Książki

Kolejne książki dla młodych czytelników

www.amazon.com
23

Wydawnictwo Grosset & Dunlap kontynuuje wydawanie swoich tytułów przeznaczonych dla młodszych czytelników, które oparte są bardzo silnie na popularnym animowany serial „Wolny Klonów”.

Dla wszystkich zainteresowanych, którzy dotąd jeszcze nie kupili żadnej z książeczek jest szansa, oto we wrześniu w sprzedaży pojawił się zbiór kilku dotąd wydanych książek, zebrany w książce „Star Wars: The Clone Wars: The Essential Collection”. Wśród książek znajduje się adaptacja filmu kinowego, oraz „Grievous Attacks!”, „Defenders of the Republic”, i „Decide Your Destiny: Tethan Battle Adventure”. Warto dodać, że kilka z tych tytułów pojawiło się w Polsce wydane przez wydawnictwo Hachette. Grubsza niż zwykle książka kosztuje 19.90$.



W październiku, przy okazji premiery nowego sezonu serialu, w sprzedaży pojawiła się adaptacja kilku pierwszych odcinków opowiadających o bitwie o Mon Calamari, zatytułowana „Warriors of the Deep”, którą napisał etatowy pisarz wydawnictwa, Rob Valois. Książka ma 160 stron, kosztuje 6.99$.

Wreszcie w połowie marca przyszłego roku pojawi się czwarta część serii „Secret Missions” pod tytułem „Guardians of the Chiss Key”, która opowie dalsze losy Nuru Kungurama, który zmuszony będzie spotkać się ponownie ze swoim mistrzem Ring-Sol Ambase. Ta książka ma 160 stron, więc znów kosztuje 6.99$, a jej autorami są Ryder Windham i Wayne Lo.



„Wojny Klonów” mają się dobrze, więc należy oczekiwać, że to nie koniec wydawniczych propozycji prezentowanych przez Grosset & Dunlap. Miejmy nadzieję, że część z nich trafi do Polski dzięki wydawnictwu Hachette.

Wywiad z Michaelem Reavesem

RI
3

Na stronie Del Rey pojawił się kolejny wywiad, tym razem z współtwórcą powieści „Shadow Games”, Michaelem Reavesem.

P: Czy twoim zdaniem za bycie geekiem odpowiada wpływ środowiska i wychowanie, czy raczej - z braku innego słowa - jakiś gen geekostwa?

O: Cóż, to zawsze można się zastanawiać ile w tym natury a ile wychowania, ale jeśli istnieje coś takiego jak gen, lub mitochondrium (względnie midi-chlorian) lub jeszcze coś innego, z pewnością mnie to zdominowało. Gdy dorastałem w latach 50., istniały wówczas dwa główne fenotypy: luzaków i geeków. Nikt nie miał wątpliwości, kto znajdował się na szczycie łańcucha pokarmowego. Oczywiście Internet wszystko to zmienił, bo gdy nawet prezydent USA wie kim jest Kal-El, nikt nie ma wątpliwości, że paradygmat się odwrócił.

P: Masz za sobą wspaniałą karierę. Możemy trochę porozmawiać o twojej pracy dla telewizji? Pracowałeś przy takich serialach jak „Swamp Thing”, „Monsters”, „Dungeons & Dragons”, „Gargoyles” czy „Strefa mroku”, a to tak nie wszystkie. Jednak najbardziej interesuje mnie jak dostałeś pracę przy kreskówce „Dungeons & Dragons”. Czy scenarzyści dostawali wskazówki lub byli jakoś szkoleni w D&D? Spotkałeś Gygaxa czy innych ludzi z TSR?

O: Nie było jakiejś orientacji grupy, z wyjątkiem tego, że mieliśmy się koncentrować na serialu, nie grze. Intencją było używanie powszechnie znanej mitologii jako tła dla Krain, ale żadna z postaci nie miała mieć nic wspólnego z grami. Nikt z nas nawet nie wspomniał, że to zupełnie jak w grze. Dziś gdy ludzie tak łatwo podłączają się do wirtualnego świata, nie pamiętają jak kontrowersyjną rozrywką było RPG w swych niemowlęcych latach. CBS chciało mieć pewność, że w strukturze serialu nie będzie choćby najmniejszego powiewu bałwochwalczej hagiografii czy etymologii.

A co do Gary’ego Gygaxa, nie pamiętam bym go spotkał, ale przysłał mi bardzo przyjemny email, komplementując mój scenariusz do „Requiem”.

P: Napisałeś, wraz z Alanem Burnettem, Paulem Dinim i Martinem Pasko, jeden z uznawanych za najlepszy, animowanych filmów z serii Batman – „Batman: Mask of the Phantasm”. Sam Batman ostatnio przeżywa swój renesans. Więc jeśli mógłbyś adaptować dowolny komiks z serii, który by to był?

