Gry komputerowe

Wywiad z Jamesem Ohlenem

MMORPG.com
19

Na forum strony MMORPG.com ukazał się przetłumaczony na język angielski wywiad z Jamesem Ohlenem, głównym projektantem gry "The Old Republic", jaki ukazał się w niemieckim czasopiśmie "PC Games", przy okazji ujawnienia dwóch ostatnich klas, o których pisaliśmy tutaj. Oto jego fragmenty:

PC Games: Poznaliśmy już trzy ostatnie klasy [Agent Imperium, Negocjator Jedi, Inkwizytor Sithów - przyp. tłum.]. To było dość niespodziewane, że dowiedzieliśmy się o nich w tak krótkim czasie. Dlaczego zdecydowaliście się pokazać je tak szybko?

James Ohlen: Ponieważ jesteśmy szaleni (śmieje się). Mieliśmy plan, żeby gracze dowiedzieli się jaki będą mieli wybór kiedy gra w końcu wyjdzie. (wymienia wszystkie dotychczasowe klasy).

PCG: Czym różnią się od siebie rycerz Jedi/negocjator i wojownik Sithów/inkwizytor?

JO:: Rycerz to wojownik, który polega na walce mieczem świetlnym. Negocjator zaś wspiera go. Stoi z tyłu i stara się stamtąd dosięgnąć wroga lub kontrolować tłum nieprzyjaciół. Na przykład może podnieść przeciwnika wysoko w górę i roztrzaskać go o ziemię lub rzucać nim na wszystkie strony.

PCG: A więc gracz ma przyporządkowany styl gry dla danej klasy? Czy też można grać inaczej?

JO: Każda klasa w TOR może podążyć inną ścieżką, osiągnąwszy pewien punkt w grze. Możesz wybrać dwie różne drogi: dla negocjatora to leczenie. Jeśli chcesz grać lekarzem, to ta klasa jest dla ciebie. Oczywiście nie musisz, ale grając negocjatorem to jedna z opcji do wyboru.

PCG: Czy można wybrać więcej niż te dwie drogi rozwoju?

JO: Nie. Zdecydowaliśmy się na dwie ścieżki rozwoju w danej klasie. Każda będzie mogła dokonać takiego wyboru.

PCG: Jak się wybiera taką ścieżkę? Tak jak w World of Warcraft, przez rozdawanie talentów?

JO: Nie mogę o tym teraz mówić. Ale, jak mówiłem, jest taki punkt w grze, w fabule, a potem możesz wybrać więcej opcji.

PCG: Czy to wpłynie jakoś na historię przedstawioną w grze?

JO: Nie, może tylko w bardzo małym stopniu. Oczywiście będzie różnica w walce i stylu gry. Gracz będzie też mógł wybierać różnych towarzyszy, ale zwiedzać świat tylko z jednym. Przy okazji: każda klasa będzie miała taką możliwość, nie tylko np. inkwizytor.

PCG: Każda klasa będzie mogła mieć towarzysza?

JO Tak, i będziecie mogli z nimi robić co wam się podoba.

PCG: Naprawdę? Ok, to typowe dla BioWare.

JO: (śmieje się). Ale to Star Wars, więc nie liczcie na sceny seksu jak w Mass Effect.

PCG: Czy towarzysz gracza będzie awansował na wyższy poziom w tym samym czasie co on sam?

JO: Tak, będzie awansował. W dodatku będzie można z nim robić różne fajne rzeczy. Możesz na przykład wyposażać go w dowolny ekwipunek. Nie będzie specjalnego questu związanego z towarzyszem, ale będzie zdobywał nowe zdolności i wzrastał w siłę w miarę zdobywania poziomów.

PCG:: Czy będzie można zdecydować czego kompan ma się nauczyć i rozdać mu punkty rozwoju?

