Książki

Wieści ksiażkowe zza oceanu

8

W tym miesiącu poza Honor Among Thieves Jamesa S.A. Coreya ukazała się jeszcze „William Shakespeare’s The Empire Striketh Back” Iana Doeschera. Książkę od razu wydano w twardej okładce oraz e-booku i audiobooku. Wydanie papierowe kosztuje jakieś 14,95 USD i liczy sobie 176 stron, a odpowiada za nie Quirk Books. Podobnie jak poprzednia pozycja z cyklu, jest to adaptacja filmowa, tym razem V Epizodu, napisana językiem i stylem imitującym dzieła Williama Szekspira. Do książki przygotowano także zwiastun.



Trzeci tom „Jedi doth Return” ma już swoją okładkę i ukaże się 1 lipca. Cena i format identyczne.



Powoli zaczynają pojawiać się kolejne przecieki dotyczące książek związanych z serialem „Star Wars: Rebelianci”. Pierwszy z nich to „Star Wars: Rebels – Rebel Journal by Ezra Bridger”, który ma się ukazać 7 października nakładem Reader’s Digest, w twardej okładce, 96 stron za 9,99 USD. Będzie to replika dziennika Ezry Bridgear, ale ostatnie 16 stron zostanie pozostawione puste, tak by każdy mógł tam sobie dopisać lub dorysować własną historię. Kolejne pozycje powinny pojawić się 5 marca 2015, wtedy nakładem Disney Press dostaniemy drugą oryginalną powieść osadzoną w realiach serialu. Ma kosztować 6,99 USD i mieć 160 stron, nie wiadomo czy napisze ją Jason Fry, czy ktoś inny. Kolejna książka w twardej oprawie została zapowiedziana na 7 kwietnia 2015. Będzie to „Star Wars: A new hope – Illustrated novel”. Wyda to także Disney Press, całość ma kosztować 17,99 USD. Więcej szczegółów nie zdradzono. Tymczasem Jason Fry przyznał, ze skończył już pisać i redagować pierwszą oryginalną książkę około serialową. Ma zostać wydana w październiku przez Disney Press (znów koło 160 stron). Wcześniej dostaniemy prequel do serialu, który napisze Ryder Windham, ponownie Disney Press, 160 stron i 6,99 USD. Planowana data wydania to 5 sierpnia 2014.

Dalej nie wiemy za bardzo co planuje Del Rey. Póki co, dostaliśmy pierwszego blurba do powieści, którą napisze Kevin Hearne o Luke’u Skywalkerze.

w celu odwrócenia uwagi Imperium od ważnej działalności Sojuszu Rebeliantów, Luke Skywalker ściąga na siebie uwagę Imperialnych Służb Bezpieczeństwa, wciągając jednocześnie siebie, a także księżniczkę Leię Organę, Hana Solo i Chewbaccę w śmiertelną pułapkę, tuż pod okiem Dartha Vadera!

To będzie trzecia i prawdopodobnie ostatnia książka w serii „Empire and Rebellion”, jest planowana na 13 stycznia 2015.

Swoją drogą, co pewien czas na Amazonie pojawiają się jakieś dziwne zapowiedzi książek Star Wars, z numerkami i z niczym więcej. Na razie nic oficjalnie nie wiadomo, czy będą to nowe pozycje, a to są jakieś ich zastępcze opisy, czy raczej czekają nas jeszcze jakieś wznowienia. Jedyne, co jest warte uwagi, to fakt, że część z nich ma zostać wydana przez Ballantine, a nie przez Del Rey. Warto jednak przypomnieć, że zarówno Ballantine, jak i Del Rey czy Bantam to wszystko są imprinty wydawnictwa Random House.

Na koniec mała informacja z Polski. Otóż wszystko wygląda, że następną książką którą wyda Amber będzie wznowienie Fatalnego sojuszu Seana Williamsa. Z pozostałymi zapowiedziami na razie nie wiadomo, kiedy się uwiną.