O: Upłynęło wiele czasu, odkąd przestałem czytać regularnie komiksy; to nie jest kwestia tego, że ich już nie lubię, ale kto miałby na to czas? Z tego co jednak pamiętam, było kilka interesujących opowieści wydanych przez Elseworlds.

P: Poza pisaniem, wciąż zostałeś fanem. Jakie są twoje ulubione serie? I Czy znalazłeś coś nowego, co cię zainteresowało?

O: Podobają mi się tytuły Vertigo: „Lucifer”, „Hellblazer” i inne. I wszystko co ma związek z Neilem Gaimanem. Niesamowicie się z nim współpracuje, ale nie powtarzajcie mu tego.

P: I jeszcze Megadeth, pisałeś dialogi do jednego z ich teledysków. Jak ci się to udało? Jestem wielkim fanem tej grupy. Czy miałeś szansę rozmawiać z Davem Mustainem lub innym członkiem zespołu?

O: Przy jednym z odcinków serialu „Mosters”, jeszcze w latach 80., pracowałem z reżyserem imieniem Paul Boyington, który także zajmował się teledyskami. Kilka tygodni po skończeniu prac nad serialem, zadzwonił do mnie i zaoferował napisanie dialogów z tła do teledysku przy którym aktualnie pracował. Pieniądze były niewielkie, jakieś 500 USD, ale pomyślałem że fajnie mieć coś takiego w CV. I tyle. Nigdy nie spotkałem nikogo z zespołu, ani innej grupy, szkoda. A teledysk, zapewne jak i piosenka, miał tytuł „Hanger 18”.

P: Przez wiele lat owocnie współpracowałeś ze Stevem Perrym przy wielu powieściach. Jak się poznaliście i jak rozwijała się wasza współpraca? Jaki był wasz najtrudniejszy wspólny projekt?

O: O Boże... to było gdzieś w połowie lat 70., na konwencie WesterCon w Bay Area. On sprzedał już kilka swoich opowiadań, a ja swoją pierwszą powieść („DragonWorld”). Coś między nami zaskoczyło. Potem gdy nazbierało mi się zaległości z robotą książkową i telewizyjną, poprosiłem go o pomoc. Na szczęście okazał się być zarówno dobry jak i szybki.

Wielu początkujących pisarzy pyta mnie o to jakich kwalifikacji poszukuję u nich, gdy przywdziewam czapkę producenta lub redaktora. Odpowiedź jest prosta: szukam kogoś, kogo mógłbym użyć więcej niż raz. Kogoś, kto napisze coś produktywnego i publikowalnego, i zrobi to jeszcze na czas. W skrócie, kogoś kto będzie mi odpowiadał. Tylko tyle, albo aż tyle. Nie ma żadnych sekretnych znaków czy kodów. Szukam tylko osoby, która ułatwi mi życie. Zdziwilibyście się, jak rzadko można taką osobę spotkać. Steve Perry szczęśliwie jest jedną z nich.

A najtrudniejszy wspólny projekt... Ograniczę się tylko do książek, bo o TV mógłbym gadać całą noc. Najtrudniejszy, najbardziej wymagający to „Gwiazda Śmierci”. Z jednego powodu, to duża książka, z mnóstwem przeplatających się wątków, które trzeba jakoś ogarnąć, mnóstwem ograniczeń w kanonie, którego trzeba się trzymać. No i druga połowa ukazywała kilka słynnych scen filmowych, ale z innej perspektywy. No i jeszcze retcony, oraz ukazywanie postaci w innym świetle niż do tego przywykliśmy.

A najtrudniejsze jest oczywiście to, by książka była zgrabnie napisana.

P: Zawsze uważałem, że twoje książki Star Wars są nasycone wspaniałą wyobraźnią i specyficznym ujęciem tematu, choćby seria MedStar. Zanim do nich dotarłem, nawet nie pomyślałem o olbrzymiej ilości ran zadawanych podczas gwiezdnych bitew. W twojej najnowszej powieści – „Shawdow Games”, główną postacią jest gwiazda HoloNetu. Wygląda jakbyś lubił eksplorować nisze w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Czemu?

O: Czemu? Bo drogi rzadziej uczęszczane, są najczęściej bardziej interesujące. Owszem, wspaniale jest pisać o klasycznych bohaterach młodości, by wrócić do tych wspaniałych minionych dni, ale ta droga z czasem jest ograniczająca. Trudno znaleźć nowe ujęcie Jedi. W prequelach są zarówno świętoszkowaci, jak i straszliwie poważni. Palpatine manipuluje Anakinem jak kukiełką, i nie jest to heroiczne.

