ponownie w roli pułkownika Johna "Hannibala" Smitha. Powód jest prozaiczny - chodzi o pieniądze, a raczej ich brak. "Drużyna A", w której wystąpił u boku tak znanych aktorów, jak Bradley Cooper, Sharlto Copley, czy Jessica Biel, nie przyniosła spodziewanych zysków, toteż studio wycofało się z planów nakręcenia sequela.

W telewizji pokażą

3

Stacja Zone Europa wyemituje jutro dwukrotnie - o 8:00 i 20:00 - komedię kryminalną Billy'ego Wildera (1906-2002, twórca m.in. Pół żartem, pół serio i Bulwaru Zachodzące Słońca) Prywatne życie Sherlocka Holmesa z (1970) z Christopherem Lee w roli Mycrofta Holmesa - brata słynnego detektywa. Fabuła napisana przez reżysera wspólnie z I.A.L. Diamondem kręci się wokół dwu głównych wątków. W pierwszym Holmes (Robert Stephens) bada sprawę pewnej Belgijki (Genevieve Page) wyłowionej z Tamizy. Prosi ona słynnego detektywa, aby odszukał jej zaginionego męża - inżyniera. Trop wiedzie do Szkocji, gdzie dr Watson (Colin Blakely) zauważa słynnego potwora z Loch Ness. Wkrótce okaże się, że związek ze sprawą ma pracujący dla rządu JKM brat Sherlocka - Mycroft. W drugim wątku Holmes wpada w oko pewnej rosyjskiej balerinie (Tamara Toumanova), która widzi w nim ojca swojego dziecka (liczy, że pacholę odziedziczy po Sherlocku inteligencję). Chcąc się wywinąć detektyw z Baker Street wmawia Madame Petrovej, że Watson to jego kochanek, oczywiście ku całkowitemu zaskoczeniu zainteresowanego.

Christopher Lee nie jest jedynym starwarsowym aktorem, który pojawia się w tym filmie. W roli Rogozhina ujrzymy Clive'a Revilla, którego głosem przemawiał Imperator w oryginalnej wersji Imperium kontratakuje.




W telewizji pokażą

6


Dziś inaugurujemy kolejny cykl newsów filmowych. Będziemy Was w nim informować, o filmach z udziałem aktorów Star Wars, które emitowane będą na antenach polskich stacji telewizyjnych. Pisać będziemy również o emisjach obrazów, przy których realizacji pracował ktoś z gwiezdnowojennej ekipy. Na początek trzy propozycje na dzisiejszy wieczór.

O 20:10 stacja HBO wyemituje dramat Niewinna (2008) z Liamem Neeson w roli głównej. Wyreżyserowany przez Richarda Eire'a (Notatki o skandalu) z dużym opóźnieniem wszedł na ekrany polskich kin we wrześniu zeszłego roku. Peter (w tej roli Neeson) i Lisa (Linney) są małżeństwem od ponad dwudziestu lat. Ich poukładany świat wali się, gdy pewnego dnia Lisa znika. Załamany Peter w komputerze żony znajduje jej intymne zdjęcia z innym mężczyzną. Ralph (Banderas) od lat wysyłał jej e-maile. Peter planuje poznać domniemanego kochanka żony i go zabić. Scenariusz filmu powstał na kanwie opowiadania Bernharda Schlinka ("Lektor").





Godzinę później Publiczna Dwójka wyemituje kultowy film Luca Bessona Leon zawodowiec z 1993. Kto nie miał jeszcze okazji zobaczyć głośnej opowieści o zawodowym zabójcy Leonie (Jean Reno) pomagającym nastoletniej Matyldzie (Natalie Portman) w zemście na zabójcy (Gary Oldman) jej rodziny, powinien jak najszybciej nadrobić zaległości. Rola w Leonie była debiutem Natalie i otworzyła jej drzwi do kariery, której ukoronowaniem jest tegoroczny Oscar.





