Różne

Wycieczka po serwerach Lucasfilm

/Film
6

Serwis technologiczny CNET w 2007 roku odwiedził centrum komputerowe Lucasfilm, które zawiera w sobie sprzęt obsługiwany przez kilka firm George’a Lucasa: Industrial Light & Magic, LucasArts, Lucasfilm Online, czy nawet Lucasfilm Animation. To centrum komputerowe, tak zwana render farma, to olbrzymi zbiór komputerów, które razem w jednej sieci wykonują wszystkie potrzebne danym firmom operacje, od przesyłania maili aż po renderowanie tworzonych efektów specjalnych. Centrum komputerowe Lucasfilm znajduje się w centralnej siedzibie Lucasfilmu, czyli w Letterman Digital Arts Center w San Francisco.

Kampus rozmieszczony na 1200 metrach kwadratowych zawiera w sobie ponad 3000 procesorów AMD, oraz możliwość łatwego dołączania dodatkowych stanowisk, co razem daje ponad 5000 procesorów. Razem powstaje największa w branży rozrywkowej sieć, złożona z ponad 300 10-gigabajtowych portów i 1500 portów 1-gigabajtowych. Do każdego biurka artysty doprowadzona jest światłowód, co pozwala na nieustanną pracę na zdjęciach bardzo wysokiej jakości, w czterech budynkach rozmieszczonych jest niemal 1000 kilometrów kabli, powierzchnie dyskowe mają ponad 300 terabajtów, a dane mogą być opracowywane z prędkością 11,38 petabitów na sekundę.

Mimo tak dużego zaplecza sprzętowego nadal potrzeba kilku dni do wygenerowania krótkiej sceny animowanej przez ILM. Co więcej warto pamiętać, że reportaż ten był wykonany kilka lat temu, gdy ILM pracowało nad takimi filmami jak "Evan Wszechmogący", kolejną częścią Harry’ego Pottera, "Tranformers 2", oraz "Piraci z Karaibów 3". Od tego czasu sprzęt w centrum powinien zmienić się już kilka razy.

Tapety, kolorowanki i e-booki z oficjalnej

StarWars.com
18

Oficjalna strona poświęcona Gwiezdnym Wojnom, czyli StarWars.com otworzyła niedawno specjalny dział, w którym zebrano wszystkie dostępne na niej materiały do ściągania: wszystkie opublikowane teksty i e-booki, wszelkie materiały do zabaw, takie jak maski, czy kolorowanki, a także tapety na telefon, oraz duży zestaw tapet na pulpit. Wszystko zebrano w jednym miejscu:


Przy okazji przypominamy, że dość bogaty zbiór tapet autorstwa wielu fanów można zobaczyć w naszej galerii.

Temat na forum

Schaby Jabby #55

SWExtreme
6

W dzisiejszych „Schabach Jabby” poruszony zostanie temat komiksów Star Wars. Prowadzący audycję: Piotr Wojdasiewicz i Łukasz Wasilewski porozmawiają o tej „gałęzi sztuki” i zastanowią się czy komiksy w rzeczywistości sztuką są. Chłopaki wspomną swoje ulubione komiksy, opowiedzą także o nowościach ze świata Gwiezdnych Wojen. Nie zabraknie też sondy wśród przypadkowych przechodniów. Te wszystkie atrakcje będziecie mogli odsłuchać w 55. odcinku „Schabów Jabby” dziś od godziny 17 w Akademickim Radiu Kampus.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Strój Dartha Vadera wystawiony na aukcji

Stopklatka.pl
30

Jak podaje Stopklatka: najbardziej znany dom aukcyjny na świecie, londyńskie Christie's, wystawia na sprzedaż autentyczny kostium Dartha Vadera używany 30 lat temu podczas kręcenia "Imperium kontratakuje".

"Szacuje się, że pełny, oryginalny kostium, w skład którego wchodzi hełm, maska i specjalna zbroja, może zostać sprzedany za sumę 250 tys.- 365 tys. dolarów. Kostium pochodzi ze zbiorów anonimowego kolekcjonera ze Stanów Zjednoczonych.

Oprócz tego, na aukcję został też wystawiony samochód Jamesa Bonda, który pojawia się w dwóch filmach: "Goldfingerze" oraz w "Operacji Piorun" .

Specjaliści szacują, że auto - srebrny Aston Martin DB5 coupe - może zostać sprzedane za około 5,5 mln dolarów."


Sprzedaż będzie miała miejsce 25 listopada w Londynie.

R2-D2 na USB

0

W listopadzie 2010 będzie można kupić nowy gadżet, R2-D2, który łączy się z komputerem za pomocą USB. Ten gadżet ma być o tyle pożyteczny, że będzie to nawilżacz. Podniesie się trochę kopułę droida, wleje wody, a on będzie przez USB się zasilał, podgrzewał ją tak by odparowała.
R2-D2 Air Freshner with USB jest produktem firmy Taito i jest przeznaczony na rynek japoński. Ma kosztować koło 31 USD.

Droidy w markecie

StarWars.com
20

W Wielkiej Brytanii rozpoczęła się szeroka kampanię reklamowa, której głównymi bohaterami są najbardziej znane droidy w galaktyce - C-3PO i R2-D2. W ten właśnie sposób reklamuje się brytyjska sieć wspólnych megasklepów firm Currys oraz PC World. W poniższym klipie nasze ulubione droidy przylatują na Ziemię, żeby przypadkowo trafić na wszelkie nowoczesne sprzęty elektroniczne.


Do roli C-3PO tradycyjnie powrócił Anthony Daniels, a reklamy telewizyjne wesprze też kampania plakatów ze zdjęciami robionymi przez znanego fotografa Davida Baileya:






Temat na forum

Podwójny patriotyzm

0

Kto powiedział, że nie można być jednocześnie patriotą i fanem Gwiezdnych Wojen i jeszcze z obiema rzeczami się publicznie obnosić? Wydaje się to dość dziwna mieszanka i trochę trudna do pogodzenia. Ale nie w Ameryce. Oto samochód jednego z fanów.

Schaby Jabby #54

SWExtreme
2

Postaci w Gwiezdnych Wojnach jest co niemiara. I w dodatku trudno trafić na dwóch podobnych sobie bohaterów, co tym bardziej uatrakcyjnia ich „rynek”. Jak piszą prowadzący „Schabów Jabby”, na łamach swojego serwisu Star Wars Extreme, postacie w Star Wars są: „Różne. Dobre i złe, duże i małe, irytujące i intrygujące, ładne i brzydkie.” Maciej Szczepański i Łukasz Wasilewski podejmą ten głęboki i niezbadany przez siebie temat w dzisiejszych „Schabach”. Audycja rozejdzie się w eterze o godzinie 17 i trwać będzie godzinę. Jej „rozpleniaczem” będzie studenckie Akademickim Radiu Kampus ze stolicy.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Ustąp Yodzie miejsca w autobusie

RI
17

Oto kolejny przykład radosnej twórczości fanów, która próbuje imitować prawdziwe życie. Wyobraźcie sobie, że taki plakacik znajduje się w niemieckich autobusach czy innych środkach komunikacji publicznej.



Samo zdjęcie nie jest podróbką, faktycznie znalazł to ktoś w Niemczech, ale to nie jest oryginalny plakat. Zauważcie, że Yoda jest trochę inaczej zrobiony (i większy) niż pozostałe postacie. Całość zrobili vlepkarze, których dzieła znane są także i w Polsce.

Zapowiedź czasopisma "Star Wars Insider" nr 121

StarWars.com
5

Niedługo w sklepach pojawi się 121 numer czasopisma "Star Wars Insider", z trzema okładkami: na zwykłej i dla subskrybentów znajdzie się Starkiller, zaś na okładce do wybranych sklepów Plo Koon z TCW. A w numerze:

- Tworzenie klonów: George Lucas i Dave Filoni opowiedzą co czeka nas w sezonie trzecim The Clone Wars.

- Ekskluzywna grafika z "The Force Unleashed"

- Spojrzenie na "The Old Republic"

- Przegląd zabawek związanych z prequelami

- Przegląd najlepszych momentów i scen z gier Star Wars

- Spojrzenie na przyszłe odcinki TCW

- Gwiezdne Wojny wracają do kin w 3D

- Grant Imahara, jeden z animatorów opowie o swoich ulubionych momentach z sagi

- Spojrzenie na stare zabawki związane z Ewokami

- Coś dla pań: sylwetka jednego z największych łajdaków

- Spojrzenie na książki "The Sounds of Star Wars" i "The Clone Wars" Karen Traviss oraz komiksy: "Legacy: War" i omnibus z Quinlanem Vosem

- John Hugdens, twórca fanfilmów, wybiera najlepsze fanfilmy nie związane z SW

- Zdjęcia fanów z gwiazdami Star Wars

- Spojrzenie na zabawki Hasbro związane z "Zemstą Sithów" i Atakiem Ewoków z firmy Sideshow Collectibles.

