Książki

Wywiad z Sue Rostoni...

RI
12

Tak w USA jak i w Polsce mieliśmy na dniach nowe premiery książek, jest to więc dobry moment, aby przybliżyć troszkę wszystkim fanom sylwetkę postaci, która nad tym wszystkim czuwa. Poniżej przedstawiamy krótki wywiad z główną redaktorką książek i komiksów Star Wars, Sue Rostoni, przeprowadzony przez serwis Cantina:

Cantina (C): Czym dokładnie jest twoja praca?

Sue Rostoni (SR): Nadzoruję i zatwierdzam lub niezatwierdzam, albo domagam się zmian w każdej fazie produkcji różnych licencjonowanych publikacji. To mniej więcej koncept tego co robię. Oczywiście robię znacznie więcej, dlatego wciąż jestem w tym biznesie.

C: Jak wygląda twój typowy dzień w biurze?

SR: Każdy dzień rozpoczynam od czekolady. Mam swoje priorytety. Potem sprawdzam mejle, które przyszły gdy spałam. Oto przykłady: Dark Horse podesłał finalną okładkę z literkami do Legacy 14, mejlowanie z autorami Dziedzictwa na temat opowieści zajmuje większość poranka, sprawdzam wkładki Delcourt do ich komiksów we Francji, moja hipoteka została zatwierdzona, dowiaduje się, że manuskrypt młodzieżowej adaptacji „Świątyni Zagłady” ma niebawem przyjść (trzeba obejrzeć film ponownie), zatwierdzam okładkę do Legacy 16, zatwierdzam finalną okładkę do Dark Times 10, dostaję i redystrybuuję robocze kopie Legacy 15 i Rebelliona 9, kontynuuję czytanie i edycję Revelation (jestem w połowie), potem mam krótką dyskusję o okładkach dla Pedigree w Wielkiej Brytanii, dalej czytam, przeszkadzają mi mejle ... Domagam się by Delcourt używał specyficznych obrazków na swoich okładkach, czytam Revelation jedząc zrobione w domu chili, czytam scenoppis Rebelliona od 11 -14, które podesłał mi Dark Horse. Potem mam spotkanie ekipy publikacyjnej by omówić nadchodzące projekty, popastwić się nad okładkami i ich wizualnymi zmianami. Dzwonią z LucasArtsu i pytają się o utalentowanego pisarza, którego można by użyć w ich nowym projekcie, obchodzimy urodziny w zespole, potem pakuje się i do domu.

C: Jak duży wpływ masz na to, co piszą autorzy i w którym kierunku zmierzają?

