Książki

Wznowienia Amber – Kolekcja książek Star Wars

Wydawnictwo Amber
88

Od jakiegoś czasu, po sieci krążą plotki o wznowieniach Amberu. Dziś w końcu można powiedzieć oficjalnie, to nie plotki. Wydawnictwo Amber w lutym zacznie proces wznawiania 25 książek z serii Gwiezdne Wojny. Jednak nie zostaną one wprowadzone do normalnego obiegu księgarskiego, a raczej będą wydane jako kolekcja książek. Kolekcję można zamawiać w prenumeracie. W ramach kolekcji zostaną wydane następujące książki:

  1. Darth Bane: Droga zagłady - Drew Karpyshyn
  2. Darth Bane: Zasada Dwóch - Drew Karpyshyn
  3. Darth Bane: Dynastia Zła - Drew Karpyshyn
  4. Maska kłamstw - James Luceno
  5. Darth Maul Łowca z Mroku - Michael Reaves
  6. Część I: Mroczne Widmo - Terry Brooks
  7. Planeta Życia - Greg Bear
  8. Poza galaktykę - Timothy Zahn
  9. Nadchodząca burza - Alan Dean Foster
  10. Część II: Atak klonów - R.A. Salvatore
  11. Komandosi Republiki: Bezpośredni Kontakt - Karen Traviss
  12. Wojny Klonów. Punkt Przełomu - Matthew Woodring Stover
  13. Wojny Klonów. Spisek na Cestusie - Steven Barnes
  14. Komandosi Republiki: Potrójne Zero - Karen Traviss
  15. Komandosi Republiki: Prawdziwe Barwy - Karen Traviss
  16. Wojny Klonów - Karen Traviss
  17. Wojny Klonów: Dzika Przestrzeń - Karen Miller
  18. Wojny Klonów: Żadnych Jeńców - Karen Traviss
  19. Wojny Klonów. Gambit 1: Misja na Lanteeb - Karen Miller
  20. Wojny Klonów. Gambit 2: Oblężenie - Karen Miller
  21. Wojny Klonów. Próba Jedi - David Sherman i Dan Cragg
  22. Wojny Klonów. Yoda. Mroczne Spotkanie - Sean Stewart
  23. Komandosi Republiki: Rozkaz 66 - Karen Traviss
  24. Labirynt Zła - James Luceno
  25. Część III: Zemsta Sithów - Matthew Stover
  26. Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera - James Luceno

Oferta prenumeraty kolekcji ważna do końca lutego 2013 wygląda następująco.
  • To tylko 11 PLN za każdy tom serii oraz dostawa wprost do domu gratis.
  • Raz w miesiącu będzie wysyłana przesyłka z 2 książkami.
  • Zamawiajac prenumeratę w trakcie wydawania, w pierwszej przesyłce znajdą się wszystkie tomy dostępne w sprzedaży do bieżącego.

Prenumeratę można zamówić telefonicznie pod numerem (22) 584 22 22 w dniach od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00-17:30. Można wybrać wariant prenumeraty i sposób płatności. Można też ją zamówić e-mailowo na adres bok@edipresse.pl. W tytule należy wpisać „Star Wars”, a w treści podać imię i nazwisko, dokładny adres (wraz z kodem pocztowym), wariant prenumeraty i sposób płatności. Jest też możliwość zamówienia SMSem. Wystarczy wysłać SMS pod numer 72012 o treści PRENUMERATA.STARWARS1 (płatność jednorazowa) lub PRENUMERATA.STARWARS2 (płatność ratalna). Po kropce należy wpisać imię, nazwisko i dokładny adres. Cena SMS – 2,46 PLN brutto.

Istnieje też możliwość zapłacenia kartą płatniczą, wtedy należy prenumeraty dokonać przez stronę http://www.hitksiazka.pl, w zakładce prenumerata. Przyjmowane są karty VISA Classic i MasterCard. Można też zamawiać kolekcję na stronie http://www.hitsalonik.pl

Cennik prenumeraty
Wariant I
Prenumerata tomów od 1 do 26. Płatność jednorazowa 286 PLN. Płatność ratalna, rata 1 (tomy 1-15) 165 PLN, rata 2 (tomy 16-26) 121 PLN.

Wariant II
Prenumerata tomów od 2 do 26. Płatność jednorazowa 275 PLN. Płatność ratalna, rata 1 (tomy 1-15) 154 PLN, rata 2 (tomy 16-26) 121 PLN.

Płatność będzie dokonywana po odbiorze pierwszej przesyłki. Będzie w niej znajdował się numer konta, na który należy przelać pieniądze.

I na koniec jeszcze dwie ważne informacje. Pojedyncze numery będzie można kupić np. w Empikach, będą się ukazywać regularnie. Ale będzie można też zamawiać egzemplarze archiwalne (już po ich ukazaniu). Koszt pojedynczego egzemplarza archiwalnego będzie wynosił 13,99 PLN + koszty wysyłki (10,50 PLN dla jednej książki, 16,50 PLN dla większej ilości). Informacje o możliwości nabycia archiwalnych egzemplarzy pojawia się wraz z pierwszymi wydaniami Kolekcji.

Partnerem tego wydania jest firma Edipresse Polska S.A. To ona będzie administratorem osobowym danych, jak również będzie odpowiadać za obsługę Kolekcji.

"Wir" w księgarniach

Lord Sidious
17

W księgarniach ukazał się kolejny tom serii Przeznaczenie Jedi. Autorem "Wiru" jest Troy Denning. Powieść ma 416 stron, a jej cena to 37,00 zł. Za przekład odpowiada czworo tłumaczy: Andrzej Syrzycki, Anna Hikiert, Błażej Niedziński i Jerzy Śmiałek.

Tom 6. serii Przeznaczenie Jedi

Jedi i Sithowie walczą teraz ramię w ramię. Lecz jak długo wrogowie mogą pozostać sojusznikami? I jaka jest cena zdrady?
Niespodziewany obrót wydarzeń sprawił, że Luke Skywalker i jego syn Ben sprzymierzyli się z armadą Sithów, wysłaną, by ich zabić. Połączyli siły przeciwko straszliwej potężnej istocie. Lecz gdy jedno zagrożenie zostało pokonane, pojawia się nowe, jeszcze bardziej podstępne.
Luke i Ben muszą nagle uciekać, razem z enigmatyczną i niebezpieczną uczennicą Sithów, Vestarą Khai. Na księżycu Pydyr zostają osaczeni przez niedawnych sojuszników i rozwścieczonych członków zakonu Fallanassich. Ich jedyną nadzieją jest zawarcie nowego przymierza. Ale czy można zaufać Sithom?
Otoczeni przez przeważające siły wrogów ojciec i syn muszą zapobiec katastrofie, która grozi całej galaktyce – zanim będzie za późno…


Temat na Forum.

Dotychczas wydane pozycje Star Wars możecie nabyć bezpośrednio w sklepie wydawnictwa Amber.

Wideoreportaż z otwierania ''Book of Sith''

Lord Bart
18

"Book of Sith: Secrets from the Dark Side" to niezwykła książka, którą opisywaliśmy wcześniej w tym miejscu. To zbiór sekretnych tekstów napisanych przez kilku najmroczniejszych Sithów, zamknięty w specjalnym hologramie, wraz z dodatkowymi artefaktami Ciemnej Strony. Widowiskową prezentację tego niesamowitego wydania, wraz z dodatkowym pokazem przykładowych stron, przygotował nasz redakcyjny specjalista od najmroczniejszej strony Mocy, Lord Bart:



Wkrótce możecie się spodziewać też na Bastionie recenzji tego tytułu.