JO:: Nie. Kiedy tworzyliśmy towarzyszy, myśleliśmy o dwóch drogach. Pierwsza z nich to dać graczowi nieograniczoną kontrolę nad nim, jego zdolnościami, talentami itp. Ale potem pomyśleliśmy inaczej. Nie jest tak, że "posiadasz" swojego towarzysza, jak niewolnika. Jest to bardziej przyjaciel, który za tobą podąża. Im dalej jednak zagłębiasz się w fabułę, możesz manipulować swoim kompanem. Jeśli będzie osobą podatną na manipulację, stanie po Ciemnej Stronie, zależnie od decyzji jakie podejmiesz. To samo będzie w przypadku gry po stronie Republiki.

PCG: Prawie każdy czytał komiksy publikowane na oficjalnej stronie gry. Wiele z rzeczy, które się tam pokazały, potem stawały się częścią gry. W jednym z odcinków znalazł się też droid, który towarzyszył jednemu z Jedi. Czy będzie można mieć takiego towarzysza?

JO:: Tak. Ale nie powiem wam, jaka klasa będzie mogła go mieć (śmiech). Trailer, który pokazywaliśmy jakiś czas temu, pokazuje postać wskazującą przez sekundę czy dwie na droida. Więc przyjrzyjcie się jeszcze raz temu zwiastunowi uważnie (śmiech).

PCG: Czy trudno było zachować równowagę między klasami używającymi Mocy, a tymi, które jej nie używają? Czy któraś nie będzie potężniejsza niż inna?

JO: To było nasze pierwsze zmartwienie, kiedy projektowaliśmy klasy. Połowa z nich używa Mocy. Ale w filmach są też postacie, które nie mają takich zdolności, np. Jango Fett. A z drugiej strony ktoś taki jak Luke Skuwalker, kto ma bardziej szczęście niż zdolności. Np. łowca nagród ma dużo gadżetów, które pomagają mu w walce, zatrzymują Jedi na odpowiednim dystansie i potem łowca może z nim walczyć.

PCG: Ok, łowcy tacy jak Boba Fett to jedna rzecz, a co z przemytnikami?

JO: Przemytnik i żołnierz polegają na pułapkach i możliwości urządzenia zasadzki na przeciwnika. Przemytniik nigdy nie wygra z Jedi jeśli nie będzie używał swoich zdolności. Na przykład agent Imperium ma swój karabin snajperski, dzięki czemu może się ukryć i strzelać z dystansu.

PCG: Czy George Lucas grał już w tą grę?

JO: Tak, oczywiście! Jego opinia jest bardzo cenna, kiedy dostajemy wytyczne z Lucas Arts. Pewnego razu poszliśmy na Ranczo Skywalkera by zaprezentować mu nasz projekt. Największe wrażenie zrobiło na nas archiwum, gdzie trzyma wiele rzeczy z filmów starej trylogii.




Temat na forum

Następna planeta z "The Old Republic"

SWTOR.com
26

Dziś na oficjalnej stronie gry "The Old Republic" ukazał się opis kolejnej planety - Alderaanu. Ale nie zawsze cieszył się on spokojem....

Od czasów skolonizowania przez Republikę, szlachta z Alderaanu miała duży wpływ na politykę, optując w Senacie za pokojem, wolnością i jednością. Coruscant nazywana była sercem Republiki, Alderaan zaś jej duszą. Po podpisaniu Traktatu z Coruscant Alderaańczycy wycofali swe poparcie dla Republiki i wkrótce planeta pogrążyła się w najkrwawszej w dziejach wojnie domowej. Niepewna przyszłość rysowała się przed nią.

Znane ze swej piękności, gęste lasy i pokryte śniegiem góry zawsze wyglądały jak z utopii. Podobnie jak krajobraz, polityka również pozbawiona była większych problemów, chociaż korona królewska nieraz przechodziła z rąk do rąk szlacheckich rodów. Jednakże w szczytowym okresie Wielkiej Wojny wszystko się zmieniło - spokój Alderaanu został zachwiany. Aby podkopać morale Republiki, planeta została zaatakowana przez całą potęgę armii Sithów. Siły zbrojne zostały pokonane, a królewska rodzina stała się zakładnikami. Taktyka sił mroku podziałała - Jedi i Republika postanowili udzielić pomocy planecie. Najeźdźcy zostali odparci i doznali upokarzającej porażki.



