Różne

George Lucas wśród największych filantropów

0

BusinessWeek ogłosił listę 50 największych filantropów naszych czasów, co ciekawe wbrew obiegowej opini, że tylko mu na kasie zależy, znalazł się tam twórca Gwiezdnej Sagi George Lucas. Pierwsze miejsce na liście ma oczywiście Warren Buffet, który na cele dobrocznne przeznaczył ponad 40 miliardów USD, na drugim miejscu jest Bill Gates z "zaledwie" 3 miliardami. Na dalszych miejscach znajdują się między innymi George Soros, David Rockefeller, Michael Bloomberg (burmistrz Nowego Jorku - 550 milionów), Ted Turner (423 miliony, właściciel CNN), Paul Allen, Larry Ellison (Oracle). Geogre znalazł się na 42 miejscu z 203 milionami przekazanymi na cele dobroczynne w ostatnich latach, a 209 przez całe swoje życie. Jego majątek ocenia się na 3,6 miliarda dolarów.

Dziesięć lat oficjalnej

0

Dziesięć lat stuknęło w tym miesiącu oficjalnej stronie Gwiezzdnych Wojen. Zaczynała jako dzieło pod prymitywne przeglądarki, mając dotrzeć do nielicznych interenetowych fanów. World Wide Web (WWW) była wtedy dość nową usługą, a wielu nie podchodziło do niej zbyt przychylnie. Ale prawdę powiedziawszy historia oficjalnej zaczęła się już w 1995, kiedy to 20th Century Fox Home Entertainment zaproponował stworzenie oficjalnych stron towarzyszących wydanie na VHS oryginalnej trylogii. W następnym roku, wraz z projektem „Shadows of the Empire”, który był obecny w wielu mediach, ruszyła strona lucasarts.com a potem kolejne. 26 listopada 1996 adres url www.starwars.com w końcu pokazywał oficjalną.

Zaczynamy skromnie – głosił akapit otwierający stronę. Ale jak tylko Gwiezdne Wojny rozwiną się, a raczej eksplodują w publicznej świadomości, ta strona będzie się rozwijać, zmieniać i rozrastać. I podobnie jak w przypadku filmów, naszym celem jest informowanie, bawienie, zaskakiwanie i rozśmieszanie odbiorców.

Początkowo była ona poświęcona głównie wersji specjalnej trylogii, zawierając suche informacje, była podzielona na sekcje nazwane od klasycznych planet. I tak na Dagobah było Centrum Treningu Jedi, gdzie dzieci mogły się bawić internetowymi kolorowankami. Na Tatooine znajdowała się mapa strony, potrzebna przede wszystkim nowym użytkownikom internetu. Bespin to było miejsce gdzie można było się zarejestrować by otrzymywać newsletter, podczas gdy Hoth była po prostu linkownią do stron Skywalker Sound, THX cz LucasArts. Najciekawsza była oczywiście Gwiazda Śmierci, gdzie po odpowiedzeniu na kilka pytań można było się zapoznać z informacjami o nadchodzącej wersji specjalnej.

Po dziesięciu latach, oficjalna to przeszło 10000 stron informacji, zawierające dokładne kroniki powstawania prequeli, często w nowoczesny i niepowtarzalny sposób, opisuje też działania licencjonobiorców, ale też pomaga budować społeczność fanów przez forum, blogi i wiele innych. A na 2007 przygotowano kolejne niespodzianki.

Tymczasem grudzień będzie miesiącem nostalgii, zapoznamy się z serią retrospektywicznych artykułów i wywiadów, poświęconych historii tej strony.

Nadawanie imion Darth, część II

0

Dawno temu Abel Gustavo Lopez Peńa IV napisał pierwszy artykuł o nadawaniu imion Darth, na przykładzie Dartha Ruina (więcej). Teraz, niejako przy okazji konkursu „DarthWho” wziął się za wyjaśnienie imienia Darth Mullennial.

Darth Millennial po raz pierwszy pojawił się w „Gwiezdnych Wojnach” w piątej części opowieści o Kyle’u Katarnie (Dark Forces Saga), acz sam pomysł tej postaci jest starszy, pojawił się jeszcze w roku 2001, gdy Abel pisał po raz pierwszy „Evil Never Dies”. Millennial żył gdzieś pomiędzy Darthem Bane’em a Darhem Sidiousem. Był to trójoki munant, którego szkolił niejaki Darth Cognus, który był zakorzeniony w filozofii Bane’a, w tym także regule dwóch. Millennial natomiast był bardziej przychylny ideologii rywala Bane’a, Lorda Kaana, która mówiła, że to naturalne, by silni rządzili słabszymi. To doprowadziło do konfliktu z nauczycielem, w rezultacie, Millennial odłączył się od nurtu Bane’a i założył własny zakon Sithów, nazwany Prorokami Ciemnej Strony, tworząc twór przypominający raczej religię Ciemnej Strony, niż zakon w wizji Cognusa.

