Książki

Zmarł Aaron Allston

TFN
15

Ostatnie tygodnie nie są zbyt szczęśliwymi dla fanów Star Wars. Zmarła kolejna osoba powiązana z tym wszechświatem, tym razem rozszerzonym. Aaron Allston zmarł wczoraj, 27 lutego, po tym jak zemdlał na VisionConie. Wszystko wskazuje na to, że był to atak serca.



Autor znany jest ze swoich powieści składających się na takie serie jak X-wing, Nowa Era Jedi, Dziedzictwo Mocy i Przeznaczenie Jedi. Jego ostatnią książką był dziesiąty tom serii od której rozpoczął swoją przygodę ze Star Wars, "X-Wingi: Cios Łaski".
Autor zostanie zapamiętany z humoru, jaki obecny był w jego książkach. Wystarczy wspomnieć pilota Ewoka Kettcha, który walczył w Wojnie Domowej za sterami X-Winga.

Moc będzie z Tobą... zawsze

Wywiad z Joe Schreiberem

ClubJade.Net
4

W Stanach ukazała się niedawno trzecia powieść Joe Schreibera w świecie „Gwiezdnych Wojen”, czyli Maul: Lockdown. Z tej okazji autor odpowiedział na kilka pytań serwisowi ClubJade.

P: Postać Dartha Maula została przywrócona w ciągu ostatnich kilku lat, jednocześnie zwiększono jej rolę w galaktyce Gwiezdnych Wojen. W czym twoim zdaniem tkwi urok postaci Maula?
O: Od momentu, w którym spotykamy Maula w „Mrocznym widmie”, bije od niego ciche, ale bezsprzeczne uczucie grozy. Wizualnie jest on jednym z najbardziej uderzających bohaterów od czasu Vadera, i myślę że od początku wiele jego uroku wywodziło się z tego, że przez większość czasu milczał. Bardzo często dialogi (zwłaszcza te w stylu monologów „jestem taki zły” szwarccharakterów samochwał) umniejszają uczucie grozy, które bije od postaci. U Maula widzieliśmy coś dokładnie odwrotnego, zwłaszcza podczas pojedynku w „Mrocznym widmie”, gdzie porusza się jak tygrys, w którym ledwo mieści się intensywność i wściekłość. Nieco później, w „Wojnach klonów” widzieliśmy nowy i równie wciągający wymiar jego charakteru, gdzie udało się dodać Maulowi głos, bez umniejszania jego skoncentrowania czy zimnej determinacji.

P: Jak widzisz Maula w tej opowieści. Wciąż jest uczniem Dartha Sidiousa, ale jest kimś więcej niż widzieliśmy to w „Mrocznym widmie”?
O: Maul, którego spotykamy w „Lockdown” działa całkowicie na własną rękę, w środowisku w którym musi polegać na swoim treningu i siłach fizycznych bez ujawniania się, że jest Sithem, albo dlaczego został wysłany na tę misję. Mam nadzieję, że ujrzymy bardziej zaradnego Maula, postać która potrafi odnieść korzyść z każdego aspektu środowiska w którym żyje, która jest skoncentrowana na swoim celu. Której nie można powstrzymać.

P: Kiedy rozmawialiśmy w 2011 wspomniałeś, że lubisz pisać o mrocznych postaciach i że źli są twoimi ulubieńcami, a „Maul: Lockdown” przynosi spis najgorszych z najgorszych. Kim są ci z najbardziej interesujących bohaterów kosmicznego więzienia Cog Hive Seven?
O: Jedną z najlepszych rzeczy pisząc powieść więzienną jest lista postaci, które możesz eksplorować. Cog Hive Seven ma swoje oddziały dla morderców, zbirów, najemników i kanibali, więźniów z wyjątkowo burzliwą przeszłością, ale moimi ulubieńcami mogliby być ojciec i syn, którzy się tam odnajdują. Starszy mężczyzna jest byłym wojownikiem, który żył łamiąc innym kości, a teraz dochodzi do tego co jest końcem jego brutalnego życia i zdaje sobie sprawę, że nie może już bronić więcej swego syna, a jego chłopak nie jest w stanie walczyć samodzielnie. Jego syn zostanie zraniony. Jak zareagujesz w takiej chwili jak ta, zwłaszcza w miejscu, gdzie współwięźniowie w końcu oczekują walki z każdym na śmierć?