Ale w galaktyce Gwiezdnych Wojen, jest wielu nieznanych bohaterów. Łatwo jest być zauważonym, gdy jest się przepełnionym midi-chlorianami i jednym machnięciem ręki można powalić regiment. Trudniej jest być jednym z ostatnich Jedi na Coruscant, gdy nie można używać Mocy, by nie przyciągnąć uwagi Dartha Vadera. No i sam zawsze uważałem, że ulice są ciekawszym tłem niż powiedzmy Świątynia Jedi.

Z kolei w MedStarach daliśmy to o co nas poproszono, czyli M*A*S*H* osadzony w Gwiezdnych Wojnach. Sam podstawowy zamysł nie był jeszcze kontrowersyjny - wojna jest zła. Dalej musieliśmy przenieść ten konflikt na postaci. Jest i młoda Jedi, padawanka, która wyciąga miecz do obrony dokładnie raz. Jestem zadowolony z tych książek.

P: Czarne Słońce odgrywa ważną rolę w „Shadow Games”. Są źli, ale zawsze podobał mi się pomysł zestawienia tego zła w „ludzkiej” skórze z tym bardziej duchowym, jakim jest Ciemna Strona Mocy. Jak sobie radzisz z obrazowaniem tych dwóch rodzajów zła?

O: Dla mnie nie są aż tak bardzo różne. Nie uważam zła za jakąś abstrakcję. Jeśli chodzi o mnie (chyba, że każą mi pisać inaczej tonem, którego nie mogę zignorować), Moc jest sama sobie. Trudno ją określić mianem złej czy dobrej. Sam zupełnie nigdy nie rozumiałem, gdy ktoś tłumaczył się mówiąc „Diabeł mnie zmusił to zrobić”. Można dyskutować o różnicach w skali (żywa Moc lub Kosmiczna Moc), ale ostatecznie Moc jest tylko Mocą.

P: Xizor jest jednym z głównych graczy w uniwersum Gwiezdnych Wojen, i zawsze był moim ulubieńcem. Jak to jest bawić się tak ciężkim czarnym charakterem jak on?

O: On ma swój określony styl i postawę, co czyni pisanie go zarówno łatwiejszym jak i trudniejszym (jak większość mocno określonych postaci). Trzeba wyważyć, by być wiernym charakterowi postaci, ale też uczynić ją spontaniczną i oryginalną. Jednakże, Steve uważa, że Xizor został sprawiedliwie potraktowany, a jeśli ktoś miałby się czepiać...

P: Wraz z wciągnięciem do książki Dasha Rendara, postać neutralną moralnie, oraz potężnej organizacji przestępczej jaką jest Czarne Słońce, otrzymaliśmy powieść sensacyjną w kosmosie. Jesteś fanem tego gatunku? Czy mam rację? Czy nie dokładałeś ciągle jakiś elementów zbrodni do tej opowieści?

O: Tak. Maya i ja mieliśmy umowę z Del Rey i LFL, tak by ta książka była skierowana do szerszej publiczności.

P: A jaki jest twój następny projekt w kolejce? Pracujesz nad czymś, czym chciałbyś się pochwalić?

O: Mam sporą liczbę interesujących projektów w kolejce. Z Neilem chcemy zrobić kilka sequeli Interświatu, ale też produkuję film noir o wampirach, który napisałem. Plus podpisałem kontrakt na trzeci film z trylogii bazującej na Space Patrol, serialu SF z dawnych czasów. Taki Star Trek z lat 50. Marc Zicree produkuje reboot pod tytułem „Space Patrol: Millennium”. Powinno być ciekawie.

Zapowiedź ''Wiru''

Amber
19

Na stronie internetowej wydawnictwa Amber pojawiła się zapowiedź szóstej części cyklu "Przeznaczenie Jedi". Książka o tytule "Wir", której autorem jest Troy Denning, pojawi się w księgarniach już 17 stycznia 2012 roku (wtorek). Jej objętość wyniesie 416 stron, a cenę okładkową ustalono na 37,00 zł. Przekładem na język ojczysty zajęła się tym razem czwórka tłumaczy w składzie: Andrzej Syrzycki, Anna Hikiert, Błażej Niedziński i Jerzy Śmiałek.

Tom 6. serii Przeznaczenie Jedi

Jedi i Sithowie walczą teraz ramię w ramię. Lecz jak długo wrogowie mogą pozostać sojusznikami? I jaka jest cena zdrady?
Niespodziewany obrót wydarzeń sprawił, że Luke Skywalker i jego syn Ben sprzymierzyli się z armadą Sithów, wysłaną, by ich zabić. Połączyli siły przeciwko straszliwej potężnej istocie. Lecz gdy jedno zagrożenie zostało pokonane, pojawia się nowe, jeszcze bardziej podstępne.
Luke i Ben muszą nagle uciekać, razem z enigmatyczną i niebezpieczną uczennicą Sithów, Vestarą Khai. Na księżycu Pydyr zostają osaczeni przez niedawnych sojuszników i rozwścieczonych członków zakonu Fallanassich. Ich jedyną nadzieją jest zawarcie nowego przymierza. Ale czy można zaufać Sithom?
Otoczeni przez przeważające siły wrogów ojciec i syn muszą zapobiec katastrofie, która grozi całej galaktyce – zanim będzie za późno…


Temat na Forum.