W czwartek o 20:00 ostatnia ''Pora Imperatora''

UniRadio
7

Nic co studenckie nie może trwać wiecznie... Dlatego też nadszedł ten smutny dzień, w którym przyjdzie nam odsłuchać ostatnią „Porę Imperatora” – pierwszą regularną audycję radiową poświeconą Gwiezdnym Wojnom. W czerwcu tego roku 53. „Pora” zakończyła drugi sezon swojego istnienia i jak się okazuje ostatni. Czwartkowa audycja będzie miała charakter pożegnalny, Michał Misiek Wolski i Jakub Bocian Bocian pragną z odpowiednimi honorami podziękować za współpracę swoim słuchaczom. Programowi z tak długim stażem nie wypada przecież wyjść po angielsku. Przyczyn zdjęcia „Pory Imperatora” z anteny UniRadia jest kilka, przede wszystkim brak czasu u prowadzących. W znaki zaczęła dawać się też miażdżąca konkurencja, brak funduszy i perspektyw rozwoju.

W czwartek 21 października o godzinie 20:00 Misiek i Bocian wejdą na antenę ostatni raz. Lamenty jednak odłożą na sam koniec i w czasie tej wydłużonej audycji opowiedzą w zasadzie o wszystkim, począwszy od droidów, przez StarForce 2010 a skończywszy na audioadaptacji „Śmierci Luke'a Skywalkera” autorstwa Jedi Nadiru Radeny. W trakcie trwania „Pory Imperatora” możliwy jest kontakt z prowadzącymi za pomocą komunikatora Gadu-Gadu pod numerem: 278708.

Ponieważ jest to audycja na żywo, możliwe będzie wysłuchanie jej o określonej porze i wyłącznie w internecie, za pośrednictwem strony internetowej rozgłośni studenckiej UniRadio, lub bezpośrednio przez link do programu.


Temat na forum


[*]

Ziemniak Ackbar

0

Czego to fani nie wymyślą, z sagą kojarzy się im prawie wszystko. Zwłaszcza jak da się sfotografować i wrzucić w sieć. Otóż jeden z amerykańskich fanów odkrył podobiznę generała Ackbara wśród swoich kartofli. Nie wiadomo, czy chciał te pyry przerobić na frytki, placki czy ugotować. A czy to znalezisko faktycznie przypomina Ackbara, sami oceńcie.

Teorie naukowe miecza świetlnego

GamesTrailers.com
9

Na łamach serwisu internetowego GamesTrailers.com ukazuje się wideokast pod tytułem "The Science of Games". W ostatnim odcinku twórcy audycji spotkali się ze znanym fizykiem, współtwórcą tzw. teorii strun, doktorem Michio Kaku. Powinien on być znanym polskim fanom z emitowanego na kanale Discovery Science programu ''Fantastyka w laboratorium'', w którym zajmowano się Gwiezdnymi Wojnami.

W wideokaście doktor Kaku usiłuje krótko wyjaśnić: czy Ludzkość kiedykolwiek będzie mogła zbudować prawdziwy miecz świetlny:

Parasol dla fana

RI
9

Ostatnio po internecie zaczęła krążyć grafika przedstawiająca wizję pewnego fana - parasol w kształcie niszczyciela. Taki gadżet z pewnością byłby w stanie skutecznie ochronić przed deszczem. Ten nierealny parasol jest doskonałą okazją do tego aby przypomnieć, że w sprzedaży znajdują się już parasole nawiązujące do Gwiezdnych Wojen. W tym przypadku uchwyt stylizowany jest na rękojeść miecza świetlnego, a "pręt" jest jego ostrzem.

Trwają prace nad Star Tours 2

/Film
3

Star Tours to atrakcja umieszczana w parkach rozrywki Disneya poświęcona Star Wars, która została otwarta w 1987 roku i można było ją odwiedzać przez wiele lat, aż do lipca 2010. Na dzień przed zamknięciem atrakcję tę odwiedzili nasi wysłannicy, więc możecie zapoznać się z relacją ze Star Tours w tym miejscu.

Po latach postanowiono stworzyć zupełnie nową wersję tej atrakcji, więc we wrześniu zeszłego roku ogłoszono rozpoczęcie prac nad Star Tours II. Poprzednia wersja określana była jako Epizod 6.5 i działa się po "Powrocie Jedi", jednak ta ma być Epizodem 3.5, więc dzieje się pomiędzy "Zemstą Sithów", a "Nową nadzieją". Widzowie przesiądą się zatem ze Starspeedera 3000 na nieco starszy Starspeeder 1000 i znów z pomocą R2-D2 i C-3PO odwiedzą kawał galaktyki, od Alderaanu po Miasto w Chmurach na Bespinie, a wszystko to w trójwymiarze i efektach specjalnych animowanych przez Inudstrial Light & Magic. Całość produkcji nadzoruje George Lucas. Wśród potwierdzonych postaci wiadomo, że wehikuł Star Tours gonił będzie Boba Fett, a Admirał Ackbar będzie próbował z pasażerami nawiązać holograficzne połączenie. W tle przewijać będą się Tuskeni i Jawowie, więc podróżnicy odwiedzą też Tatooine. Tajne źródła serwisu /Film obiecują, że w atrakcji nie zabraknie postaci z prequeli: obywateli Naboo, czy Geonosian, jak i obcych znanych ze Starej Trylogii (Aqualishowie, Bithowie, Rodianie). Wymyślono też dwa nowe droidy: pilotem statku został droid serii AC o pseudonimie "Ace", zaś przewodnikiem po galaktyce został droidka, wyglądem podobna do WA-7, droida-kelnerki z "Ataku Klonów", o imieniu "Aly San San", na część aktorki Allison Janney, która podkłada głos tej postaci.


Jak się niedawno okazało, w kwietniu 2009 do Los Angeles przyleciał z Londynu Anthony Daniels, żeby ponownie wcielić się w legendarną postać C-3PO. Na olbrzymiej scenie w jednym ze studiów Hollywood ustawiono pełen model pojazdu Starspeeder 1000, który obsługuje złoty droid, a resztę tła: pozostałe postaci, w tym droidy, oraz inne efekty dodadzą komputerowo magicy z ILM pod dyrekcją Billa George’a. Jak opowiada Daniels: "Jestem z powrotem w złotym stroju, po raz pierwszy od "Zemsty Sithów". To jest okazja, ustawić się przy ukochanym Starspeederze, podobnym to tego, którego R2 i ja naprawialiśmy, wtedy gdy w Disneylandzie po raz pierwszy otworzono Star Tours, wiele lat temu. Miałem dużą przyjemność z bycia częścią oryginalnych Star Tours, to jedna z najlepszych prac jakie kiedykolwiek miałem. Zostałem powiadomiony, że niesamowite rzeczy czekają na pasażerów nowego Starspeedera - i dla mnie też - dlatego znów tu jestem, pracując z tyloma kreatywnymi ludźmi, z jeszcze większym podekscytowaniem niż za pierwszym razem".

Niedawno ujawniono też, że muzyką do Star Tours, zarówno zaadaptowaniem klasycznych motywów Johna Williamsa, jak i napisaniem zupełnie nowych utworów, zajmie się zeszłoroczny laureat Oskara za najlepszą muzykę, Michael Giacchino.

Na koniec prezentujemy pierwszy zwiastun Star Tours II:

Star Tours II wystartuje w Disneylandzie w Disney's Hollywood Studios na Florydzie w maju 2011 roku

Kilka wieści o Her Universe

HerUniverse.com
10

O internetowym sklepie oferującym ubrania dla fanek Star Wars – HerUniverse.com pisaliśmy już kilkakrotnie (tutaj, tutaj i tutaj). Aktorka Ashley Eckstein (głos Ahsoki Tano w serialu „The Clone Wars”), która stworzyła tę kobiecą linię ubrań Star Wars, odwiedziła w ostatnich miesiącach szereg amerykańskich konwentów, by promować projekt i spotykać się z fanami. Zdjęcia stoiska Her Universe możecie zobaczyć w bastionowej relacji z Celebration V.



W tym czasie kolekcja rozrosła się o koszulkę „I know” nawiązującą do sceny pocałunku Leii i Hana (zaprojektowaną przez artystkę SW – Cat Staggs) oraz rozsuwaną bluzę z motywami z mangi Star Wars.




Podczas konwentów (San Diego Comic-Con i Celebration V) można było nabyć również czapki z napisem Star Wars, ozdobionym kryształkami Swarovskiego, które mają trafić do regularnej sprzedaży. Aktorka ozdobiła je wszystkie własnoręcznie (25 sztuk na Comic-Con i kolejne kilkadziesiąt na Celebration). Możecie zobaczyć te nakrycia głowy na filmiku, który znajduje się poniżej.



Ponadto w sprzedaży znalazł się łańcuszek z symbolem Rebelii (który w chwili obecnej zniknął z oferty). Ashley do stworzenia tej ozdoby zainspirowała jedna z fanek, która określiła Her Universe rebelią fanek.



Dodatkowo Her Universe wypuściło limitowaną (150 sztuk) serię zawieszek nawiązujących do 30lecia „Imperium kontratakuje”. Można było nabyć je podczas konwentu Celebration V. Poniżej znajdziecie filmik, na którym Ashley zachwala naszyjnik zawieszony na „szyi” pluszowego Stinky’ego.