P: Więzienie to coś więcej niż tylko dom dla więźniów i strażników, co jeszcze kryje się w cieniach?
O: Istnieje coś, co żyje głęboko w infrastrukturze więzienia, przerażający pasożytniczy organizm zwanym Syrox lub też Wilczym Czerwiem (Wolf Worm). Żyje w krwi więźniów. Napisałem o nim opowiadanie w Insiderze (numer 146), o tym skąd się wziął i co wynika z jego obecności. To coś w stylu żywego, obślizgłego czyśćca dla wszystkich osobowości swoich ofiar, który żyje w niekończącej się, trwającej udręce i wdziera się w ich umysł. Po prostu obrzydlistwo.

P: Dla czytelników Star Wars, którzy mogą nie kojarzyć obecnego Datha Maula, jak on się przedstawia w „Lockdown”?
O: Mam nadzieję, że „Lockdown” to ten typ thrillera, który każdy może sobie wziąć i zacząć czytać, niezależnie co czuje do Maula, takiego jakim go widzieliśmy do dziś. W wielu miejscach pisałem to trochę w stylu książek Lee Childa, no wiecie, gdyby Lee Child pisał w uniwersum Star Wars. „Maul nic nie powiedział.” To zdanie typowe dla Jacka Reachera, ale doskonale oddaje podejście Maula do przeżycia, dowodzenia sobą, zbierania informacji i stania tam – nie jestem zagrożeniem, nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie. Jeśli nie było nic innego starałem się stworzyć ciśnienie środowiska, żeby nie było drogi odwrotu, by opowieść rozwijała się na tyle szybko, by zainteresować czytelnika.

P: Powieść jest opisywana jako dalszy ciąg Dartha Plagueisa. Czy współpracowałeś z Jimem Luceno nad tym jak najlepiej połączyć relację między Maulem, Sidiousem i Plaguiesem?
O: Jim był nieocenioną pomocą, gdy przygotowywaliśmy tę książkę. Jego powieść to kamień z Rozety chwytający relację Sidiousa-Plagueisa. Ta książka oddaje ich głosy perfekcyjnie, mam audiobooka i jeździłem słuchając tego przez kilka tygodni, słuchając jak poradził sobie z dynamiką między tymi dwoma wyjątkowo ambitnymi i bezwzględnymi potęgami. Jim także był wciągnięty w naszą wczesną korespondencję, kiedy to dyskutowałem z Frankiem Parasim z Random House o tym jak „Lockdown” ma się odnosić do tego, co widzieliśmy w „Plagueisie”. Od samego początku chciałem by „Lockdown” było cieniem tamtej książki, całkowicie kompatybilnym z tym, co tam zrobiono.

P: Wspomniałeś ostatnio, że „Imperium kontratakuje” to twój ulubiony film Star Wars, czy to wyjaśnia obecność pewnego mieszkańca Hoth?
O: Tak jest... właściwie to, zresztą jak zwykle, podchodzę do tej książki tak jakby to była moja ostatnia szansa pisać w uniwersum Star Wars. Takie było moje rozwiązanie każdej z książek Star Wars, które napisałem, to moje osobiste podejście by dać z siebie wszystko. Jeśli nie będę miał kolejnej szansy, to chcę osiągnąć szczyty każdym jednym rozdziałem.

P: Wygląda na to, że włączyłeś tym razem trochę innych elementów z Expanded Universe, w tym niektórych gier. Jak dobrze znałeś te źródła?
O: Właściwie to w ogóle, bo nie jestem graczem. Powiedziałbym, że cieszą mnie wszystkie aspekty gier komputerowych, z wyjątkiem samego grania. Grafika, muzyka, narracja, kocham to wszystko, cała pracę, którą projektanci włożyli, ale po kilku minutach siedzenia przed ekranem z padem w moich rękach, kończę. Na szczęście mam dobrego przyjaciela, który jest nadzwyczaj bystry i dobrze obeznany z wiedzą o Gwiezdnych Wojnach, więc był niesamowicie pomocny. On poszedł, kupił grę, pograł w nią i opowiedział mi wszystko, co powinienem wiedzieć.