Han Solo w „Honor Among Thieves”

5



Oto kolejny wpis z oficjalnej dotyczący powieści Honor Among Thieves Jamesa S.A. Coreya (a właściwie Daniela Abrahama i Ty Francka). Tym razem jego autorką jest Jennifer Heddle, główna redaktorka z Lucasbooks.

Na pozór Han Solo jest „łatwą” postacią, w sumie mądrym łajdakiem z zamiłowaniem by wchodzenia w sytuacje, z którymi trudno się zmierzyć. Ale autorzy, którzy chcą ukazać sumę wszystkich składowych Hana, nie mają już takiego łatwego zadania, zwłaszcza w okresie po IV Epizodzie. Jest najemnikiem, ale aktualnie zajmuje się nie dochodową operacją. Uważa na siebie, ale jednocześnie to pozostaje z przyjaciółmi. Autor James S.A. Corey odwalił kawał dobrej roboty, zajmując się tą równowagą w nowej książce „Honor Among Thieves” , która wyszła tydzień temu.

Corey ukazuje nam Hana, który wciąż nie do końca wie, czemu właściwie jest z tą grupą dobrych, grupą, którą łączą ideały, z którymi Han nie do końca się zgadza. W końcu jeśli Rebelii się powiedzie, to ona stanie się nowym rządem, a to z rządem Han ma problem ponad wszystko. To nie jest tak, że rząd Rebelii nagle powie, że przemytnictwo jest dobre. To nie jest część Hana o której często myślimy, raczej skupiamy się na jego złotym sercu, które bije gdzieś tam pod sardoniczną powłoką lub koncentrujemy się na jego talentach do ciętych ripost. Ale dopóki nie będziemy eksplorować tej drugiej części jego osobowości, nie będziemy mogli w pełni docenić transformacji która przebiega podczas filmów. Jest jeden cytat z książki, który szczególnie mi się podoba: „Ale zawsze, gdzieś tam z tyłu głowy, istniał głos, który mówił mu, że przyłączając się do Rebelii stał się mniejszym buntownikiem, niż był dotychczas”.

Ta dychotomia sprawia, że Han jest kimś więcej niż tylko lekkomyślnym łajdakiem, czy komicznym zabiegiem w scenariuszu. To coś co sprawia, że staje się pełnokrwistą postacią. W „Honor Among Thieves” ten pomysł został rozbudowany, ta dychotomia jest nam prezentowana w formie dwóch kontrastujących ze sobą postaci: rebelianckiej szpieg Scarlet Hark oraz przemytnika Baasena Raya. Hark podobnie jak Han lubi ryzyko i jest odważna, ale też całkowicie oddana Rebelii; Ray podobnie jak Han jest przemytnikiem, ale takim którego pochłonęła desperacja i chciwość. Więc w tym momencie Han, który służy Rebelii, w sumie nawet nie wie dlaczego.

– Nie jesteśmy anarchistami, – powiedziała szarpiąc przypinkę na jej rękawie identyfikującą ją jako technika trzeciego stopnia. – Mamy swoje cele. Chcemy zakończyć Imperium.
– I zastąpić je czym?
– Wiesz czym – powiedziała Scarlet. Jej skrzyżowane ramiona pasowały do jego własnych. – Próbujesz sobie kpić ze mnie? – To było retoryczne. Słyszałem przemowę, słoneczko. „Chwalebny powrót dawnej Republiki”. Dla kogoś takiego jak ja, nowy szef to wciąż szef. – Więc dlaczego nam pomagasz? – Szczerze? Wciąż staram się do tego dojść.