Temat na forum

Książkowe ploty

0

Erich Schoeneweiss powoli staje się najważniejszym źródłem plotek o książkach. Siedzi na Facebooku, Twittwerze i prowadzi stronę Del Rey. Teraz potwierdził, że w „Apocalypse” dostaniemy pierwszy rozdział nowych „X-Wingów.” Wspaniały pierwszy rozdział, jak zaręcza.

Dla przypomnienia „Apocalypse” ukaże się 13 marca i będzie mieć 445 stron plus dodatki, a „X-Wing: Mercy Kill” 7 sierpnia.

Erich tymczasem rozpisuje się o antologiach jakie chciałby zobaczyć. Kto wie, może „The Lost Tribe of the Sith” będzie ważnym testem. Choć z drugiej strony może też pisać głupoty na stronie Del Reya, by czymś ją zapełnić. Pisał już między innymi o castingach do ról postaci z EU, więc na razie nie ma o co kruszyć kopii.

Skoro już jesteśmy przy opowiadaniach, to w Insiderze pojawią się dwa kolejne. Jedno napisze Jeff Grubb, drugie Jason Fry. Pierwszy promuje swojego „Scourge’a” (ukaże się 24 kwietnia 2012), drugi przewodnik po wojskowości. A jak już jesteśmy przy „The Essential Guide to Warfare” Jasona Fry’a i Paula R. Urquharta, to właśnie ukazały się nowe zdjęcia na Facebooku.





W sieci intensywnie promuje się także Timothy Zahn, znów głównie na Facebooku. Tim wypowiada się w bardzo wielu sprawach, także komentuje obecność Chissów w TORze. Zdaniem Zahna z jednej strony świadczy to o popularności tej rasy, kto wie, może coś autorzy gry dadzą mu do napisania. Dlatego pisze o tym publicznie, tak by fani mogli to polubić, wkleić na swój profil, a nawet przekleić na profile EA albo Del Reya. Z drugiej strony kwestia Chissów w TORze powoduje pewne problemy z kanonem. Zdaniem Zahna, Chissowie musieli się potem wycofać i zaszyć w swojej przestrzeni, a zapiski o nich musiały zaginąć.

Tim Zanh dodatkowo wspomniał o swojej nowej książce. Będzie osadzona blisko Nowej nadziei i będzie o Hanie Solo. To jest ten nowy bohater Zahna. To nie koniec wieści o Zahnie. Autor ten chyba idzie w ślady Michaela A. Stackpole’a i zawodzi na temat sprzedawalności swoich pozycji. Michael prosił fanów wprost w roku 2001 by kupowali jego nowe książki, Zahn ma trochę więcej godności. Mówi, o tym, że ma pomysły na temat wydania z adnotacjami „Ciemnej Strony Mocy”. Podobno Shelly jest nawet chętna, tylko stawia jeden warunek. Wyniki sprzedaży „Dziedzica”, które są niezadawalające, żeby nie powiedzieć słabe. Zahn nikogo nie naciska, bo to nieładnie, przynajmniej tak się tłumaczy. Może w 2013 się uda.

Autorzy na Star Wars Celebration VI
Dla przypomnienia, największa tegoroczna impreza gwiezdno-wojenna odbywa się 23-26 sierpnia w Orlando. Star Wars Celebration VI, jakby ktoś nie pamiętał. Niestety na stronie organizatorów wciąż brakuje jakichkolwiek informacji o atrakcjach i co ważniejsze gościach. Na szczęście powoli organizuje się panel książkowy. Pierwszy był Timothy Zahn, który obwieścił na swoim koncie na Facebooku swoją obecność. Teraz dołączył do niego Erich Schoeneweiss z Del Rey. Eric jak to już ostatnio bywa plotkuje i zapowiedział kolejnych autorów. Będzie Aaron Allston, Troy Denning, Drew Karpyshyn i prawdopodobnie John Jackson Miller. To pięciu, czyli całkiem sporo nawet jak na taką imprezę. A kto wie, czy nie pojawi się jeszcze ktoś inny? Czas pokaże.



Reklama Plagueisa

Choć Darth Plagueis już zadebiutował tak w Stanach jak i w Wielkiej Brytanii, Del Rey zdecydowało go trochę lepiej wypromować. Zwiastunem reklamowym. Sam zwiastun można obejrzeć tutaj.

Nowe albumy Star Wars w Polsce

Egmont Polska
20

Niedawno informowaliśmy Was o zapowiedzi albumu Mroczne widmo część I. Nowy słownik ilustrowany. Wygląda na to, że machina promocyjna towarzysząca premierze Epizodu I 3D nabiera tempa ponieważ nie jest koniec dobrych wieści na ten rok. Wydawnictwo Egmont zamierza niedługo poszerzyć swoja ofertę o kolejne, bardzo ciekawe pozycje.

Świat Gwiezdnych Wojen. Kronika ilustrowana

Specjalne wydanie kolekcjonerskie kroniki świata Gwiezdnych Wojen, jakiej jeszcze nie było!
W 1977 roku świat ujrzał "Gwiezdne wojny" – pierwszy ze wspaniałych filmów George’a Lucasa, który od razu podbił serca widzów na całym wiecie. Kolejne filmy, książki i komiksy zdobywały uznanie kolejnych pokoleń, tworząc świat Star Wars, będący częścią współczesnej kultury.
Dziś do rąk czytelników trafia pierwsza kompletna kronika świata Star Wars opisująca w porządku chronologicznym ponad trzydzieści lat historii świata Gwiezdnych Wojen.
Ta niezwykła książka powstała dzięki współpracy wytwórni Lucasfilm i specjalistów w dziedzinie Gwiezdnych Wojen: Rydera Windhama, Daniela Wallace’a i Pabla Hidalga.
To prawdziwa kopalnia wiedzy o Star wars – począwszy od inspiracji, które pomogły Lucasowi stworzyć Gwiezdną Sagę, przez szczegółowa historię jej powstawania, na wszelkich gwiezdnowojennych produktach skończywszy. To także opowieści o ludziach, których pasja i talent zbudowały potęgę Star Wars. To tysiące informacji, faktów, opisów zdarzeń. Wszystko to tworzy prawdziwa kronika Świata Gwiezdnych Wojen, jakiej jeszcze nie było!
Dwa wyjątkowe zdjęcia w prezencie.
Autor wydanie zbiorowe, tłumaczenie Anna Hikiert. Cena 199 zł, 320 stron, twarda oprawa. Premiera: 13 luty 2012 r.


Wielki ilustrowany przewodnik. Wydanie specjalne

Niezwykły album, przybliżający odległą galaktykę.
"Wielki ilustrowany przewodnik" prezentuje historię Gwiezdnej Sagi w całej okazałości. Obszerne informacje o uniwersum Gwiezdnych Wojen opatrzono licznymi kadrami z filmów i kreskówek, grafikami z komiksów i powieści, a także fotosami z planu filmowego.
Niniejsze wydanie specjalne zostało uzupełnione informacjami o najnowszych komiksach, gadżetach, a także konwentach fanów.
W niniejszym przewodniku zawarto mnóstwo informacji o liczącej sobie miliony lat historii galaktyki Lucasa – od początków dziejów Jedi i Sithów do utworzenia przez Luke’a Skywalkera nowego zakonu Jedi. Czytelnik znajdzie w nim także wiele ciekawych faktów dotyczących powstawania wciąż rozrastającego się uniwersum Star Wars.
Spis treści: Dzieje galaktyki; Postacie, technologia, droidy, obcy i planety; Historia powstania filmów; Barwne ilustracje z uniwersum Gwiezdnych Wojen; Komiksy, książki i gry komputerowe.
Autor Ryder Windham, tłumaczenie Anna Hikiert. Cena 79,99 zł, 160 stron, twarda oprawa. Premiera: 13 luty 2012 r.
Recenzję wydania podstawowego tej pozycji można przeczytać tutaj.


