Świat Filmu

Zwiastun do „Strange Magic”

2

Niedawno oficjalnie zapowiedziano „Strange Magic”, a teraz mamy zwiastun tego filmu. Dla przypomnienia jest to legendarny już animowany musical o wróżkach studia Lucasfilm, stworzony na podstawie pomysłu George’a Lucasa. Reżyserem jest inny gigant Lucasfilmu Gary Rydstrom, który pracuje przy dźwiękach do „The Force Awakens”. Rydstorm jest także współscenarzystą filmu wraz z Irene Mecchi. Film zaś podobnie jak „Rango” jest w animowany także przez Industrial Light and Magic, no i oczywiście Lucasfilm Animation. Głosów w oryginale użyczyli: Alan Cumming, Evan Rachel Wood, Kristin Chenoweth, Maya Rudolph, Sam Palladio, Meredith Anne Bull, Alfred Molina, Elijah Kelley, Bob Einstein i Peter Stormare.

Film będzie mieć swoją premierę 23 stycznia 2015. O tym, czy będzie dostępny w Polsce na razie nie wiadomo.



Temat na forum

Co nowego w kinach?

5

Dziś na nasze ekrany wchodzi film „Rozgrywka” (The Two Faces of January) Hosseina Aminiego z Oscarem Isaaciem w jednej z głównych ról.

Jest to opowieść o eleganckim Chesterze MacFarlandzie (w tej roli Viggo Mortensen) i jego zjawiskowo pięknej żonie Colette (Kirsten Dunst), którzy podróżują po Europie. W jednym z hoteli zwracają na siebie uwagę Rydala (Oscar Isaac), przewodnika wycieczek, którego zapraszają na kolację i wciągają w niebezpieczną intrygę...



Na naszych ekranach wyświetlany jest też od tygodnia film „Jak dogonić szczęście” (Hector and the Search for Happiness) z Simonem Peggiem w roli głównej (Dengar z „Wojen klonów”). Reżyserem filmu jest Peter Chelsom. Poza Peggiem w rolach głównych występują Rosamund Pike, Tracy Ann Oberman, Jean Reno i Christopher Plummer.

Pegg gra psychiatrę Hectora, któremu praca przynosi coraz mniej satysfakcji, gdyż nie potrafi sprawić by jego pacjenci poczuli się szczęśliwi. Pewnego dnia rzuca wszystko i wyrusza w samotną podróż w poszukiwaniu szczęścia. Zwiedza cały świat przez Paryż, Chiny, Stany i Afrykę, a jego podróż jest pełna przygód...

„Obcy” i „Gwiezdne Wojny”

2



Tym razem na warsztat Bryana Younga poszedł nie jeden, a właściwie dwa filmy. Chodzi o „Obcego - ósmego pasażera Nostromo” (Alien) Ridleya Scotta oraz „Obcy – decydujące starcie” (Aliens) Jamesa Camerona. W obu przypadkach ważne jest nie tylko jak te filmy wpłynęły na sagę ale też ile zawdzięczają sadze.

Ostatnio w mojej głowie są głównie horrory, więc myślałem o jednym z moich ulubionych dreszczowców, „Obcy – decydujące starcie” Jamesa Camerona z 1986. Jest to naładowany akcją sequel bez wątpienia genialnego filmu Ridleya Scotta – „Obcy” z 1979 i opowiada historię Ellen Ripley i drużyny kolonialnych marines, którzy badają LV-426 i zagrożenie ze strony obcych tamże.

Łatwo jest zauważyć w „Ataku klonów” wpływ stworów i projektów z „Obcych” który odbija się echem Geonosjananach, podobnie jak i tunelach pełnych śpiących i ruszających się istot, ale ta inspiracja rozrasta się niemożebnie, gdy spojrzymy na kilka odcinków „Wojen klonów”. Pierwszym ważnym krokiem z pewnością będzie siódmy i ósmy odcinek z drugiego sezony „Legacy of Terror” i „Brain Invaders”.

W Legacy of Terror Anakin i Obi-Wan wchodzą do geonosjańskich katakumb szukając legendarnej Królowej Geonosjan. Im głębiej prowadzą szturmowców klony w tunele, tym bardziej odcinek przypomina coraz bardziej przepełnione akcją sekwencje z filmu „Obcy – decydujące starcie”, gdzie klony wchodzą w rolę kolonialnych marines. Gdy już w końcu znajdują Królową Geonosjan, wygląda ona bardzo podobnie jak królowa obcych z którą Ripley walczy pod koniec filmu. Oryginalna kukiełka była arcydziełem kina zbudowanym przez studia Stana Winstona, a film dostał nagrodę Akademii za efekty wizualne.