Podczas jednego z konwentów Ashley Eckstein zapowiedziała, że w ofercie znajdzie się koszulka z wizerunkiem jednej z najbardziej znanych kobiet z Expanded Universe – Mary Jade. W wywiadzie, którego udzieliła podczas New York Comic-Con, aktorka powiedziała, że nie znają jeszcze terminu, kiedy taka koszulka powstanie, nie mają projektu, ale jak tylko będzie coś wiadomo, to da znać fanom. Wspomniała również, że będzie to pierwsza postać z Expanded Universe, która trafi na koszulki, co każe się zastanowić, czy nie będzie ich więcej. (Cały wywiad znajdziecie w tym miejscu, jest on jednak bardzo kiepskiej jakości, jeśli chodzi o dźwięk.)
Ponadto aktorka zapowiada, że nowe produkty pojawią się po amerykańskim Święcie Dziękczynienia, w tzw. Cyber Monday, czyli 29 listopada, a kolejne w marcu lub kwietniu przyszłego roku.
Her Universe ogłosiło również nawiązanie współpracy z kanałem telewizyjnym SyFy (w Polsce SciFi Universal) nadającym filmy, seriale oraz programy fantastyczno-naukowe, fantasy oraz horrory. Współpraca ma zaowocować linią produktów dla kobiet pod nazwą "Syfy Gear", w której znajdą się gadżety związane z takimi serialami jak: Battlestar Galactica, Caprica, Eureka czy Warehouse 13.

Na chwilę obecną wypełniając formularz z adresem, na który miałyby zostać wysłane zamówione zakupy, nadal mamy do wyboru tylko trzy państwa: USA, Kanadę oraz Wielką Brytanię. Otrzymaliśmy odpowiedź na wysłane zapytanie o inne kraje, które brzmi następująco: „Mamy nadzieję, że będziemy mogli sprzedawać do innych państw w niedalekiej przyszłości”. W takiej sytuacji, polskie fanki muszą uzbroić się w cierpliwość lub poszukać innej drogi do gadżetów Her Universe.

Tymczasem nowości na Her Universe i poczynania Ashley Eckstein możecie śledzić na następujących stronach HerUniverse.com, Facebook, Twitter, Flickr oraz YouTube, gdzie znajdziecie filmiki, w których aktorka opisuje produkty HU oraz przeprowadza różne wywiady z innymi twórcami SW, a nawet fanami.

Nietoperz Yoda

RI
22

To, że do dziś nie znamy wszystkich gatunków zwierząt na Ziemi, to norma. Naukowcy wciąż odkrywają nowe, niektóre jednak są bardzo zaskakujące. Niedawno w dzikim regionie Papuy Nowej Gwinei odkryto nietoperza tubonosego, żywiącego się owocami, który bardzo przypomina Yodę.
Przy okazji odkryto ponad 200 gatunków nowych zwierząt i roślin (100 z nich to owady). Oczywiście wszystkie te okazy muszą zostać jeszcze skatalogowane. Kto wie, może w nazwach również zostanie użyte nawiązanie do Gwiezdnych Wojen?


Schaby Jabby #53

SWExtreme
3

W sobotę 16 października od godziny 17 w Akademickim Radiu Kampus rozbrzmiewać będzie audycja „Schaby Jabby”. Poprowadzą ją zbzikowani redaktorzy serwisu Star Wars Extreme: Maciej Szczepański i Piotr Wojdasiewicz. W tym tygodniu program będzie trochę mniej gwiezdnowojenny niż zwykle... Temat odcinka odbiegnie nieco od korzeni, aczkolwiek nawiązań nie powinno zabraknąć. Jutrzejsze „Schaby Jabby” traktować będą bowiem o potworach z dzieciństwa. Prowadzący „Schabów” przeprowadzili w tym celu nawet badania środowiskowe i popytali mieszkańców Warszawy o ich strachy z lat minionych.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Lucasfilm zbuduje Piaskoczołg w Singapurze

RI
13

W 2004 roku ogłoszono, że Lucasfilm otwiera swój oddział w Singapurze, a parę lat później dowiedzieliśmy się, że to właśnie tam, w Lucasfilm Animation, odbywa się większa część produkcji serialu "Wojen Klonów". Teraz oddziały Lucasfilm w Singapurze rozbudowują się jeszcze bardziej, już teraz pracuje tam około 400 osób, ale ta liczba rośnie. Jednocześnie w Letterman Digital Arts Center, siedzibie centralnej w San Francisco obecnie pracuje 1700.

Na przełomie roku 2012 i 2013 ma zostać otwarty zupełnie nowy budynek firmy, w którym pracować będą oddziały: Lucasfilm Animation, ale także LucasArts i Industrial Light & Magic. Ośmiopiętrowy projekt sprawia kosmiczne wrażenie, a wyglądem najbardziej przypomina Piaskoczołg. Na dolnym poziomie znajdzie się otwarty dla publiczności park.

Czy w tym budynku będą powstawać kolejne sezony Wojen Klonów? A może nowy serial komediowy? Być może jeszcze inne seriale? Czas pokaże.

Bądź Jedi lub Sithem

oficjalna
19

W oficjalnym sklepie pojawiły się w sprzedaży dwa nowe szlafroki z Gwiezdnych Wojen. Tym fanom, którzy idąc do łazienki czy korzystając z sauny chcieliby przywdziać na siebie strój poświadczający o ich sympatiach z uniwersum Star Wars dano możliwość wyboru pomiędzy brązowym szlafrokiem z emblematem Zakonu Jedi i czarnym szlafrokiem z symbolem Imperium. Każdy z nich na obecną chwilę kosztuje 69,99$. Wykonane są z weluru i sprzedawane tylko w jednym, ale jak zapewnia producent dosyć dużym, rozmiarze.

Poduszka dla fana Star Wars

JoeMonster.org
17

Gwiezdnowojenne hobby do najtańszych nie należy, a każdy szanujący się fan pragnie mieć w swej kolekcji jak najwięcej produktów związanych z uniwersum. Czasami nie trzeba posiadać wypchanego po brzegi portfela, aby cieszyć się oryginalnym starwarsowym gadżetem. Wystarczy tylko odrobina inwencji i zręczności, aby stworzyć coś, czego zazdrościć będą znajomi fani. Portal JoeMonster.org opublikował dziś na swych internetowych łamach krótki fotoporadnik, dzięki któremu dowiecie się, jak w prosty sposób zwyczajną poduszkę zamienić w niepowtarzalny gadżet spod znaku szturmowców Imperium. Zobaczcie sami.




Schaby Jabby #52

SWExtreme
2

Tematem kolejnego odcinka "Schabów Jabby" będzie gwiezdnowojenny pierwszy raz - czyli nasz najwcześniejszy kontakt ze światem George'a Lucasa. Będziemy mogli usłyszeć zwierzenia nie tylko redaktorów "Schabów...", ale i przypadkowych osób, z którymi przeprowadzili wywiady. „Schaby Jabby” numer 52 poprowadzą: Łukasz Wasilewski i Piotr Wojdasiewicz. Audycję będzie można odsłuchać w Akademickim Radiu Kampus dzisiaj od godziny 17.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Tydzień Yuuzhan Vongów – Życie w odległej galaktyce #3

5



Społeczeństwo Yuuzhan Vongów było społeczeństwem kastowym. W ramach Tygodnia Yuuzhan Vongów przedstawiamy tekst Patryka Moofa Grzybowskiego prezentujący tą zawiłą strukturę. To silnie schierarchizowane społeczeństwo wyróżniało się następujące kasty: najwyższy lord, kształtownicy, kapłani, wojownicy, intendenci, robotnicy, Zhańbieni.

Najwyższy lord

Najwyższy lord był postacią w społeczeństwie Yuuzhan najważniejszą. Posiadał on niczym nieskrępowaną władzę nad Imperium, stając się w ten sposób panem życia i śmierci każdego Yuuzhanina. Uważano go za pośrednika bogów. Władzę sprawował dożywotnio. Tytuł nie był dziedziczny, najwyższym lordem stawał się ktoś z wcześniej wyselekcjonowanej grupy. Oprócz władzy nad całym Imperium, był też zwierzchnikiem kapłanów, mistrzów przemian, wojowników oraz intendentów. Znani Yuuzhan Vongowie pełniący tę funkcję to: Yo'Gand, Quoreal, Shimrra Jamaane (teoretycznie, w praktyce władzę sprawował Onimi), Nas Choka (na Zonamie Sekot).

Kapłani

Kapłani w społeczeństwie Yuuzhan Vongów pełnili rolę pośredników z bogami, za wyjątkiem Yun-Yuuzhana. Byli oni jedną z najpotężniejszych kast w Imperium, mającą duży wpływ na wybór najwyższego lorda. Ważną rolę pełnili też względem wojowników, kapłani przepowiadali rezultaty bitew, a także mówili o ofiarach jakich żądają bogowie za zwycięstwa. Sama kasta było poważnie podzielona. Poza grupą kapłanów, nazwijmy to tradycyjnych, istniały też takie grupy jak: Odczytywacze, Zwodziciele oraz Zakon Yun-Yuuzhana. Kasta była podzielona także na rangi: arcykapłan, wysoki kapłan, kapłan, nowicjusz. Jedynym znanym arcykapłanem był Jakan. Do kasty należeli również Harrar i Elan. Bóstwem kapłanów była Yun-Harla.