Encyklopedia postaci

Wszystko, co musisz wiedzieć o Gwiezdnych Wojnach.
Zapraszamy w podróż do odległej galaktyki Gwiezdnych Wojen! Wydana po raz pierwszy w Polsce Encyklopedia postaci Star Wars zawiera wiele informacji o dzielnych Jedi i złowrogich Sithach, groźnych potworach, dziwacznych kosmitach i egzotycznych droidach z obydwu trylogii!
Opisy ponad 200 bohaterów i postaci z obydwu trylogii - od Anakina Sywalkera po Zam Wesell.
Autor Simon Beecroft, tłumaczenie Anna Hikiert. Cena 39,99 zł, twarda oprawa. Premiera: kwiecień 2012 r.


Dodatkowo, w związku z planowanym dodrukiem, w kwietniu ponownie w sprzedaży znajdzie się The Clone Wars: Encyklopedia postaci. Wszystkim, którym nie udało się wcześniej zaopatrzyć w tą pozycje będą mieli kolejną szansę do jej nabycia.

Zachęcamy do dyskusji na temat nowych albumów na naszym forum.

Okładka ''The Essential Readers Companion''

Blog oficjalnej
13

Blog oficjalnej opublikował finalną okładkę nowego przewodnika dla czytelników, czyli Star Wars: The Essential Reader’s Companion, przewodnik który napisał Pablo Hidalgo, a zilustrowali Chris Trevas i Jeff Carlisle. Pisaliśmy o nim w tym miejscu.
Okładkę zaprojektował Scott Biel i namalował Paul Youll, ale jak łatwo zauważyć jest ona zaskakująco podobna do roboczej wersji okładki, która została oparta o ilustrację autorstwa Michaela Whelana.



I jeszcze dla przypomnienia opis książki:
Nowy, po premierowy dodatek do bardzo popularnej serii ilustrowanych Przewodników Star Wars. „Star Wars: The Essential Reader’s Companion” to książka, o którą fani Star Wars prosili i będzie opatrzona zachwycającymi kolorowymi ilustracjami. Star Wars: The Essential Reader’s Companion to pierwszy przewodnik poświęcony w całości publikowanej fikcji, od adaptacji oryginalnego filmu, po ksiązki dla młodych czytelników, opowiadania, eBooki, i ksiażki dla dorosłych. Przewodnik zajmie się wszystkimi fabularnymi książkami, które zbudowały Rozszerzone Uniwersum Gwiezdnych Wojen przez ostatnie 35 lat.

Przewodnik ma mieć 256 stron, kosztować 26 $, a w sprzedaży ukaże się 21 kwietnia 2012.

Temat na forum

Zapowiedź ''Lost Tribe of the Sith #8'' i antologii serii

Oficjalny blog SW
12

Oficjalny blog Star Wars zaprezentował kilka dni temu zapowiedź ostatniego tomu (#8) e-bookowej serii „Lost Tribe of the Sith” o tytule: „Secrets”. Premiera tego darmowego tytułu wyznaczona została na 5 marca. Jak głosi zapowiedź: e-book będzie zawierał kilkustronicowy fragment finałowej książki „Fate of the Jedi: Apocalypse” (w Polsce wydawanej pod tytułem „Przeznaczenie Jedi”). Poprzedni tom „Lost Tribe of the Sith” zapoczątkował historię Opiekuna Hiltsa i jego próby zjednoczenia Sithów z Kesh. „Secrets” jest bezpośrednią kontynuacją tej opowieści, która zapowiada się przednio!

W naukach Sithów nic nie jest ważniejsze niż indywidualność: chwalebne centrum wszechświata, wokoło którego toczy się całe życie. Ale planetarny dom Zaginionego Plemienia Sithów nie jest centrum galaktyki, tylko zaściankiem – a legendarni założyciele Plemienia nie byli nikim więcej niż niewolnikami samych siebie.

Kiedy Zaginione Plemię odkrywa ponownie zapomniane pochodzenie, frustracja i złość zagraża społeczeństwu i może je zniszczyć raz na zawsze. Ale przeszłość zawiera więcej sekretów – wiedza ta we właściwych rękach może umieścić złych władców Kesh na ścieżce do wielkiego przeznaczenia pośród gwiazd...



Dodatkowo zapowiedź oficjalnego blogu objawia okładkę i opis zbiorczego zestawu „Lost Tribe of the Sith”, które wydane zostanie 31 lipca 2012. Ta antologia składać się będzie ze wszystkich 8 e-booków serii i jednego ekskluzywnego opowiadania, które nie zostanie wydane w formie elektronicznej. Autorem „Lost Tribe of the Sith” jest John Jackson Miller .

Nareszcie, zebrane pod jednym tytułem i wydane w papierowej wersji po raz pierwszy, osiem oryginalnych e-bookowych opowiadań „Lost Tribe of the Sith”. W dodatku z wybuchowym, nigdy wcześniej niepublikowanym finałem: „Pandemonium” – co zapowiada ponad sto stron nowego materiału!

Pięć tysięcy lat temu, po zasadzce Jedi, górniczy statek Sithów Omen jest wrakiem na zapomnianej i nieznanej planecie. Jego dowódca Yaru Korosin starł się ze swoim rodzonym bratem władającym inną frakcją. Porzuceni i zaglądający w oczy śmierci Sithowie nie mają wyboru poza zbadaniem okolicy, jaka ich otacza. Czeka ich wiele brutalnych wyzwań – drapieżniki, groźne plagi, plemienne ludy, które czczą mściwych bogów – ale prawdziwy Sithowie odpowiedzą Ciemną Stroną Mocy.

Zmagania dopiero się zaczną, kiedy duma niekompromisowość Sithów prowadzi ich do władzy za wszelką cenę. Pokonająą prymitywne ludy i znajdą drogę powrotną ku swojemu prawdziwemu przeznaczeniu jako władcy galaktyki. Ich dziedzictwo dorastało przez tysiące lat tylko po to by zmierzyć się z najbardziej niebezpiecznym ze wszystkich niebezpieczeństw: wewnętrznym wrogiem.


Nasze recenzje dotychczas wydanych części „Lost Tribe of the Sith” znajdziecie tutaj.


Temat na forum

Nowy ilustrowany słownik z Mrocznego widma

Empik
13

Jak wiadomo premiera Mrocznego widma w 3D coraz bliżej, pozostał już niecały miesiąc. Tymczasem jak donosi strona empik.com wraz z filmem na polskim rynku nakładem wydawnictwa Egmont pojawi się "Część I Mroczne widmo. Nowy słownik ilustrowany". Nowy słownik, zawierający podobne, choć rozszerzone treści co poprzedni Słownik obrazkowy, zostanie wydany na początku lutego w twardej oprawie.