SR: Głównie pracuję z Del Rey (Shelly Shapiro) i Dark Horse (Randy Stradley i Jeremy Barlow). Pisarze pracują z edytorami i tak ustalają historie. Nie mam wielkiego wkładu w komiksy, dopóki sami mnie o to nie proszą. A jeśli chodzi o powieści, Shelly i ja i autorzy staramy się razem mocno pracować nad linią opowieści. Czasem jest tak, że autor przychodzi do Del Rey i chce rozwijać specyficzny obszar. Jeśli spodoba się to Shelly i mnie, pracujemy z autorem by rozwinąć jego propozycję historii. W innych przypadkach, Shelly i/lub ja mamy pomysł na książkę, wtedy dyskutujemy o możliwych autorach, szukamy tego, którego chcemy, z którym poświęcimy czas na rozwój historii. To raczej proces zorientowany na grupę. A jaki wpływ mam na decyzje w jednej książce? Choćby w powieściach z serii Dziedzictwo Mocy? Tam pomysł by (Spoiler):Jacen został Sithem(Koniec Spoilera) ewoluował jeszcze w Mrocznym Gnieździe i to była sugestia Troya Denninga. Wtedy Shelly i ja, poprosiliśmy dwoje innych autorów, Karen Traviss i Aarona Allstona, w nadziei, że pomogą Troyowi pociągnąć serię. Chciałyśmy zmniejszyć liczbę pisarzy, by lepiej koordynować serię. Nauczyłyśmy się tego podczas prac nad „Nową Erą Jedi”, gdzie okazało się, że długa seria z wieloma autorami jest trudna do zarządzania. A gdy już historia i punkty zwrotu są już ustalone, mam podobny wpływ na całość jak inni członkowie zespołu. Przy Dziedzictwie mieliśmy spotkania twarzą twarz, ale także bardzo wiele mejlowych konwersacji. Niektóre z moich sugestii zostały wykorzystane, inne nie. I to samo może powiedzieć każdy członek zespołu. Burze mózgów to najlepsza część, wtedy każdy rzuca pomysłami, a my je zbieramy i sprawdzamy jak pasują do siebie. Gdzie prowadzą nas i postaci, i czy aby na pewno zmierza to tam, gdzie chcemy poprowadzić serię. Ustalamy motywy bohaterów, które uwiarygodnią ich czyny. Jeśli chcemy aby ktoś, coś zrobił, musi się to zgadzać z jego zachowaniem. A jeśli postać nie może pójść tam gdzie chcemy, wtedy wiemy, że coś nie tak z naszymi oczekiwaniami. I trzeba to zmienić. Tak więc część rzeczy odrzucamy, inne elementy zmieniamy lub zatrzymujemy i tak powstaje zarys historii. Owszem, są rzeczy, które zmieniają się gdy autorzy zaczynają pisać. Postaci czasem odwiedzają nowe miejsca, ale od razu wędrują między nami mejle i staramy się to naprostować. Owszem w teorii wygląda to tak, że Lucasfilm ma najważniejsze słowo nad pomysłami innym, bo musi dbać o ciągłość. Ale to tylko teoria, z której wynika, że to ja mam ostatnie słowo, ale praktycznie rzecz ujmując najczęściej to decyzje grupowe.

C: Jak ci się pracuje z różnymi autorami i innymi współpracownikami w Lucasfilm?

SR: Wspaniale. Nie ma nic bardziej ekscytującego i kreatywnego niż wyzwania, gdy siedzi się z grupą utalentowanych autorów i rozwija opowieść, postaci. To niesamowity proces, zwłaszcza dla kogoś, kto nie jest utalentowanym autorem, czyli mnie. Czuje się szczęściarą móc brać w tym udział. A każdy autor jest inny, ale w końcu wszyscy jesteśmy różni. Każdy z nas chce stworzyć jak najlepszy materiał, dlatego staramy się poprawiać rzeczy. Autorzy są bardzo otwarci na sugestie moje czy Shelly, a my jesteśmy na nich. Mamy obecnie dłuższą historię z każdym z autorów, ufamy sobie nawzajem i jesteśmy otwarci i uczciwi. Czasem nowi autorzy nie są pewni w jaki sposób Lucasfilm będzie ich konrolował, ale słyszałam opinię, że jesteśmy tutaj by wspomóc ich talenty, niż ich ograniczać. A Lucasfilm przy boku, kto by nie chciał pracować z Lelandem? Nasza ekipa wydawnicza i inni ludzie w Lucasfilm są tu tylko po to, aby dostarczyć możliwie najlepszy jakościowo produkt. To bardzo motywuje pracować z ludźmi tak oddanymi pasji i gotowymi osiągnąć sukces.

C: Jaka była twoja reakcja na „Death Star”?

SR: Fajnie się to czytało, trochę tajemniczo. Bawiło mnie oglądanie znanych postaci, które były na pokładzie Gwiazdy Śmierci, i jak dramat zmienił ich życie. To świetnie zrobiona kombinacja ukazująca zwykłych ludzi, szturmowców i innych imperialnych, a w tle przewijają się znane postaci. No i wspaniała opowieść.

C: A czy będzie powieść o Darthie Plageuisie w najbliższej przyszłości?

SR: Teraz nie ma. Po dyskusjach na temat tej książki, którą planowaliśmy postanowiliśmy jej nie kończyć i wątpię by temat kiedykolwiek wrócił.

C: A którą erę SW lubisz najbardziej?

SR: Obecnie KOTOR i Legacy, głównie dlatego, że postaci wciąż się rozwijają.

C: A postaci?

SR: Han i Chewie.

"Legacy of the Force: Inferno" w USA...