Kształtownicy

Kształtownicy pełnili w Imperium rolę naukowców, wynalazców oraz twórców niemal wszystkiego czym posługiwali się Yuuzhan Vongowie. Tworzyli tak prozaiczne rzeczy jak ubrania, lampy, domy. Oczywiście, jednak zajmowali się też poważniejszymi projektami (pancerze, broń, a nawet światostatki). Byli także twórcami voxynów czy ogniodmuchów. Każda wytworzona przez nich rzecz była oparta tylko i wyłącznie na żywej technologii. Od pozostałych członków społeczeństwa odróżniał ich wygląd- na głowach mieli kołpaki, przypominające rój wijących się węży, zaś palce u dłoni zastępowały im implanty. Wiedza kształtowników opierała się na informacjach zawartych w ośmiu rdzeniach (ósmy rdzeń stworzony został na polecenie Shimrry). Pierwsze pięć rdzeni dostępnych było dla każdego z kształtowników, dostęp do szóstego i siódmego mieli tylko mistrzowie. Podział rangowy przedstawiał się następująco: arcymistrz przemian, mistrz przemian, adept, nowicjusz. Znani mistrzowie przemian to m.in.: Mezhan Kwaad, Nen Yim, Qelah Kwaad, Ch’Gang Hool, Yal Phaath (odpowiedzialny za stworzenie voxynów), Nagme oraz Nei Rin (Dziedzictwo). Mistrzem przemian był także Onimi. Patronem kształtowników była Yun-Ne’Shel.

Wojownicy

Wojownicy pełnili główną rolę w czasie podboju galaktyki. Byli wysocy, dobrze zbudowani, silini. Ich charakterystyczne wyposażenie stanowił amphistaff oraz pancerz z kraba vonduun. Wyszkolenie wojowników pozwalało na niemal równorzędną walkę z Jedi. Byli oni z reguły fanatycznie oddani bogom (szczególnie Yun-Yammce), przez co częściej niż członkowie innych kast okaleczali i tatuowali swe ciało. Wojownicy byli również całkowicie wierni swoim zwierzchnikom, bez dyskusji wykonywali wszystkie rozkazy, nawet jeśli oznaczały śmierć. Ważną rolę wśród członków tej kasty pełnił honor. Nigdy się nie poddawali, walkę kończyła z reguły śmierć którejś ze stron. Rangi dzieliły wojowników na: mistrza wojennego, najwyższych dowódców, komandorów, młodszych oficerów oraz wojowników. Znani mistrzowie wojenni: Steng, Yo'Gand, Czulkang Lah, Tsavong Lah, Nas Choka.

Intendenci

Intendenci zajmowali się szeroko pojętą polityką. Od ekonomii, przez propagandę, po zwykłe urzędnicze i biurokratyczne obowiązki. Odpowiedzialni byli za prawidłowe funkcjonowanie Imperium od wewnątrz. Intendenci sprawowali władzę nad podbitymi planetami. Niektórzy z kasty zajmowali się też mniej politycznymi sprawami, takimi jak szpiegowanie czy sabotowanie. Hierarchia w kaście wyglądała następująco: arcyprefekt, prefekt, egzekutor, konsul, nowicjusz. Najbardziej znanym z intendentów był Nom Anor. Inni to m.in.: Drathul oraz Yoog Skell, którzy pełnili rolę arcyprefektów.

Robotnicy

Zajmowali się oni wszelkimi pracami fizycznymi. Najczęściej pełnili rolę budowniczych. Pomijając Zhańbionych, stali najniżej w hierarchii Yuuzhan Vongów. Często byli traktowani niczym niewolnicy. W czasie wyzwalania Yuuzhan’tara część z nich dołączyła do zwolenników Proroka, walcząc przeciw Shimrrze. Była to najliczniejsza kasta w Imperium.

Zhańbieni

Zhańbieni stanowili grupę Yuuzhan, którym nie przyjęły się implanty. Uważano to za karę od bogów. Kastę tę w głównej mierze stanowili byli wojownicy oraz robotnicy. Stali najniżej w społeczeństwie. Ich bóstwem był Yun-Shuno, do którego to modlili się o odkupienie. Zhańbieni spełnili ważna rolę w wojnie, przyczynili się nawet do jej zakończenia. To wśród nich właśnie szerzyła się herezja Jeedai, która solidnie zachwiała fundamentami Imperium. W czasie bitwy o Yuuzhan’tar, Yu’Shaa nawoływał Zhańbionych by stanęli do walki po stronie Jedi. Po Wojnie zaczęto nazywać ich Odmiennymi. Najbardziej znani ze zhańbionych to Vua Rapuung oraz Kunra. Można tu też wspomnieć o Nomie Anorze, który podawał się za Proroka.

Odmienni

Była to nazwa przyjęta dla Zhańbionych, kiedy to Yuuzhan Vongowie po wojnie zamieszkali na Zonamie Sekot. W przeciwieństwie do czasów Wojny, nie byli już najniższą warstwą w społeczeństwie. Stali się równi każdej innej kaście.

Elita

Elita stanowiła swego rodzaju radę najważniejszych person w Impreium. Jej skład stanowili arcymistrz przemian, arcykapłan, arcyprefekt, mistrz wojenny i oczywiście najwyższy lord. Była ciałem doradczym Wybrańca Bogów, często decydującą o najważniejszych dla społeczeństwa sprawach.

Praetorite Vong

Praetorite Vong samo w sobie nie było kastą. Była to militarno-polityczna organizacja, która zrzeszała w sobie członków różnych kast. Głównie byli to intendenci i wojownicy. To Praetorite Vong, jako pierwsi wkroczyli do Galaktyki, zaczynając wojnę.

Autor: Patryk Moof Grzybowski




Wszystkie atrakcje tygodnia Yuuzhan Vongów można zobaczyć w tym miejscu.


Temat na forum

Tydzień Yuuzhan Vongów – Zderzenie światów #2

5



W ramach Tygodnia Yuuzhan Vongów mała odskocznia publicystyczna od tematu stricte gwiezdnowojennego. Bolek i Hania, miłośnicy nie tylko Star Wars ale także „Battlestar Galactica” i „StarCrafta”, wspólnie przygotowali artykuł porównujący rasę Yuuzhan z Cylonami i Zergami. Trzeba przyznać, że z tej analizy cech wspólnych trzech różnych uniwersów wyszedł interesujący tekst pod tytułem „Yuuzhanie a inne rasy"”.


Cyloni zostali stworzeni przez ludzi… Zaraz, zaraz, o tym kiedy indziej. Tytuł artykułu mówi sam za siebie: porównamy zaraz rasy Yuuzhan Vongów z Gwiezdnych Wojen z rasą Cylonów z serialu „Battlestar Galactica” z 2003 roku. Jak jednak porównać fanatycznych wojowników Yun-Yuuzhana z chromowanymi tosterami? Przyjmujemy, że wszyscy wiedzą kim byli Yuuzhan Vongowie, ale może na początek wyjaśnijmy kim są Cyloni, gdyż niekażdy mógł oglądać to widowisko s-f.

Cyloni byli rasą inteligentnych robotów wyprodukowanych początkowo w zakładach Graystone Industries na Caprice, jednej z dwunastu kolonii ludzkości. Zbuntowali się jednak przeciw swojemu panu, człowiekowi. Doszło do krwawej, trwającej sześć lat wojny, która zakończyła się nagle, choć nikt nie wiedział dlaczego. Czterdzieści lat później Cyloni powrócili wyposażeni w nowe wersje swojej technologii. Jedną z nich była ludzka wersja Cylona, właściwie nie do odróżnienia od ludzi. Ci agenci wmieszali się w społeczeństwo Dwunastu Kolonii, ułatwiając ich zniszczenie podczas trwającej kilka godzin drugiej wojny. Przetrwało około pięćdziesięciu tysięcu ludzi, którzy na okrętach, chronionych przez battlestara Galacticę, udali się na poszukiwanie Trzynastej Kolonii, zwanej Ziemią…

Jak więc widać, porównanie moglibyśmy sobie już od początku darować, gdyż obydwie rasy nie mają ze sobą wiele wspólnego. Ale poczekajmy, a znajdziemy wiele podobieństw. Yuuzhan Vongowie, odpowiadali za jeden z największych konfliktów (o ile nie największy) w historii galaktyki. Doprowadzili do upadku rząd Nowej Republiki, tak jak Cyloni doprowadzili do upadku rząd Dwunastu Kolonii. Vongowie niszczyli wszystko, co napotkali na swojej drodze, zostawiając zniszczone światy, lub też przekształcając je ku swoim upodobaniom.
Wszyscy znają historię Coruscant, która została terraformowana na wzór Yuuzhan’tara. Cyloni postępowali podobnie, a najlepiej to widać na planecie Caprica. Pomimo, że zniszczono miasta w bombardowaniu nuklearnym, maszyny próbowały je odbudować, by móc w nich zamieszkać jak normalni ludzie.

