Różne

Prezentacja Lucasfilm na Star Wars Fan Days

0

Podczas Star Wars Fan Dayes prezentację Lucasfilmu przeprowadził Steven Sansweet. Opowiadał on trochę o tym co już było i o przyszłości. Oto skrót.

Dla Gwiezdnych Wojen był to wspaniały rok, parada Róż, Celebration IV, Celebration Europe, Comic-Con w Sandiego, epizdoy Robot Chicken i Family Guy, a teraz Star Wars Fan Days w Plano, w Teksasie. Steve pokazywał materiał wideo o tym jaki wpływ na masową kulturę miały Gwiezdne Wojny.

A potem oczywiście o przyszłości.

Największy projekt początku 2008 to oczywiście The Force Unleashed, choć skoncentrowane na grze, będzie się odnosił do wielu innych dziedzin jak książka, komiks, figurki. Akcja osadzona będzie między epizodem III i IV, a wydarzenia odmienia na zawsze sposób w jaki patrzymy na Gwiezdne Wojny, Vader bierze ucznia by zniszczyć resztki Jedi w galaktyce.

Jesień 2008 to The Clone Wars. Jeszcze nie ogłoszono telewizji, która będzie to nadawać, ale to będzie wielkie wydarzenie, lecz tu zamiast opowiadać Steve pokazał fragment filmiku z Davem Filonim i Catherine Winder, który pokazywał kulisy produkcji nowego serialu, jak podejmowano decyzję, jak powstawały postaci. A na koniec oczywiście zwiastun.

Wspomniano też o Indiana Jonesie o nowym filmie i o kronikach na DVD.

A na koniec była sesja pytań i odpowiedzi.

The Clone Wars pojawią się na DVD w pewnym momencie, choć na razie Sansweet tego nie sprecyzował.

Z poprzedniego serialu Wojny Klonów powrócą głosy Yody i Asajj Ventress, a także Anthony Daniels jako C-3PO.

Nie ma planów na trylogię sequeli (epizody 7-9). George opowiedział całą historię w epizodach 1-6.

Nie ma planów na figurkę Steve'a Sansweeta, ale on sam się przyznał, że ma jedną, którą mu zrobił fan.

Han Solo nie pojawi się w serialu, bo był brzdącem w tym czasie.

Nie ogłoszono na razie jaka stacja będzie nadawać TCW, ale Steve kazał bacznie słuchać informacji.

80 % zdjęć do serialu aktorskiego powstanie w Australii, gdzie będzie odbywać się produkcja.

Lucasfilm rozpoczął już zatrudnianie scenarzystów do serialu aktorskiego.

Nie ma planów na serial o Eskadrze Łotrów, choć jest wiele wspaniałych opowieści z tego okresu.

Zapytany o kreskówkę Indiana Jones, Steve stwierdził, że to interesująca możliwość, ale teraz skupiają się na Indym 4.

Są plany i dyskusje na temat rozbudowy Star Tours. Nie ma planów na budowę własnych parków tematycznych, to także efekt współpracy z Disneyem.

Zapytany ile seriali planuje Lucasfilm, Steve powiedział, że obecnie dwa i na tym się koncentrują.

Skradziono R2-D2!

TheForce.Net
15

Pewien sześćdziesięcioletni mężczyzna z Nebraski zamówił cztery ruchome kopie R2-D2 z Hammacher Schlemmer. Przesyłka opóźniała się. Wtedy okazało się, że droidy dostarczono i pozostawiono na jego werandzie, skąd zostały skradzione. Były warte 480 dolarów.

Miecz Luke'a w kosmosie

TheForce.Net
14

We wtorek z przylądka Canaveral wystartował wahadłowiec Discovery z mieczem świetlnym Luke'a Skywalkera z "Powrotu Jedi" na pokładzie. Spędzi on w kosmosie 14 dni. W ten sposób NASA chce uczcić trzydziestolecie Gwiezdnych Wojen, a zarazem podziękować Lucasowi za promocję kosmosu.
Miecz świetlny został przekazany astronautom z wielką pompą w towarzystwie wielu postaci z SW pod koniec sierpnia. Na stronie collectspace.com możecie zobaczyć zdjęcia z tego wydarzenia.