W następnym odcinku, Brain Invaders, Ashoka podróżuje z Barissą Offee by dostarczyć zapasy medyczne, gdy potomstwo Geonosjańskiej Królowej wpływa na jej załogę. Jest uwięziona na okręcie gwiezdnym, walczy o życie, a każdy członek jej załogi, w tym towarzysząca jej padawanka Barrisa Offee ulegają złu na okręcie. Ostatecznie, zupełnie jak Ellen Ripley w pierwszym „Obcym”, Ahsoka musi walczyć sama by pokonać zagrożenie, które ją uwięziło.

Prawdopodobnie mój ulubiony hołd do „Obych – decydujące starcie” z „Wojen klonów” pochodzi jednak z odcinka piątego sezonu – Eminance. Odcinek zaczyna się niemal w ten sam sposób co „Obcy – decydujące starcie”. W obu przypadkach okręt protagonisty dryfuje w kosmosie, dopóki ktoś nie otworzy drzwi i nie odkryje ocalałych. W obu przypadkach migotliwy, niebieski pył pokrywa wszystko, a pasażerowie śpią. Wizualnie, początek „Obcych – decydujące starcie” oraz „Eminence” pasują wspaniale i sprawiają, że „Wojny klonów” to jeden z moich ulubionych seriali wszechczasów.

Dodatkowo ważne jest, że filmy o Obcym może nie byłby tym czym są dziś, gdyby nie „Gwiezdne Wojny”. Ridley Scott powiedział w dokumencie „The Force is With Them: The Legacy of Star Wars”:
- [„Gwiezdne Wojny”] wpłynęły na mnie, gdy tworzyłem „Obcego”. Uznałem, że lepiej pchnąć to jeszcze dalej, tworząc [estetyczne] uczucie bardziej przypominające prowadzenie ciężarówki. To spowodowało, że zmieniłem zdanie o 180 stopni z tego co uznałem wcześniej za ciekawe i warte zrobienia w moim następnym filmie, którym był „Obcy” [po zobaczeniu „Gwiezdnych Wojen”].

I gdy estetyka „Gwiezdnych Wojen” zainspirowała Ridleya Scotta by uczynić świat Obcego niczym kierowanie ciężarówką, zainspirowało to także Jamesa Camerona by porzucić dokładnie tę profesję. Cameron wspomina w tym samym dokumencie.
- Byłem naprawdę napełniony energią dzięki „Gwiezdnym Wojnom”, no i rzuciłem moją posadę kierowcy ciężarówki i powiedziałem, ze jeśli chcę to robić, to powinienem zacząć. To mi dało wielkiego kopa i stałem się filmowcem.

Trudno sobie wyobrazić dziś wygląd współczesnego kina, gdyby Ridley Scott nie zrobił „Obcego”, a James Cameron nie wszedł w ogóle w przemysł filmowy. Dzięki „Gwiezdnym Wojnom”, dostaliśmy nowy wspaniały świat wspaniałych filmów.

Dla tych, którzy są zainteresowani obejrzeć „Obcego” i „Obcy – Decydujące starcie” warto pamiętać, że to filmy z kategorii R, ze względu na przemoc i język. Ale i tak oba oglądałem ze swoim dziećmi, choć było to miejscami przerażające, to jednak bez wątpienia wspaniałe przeżycie.



Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Trzeci film – „Obcy 3” (Alien³) z serii także ma reżysera, na którego wpłynęły „Gwiezdne Wojny”. A jest nim David Fincher, który pracę w przemyśle zaczynał w Industrial Light and Magic i pracował przy „Powrocie Jedi”. Dodatkowo scenografem jest tam Norman Reynolds a jedną z ról gra Ralph Brown.

''Strange Magic'' nowym animowanym filmem Lucasfilm

Apophis_ za Variety
4

Na początku lat 2010 Lucasfilm wciąż było firmą Georga Lucasa, w której Stwórca realizował wszystkie swoje wymarzone projekty. W tych latach produkował „Red Tails”, pisywał scenariusze do animowanych „Wojen Klonów” i nadzorował powstawanie kolejnych projektów Star Wars. Jednym z takich tajemniczych projektów miał być tajemniczy „film o wróżkach”, którego powstanie zapowiadano już w styczniu 2010.

W tym tygodniu, zupełnie nieoczekiwanie, Lucasfilm ogłosiło, że taki film faktycznie powstaje, a jego premiera nastąpi już styczniu 2015. Strange Magic, to będzie bajeczny musical zainspirowany przez “Sen Nocy Letniej” Szekspira. Popularne piosenki z ostatnich 60 lat pomogą opowiedzieć historię kolorowej obsady pełnej goblinów, elfów, wróżek i halfingów, i ich przezabawnych przygód w poszukiwaniu magicznego napoju. Wśród aktorów dubbingujących magiczne postaci znaleźli się: Alan Cumming, Evan Rachel Wood, Kristin Chenoweth, Maya Rudolph, Alfred Molina i Elijah Kelley.