Samo zniszczenie Kolonii i galaktyki wygląda bardzo podobnie. Grupa agentów dostaje się na planetę, zdobywa zaufanie miejscowej ludności, by następnie ułatwić atak najeźdźcy. Po stronie Cylonów były to ludzkie modele, tak zwane skóry, a po stronie Yuuzhan – wojownicy, którzy przywdziali ooglithy maskujące. Pośród Cylonów bohaterką stała się Caprica-Six, która uwiodła Gaiusa Baltara, zyskując dostęp do ministerstwa obrony. Z kolei po stronie Yuuzhan, za bohatera można uznać Yomina Carra i Noma Anora, którzy odwrócili wzrok galaktyki od jej północnych granic. Carr zniszczył placówkę ExGal, która monitorowała wejścia i wyjścia z galaktyki, z kolei Anor doprowadził do konfliktu między Rommammolem i Osarią. Obydwaj oczywiście pod przebraniem.

Yuuzhan Vongowie wierzyli w panteon bogów i kierowali się zawsze ich wolą. Bogowie mieli różne kasty pod opieką: był bóg wojny, zwodzicielka. Ważne jest jednak to, że każdy Yuuzhanin kierował się wolą bogów, dopiero potem swoją. Byli fanatycznie im oddani i ginęli ku ich czci. Ku ich chwale składano krwawe ofiary z inteligentnych stworzeń. Próbowali szerzyć swoją wiarę w podbitej galaktyce. Najsłynniejszym przykładem przejścia na wiarę Yuuzhan Vongów, choć pozornego, był Jacen Solo w czasie pobytu na Yuuzhan’tarze. Cyloni, mimo swoich mechanicznej natury, również wierzyli w Boga… Jednego, prawdziwego. Odróżniało to Cylonów od Kolonistów, którzy wierzyli w wielu bogów, Panów Kobolu. Cyloni, podobnie jak Yuuzhanie, byli niezwykle religijni, chociaż nie można tu mówić o wszystkich modelach. Jeden nawet całkowicie zaprzeczał istnieniu Boga, a najbardziej pobożnym modelem była Szóstka. Jeżeli ktoś obraził Boga, doznawał niezwykle bolesnej kary. Różnica w wyznawaniu swych bóstw między Yuuzhanami i Cylonami nie leży tylko w ich ilości. Bóg Cylonów, rzeczywiście się objawiał różnym osobom w postaci aniołów. Z kolei wszystko wskazuje na to, że yuuzhańscy bogowie są tylko ich wymysłem. Yun-Yammka został całkowicie stworzony, gdy Yuuzhan Vongowie weszli na drogą podbojów, z kolei Yun-Yuuzhan, mógł wyewoluować ze świadomości żyjącej planety Yuuzhan’tar, która dała życie wszystkim Yuuzhan Vongom.

W zachowaniu wielu postaci uniwersum Gwiezdnych Wojen, jak i „Battlestar Galactica”, widać podobne zachowania. Dla przykładu dajmy doktora Gaiusa Baltara i Noma Anora: obaj zmieniają fronty jak rękawiczki, stając zawsze po tej stronie, gdzie akurat zdobędą najwięcej władzy, szacunku lub też innych profitów…

Każdy kto choć trochę lubi od czasu do czasu pogierzyć w coś na komputerze zapewne słyszał o jednym z największych RTSów wszechczasów od Blizzarda czyli o „StarCrafcie”, co niezaprzeczalnie wiąże się z Zergami. Ten kto nie wie kim są Zergowie to powinien w tym momencie wyłączyć komputer, napisać list pożegnalny i skoczyć z okna – jednakże ten artykuł jest do takich właśnie osób kierowany, więc apelowałbym o wykonanie powyższych instrukcji dopiero za jakieś trzy minuty.

Zacznijmy od tego, że Zergowie to podobnie jak Yuuzhan Vongowie rasa wykorzystująca tylko i wyłącznie biotechnologię. Żadnych kolorowych guzików, układów elektronicznych czy innych jonowych napędów. Są także rasą bardzo agresywną i kreowaną na tych złych (coby Amerykanie się zbytnio nie pogubili), próbującą podbić i skolonizować cały kosmos i tak dalej.

Ich struktura społeczna przypomina budowę roju (stąd też ich finezyjna nazwa The Swarm czyli dla nieangielskich – Rój). Na samym dole mamy trutnie (aka drony) pełniących rolę roboli i trochę różnych typów jednostek walczących. Pieczę sprawują nad nimi nadlordowie oraz królowe, z kolei zaś nad tymi – mózgowce (w oryginale nazywają się Cerebrates). Oczywiście całe wydawanie rozkazów odbywa się drogą parapsychiczną – mam nadzieję, że wszyscy czują tutaj aluzję do yammoska? Na samym szczycie hierarchii Roju stoi Nadumysł – po jego zabiciu koordynacja siada i wszystko staje się bezmózgimi zwierzątkami. Skąd oni się wzięli? Ano była sobie starożytna rasa Xel’Naga, która bardzo lubowała się w zabawie z genetyką. Zergowie są produktem eksperymentu, który trochę się wymknął spod kontroli. Eksperyment ów dał im wiele power-upów, między innymi możliwość ingerencji w DNA innych żyjątek, więc nasi milusińscy ochoczo rozpoczęli proces rekrutowania do swoich oddziałów coraz to nowych gatunków. Warto również wspomnieć o bardzo ciekawej postaci, jaką jest Sara Kerrigan. Sara to terrańska (to tacy starkraftowi ludzie) kobieta, która ma dość mocne zdolności telepatyczne – jak na złość została opuszczona przez swoich podczas ataku Zergów. Ku ich uciesze nie została zabita (wszakże grzechem jest marnotrawić jej umiejętności) lecz przystosowana na potrzeby Roju. Ogarnięta chęcią zemsty, mroczna Królowa Kerrigan próbuje dokonać odwetu na tych, którzy ją zdradzili (ależ zawiewa NEJem). Teraz taka ciekawostka odnośnie pierwszej części tekstu: w drugiej odsłonie „StarCrafta” głosu użycza jej Tricia Helfer, która grała Cylona Numer Sześć.

Podobieństwa jakie są między Zergami a Yuuzhanami każdy widzi, więc słów kilka na temat różnic. Yuuzhan Vongowie to na ogół rasa humanoidalna – Zergowie to miks kilku gatunków, które pod żadnym pozorem człekokształtnych nie przypominają. Ponadto Zergowie posiadają centralne sterowanie i na ogół same w sobie są tępe – potrafią jedynie wykonywać rozkazy. Natomiast każdy Yuuzhanin jest odrębną jednostką, potrafiącą myśleć samodzielnie, łączącą się z innymi tylko przy pomocy koordynatora wojennego. Dzięki temu wykształciła się u nich kultura i religia, która w przypadku Roju nie ma racji bytu.

Autorzy: Szymon Bolek Bolewicki
Łukasz Hania Hanuszczak




Wszystkie atrakcje tygodnia Yuuzhan Vongów można zobaczyć w tym miejscu.


Temat na forum

Tydzień Yuuzhan Vongów – Życie w odległej galaktyce #2

4



W ramach Tygodnia Yuuzhan Vongów poznaliśmy pokrótce język Yuuzhan oraz ich zwyczaje wyznaniowe. Do pełni szczęścia brakuje nam jeszcze spojrzenia na ich historię i kulturę oraz wiedza na temat budowy systemu społecznego. O ile tym drugim tematem zajmiemy się za parę dni, o tyle teraz skupmy się na kulturze Yuuzhan i jej bardzo ścisłym związku z historią tego zagubionego ludu. Do przeczytania swojego artykułu zaprasza Was niezawodny Aquenral.

Yuuzhan Vongowie praktykowali politeizm, jednak oprócz wielu bogów i bogatej mitologii, mieli cały szereg prastarych pism, które opowiadały o starożytnych czasach, podpowiadały jak żyć i regulowały sprawy kulturowo-społeczne. Wielu zachowań, które przejawiali najeźdźcy możemy doszukiwać się w ichniejszej przeszłości, o której niekiedy nawet i sami Yuuzhanie zapomnieli. Yuuzhańska kultura to z pewnością jedna z najbarwniejszych we wszechświecie Gwiezdnych Wojen, więc myślę, że warto się zapoznać chociażby z jej podstawami.

Yuuzhan Vongowie nie zawsze byli krwiożerczymi wojownikami – dawno temu mieszkali na Yuuzhan’tarze jako pokojowo nastawiona rasa i nawet nie myśleli o kosmicznych podbojach. Pech chciał, by ich ojczysta planeta została zaatakowana podczas trwającej wojny silentyjsko-abominoryjskiej; Yuuzhan’tar odparł atak, jednak w Yuuzhan Vongach wytworzył się paniczny strach przed jakimikolwiek przejawami technologii. Z czasem ten lęk przerodził się w nienawiść, a o genezie tej technofobii zapomniano, zastępując fakty historyczne mitologią i pojęciem bluźnierstwa. Wkrótce Yuuzhan Vongowie zaczęli sami sukcesywnie podbijać pobliskie światy, a nienawiść do maszyn zmieniła się w nienawiść do wszystkiego, co obce. Ksenofobia nasilała się przez następne wieki, by wkrótce cała galaktyka stała się własnością ludu Yuuzhan’tara.