Mark Hamill w Star Wars Insider #97

Lady Morte
12

Na łamach najnowszego Insidera pojawił się wywiad z Markiem Hamillem. Aktor opowiada w nim o roli, która sprawiła, że stał się taki sławny oraz o pracy z Sir Alekiem Giunnessem, a także odpowiada na pytanie, czy mógłby zagrać Luke'a raz jeszcze. W czasopiśmie można też znaleźć rozmowy z Carrie Fisher czy Hadenem Blacmanem, Project Leaderem z LucasArtsu oraz Samem Witwerem, aktorem udzielającym głosu 'Sekretnemu Uczniowi'. Dwie ostatnie osobistości odkrywają przed nami kolejne tajniki produkcji gry The Force Unleashed. Po za tym w numerze znajdziemy to, co zwykle: newsy, listy i wiele znakomitości... Więcej informacji na temat magazynu można znaleźć w tym miejscu.



Poniżej przedstawiamy fragment wywiadu z Markiem Hamillem:

Star Wars Insider: Mark, oryginalne Gwiezdne Wojny ukazały się trzydzieści lat temu i zawdzięczasz im jedną z twoich pierwszych ról...
Mark Hamill: Zobaczmy: jak długo pracowałem w branży? Około sześciu lat, ale przed Gwiezdnymi Wojnami pracowałem jedynie dla telewizji. Nie wróżyłem GW jakiegoś wielkiego sukcesu komercyjnego, ale wiedziałem, że to będzie coś naprawdę wspaniałego! Scenariusz był niesamowity. To był pierwszy film fantasy z dawką przebiegłego humoru, ten ironiczny rodzaj kpiny. Zwykle Science-fiction jest po prostu suche. GW mają w sobie te naprawdę człowiecze momenty. Jedną z rzeczy, która naprawdę mnie powaliła z nóg była scena, w której księżniczka Leia mówi: Przyleciałeś tym czymś?. Dokładnie to samo powiedziałaby zwykła nastolatka. Moja siostra zwykle kazała naszemu tacie wysadzać się dwie przecznice od szkoły, żeby nikt nie widział jej w naszym starym aucie. Innym zabawnym faktem jest to, że droidy są najbardziej ludzkimi postaciami w całym filmie.

SWI: A teraz cały świat cię zna jako Luke Skywalkera...
MH: Wolałbym raczej zagrać Threepio lub Hana Solo niż Luke'a! Luke jest substytutem dobrotliwej publiczności - nie jest jakoś specjalnie utalentowany, nie imponuje też pod względem fizycznym. I to wszystko. To jak apel do dziesięciolatka, który powie: "Przecież mógłbym to zrobić!". To prawie jak Danie Batmanowi do towarzystwa Robina, by Człowiek - Nietoperz stał się bardziej dostępny dla publiczności. Kiedy przyszedłem na plan byłem pewien, że Han Solo będzie główną postacią filmu, zupełnie jak Buck Rogers, a ja miałem być jedynie jego kumplem. Nie mogło być inaczej, bo dlaczego dzieciak miałby zostawać bohaterem? Nawet ludzie z marketingu nie mogli sobie z tym poradzić. Widzisz na plakacie Luke'a z umięśnioną klatką piersiową, dodaną mu właśnie przez marketingowców, ale ten Luke to nie ja. W końcu, gdy film odniósł sukces i stal się tak popularny zdecydowali się zrobić plakat, na którym Luke wygląda jak ja. Czyż to nie zabawne?! Film musiał zarobić 60 milionów dolarów, żebym wreszcie mógł wziąć w nim udział.

SWI: Praca z Aleciem Guinnessem musiała być niesamowita, zwłaszcza, że byłeś wtedy młodym aktorem.
MH: Nieopisanie onieśmielająca, pomimo, że Alec był jedynym, który zjadł ze mną lunch i sprawił, że rozwiązał mi się język. Nie pozwalał mi zwracać się do niego "Sir Alec". Powiedział: [głos Aleca]"Chcę być znany przez własne imię, a nie przez jakieś wyróżnienia"[/głos Aleca]. Odpowiedziałem mu: "Więc jak mam się do ciebie zwracać? Wielki Al?" Kiedy jestem odprężony wraca do mnie moje lekceważące poczucie humoru. Wszystko o czym chciałem rozmawiać to The Ladykillers, The Lavender Hill Mob, The Man in the White Suit. "Nie. Chcę byś mi opowiedział o swojej karierze." powiedział. Odpowiedziałem mu: "O czym chcesz najpierw usłyszeć? O operze mydlanej czy reklamie psiej karmy?" Miałem prócz tego parę innych ról, ale właśnie w ten sposób określałem poziom swojej kariery, która przy karierze Sir Aleca wydawała się po prostu śmieszna. Jak już powiedziałem Alec uwielbiał się śmiać. Pewnego razu jego żona szkicowała meczet w północnej Afryce. Zauważył ją jeden z lokalnych żandarmów i zaczął wrzeszczeć po arabsku. Zabrał jej szkicownik i wyrwał z niego stronę z niedokończonym meczetem. Wszyscy się cofnęliśmy. Później żona Aleca powiedziała: " Co to było?" Odpowiedziałem jej: "Nie mam pojęcia. Być może to jakiś miejscowy krytyk". Nie zaśmiała się, ale Aleca to rozbawiło.

