Gry komputerowe

Pomóż dokończyć ''Star Wars Universe''!

Star Wars Extreme
22

Jednym z celów jaki przyświecał twórcom serwisu Star Wars Extreme od czasu jego powstania, było stworzenie przeglądarkowej gwiezdnowojennej gry, która da radość poznawania uniwersum każdemu i będzie platformą łączącą społeczność fanów z całego świata. To marzenie było mocno pielęgnowane w latach 2010-2011, kiedy pierwsze koncepty z gry zostały pokazane światu i ujawniono wiele informacji na temat projektu, który nazwano „Star Wars Universe: The Dawn of Heroes”. Dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej prace nad grą postępowały i doszły nawet do beta testów, w których wzięła udział setka śmiałków. Istniała też szansa, że ten twór będzie mógł być w pełni licencjowanym produktem. Jednak złote czasy skończyły się wraz z upływem kapitału i „Star Wars Universe: The Dawn of Heroes” pozostało niedokończone.



Jednak już za jakiś czas fakt ten może się zmienić, gdyż naczelny Star Wars Extreme – Nadiru Radena – zapoczątkował pospolite ruszenie społeczności fanowskiej z Polski by wspólnymi siłami dokończyć to co zostało rozpoczęte. Projekt jest dosyć daleko posunięty i wszystkie siły rzucone zostaną na dokończenie najważniejszej części gry, czyli walk na arenie, które testowano w beta testach. Jeżeli los jednego z najbardziej pomysłowych inicjatyw fanowskich ostatnich lat nie jest wam obcy, to pomóżcie dokończyć „Star Wars Universe: The Dawn of Heroes”. Wszystkich zainteresowanych programistów i informatyków zachęcamy do zgłaszania się do Nadiru Radeny pod adresem e-mailowym: nadiru@o2.pl.

artykuł: Reaktywacja "Star Wars Universe" na Star Wars Extreme



Temat na forum

30 lat LucasArts

0

Ta rocznica przechodzi tak dość cicho, bez większego rozgłosu. W maju tego roku 30 lat skończyło LucasArts. Firma założona została przez George’a Lucasa w 1982, ale swoje największe sukcesy odniosła w połowie lat 90. Jej niesamowity sukces uznali nie tylko konsumenci, ale także prominentne osoby w świata gier komputerowych.



LucasArts nawet po 30 latach żyje i ma się dobrze. I to pomimo wielu plotek na jej temat, odejść kluczowych pracowników czy restrukturyzacji, działa pełną parą. Dziś firma jest nie tylko szanowanym producentem gier, ale też wydawcą, który potrafił znaleźć si ęzarówno w erze przygodówek jak i bestsellerowych gier akcji. Te 30 lat to wiele niezapomnianych postaci, wspaniałych i dziwnych historii, ale też mnóstwa śmiechu.



Samą firmę LucasArts założono w maju 1982 z pomysłu George’a Lucasa, który wówczas eksperymentował z różnymi technologiami jako polem do kreatywnego popisu. Dzięki partnerstwu z Atari udało się stworzyć i wydać kilka gier jeszcze pod szyldem Lucasfilm Games. Były to Ballblazer czy Rescue On Fractalis. Obie w wersji na Atari 5200.

Po sukcesach pierwszych tytułów opublikowanych na Atari następnym logicznym krokiem było skoncentrowanie się na organizacji. Te zmiany dotyczyły także Industrial Light and Magic i Skywalker Sound. Tak powstała LucasArts Entertainment Company, czyli LucasArts jaką znamy do dziś. Wkrótce po zmianie nazwy, powstało też charakterystyczne logo. Złoty człowiek z rozciągniętym ramieniem nad purpurowym logiem LucasArts, które ma literę L. A nad nim linia symbolizująca mieniące się słońce. Samo logo zmieniało się z czasem, ale coś po złotym ludziki pozostało, nawet w nowocześniejszej wersji.

W roku 1986 powstała umiarkowanie przyjęta gra przygodowo-tekstowa – Labyrinth. To tylko sprawiło, że programiści i projektanci zdecydowali pójść trochę w innym kierunku. Ron Gilbert i Gary Winnick stworzyli nie tylko fascynującą grę, ale też cały świat Maniac Mansion. Dziwna posiadłość, szalony naukowiec, który porywa ludzi by przeprowadzać swoje eksperymenty, rodzina Edisonów, wspaniałe postacie no i dziwne macki. Ale to właśnie ta gra stała się prawdziwym przełomem. Tu zastosowano coś co potem stało się enginem SCUMM, wykorzystywanym w większości później wydanych gier przygodowych, a jednocześnie gra stała się pewnym wyznacznikiem dla całego gatunku. Maniac Mansion wyprzedzało swoje czasy, pozwoliło na pewną interakcję gracza z postaciami, na zabawę z przedmiotami. Nawet dialogi odpowiednio dopasowano. Nic dziwnego, że gra stała się wielkim komercyjnym sukcesem.