Nowy słownik ilustrowany to wyczerpujące źródło informacji o pierwszej części sagi Gwiezdnych Wojen. W nowym, wzbogaconym wydaniu albumu Gwiezdne Wojny: Część I. Słownik obrazkowy, publikowanego w 1999 roku fani znajdą więcej postaci, statków i stworów. Na kartach albumu znalazło się mnóstwo zachwycających szczegółami zdjęć bohaterów, ich strojów, a także droidów i urządzeń z okresu Republiki. Dzięki przepastnym archiwom wzbogacono dotychczasowe wiadomości i dodano całkiem nowe.
Nowy słownik ilustrowany zawiera mnóstwo dotąd niepublikowanych zdjęć.
Niezwykle bogaty materiał ilustracyjny został dodatkowo uzupełniony o nowe postacie i przedmioty z uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Autor David West Reynolds, tłumaczenie Anna Hikiert. Cena 39,99 zł, 96 stron, twarda oprawa. Premiera: 8 luty 2012 r.

O oryginalnym wydaniu tego słownika pisaliśmy tutaj. Warto dodać, że właśnie dziś trafiło ono na amerykański rynek.

Wywiad z Jamesem Luceno

12

W USA swoją premierę miała najnowsza książka Jamesa Luceno pt. Darth Plagueis. Del Rey i TheForce.Net przeprowadziły wspólnie wywiad z autorem tej książki, którego tłumaczenie poniżej.

P: Co cię wciągnęło do napisania tej książki?

O: Początkowy pomysł, który dostałem od Lucasfilm koncentrował się na opowieści skupionej głównie na Darthie Plagueisie. Tę książkę anulowano, przynajmniej przez jakiś czas. Napisałem już wówczas szczegółowy plan pierwszej wersji powieści, dopiero potem zdecydowano, że sednem tej opowieści będzie Palpatine. Więc kiedy rozmawiałem z Lucasfilmem o tym, by przemyśleli napisanie tej książki, doszliśmy do wniosku, żeby przenieść akcent z Plagueisa na Palpatine’a.

P: Jak blisko pracowałeś z Lucas Licensing nad tą książką. I czy George był w to zaangażowany? Dał ci jakieś rady?

O: George był zaangażowany we wczesnych fazach projektu. Gdy zaproponowano mi napisanie tej książki, napisałem do niego z pytaniem, czy ma jakiś powód, by Plagueis nie mógłby być nie-człowiekiem, a on mi odpisał, sugerując, że Plagueis mógłby być Muunem, dodał też kilka konceptów tej postaci opracowanych przez artystów. Od tego momentu wszystko było akceptowane na najwyższym szczeblu. Pracowałem głównie z prawą ręką George’a w Lucas Licensing, Howardem Roffmanem. To było dziwne uczucie, bo obchodziłem zarówno Del Rey jak i redaktorów z Lucasfilmu, pracując bezpośrednio z Howardem, a samo ustalenie kierunku to był jakiś rok przygotowań. Wysłałem bardzo, bardzo dużo wersji planu, zanim osiągnęliśmy konsensus w sprawie tego, co chcemy opisać w książce. Więc marketingowe stwierdzenie, że to jest kanon na najwyższym poziomie, myślę, że jest prawdziwe. Dużo osób z góry Lucasfilmu nad tym pracowało. Wszystko zatwierdzali osobiście. I wiem, że Howard rozmawiał o wielu kwestiach bezpośrednio z Georgem. Sam się z nim osobiście nie spotkałem, wiele zatwierdzeń przechodziło przez Howarda. Nie miałem przywileju by obserwować, co dokładnie się działo za kulisami.

P: Wspomniałeś krótko, że Tenebrous, Mistrz Sithów z rasy Twi’lek, stworzył wyrwę Mocy, i że próbował stworzyć wirusa, który atakowałby Jedi. To miało być wtrącenie, czy może planowałeś rozwinąć te wydarzenia?

O: Wyrwa Mocy to pomysł, który dział się jakieś 200 lat przed Mrocznym widmem. Nie wiem, skąd go wziąłem. Czy sam go wymyśliłem, czy raczej natknąłem się na ten fakt, że dwieście lat wcześniej zakon Jedi obawiał się powrotu Ciemnej Strony. Zawsze lubiłem się tym bawić i chyba nawet gdzieś o tym wspomniałem, albo w Labiryncie Zła, albo w Czarnym Lordzie. Zgranie w czasie sprawiło, że to właśnie Tenebrous był mistrzem, który otworzył wyrwę. I myślę, że to wspaniała opowieść. Nie rozwinąłem jej co prawda, ale pozostawiłem wiele małych furtek w książce o Plageuisie, które można rozwijać i osadzić o dekady a nawet stulecia wcześniej.

P: Próba Dartha Plagueisa wpłynięcia na midi-chloriany jest jednym z fundamentów tej książki. Co sądzisz o midi-chlorianach, wprowadzonych w Mrocznym widmie. Czy umniejszają one fantastyczny aspekt Mocy?

O: Początkowo nie polubiłem ich. Myślałem, że będą zbytnio ograniczać uniwersum, no i wciąż mam duży respekt do idei Mocy jako czegoś bardziej mistycznego, czym była przed wprowadzeniem midi-chlorianów. Ale odkąd stały się one częścią sagi, nie ma odwrotu. Bazując na wszystkich rozmowach jakie przeprowadziłem z Howardem i ludźmi z Lucas Licensing, wiedziałem, że to będzie kluczowa część powieści. Każdy się z tym zgodził. Myślę, że znalazłem sposób jak wykorzystać midi-chloriany, choć wciąż nie jestem pewny co do nich. To co mi się podobało, to fakt, że pozwoliły mi podejść w sposób bardziej racjonalny, czy nawet naukowy względem Mocy. Dzięki temu, mogłem zmienić Plagueisa w bardziej naukowca lub odkrywcę niż mistyka, choć wciąż uważam go za mistyka. Ale on ma też swoją drugą stronę. Matt Stover zmierzył się z nią w opowiadaniu The Tenebrous Way, gdzie Tenebrous, biorąc pod uwagę swoje pochodzenie, eksperymentował w stylu szalonych naukowców z powieści SF. Myślałem trochę także o "Wyspie zaginionych dusz" H.G. Wellsa (pryp. red. właściwie to tytuł filmu bazujący na "Wyspie doktora Moreau"). To była moja inspiracja dla części charakteru Plagueisa. Wiele z unikalnego sposobu bycia Sithem narodziło się w dyskusjach z Howardem. Ilekroć wspominałem jakieś działanie Sithów, bazując na źródłach EU, dostawałem pytania: "Kto ci to powiedział? Skąd wiesz, że tak to działa? Czy to ustalono w filmach, że Sithowie tak się zachowują?" Więc musiałem wracać do tego, co znamy z filmów i to było moje miejsce wypadowe w kierunku innych źródłem. Od samego początku, było wiadome, że relacja między Plagueisem a Palpatinem będzie inna, niż to co dotychczas widzieliśmy między mistrzami i uczniami Sithów w innych powieściach.

P: Wspomniałeś Matkę Talzin z Sióstr Nocy z Dathomiry. Postać ta pojawiła się w Wojnach klonów. Czy pracowałeś z Davem Filonim i jego zespołem, gdy wprowadzali tę postać? Czy robiliście coś wspólnego w przypadku powrotu Maula?

O: Było wiele rozmów z Davem o Maulu i przeszłości Maula. Napisałem dwa opowiadania dla reedycji Łowcy z Mroku oraz adaptacji Mrocznego widma, właśnie dotyczą Dartha Maula i jego wczesnych lat. Mogłyby być nawet rozdziałami Dartha Plagueisa, ale nie chciałem zmieniać punktu widzenia i przerabiać tej historii pod kątem Maula. Opowiadanie w "Łowcy z Mroku" wyjaśnia wiele o przemianie Maula w Sitha, i właśnie nad tym pracowałem bardzo blisko z Davem, bo on miał własną wizję przeszłości Maula, więc wracałem do niego ciągle i ciągle, aż osiągnęliśmy porozumienie w sprawie tego jak chcemy zaprezentować ten materiał.