Większość nas myśli sobie, że gdyby miało możliwość dołączenia do Rebelii i położenia kresu Imperium, zrobilibyśmy to bez wahania. Ale gdybyście spędzili swoje życie na krawędzi jak Han, wchodząc w grupę, która może się stać kolejnym rządzącym ciałem, to wcale nie jest takie łatwe. (Nawet jeśli pewna księżniczka sprawia, że jest to interesujące). Uwielbiam to, że Corey przedstawia bardziej skomplikowaną część charakteru Hana, my możemy wiedzieć jak Han skończył, ale to nie sprawia, że ta podróż nie jest warta eksplorowania. I mam nadzieję, że to pozwoli utrzymać postaci świeżymi i zajmującymi, tak jak staramy się najlepiej by dostarczyć wam nowe, wspaniałe opowieści. Oczywiście by sprawdzić jak to wyszło, powinniście wziąć egzemplarz „Honor Among Thieves!” Chętnie posłuchałabym co o tym myślicie.

Kulisy „Honor Among Thieves”

10



Honor Among Thieves Jamesa S.A. Coreya (a właściwie Daniela Abrahama i Ty Francka), to najnowsza powieść jaka ukazała się w USA. Na oficjalnym blogu jej autorzy postanowili podzielić się kilkoma uwagami na jej temat.



Opowieści o byciu pisarzem mówią, że to odludna i samotna praca, gdzie ktoś trudzi się na jakimś strychu czy czymś takim. Rzeczywistość jest z goła inna i to nie tylko dla nas. Każdy pisarz pracujący w tradycyjnym modelu wydawniczym, przynajmniej współpracuje z redaktorem, edytorem, czy zespołem odpowiedzialnym za wygląd i projekt. Często są też czytelnicy, którzy wnoszą swoje uwagi i perspektywę do nowej książki, przyjaciele i małżonkowie, którzy zarzucają pomysłami, inni pisarze z którymi siedzi się w barze i rozmawia o rzemiośle i interesach. Więc tak na początek, w celu wyjaśnienia: pisanie jest wtedy samotną pracą, gdy porówna się to z czymś takim jak wsparcie techniczne czy consulting.

Pisanie czegoś w stylu „Gwiezdne Wojny”? Zupełnie inny poziom współpracy. Gdy weszliśmy do tego projektu, to już wówczas było tu gdzieś między 80 a 90 pisarzy, którzy stworzyli same tylko powieści w Expanded Universe. Ostatnie szacunki wskazują, że w książkach, komiksach, grach, serialach telewizyjnych i innych źródłach uniwersum „Gwiezdnych Wojen” ma więcej historii niż jest atomów we wszechświecie, choć to ostatnie zdanie może być lekko przesadzone.

Przy każdym tak wielkim dziele, jedną z rzecz o której trzeba pomyśleć to gdzie są wejścia. Obie połówki Jamesa S.A. Coreya pracowały przy wieloczęściowym, pisanym przez wielu autorów projekcie takim jak seria „Wild Cards” George’a R.R. Martina, więc obaj doskonale wiedzieliśmy, że potrzeba, zarówno teraz jak i wcześniej, mieć coś co wciągnie ludzi niezaznajomionych jeszcze z większym, rozrastającym się projektem. Coś co sprawi, że poczują się komfortowo i wciągnie ich bardziej, a kiedy skończą pomyślą „to było fajne. Czy jest tego więcej?”

No i „Honor Among Thieves”.

Uczciwie mówiąc, zadanie jakie nam zaoferowano to była najlepsza rzecz o jaką można było nas poprosić. Osadzone między „Nową nadzieją” i „Imperium kontratakuje”, koncentrujące się na Hanie Solo? Obaj dorastaliśmy na „Gwiezdnych Wojnach” a z Hanem Solo z „Nowej nadziei” się najbardziej identyfikowaliśmy, zwłaszcza gdy byliśmy młodzi a nasze umysły były słabe i podatne. Szansa by tam wrócić, napisać o postaci w tamtym okresie jej życia? Nie było lepszego kąska, który można by nam zaoferować.