Punktualnie o 23:00 na Polsacie rozpocznie się Zębate ostrze (inny polski tytuł - Nóż), wyreżyserowany przez Richarda Marquanda (reżyser Powrotu Jedi) dramat sądowy z Jeffem Bridgesem i Glenn Close w rolach głównych. Close wciela się w prawniczkę, która broni przed sądem pewnego zamożnego człowieka (w tej roli Bridges) oskarżonego o zabójstwo. Wkrótce jednak obydwoje naruszają cienką granicę między zawodową znajomością a czymś więcej. Może to mieć jednak bardzo niebezpieczne skutki. Za drugoplanową rolę w Zębatym ostrzu Robert Loggia otrzymał nominację do Nagrody Akademii.




Co nowego na srebrnym ekranie?

7

Jutro (11 marca) nastąpi polska premiera nowego filmu z udziałem Keiry Knightley. Nie opuszczaj mnie (Never Let Me Go) to dramat z elementami science-fiction i thrillera, którego scenariusz oparty został na motywach powieści japońskiego pisarza tworzącego w Wielkiej Brytanii Kazuo Ishiguro (polskie wydanie dostępne jest nakładem wydawnictwa Albatros). Wyreżyserowany przez Marka Romaneka (Zdjęcie w godzinę) obraz opowiada o pewnej brytyjskiej szkole z internatem, w której uczy się kilkoro przyjaciółek. Stopniowo odkrywają one, że rzeczywistość nie jest taka, jaką im się ona wydaje, bowiem okazuje się iż są klonami hodowanymi jako żywe magazyny organów do przeszczepów. Obok Knightley w filmie występują również Carey Mulligan (Była sobie dziewczyna), Sally Hawkins (Happy-Go-Lucky), Andrew Garfield (The Social Network, nadchodzący nowy Spiderman) oraz Charlotte Rampling (Zmierzch bogów Viscontiego). Scenariusz napisał Alex Garland, zaś autorami muzyki i zdjęć są odpowiednio Rachel Portman i Adam Kimmel. Obraz powstawał w Norfolk, Somerset, Bath i Londynie. Budżet filmu wyniósł 15 milionów USD. Do dziś na całym świecie Nie opuszczaj mnie zarobił nieco ponad 5 milionów. W serwisie Rotten Tomatoes film Romaneka ma 68% "świeżości" (wzięto pod uwagę 141 recenzji), co daje mu średnią ocenę 6,7/10. Polski miesięcznik Film określa Never Let Me Go mianem jednego z najciekawszych filmów SF w ostatnich latach.


,,George I am your father, czyli ile jest Kurosawy w Gwiezdnych Wojnach"

4

Każdy szanujący się fan Star Wars zapewne słyszał o wielkim podziwie George'a Lucasa dla twórczości najznamienitszego japońskiego reżysera Akiry Kurosawy oraz o tym, iż "Flanelowiec" pisząc scenariusz Nowej nadziei inspirował się jednym z filmów twórcy Siedmiu samurajów - Ukrytą fortecą. Wkrótce fani z Krakowa i okolic będą mogli spojrzeć na te fakty z innej, bo naukowej perspektywy.

15 marca Sekcja Historii Chin i Dalekiego Wschodu Koła Naukowego Historyków Studentów UJ organizuje I Azjatycki Wieczór Filmowy, którego tematem będzie wpływ Ukrytej fortecy na Ep. IV. W programie przewidziany jest seans dzieła Kurosawy, zaś po nim odbędzie się odczyt referatu zatytułowanego ,,Ukryta forteca w odległej galaktyce". Początek o godzinie 18.40 w sali 212 Instytutu Historii UJ przy ulicy Gołębiej 13 w Krakowie.

Mająca premierę w roku 1958 Ukryta forteca (Kakushi-toride no san-akunin) to film z gatunki jidai-geki, w którym główną rolę gra najsłynniejszy aktor japoński - Toshiro Mifune. Fabuła umiejscowiona jest w XV-wiecznej Japonii. Osią akcji jest ucieczka księżniczki Yuki i jej wiernego generała Makabe przez prowincję rządzoną przez jej wrogów. Pomagają im w tym dwaj niezdarni i łasi na pieniądze wieśniacy. Podobieństwa Nowej nadziei do dzieła Kurosawy widać najbardziej w sposobie opowiadania historii z perspektywy dwu bohaterów wprowadzających elementy komediowe do filmu - chłopów u Kurosawy i droidów u Lucasa. GL zastosował również podpatrzone u Kurosawy "frame wipes" (ścierania kadrów) dla płynnego przechodzenia do kolejnych scen.