Potem przyszły kolejne gry - Indiana Jones and the Last Crusade czy źle przyjęty Loom. One nie tylko sprawiały, że gatunek ewoluował, ale tworzyła się marka przygodówek LucasArts, a sam gatunek zaczął przeżywać renesans.

Na początku lat 90. wydano grę The Secret of the Monkey Island, pierwszą z bardzo popularnego cyklu, do dziś uznawanego przez wielu za najlepszy cykl przygodówek. Seria opowiadała o przygodach Guybrusha Threepwooda, niezbyt szczęśliwego pirata w jego niebezpiecznych, ale i śmiesznych ba nawet absurdalnych przygodach. Gra szybko podbiła serca graczy i zmazała skazę jaką był Loom. Szybko doczekała się też sequela - Monkey Island 2: LeChuck’s Revenge, nie tylko stała się inspiracją do rozwoju serii, ale też rozwinęła samą technologię. Wprowadzono między innymi system iMUSE, który powiązywał ścieżkę dźwiękową MIDI z wydarzeniami na ekranie.



Kolejny przełom nastąpił w roku 1993 wraz z sequelem Maniac Mansion. Day of the Tentacle robiła olbrzymie wrażenie na tamte czasy, grę przepełniała płynna animacja, zintegrowane wstawki, głosy no i jeszcze niesamowita szalona historia, w której macki odegrały dużo większą rolę. Gra była wielka, cudowna, przepełniona humorem oraz wspaniałymi zagadkami. Jednym z takich żartów jest komputer znajdujący się w jednym z pomieszczeń. Można go włączyć i pograć sobie w grę - a ta gra to pierwsza część Maniac Mansion.

Maniac Mansion to własna marka, ale LucasArts dobrze sobie radziło także z innymi. Choćby Sam and Max wydane w grze Sam and Max: Hit The Road, która także stała się znakiem rozpoznawalnym tej firmy. Zresztą, warto dodać, że tą marką zajmowała się między innymi Nelvana, kanadyjski producent animacji, odpowiadający za serial „Droids” i „Ewoks”.

Potem wydano jeszcze kilka gier, w tym kolejną część Małpiej Wyspy - The Curse of Monkey Island, The Full Throttle czy po części sygnowana przez Spielberga The Dig. Gry charakteryzowały się wspaniałą jak na tamte czasy grafiką, były w całości zdubbingowane, ale jednocześnie powoli odchodziły do przeszłości. Gatunek się zmieniał, komputery również a z nimi zainteresowania graczy. Z czasem engine SCUMM musiał odejść na emeryturę, a zastąpił go GrimE.



GrimE wykorzystano po raz pierwszy w grze Grim Fandango, która miała własne środowisko 3D, chodzi oczywiście o możliwość przemieszczania się w nim a nie odbiór ekranu. Taka interaktywność pozwoliła użytkownikowi wykonywać różne akcje, ale zmusiła teżtwórców by inaczej wplatać filmiki. To była też ostatnia gra Tima Scafera dla Lucasarts.

Kolejną grą wykorzystującą grafikę 3D była czwarta część sagi Threepwooda - Escape from Monkey Island. Wydana także na PlayStaion 2 i Mac OS 9. Próbowano też wskrzesić Sama & Maxa w grze Freelance Police, ale ostatecznie zaniechano projektu w 2004. Klasyczne przygodówki umierały, LucasArts nie widział sensu by wydawać kolejne. Jim Ward prezes LA wspomniał tylko, że firma raczej nie wróci do przygodówek przed 2015. A co będzie potem? Nikt tego nie wie.

Oczywiście koniec przygodówek nie oznaczał końca LucasArts. Istniały przecież inne gry, inne gatunki no i marka Gwiezdnych Wojen. To zaowocowało hitami jak X-Wing, Rebel Assault, Jedi Knight, Jedi Outcast.





Jednak Gwiezdne Wojny to nie wszystko, LucasArts starało się trzymać rękę na pulsie także w innej materii. Dzięki temu powstały takie gry jak Outlaws czy Armed and Dangerous. Jednak, co istotne to stanowią one też pewien końcowy etap rozwoju LucasArts. Potem przyszła faza współpracy. Na pierwszy ogień poszła gra Knights of the Old Republic stworzona przy współpracy z BioWare. Gra doczekała się sequela i quazi-sequela jakim jest The Old Republic. Ale zmieniła też nastawienie, firma skoncentrowała się na projektach związanych z markami, przede wszystkim Star Wars, a w mniejszym stopniu Indianą Jonesem. Dzięki temu powstały choćby tak popularna seria jak LEGO Star Wars.