RI
16

W księgarniach w USA pojawił się szósty tom dziewięcioczęściowego cyklu "Legacy of the Force" autorstwa Troya Denninga. Autorem okładki, tak jak i w poprzednich tomach, jest Jason Felix. Oto opis:

Luke Skywalker pragnął zjednoczyć Zakon Jedi i przywrócić pokój we wszechświecie. Jednak jego nieobliczalny siostrzeniec przejął kontrolę nad Galaktycznym Sojuszem, a w galaktyce po raz kolejny wybuchła wojna domowa. Jacen Solo działa szybko by wzmocnić swoją siłę i wdrożyć plan przejęcia Zakonu Jedi. Przekonany, że jest jedyną osobą, która może ocalić galaktykę, Jacen zrobi wszystko co będzie konieczne, nawet zastawi pułapkę na własnych rodziców.

"Darth Bane: Droga Zagłady" w księgarniach...

RI
47

W pięknym miesiącu sierpniu Amber oddał w nasze ręce legendarną już książkę z okresu Starej Republiki, której akcja dzieje się na 1000 lat przed Epizodem IV (co czyni tę książkę najstarszą chronologicznie książkową pozycją w uniwersum). Jest to oczywiście "Darth Bane: Droga Zagłady" autorstwa Drew Kapryshyna w tłumaczeniu Aleksandry Jagiełowicz. Cena tej książki to 34,80 zł. A oto opis fabuły:

Dawno temu obdarzony niezwykłymi zdolnościami chłopak uciekł z rodzinnej planety i trafił do Akademii Sithów. Zgłębiając arkana Ciemnej Strony Mocy, przyjął imię Bane i okazał się niezwykle pojętnym uczniem. Prawdziwa próba ma jednak dopiero nadejść. Tylko rzucając wyzwanie najstarszym tradycjom i czerpiąc z zapomnianej mądrości pierwszego Sitha, Bane może liczyć na zwycięstwo. I na to, że pewnego dnia z popiołów tego, co musi zniszczyć, podźwignie nową erę Ciemnej Strony Mocy.

Newsy książkowe

0

Na oficjalnej ostatnio niewiele słychać, ale Sue od czasu do czasu, coś napisze.

Po pierwsze nie ma jeszcze manuskryptów ani „Invincible” Troya Denninga (finał Legacy of the Force), ani „Luke Skywalker and the Shadows of Mindor” Matta Stovera. Oczywiście Denning pierwszy trafi na tapetę, ale tu nadal nie ma nawet jeszcze konceptów na okładkę, więc na wszystko przyjdzie nam trochę poczekać. Natomiast „Revelation” Karen Traviss to 533 strony manuskryptu i zdaniem Sue jest niesamowity. Obecnie Sue poprawia „Fury”. „True Colors” (trzeci tom Komandosów) także jest już wrócił po poprawkach.

I jeszcze kilka słów o Star Wars Atlas. Jak donosi Dan Wallance, pierwsza wersja „Star Wars: The Essential Atlas” została już wysłana do Del Rey (czy to roboczy tytuł, czy końcowy, nie wiadomo). Książkę napisał Dan Wallance oraz Jason Fry, która ma zastąpić stary Przewodnik po planetach i księżycach Gwiezdnych Wojen, obaj weszli w geografię odległej galaktyki. Owszem wciąż pozostało wiele do zrobienia, niektóre fragmenty z pewnością będą przepisane, ale przy tej okazji, Wallance odpowiedział na kilka pytań fanów na temat tej pozycji.

Po pierwsze w starym przewodniku mieliśmy tak mapy jak i różne rysunki / wykresy związane z planetami. Owszem tego typu rzeczy, nawet te same znajdą się w Atlasie ale z pewnością będą wyglądać inaczej. Zdaniem autora (który także napisał poprzednią wersję), nowe wydanie będzie lepsze, będzie bardziej koncentrowało się na opisie planet, a nie nawiązywaniu do opowieści, które się tam działy. Wallance jest tym o tyle zachwycony, że oryginalny przewodnik był jego pierwszą książką.

Atlas powinien ukazać się w USA w pierwszej połowie roku 2008.