SWI: Kiedy film stał się tak popularny, jaki to wywarło na ciebie efekt zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym?
MH: Jesteś w oku cyklonu. Wmawiasz sobie, że nic prócz zewnętrznego świata się nie zmieniło, przecież nic nie zrobiłeś. To naprawdę ciężko opisać. Przykucasz i skupiasz się na czymś innym. Myślę, że próbujesz się wtedy pocieszać, że świat nie zsunął się z osi, pomimo, że wszyscy oszaleli. Mam sześcioro rodzeństwa i myślę, że naprawdę nie pozwoliliby na to, bym się wywyższał ponad innych albo w ogóle zmienił na gorsze, zapewne sprowadziliby mnie na ziemię. Zawsze potrafiłem śmiać się z różnych rzeczy i uważam, że to najlepsza droga przez życie.

Urodziny Geralda Home'a

ICO
10


Dziś swoje urodziny obchodzi przyjaciel wszystkich fanów Star Wars, aktor wcielający się w postać Tesseka, oraz najwierniejszego pomocnika admirała Ackbara - znany i lubiany Gerald Home. Życzmy mu wszyscy: wszystkiego najlepszego i niech Moc będzie z Tobą. A więc w basicu: Happy Birthday and May the Force Be With You!

Serdeczne życzenia wszyscy możecie też osobiście składać w tym temacie na holonecie.

Cienie Imperium - dekada później

0

Zbliża się 11 rocznica premiery gry Cienie Imperium, a także początek kampanii promującej nową grę - "The Force Unleashed", może warto przypomnieć sobie jak to wtedy wyglądało, dzięki temu może przynajmniej w części będziemy wiedzieć, co nas może czekać.

Kampania promująca film bez filmu

Wierzcie lub nie, ale minęło już ponad dziesięć lat odkąd Lucasfilm rozpoczął swoją sztandarową "kampanię filmową bez filmu": kampanie Cieni Imperium (Shadows of the Empire). Po raz pierwszy fani i kolekcjonerzy mogli zakupić Gwiezdno-wojenną powieść, figurki, pojazdy, karty, grę komputerową, komiks, dodatek do RPG, płytę z muzyką i to wszystko bazujące na jednej historii, tyle że bez filmu.



Cienie Imperium znajdowały się w chronologii pomiędzy Imperium kontratakuje a Powrotem Jedi, wypełniając i oznaczając terytorium, które filmy nie wykorzystały z całym potencjałem, ale też nazywając kryminalny półświatek z jego łowcami nagród, gangsterami czy bossami podziemia. Najpotężniejszym z nich jest oczywiście książę Xizor, kryminalny władca, którego organizacja, Czarne Słońce roznosi się po najdalszych zakątkach galaktyki jak złośliwy nowotwór. Xizor (czyt. Szizor) odkrywa tożsamość Luke'a Skywalkera i wie, że to syn Vadera, a następnie knuje zabójstwo młodego Jedi zanim odnajdzie go Czarny Lord. Książę planował też ukazać tym samym zdradzieckie tendencje Vadera wobec Imperatora, a tym samym zabezpieczyć sobie miejsce u boku Palpatine'a.

Tymczasem Leia, Lando, Chewbacca i nowa postać - Dash Rendar próbują uratować zamrożonego w karbonicie Hana Solo z rąk Boby Fetta, który musi dostarczyć swą zdobycz huttowi Jabbie, zanim bohaterowie czy inni żądni nagrody za Solo łowcy, powstrzymają go.



