Sprośne okruchy

Samuel L. Jackson wynalazł sposób na jąkanie

11

Wiedzieliście, że Samuel L. Jackson ma problemy z jąkaniem? Okazuje się, że tak. Niedawno aktor wziął udział w konferencji organizowanej przez American Institute for Stuttering, podczas której powiedział, jak łatwo można pokonać jąkanie.

- W szkole nie było mi łatwo. Dzieciaki się ze mnie śmiały – wspomina Samuel L. Jackson. – w pewnym momencie przyszedł mi do głowy pomysł, by udawać człowieka, który się nie jąka. Trochę pomogło, ale do dziś zdarzają się mi trudności, niestety także na planie. Ostatnio podczas zdjęć do „Kapitana Ameryki” usłyszałem „akcja” i zacząłem swoją kwestię od „G-g-g-g-et...” To był dzień litery „G”. Bywa, że mam też dni innych liter – „P”, „B” czy „S”. W międzyczasie jednak znalazłem bardzo dobry sposób na odblokowanie się. Wystarczy, że wykrzyknę swoje ulubione słówko – „motherfucker” i już jest dobrze. Naprawdę robię to każdego dnia. To pomaga, nawet gdy powiem to do siebie po cichu.





Być może to tłumaczy pewną schematyczność dialogów, w filmach w których występuje Jackson. Swoją drogą, ciekawe jak działają inne przekleństwa?

Weselicho George’a i Mellody

15

Niedawno pisaliśmy o ślubie George’a Lucasa i Mellody Hobson, który odbył się 22 czerwca na ranczu Skywalkera. Było też wesele dla grona najbliższych przyjaciół. Przypominamy, że początkowo ślub miał się odbyć w Chicago 29 czerwca. Tymczasem Lucas jak to ma w zwyczaju, zaczął poprawiać i modyfikować plan, zupełnie jak wersje filmów na DVD/Blu-ray. Skończyło się na tym, że 29 czerwca w Chicago odbyło się przyjęcie dla dalszych znajomych, ciotek, wujków, wpływowych tuzów biznesu, polityki i przemysłu rozrywkowego, wszystkich o których trzeba pamiętać, których trzeba zaprosić, ale wiadomo, to wtedy jest impreza dla nich, a nie dla młodych. Ceremonii nie było, więc nikt się nie nudził poezją czytaną przez Francisa, sucharami Stevena, czy mitologicznymi nawiązaniami Boyersa. Ot wielki namiot w parku nad brzegiem jeziora w tak zwanym Promontory Point. Mnóstwo żarcia, alkohol, muzyczka, tym razem do kotleta przygrywał Prince. Wśród gości było dużo więcej starowarsoców, w tym Hayden Christensen, Mark Hamill, Anthony Daniels, Warwick Davies. Był burmistrz Chicago, kilku prominentnych polityków oraz Robin Williams. Ponieważ dla zaproszonych VIPów trzeba było zorganizować ochronę to zamknięto pobliski park. Część ludzi się wściekało, jednak większość starała się wypatrywać celebrytów i cykać fotki. I tu właśnie popisał się Robin Williams, wyszedł do tych ludzi i zaczął się wygłupiać. Oczywiście nikogo z nich nie zaproszono, w końcu to przyjęcie dla śmietanki towarzyskiej, ale wieczorem mogli pooglądać fajerwerki. Państwo młodzi byli, podobno, nikt się nie skarżył na ich brak, ale raczej unikali tłumów.


Niezaproszeni


Robin Williams


Hayden Christensen


Warwick Davies


Anthony Daniels


Wykwintny poczęstunek dla śmietanki towarzyskiej


Imprezka

Archiwum wiadomości dla działu "Sprośne okruchy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.