Pozostałe zapowiedzi znajdziecie tutaj>>>.

Zapis czatu z Paulem Kempem

0

Jakiś czas temu na Facebooku na profilu oficjalnym Del Rey odbył się czat z Paulem S. Kempem, oto jego zapis.

P: Właśnie niedawno w sklepach pojawiło się „Riptide”. Zawsze mnie ciekawiło, co robią przyjaciele i rodzina, gdy autor wyda książkę, proszą o kopię z autografem?
O: Moja mama zawsze chce kopię, a potem pyta mnie: „Jak sobie radzę z całym tym mrokiem?”.

P: W którym miejscu chronologii zaczyna się książka?
O: Zaraz po końcówce „Dziedzictwa Mocy”.

P: Czy będzie jeszcze jakaś książka w Starej Republice?
O: „Revan” właśnie wyszedł, więc tak.

P: Co uważasz, że pisanie „Gwiezdnych Wojen” jest trudne, ze względu na ogrom dziedzictwa, jakie narosło, czy raczej jest to dla ciebie wyzwanie?
O: I to i to. To trudne (ale ważne), by pozostać zgodnym z tym, co już napisano, ale jednocześnie osadzić swoją historię w istniejącym wszechświecie. To w sumie nawet jest ważniejsze. Ta sytuacja to niezłe, kreatywnie wyzwanie by spiąć dobrą historię w takich warunkach.

P: Skąd pochodzi pomysł sklonowanych Jedi?
O: Klony mają długą tradycję w historii SW. Przez to, wahałem się czy iść tą drogą. Myślę, że przekonała mnie jednak historia Żołnierza i Grace.

P: Skąd pochodzi inspiracja frazy „Będą smoki”?
O: To fraza, która często pojawia się na starodawnych mapach, by opisać nieznane rejony. Pasowała mi do kontekstu Jadena/Kyle’a, w którym ją użyłem.

P: Książka mi się podobała, ale mam wrażenie, że była za krótka. Wspaniała historia.
O: Dla mnie historia nie jest ani dobra, ani zła. Długość nie ma tu znaczenia. Wolę czytać ciekawą książkę o 300 stronach, niż 600 stron ziewając.

P: Rozważałeś o książce osadzonej w erze Nowej Republiki?
O: Przeszukuję wszystkie ery Gwiezdnych Wojen, więc jestem otwarty na takie propozycje.

P: Jesteś jedynym autorem, który użył w swoich książkach elementy koncepcji Jednego Sitha z komiksowego „Dziedzictwa”. Jesteś fanem tych komiksów, czytasz je, czy raczej jesteś otwarty na dzieła innych autorów?
O: I to i to. Podoba mi się pomysł tej potężnej organizacji, która istnieje pod nosem Jedi. I jest tu wiele ciekawych elementów do wykorzystania w opowieści, zwłaszcza, że to temat mało wyczerpany w tej erze.

P: Miałeś jakiś wkład w planowanie „Przeznaczenia Jedi”?
O: Nie. To piaskownica LFL, DR i tamtych autorów.

P: Gdy czytałem „Rozdroża czasu”, zafascynowała mnie postać Relina i jego droga ku Ciemnej Stronie. Czy ciężko było ci napisać taką postać?
O: W sumie to niezbyt. Wszystkie moje książki zawierają postaci, które żyją w moralnym mroku, w ten lub inny sposób. Pytanie jest tylko takie, jak się tam znalazły i co zamierzają. Relin po stracie swego padawana, stał się kruchym Jedi stojącym nad krawędzią. Cieszę się, że to wyłapaliście, mnie podobało się to pisać.

P: Czemu Malgus wygląda na większego i bardziej złego niż Revan, skoro Revan jest mistrzem?
O: Nie wiem, ale może po „Revanie” wiele się wyjaśni. Wiem tylko, że Malgus to nie jest drugi garnitur. W wielu dziedzinach, to Lord Sithów swoich czasów.

P: Jakie są twoje ulubione książki Star Wars innych autorów?
O: Zawsze nie lubię tego pytania, bo sugeruje ono, że innych książek nie lubię. Rozumiesz w czym rzecz?

P: Jaka jest twoja ulubiona postać Sitha?
O: Vader. Potem Malgus, tak jestem stronniczy.