A ponieważ te oryginalne filmy dużo dla nas znaczyły, postanowiliśmy skorzystać z szansy, jaka się przed nami otworzyła i wejść. Istotną rzeczą jeśli chodzi o „Honor Among Thieves” jest to, że to książka „Star Wars” po którą może sięgnąć każdy, kto nie czytał tych książek. Owszem jest umieszczona w Expanded Universe, nawiązuje do wielu innych dzieł, które zapychały półki i wyobraźnie fanów takich jak my przez ostatnie kilka dekad. Dodaje historii, dorzuca postaci i sytuacje do potrawki z którą będą musieli się zmierzyć ludzie, którzy przyjdą po nas. Zachęca też niecodziennego i nic nie podejrzewanego czytelnika, który przy odrobinie szczęścia z nami zostaną.

No i kiedy mieliśmy już plan zatwierdzony i zaczynaliśmy pracować nad pierwszymi wersjami rozdziałów, rozniosła się wieść o Disneyu.

Nie zamierzamy kłamać w tej sprawie. Ale nastał dziwny okres dla powieści EU. Zarówno newsy jak i posty na forach są wypełnione pytaniami o kanoniczność i kierunek w którym zmierzają „Gwiezdne Wojny”. Ten olbrzymi twór, kochany i inspirujący jakim jest Expanded Universe został zakwestionowany w momencie, w którym staliśmy się jego częścią. Chcieliśmy napisać zaproszenie do tej serii dla osób, które jej nie znają, a teraz będą nowe filmy, może seriale, prawdopodobnie książki, które mogą zostawić część lub nawet całość tego dorobku.

I tu jest haczyk. Jeśli mielibyśmy zrobić to jeszcze raz, nie zmienilibyśmy tego. „Gwiezdne Wojny”, niezależnie czy są to prace Lucasa, seriale telewizyjne, Expanded Universe czy niekanoniczne gry LEGO to jeden z centralnych symboli science fiction w ostatnim półwieczu, więc ponowne ich odkrycie zmieni wiele rzeczy, ale nie zmieni tego faktu. „Honor Among Thieves” miało być książką, którą będzie można się cieszyć jak częścią Expanded Universe, ale można też wciągnąć swojego chłopaka, który nigdy nie czytał tych rzeczy. I wciąż jest.

Nas dwóch nie wie jaki ostatecznie los spotka EU. Nie wiemy, co przyniosą nowe filmy. Możemy tylko powiedzieć, że przyszłość „Gwiezdnych Wojen”, zupełnie jak ich przeszłość, tworzą oddani, twórczy i ogarnięci pasją fani, a każdy dodatek czy nowy kierunek sprawią, że podstawa będzie bogatsza a mitologia szersza. A jeśli sprawimy, że więcej ludzi przyjdzie się tu bawić i zrozumieją o co chodzi w tym konkretnym settingu tegoż uniwersum, to wygraliśmy.

25 lat wydawnictwa Amber i inne nowości

21

Dziś zaczynamy od naszego podwórka. Wydawnictwo Amber obchodzi swoją rocznicę, ma już 25 lat. Z tej okazji przygotowano promocję, w której w sklepie Amberu można kupić ich książki za 50% ceny.

Przy okazji jubileuszu warto wspomnieć trochę o samym wydawnictwie. AMBER powstał dokładnie 28 lutego 1989, 2 miesiące po tym jak uchwalono ustawę o działalności gospodarczej i 10 miesięcy przed wejściem w życie reformy Balcerowicza. Wydawnictwo powstało bez kapitału, kredytów i siedziby, nie mówiąc już o jakichkolwiek doradcach, wzorcach czy doświadczeniach. Założyło je dwóch młodych entuzjastów fantastyki, Zbigniew Fonik, który pracował w Zakładzie Aparatury Mikrofalowej Polskiej Akademii Nauk, oraz Dariusz Chojnacki, grafik. Pożyczyli od znajomych 5000 USD, dołożyli do tego dziesięcioletniego fiata i to był cały kapitał założycielski. Nie licząc oczywiście zapału. Pierwszą książkę wydali dopiero w lipcu 1989, ale za to w nakładzie 320 tysięcy egzemplarzy.