P: Jedną z najlepszych rzeczy w tej książce jest to, że w wielu momentach mówi się do siebie "To jest wspaniałe, bo się zgrywa z prequelami". Jeden z moich ulubionych przykładów to gdy Ciemna Strona powstrzymuje Plagueisa przed nazwaniem Kamino Sifo-Dyasowi, podczas gdy mija ich Jocasta Nu. Czy oglądałeś prequele i szukałeś niewyjaśnionych i intrygujących elementów opowieści, które można wykorzystać w tej książce?

O: Wiesz, oglądałem te filmy tyle razu przez te wszystkie lata. Pamiętam, że jak pracowałem nad "Maską kłamstw" wracałem do filmów wielokrotnie, tym razem było inaczej. Nie wracałem do filmów z taką częstotliwością, z wyjątkiem scen, których nie byłem pewien. Starałem się bazować na mojej pamięci i wyobrażeniu filmów, ich atmosferze. Musiałem zrobić mnóstwo przygotowań do tej książki. Poznać setki lat poprzedzającej historii, znaleźć źródło rzeczy, no i poznać szczegółowo opowieść każdego elementu czy wydarzenia. Oczywiście Kamino odegrało ważną rolę, więc musiałem wiedzieć, kto zainicjował kontakt, skąd się wzięły fundusze i tak dalej, poznać każdy z najdrobniejszych szczegółów.

P: Niektórzy twierdzą, że nie podoba im się pomysł by dodawać historię Palpatine’owi w EU, ponieważ obdzieramy go z tajemnicy. Co sądzisz na ten temat? Czy niektóre elementy w Gwiezdnych Wojnach nie powinny być rozwijane?

O: Martwiłem się tym. I szczerze, gdy skasowano projekt, ulżyło mi. Przypomina mi to sytuację z postacią Moriarty’ego z powieści o Sherlocku Holmesie. Tam niewiele wiedzieliśmy o przeszłości Moriarty’ego, a został pomysł, że Moriarty reprezentuje wszelkie zło dla Holmesa jest tym samym, czym Palpatine reprezentujący zło w sadze Gwiezdnych Wojen. Zdawałem sobie sprawę z niebezpieczeństwa ukazania ludzkiej twarzy Palpatine’a, dając mu właśnie historię. Z drugiej strony zdałem sobie sprawę z faktu, że w sadze dostaliśmy historię Anakina, podczas gdy Vader, zło najwyższe przed prequelami, wówczas także nie był opisany. Ale zobaczyliśmy też jego przemianę. I uznałem, że to właśnie jest szansa na ukazanie postaci, bez umniejszania jej roli znanej z filmów.

P: Gdy pisałeś scenę o pierwszym spotkaniu Plagueisa z młodym Palpatinem, co sądziłeś, że Palpatine powinien powiedzieć? Oglądałeś jakąś scenę z prequeli?

O: Bawiłem się różnymi pomysłami i scenariuszami. Jeden z tych scenariuszy przechodził różne wersje. Kiedyś myślałem, że Palpatine mógłby być zepsutym potomkiem bogatego rodu dorastającym na świecie takim jak Naboo i to zaczęło się jakoś układać z jego postacią i tym, kim mógłby być za młodu. Krok po kroku, zaczynałem go rozpracowywać. Przetworzyłem dużo więcej materiału, niż mogłem ostatecznie wykorzystać. Nie chciałem przedobrzyć, nie chciałem dać za dużo jego historii, gdyż ryzykowałbym uczynienie go zbyt ludzkim. Z filmów i moich konsultacji, nie wynika nic poza prostym faktem, że w przeszłości Palpatine’a musi być bogactwo i jakaś szlachetność, co doskonale widać w jego pierwszym pojawieniu się w Mrocznym widmie w jego karmazynowym apartamencie, w towarzystwie przypominających patrycjuszy ochroniarzy. I pracowałem nad tym, aż do czasu gdy zaczęło mi to grać.

P: Gdy przeczytałem pierwsze kilka rozmów Plagueisa i Palpatine’a, zszokowały mnie podobieństwa między młodym Palpatinem a młodym Anakinem, zwłaszcza ich przeczucie, że są przeznaczeni do czegoś większego.

O: To jedna z tych rzeczy, która się dzieje podczas pisania, dokonuje się odkrycia. Często autor nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co robi zanim książka zacznie się składać sama, można wtedy spojrzeć za siebie i zobaczyć, że podświadomie zmierzaliśmy do tego miejsca. Jest podobieństwo do Anakina, i myślę, że pod koniec książki Palpatine widzi swoją młodszą wersję w Anakinie, gdy ten jest przedstawiony wraz z Obi-Wanem.

P: Sithowie są głównymi postaciami w wielu twoich książkach. Co twoim zdaniem sprawia, że pisanie o nich jest tak atrakcyjne?

O: Przypomnę tylko o tym, że wielu aktorów woli grać czarne charaktery niż bohaterów, dlatego że czarne charaktery wydają się być bardziej interesujące i głębsze. I myślę, że to Sithowie mają więcej głębi w sadze Star Wars. Lubię Zakon Jedi, lubię pisać o Jedi, ale myślę, że zostali oni już dość dobrze opisani, nie ma nad czym pracować. Kiedyś, gdy obejrzałem Nową nadzieję, miałem inną koncepcję zakonu, ale jak to wygląda zobaczyliśmy dopiero w prequelach. I uważam, że jest w nich mniej tajemniczości niż było w moim wyobrażeniu. I mam wrażenie, że przynajmniej w prequelach, to Sithowie są aktorami, a Jedi tylko reagują. Więc jest więcej możliwości, by dać Sithom motywację. To właściwy sposób myślenia. Jedi mogą jedynie reagować na to, co Sithowie robią według swojego wspaniałego planu.

P: Myślisz, że zasada dwóch to dobry pomysł, czy Bane popełnił błąd?

O: Podoba mi się ten pomysł. I myślę, że był intrygujący i prawdopodobnie działał doskonale przez kilka pokoleń Sithów po Banie. Ale jak mówił Plagueis w książce, przeznaczeniem zasady dwóch było jej odrzucenie w pewnym momencie, gdyż tak działa siła Ciemnej Strony. Do tego dochodziło to, że Lordowie Sithów nie chcieliby odchodzić, ustępować miejsca, czy ukrywaliby swoją wiedzę przed swymi uczniami. Pracowałem trochę nad tym i myślę, że w pewnym momencie nastąpiłaby transformacja w coś zupełnie innego. Podobała mi się zabawa z tymi ruchami.

P: Pisałeś książki w różnych erach. Która jest twoją ulubioną?

O: Myślę, że obecnie okres prequeli. Byłem w nich przez kilka książek. I myślę, że niektóre rzeczy dzieją się trochę zbyt daleko w czasie. Kiedy pisałem "Jednoczącą Moc", myślałem, że skończę tym pewną erę, przynajmniej dla siebie. Nie chciałem już pisać o Hanie, Luke’u czy Lei, zwłaszcza po tej książce. Ale napisałem Sokoła Millennium, to był przykaz by osadzić to w konkretnym czasie. Nie interesuje mnie pisanie po Nowej Erze Jedi, więc wolę erę prequeli, przynajmniej teraz.