Na filmiku poniżej możecie obejrzeć elementy z Ukrytej fortecy, które stanowiły źródło inspiracji dla George' a Lucasa, a także inne filmy, które wpłynęły na powstanie Gwiezdnej Sagi. Wśród nich są m.in. Flash Gordon, Poszukiwacze, Działa Nawarony, Dam Busters.



"Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" na antenie TVP2

9

Już jutro (6.03) drugi kanał TVP wyemituje najnowszą (2008) część przygód nasłynniejszego archeologa w dziejach X Muzy, czyli doktora Henry'ego "Indiany" Jonesa juniora. Tym razem dzielny Indy stanie oko w oko z wysłannikami ZSRR, którzy pragną posiąść legendarną kryształową czaszkę. Indiana oprócz Rosjan i gigantycznych mrówek będzie musiał również zmierzyć się ze swoją przeszłością i... detonacją bomby jądrowej. Seans Indiany Jonesa i Królestwa Kryształowej Czaszki rozpocznie się punktualnie o godzinie 21.05 w ramach cyklu "Dwójka w akcji". W roli głównej zobaczymy oczywiście Harrisona Forda, któremu partnerują Cate Blanchett, Shia LeBeauf, Ray Winstone i znana z roli Marion w Poszukiwaczach zaginionej Arki Karen Allen. Za kamerą stanął tradycyjnie Steven Spielberg, zaś za produkcję i opowiadaną w filmie historię (którą na scenariusz "przerobił" David Koepp) odpowiedzialny jest George Lucas.

Opis fabuły za stroną TVP:

Czy warto było po 19 latach przerwy wymyślać kolejną przygodę z podstarzałym archeokowbojem w roli głównej? Warto, bo czwarta część"Indiany Jonesa"to murowany komercyjny sukces. Ale warto i dlatego że nowy film Spielberga okazuje się czymś więcej niż tylko hołdem dla Kina Nowej Przygody" - pisał po premierze Królestwa Kryształowej Czaszki jeden z recenzentów. Czym? Przede wszystkim tym, czego zabrakło naśladowcom otoczonych już swego rodzaju kultem przygód dr. Jonesa. A było owych kontynuatorów całkiem sporo: przeniesiona z ekranu komputerowego na kinowy Lara Croft, dzielny tropiciel egipskich mumii Richard "Rick" O’Connell, niestrudzony poszukiwacz skarbu narodów Ben Gates oraz sam Indiana Jones, tyle że jako uczeń college’u. Filmy, których byli bohaterami łączyła jedna wspólna cecha pragnienie unowocześnienia i uwspółcześnienia stylistyki opowieści o Indianie Jonesie. Efekty owych starań nie tylko w wymiarze finansowym były raz lepsze, raz gorsze. Jedno wszakże pozostawało poza dyskusją. Żadne z następców legendarnego Indy’ego nie zdobyło sobie tylu zaprzysięgłych zwolenników, żadne też (może poza Larą Croft, ale to raczej zasługa gier komputerowych z cyklu "Tomb Raider") nie zyskało statusu ikony popkultury. Kto wie, czy nie dlatego Steven Spielberg realizując czwartą część przygód dr Jonesa odwołał się do starych, sprawdzonych metod. Janusz Kamiński celowo wystylizował zdjęcia tak, jakby realizowano je w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, efekty komputerowe zredukowano do niezbędnego minimum, scenariusz (podobnie jak we wcześniejszych częściach) nie grzeszy prawdopodobieństwem, choć z drugiej strony akcja nie gna na złamanie karku pozostawiając nieco miejsca na zarysowanie politycznych realiów epoki i co było nieuchronne humorystyczne aluzje do poprzednich przygód archeologa - awanturnika. Sam Indiana również prawie się nie zmienił. Widać wprawdzie, że to już zdecydowanie dojrzały mężczyzna, ale wciąż jest pełen dawnego wdzięku i rozbrajającej nonszalancji, z szelmowskim błyskiem w oku wychodzi cało z największych nawet opresji oraz oczywiście niemal od razu zyskuje co najmniej ciepłe uczucia kobiet (nawet jeśli zostawił je przed laty w odmiennym stanie). Jest rok 1957. Apogeum zimnej wojny na świecie i antykomunistycznej histerii w Stanach Zjednoczonych. Do tajnej bazy wojskowej w Nevadzie włamuje się grupa sowieckich żołnierzy, przebranych mundury Sił Zbrojnych USA. Przewodzi im ulubienica samego Stalina, zimna jak lód perfekcjonistka i specjalistka od zjawisk paranormalnych, Irina Spalko. Sowieci zamierzają wykraść z tajnego magazynu Armii USA tajemniczy artefakt, dzięki któremu mogliby zapanować nad psychiką mieszkańców całej planety. Pomóc im w tym ma Indiana Jones i wieloletni towarzysz jego wypraw Mac, którzy znajdują się właśnie w bagażniku jednego z sowieckich samochodów. Jednak dzięki podstępowi i wrodzonemu szczęściu Indianie udaje się uciec, choć powstrzymać go usiłuje nawet Mac