Jednak po tym wydarzeniu alderaańscy politycy zmienili swoją pokojową taktykę - domagali się od Republiki zbrojnych akcji. Kiedy kilka lat później Traktat został podpisany, obrażony książę opuścił gmach Senatu. Planeta ogłosiła wystąpienie z Republiki i stała się niepodległa. Lud przyjął tę decyzję z mieszanymi uczuciami. Chociaż wielu ją popierało, reszta była wściekła na panującego za taki postępek. Decyzja pozostała w mocy do czasu, aż książę został zabity przez skrytobójcę, a królowa, która była bezdzietna, umarła kilka dni potem. Parlament zaczął się zastanawiać, kogo poprzeć jako następnego władcę. Jeden z rodów postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i wojna wybuchła na pełną skalę.

Przedstawiciele kolejnego, pragnąc dolać oliwy do ognia, skontaktowali się z Imperium, które udzieliło im pomocy. Republika, widząc co się dzieje, postanowiła poprzeć sławny i honorowy ród Organów.

Mimo tego, że na powierzchni Alderaanu nie ma sił naziemnych ani z jednej, ani z drugiej strony, planeta w każdej chwili może stać się zapalnikiem, który wywoła wojnę na galaktyczną skalę. Mimo niebezpiecznego klimatu politycznego, piękno planety nadal zachwyca. Pytanie tylko, w czyich rękach ostatecznie znajdzie się ów skarb natury?




Temat na forum

Będzie nowa gra Star Wars

GameTrailers
45

W ostatnich kilku dniach amerykańska stacja telewizyjna Spike TV publikowała teasery nowych gier, których prezentacje zostaną przeprowadzone na gali rozdania nagród Video Game Awards 2009. Po głośnej zapowiedzi „Halo: Reach” czas przyszedł na nową grę Star Wars! Po wyemitowaniu poniższego teasera serwisy internetowe poświęcone tematyce gier zapełniły się spekulacjami, zarówno redaktorskimi jak i fanowskimi.



Dla fanów Star Wars i graczy ta zapowiedź jest wybawieniem od niechlubnego sezonu ogórkowego, który nam groził. Po wydaniu „The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition”, The Clone Wars: Republic Heroes” i „Battlefront: Elite Squadron” zostaliśmy z jednym pewnym tytułem – „The Old Republic”, którego daty premiery jednak nie znamy i jedną wielką zagadką w postaci „Battlefronta III”. Według ostatnich doniesień „Battlefront III” trafił do studia Panemic, które zostało kilka tygodni temu zamknięte, przez co kolejna próba wznowienia prac nad projektem została zmarnowana. Nie mniej jednak, nowa zapowiedź może być niespodzianką i to właśnie „Battlefront III” będzie gwiezdnowojennym bohaterem Video Game Awards 2009. Inną opcją jest też kontynuacja „The Forec Unleashed”, gry która przyniosła krociowe zyski LucasArts. Polscy fani prawie jednogłośnie domagają się kontynuacji legendarnej już serii cRPG „Knights of the Old Republic”, o czym możecie poczytać w tym temacie na naszym forum. Bez szans nie jest również LEGO Star Wars, tym razem poświęcone „The Clone Wars”. A może strzelanka albo symulator? Poczekamy, zobaczymy?

Gala Video Game Awards 2009 odbędzie się w sobotę 12 grudnia. Będzie ona w całości emitowana w telewizji Spike TV.


Temat na forum

Dwie ostatnie klasy z "The Old Republic" ujawnione

MMORPG.com
22

Sean Dahlberg, zajmujący się obsługą forum i odpowiadający za kontakty z fanami gry "The Old Republic" zapowiedział dziś dwie ostatnie klasy jakimi będziemy mogli grać. Będą to Inkwizytor Sithów i Negocjator Jedi. Na forum strony MMORPG.com ukazały się skany z niemieckiego magazynu "PC Games", pokazujące wygląd owych osobników oraz ich opisy.