Od 1992 do dziś wydawnictwem kieruje małżeństwo – Zbigniew Fonik i Małgorzata Cebo-Foniok, tłumaczka i krytyk literatury francuskiej.

Od samego początku Amber stawiał na powieści rozrywkowe, sensację, fantastykę, horror i powieści dla kobiet. Byli prekursorem jeśli chodzi o rynek, zalali go tytułami zachodnimi, wydawanymi w zachodnim stylu, kolorowe, pozłacane i tłoczone okładki, dodatkowo kampanie reklamowe w radiu. Wydawnictwo znalazło swoją niszę, stało się jednym z symboli przemian. Na początku lat 90. zdominowali literacki rynek kultury masowej. Z pewnością wykorzystano także to otwarcie na świat, które przyszło i łaknienie wszystkiego, co zachodnie i amerykańskie. Dzięki takim popularnym pisarzom jak Ludlum, Amber rozwijał skrzydła, powstawały spółki córki, zajmujące się sprzedażą kaset wideo, budownictwem, czasopismami, a nawet był plan stworzenia linii lotniczych. W ciągu roku firma, która zatrudniała sześć osób, wydała 100 tytułów.

Sukces Ambera spowodował, że pojawiła się konkurencja, a to, oraz inne kryzysy, spowodowały przegrzanie rynku w 1992 i problemy. Dodatkowo w wypadku samochodowym zginął Dariusz Chojnacki, bankrutowały hurtownie książek, rynek się załamał. Nakłady zmniejszyły się dwudziestokrotnie. Amber znalazł się na krawędzi bankructwa, ale wciąż szukano. Od 1993 próbują inaczej zdobywać rynek, między innymi dzięki autorom takim jak John Grisham i Michael Crichton (i filmowym przebojom bazującym na ich książkach), a także wprowadzają do Polski serię „Gwiezdne Wojny”. Ta seria jest wydawana przez nich nieprzerwanie już przez 21 lat!

W 1994 zostają uznani za największego polskiego wydawcę literatury pięknej. W kolejnych latach próbują swoich sił także na polu literatury niebeletrystycznej i popularnonaukowej. Wydają więcej niż jedną książkę dziennie (np. w 1997 – 378 tytułów, w 2001 już 473). Lata 2002-2003 to zdecydowanie najlepszy okres dla wydawnictwa. W 2003 wydano aż 554 tytułów w sumarycznym nakładzie 2800000 egzemplarzy. Niestety, po raz kolejny dla wydawnictwa nadchodzą mroczne czasy. Z jednej strony mamy kolejny kryzys gospodarczy, upadają hurtownie książek, pojawiają się problemy z płatnościami, z drugiej rozwój Internetu, telewizji, sieci kin oraz popularyzacja DVD zmniejszają możliwości rynku, z trzeciej zaś sam rynek książkowy się zmienia, ludzie coraz chętniej patrzą także na polskich autorów. To widać, w 2005 tempo jest mniejsze, bo zaledwie 350 tytułów. Amber dalej próbuje przegrupowywać swoje siły, w 2009 wchodzą w powieści paranormalne (rezygnują z niektórych innych serii). Jednak niekorzystna koniunktura na rynku powiększa się wraz z wprowadzeniem w 2011 VATu na książki. Praktycznie z dnia na dzień obroty Amberu zmniejszają się o 20%. W 2012 wchodzą w literaturę erotyczną.

2013 to rok przełomowy, po raz pierwszy od dziesięciu lat sytuacja w wydawnictwie nie tylko się stabilizuje, ale i powoli pojawia się nadzieja na ponowny rozwój. Zwiększają się trochę obroty i ilość wydanych tytułów. W 2014 Amber planuje przynajmniej utrzymać ten poziom. Całą historię zaś znajdziecie na stronie wydawnictwa. Promocja 50% trwa do końca marca.