Innym przykładem koprodukcji jest Tales from Monkey Island, stworzona przez LucasArts i Telltale Games. Tę drugą firmę założyli byli pracownicy LucasArts, którzy z pewnym powodzeniem zaczęli wydawać przygodówki, choć oczywiście w zmienionej formie. Więc kto wie, może rynek się zmieni? A może w końcu LucasArts doczeka się kolejnej przełomowej gry na miarę Maniac Mansion.

Czy "The Old Republic" przejdzie na system free-to-play?

28

Emmanuel Lusinchi, główny projektant techniczny gry "The Old Republic" przyznał w wywiadzie dla serwisu gamestm, że BioWare zdaje sobie sprawę z potrzeby zaadaptowania się do wymogów gier MMO.

Rynek MMO jest bardzo dynamiczny i my też musimy tacy być. Jeżeli ludzie nie są zadowoleni z tego co mają, domagają się ciągle nowych poprawek, różnych dodatków itp.

Rozważamy przejście na system free-to-play
[czyli darmową grę - przyp. tłum.], ale nie mogę zdradzić nic więcej. Musimy być elastyczni i dostosować się do tego co się dzieje. - powiedział Lusinchi. Dodał także, że nawet "World of Warcraft" traci graczy. Sugeruje, iż znaczy to, że bardziej niż kiedykolwiek gry MMO muszą być elastyczne i twórcy muszą zmieniać to, co mieli w planach.

Myślę, że to coś więcej niż free-to-play - więcej nawet niż jest konkurencyjnych ofert. Jeśli chodziłoby tylko o gry w tym systemie a nie byłyby one dobre, to nie byłoby sprawy. Jednak są i wychodzą wciąż nowe gry, w związku z czym cała ta konkurencja ma wpływ na to, co chcemy zrobić. - zakończył.

Czy tak się stanie, czas pokaże. Tymczasem od kilku dni można przenosić swoje postacie z jednego serwera na drugi. Aby to zrobić, musimy wejść na swoje konto na stronie gry, wybrać "My Account", następnie po prawej stronie (pod obrazkiem droida) znaleźć rubrykę "Character Transfer". Wchodzimy w nią i wybieramy na przykład przeniesienie postaci z serwera Trask Ulgo na Progenitor. Naciskamy Pre-select Servers, po czym zostajemy przeniesieni na stronę gdzie możemy zobaczyć postacie z serwera Trask Ulgo. Jeśli mamy na nim jakieś postacie, będzie istniała możliwość ich przeniesienia. W tym celu klikamy Free Transfer. Po jakimś czasie otrzymujemy mail z informacją, że operacja powiodła się lub nie.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.

Wznowienie "Jedi Outcast", "Jedi Academy" oraz "Empire at War" - UPDATE

Empik
32

W ostatnich dniach do kilku polskich sieci sklepów z multimediami (m.in. Empik i MediaMarkt) trafiły wznowione wydania gier Jedi Knight II: Jedi Outcast (1 płyta CD) oraz Jedi Knight: Jedi Academy (na 2 płytach CD). Każdy z tych kultowych już tytułów można kupić w cenie 39,99 zł. Niestety, mankamentem wydania jest brak spolszczenia gier oraz papierowej instrukcji, choć oczywiście nie straciły one nic na swojej grywalności.

Na sklepowe półki trafiła również nieco świeższa produkcja, a mianowicie Empire at War (1 DVD). Dostępna jest ona w tej samej cenie co pozostałe gry, a według strony Empiku posiada ona polskie napisy, a nie, tak jak w przypadku oryginalnego wydania, dubbing.

E3: kolejne wywiady na temat "Star Wars 1313"

GameSpot
17

Na łamach serwisu GameSpot ukazały się niedawno dwa wywiady - z Giancarlo Varaninim, redaktorem, który widział rozszerzony gameplay Star Wars 1313, oraz z Dominikiem Robilliardem, jednym z twórców gry.

Varanini opowiada o rozszerzonym gameplayu, który dopiero przyjdzie nam zobaczyć. Przede wszystkim jednak zaznacza, że sterowana przez gracza postać ukazana w dotychczasowych filmikach jest jedynie tymczasowa - główny bohater gry ma wyglądać inaczej. Budzi to spekulacje o tym, jakoby twórcy gry planowali umieścić w niej jakiegoś znanego już łowcę nagród, którego tożsamości nie chcą jeszcze ujawniać. Robilliard dodaje, że w trakcie gry będzie możliwa personalizacja naszej postaci, polegająca na zdobywaniu kolejnych broni i innych "gadżetów".

Varanini wspomina przy okazji o tym, że LucasArts pracuje obecnie nad jeszcze jedną grą. Niestety, na razie nie znamy żadnych szczegółów na jej temat. Oba wywiady można obejrzeć poniżej:





Temat na forum.