P: Jak się narodził pomysł na „Maul: Lockdown”?
O: Zaczęło się od emaila, który otrzymałem od Franka Parisiego z Random House, jedno zdanie „Czy byłbyś zainteresowany napisaniem powieści więziennej o Darthie Maul?” Moja odpowiedź była jeszcze krótsza: „Absolutnie!”

O sekretach i braku zapowiedzi słów kilka

11



Nie licząc Honor among Thieves Jamesa S.A. Coreya i powieści o Luke’u Skywalkrze z cyklu „Empire and Rebellion”, właściwie nie wiemy, co nas dalej czeka w książkach. I właściwie nie tylko w książkach. Ta sytuacja jest irytująca dla wielu fanów, więc główna redaktorka – Jennifer Heddle postawiła na blogu skierować kilka słów, niestety bardziej ku pokrzepieniu serc, niż z zapowiedziami.



Nigdy wcześniej nie miałam pracy, która wymagałaby tyle sekretności. Zawsze jest pewien niespodziewany element, gdy pracuje się jako normalny redaktor książkowy, chcesz upublicznić okładkę w określonym czasie, nie możesz ogłosić nowego kontraktu, dopóki autor go nie podpisze, ale jak możecie sobie wyobrazić, praca w Lucasfilm dodaje kolejne spektrum tematów trzymanych w tajemnicy. Są projekty o których nie możemy teraz mówić, które mogą być, ale niekoniecznie, związane z rozrywką o której nie możemy teraz mówić, podobnie jak o kilku innych rzeczach, o których nie możemy teraz mówić.

To wszystko może spowodować, że ten wpis będzie trochę frustrujący.

Na przykład, obecnie czekam na manuskrypt [WYCIĘTE]; zarys [WYCIĘTE] i zielone światło dla [WYCIĘTE]. Porywające rzeczy, czyż nie?

Oczywiście jest wiele innych projektów, nad którymi pracuje, które wciąż trwają i są wspaniałe (choćby wszystko co obecnie robi Dark Horse Comics), a także projekty które dopiero nadchodzą, ale były już zapowiedziane (jak „Honor Among Thieves” Jamesa S.A. Coreya oraz „William Shakespeare’s The Empire Striketh Back” Iana Doeschera). To dlaczego utknęłam teraz na czymś o czym nie mogę wam powiedzieć?

Pomimo wszystko, są ważne powodu tej sekretności, musimy być pewni, że wszystko co się będzie dziać, będzie szło według planu, musimy się upewnić, że wszystko jest zorganizowane i czekać na odpowiedni moment, by to ogłosić. Ja to rozumiem. Ale prawda jest taka, że wcale nas nie cieszy trzymanie tych rzeczy w tajemnicy przed wami. (Owszem, są ludzie, którzy mówili mi, że mi nie wierzą, ale to prawda). Chcemy się podzielić naszym podnieceniem! Ale z tym jest tak, jak jeden z moich współpracowników niedawno powiedział, że potrzebujemy wpierw upiec ciasteczko, zanim pozwolimy je zjeść. Więc to gra na czekanie po obu stronach.

Z jednej strony jest zysk tej nowej przerwy, która wymaga cierpliwości, a to mi pozwoliło się uspokoić trochę i pomedytować o Epizodzie VII, o którym wiem dokładnie tyle samo co wy, czyli mówiąc wprost, właściwie nic. Oczywiście profesjonalna część mnie rozumie, że potrzebę sekretności zdecydowanie bardziej niż ta część w której jestem żarliwą fanką, ale obie te części czasem ze sobą walczą. Czekanie na dopieczenie się ciasta jest trudne! Ale muszę sobie mówić, że na końcu okaże się tego warte. No i przecież nic nie piecze się bez końca. Wiem, że w końcu usłyszycie te rzeczy, i wiem, że będziecie podekscytowani każdą wiadomością, bo ostatecznie tu chodzi o zaufanie twórcom i pozwolenie sobie poczekać, a nie rzucanie się w wiry przy każdej plotce, która wychodzi. Bo nie ważne jak nerwowo się robi i tak to nadejdzie. To tylko kwestia czasu. Jestem pewna, że Yoda miałby na to kilka mądrych słów.