Kampania Cieni dała unikalną możliwość współdziałania różnych mediów i dzięki nim rozszerzania historii, podczas gdy w powieści całość jest przedstawiona dość narratywnie, komiks już eksponuje bardziej historię Fetta, dodając jego ucieczkę z hanem Solo przed rebeliantami jak i innym łowcą - IG-88. Podobnie w grze, gdzie elementy akcji i opowieści przeplatają się, koncentrując na przemytniku / łajdaku Dashu Rendarze i jego inspirowanym Sokołem Outriderze, oraz pomocy Luke'owi Skywalkerowi by uratować księżniczkę Leię z rąk księcia Xizora. A każdym z tych elementów można się zachwycać wsłuchując się w muzykę, nagraną specjalnie dla Cieni Imperium, którą napisał kompozytor filmowy Joel McNeely.

1996 Właśnie się zwolnił - czy go zarezerwować?

Zgodnie z tym, co mówi prezes Lucasfilm Licensing, Howard Roffman, Cienie Imperium pojawiły się jako możliwość po tym jak Lucas opóźnił swój harmonogram pisania Epizodu I. "Początkowo pomysł był taki, aby premiera Epiozdu I odbyła się w 1997 z okazji 20-lecia sagi." Mówi Roffman. (Tu trzeba dodać jedną rzecz, że początkowo zakładano premiery nowych epizodów co dwa lata, włącznie z możliwością zakończenia ewentualnej trzeciej trylogii w 30 rocznicę premiery ANH). "Wtedy mieliśmy pomysł by powrócić z oryginalnymi filmami do kin i chcieliśmy to zrobić w 1996 jako preludium przed Epizodem I. Tyle, że w roku 1995 George oświadczył, że pisanie scenariusza nie postępuje tak szybko jak myślał, a my już wiedzieliśmy, że nie ma możliwości aby film był gotowy na rok 1997. Postanowiliśmy przenieść premierę Wersji Specjalnej na rok 1997 z okazji jej 20-lecia, ale to powodowało, że nie mieliśmy nic na rok 1996."



Wciąż rozważając jeszcze premierę Wersji Specjalnej w roku 1996, Roffman zdecydował jednak na stworzenie nowej strategii na rok 1996. "Zebrałem wszystkich z Licensing razem i powiedziałem, że nasz podstawowy plan na rok 1996 legł w gruzach, więc zapytałem co zamierzamy zrobić by nadal lśnić. Rozpoczęliśmy burzę mózgów i myśleliśmy jakie media kontrolujemy i jak komunikujemy się z ludźmi. No i doszliśmy do wniosku, że komunikujemy się z fanami przez książki, zabawki, gry komputerowe, wtedy każda z tych rzeczy podążała w swoim własnym kierunku. Pomyśleliśmy aby je razem zebrać przy na prawdę ważnej historii, byłoby to wielkie wydarzenie dla fanów i wszystkie te różne media mogłyby ze sobą współgrać."



Zamiast umieszczać historii poza klasyczną trylogią, Roffman i jego zespół postanowił ją umieścić między dwoma filmami, korzystając z najbardziej unikalnych możliwości. "Te dwa, które były dla nas najbardziej interesujące to Imperium i Jedi, także dlatego, że miedzy Gwiezdnymi Wojnami a Imperium, nie ma zbyt wiele czego o Luke'u nie wiemy, przez to historia nie mogła sięgać głębi sagi Gwiezdnych Wojen jako całości. Natomiast pomiędzy V i VI mamy idealną sytuację, moce Jedi Luke'a mocno się zwiększły między tymi dwoma częściami, i ma jeszcze Vadera na ogonie, jest wiele różnych rzeczy, które się dzieją, dając podwaliny pod interesującą historię."



Korzystając z wszystkich zasobów marketingu i licencji, jakie Lucasfilm miał do dyspozycji, Roffman zaczął kształtować kampanię Cieni Imperium. "Zaczęliśmy zbierać wszystkich razem, ludzie od książek i komiksów pokochali temat, bo była to zintegrowana nowa historia, LucasArts polubiło to, bo dawało im podwaliny pod chwytliwą grę, a Kenner i Galoob szybko wyczuły możliwość tworzenia nowych figurek."

Kluczem oczywiście była kompletna historia. "Poszliśmy do Bantam i wynajęliśmy Steve'a Perryego, a Lucy Wilson, Sue Rostoni i ja, pracowaliśmy blisko ze Stevem i redaktorem tomem Dupree, by opracować szkic historii. Poczuliśmy, że trzeba wprowadzić zorganizowaną przestępczość, by ukazać ten segment świata, którego nigdy nie eksplorowaliśmy w historiach Gwiezdnych wojen. A ponieważ filary były zbudowane przez filmy, obawialiśmy się by nie namieszać w ciągłości, stworzyliśmy trochę inny kurs pracując nad galaktyką Gwiezdnych Wojen. Wiedzieliśmy, że Luke nie zginie, Darth Vader nie zostanie zabity, a Han nie będzie uratowany. Ale pomimo to, udało nam się stworzyć na prawdę wciągającą książkę i opowieść".