Reżyserem filmu jest Gary Rydstrom, a pomysł na historię podyktował sam George Lucas. W USA będzie dystrybuowany przez Touchstone Pictures, kinowa premiera już 23 stycznia. Animacją zajęły się Lucasfilm Animation Singapore, oraz Industrial Light & Magic, które ma już doświadczenie w animacji dzięki „Rango”. Producentem filmu jest Mark S. Miller, producentem wykonawczym George Lucas, za scenariusz odpowiadają: David Berenbaum (“Elf”), Irene Mecchi (“Merida Waleczna”) i Gary Rydstrom. Kompozytorem i producentem muzycznym został Marius de Vries (“Moulin Rouge”).

Wraz z ogłoszeniem opublikowano pierwsze zdjęcie z filmu.



Temat na forum

Steven Spielberg we Wrocławiu

8

Zaczynamy od Stevena Spielberga i filmu o roboczym tytule „St. James Place” lub „Berlin” (oba są używane). Jest to opowieść z czasów zimnej wojny z Tomem Hanksem, o której pisaliśmy już parę razy, acz wcześniej nie miała tytułu. Zresztą nie wiadomo, czy też będzie tak się ostatecznie nazywać. Otóż ruszają zdjęcia, ale najlepsze jest to, że jedna z lokacji będzie kręcona we Wrocławiu, który ma udawać Berlin przełomu lat 50. i 60. Swoją drogą, Steven we Wrocławiu był już w 2004, kiedy szukał lokacji do „Monachium”, wtedy jednak nie wybrał tego miasta. Kręcił także „Listę Schindlera” w Krakowie i Oświęcimiu. Póki co, reżyser ma ten projekt i na razie przestał wybierać kolejny, choć ponownie w grze jest „Robokalipsa”, którą chce on zrealizować. Jednak być może ograniczy się tylko do jej wyprodukowania. Na razie mamy kilka zdjęć prosto z powstającego planu „St. James Place”. Na sam plac budowy na razie zbytnio wejść nie można, ale z daleka widać jak prace trwają. W sobotę oraz dziś odbywały się we Wrocławiu castingi na statystów do tego filmu. Szukano wyłącznie mężczyzn w wieku 25-50 lat.



J.J. Abrams natomiast został uznany za wizjonera, dostał nagrodę Stowarzyszenia Specjalistów od Efektów Specjalnych, którą wręczą mu uroczyście na gali 4 lutego.

Powoli kończą się prace nad „Uprowadzoną 3” z Liamem Neesonem. W sieci można już znaleźć zwiastun. Tym razem to jego postać zostanie prawie uprowadzona, a przynajmniej będzie mieć ogon, z którym trzeba się mierzyć. Planowana premiera to 9 stycznia. Ale to nie koniec, bowiem Neeson negocuje rolę w filmie „Nie mów nikomu” na podstawie prozy Harlana Cobena. Film w 2006 zekranizowali już Francuzi. Tymczasem Neeson chce spróbować swoich sił jako scenarzysta i wtórować ma mu w tym muzyk Bono. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Simon Kinberg wyprodukuje najnowszy film Ridleya Scotta „The Martian”, o którym wspominaliśmy. Dopiero po nim Scott być może wróci do „Łowcy androidów” z Fordem, albo zajmie się „Prometeuszem 2”, albo jeszcze czymś innym.

Ewan McGregor był wymieniany wśród potencjalnych kandydatów do roli doktora Strange’a, kolejnego widowiska Marvela. Ostatecznie jednak rolę dostał Benedict Cumberbatch.

Joel Edgerton przygotowuje się do swojego debiutu reżyserskiego. Do filmu napisał też już scenariusz. Czy będzie to „Weirdo” o którym pisaliśmy w marcu czy coś innego na razie nie wiadomo. Zdjęcia mają się zacząć w pierwszym kwartale 2015, a póki co do filmu zatrudniono już Rebeccę Hall.

Clancy Brown (Savage Opress) dołączył do obsady filmu „Hail, Ceasar!” braci Coen. Będzie to komedia osadzona w Hollywood lat 50., gdy monter zauważa jak nagle zaczynają znikać gwiazdy… Zdjęcia rozpoczęły się 10 listopada.

Gary Whitta ma już kontrakt na kolejny scenariusz. Jak tylko skończy pracę nad spin-offem „Gwiezdnych Wojen” ma się zająć adaptacją komiksu „Starlight” Marka Millara. To nowy tytuł, który ma opowiadać historię trochę w stylu „Flasha Gordona” i „Mrocznego rycerza”.