Więc możesz wszyscy, w tym ja, powinniśmy wziąć głęboki oddech i zaakceptować że pewnych rzeczy nie będziemy teraz wiedzieć. Ta podróż jeszcze trochę potrwa. Ale ważne jest to, że ona nie sprawia iż to, co otrzymamy na końcu będzie mniej zadowalające.



Przynajmniej wiemy, że pracuje nad jakimiś książkami, szkoda tylko, że nie podała żadnych konkretów.

Program wydawniczy związany z "Rebeliantami"!

Star Wars Upcoming Books & Comics
25



Kilka godzin temu na facebookowym profilu "Star Wars Upcoming Books & Comics" pojawił się plan wydawniczy książek i albumów związanych z nadchodzącym serialem animowanym "Rebelianci". Jest to póki co informacja nieoficjalna, jednak wygląda na to, iż może mieć wiele wspólnego z prawdą, a oficjalnego ogłoszenia należy spodziewać się na dniach. Wspomniany program wydawniczy serii od lipca 2014 do marca 2015 zawiera m.in. albumy z naklejkami, przewodniki, książki dla dzieci i młodzieży. Najciekawszą informacją jest jednak "Star Wars: Rebels (Original Novel #1)" autorstwa Jasona Fry'a zapowiadana na 21 października 2014. Jako jej wydawca nie jest jednak wpisane wydawnictwo Del Rey, tylko Disney. Czy oznacza to, że Del Rey podzieliło losy Dark Horse'a i od przyszłego roku nie będzie wypuszczało nowych książek z serii Star Wars? Miejmy nadzieję, że potwierdzenie (lub dementi) dostaniemy w najbliższych dniach - szczególnie, biorąc pod uwagę fakt, iż Jason Fry pisał do tej pory tylko powieści młodzieżowe lub albumy. Możliwe jest też, że książki bezpośrednio związane z nowymi markami jak seriale, będzie wydawać ktoś inny (Disney), a oryginalną fikcję zostawią (na jakiś czas) Del Reyowi. Warto przypomnieć, że Del Rey wydawał książki czasem w ramach kilku różnych kontraktów - osobne na książki powiązane z grami, osobne na adaptacje serialu a osobne na zwykłe powieści. Na razie pozostaje czekać na oficjalne potwierdzenie. Tymczasem prezentujemy poniżej plan wydawniczy książek i albumów z "Rebels" (uwzględniający daty premiery, wydawców i autorów):

lipiec 2014:
21 - SW: Meet the Rebels (DK readers level 2)
21 - SW: Rebels - The Visual Guide (DK)
21 - SW: Rebels - Ultimate Sticker Collection (DK)

sierpień 2014:
5 - SW: Rebels (Disney chapter book #1, Michael Kogge)
5 - SW: Rebels (Disney prequel junior novel, Ryder Windham)
5 - SW: Rebels (Disney picturebook, Pablo Hidalgo)
5 - SW: Rebels (Disney World of Reading #1, level 2)
5 - SW: Rebels (Disney World of Reading #2, level 2)
5 - SW: Rebels (Disney stickerbook)
26 - SW: Head to Head (Scholastic, Pablo Hidalgo)

październik 2014:
21 - SW: Rebels (Disney Movie-of-the-Week junior novel)
21 - SW: Rebels (Disney ORIGINAL NOVEL #1, Jason Fry)

listopad 2014:
11 - SW: Rebels (Disney screen-cap graphic novel #1)
18 - SW: Rebels (Disney chapter book #2)

grudzień 2014:
9 - SW: Rebels (Disney 8x8 #2)

luty 2015:
10 - SW: Rebels (Disney screen-cap graphic novel #2)
10 - SW: Rebels (Disney World of Reading #3, level 2)

marzec 2015:
17 - SW: Rebels (Disney chapter book #3)

termin nieokreślony:
SW: Rebels (Disney Read Along storybook and CD)




Więcej na temat zapowiedzianych książek DK znajdziecie tutaj.