Poza Cienie

Po dziesięciu latach od tego wydarzenia, Roffman jest w stanie spojrzeć na kampanię bardziej obiektywnie, wie, że był to sukces tak artystyczny jak i profesjonalny. "To była dobra historia, a produkty były wspaniałe, poczułem, że wykonaliśmy bardzo dobrą robotę. Książka przyjęła się dobrze, gra wspaniale, to była nasza najlepiej sprzedająca się gra w tamtych czasach." Roffman zauważa, że choć same elementy kampanii trochę się posypały, całość była wielkim ciosem. "Nie wszystko poszło tak, jak planowaliśmy. Książka ukazała się bardzo wcześnie, figurki były dostępne dopiero w lecie, a gra pojawiła się jesienią. Zadziałało, ale inaczej niż się spodziewaliśmy."



Roffman nauczył się wiele z kampanii Cieni, i nadal stara sie nawiązywać do tych lekcji - kampanii filmowej bez filmu. "Nauczyłem się, że dobrze mieć różne media pracujące razem, i staramy się nadal coś takiego robić, koordynować nasze książki, filmy, gry i zabawki. Teraz będziemy mieć nowe pole do zabawy, które zapowiada się bardzo interesująco - pomiędzy III i IV Epizodem. Tu mamy 20 lat, którymi możemy się zajmować. No i nie ma wiele do napsucia, bo wiadomo, że Luke dorasta na Tatooine i nie ma jak go wciągnąć w zabawę. Więc zajmujemy się kimś innym i to będzie widać pewnie w przyszłym roku, a tymczasem George zamierza również bawić się w tej piaskownicy."



Roffman czuje, że Cienie były wielkim eksperymentem, który osiągnął sukces na wielu poziomach, ukazał jak można w nowy sposób docierać uniwersum Gwiezdnych Wojen do jego fanów. "To było bardzo wzmacniające," mówi Roffman. "Sprawiliśmy, że oczy wszystkich były zwrócone na jedną historię, wszyscy byli w nią zaangażowani, i zrobiliśmy to po raz pierwszy".



Plan sprzedaży Cieni

Początkowo kampania reklamowa Cieni miała trwać osiem miesięcy i składać się z następujących produktów
Kwiecień:
Bantam Books: powieść Cienie Imperium i jej wydanie audio

Maj:
Ballantine Books: The Secrets of Shadows of the Empire
Dark Horse comic: Pierwszy z zeszytów z 6 częściowej miesięcznej serii
Varčse Sarabande: oryginalne symfoniczne nagranie inspirowane Cieniami z interaktywną płytą CD
Zanart Entertainment: chromowane druki
Chages: T-shirty
Fresh Caps: Czapeczki baseballowe

Czerwiec:
Rawcliffe: ceramiczne kubki, łańcuchy na klucze itp.
Lipiec:
Hasbro/Kenner: nowe figurki w tym Luke Skywalker na Coruscant, Chewbacca w stroju Snoovy, pojazdy w tym Outrider
Zanart Entertainment: limitowane litografie okładek Dark Horse'a
Sierpień:
Lewis Galoob Toys: Micro Machines i Action Fleet
Illusive Concepts: Lateksowa makieta Xizora
Rolling Thunder Graphics: litograficzny plakat

Wrzesień:
Topps: karty z rysunkami Hildebrandta
Applause: winylowe figurki i rzeźby
Ertl: Modele
CUI: Karty kolekcjonerskie na podstawie komiksów Dark Horse'a
Party Professionals: maska Xizora i jego ręce
Hollywood Pins: wpinki

Październik:
LucasArts Entertainment: gra dla Nitendo 64
Western Graphics: Plakat
Ralph Marlin: krawat
3D Arts: zegarek z hologramem Xizora

Listopad:
Infotainment World: przewodnik po grze

Ta lista nie zawiera wspomnień o dodatkach RPG West End Games - "The Shadows of the Empire Sourcebook" i "The Shadows of the Empire Planets Guide"

W Polsce wydano
Shadows of the Empire – gra
Cienie Imperium – książka
Cienie Imperium – komiks
Jix Agent Imperium – komiks powiązany

Warto jeszcze zobaczyć na:
Shadows of the Empire – junior novelisation
Shadows of the Empire Evolution - komiks

Oraz oczywiście jeszcze była Shadows of the Star Wars - dawna strona Andarala, później stała się częścią Bastionu.