P: Jak dużo wolności masz podczas pisania książki Star Wars?
O: Z mojego doświadczenia wychodzi, że miałem tony autonomii. Oczywiście, zawsze są jakieś redakcyjne poprawki, ale ogólnie zasada jest prosta: chcemy dobrej historii. O czym chcesz pisać?

P: Czy klony są jakoś połączone z wydarzeniami „Przeznaczenia Jedi”?
O: Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

P: Czy pisząc Star Wars, oglądasz filmy na nowo, gdy zbierasz materiał?
O: Moi synowie kochają Gwiezdne Wojny, więc oglądam filmy i TCW z religijnym wręcz nastawieniem. Potem wmawiam sobie, że to właśnie zbieranie materiału.

P: Jakieś wskazówki nt. okresu lub fabuły następnej książki SW?
O: Nie mogę mówić o przyszłych książkach, czy nawet okresie w którym się dzieją, dopóki LFL i DR mi nie pozwolą. Więc nie mogę nawet mówić o Erze, sorry.

P: Czy zobaczymy gdzieś rysunek Adraasa? Lub innych scen, choćby z Varadunem czy Eleeną?
O: (z Del Rey) W 2012 ukaże się „The Essential Reader's Companion”, tam znajdzie się kilka ciekawych ilustracji, a my rozważamy by pokazać tam postacie z „Deceived”.

P: Charakterystyka Jadena powstała dla potrzeb gry komputerowej. Jak wiele z tamtej historii znalazło swoje odzwierciedlenie w powieści?
O: Chciałem oddać zdarzenia z przeszłości Jadena w jego charakterze, ale wydarzenia z gry działy się na tyle dawno, że w czasie „Rozdroży czasu”, nie mają one wielkiego wpływu na tę postać. Dużo większy mają wydarzenia na Centerpoint.

P: Podobały mi się „Rozdroża”, teraz czytam „Riptide”, jakaś szansa na trzecią książkę?
O: Mam nadzieję odwiedzić jeszcze w przyszłości Jadena, Khedryn i Marr. I nic więcej nie mogę powiedzieć.

P: Twierdzisz, że byłbyś zainteresowany napisaniem książki z Lukiem, Hanem i Leią, a z samym Lukiem, albo dylogii (skoro w tej obecnej i tak pojawił się Luke)?
O: Jestem otwarty na pomysł powieści z wielką trójką, ale szczerze mówiąc to mam więcej zabawy pisząc o postaciach zazwyczaj stojących na uboczu, zostawiając wielką trójkę i ich potomków autorom, którzy piszą o nich od lat.

P: A jaka jest twoja ulubiona era?
O: Ciężko stwierdzić. Obecnie chyba jednak Stara Republika. Lubię Jedi i Sithów, którzy kręcą się a w galaktyce rozciąga się konflikt. To wspaniały materiał, ale inne ery też mają swój urok.

P: Jak wyglądał początek twojej przygody z pisaniem książek Star Wars? Zgłosiłeś pomysł i czekałeś na zatwierdzenie?
O: W przypadku „Rozdroży czasu”, udało mi się przekonać Shelly Shapiro by przeczytała moje publikacje, co zrobiła. Potem zaoferowała mi książkę do napisania i zapytała o czym chcę pisać. Więc przepchnąłem to, co stało się potem „Rozdrożami”.

P: Czy spotkałeś się kiedyś z innymi autorami Gwiezdnych Wojen? I rozmawiasz z nimi?
O: Spotkałem osobiście tylko Johna Jacksona Millera. Z innymi koresponduję e-mailami od czasu do czasu.

P: Czy są jakieś plany by Marr pojawił się w przyszłych pozycjach EU?
O: Nic o tym nie wiem. Lubię Marra i Jadena więc, kto wie?

P: Podobały mi się „Rozdroża”, zwłaszcza pomysł Jedi ze Starej Republiki spotykających Jadena. Skąd wziął się ten pomysł?
O: Cały pomysł na „Rozdroża” bazował na wyobrażeniu, że Moc jest deterministyczna, oraz by zestawić dwóch Jedi balansujących ku Ciemnej Stronie. Tylko jeden może być ocalony, przez skrzyżowanie nurtów ich życia, nawet jeśli to oznacza przebycie tysięcy lat. To cały zamysł tych dwóch historii w „Rozdrożach”. Gdy jużmiałem ten pomysł, dalej poszło łatwiej.

P: Co sądzisz o tym, że George Lucas zmienia charakter postaci, czy nawet planet, ustanowionych przez autorów EU takich jak ty?
O: Nie wdam się tu w dyskusję. To podwórko George’a. Ja jestem tylko gościem, któremu pozwolono się tu bawić.

P: Czytam „Deceived” i mam problem by nie lubić Malgusa. Czy jestem skrzywiony?
O: Miło mi to słyszeć. Miałem nadzieję, że czytelnicy będą lubić i brzydzić się Malgusem jednocześnie.