Zacznijmy od Jedi:

W przeciwieństwie do niedawno ujawnionego Rycerza, Negocjator nie stoi w pierwszej linii. Chociaż również umie posługiwać się mieczem świetlnym, polega na innych umiejętnościach: usypianiu, podnoszeniu, miażdżeniu przeciwnika, odpychaniu Mocą i szybkim refleksie. Można nim zagrać zarówno ofensywnie, jak i defensywnie. Jednak będzie głównie osobnikiem leczącym i wspomagającym umiejętności. Dzięki szybkości wspomaganej Mocą będzie w stanie oddalić się na bezpieczną odległość, a stamtąd wykorzystywać moce, które nie będą mogły zostać przerwane przez przeciwnika, tzn. rzucać nim, podnosić go w powietrze i roztrzaskać o ziemię itp.



Drugą klasą jest działający w szeregach Sithów Inkwizytor. Jego umiejętności to porażenie, błyskawice Mocy, przeciążenie przeciwnika, egzekucja, "Mroczny dar", "Mroczna medytacja" (ta ostatnia jest podobna do "skanalizowania nienawiści", jaką dysponuje Wojownik, jednakże inkwizycyjna umiejętność skupi się raczej na wzmocnieniu Mocy niż walki). Będzie mógł na przykład podpalić przeciwnika. W jednym z opisanych przez magazyn questów (a którego fragment przedstawiony był na jednym z filmów z gameplaya) nasz bohater zostaje wysłany by wyczyścić grobowiec Sithów z zabójczych robaków i dezerterów Imperium. Dzięki "przeciążeniu", które nie tylko zadaje rany, ale i ogłusza wrogów, dał sobie z nimi radę.

Podobnie jak Negocjator Jedi, Inkwizytor będzie klasą wspierającą, ale będzie mógł również walczyć.



Przy okazji, w wywiadzie udzielonym magazynowi, James Ohlen, główny projektant gry ujawnił, że możliwe będzie wybranie tylko jednego kompana mogącego towarzyszyć nam w przygodach, ale będzie można na niego wpływać, powodując, że zbliży się do Jasnej lub Ciemnej Strony Mocy. Będzie mógł też zakładać dowolny ekwipunek i awansować w swojej klasie. Dodał także, że klasy będą zbalansowane. Te używające Mocy nie będą lepsze czy gorsze od walczących, gdyż każda z nich będzie mogła posługiwać się tym, w czym jest najlepsza (np. Agent będzie miał do dyspozycji różne gadżety, Żołnierz broń itp.)

Temat na forum

Ponad trzy miliony zadań w ''Star Wars Galaxies''

IGN
9

W wirtualnym świecie Star Wars Galaxies dawno nie było takiego poruszenia. Prawdziwy renesans tego gwiezdnego MMO spowodowało uruchomienie systemu Chronicle Master przez producenta firmę Sony Online Entertainment. „Chronicle Master” daje graczom możliwości tworzenia własnych historii wewnątrz gry i włączania do nich innych graczy. Gracze moją też upoważnienie do wmieszania w swoje wykreowane misje ikony i legendy uniwersum Star Wars.



„Star Wars Galaxies Chronicle Master” działa od niecałego miesiąca. W ciągu tego czasu suma wszystkich stworzonych zadań to bagatela 3 miliony. Najbardziej aktywny gracz uruchomił ponad 6 tysięcy „qeustów”. Każdy kto ukończy wyznaczone mu zadania może odebrać nagrodę w postaci tokenów – wewnątrz growych żetonów, które można wymieniać na unikalne przedmioty i „artefakty” stworzone specjalnie na potrzeby systemu „Chronicle Master”.