Przechodzimy do tego, co się dzieje za oceanem. Wraz z wydaniem Honor Among Thieves przez Del Rey po raz pierwszy od bardzo dawna, nie wiemy nic na temat następnej powieści Star Wars. Nie znamy ani dat, ani tytułów, ani autorów, ani okładek. Jedynie wiemy, że w ramach „Empire and Rebellion” zostanie jeszcze wydana powieść Kevina Hearne o Luke’u Skywalkerze, prawdopodobnie w ciągu roku.



Samo „Honor Among Thieves” ukazało się we wtorek. Autorami powieści są Daniel Abraham i Ty Franck, podpisujący się jako James S.A. Corey. Książka ma 288 stron i kosztuje 25 USD.

Gdy należy uratować rebelianckiego szpiega sprzed nosa Imperium, kto lepiej się do tego nadaje niż mistrz w przemytniczym fachu, Han Solo? Ale ratunek jest początkiem szalonej przygody, kiedy okazuje się, że dane zgromadzone przez szpiega doprowadzą Hana i Leię do starożytnej i śmiertelnie groźnej tajemnicy, która okaże się ostateczną i prawdopodobnie skuteczną bronią Imperium przeciwko Sojuszowi Rebeliantów. Jeśli dodać do tego możliwość utraty Luke`a w wyniku jej użycia, Han i Chewbacca mogą w końcu trafić na wyzwanie, któremu nie sprostają...

Za to oficjalna zaprezentowała kolejną książeczkę Jeffreya Browna. Będzie to „Goodnight Darth Vader” wydane przez Chronicle Books. Ma to być swoista kontynuacja Darth Vader and son oraz Vader’s Little Princess. Tym razem będzie opowiadać o tym, co musi zrobić Vader, by jego dzieciaki poszły spać i jakie opowiada im historyjki na dobranoc.
Książka ukaże się 22 lipca i ma kosztować 14,95.



Ale to nie koniec jeśli chodzi o Jeffreya Browna. 29 lipca nakładem wydawnictwa Scholastic ukaże się jeszcze jedna jego książka – „Jedi Academy: Return of the Padawan”. Będzie to kontynuacja Jedi Academy. Będzie ona kontynuować wątki pierwszej części. Roan Novachez będzie myślał, że drugi rok w Akademii Jedi będzie łatwiejszy, ale nie mógł się mylić bardziej. On i jego przyjaciele szybko zrozumieją, że jest gorzej, a w dodatku okaże się, że Roan wcale nie jest tak świetnym pilotem jak myślał. No a poza zajęciami dojdzie jeszcze problem z dziewczyną, która się w nim zadurzyła.

Z mniej oficjalnych zapowiedzi mamy dwie. Pierwsza to „LEGO Star Wars The Visual Dictionary Updated and Expanded”. Pierwsza wersja Słownika ilustrowanego została wydana także w Polsce. Nowa będzie zawierać opisy nowych zestawów, w tym najnowszą wersję piaskoczołgu.

Druga to „Draw Star Wars Rebels” , książeczka dla dzieci związana z nowym serialem. Jej współautorem jest Grant Gloud, którego fani Star Wars mogą kojarzyć jako rysownika kart topps tudzież osobę, która miała swój udział w książeczkach i komiksach związanych z „Wojnami klonów”. Póki co mamy okładkę tego czegoś i wiemy, że wyda to Scholastic.



W lutym w USA pojawiły się także pewne nowości książkowe dla najmłodszych. A są to „Star Wars: The Adventures of C-3PO” wydane przez DK. To książeczka poziomu drugiego, dla osób które ledwo co jeszcze czytają. Całość ma 32 strony i kosztuje 3,99 USD.

Druga natomiast to „Star Wars: Can You Spot a Jedi?”, także DK. Tym razem jest to książeczka poziomu 1. Stron 32, cena 3,99 USD.

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.