I na koniec jeszcze małe postludium. Filmowość
Kiedy w roku 1996 na rynku pojawiło się kilka różnych produktów pod tą samą marką, w tym książki, komiksy, gry itp., nie ulegało wątpliwości, że Cienie Imperium odniosą sukces, na stałe wpisując się uniwersum Gwiezdnych Wojen. I choć technicznie nie był to film, był to projekt temu najbliższy, a zarazem najbliższy filmom w całej historii uniwersum Gwiezdnych Wojen, aż po dziś dzień. Z prostej przyczyny, wcześniej nie istniały powieści będące wstępem czy postludium do filmu (potem się pojawiły jak choćby Maska kłamstw, Nadchodząca burza, Labirynt Zła czy Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera), owszem powstawały już antologie (także i później - jak Opowieści z Kantyny Mos Eisley, Opowieści z Pałacu Jabby czy Opowieści Łowców Nagród), ale żadne z tych dzieł nie dotykało jednocześnie w sposób tak mocny aż dwóch filmów. Była to idealna przejściówka między jednym i drugim epizodem, czegoś takiego na próżno dziś szukać. Ale to nie wszystko z filmowości, sam Lucas stwierdził, że historia jest tak mocna, że gdyby mógł, miał czas i możliwości, to zrealizowałby ją w wersji kinowej na początku lat 80. Ale jest jeszcze jeden aspekt, mianowicie błędów prasowych. W połowie lat 90. niektóre magazyny podawały informacje, jakoby tytuł pierwszego epizodu miał brzmieć "Cienie Imperium". Były to zwykłe kaczki dziennikarskie, wynikające z przeinaczenia niepełnych informacji. Zresztą podobna sytuacja miała też miejsce w przypadku Epizodu III, gdzie przez pewien czas w internecie ktoś nadał mu tytuł "An Empire Divided", który był tytułem dodatku do gry Star Wars Galaxies.

Opowieść

Główna historia została przedstawiona w powieści Steve'a Perry'ego, serii komiksowej Dark Horse'a oraz grze wydanej na Nintendo 64 i PC. Każda z nich opowiada tylko część historii, razem dając pełen obraz, powieść koncentruje się na ogóle historii, komiks na postaci Boby Fetta, a gra na Dashu Rendarze. Ale tam wszędzie widać elementy historii Luke'a, Vadera czy księcia Xizora.

Powieść z okładką Drew Struzana ukazała się na samym początku ujawniania projektu, nakładem Bantam Books. Pojawił się tam po raz pierwszy książę Xizor, obcy szef największej organizacji kryminalnej w galaktyce. Losy głównych postaci były znane, ale wprowadzono także i ważne elementy, jak konstrukcję nowego miecza przez Luke'a, czy poszukiwania go przez Vadera. Pojawił się też Dash Rendar, przemytnik w stylu Hana Solo, początkowo mający być zastępstwem Hana w scenach akcji. Komiks powstawał w tym samym czasie, pierwszy zeszyt pojawił się zaraz po książce. Steve Perry był konsultantem w komiksie, tak by dialogi czy sceny jakoś się ze sobą zgadzały. Gra początkowo pojawiała się tylko na konsolę trzeciej generacji Nitendo, apotem także pod Windowsa. Gra się pojawiła na konsoli N64 w grudniu 1996, jakieś cztery miesiące po premierze samej konsoli, będąc tytułem ekskluzywnym dla niej. Wersja PC pojawiła się dopiero we wrześniu 1997. Ścieżka dźwiękowa została skomponowana przez Joela McNeely'ego po sugestiach Johna Williamsa, i wykonana przez Królewską Szkocką Orkiestrę Narodową i Chór. Pojawiły się tam zarówno główny temat jak i marsz Imperialny. Dodatkowo są też dodatki na temat całego projektu.

By promować całość, w 1996 Lucasfilm przygotował zwiastun, zawierający fragmenty TESB i ROTJ. Głos mówił o tym, że nowa historia łączy oba filmy. Zwiastun miał sprawiać wrażenie, jakby była mowa o filmie. Wyświetlano go na wielu konwentach, ale dość szybko Lucasfilm zaprzestał pokazywania go, gdyż uznali, że ludzie na prawdę zaczynają czekać na film.