LucasArts powiększyło swoją dystrybucję „Star Wars Galaxies” umożliwiając zakup gry poprzez platformę Steam. Pakiet „Star Wars Galaxies: The Complete Online Adventures” zawiera podstawę gry oraz wszystkie dotąd wydane dodatki: „An Empire Divided”, „Jump to Lightspeed”, „Episode III: Rage of the Wookiees” i „Trials of Obi-Wan”. Jakby tego było mało do pakietu dorzucono kilka użytecznych urządzeń: Queen Amidala Transport Ship, General Grevious Wheel Bike oraz AT-RT. „Star Wars Galaxies: The Complete Online Adventures” kosztuje na Steamie niecałe 10 Euro.

Premiera "Ultimate Sith Edition" w Polsce

LEM
33


Strona wydawcy gier, LEM, podała datę polskiej premiery "The Force Unleashed: Ultimate Sith Edition". Nie będzie to, jak przypuszczano, 20 listopada, lecz 4 grudnia. Gra kosztować będzie 99,90 zł, lecz w sklepie empik.com można ją dostać w promocyjnej cenie 89,90 zł.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Sensor wiilotów w kształcie Dartha Vadera

TheForce.Net
3

Firma Bensussen Deutsch & Associates, Inc. wiodący producent licencjonowanych akcesoriów elektronicznych zaprezentował pierwszy i jedyny sensor wiilotów w kształcie Dartha Vadera dedykowany dla konsoli Nintendo Wii. Produkt został stworzony na podstawie licencji firm: Nintendo i Lucasfilm. To nie pierwszy tego typu gadżet niemieckiego koncernu, wcześniej wydał on wiiloty w kształcie miecza świetlnego i blastera z myślą o graczach „The Clone Wars: Republic Heroes”.



Specjalnie stylizowana dla potrzeb Nintendo Wii belka z sensorem w swoim funkcjonowaniu w niczym nie różni się od tradycyjnego czujnika. Wszystkie parametry zostały zachowane, zmienił się jedynie wygląd. Sensor zdobi ikona Gwiezdnych Wojen Darth Vader, której czerwony miecz świetlny jest wspominanym czujnikiem. Fani mogą czuć, że Mroczny Lord Sithów obserwuje każdy ich ruch. Producent gadżetu twierdzi, że każdy użytkownik Ciemnej Strony Mocy powinien go mieć.



Sugerowana cena detaliczna belki z sensorem w kształcie Dartha Vadera wynosi 39,99$.

Przedstawiamy agenta Imperium

SWTOR.com
10

Tydzień temu przedstawiliśmy wam wstępne informacje odnośnie kolejnej klasy dostępnej dla gracza - agenta Imperium Sithów. Dziś na stronie gry ukazało się więcej informacji. Oto one:

Imperium zdominowało większą część galaktyki. Nie dokonało jednak tego wyłącznie przy pomocy Ciemnej Strony. Działając w tajemnicy, sprytni agenci wywiadu wyszukiwali i eliminowali wrogów - od senatorów, przez zdradzieckich Moffów, aż do rebeliantów mających powiązania z Republiką. Agenci owi musieli opanować sztukę infiltracjii, uwodzenia i zabójstwa, by dobrze wykonywać swoją pracę. Nie tylko musieli zmierzyć się z opozycją ze strony Republiki, ale i kaprysami swoich mrocznych panów.

Wywiad utrzymuje szeroką i doskonale wyszkoloną siatkę informatorów, co pozwala jego członkom poruszać się po skomplikowanym świecie galaktycznej polityki z łatwością. Naturalną rzeczą jest, że agenci wykonują polecenia bez szemrania, ale wielka kariera czeka na tych, którzy są posłuszni. Agenci również mają swoje własne, sekretne motywacje. Poznawszy wiele intryg, szpiedzy Imperium wiedzą o konspiracjach wewnątrz konspiracji. Nawet ich najbliżsi informatorzy nie wiedzą co planują, dopóki praca nie zostanie wykonana.