P: Czy czujesz, że era prequeli jest mocniej związana z książkami w ogóle?

O: Coś w tym jest. Myślę, że łatwiej uzyskać jakiś odcień filmów właśnie w tej erze. Nie wiem ile jeszcze historii można opowiedzieć o Sithach i ich przygotowaniach. Można się zajmować każdym Lordem Sithów z osobna, ale gdzieś znajduje się punkt przesycenia. Gdy myślę obecnie o Gwiezdnych Wojnach - ogólnie - to jest tam tak wiele książek, gier i innych dodatków, że coraz trudniej jest coś dodać nie powtarzając czegoś, co zrobił ktoś inny. I ciągle mnie to martwi. Czytam wszystko, i niejednokrotnie mam sytuacje w której wpadam na pomysł, biorę czyjąś książkę i mówię do siebie "Oto i jest pomysł, który ktoś mi zabrał". I myślę, że ten problem będzie się pogłębiał w całej marce. W końcu skąd brać nowe pomysły?

P: A co sądzisz o Plagueisie? I jak myślisz, że czytelnicy go będą odbierać po tej książce?

O: Chciałbym by czytelnicy mieli uczucie, że on był bardzo potężnym Lordem Sithów, który niestety związał się z człowiekiem. Myślę, że to ludzie są najbardziej niebezpieczni w swojej nieprzewidywalności. I uważam, że on, jako członek gatunku, który nie jest tak emocjonalny jak ludzie, źle odczytał zamiary swego ucznia. Nie zrozumiał pochlebstw i manipulacji, zwłaszcza gdy Palpatine używał ich jak broni.

P: Dobrze, że wspomniałeś te manipulację, ponieważ myślę że to jak Sidious zabił Plagueisa podczas snu to dobra metafora do tego jak Palpatine, wytrawny polityki, działa by osiągnąć to, czego pragnie.

O: Od samego początku chciałem to jakoś obejść, zmienić. Nie uważałem, by zabicie we śnie było wystarczająco mocnym zakończeniem. Ale znów, to był moment w którym George, no i Howard, mówili "Nie, nie możesz tego zmienić, tak się właśnie wydarzyło". Nie było pojedynku na miecze na koniec, ani nic podobnego. To sprawiło, że musiałem mocniej myśleć nad bronią, jaką Palpatine wykorzystał by powalić Plagueisa. Skoro to nie mógł być miecz świetlny i pojedynek na śmierć, więc musiałem użyć tego, z czym zawsze kojarzył się Palpatine, a on jest mistrzem manipulacji. I myślę, rozwijając, że zrobił to samo całej galaktyce, dając jej złudne uczucie bezpieczeństwa.

P: Masz jakieś plany na następne książki Star Wars?

O: Nie mam konkretnych. Mam pomysły, nad którymi pracuję, ale to zajmie mi jeszcze kilka miesięcy, zanim nabiorą kształtów.

P: Skoro opisałeś już Plagueisa czy jest jeszcze jakaś postać, wydarzenie lub luka do zapełnienia, którą chciałbyś wypełnić?

O: Jest, ale nie chcę o tym mówić. Nie chcę by ktoś podkradł mi ten pomysł.

Zmiany w planie wydawniczym Amberu na rok 2012

Amber
45

W związku z niedawną premierą gry komputerowej "Star Wars: The Old Republic", wydawnictwo Amber zmienia swoje plany wydawnicze na początek roku 2012. Najważniejszą ze zmian jest pojawienie się w planie wydawniczym książek z serii "The Old Republic". Dwie pierwsze z nich: "Revan" Drew Karpyshyna oraz "Deceived" Paula S. Kempa ukażą się odpowiednio w marcu i kwietniu. Przekładem "Revana" zajmie się duet Aleksandra Jagiełowicz i Grzegorz Ciecieląg, natomiast "Deceived" przetłumaczy trio w składzie Anna Hikiert, Błażej Niedziński i Małgorzata Stefaniuk.

Można spodziewać się, że pojawienie się nowych pozycji w planie, poskutkuje przesunięciem polskich premier ostatnich dwóch książek z serii "Przeznaczenie Jedi", a prawdopodobnie także "Shadow Games" Michaela Reavesa i Mayi Kaathryn Bohnhoff. Żadnego związku z powyższym nie ma natomiast opóźnienie "Wiru", który zamiast 17 stycznia, ukaże się w czwartek 26 stycznia. Premiera "Wyroku" póki co pozostaje bez zmian - 28 lutego.

Poprzedni plan wydawniczy:
  • 17 stycznia 2012 - "Przeznaczenie Jedi 6: Wir", Troy Denning, tłum. Anna Hikiert, Błażej Niedziński, Jerzy Śmiałek
  • 28 lutego 2012 - "Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok", Aaron Allston, tłum. Aleksandra Jagiełowicz i Grzegorz Ciecieląg
  • marzec 2012 - "Fate of the Jedi 8: Ascension", Christie Golden, tłum. Błażej Niedziński
  • kwiecień 2012 - "Fate of the Jedi 9: Apocalypse", Troy Denning, tłum. nieznany
  • maj 2012 - "Shadow Games", Michael Reaves i Maya Kaathryn Bohnhoff, tłum. Anna Hikiert

    NOWY PLAN WYDAWNICZY:
  • 26 stycznia 2012 - "Przeznaczenie Jedi 6: Wir", Troy Denning, tłum. Anna Hikiert, Błażej Niedziński, Jerzy Śmiałek
  • 28 lutego 2012 - "Przeznaczenie Jedi 7: Wyrok", Aaron Allston, tłum. Aleksandra Jagiełowicz i Grzegorz Ciecieląg
  • marzec 2012 - "The Old Republic: Revan", Drew Karpyshyn, tłum. Aleksandra Jagiełowicz i Grzegorz Ciecieląg
  • kwiecień 2012 - "The Old Republic: Deceived", Paul S. Kemp, tłum. Anna Hikiert, Błażej Niedziński, Małgorzata Stefaniuk

  • "Darth Plagueis" w księgarniach

    TFN
    24

    Książka która została anulowana, jednak ku uciesze fanów została przywrócona, "Darth Plagueis" ukazała się nareszcie za oceanem. Powieść została napisana przez Jamesa Luceno i ma 379 stron.



    Darth Plagueis: jeden z najgenialniejszych Sithów jacy żyli kiedykolwiek. Potęga jest tym, czego pożąda. Przeraża go myśl, że mógłby ją utracić. Jako uczeń idzie drogą Sithów. A kiedy nadchodzi właściwy czas, zabija mistrza, lecz przysięga sobie, iż nigdy nie padnie ofiarą takiego samego losu, gdyż w przeciwieństwie do innych akolitów Ciemnej Strony, nauczył się kontrolować życie i śmierć.

    Darth Sidious: wybrany uczeń Plagueisa. Pod kierunkiem swojego mistrza, w sekrecie studiuje nauki Sithów, podczas gdy publicznie dochodzi do zaszczytów w rządzie galaktycznym, najpierw jako senator, potem kanclerz, a w końcu Imperator.

    Darth Plagueis i Darth Sidious: mistrz i uczeń. Pragną władać galaktyką i zniszczyć zakon Jedi. Ale czy będą potrafili oprzeć się okrutnej tradycji Sithów? Czy pragnienie jednego aby władać niepodzielnie i marzenie drugiego o życiu wiecznym zasieją ziarna ich upadku?