Kolejne spoilery do Inferno

RI, Amazon.com
15

Inferno Troya Denninga ma mieć 289 stron i zawierać fragmenty Fury. Znajdzie się tam też wywiad z autorami serii (Denning, Traviss, Alston). Niedawno w sieci pojawiły się nowe informacje dotyczące książki. O poprzednich donieśliśmy tutaj>>>. (Spoiler):

Książka zaczyna się w momencie, gdy Jacen prowadzi Tahiri w przeszłość, tak by mogła dojść do miejsca, w którym Tahiri czuła, że powinna pocałować Anakina Solo, zanim zginął. Tenel Ka spotyka się z Jacenem i domaga się, aby ten zawarł pokój z Lukiem. Han i Leia uczestniczą w pogrzebie Mary, ale muszą uciekać zanim oddziały Sojuszu spróbują ich aresztować w świątyni. Ciało Mary znika w momencie gdy Jacen pojawia się na pogrzebie, a Luke odczytuje to jako znak, że powinni pojednać swoje różnice.
(Koniec Spoilera)

Seria Dziedzictwo Mocy składa się z następujących pozycji:
Tom I - Zdrada - Aaron Allston
Tom II - Więzy krwi - Karen Traviss
Tom III - Tempest - Troy Denning
Tom IV - Exile - Aaron Allston
Tom V - Sacrifice - Karen Traviss
Tom VI - Inferno - Troy Denning
Tom VII - Fury - Aaron Allston
Tom VIII - Revelation - Karen Traviss
Tom IX - Invincible - Troy Denning

Tom VI powinien pojawić się już w USA.

Pierwsze info o „The rule of Two”

RI za Amazon.com
10

Na łamach Amazon.com pojawiły się notki prasowe o powieści. Niestety informacje nie są oficjalne.

Pierwsza z nich jest właściwie streszczeniem pierwszego tomu. Oto co piszą w drugim.
(Spoiler): Yoda wprowadził w świat Gwiezdnych Wojen Zasadę Dwóch, słowami zawsze dwóch ich jest. Nie więcej. Nie mniej. Mistrz i uczeń. Jednak to Karpyshyn będzie musiał ją zdefiniować, przybrać w ciało i wytłumaczyć. Odrywa Dartha Bane’a od jego dawnego życia jako Dessel, górnik kortozis na Apatros, który przechodząc rozmaite drogi wypełnia swoje przeznaczenie jako Sith’ari, wersja wybrańca dla Lordów Sithów. Używając słów, którymi zwykł wyzywać go jego własny ojciec, w swoim nowym imieniu, Bane układa kodeks Sithów na własną modłę.
Odwiedza biblioteki, czyta manuskrypty i podręczniki. Dochodzi do wniosku, że może odkryć klucz do starożytnej potęgi Ratakan, pierwszych sług Ciemnej Strony. A gdy już wie czego szuka, cała wiedza o Ciemnej Stronie staje się jego własnością. To właśnie wtedy rozwija zasadę Dwóch, tak by wszyscy żyjący Sithowie żyli zgodnie z doskonałą regułą zakonu.
(Koniec Spoilera)

Znamy już okładkę ''Revelation''...

Ricky S. za Oficjalną
30

Znana wszystkim fanom strona www.StarWars.com, zwana również dla ułatwienia Oficjalną, zamieściła ostatnio okładkę kolejnego, ósmego tomu serii Dziedzictwo Mocy, zatytułowanego Revelation.

Czy książka okaże się taką rewelacją, jaką sugeruje tytuł, jeszcze nie wiemy, wiemy natomiast, że jej premiera planowana jest na luty 2008 roku, autorką będzie Karen Traviss (której inny tom Dziedzictwa Mocy, Więzy krwi, pojawi się u nas w listopadzie), zaś na okładce jest... zobaczcie sami.


Jakby ktoś nie wiedział, a bardzo chciał się dowiedzieć, to jest to (Początek spoilera:) Darth Caedus, uprzednio znany jako Jacen Solo (Koniec Spoilera). Zaś na dyskusję o wrażeniach, oczekiwaniach i nadziejach zapraszamy do oficjalnego wątku na Forum.

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.