Bogowie, w których wierzyło społeczeństwo Yuuzhan Vongów, byli jedynie odbiciami świetności Yuuzhan’tara. Cóż to była za planeta! Yuuzhan’tar był ewenementem na skalę galaktyczną, gdyż posiadał własną świadomość oraz inteligencję, więc nic dziwnego, że uważano go za boga samego w sobie. Gdy nadeszła bratobójcza wojna cremleviańska, a opętani rządzą krwi Yuuzhan Vongowie zniszczyli ojczyznę, zostali za karę odcięci od Mocy, więc stworzyli sobie panteon straszliwych bóstw jako odpowiednik utraconej planety. Przez następne piętnaście tysięcy lat wędrowali przez międzygalaktyczną pustkę, co wyraźnie odbiło się na ich kulturze oraz późniejszym zachowaniu.

Prawdziwa Droga, bo tak właśnie oficjalnie nazywano system religijny funkcjonujący w Imperium Yuuzhan Vongów, stała się dominującym motywem we wszystkich dziedzinach życia, a Wielka Doktryna, czyli główny pogląd wyznaniowy, znalazła zastosowanie w życiu każdego Yuuzhanina. Kasta kapłanów pilnowała, by każdy członek społeczeństwa pozostawał ortodoksyjnym fanatykiem, co z kolei przełożyło się na inne aspekty poza wiarą. Nie wiadomo jak wyglądała yuuzhańska rozrywka w czasach starożytnych, jednak podczas inwazji oddawali się oni z lubością krwawym pojedynkom z dzikimi zwierzętami (Tsavong Lah walczył z dzikim radankiem, by zdobyć nową nogę), polowali, oglądali zmagania gladiatorów i w końcu uczestniczyli w organizowanych na gigantyczną skalę obrzędach religijnych.

Trzeba tutaj wspomnieć o Festiwalu Bliźniaczych Bogów, który wyjątkowo odznacza się w yuuzhańskim kalendarzu świąt. Jest to w zasadzie jedyne święto niezwiązane z poważnymi ceremoniami, długimi nabożeństwami i krwawymi ofiarami, gdyż jest odpowiednikiem naszego Prima Aprilis. Może się to wydać dziwne dla wielu, ale tego dnia młode Yuuzhaniątka robiły żarty starszyźnie, wojownicy stroili psikusy innym, a każdemu udzielał się nastrój małego psotnika. Najważniejszym elementem tego dnia było jednak przebaczenie, gdyż nikt nigdy nie dostawał nagany (najczęstszą formą kary była śmierć) i wszyscy cieszyli się ku chwale Yun-Yammki i Yun-Harli. Czy teraz również powiecie, że Yuuzhan Vongowie są prymitywnymi barbarzyńcami?

Trzy Dary Prawdziwych Bogów były podstawą egzystencjalną każdego Yuuzhanina. Były one wspomniane w Pieśni o Prawdziwych Bogach będącej głównym hymnem Prawdziwej Drogi, a powstały jeszcze przed początkiem czasu. Pierwszym z Darów było życie, najpośledniejszy ze wszystkich, ale podstawowy składnik każdej duszy pomagający w dobrej służbie bogom. Drugim darem był ból, który pomagał w zrozumieniu życia, by w końcu również dotrzeć do trzeciego daru: śmierci. Umierając, poznawało się najważniejszy z boskich darów, pomagający doświadczyć wyzwolenia z brzemienia bólu i przekleństwa życia. Gdy Jacen Solo wyjaśniał Gannerowi Rhysode’owi tajniki yuuzhańskiej kultury, ten drugi był wyraźnie przerażony, a Trzy Dary zdecydowanie nie przypadły mu do gustu… Szczególnie, że wymagano od niego Ostatecznego Poświęcenia poprzez realizację trzeciego daru; Ganner żartobliwie oznajmił wtedy, że yuuzhańscy bogowie są dla niego zbyt łaskawi i z przyjemnością pozostanie tylko przy pierwszym z darów.

Oprócz podziału kastowego, społeczeństwo Yuuzhan Vongów było podzielone na domeny. Domena taka nie była niczym innymi niż potężną rodziną, która dążyła do zwiększenia swojej władzy i eliminacji innych domen. Więzy krwi były bardzo szanowane wśród najeźdźców, więc na przykład osoba ojca zawsze była autorytetem dla syna. Najpotężniejszą domeną była najczęściej ta, która aktualnie wydała najwyższego lorda, zatem w trakcie inwazji można było twierdzić, że domena Jamaane jest liderem – pochodził z niej nie tylko Shimrra, ale także trzech byłych mistrzów wojennych i wielu wybitnych intendentów. Wiele domen było skierowanych na jedną konkretną kastę, na przykład Lah, Shai czy Choka wojowali, Anor była kolebką intendentów, a Kwaad, Rin oraz Yin zajmowały się kształtowaniem. Do wielu domen przylgnęło również kilka określeń: członkowie domeny Kwaad często byli kojarzeni z herezjami, a rodzina Shai wyniosła zadawanie sobie bólu do rangi apoteozy.

Za ciekawostkę można uznać też częstotliwość narodzin bliźniąt w yuuzhańskim społeczeństwie. Pamiętamy, że Yuuzhan Vongowie czcili Bliźniaczych Bogów, przed chwilą wspominałem o Festiwalu odprawianym ku ich czci, ale skąd to wszystko się brało? W całej udokumentowanej historii rasy jedynie trzy razy zanotowano narodziny bliźniąt, więc każde były ewenementem na niewyobrażalną skalę. Najwyższy lord urzędujący w takcie inwazji, Shimrra Jamaane, również miał brata bliźniaka, z którym stoczył rytualny pojedynek w wieku siedmiu lat. Od początku było wiadomo, że Shimrra lub jego brat będzie wybitną jednostką, więc kwestią czasu pozostawała bratobójcza walka, z której zwycięsko miał wyjść przyszły najwyższy lord.

Można by jeszcze opowiadać o przedziwnych rytuałach, niesamowitych mitach albo zwykłych sposobach na życie przeciętnego Yuuzhanina, ale zajęłoby to nam kilka godzin. Twórcy „Nowej Ery Jedi”, komiksowej serii „Invasion”, niezliczonych podręczników do RPG i artykułów ze specjalistycznych magazynów stworzyli niesamowicie bogatą kulturę, która zachwyca, gdy ją się powoli poznaje. Tak naprawdę nie jestem nawet w stanie powiedzieć czy jakakolwiek rasa w Gwiezdnych Wojnach została tak wyeksponowana z tej strony, ale lubię takie zabiegi, gdyż możemy lepiej zobrazować sobie lekturę. A Yuuzhan Vongowie przez to wyglądają na mniej prymitywnych, a niestety taka opinia krąży wśród wielu antyfanów. Zrozumienie bardzo często prowadzi do zmiany opinii o danej rzeczy i mam nadzieję, że ktoś się przełamie i po lekturze tego lub innego tekstu wreszcie polubi pozagalaktycznych najeźdźców.

Autor: Krzysztof Aquenral Rewak




Wszystkie atrakcje tygodnia Yuuzhan Vongów można zobaczyć w tym miejscu.


Temat na forum

Imperialny wystrój dziecięcej sypialni

StarWars.com
12

Firma Pottery Barn zajmująca się sprzedażą stylowych mebli sypialnianych przygotowała specjalną kolekcję z okazji 30-lecia „Imperium kontratakuje”. W ramach linii Pottery Barn Kids powstały zestawy pościeli i prześcieradeł w różnych fasonach graficznych z myślą o najmłodszych fanach Gwiezdnych Wojen. Do wyboru mamy przyjemne bawełniane pościele łączące motywy X-Winga i myśliwca TIE, a także typowo TESBowe poszwy z Darthem Vaderem i Bobą Fettem. Są też bawełniane jak i flanelowe prześcieradła w klasycznym stylu gwiezdnowojennym z rozpoznawalnym logiem Star Wars. Dodatkowymi atrakcjami pokoju jak i życia codziennego mogą być obraz ścienny upamiętniający bitwę o Endor oraz tornistry i pudełka śniadaniowe z bohaterami „Imperium kontratakuje”. Ceny poszczególnych produktów i zestawów mieszczą się w przedziale od 19$ do ponad 100$.










