Sprośne okruchy

Podniebny pirat Ford latać może umie, lądować niekoniecznie

12

Wygląda na to, że słynna kwestia z filmu „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”, w której Indy mówi do swojego ojca, że latać umie, lądować już nie, w pewnym sensie dotyczy mocno samego Harrisona Forda. Jak wiemy, aktor uwielbia latać, ale co pewien czas zdarzają mu się wypadki z lądowaniem. Przedwczoraj miał miejsce kolejny. Na szczęście tylko „potencjalnie groźny”.

Otóż na lotnisku imienia Johna Wayne’a w hrabstwie Orange w Kalifornii polecono z wieży kontrolnej, by Ford wylądował swoim samolotem na jednym z pasów. I świetnie, udało się, tyle, że 74-letni aktor pomylił pasy! Wylądował na innym, w dodatku na którym właśnie przygotowywał się do odlotu Boeing 737 linii American Airlines z 110 pasażerami i 6 członkami załogi na pokładzie! Niewiele brakowało, a o Harrisonie pisaliby nie w brukowacach...



Ford poderwał swój samolot do góry i przeleciał nad kadłubem Boeinga unikając tym samym kolizji. Potem aktor już bezpiecznie wylądował, zaś zestresowani piloci odlecieli bezpiecznie, zastanawiając się, co to za kosmiczny młot! Teraz już pewnie wiedzą, kto to.

Ford, przyzwyczajony w swoich filmach do podobnych akcji, zapytał tylko kontrolerów, czy ten liniowiec faktycznie miał być pod nim. Chyba nawet nie zdawał sobie sprawy z pomyłki i zbagatelizował powagę sytuacji.

Jak widać latanie samolotem to nie młócka. Jak doskonale pamiętamy, w marcu 2015 Ford rozbił się swoim samolotem na polu golfowym. W 1999 zaś poważnie uszkodził helikopter podczas lotu treningowego z instruktorem. Na razie wszystkie te katastrofy odbyły się bez ofiar.

Archiwum wiadomości dla działu "Sprośne okruchy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.