Sprośne okruchy

Zmuszał się do pisania Gwiezdnych Wojen

film.onet.pl
26

Jak donosi film.onet.pl:

George Lucas zmuszał się do pisania kolejnych stron scenariusza trzeciej części "Gwiezdnych Wojen" i każdego dnia wyznaczał sobie plan do wykonania.

Podczas pracy nad scenariuszem do filmu "Gwiezdne Wojny: Część III - Zemsta Sithów" 60-letni filmowiec zamienił się w prawdziwego gryzipiórka spędzając przez 5 dni w tygodniu po 9 godzin dziennie przy biurku, ale i tak był w stanie wyprodukować najwyżej 5 stron dziennie.

- Pisząc scenariusz siadałem przy biurku o 9.30 rano i kończyłem pracę dopiero o 18, ale niewiele w tym czasie robiłem. Spędziłem długie godziny gapiąc się na pustą kartkę. W końcu wyznaczyłem sobie limit 5 stron dziennie, ale nawet wtedy zmuszałem się do pracy, bo w przeciwnym razie produkowałbym najwyżej stronę dziennie – zdradza reżyser.

Plotki ze Starwarsówka

Onet.pl
0

Młoda twarz sprawia jej kłopoty

Natalie Portman ciągle musi udowadniać, że jest już pełnoletnia, chociaż jej twarz zna niemal cały świat.

23-letnia gwiazda przyznaje, że jej młody wygląd ma zarówno plusy, jak i minusy, ponieważ zawsze musi pokazywać dokumenty, kiedy próbuje kupić w brytyjskim pubie alkohol.

- Fizycznie nie zmieniam się od 13 roku życia. Młoda twarz przydaje się w różnych sytuacjach, ale nigdy w brytyjskich pubach, gdzie za każdym razem muszę pokazywać dokument tożsamości, chociaż już od 5 lat mogę legalnie kupować tam alkohol – tłumaczy aktorka.


Salon figurek Samuela L. Jacksona

Samuel L. Jackson zbiera figurki przedstawiające grane przez niego postaci filmowe.

Gwiazdor stara się kupować każdą laleczkę wzorowaną na jego bohaterach filmowych.

- Stoją w całym moim biurze. Mrożon z kreskówki "Iniemamocni" spogląda na mnie z góry, kiedy pracuję przy komputerze. Ta postać jest do mnie trochę podobna, bo użyczyłem jej głosu. Mam figurkę Shafta i Mace Windu z "Gwiezdnych wojen". Pierwsza figurka Mace Windu w ogóle mnie nie przypominała, ale nowe lalki wyglądają dużo lepiej, bo George Lucas zeskanował ją z myślą o tym, że za kolejnych 20 lat będzie mógł nakręcić nowe części z moim cyfrowym obrazem. W Kanadzie udało mi się trafić na figurkę z "Pulp Fiction". Pamiętam, jak grałem w Parku Jurajskim, gdzie wszyscy aktorzy oprócz mnie i Wayne’a Knighta mieli swoje figurki. Trochę mnie to wkurzało, ale teraz jest już OK – tłumaczy aktor.


McGregor nie chce "Gwiezdnych Wojen" pod teatrem

Ewan McGregor ostrzega fanów, aby nie przychodzili pod drzwi londyńskiego teatru, w którym występuje w musicalu "Guys & Dolls", przynosząc ze sobą gadżety z "Gwiezdnych Wojen".

Szkocki gwiazdor występuje w nowej adaptacji słynnego musicalu, której premiera na londyńskim West Endzie odbędzie się zaledwie 12 dni po premierze filmu "Gwiezdne wojny: Epizod III - Zemsta Sithów". McGregor jest przygotowany na szaleństwo, jakie otoczy jego osobę w związku z filmem, ale nie życzy sobie, aby fani gwiezdnej sagi nagabywali go po wyjściu z teatru Piccadilly:

"Podjąłem tę decyzję jakiś czas temu. Nie będę składał autografów na gadżetach z »Gwiezdnych Wojen« po wyjściu z teatru. Mogę podpisywać programy teatralne i inne przedmioty związane z musicalem. Nie chcę, żeby ludzie, którzy po przedstawieniu przyjdą prosić mnie o autograf na programie, zostali zakrzyczeni przez łowców autografów".


Ewan McGregor nie liczy się z kasą

Ewan McGregor zgodził się na drastyczne obniżenie gaży w zamian za rolę w musicalu "Guys and Dolls" na londyńskim West Endzie.

Szkocki gwiazdor wystąpi w nowej wersji słynnego musicalu, której premiera odbędzie się 1 czerwca w londyńskim teatrze Piccadilly.

"Powrót do teatru po tylu latach pracy w filmie jest niesamowitym przeżyciem. Nie mogę się już doczekać, chociaż przypuszczam, że będę musiał mocno popracować nad opanowaniem tremy" - mówi 34-letni aktor, który po raz pierwszy zademonstrował swoje umiejętności wokalne w filmowej wersji musicalu "Moulin Rouge!" w reżyserii Baza Luhrmana.

Aktorzy partnerujący McGregorowi w jego najnowszym przedsięwzięciu z podziwem obserwowali, jak szybko i instynktownie opanowywał większość skomplikowanych elementów choreografii.

"Tak naprawdę zupełnie nie wiedzieliśmy, czy Ewan potrafi tańczyć. Grana przez jego postać nie musi zbyt dużo tańczyć, ale odkryliśmy, że Ewan jest urodzonym tancerzem, więc zamierzamy to wykorzystać" - mówi dyrektor artystyczny teatru Michael Grandage.


I na koniec jeszcze jedna plotka, tym razem spoza Starwarsówka, ale o Gwiezdnych Wojnach, za Interią.pl:

Gwiezdne wojny: Za dużo efektów?