Elitą wśród wywiadowców są ci, którzy wykonują najbardziej niebezpieczne i wymagające nie tylko bojowych umiejętności zadania. Czy to działając w tajemnicy czy jawnie, agenci owi poruszają się po cienkiej linii, balansując na krawędzi wykrycia, używając opracowanych w najdrobniejszych szczegółach taktyk. Każdy błąd może być ich ostatnim. Jednakże sukces misji przyczynia się do wzrostu znaczenia Imperium, a agent gra w owym procesie znaczącą rolę.

Najwyższe sfery społeczne w Imperium zarezerwowane są wyłącznie dla Sithów, wrażliwych na Moc. Jednak światy przez nich zdobyte zasiedlone są przez miliony poddanych, potomków wygnańców, którzy zasiedlili Dromund Kaas. Dla owych lojalnych obywateli możliwość zostania imperialnym agentem to spełnienie marzeń. To ludzie, których agenci muszą chronić za wszelką cenę. Chociaż mało jest wśród wywiadowców idealistów, profesjonalność i doskonałość jest bardzo poważana, a owi agenci są ucieleśnieniem ideałów Imperium.

Używając sztuki zaskoczenia i wielu gadżetów oraz broni, wywiadowca, wkraczając do walki ma już dokładnie opracowaną strategię. Choć walka z dystansu i krycie się w cieniu stanowi jego największą siłę, dobrze wyposażony agent jest w stanie omijać wrogów kiedy potrzeba oraz poruszać się bezszelestnie by wbić nieprzyjacielowi nóż w żebra. Czy to pracując samotnie czy z drużyną, jest zawsze przygotowany na różne sytuacje.



Może na przykład aktywować pole energii, które chroni go przed strzałami z blasterów, używając strzałek ogłuszyć i sparaliżować wroga, a nawet wezwać na pomoc wsparcie lotnicze, by zniszczyć niespodziewającą się niczego grupę wrogów.


Temat na forum

Polska premiera ''Battlefront: Elite Squadron''

7

Od czasu pierwszej oficjalnej zapowiedzi „Battlefront: Elite Squadron” upłynęło już prawie pół roku. 4 dni temu odbyła się amerykańska premiera gry, wczoraj natomiast, nasza, europejska. Warto przypomnieć, że jest to kolejna odsłona kultowej serii „Battlefront” skierowana tylko i wyłącznie do właścicieli przenośnych konsol PSP i Nintendo DS. Jest też następcą gry tego samego typu - „Battlefront: Renegade Squadron”.

Mimo tego, że „Battlefront: Elite Squadron” nie został wydatowany w oficjalnym planie wydawniczym polskiego dystrybutora, przez co nie mamy 100% potwierdzenia daty premiery od wydawcy, to partnerzy handlowi Licomp Empik Multimedia mają w swojej ofercie grę od dnia wczorajszego.

Graczom przyjdzie się wcielić w X-2, klona stworzonego z DNA mistrza Jedi, którego oryginalnym zadaniem jest eliminacja Jedi, czyli wykonanie rozkazu 66. X-2 postanawia jednak nie wykonywać zadania i przyłącza się do Rebelii. X-2 nie jest jednak jedynym klonem, który posługuje się Mocą. Istnieje jeszcze jego brat X-1, który wybrał mroczną ścieżkę. Konfrontacja między nimi jest nieunikniona.

Przez cały okres wyczekiwania na wczorajszą premierę byliśmy bombardowani kolejnymi materiałami dotyczącymi „Battlefront: Elite Squadron”. W tym czasie dostaliśmy:

  • trailer PSP
  • gameplay PSP
  • trailer i gameplay NDS
  • webdoc
  • wywiad z jednym z twórców
  • screeny

    Na koniec prezentujemy opis „Battlefront: Elite Squadron” przygotowany przez LEM:

    Stań na polach bitew, które rozciągają się od ziemi aż po przestrzeń kosmiczną i pokłady statków kosmicznych. Całkowicie nowa fabuła i rozbudowana rozgrywka zapewniają że każda bitwa będzie inna niż poprzednia.