    Temat na forum>>>

    Okładka nowego wydania "Mrocznego Widma"

    TFN
    21

    Już za miesiąc premiera "Mrocznego Widma" 3D, a wiec czas najwyższy, by ukazać okładkę nowego wydania adaptacji tego filmu. Premiera książki zaplanowana jest na 31 stycznia. Powieść będzie zawierać nowe opowiadanie napisane przez Jamesa Luceno. Oryginał napisał Terry Brooks.



    Najbardziej oczekiwany film ostatnich dwudziestu lat

    Początek najsłynniejszej kosmicznej sagi wszech czasów Trzydzieści lat PRZED wydarzeniami klasycznej już pierwszej trylogii George`a Lucasa

    Oddziały desantowe Federacji Handlowej napadają na planetę Naboo. Bezpośrednia interwencja Republiki nie może mieć miejsca, ale senat wysyła na Naboo dwóch rycerzy Jedi: mistrza Qui-Gon Jinna i jego ucznia - młodego Obi-Wana Kenobiego. Po dramatycznych przeżyciach na planecie obaj muszą uciekać przed siłami Federacji. Nie mając innego wyjścia, lądują na Tatooine. Spotykają tam dziewięcioletniego Anakina Skywalkera, chłopca obdarzonego niezwykłym talentem...
    Wielki początek najpopularniejszej serii science fiction!


    Wywiad z Mayą Kaathryn Bohnhoff

    RI
    4

    Kolejny wywiad książkowy, tym razem z współautorką „Shadow Games”, Mayą, zamieszczono na stronie: http//roqoodepot.com. Jest w nim kilka ciekawych informacji na temat nowej jak i nadchodzących pozycji.

    P: Na jakiej postaci z Gwiezdnych Wojen chciałabyś się bardziej skupić?

    O: Na C-3PO. Kocham droidy i wspaniale się pisało dwa z nich. Pomocnika Dasha - Leebo, oraz najlepszego przyjaciela Jaxa Pavana - I-5YQ. Chciałabym zobaczyć droidy w czymś więcej niż tylko komediowym ujęciu. C-3PO może mieć zawadiacką stronę, lub być komikiem czy aktorem kostiumowym.

    P: Michael ma poważne problemy ze zdrowiem. Jak on się trzyma? I czy fani mogą coś dla niego zrobić, by go wesprzeć?

    O: Ma swoje lepsze i gorsze dni. I mam nadzieję, że nastąpi medyczny przełom i uda się go wyleczyć. To co w nim najbardziej podziwiam, to właśnie to, że nie chce się poddać. Jest pełny wspaniałych pomysłów na opowieści i książki, a jednocześnie potrafi zaadaptować się technologicznie, pomimo choroby. Choćby dużo pracuje na swoim iPadzie. A co mogą fani zrobić? Każdy pisarz chcę, by czytać jego książki. A jeśli się spodobały, powiedzcie o tym znajomym, każąc im je przeczytać. Poświęćcie chwile na napisanie dobrych recenzji na Amazonie czy GoodReads. I proście wydawcę o więcej. On pisze ponieważ to kocha. Nie potrafię czytać dzieł Michaela nie dostrzegając jak bardzo kocha on słowa, postaci i czytelnika. To więcej niż świat dla pisarza, gdy fani odwzajemniają tę miłość. I to pomaga dalej pisać. A Michael, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje pisania. Więc warto zainteresować się jego wcześniejszymi dziełami „Mr. Twilight”, „Street Magic”, „Voodoo Child”. No i oczywiście tymi z Gwiezdnych Wojen: „Darth Maul”, seria Medstar, seria Nocy Coruscant (która została wydana w omnibusie przez Sience Fiction Book Club).

    P: Kiedy piszecie z Michaelem powieść, jak się do tego zabieracie. Dzielicie się pracą? Wymieniacie postaciami lub rozdziałami?

    O: Różnie, najczęściej urządzamy burzę mózgów na temat fabuły, i rozwijamy pomysły, aż będziemy zadowoleni z uzyskanego rezultatu. Kocham to, to ekscytujące. Mnóstwo tam „oo, a co jeśli...?”. Potem rozmawiamy o pierwszym rozdziale, pierwszej scenie i tworzę pierwszy draft. Po trzech do sześciu rozdziałach, wysyłam co mam Michaelowi i razem poprawiamy wszystko, dialogi, postaci itp. Potem kończę draft, wysyłam kilka rozdziałów Michealowi, a on dodaje swoje rzeczy. Jest bardziej doświadczony w pisaniu w Odległej Galaktyce, wie jak działają prawa wszechświata, poprawia elementy fabuły, dopisuje historię w tle i szczegóły. Czasem nawet zaznaczam mu komentarz: „Tu przydałoby się więcej tła” albo „Dla mnie to trochę słabe, czego mi tu brakuje?”. Potem, gdy już mamy draft z którego jesteśmy zadowoleni, rozpoczynamy proces redakcji, on robi pierwszą wersję, a potem przechodzimy to parę razy, aż uznamy, że całość jest gotowa dla naszych redaktorów. Razem z Michaelem napisaliśmy już cztery książki. Pierwsza to „Mr. Twilight”, gdzie on napisał kilkanaście rozdziałów zanim mnie w to wciągnął, razem to skończyliśmy. Dodawaliśmy sceny tu i tam. Gdy skończyliśmy, nie potrafiłam stwierdzić, które elementy napisał on, a które ja, tak zgodne są nasze style.

    P: Piszesz w kolejności chronologicznej, czy nie?

    O: To zależy, od opowieści ale też tego ile z niej mam w głowię. Zazwyczaj piszę relatywnie chronologicznie, ale zaznaczam sobie miejsca, do których muszę wrócić za jakiś czas, jak historia się rozwinie. Pozwalam sobie też na odskoczenie od ciągłości, gdy jakaś scena jest mocno wyraźna w mojej głowie i przepisuję ją na papier. Tak zrobiłam przy książce, przy której teraz pracujemy. Miałam scenę w głowie, napisałam jakieś zastępcze przejście, a dopiero potem tą scenę.

    P: Na swoim blogu wspomniałaś, że Michael wpadł na jakiś pomysł przy „Shawdow Games”, który cię ucieszył i wykonałaś taniec Snoopiego w jego biurze. Mogłabyś powiedzieć o co chodziło?

    O: Tak, już mogę. Nawet nie muszę za dużo zdradzać. Redaktor poprosił nas, byśmy użyli rozpoznawalnej postaci, aby na chwilę się pojawiła w powieści. Michael rzekł: „Weźmy Hana Solo, on jest idealny do tego zadania. On i Dash będą brać udział w Bitwie o Hoth”. Ucieszyłam się i zapytałam czy chodzi mu o to, by Han wszedł do kantyny. Michael odpowiedział, że nie chce by tylko przechodził, on chce mu dać rolę drugoplanową. Zapytałam, czy możemy to zrobić, bo kto by nie chciał pisać o Hanie Solo. Skonsultowaliśmy się z Wyrocznią (Sue Rostoni i Leland Chee) i dowiedzieliśmy, się, że możemy. Wtedy wykonałam taniec Snoopy'ego, który normalnie jest zarezerwowany dla nominacji do nagród czy hinduskiego jedzenia.

    P: Co wspólnego a co różni Dasha Rendara od Hana Solo?