Gareth Edwards natomiast wyprodukował film „Monsters: Dark Continent”. Jest to sequel jego debiutu, czyli filmu „Strefa X”. Akcja dzieje się 10 lat później. Sam Gareth był tylko producentem wykonawczym obrazu, nie reżyserował i nie pisał scenariusza. Premiera brytyjska odbędzie się pod koniec listopada.

Na premierę czeka także film „Kingsman: Tajne służby” (The Secret Service) Matthew Vaughna. Opowiada on historię agenta służb specjalnych, który przed odejściem na emeryturę bierze sobie podopiecznego, któremu chce przekazać tajniki fachu. W filmie występują Colin Firth, Michael Caine, Samuel L. Jackson, Mark Hamill, Mark Strong oraz Jack Davenport. Całość bazuje na podstawie serii komiksów Marka Millara. Polska premiera filmu 13 lutego 2015.

Na ekrany powraca także Warwick Davis. Aktor zagrał w filmie Christhopera Smitha „Uwolnić Mikołaja!” (Get Santa). Mikołajowi zespuły się sanie i jeszcze zasnął, ale na pewno znajdzie się ktoś, kto uratuje święta. Premiera filmu już 5 grudnia.

Andy Serkis z szansą na Oskara? Otóż Fox zaczął batalię o to, by Serkisa choć nominowano za rolę Ceasara w „Ewolucji Planety Małp”. Najbliższe dzieło Serkisa to finał „Hobbita”, który w kinach pojawi się w grudniu. Tam Serkis był drugim reżyserem. Co ciekawe jako jeden z producentów tego filmu wciąż jest wymieniany Alan Horn, który będąc jednym z szefów Warnerze doprowadził do realizacji trylogii. Obecnie Horn nadzoruje prace nad „Gwiezdnymi Wojnami” w Disneyu.

No i jeszcze jedna rzecz, tym razem właściwie żadna nowość, bowiem zanosiło się na to od dawna, ale już oficjalnie. Samuel L. Jackson wystąpi w nowym filmie Quentina Tarantino – „The Hateful Eight”.

Dwa filmy o gwiazdach w kinach

4

Dziś na nasze ekrany wchodzą dwa kolejne filmy z ludźmi ze Starwarsówka. Pierwszy z nich to „Mapy Gwiazd” (Maps to the Stars) Davida Cronenberga, który ma kilka powiązań z sagą. Po pierwsze sam Cronenberg był jednym z kandydatów do fotela reżyserskiego „Powrotu Jedi”. Jednak nie to jest najbardziej interesujące. Za zdjęcia odpowiada Peter Suschitzky, czyli operator „Imperium kontratakuje”, zaś w jednej z epizodycznych ról wystąpiła Carrie Fisher.

Za scenariusz odpowiada Bruce Wagner, muzykę Howard Shore, zaś w filmie główne role grają Jullianne Moore, Mia Wasikowska, John Cusak, Evan Bird, Olivia Williams i Robert Pattinson.

Opis dystrybutora: Autor bestsellerowych poradników dr Stafford Weiss jest szanowanym nestorem hollywoodzkiej dynastii. Choć zbił fortunę na doradzaniu innym, nie do końca radzi sobie z sytuacją we własnym domu. Jego żona Cristina (Olivia Williams) większość czasu poświęca karierze ich 13-letniego syna Benjiego od kilku lat mającego poważane problemy z narkotykami. Ich dorastająca córka Agatha (Mia Wasikowska), u której lekarze zdiagnozowali piromanię, zaprzyjaźnia się z Jeromem (Robert Pattinson) – młodym szoferem, któremu marzy się aktorska kariera. Czy przepustką do niej będzie romans z pacjentką Stafforda, aktorką Havaną Segrand (Julianne Moore), która od lat nie potrafi poradzić sobie ze sławą swojej zmarłej matki?



Drugi film to „Interstellar” Christophera Nolana, w którym jedną z ról gra David Oyelowo, czyli głos agenta Kallusa z „Rebeliantów”. Poza nim w filmie występują Matthew McConaughey, Anne Hathaway, Jessica Chastain, Michael Caine, Casey Affleck i John Lithgow. Scenariusz napisał Chris Nolan wraz z bratem Jonathanem, za muzykę odpowiada Hans Zimmer.

Czas ludzi na Ziemi dobiega końca. Zespół naukowców zostaje wysłany w najważniejszą misję w dziejach ludzkości. Podróżując poza krańce galaktyki muszą się przekonać, czy rasa ludzi będzie mogła przetrwać pośród gwiazd...

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.