Opis filmu za stroną Cyfrowego Polsatu:

Rok 1957. Konflikt między Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi przybiera na sile. Słynny archeolog i zarazem awanturnik Indiana Jones oraz George "Mac" Michale wymykają się z rąk sowieckich agentów. Ich brawurowa ucieczka zwraca jednak uwagę amerykańskiej administracji. Politycy obawiają się, że kolejne wybryki mogą pogorszyć napięte stosunki między USA a ZSRR. Naciskają więc na władze uniwersytetu, by zwolniono Jonesa z posady wykładowcy. Tymczasem do archeologa zgłasza się młody buntownik Mutt Williams. Proponuje on naukowcowi, że w zamian za pomoc w osobistej sprawie naprowadzi go na ślad legendarnej Kryształowej Czaszki, która ukryta jest w Peru. Propozycja jest bardzo kusząca. Do wyprawy dołącza Marion Raven-wood. Wkrótce okazuje się, że na ślad cennego artefaktu natrafili również radzieccy agenci, którym przewodzi Irina Spalko. Rywalem Jonesa staje się także Mac... Najnowsza odsłona przygód słynnego archeologa. Długo oczekiwana premiera czwartej części cyklu okazała się kasowym hitem.


Co nowego na srebrnym ekranie?

3

Jutro (4 marca) na ekrany polskich kin wchodzą dwa filmy, które powinny zainteresować fanów Gwiezdnych Wojen. Pierwszy z nich został stworzony przez speców od efektów specjalnych z Industrial Light & Magic, w drugim zaś na ekranie ujrzymy uznanego brytyjskiego aktora Terence'a Stampa, którego pamiętamy z roli kanclerza Finisa Valoruma.

Rango w reżyserii Gore'a Verbinskiego (Mexican, Piraci z Karaibów to pełnometrażowy film zrealizowany w technologii animacji komputerowej. To pierwsza tego rodzaju produkcja w całości zrealizowana przez Industrial Light & Magic. Na tym nie kończą się jednak związki najnowszego filmu Verbinskiego ze Star Wars. Wśród aktorów, którzy użyczają swego głosu w tej produkcji są znani z The Clone Wars Nika Futterman (Asajj Ventress) oraz Ian Abercrombie (Palpatine). Tytułowym bohaterem filmu jest kameleon z pustyni Mojave, który przechodzi kryzys osobowości. Ucieka z terarium i zostaje szeryfem w jednym z miasteczek rodem z Dzikiego Zachodu. Sympatyczny gad przemówi głosem samego Johnny'ego Deppa, a oprócz niego usłyszymy również Islę Fisher, Billa Nighy, Abigail Breslin, Alfreda Molinę, Harry'ego Dean Stantona, Raya Winstone'a, Neda Beatty'ego oraz Timothy'iego Olyphanta. Scenariusz napisał John Logan, a muzykę skomponował Hans Zimmer. W Polsce film rozpowszechniany będzie z polskim dubbingiem, jednak dystrybutor zapowiedział, że wybranych kinach wyświetlana będzie również wersja oryginalna z napisami. Mający jutro premierę na całym świecie Rango w serwisie Rotten Tomatoes otrzymał na razie 79% ocen "świeżości" (na podstawie 38 recenzji).