    O: Ci dwaj są w sumie bardzo podobni. Dlatego działają sobie na nerwy. Obaj lubią ekstremalne konkurowanie, są zarozumiali i podejmują bezsensowne ryzyko. Ale Dash ma serce na dłoni. Pomimo swej tragicznej przeszłości nie nauczył się maskować swych myśli i uczuć. Wiele można o nim się dowiedzieć, spoglądając na niego, wiemy co go denerwuje, a co krępuje. Przyznaje, że przywiązałam się do Dasha.

    P: Jak ważną rolę odgrywają Han Solo i ksiażę Xizor w „Shadow Games”?

    O: Han z pewnością pojawia się na trochę dłużej niż tylko przejście się. Gwarantuję. A Xizor powiedzmy sobie, że wywiera silny wpływ na wydarzenia.

    P: Czy Syal Antilles Fel (znana też jako Wynessa Starflare) była rozważana do roli gwiazdy holonetu?

    O: Nie. Chcieliśmy postaci, która nie ma swojej historii ustalonej w EU, a czytelnik nie jest z nią związany. Już samo dołączenie Hana Solo wymagało nakładu pracy w przygotowaniu się, no i trzeba było sprostać wysokim oczekiwaniom. Tu chcieliśmy mieć pełną swobodę.

    P: A możesz nam opowiedzieć więcej o tej gwieździe holonetu?

    O: Nazywa się Javul Charn i jest naprawdę utalentowana, a nie jakąś piękną acz pustą babą. Śpiewa (włożyłam w jej przedstawienie słowa „Midichlorian Rhapsody”), gra, tańczy, wykonuje powietrzne kombinacje. Gdy pojawia się publicznie, używa prawdziwej scenerii i kostiumów, by publiczność miała prawdzie doświadczenie, a nie tylko laser i hologramy. I tu mamy ironię, bo wpakowuje się po uszy w coś, co nie jest na jej poziomie.

    P: A co sądzisz o okładce „Shadow Games” oraz jej blurbie?

    O: Kocham, kocham, kocham tę okładkę. Jest uderzająca i dramatyczna, ma moje ulubione kolory. Ilustruje zdecydowanie więcej niż tylko scenę z książki. Ukazuje dom luster, przez który Dash musi przebrnąć. Dziwne, ale pasowałaby także do naszej nowej książki z serii Noce Coruscant, acz z zupełnie innych powodów. I tak miało być, tajemniczo. A blurb też mi się bardzo podoba, nie koncentruje się na akcji, tylko uczciwie przedstawia książkę. Sprawia, że chcę ją przeczytać. Raczej wskazuje czego można się spodziewać po niej. I to jest dobre.

    P: Dalej pracujecie nad czwartą książką z serii Noce Coruscant? Jaki cel sobie postawiliście z Michaelem przy tej powieści.

    O: Chcieliśmy, by czuło się, że to logiczny krok w osobistej sadze Jaxa. Jeśli ma to być ostatnia książka Noce Coruscant, chcieliśmy by to było właściwe zakończenie. Jeśli nie, chcieliśmy by prowadziło do czegoś interesującego i fajnego. Ale przede wszystkim chcieliśmy wywrzeć emocjonalny wpływ na czytelników. Osobiście mam nadzieję, że czytelnicy po skończeniu tej książki będą mieć ją długo w pamięci. Może nawet będą nią zauroczeni. Ironicznie, jest taki komediowy kawałek Stevena Wrighta, który dobrze oddaje to uczucie. Wright pyta się: „Znasz to uczucie, kiedy opierasz się plecami o krzesło i zaraz masz się przewrócić? Ja mam to cały czas.” To uczucie, które chcę by towarzyszyło czytelnikom następnych Nocy Coruscant, ponieważ ja je miałam, gdy to pisałam. Chciałabym też, by się czuli jak na naprawdę dobrym diabelskim młynie z tymi wszystkimi zawrotami w żołądku.

    P: Książki z serii Noce Coruscant urzekły mnie tym, że były pełne przygody, ale jednocześnie posiadały interesujące intelektualnie wątki. Czy czwarta część pójdzie tym tropem?

    O: Mam nadzieję, że czytelnicy tak to odbiorą. Próbowaliśmy eksplorować to jak nie być Jedi, przynajmniej w kontekście ufania jasnej stronie Mocy. Osobiście fascynują mnie ci użytkownicy Mocy, którzy nie są ani Jedi, ani Sithami. Właściwie to razem z Michaelem jesteśmy zafascynowani jak Moc wchodzi w interakcję ze wszystkim, nie tylko tymi, którzy jej używają. Jest wielu adeptów na różnych stadiach odnalezienia swojej relacji z tą łączącą energią. Chcieliśmy spojrzeć na całą naturę światła i mroku, i zadać pytanie jak długo można być Jedi bez wchodzenia w ciemną stronę, lub przynajmniej tę szarą.

    P: Czy w IV Nocach pojawia się Inkwizytorzy?

    O: Nieuchronnie.

    P: Kto stworzył postać Kajin Savorosa? Na swoim blogu wspomniałaś, że Kajin pojawi się Nocach Coruscant IV. Możesz nam coś powiedzieć o tej postaci?

    O: Michael go stworzył i naszkicował też scenę w której go spotykamy w „Ścieżkach Mocy”. Będziemy się do niego odnosić w następnej książce, ale on się nie pojawi wprost. A przynajmniej na razie się nie pojawił.

    P: Even Piell był postacią marginalną w Nocach Coruscant. W ostatnim sezonie Wojen Klonów, Even Piell zginął. Jak się czujesz w związku z jego śmiercią? Czy w Nocach Coruscant IV zajmiecie się jego śmiercią?

    O: Ehem. Zauważyłeś to, prawda? Początkowo rzucaliśmy sobie mnóstwo pomysłów, wraz z redaktorami, jak odpowiedzieć na to nierozważne zajście w Wojnach Klonów. Hm. Doszliśmy tylko do tego, że w następnych Nocach Coruscant, Jax nigdy nie wspomni swego mistrza z imienia. To rozwiązanie, nawet jeśli władni zdecydują go użyć w potencjalnych dodrukach wcześniejszych powieści, nie dotknie czwartej książki.

    Zapowiedź ''Wyroku''

    Amber
    10

    Na 28 lutego (wtorek) wydawnictwo Amber zapowiedziało premierę siódmego już tomu serii "Przeznaczenie Jedi". "Wyrok", bo taki będzie polski tytuł książki Aarona Allstona, przełożony został przez Aleksandrę Jagiełowicz i Grzegorza Ciecieląga. Na chwilę obecną nie znamy jeszcze ceny i objętości książki, ale na pocieszenie możemy zaprezentować opis i okładkę.

    Tom 7. serii Przeznaczenie Jedi

    Jedi zamierzają zadać cios w samo serce tyranii. Czy jednak Luke Skywalker jest w stanie pokonać ucieleśnienie zła? Podążając tropem Abeloth, Luke trafi a na Nam Chorios, planetę, na której trzydzieści lat wcześniej zetknął się z zagrożeniem ze strony drochów, owadów przenoszących Posiew Śmierci. Teraz musi zmierzyć się z własną przeszłością i nowymi zagrożeniami, korzystając z pomocy nielicznych, a czasem niespodziewanych sojuszników. Tymczasem zakon Jedi i członkowie spisku zawiązanego na najwyższych szczeblach władzy, którzy odmiennymi drogami zmierzają do obalenia Daali, przygotowują się do dokonania przewrotu. Czy zdołają powstrzymać popadającą w paranoję admirał, nim dojdzie do tragedii?


    Pozostałe zapowiedzi znajdziecie tutaj>>>.

    Temat na Forum

    Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

    Loading..

    Ustawienia


    Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
    Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.