    Stań do walki na zupełnie nowych polach bitew. Zacznij jako piechur, poprowadź pojazd bojowy, przejmij myśliwiec i prowadź walki w kosmosie a na końcu wyląduj na pokładzie statku przeciwnika , aby zniszczyć go od środka. Twoje działania w danym obszarze, na bieżąco wpływają na inne.

    Zostań bohaterem nieopowiedzianej dotąd historii, która rozgrywa się pomiędzy historycznymi bitwami gwiezdnej sagi.

    System gry zapewnia że warto będzie grać wielokrotnie. Dzięki szerokim możliwościom konfiguracji możesz stworzyć i uzbroić własne klasy postaci.

    Uwolnij swoją Moc, w specjalnym trybie 'Dobrzy i źli', gdzie możesz grać klasycznymi bohaterami Star Wars jak: Luke Skywalker, Obi-Wan Kenobii, Kit Fisto, Darth Maul, Hrabia Dooku, Bobba Fett oraz postaciami z innych gier jak Renegade Squadron czy Force Unleashed.

    Pilotuj statki i pojazdy znane z filmów:X-Wing, AT-RT, LAAT czy myśliwce droidów.



    W przyszłości spodziewajcie się naszej recenzji „Battlefront: Elite Squadron”. O najbliższej premierze growej chyba nikomu nie trzeba przypominać, będzie to „The Force Unleashed: The Ultimate Sith Edition”, które wydane zostanie w wersji na PC. W Stanach Zjednoczonych fani mogą cieszyć się tą grą od 4 dni, u nas w sprzedaży pojawi się najprawdopodobniej 20 listopada.

  • Kolejna klasa z "The Old Republic" ujawniona

    SWTOR.com
    23

    Na początku tego tygodnia, podczas tzw. European Press Event ujawniono kolejną klasę, którą będziemy mogli zagrać w "The Old Republic" - agenta Imperium. Poza oficjalnymi informacjami na forum gry nie wiemy o nim nic więcej, ale w przyszłym tygodniu na stronie gry pojawi się stosowna notka, w której zawarte będzie nieco więcej informacji i o której was poinformujemy. Na razie prezentujemy opis jaki pojawił się na forum TOR, a także screeny z tymi bohaterami:

    Postać imperialnego agenta jest inspirowana klasycznymi bohaterami z Gwiezdnych Wojen, jak np. Zam Wessel czy Moff Tarkin. Ukrywają się w cieniu, stojąc za wydarzeniami w Imperium. Używają zaawansowanej technologii, zawsze posiadają odpowiedni sprzęt w odpowiednim czasie i miejscu. Działalność wywrotowa i podstępy to podstawa ich pracy. Infiltrują różne miejsca i zabijają wrogów Sithów ze stuprocentową skutecznością. Gracze, którzy wybiorą tą klasę, poznają ciemne zakątki Imperium z zupełnie nowej strony.



    Temat na forum

    Drew Karpyshyn o klasie rycerza Jedi w "The Old Republic"

    SWTOR.com
    17

    Dziś na oficjalnej stronie gry "The Old Republic" ukazał się artykuł autorstwa Drew Karpyshyna, który opowiedział o klasie rycerza Jedi, o której wspominaliśmy wam tym newsie. Karpyshyn pisze o Kodeksie Jedi, przywiązaniu i związanych z tym wyborach moralnych graczy. Oto co ma do powiedzenia:

    Na początek się przedstawię. Nazywam się Drew Karpyshyn, byłem głównym scenarzystą gry "Knights of the Old Republic", a także autorem kilku powieści ze świata Star Wars. A teraz opowiem wam o klasie rycerza Jedi.

    Ci z was, którzy czytali moje powieści o Darthcie Bane mogą się zdziwić, że pracuję nad stworzeniem klasy rycerza Jedi. Ale postanowiłem zejść na chwilę ze ścieżki Ciemnej Strony i podjąć wyzwanie opisania "dobrego faceta" (albo "dziewczyny" rzecz jasna).