Temat na Forum.

Wieści książkowe zza wielkiej wody

7

Expanded Universe jeszcze nie umarło kompletnie. Cały czas się coś dzieje, acz główny nurt wygląda obecnie trochę inaczej niż przywykliśmy. Pierwszą informację właściwie już podaliśmy wcześniej, przy okazji opisu Grupy Trzymającej Władzę nad kanonem. Powtarzając, Christie Golden po raz kolejny potwierdziła, że jej seria „Sword of the Jedi” została wstrzymana do czasu, aż Grupa Opowieści rozstrzygnie co jest kanoniczne, a co nie po „Powrocie Jedi”. Nie wiadomo jeszcze ile to potrwa. Autorka obiecała, że tak szybko jak będzie coś wiedziała i będzie mogła o tym pisać, da znać. Tymczasem w 147 numerze „Star Wars Insidera” pojawiło się nowe opowiadanie Edwarda M. Erdelaca pt. „Hammer”. Jest ono osadzone w okresie wojen klonów i utrzymane w klimatach Lovecrafta, tłumaczenie znajduje się tutaj.

Tymczasem pojawiła się okładka do drugiej szekspirowskiej adaptacji filmu, czyli „The Empire Striketh Back” Iana Doeschera. Dla przypomnienia, książka pojawi się 18 marca, a trzeci tom, „The Jedi Doth Return,” 1 lipca.



W styczniu w USA pojawiły się też dwie nowości książkowe od DK. Pierwsza z nich to „Jedi Battles”, druga „Sith Wars”, wydane w nowej serii DK Adventures. Seria ta jest przeznaczona do trochę bardziej zaawansowanych czytelników, ma bogate słownictwo (jak piszą autorzy) i poza tym jest w miarę interaktywna, bo zawiera trochę pamiętników, poezji, przepisów, diagramów, artykułów czy profili postaci. Obie książki wydano w dwóch wersjach. W twardej okładce kosztują 16,99 USD, w miękkiej 5,99 USD, zawsze mają po 128 stron. Pozycje jest przeznaczona dla dzieciaków w wieku od 8 do 11 lat.

Ponadto na rynku można już kupić od pewnego czasu „Ultimate Sticker Collection: Angry Birds Star Wars II”. To kolejna album z naklejkami od DK. Kosztuje 12,99 USD i ma 96 stron.

Nie zabrakło też standardowych książeczek dla osób uczących się czytać. Kolejna z nich to „Angry Birds Star Wars II: Darth Swindle's Secrets”, kosztuje 3,99 USD (w wersji w miękkiej okładce), a autorką jest Scarlett O’Hara. Całość ma 32 strony.

Scholastic natomiast przygotował dla najmłodszych książeczkę „Star Wars Colors”, przeznaczoną dla dzieci od 3 do 5 lat. Ma aż 26 stron i kosztuje 12,99 USD. Strony te powinny być twardsze, by nie dało się ich łatwo porwać.



Powoli Amazon także przygotowuje nas na premierę serialu „Rebelianci”. Pierwsze pozycje, na razie bez okładek, już można zamawiać a są to:
„Meet the Rebels” wydane przez DK, 32 strony, cena 3,99 USD (miękka okładka) i 14,99 (twarda okładka). Będzie dostępne od 21 lipca.

„Star Wars Rebels Visual Guide”, czyli coś na kształt słownika obrazkowego. Stron 144, cena 16,99 USD, dostępność także 21 lipca.

Ostatnią pozycją przewidzianą na ten dzień jest „Star Wars Rebels: Ultimate Sticker Collection” czyli książeczka z naklejkami. Stron 96, cena 12,99 USD.

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.