P: Skąd wziąłeś pomysł by Wyyrlock mówił „a więc”? Myślę, że to do niego pasuje.
O: Też tak myślę. Lubię dawać postaciom, nawet pobocznym, własne rozpoznawalne elementy, dzięki temu lepiej zapadają czytelnikowi w pamięć. Tak więc Khedryn ma swoje leniwe oko, Marr ma matematyczną perspektywę, a Darth Wyyrlock „a więc”.

P: Część „Rozdroży” dzieje się 5000 lat przed bitwą o Yavin. Byłbyś zainteresowany rozwojem tej ery w powieści/opowiadaniu? Jeśli tak, jaką byś wolał perspektywę, Sitha, Jedi czy kogoś kto nie używa Mocy?
O: Chciałbym i miałbym zarówno punkt widzenia Jedi i Sithów. To wspaniała era, mityczna. Można tam zrobić wiele fajnych rzeczy.

P: Jak rozpocząłeś pisanie do „Forgotten Realms”, „Star Wars” itp.?
O: Zacząłem pisać w szkole prawniczej, potem przeszedłem na profesjonalizm. Stworzyłem Ervisa Cale’a (moja postać w Zapomnianych Krainach), a potem się potoczyło. Miałem szczęście.

P: Ile książek Star Wars przeczytałeś w życiu?
O: Niezbyt wiele, szczerze mówiąc. Uważam, że warto czasem czytać książki spoza gatunku/serii, bo wtedy łatwiej zauważyć boczne drogi serii/gatunku, a wielu czytelników docenia takie podejście.

P: Czy masz zamiar wyciągać więcej informacji z tła, takich jak Umbaranie w przyszłych opowieściach, czy raczej zostawisz to innym autorom, by mogli to eksplorować lub pozostawić nieznane?
O: Lubię zostawiać pewne rzeczy otwarte. Celowo. Lubię zostawiać czytelników w takim stanie, by po odłożeniu książki zastanawiali się trochę, ale jednocześnie staram się dać trochę odpowiedzi i dużo bliskości emocjonalnej. Tak lubię zostawiać pewne kwestie otwarte, dla mnie, dla innych autorów, czy nawet dla czytelników do rozważań, dyskusji czy zabawy.

P: Pisałeś książki w innych uniwersach. Jak myślisz, jak twoje inne postacie jak Erevis Cale znalazłyby się w starciu Jedi i Sithów?
O: Cale trzymałby się sam. On jest taką bardziej przyjazną wersją Malgusa.

P: Podobał mi się twój ostatni audiobook. Jest szansa, że nowa książka także będzie dostępna na CD?
O: Jeśli dobrze pamiętam, to zarówno „Riptide” jak i „Rozdroża czasu” nie będą miały wersji audio. Byłoby fajnie, gdybym się mylił.

P: Czy jesteś graczem, może grasz w jakieś gry Star Wars?
O: Kiedyś dużo grałem, głównie w FPSy. Ale teraz poza pisaniem, rodzinnymi obowiązkami o normalną pracą nie znajduje czasu na granie. Z wyjątkiem gdy razem z synami pogrywamy w Super Smash Bros.

P: Zawsze się zastanawiałam, jak twoje dzieci reagują na twoje książki Star Wars? Gdybym był na ich miejscu, chwaliłbym się wszystkim dzieciakom w szkole, że mój tata bawi się w piaskownicy Wujka George’a.
O: One są za młode na zawartość moich książek, ale już chyba zrozumiały, że je piszę. Nie do końca rozumieją jakie to niezwykłe. Ale raz Roarke rozpoczął pisać sequel „Rozdroży czasu”. Napisał, Jaden poleciał do swoich przyjaciół swoim myśliwcem. Nic mi nie powiedział, znalazłem to pewnego dnia. Wzruszające.

P: Kto podjął decyzję by „Rozdroża” i „Riptide” wydać w TPB a nie twardej oprawie i dlaczego?
O: To decyzje Del Rey.

P: We wcześniejszym czacie mówiłeś, że pisząc Malgusa zgłębiałeś trochę psychologię Neiztschego.
O: Chodziło mi o to, że Malgus reprezentuje „wolę mocy” Nietzschego, nieskrępowanego „moralnymi wyborami”.

P: Czy twoje dzieci wiedzą już, jak super jest mieć ojca, który tworzy EU?
O: Jeszcze nie. Dla nich tata robi coś w bibliotece i książki się magicznie pojawiają.

P: Ile z „Riptide” miałeś w głowie pisząc „Rozdroża czasu”?
O: Nie miałem zbyt wiele, tylko zarys scenariusza. Planowałem go raczej wtedy.