E3: gameplay "Star Wars 1313"

GameTrailers
58

Targi E3 powoli się rozkręcają, a my doczekaliśmy się nowych materiałów związanych ze Star Wars 1313. Geoff Keighley przeprowadził przeplatany fragmentami filmików z gry wywiad z jej creative directorem, Dominikiem Robilliardem (na wstępie potwierdzając plotki o ratingu M). Z samego wywiadu nie dowiadujemy się wiele nowego - przede wszystkim na razie nie padła nawet przybliżona data premiery, ale filmiki mówią same za siebie. Część z nich to przerywniki filmowe (generowane przez silnik gry), a część przedstawia właściwą rozgrywkę. Wywiad i gameplay można zobaczyć tutaj:



To, co od razu rzuca się w oczy i jest przytaczane przez większość komentatorów, to świetna grafika i płynne, niemal niezauważalne przejście z filmików w akcję (choć Robilliard zaznaczył, że zadbano o to, aby gracz wiedział, kiedy przejmuje kontrolę nad postacią). Ponadto widzimy, że nasz bohater będzie miał starszego towarzysza, który będzie dla niego swego rodzaju przewodnikiem (przynajmniej w pierwszych misjach). Sporo o rozgrywce zdradza nam sekwencja walki, w której widać m.in., jak nasz bohater wdaje się w strzelaninę i skręca przeciwnikowi kark.

Część gameplaya została zanalizowana przez ekipę ze Spike TV. Komentarz ten możecie zobaczyć poniżej:



Temat na forum.

Nowe wieści o "The Old Republic"

SWTOR.com
19

Na rozpoczętych wczoraj targach Electronic Entertainment Expo (E3) przedstawiciele BioWare i Electronic Arts ujawnili co czeka nas w "The Old Republic" w tym roku. Dostaniemy zatem:

- Nową misję w kosmosie (Space Station Assault)

- Operację pod nazwą Terror from Beyond

- Nową grywalną rasę, Catharów

- Nowego towarzysza, droida-zabójcę HK-51

- Wyższy poziom doświadczenia, który będzie można osiągnąć

- Nową "strefę wojny" w trybie PVP - Ancient Hypergates

- Zupełnie nową planetę, Makeb, na której będzie można lądować i robić zadania jak w przypadku "zwykłych" planet

Dodatkowo twórcy zapowiedzieli, że od lipca będzie można grać za darmo do 15 poziomu doświadczenia.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum.

''Star Wars 1313'' to gra o łowcy nagród

GameTrailers.com
87

W przyszłym tygodniu zaczynają się targi elektronicznej rozrywki E3, na których zapowiedziany zostanie szereg różnych nowych gier. Dziś dowiedzieliśmy się, że jednym z tych tytułów będzie „Star Wars 1313”, o którego istnieniu spekuluje się od kilku tygodni.



Star Wars 1313 to będzie gra akcji opowiadająca o tajemniczym łowcy nagród, który będzie poruszał się w jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc w galaktyce, czyli na poziomie 1313 Corucsant. Póki co nie ujawniono nic więcej na temat fabuły: kiedy będzie dziać się akcja gry i kto jest jej głównym bohaterem. Wiadomo, że w grze pojawi się to wszystko co najgorsze w galaktyce: przestępcy, gangi, łowcy nagród, zdrady i intrygi. Kamera zostanie prowadzona z perspektywy trzeciej osoby, a cutscenki oparte o silnik gry, będą wykonywane z pomocą technologii motion capture, nie tylko w oparciu o ruch ciała ale i mimiki twarzy. Jest tak, ponieważ gra powstała przy współpracy wszystkich oddziałów Lucasfilm: LucasArts, Industrial Light & Magic, Lucasfilm Animation Ltd. i Skywalker Sound. Wszystkie te informacje opowiedziano w ciągu pierwszych trzech minut poniższego programu:





Oficjalny opis gry: "Gra nazwana od Poziomu 1313, bezlitosnego przestępczego podziemia, głęboko pod powierzchnią planety Coruscant, daje graczowi kontrolę nad śmiertelnie niebezpiecznym łowcą nagród, który korzysta z pełni arsenału egzotycznych broni, żeby wytropić i odkryć prawdę skrywającą kryminalną konspirację. Star Wars 1313 opiera się na epickich scenach akcji i widowiskowych walkach, z bohaterem w roli głównej, który używa ludzkich umiejętności i gadżetów, a nie ponad naturalnych umiejętności Mocy, żeby przeżyć w tym niebezpiecznym świecie."

Gra ma już swoją oficjalną stronę i profil na Facebooku. Zwiastun i pełna zapowiedź gry pojawi się w poniedziałek.

Temat na forum

Archiwum wiadomości dla działu "Gry komputerowe"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.