Znany angielski aktor Jeremy Irons ("Piano Bar") wytknął George'owi Lucasowi ("Atak klonów"), że podczas tworzenia kolejnych filmów "gwiezdnej sagi" za bardzo zawierzył technice komputerowej. Brytyjski aktor uważa, że jedynym celem zastosowania efektów specjalnych w filmach kultowej serii, była chęć oszołomienia widzów niesamowitą scenerią.

Jeremy Irons twierdzi jednak, że technika komputerowa nie może wysuwać się na pierwszy plan.

"W filmach najważniejsi są ludzie, ich historia" - twierdzi aktor, weteran teatru i kina.

Brytyjczyk popiera rozwój sztuki filmowej, w tym także w dziedzinie efektów specjalnych, ostrzega jednak - szczególnie młodych twórców - by podczas realizacji swych dzieł bardziej skupiali się na fabule i postaciach bohaterów, niż na wykorzystaniu techniki komputerowej.

Jeremy Irons uważa, że Lucas jest świetnym przykładem, jak nie należy posługiwać się potęgą efektów specjalnych podczas tworzenia filmu.

"W filmie mamy opowieść i jej bohaterów działających w pewnym otoczeniu. Proponuję, by pan Lucas skupił się na dwóch pierwszych elementach. Efekty komputerowe nie tworzą filmu" - twierdzi Jeremy Irons.

Keira i...

0

I kolejne newsy z Onetu.pl o gwiezdno-wojennej królowej plotek:

Nie chce być tylko szurniętą Angielką

Keira Knightley chce nauczyć się amerykańskiego akcentu by mogła grać w produkcjach z Hollywood.

Keira Knightley nie może narzekać na brak propozycji filmowych, ale to nie znaczy, że nie zamierza już się uczyć. - Jeśli będąc brytyjską aktorką potrafisz mówić z amerykańskim akcentem szansę na otrzymanie angażu znacznie wzrastają - mówi Knightley. - Dla aktorki najważniejsza jest możliwość zmian. Nie chce być obsadzana tylko w roli szurniętej Angielki i zrobię wszystko żeby tak nie było.

Knightley pracuje w tej chwili na planie sequelu "Piratów z Kraibów".


Keira Knightley wsłuchana w Courtney Love

Keira Knightley słuchała Courtney Love, by odpowiednio przygotować się do roli w swoim nowym filmie.

Zanim brytyjska aktorka przystąpiła do realizacji obrazu "The Jacket" ("Obłęd"), otrzymała zadanie nauczenia się amerykańskiego akcentu. W trakcie sześciu tygodni ćwiczeń Knightley wspomagała się m.in. wywiadami i piosenkami wdowy po Kurcie Cobainie.

- Courtney pochodzi z Vermont i na początku próbowałam mówić tak, jak ona moim głosem - tłumaczy młoda gwiazda kina. - Jednak później reżyser doradził mi, żebym spróbowała mówić głębszym, niższym głosem. To było naprawdę trudne zadanie. Ale słuchanie muzyki bardzo mi w tym pomogło.

"The Jacket" to opowieść o żołnierzu aresztowanym za morderstwo, którego nie popełnił. W trakcie przesłuchania zostaje on poddany torturom i w malignie widzi, jak i kiedy zostanie zamordowany. Bohater domyśla się, że może podróżować w czasie. Główną rolę w projekcie reżyserowanym przez Johna Maybury'ego zagrał Adrien Brody. Knightley wcieliła się w rolę kobiety, która pomaga bohaterowi odkryć prawdę o popełnionym morderstwie. Pomiędzy tą dwójką rodzi się uczucie.

Film trafi do kin w Polsce 12 maja.


Ta ostatnia wiadomość, jest zapewne motorem napędowym pojawiania się kolejnych plotek o Keirze.

Keira Knightley woli ciche życie

Matka Keiry Knightley doskonale zna prawdziwy charakter aktorki, która mimo ogromnej popularności jest w głębi duszy typową introwertyczką.

20-letnia gwiazda woli pozostawać w domu z nosem w książkach, zamiast bawić się na hollywoodzkich przyjęciach, twierdzi jej matka Sharman MacDonald.

"Keira nie jest towarzyska, ani otwarta, a to, co widzimy w wywiadach telewizyjnych to tylko jej wizerunek publiczny. Wszyscy w naszej rodzinie wolą przesiadywać z nosami w książkach, ponieważ literatura jest dla nas jak narkotyk. Ludzie mówią, że jesteśmy aspołeczni, ale nic na to nie poradzimy. Mój ojciec czytywał trzy książki dziennie, więc dzieci dorastały w otoczeniu książek" - mówi dramatopisarka MacDonald.


Plotka ta jest o tyle zaskakująca, że Keira jest dyslektyczką i w żadnej oficjalnej biografii nie było mowy, że udało się jej przezwyciężyć problemy z czytaniem, a nawet je polubić.

Keira Knightley pragnie Hugh Granta

Film.Onet.Pl
48

Onet.Pl donosi:

Keira Knightley chciałaby jeszcze raz zagrać w jednym filmie z Hugh Grantem, w którym w tajemnicy się podkochuje.

Knightley i Grant zagrali w komedii romantycznej "To właśnie miłość" z 2003 roku, jednak nie wystąpili razem w żadnej ze scen.

"Bardzo chciałabym stanąć przed kamerą z Hugh Grantem. Uważam, że jest bardzo seksowny, a jednocześnie szalenie brytyjski. chyba powinniśmy pomyśleć o współpracy" - mówi 20-letnia gwiazda.

Archiwum wiadomości dla działu "Sprośne okruchy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.