P: Będziesz na Celebration VI?
O: Jeszcze nie jestem pewien. Chciałbym uczestniczyć, ale nie wiem czy uda się to zgrać w czasie.

P: Wyobraź sobie zwariowany pojedynek. Jaden czy Malgus, kto by wygrał?
O: Niestety, Jaden by odpadł. Malgus wpada w furię podczas takich walk.

P: Ulubiony film Star Wars?
O: Imperium, a potem bardzo blisko Zemsta Sithów. Choć ulubiona scena to pojedynek Anakina i Obi-Wana z ROTS, „Byłeś moim bratem”, Ewan jest tam niesamowity.

Okładka ''X-wing. Mercy Kill''

Urthona i EUCantina
19

Jakiś czas temu w sieci pojawiła się okładka, oraz krótki opis kolejnej, dziesiątej już części serii książkowej "X-wingi". Autorem powieści jest Aaron Allston, natomiast datę premiery za Oceanem ustalono na 7 sierpnia 2012. Ramy czasowe, w których ma być osadzona akcja, to okres równoległy do serii "Przeznaczenie Jedi", około 44 lata po Bitwie o Yavina.



Założona przed laty przez Wedge'a Antillesa Eskadra Widm była elitarną jednostką wywiadowczą, która została ostatecznie rozwiązana pod koniec wyniszczającej wojny domowej. Jej członkowie byli wyrzutkami z innych oddziałów, szpiegami, wojownikami i pilotami, którym dano ostatnią szansę.

Teraz, znowu razem pod przywództwem byłego dowódcy, Garika "Buźki" Lorana, Eskadra Widm musi dowiedzieć się, czy jeden z najbardziej znanych i potężnych przywódców wojskowych jest zdrajcą, a jeśli tak, to jak go powstrzymać. Aby tego dokonać, jej członkowie muszą stać się złodziejami, piratami, przybierać cudzą tożsamość i kłamać, wyprzedzając o krok nie tylko swoich wrogów ale i prawo.


Temat na Forum.

Premiera "Shadow Games"

EUCantina.net
11

Za oceanem miała swoją premierę kolejna książka Star Wars - Shadow Games. Tym razem powracamy do okresu Rebelii, na krótko przed wydarzeniami znanymi z Nowej Nadziei. Powieść została napisana przez Michaela Reavesa i Mayę Kaathryn Bohnhoff.


Javul Charn jest najsłynniejszą gwiazdą pop w Galaktyce i uciekającą panną młodą, brutalnego porucznika Czarnego Słońca - przestępczego syndykatu rządzonego przez Księcia Xizora. A przynajmniej tak uważa Javul. Wkrótce po tym, jak spłukany i zdesperowany Dash Rendar zgadza się zostać jej ochroniarzem, przekonuje się, że otwartość pracodawczyni, nie jest jej mocną stroną... i że jej trasę znaczą kolejne zabójstwa.

Między odkryciem martwych ciał w ładowni i atakiem nieznanego okrętu, Dash i jego drugi pilot Eaden Vrill, próbują zrozumieć kto i dlaczego terroryzuje trasę piosenkarki. Kiedy do trasy koncertowej dołącza Han Solo, stawka rośnie jeszcze bardziej. Teraz Dash, który ma niemiłe doświadczenia z Hanem i jeszcze miej miłe doświadczenia z Xizorem, musi podążać za instynktem, odkryciami i za samą Javul, prosto w świat który może być zbyt niebezpieczny by w nim przetrwać!




Zapowiedź ''The Essential Reader's Companion''

www.randomhouse.com
10

W książkowym katalogu Random House na lato przyszłego roku pojawił się pierwszy, niewiele jeszcze wyjaśniający, opis nowego przewodnika pod tytułem " Star Wars: The Essential Reader’s Companion" autorstwa Pablo Hidalgo. W katalogu pojawiła się też wstępna wersja okładki, ale od razu dodano, że finalną okładką zajmie się Tommy Lee Edwards. Książka ta ma być przewodnikiem po wszystkich fikcyjnych publikacjach ze świata Star Wars, przeznaczona dla wszystkich nowych fanów.



Nowy, po premierowy dodatek do bardzo popularnej serii ilustrowanych Przewodników Star Wars. „Star Wars: The Essential Reader’s Companion” to książka, o którą fani Star Wars prosili i będzie opatrzona zachwycającymi kolorowymi ilustracjami.
Star Wars: The Essential Reader’s Companion to pierwszy przewodnik poświęcony w całości publikowanej fikcji, od adaptacji oryginalnego filmu, po ksiązki dla młodych czytelników, opowiadania, eBooki, i ksiażki dla dorosłych. Przewodnik zajmie się wszystkimi fabularnymi książkami, które zbudowały Rozszerzone Uniwersum Gwiezdnych Wojen przez ostatnie 35 lat.