Ważne jest to, że Prorocy pojawili się jako czarne charaktery (wraz z ich przyjacielem i wrogiem zarazem, trójokim mutantem Triculusem) w niesławnej serii Glove of Darth Vader, przez wielu najchętniej by usuniętej z kanonu, ze względu na ich dziecinność. Jednak, sam Pena przyznaje, że lubi je w ten sam sposób co Jar Jara. Jego zdaniem książeczki dla dzieci jak „Czarnoksiężnik z Krainy Oz” czy baśnie braci Grimm są fascynujące. Wszystko jest uproszczone i choć nie jest prawdziwe, ma zdumiewającą siłę prezentowania prawdy, a w przeciwieństwie do tekstów religijnych są przede wszystkim czystą zabawą.

A wracając do nazwy Millennial, jej źródłosłów jest oczywisty. Ale dlaczego „millennium”?, bo Darth Eternal był zbyt prosty, a poza tym Pena użył już tego słowa przy Mandalorianach.

Ci, którzy widzieli jego stronę, widzieli pewnie też zdanie „Jest koncepcja, która korumpuje i zasmuca wszystkie inne. I nie mówię tu o Źle, które jest ograniczone pojmowaniem etyki, mówię o Nieskończoności”. Wśród teologów, żaden paradygmat nie jest tak ważny dla monoteistycznej wiary, jak nieskończoność, która jest kojarzona z perfekcją Boga. Dziś by określić nieskończoność często używamy tak zwanej śpiącej 8, znanej powszechnie pod znaczkiem ∞. Ale warto zauważyć, że w innych kulturach, choćby w Chińskiej, tradycyjnie nieskończonością było 10.000 lub jak kiedyś dla Arabów 1000 (Opowieści Tysiąca i Jednej Nocy, czyli ludowe historie Arabskie).

Tysiąc ma też swoje znaczenie w Gwiezdnej Sadze. W ANH Obi-Wan mówi, że Jedi byli strażnikami prawa i sprawiedliwości (dobra w oryginale było pokoju i sprawiedliwości) przez tysiąc pokoleń. W AOTC Palpatine mówi, że Republika przetrwała przez tysiąc lat. W Dark Empire mówi się, że Palpatine zamierzał rządzić przez tysiąc lat (to pewne echo planu tysiącletniej III Rzeszy). Oczywiście w mowie proklamującej Imperium Galaktyczne, mówi o 10 tysiącach lat, ale z punktu widzenia życia 10000 czy 1000 to praktycznie ∞. Nawet w TPM jest mowa, że Sithowie zostali wybici przed millennium.

Dlatego Pena chciał, by Millennial stał się Sithem, w okresie w którym wierzono, że Sithowie wyginęli. Dzięki temu jego imie nabiera pewnej symboliki, być może nawet był wybrany przez Moc na jej proroka. Chciał też nawiązać koncepcją nieskończoności do jego imienia. Tym razem chciał też stworzyć imię pokroju Sidiousa czy Plagueisa, a nie Maula czy Bane’a. Zastanawiał się także nad „Darth Infinitude” czy „Darth Perfectus”.

Oryginalny kostium Obi-Wana wystawiony na aukcję

0

Niebawem mieszkańców Londynu czeka kolejna filmowa gratka, tym razem wyprzedaż filmowych przedmiotów. Pod młotek pójdą między innymi oryginalny kostium Obi-Wana Kenobiego z 1977. Ten sam, który aktor sir Alec Guinness zdeptał w Tunezji, by lepiej pasował to tak zwanej koncepcji używanego wszechświata. Eksperci szacują, że osiągnie on cenę koło 4 tysięcy dolarów.

Z innych przedmiotów, będzie można kupić ponad 60 pistoletów używanych przez Jamesa Bonda w ciągu 40 lat (w tym nawet te z „Doktora No”), sukienkę noszoną przez Audrey Hepburn w „Śniadaniu i Tiffany’ego” czy program Mistrzostw Świata w Quidditcha z Harry’ego Pottera.

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.