Terence'a Stampa zobaczymy w thrillerze z elementami romansu w reżyserii George'a Nolfiego. Film nosi tytuł Władcy umysłów (The Adjustement Bureau) i jest ekranizacją opowiadania "Ekipa dostosowawcza" pióra mistrza paranoicznego science-fiction Philipa K. Dicka. Głównym bohaterem jest ambitny polityk David Norris ubiegający się o fotel senatora (Matt Damon), który pewnego dnia spotyka na swej drodze tajemniczą kobietę imieniem Elise (Emily Blunt) i od razu się w niej zakochuje. Wówczas w jego życiu pojawiają się mężczyźni pracujący dla sekretnej agencji, których zadań jest przywrócenie życia Norrisa do pierwotnie ustalonego planu, bowiem nie miał on spotkać Elise nigdy na swej drodze. Stamp wciela się w jednego z pracowników "biura dostosowawczego" nazwiskiem Thompson. Ponadto na ekranie zobaczymy Johna Slattery'ego i Anthony'ego Mackie. Autorem scenariusza jest sam reżyser, muzykę skomponował Thomas Newman, zaś za zdjęcia odpowiadał John Toll. Budżet wyniósł 51 milionów USD. Póki co na Rotten Tomatoes film Nolfiego ma 69% "świeżosci" w oparciu o 58 recenzji.




Star Wars na gali wręczenia Oscarów

TheForce.Net
6

Tegoroczna gala wręczenia Oscarów to nie tylko nagrody dla Natalie Portman oraz Ricka Bakera i Dave'a Elseya. Gwiezdne Wojny i postać George'a Lucasa przewijały się wielokrotnie w jej trakcie udowadniając, że Star Wars to nadal ważna i wciąż żywa część historii światowej kinematografii. Redaktorzy TheForce.Net postanowili zebrać w jednym miejscu wszystkie gwiezdnowojenne chwile 83. rozdania Nagród Akademii. Oto i one.

Fani The Clone Wars zapewne rozpoznają głos lektora, który w trakcie gali zapowiadał osoby wręczające nagrody w kolejnych kategoriach. Należy on do Toma Kane'a, który w TCW wciela się w Yodę, admirała Wullfa Yulerana oraz otwierającego każdy odcinek narratora.





Twórca trylogii Ojciec chrzestny, Czasu apokalipsy i Tuckera: konstruktora marzeń, a prywatnie przyjaciel George'a Lucasa Francis Ford Coppola otrzymał nagrodę im. Irvinga G. Thalberga za całokształ twórczości. Z tej okazji podczas gali wyświetlono krótki film o laureacie, w którym Lucas tak opisał Coppolę: Francis był dla nas niczym mentor, inspirował nas.





Przed wręczeniem nagrody za najlepszą muzykę (zdobyli ją Trent Reznor i Atticuss Ross za ścieżkę dźwiękową do The Social Network) orkiestra dyrygowana tradycyjnie przez Billa Contiego odegrała fragmenty najsłynniejszych dzieł muzyki filmowej. Nie mogło wśród nich zabraknąć również starwarsowego motywu przewodniego ("Main Theme") skomponowanego przez Johna Williamsa. Utwór rozpoczął się charakterystycznym dźwiękiem towarzyszącym logo systemu THX





Przed wręczeniem nagrody dla najlepszego filmu któtkometrażowego Amy Adams stwierdziła, że wielu znanych dziś reżyserów zaczynało karierę od kręcenia krótkich filmów o długich tytułach. Jako przykład podała zrealizowany przez George'a Lucasa w 1967 roku Elektroniczny labirynt THX 1138 4EB.





Wręczający nagrodę dla najlepszego filmu Steven Spielberg podszedł za kulisami do Natalie Portman i stwierdził, że jest z niej niesamowicie dumny. Następnie powiedział: Wiesz kto jest jeszcze z ciebie dumny? George [Lucas - przyp. red.].

Wśród wspominanych w trakcie ceremonii twórców i aktorów, którzy odeszli w minionym roku znaleźli się Alan Hume (autor zdjęć do Ep. VI), Irvin Kershner oraz Grant McCune.

Oryginalna wiadomość znajduje się tutaj.

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.