Przewodnik ma mieć 256 stron, kosztować 26 $, a w sprzedaży ukaże się 21 kwietnia 2012.


Później, bo 22 maja do sprzedaży trafi „The Essential Guide to Warfare”, o którym pisaliśmy w tym miejscu. Ten przewodnik poświęcony wojskowości odległej galaktyki również ma być bogato ilustrowany, a w ramach promocji tej książki, w sieci pojawiły się próbne szkice do tej książki. Resztę obrazków można ujrzeć na koncie działu książek Star Wars na Facebooku.




Najkrócej, bo tylko do lutego, fanom trzeba czekać na książkę „Book of Sith”, której zwiastun oglądaliśmy kilka tygodni temu. Dziś opublikowano jedną przykładową stronę z tego nietuzinkowego albumu:

"Sojusznicy" w księgarniach

Amber
9

Wydawnictwo Amber ostatnio przyzwyczajało nas do dużych obsunięć jeżeli chodzi o terminy wydawania kolejnych książek. Jak się jednak okazuje książki Star Wars ukazują się nie tylko później ale i wcześniej! Pomimo tego, że premiera powieści dopiero jutro, to od paru dni można zakupić kolejny tom Przeznaczenia Jedi. "Sojusznicy" to książka napisana przez Christie Golden. Powieść liczy 352 strony i została przetłumaczona przez Annę Hikiert, Aleksandrę Jagiełowicz i Błażeja Niedzińskiego.





Tom 5 nowej bestsellerowej serii Przeznaczenie Jedi


Tylko jedno może zjednoczyć siły Jedi i Sithów –

wróg o wiele potężniejszy i o wiele groźniejszy niż oni sami


To, co zaczęło się jako wyprawa po prawdę, dla Luke’a i Bena przeradza się w walkę o przeżycie. Wykorzystali sekrety Wędrowców Umysłu, by opuścić własne ciała i porozmawiać z duchami zabitych. Stawili czoło sithijskim zabójcom.Lecz teraz cała sithijska fl ota okrąża walczących ojca i syna. Mroczni wojownicy przychodzą jednak z zaskakującą propozycją, która połączy wrogów od tysięcy lat w sojuszu bez precedensu, aby zmierzyć się ze złem starszym i bardziej przerażającym, niż mogą sobie wyobrazić...



Temat na forum.

Dotychczas wydane pozycje Star Wars możecie nabyć bezpośrednio w sklepie wydawnictwa Amber.

Premiera "Odwetu"

Amber
30

Za oknem zimno, a śniegu brak. Dlatego też warto zainwestować w lekturę i spędzić wieczór przy dobrej książce. A do poczytania tym razem czwarty tom Przeznaczenia Jedi. "Odwet, napisany przez Aarona Allstona został przetłumaczony przez duet Aleksandry Jagiełowicz i Grzegorz Ciecieląga. Przy okazji warto zauważyć, że reszta serii wedle planu będzie wydawana aż do kwietnia, kiedy to premierę będzie mieć ostatni tom. Po zakończeniu Przeznaczenia Jedi następną książką jaka ma się ukazać na polskim rynku to Shadow Games. Nie jest to jednak potwierdzona informacja i plany mogą się jeszcze zmienić.





Tom 4 nowej bestsellerowej serii Przeznaczenie Jedi
Pogrążeni w wojnie Zakon Jedi i Sojusz Galaktyczny muszą zawiesić broń – zanim dosięgnie ich odwet mrocznej armii Sithów

Skutki fatalnego przejścia Jacena Solo na Ciemną Stronę Mocy i tajemnicza plaga szaleństwa, która dotknęła młodych Jedi, wciąż sieją chaos w galaktyce. Luke i Ben Skywalkerowie ruszają w pościg za pozbawioną Mistrza uczennicą Sithów.To polowanie zawiedzie ich na posępną planetę Dathomirę, gdzie będą zmuszeni walczyć o swoją ofi arę i o życie.Tymczasem Han i Leia zakończyli własną desperacką misję, przewożąc dotkniętych szaleństwem Jedi w bezpieczne miejsce, poza zasięg Prezydent Sojuszu Galaktycznego, Natasi Daali. Nie istnieje jednak większe zagrożenie, niż Abeloth, istota owładnięta żarłoczną energią Ciemnej Strony, która przyzywa zarówno Jedi, jak i Sithów. Dla jednych może to być ostateczna odpowiedź na pytanie, jak przeżyć. Dla drugich – ostateczna broń umożliwiająca podbój. Dla wszystkich jednak będzie to starcie zmieniające zasady gry o niewypowiedzianym znaczeniu i niewyobrażalnych skutkach.


Temat na forum.

Dotychczas wydane pozycje Star Wars możecie nabyć bezpośrednio w sklepie wydawnictwa Amber.

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.