Tydzień Yuuzhan Vongów – Język Yuuzhan Vongów #2

10



Poznaliśmy już tajniki gramatyki języka Yuuzhan Vongów, teraz przyszła pora na słownictwo, które wypełni powstające zdania. Dzięki przygotowanemu przez Aquenrala i Moofa słowniku, fani będą mogli próbować konwersować w yuuzhańskim. Podobnie jak w przypadku mandaloriańskiego, poniższe 110 słów i zwrotów umożliwi nam komunikację w języku pochodzącym z wnętrza uniwersum. Co najlepsze, teraz będzie można na spotkaniach i konwentach siarczyście przeklinać w iście nerdowskim stylu.


ai’ tanna … khotte Yun’o – „niech żyje …, ulubieniec bogów”
ash’nagh vruckuul urukh – [wyzwanie przeciwnika do walki]
bar – „mięsna larwa”
bele – „domagać się”
belek tiu – „tak się stanie”
bos sos si? – „co się stało?”
brenzlit – „strachliwy”
bru – „osłabić”
bruk tukken nom canbin-tu – „osłabić zawiasy u wrót wrogiej twierdzy”
bruk tukken Vong pratte, al’tanna brenzlit tchurokk – [zwrot obrażający Yuuzhan Vongów]
dag – „mieć”
dau – „usta”
do-ro’ik vong pratte – „biada naszym wrogom” [okrzyk kasty wojowników]
do – „nieszczęście”, „kłopot”
Doa – „te ”
duwin tur voxyn – „wypuścić voxyna”
duwin – „wypuścić”, “uwolnić”
dwi, kane a bar – [zniewaga, odpowiedź na Yaga?]
Eia – „oni”/ „one ”
eia dag… – „oni mają …”
fy’y Roog! – [okrzyk kasty kształtowników]
gadma dar – „witaj”, [komenda włączająca villipa]
grishna br’rok ukal- hai – [wyzwanie do walki]
guvvu – „ruszać się!”
harla – „kuglarz”, „zwodziciel”
Hrosha-Gul – „cena bólu ”
Hrrl osam’ga akren hu, akri vushta – [wyzwanie do walki]
Hu – „to”
Hu-carjen tok! – [reakcja na duży ból]
Hurr – „może”
Ish’ka – [słowo wyrażające niezadowolenie z sytuacji]
Izai – [duch przysięgi, esencja przysięgi]
jeedai – „Jedi”
kanabar – „robotnik”
Kane a bar – „łajno mięsnej larwy”
kane – „łajno”
Ket – „miesiąc”
Khattazz al’Yun – „wcielenie boga”
khattazz – „twarz”
khot – „ulubieniec”
Klekket – „dwa miesiące”
Migan yan – [powitanie kogoś nieznanej rangi lub kasty]
Mon-mawl rrish hu camasami! – „zostawić mnie samego!”
Nang-hul – „brzytwożuk”
Ne – „ona”
Nikk – „ja”
Nikk pr’zzyo – „ja byłem”
Nikk pryozz – „ja jestem”
nom – „wróg” (fizyczny)
Pazhkic Yuuzhan’tar al’tirrna – “Mózg Świata”
Phahg – [poważna zniewaga, wyrażenie niezadowolenia w danej sytuacji]
poonsii – „zamknąć”
Prat – „nas”
pryozz – „być” (pierwsza osoba)
Puul – [przekleństwo, wyraz służący wzmocnieniu danych słów]
q’aah – „nienawiść”
Remaga corlat? – „gdzie idziesz?”
ro’ik – „wróg” (ideowy)
Rrush’hok ichnar vinim’hok! – „umieraj dobrze, dzielny wojowniku”
Sha grunnik ith-har – [fraza używana w modlitwie]
shel – „kształtować”
Si – „to”
Skerr kyrric – [zbroja z kraba Vonduun]
sor – „przeciw”
sos – „być” (trzecia osoba)
Taan Yun-forqana zhoi! – [okrzyk kasty kapłanów]
tanna – „niech żyje”
tchilat – „wola”, “plan”
tchurok(k) – „być świadkiem”, “ujrzeć”
Tchurrok’tiz! – [słowo używane, jako mocniejsza forma wyrazu świadectwo]
Tiu – „mnie”
Tiz – „jego”
Tizo’pil Yun’tchilat – [dzień podczas, którego wybrany zostaje mózg świata]
Tsaisi – „buława władzy”
Tsii dau poonsii – “niech usta się zamkną”
tsii – „spowodować”
Tsup – „niewolnik oddający swojemu panu nieprzyzwoite usługi”
tu’q – „potężny cios”
tukken – „zawias”
txiin – „miłość”
Ukla-na vissa crai! – [zwrot używany, jako prośba do Yun-Yammki]
Viccae – „złość, która rośnie z dumy”
viccae – „gniew”
vong – „dziecko”
Yadag dakl, ignot! – [jedno z najgorszych przekleństw Yuuzhan Vongów]
Yaga? – „Co?”
yammka – „zabójca”
Yenagh doa Jeedai – „ci młodzi są Jedi”
yenagh – „młody”
Yorik-Et – „koralowy skoczek”
yorik – „koral”
Yun-Harla – „Zwodzicielka”
Yun-Ne’Shel – „Modelarka”
Yun-Shuno – „Odkupicielka”
Yun-Yammka – „Oprawca”
Yun-Yuuzhan – „Stwórca”
Yun – „bóg”
Yuth Ugg! – „Cofnąć się!”
Yuth ugh – „zrób, co mówię”
Yuuzhan Vong – „dzieci Yun-Yuuzhana”
Yuuzhan’tar – „Kolebka bogów”
yuuzhan – „stwórca”
zhaelor – „prawda”
zhaetor-zhae – „chwała”


Wszystkie atrakcje tygodnia Yuuzhan Vongów można zobaczyć w tym miejscu.


Temat na forum

Tydzień Yuuzhan Vongów – Zderzenie światów #1

14



Wyobrażaliście sobie kiedyś starcie yuuzhańskiego wojownika ze szturmowcem Imperium? Jak myślicie: kto by wygrał? Na wynik naprowadzi was analiza Aquenrala, który w artykule „Zderzenie światów część 1: wojownik kontra szturmowiec” przybliża fazy szkolenia, porównuje uzbrojenie i sposób myślenia tych dwóch gladiatorów.

Inwazja Yuuzhan Vongów na galaktykę rozpoczęła się dwadzieścia jeden lat po śmierci Palpatine’a i Vadera. Miliardy yuuzhańskich wojowników zaatakowało planety, które przecież jeszcze kilka lat wcześniej były miejscem galaktycznej wojny domowej, podczas której Sojusz Rebeliantów zdetronizował władzę Galaktycznego Imperium, by jego resztki działały na szkodę Nowej Republiki przez ponad dekadę. W trakcie inwazji pozostałości z Imperium Palpatine’a wciąż istniało, więc yuuzhańscy wojownicy musieli stawić czoła imperialnym, którzy niegdyś byli ikoną terroru. Jak wyglądałoby starcie jeden na jeden pozagalaktycznego najeźdźcy z elitarnym żołnierzem?

Wojownicy Imperium Yuuzhan Vongów byli typowymi przedstawicielami swojej rasy: średnia wzrostu przewyższała średnią ludzką, ważyli więcej ze względu na potężną budowę ciała, często mieli dodatkowe wszczepy, które pomagały im w walce albo wskazywały na pozycję społeczną. Imperialni szturmowcy byli natomiast mniejsi, mniej umięśnieni, przez co mogli być szybsi i zwinniejsi. Yuuzhanin, nawet bez zbroi, wyglądał przerażająco, zyskując element grozy, który mógł pomóc w walce; składały się na to z pewnością rytualne tatuaże pokrywające całe ciało, liczne blizny i samookaleczenia oraz wcześniej wspomniane implanty. Ich twarze, choć podobne do ludzkich, budziły postrach swoimi płaskimi nosami, ukośnymi czołami i często oberwanymi wargami odsłaniającymi ostre zęby. Szturmowiec bez zbroi niczym nie wyróżniał się spośród innych ludzi; dopiero w erze Dziedzictwa zaczęto masowo przyjmować rekrutów innych ras, które mogłyby stanowić przeszkodę dla najeźdźcy.

Jednak co to za żołnierz bez opancerzenia? Gdy plastikowe zbroje szturmowców były symbolem strachu reżimu Palpatine’a, a widok hełmu napawał wszystkich przerażenie w okresie tak zwanych mrocznych czasów, yuuzhańskie pancerze zapewniały stuprocentową ochronę przed wszystkimi konwencjonalnymi rodzajami broni, które mogli przeciw nim wystawić niewierni. Zbroja z kraba vonduun była organizmem, który żył w symbiozie z wojownikiem, chroniąc go przed ciosami prymitywnych narzędzi, blasterowymi błyskawicami, a nawet uderzeniami miecza świetlnego, co czyniły je nieskończenie odporniejsze od pancerza szturmowców. Jedyną wadą krabów vonduun była ich alergia na pyłki bafforowców, jednak Shedao Shai raz na zawsze zażegnał to zagrożenie, niszcząc Ithor (25 ABY w książce „Inwazja”).

Trudno porównać wyszkolenie przeciętnego yuuzhańskiego wojownika z imperialnym szturmowcem, bo składa się na to wiele czynników. Żołnierze Palpatine’a byli początkowo klonami Jango Fetta hodowanymi na Kamino (później również na Centaksie), gdzie od dziecka uczono ich bezwzględnego posłuszeństwa wobec wszystkich rozkazów oraz poddawano wszystkim możliwym ekstremalnym sytuacjom, które miały zahartować ich na broń doskonałą. Po wojnach klonów rozpoczęto otwartą rekrutację, a wszyscy kandydaci przechodzili przez imperialne akademie (najsłynniejszą była niewątpliwie ta na Caridzie), gdzie nierzadko dochodziło do prania mózgu, by uzyskać jak najlepsze wyniki. Szturmowcy byli przez to maksymalnie oddani Imperatorowi i swoim przełożonym, chociaż zdarzały się dezercje do szeregów Rebeliantów czy masowe ucieczki.