    Bądźmy szczerzy: postać Jedi najmocniej kojarzy się z tym uniwersum, postać w brązowej szacie trzymająca świetlistą klingę słusznego gniewu. Rycerz Jedi to klasyczny typ pogromcy zła, obrońcy kobiet itd. Wszyscy znamy Luke'a Skywalkera, ale to nie jedyny obrońca prawości, który przekoziołkował lub przetoczył się przez ekran kinowy. Młody Obi-Wan i Mace Windu również dowiedli, że można być zabijaką walczącym o dochowanie wierności Kodeksowi Jedi.

    Ach, Kodeks. Tu zaczynają się najciekawsze rzeczy. Bo Jedi to nie tylko wojownicy. To symbol, ucieleśniający ideał. Kodeks mówi, że akcje ich muszą być dyktowane przez logikę i rozsądek. Nie ma emocji, jest spokój.

    Ładne to, w teorii. Jednak w praktyce, nie takie proste. Jedi doskonalą się w mentalnej, fizycznej i duchowej doskonałości, ale jednak mimo tego pozostają ludźmi (no, nie tylko ludźmi, ale wiecie co mam na myśli). Nie są kryształowi, a wprowadzanie ładu w galaktyce czasem oznacza pobrudzenie sobie rąk.

    Widzicie, walka nie stanowi problemu dla rycerza. Akrobatyczne ruchy z mieczem, śmiercionośne ataki z użyciem Mocy, ataki i kopniaki z półobrotu to druga jego natura. Lecz co się stanie kiedy twój wróg poddaje się i prosi o łaskę? Wiesz, że jeśli pozwolisz mu żyć, wróci by się zemścić. Ale z drugiej strony zabicie go, nieuzbrojonego, to pogwałcenie Kodeksu. A więc czy pozwolisz mu żyć, czy nagniesz ten jeden raz zasady dla większego dobra?

    Przypuśćmy, że go nie zabiłeś. Powiedzmy, że zaoferował ci potęgę za ujście z życiem. Możesz ją wykorzystać w dobrych celach. Uczynić galaktykę lepszym miejscem. Rada może tego nie popierać, ale nie ma ich tu, na pierwszej linii frontu i nie muszą walczyć codziennie o przetrwanie, prawda?

    Może właśnie tego Jedi potrzebują. Kogoś, kto dobrowolnie przekroczy granicę i będzie walczył z Sithami na własnych zasadach. Jednak kiedy podążysz tą ścieżką, powrót może być ciężki. Może właśnie prawdziwi bohaterowie to ci, którzy wyrzekli się łatwiejszej drogi. Może to Kodeks daje Zakonowi siłę. Może przestrzeganie jego zasad to jedyna droga ostatecznego zwycięstwa nad Ciemną Stroną.

    Ścieżka światła jest ciężka. Powiedzmy, ta cała zasada, że "Jedi nie może się przywiązywać". Miłość, romanse - Rada zakazała tego. Ale po skończonej walce i bitwie czy czymś złym jest znaleźć pocieszenie w ramionach innej osoby? Czyż lepiej jest żyć samotnie czy też przyznać się do prawdziwych uczuć i ukrywać swoją miłość przed tymi, którzy mogą ją niewłaściwie ocenić?

    Na te pytania będziecie musieli sobie odpowiedzieć jeśli będziecie grać rycerzem. Galaktyka potrzebuje zbawcy. Jasna Strona potrzebuje swojego czempiona. Kim będziesz? Przykładem dla innych? Czy też renegatem, odrzucającym nauki Rady i Kodeksu, walczącym z Sithami by wyplenić ich zło z galaktyki?

    Którąkolwiek ścieżką podążysz, pamiętaj, by mieć pod ręką swój miecz świetlny. Mam przeczucie, że będziesz go potrzebował.




    Temat na forum

    Archiwum wiadomości dla działu "Gry komputerowe"

    Loading..

    Ustawienia


    Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
    Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.