Fan Film

Jako ciekawostkę warto dodać, że brazylijscy fani stworzyli fanfilm z figurek, stworzony techniką poklatkową, wykorzystującą oryginalny soundtrack i oryginalne projekty.

Sequel i prequel

Popularność historii spowodowała, że była ona kontynuowana, choć już nie z taką pompą jakby wszyscy chcieli. Sequel napisał Steve Perry, acz skończyło się tylko na komiksach z serii Shadows of the Empire Evolution. Główną postacią serii była Guri. Był też planowany prequel, który miał napisać Charles Grant, ale książka ostatecznie została anulowana, głównie dlatego, że Lucasfilm Licensing przeniósł licencję z Bantam do Del Rey.

Powiązania

Najwięcej jest ich w wersji specjalnej ANH, gdzie pojawiają się śmigacze z Cieni, droid ASP, a także okręt Rendara - Outrider. I choć niektóre elementy wersji specjalnej ANH jak choćby promy klasy Sentinel były zaprojektowane specjalnie na potrzeby nowego wydania, po raz pierwszy właśnie pojawiły się w Cieniach Imperium. Podobno też wśród publiczności wyścigów podracerów w TPM wykorzystano figurkę księcia Xizora z serii Micro Machines.

W 1996 w radiowej adaptacji Powrotu Jedi, Brian Daley zrobił kilka nawiązań do Cieni.

Wydany w styczniu 2000 komiks Jix - agent Imperium, Rydera Windhama jest też swoistym preludium do Cieni, rozwijającym postać Jixa, a także są tam nawiązania do oryginalego stripu Archiego Goodwina "Iceworld".

Także w grach pojawiły się nawiązania, choćby w X-Wing Alliance, które częściowo dzieje sie w czasach Cieni. W jednej z misji towarzyszymy Dashowi Rendarowi, a także widzimy jego okręt YT-2400 Outrider. Outridera mozna też zobaczyć przez chwilę w grze Bounty Hunter.

Ciekawostki

Scena w której Xizor każe zabić Guri jednego ze swoich vigów, prawdopodobnie jest nawiązaniem do filmu "Nietyklalni".

Lucasfilm początkowo chciał zatrudnić do napisania muzyki Johna Williamsa, ale on odmówił, lecz osobiście zaproponował Joela McNeely’ego do tej roboty.

Przez pewien czas gra koncentrowała się na Boba Fetcie, ale to zostało zmienione, jednak projekty pozostały. Zmieniły się potem na grę o Jango Fetcie, a tym samym Dark Horse mógł mieć wyłączność na historię Boby w Cieniach.

Umarlak Vader

TheForce.Net
22

Zombie w świecie SW? Dlaczego nie?
Michael Barrera stworzył Vadera w martwej wersji. Więcej zdjęć oraz inne komiksowe postacie (m.in. Spider-man, Hulk i Wolverine) znajdziecie na jego stronie www.aipresents.com.



Solniczka R2-D2

TheForce.Net
11

W Japonii od przyszłego roku solić i pieprzyć potrawy będzie można przy pomocy dwóch jednostek R2: R2-D2 oraz R2-Q5.
O tych kosmicznych solniczkach możecie przeczytać tutaj. Pojawią się one w sprzedaży 29. lutego 2008 roku. Można je już zamawiać.

Prawdziwy latający Y-wing

Gizmodo
14

Nie tak dawno informowaliśmy o starcie dużego modelu X-winga, który zbudowany został przez amerykańską grupę konstruktorów. Otóż okazuje się, że obok modelu T-65 ta sama ekipa zbudowała też latający model Y-winga. Maszyna podobnie jak poprzedni myśliwiec klasy X miał drobne problemy z lądowaniem, ale jego lot był dłuższy i znacznie efektowniejszy, ponieważ twórcy zamontowali na pokładzie kamerę.

Reportaż filmowy z lotu tego galaktycznego bombowca można zobaczyć w tym miejscu.

Miniaturowy model X-Winga z autografem Lucasa

Lady Morte
5


Na eBay'u pojawiła się nie lada gratka dla fanów SW: miniaturowa replika X-Winga z "Nowej Nadziei" z autografem samego George'a Lucasa. Aukcja ma charakter charytatywny, wszelkie zyski będą wsparciem dla corocznej wystawy Columbian Ball prezentowanej w Muzeum Nauki i Przemysłu (Museum of Science and Industry) w Chicago. Aukcja kończy się 15 października 2007.

Licytowanego X-Winga oraz ponad osiemdziesiąt innych modeli pojazdów i maszyn z uniwersum Gwiezdnych Wojen można oglądać w Muzeum Nauki i Przemysłu na wystawie zatytułowanej Star Wars: Where science meets imagination, czyli "Gwiezdne Wojny: tam, gdzie nauka spotyka się z wyobraźnią", otwartej aż do 6 stycznia 2008.

Więcej informacji na temat wystawy można znaleźć tutaj, zaś X-Winga można zlicytować w tym miejscu.

Prawdziwy latający X-wing

Gizmodo
38

Grupa amerykańskich pasjonatów skonstruowała model X-winga, który naprawdę miał latać. Pawdziwy latający model napędzany czterema silnikami oraz kontrolowany zdalnie przez radio. Model był długi na 21 stóp (czyli ponad 6 metrów), zaś rozpiętość skrzydeł na stóp 19, sprawiał więc wrażenie jakby mógł ze spokojem przewieźć dziecko. Myśliwiec zbudowany był głównie z drewna i aluminium. Model nie różnił się od filmowych myśliwców - skrzydła miały się rozkładać, oraz mieścić w sobie cztery silniki rakietowe, które wytwarzają charakterystyczny czerwony ogień, aby przypominały one oryginał.


Zdjęcia dokumentujące budowę modelu można zobaczyć tutaj. Główny konstruktor Andy Woerner zapytany oto jak uda się lot, odpowiedział: Bardzo możliwe, że będziemy mieć problemy konstrukcji w skrzydłach, ale mamy nadzieję, że wytrzymają .

Wielki uroczysty start maszyny odbył się 6 października, niestety skończył się on efektownym wybuchem - X-wing rozpadł się zaraz po starcie. Film z tego uroczystego wydarzenia zobaczyć można w tym miejscu.

Figurkowa kradzież stulecia

BBC NEWS
22


W brytyjskim miasteczku Poole dokonano włamania, które wstrząsnęło fanami Gwiezdnych Wojen na całym świecie. Oto włamywacze prócz kosztownych sprzętów, komputera i gitary elektrycznej ukradli też kolekcję 60 figurek z Gwiezdnych Wojen o wartości około 10 tysięcy funtów. W skład kolekcji zbieranej przez 20 lat wchodziły też figurki Kennera produkowane w okresie premier Starej Trylogii, figurki te znajdowały się w oryginalnych blisterach.
Policja uważa, że kradzieży dokonano na zlecenie: "Podejrzewamy, że złodzieje doskonale wiedzieli, że kolekcja zapakowanych figurek ma dużą wartość".

Policja apeluje do wszystkich potencjalnych świadków o pomoc w prowadzeniu śledztwa oraz pochwyceniu złoczyńców.

Jack Sparrow pokonuje Vadera

Urthona
16

Kolejny ranking, w którym nie obyło się bez „Gwiezdnych Wojen”. Tym razem głosowali czytelnicy brytyjskiego magazynu filmowego „Total Film”. Wybrali oni swoje ulubione postacie filmowe.
Pierwsze miejsce, pokonując Dartha Vadera, zajął Jack Sparrow (Johnny Depp) znany wszystkim szalony pirat z „Piratów z Karaibów”. Na drugiej pozycji uplasował się Mroczny Lord, a na trzeciej James Bond, któremu po piętach deptał Indiana Jones (Harrison Ford).
W całej setce wybranych postaci znaleźli się również inni bohaterowie „Gwiezdnych Wojen”: Han Solo – miejsce 9., Yoda – miejsce 15. oraz księżniczka Leia – miejsce 65.
Poniżej prezentujemy pierwszą dziesiątkę, a całą listę znajdziecie na stronie czasopisma.

1. Captain Jack Sparrow - trylogia Piraci z Karaibów
2. Darth Vader - Star Wars: Epizody 3-6
3. James Bond - seria James Bond
4. Indiana Jones - trylogia Indiana Jones
5. Gollum - trylogia Władca Pierścieni
6. Travis Bickle - Taxi Driver
7. Ellen Ripley - seria Obcy
8. Michael Corleone - trylogia Ojciec Chrzestny
9. Han Solo - Star Wars: Epizody 4-6
10. Hannibal Lecter - Łowca; Milczenie Owiec; Hannibal; Czerwony Smok; Hannibal. Po drugiej stronie maski

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.