Yuuzhańscy wojownicy od dziecka byli szkoleni w sztuce wojennej. Żyli na dryfujących przez międzygalaktyczną pustkę starych światostatkach, które stawały się z każdym dniem coraz ciaśniejsze dla mnożących się rzeszy żądnych krwi Yuuzhan Vongów. Kasta kapłanów skutecznie wpajała wszystkim głęboką wiarę w panteon straszliwych bóstw, wymagając licznych samookaleczeń i ofiar, w szczególności ku chwale boga wojny, Yun-Yammki. Fanatyzm religijny stał się lepszy niż imperialne pranie mózgu, gdyż wojownicy święcie wierzyli w swoje racje i nie bali się oddać za nie życia.

Inną sprawą była motywacja. Jedną z głównych przyczyn inwazji Yuuzhan Vongów był fakt, iż wojownicy zaczynali zabijać się nawzajem na pokładach dryfujących przez międzygalaktyczną pustkę światostatków. Shimrra Jamaane obalił najwyższego lorda i rozpoczął przygotowania do wojny, by zaspokoić naturalną żądzę mordu poddanych, która była potęgowana przez brak przeciwnika, klaustrofobiczne warunki oraz podsycana przez kapłanów. Uwaga wojowników została skupiona na zabijaniu niewiernych i oczyszczaniu galaktyki z przeciwnika, by móc w niej spokojnie zamieszkać. Imperialni szturmowcy nie mieli żadnych szlachetnych pobudek, by walczyć; głównie rozchodziło się o możliwość uczestnictwa w wojnie oraz pieniądze.

Wspominałem już o zbrojach wojowników i szturmowców, więc nie można zapomnieć o wyposażeniu, którym posługiwali się w bitwach. Imperialny żołnierz był standardowo wyposażony w karabin blasterowy E-11 BlasTecha (pięćset wystrzałów) oraz lekki blaster SE-14r. Detonator termiczny z baradium był również w ekwipunku każdego szturmowca, a zabezpieczony był indywidualnym kodem, który miał zabezpieczyć ładunki przed wykorzystaniem przez Rebeliantów.

Yuuzhański wojownik nie miał za to jasno określonego uzbrojenia. Standardową bronią był amphistaff – genetycznie przekształcony gad, który nawiązywał telepatyczną więź z osobą nim władającą. W razie potrzeby mógł być pejczem, ale w okamgnieniu mógł zastygnąć w oszczep lub zmienić się w miecz. Ponadto był wyposażony w silną truciznę, mógł ugryźć, a jego łuski, nie dość, że bardzo ostre, były odporne na ciosy miecza świetlnego. Każdy wojownik również miał kilka brzytwożuków, które atakowały wroga, fruwając i tnąc jego skórę, po czym wracały do właściciela. Niektórzy byli wyposażeni w żuki udarowe, sieciożuki bądź chrząszcze ogłuszające, jeszcze inni mieli plazmowe węgorze albo tradycyjne noże coufee. Popularny był również żel blorash, który zastygał w prawie niezniszczalną fizycznie strukturę, by unieruchamiać wrogów na polu walki.

Opisałem pokrótce standardowego yuuzhańskiego wojownika w porównaniu do typowego imperialnego szturmowca… ale czy cokolwiek to wyjaśniło? Trudno określić, która jednostka jest lepsza, bo zależy to od nieskończonej ilości czynników, które wpływają na kolejną nieskończoność cech. Moglibyśmy zacząć teoretyzować, że Yuuzhan Vongowie wybijali szturmowców przez pięć lat wojny, ale z drugiej strony to najeźdźcy ostatecznie przegrali. A gdyby wpuścić taką dwójkę na arenę gladiatorów? Według mojej skromnej opinii, skończyłoby się to bardzo szybko, a żywy pozostałby jedynie yuuzhański wojownik, ale większość zarzuci mi od razu stronniczość ze względu na zainteresowania. Myślę, że każdy potrafi to obiektywnie ocenić, znając już charakterystyki obu żołnierzy i każdy będzie miał rację.

Autor: Krzysztof Aquenral Rewak




Wszystkie atrakcje tygodnia Yuuzhan Vongów można zobaczyć w tym miejscu.


Temat na forum

Schaby Jabby #51

SWExtreme
5

Po tercetowym i zarazem złotym wydaniu „Schabów Jabby” pora na nieco spokojniejsze klimaty. Audycja wraca na stare tory, dziś w niej mowa będzie o tym jak dzieci postrzegają Star Wars, czy kojarzą w ogóle bohaterów Sagi i czy pociąga ona najmłodszych równie mocno jak te starsze pokolenia. Temat ten wybrano nie bez kozery, ekipa Star Wars Extreme w przebraniach Dartha Vadera i Boby Fetta odwiedziła jedno z warszawskich przedszkoli, o czym możecie poczytać tutaj. Chłopaki nagrali tam sporo materiału z dzieciakami, który zaprezentują w trakcie audycji. Ten sam Vader i Fett, w asyście szturmowca, byli również na Festiwalu Kultury Dalekiego Wschodu, ich fotorelację z imprezy znajdziecie w tym miejscu. W programie będzie też rozwiązanie konkursu na schabojabbowy wierszyk. „Schaby Jabby” numer 51 poprowadzą: Łukasz Wasilewski i Maciej Szczepański. Audycję będzie można odsłuchać w Akademickim Radiu Kampus dzisiaj od godziny 17.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Tydzień Yuuzhan Vongów – Życie w odległej galaktyce #1

10



Po wczorajszej rozgrzewce pora na kolejny solidny artykuł Aquenrala, w ramach Tygodnia Yuuzhan Vongów na Bastionie, który jest równocześnie rozpoczęcie trzyczęściowej mini serii „Życie w odległej galaktyce”. Każdy kto czytał „Nową Erę Jedi” ma świadomość, że bogowie w życiu Yuuzhan odgrywają czołową rolę. Imperium Vongów jest tym samym państwem wyznaniowym, gdzie poza rozbudowaną hierarchią społeczną, każdy bóg ma swoje miejsce. Poniższy tekst przybliży wam specyfikę poszczególnych bóstw yuuzhańskich i przporządkuje im grupy ich najzagorzalszych wyznawców.

Można eufemistycznie rzec, iż Yuuzhan Vongowie byli bardzo pobożną rasą. Żarliwie wierzyli w swoich bogów, odprawiali częste nabożeństwa, nie bali się poświęcić wszystkiego, by udobruchać ich na choćby chwilę. Jako prymitywny lud, dawno temu w odległej galaktyce, zaczęli czcić swój ojczysty świat, Yuuzhan’tara – planetarny byt obdarzony świadomością i połączony z Mocą. Z czasem poszczególne zjawiska i uczucia zaczęły być przypisywane nowym postaciom, a mitologia oparta na Yuuzhan’tarze zginęła wraz ze śmiercią planety z rąk własnych dzieci. W taki oto sposób powstał panteon złożony ze straszliwych bóstw, których nazwano Yun’o albo Jedynymi bądź też Prawdziwymi.

Cóż to by była za mitologia bez kosmogonii, czyli stworzenia świata? Wyobraźcie sobie pustkę istniejącą jeszcze przed czasem, w której jedynym bytem jest Yun-Yuuzhan, zwany również Stwórcą i Kosmicznym Panem. Podania, które przetrwały do czasów inwazji mówiły o wielkim poświęceniu, jakiego dokonał, gdyż rozczłonkował swoje ciało, by stworzyć wpierw wszechświat i zapełnić go gwiazdami, później niższych bogów i w końcu samych Yuuzhan Vongów. W tym akcie kosmogonii należy dopatrywać się podstaw masochistycznych zachowań całej rasy, która z niekłamaną przyjemnością sprawiała sobie ból i oszpecała własne ciała, by uhonorować Stwórcę. Yun-Yuuzhan był bytem omnipotencyjnym, więc uważano go również za wszechwiedzącego; mity opowiadały o tym, że ukrył wiedzę o całym wszechświecie, by nigdy nie zaginęła. Jedynym pośrednikiem między wiernymi a Kosmicznym Panem był najwyższy lord, a kapłani utworzyli Zakon Yun-Yuuzhana, by czcić Stwórcę ponad wszystkimi innymi.

Częścią poświęcenia Yun-Yuuzhana była teogonia, w której powstali liczni bogowie zwani Yun’o. Dwa najpotężniejsze byty, tuż po Stwórcy, to tak zwani Bliźniaczy Bogowie. Jeżeli chodzi o demografię, wśród Yuuzhan Vongów bliźnięta były niesamowitą rzadkością, więc każdy przejaw dualizmu był czczony i uważany za dar od bogów. Yun-Yammka był bogiem wojny, który patronował kaście wojowniczej oraz prefektom kasty intendentów. Najczęściej był przedstawiony jako gigantyczny potwór z nieskończoną ilością macek i nieokreślonej budowie ciała; opis pasuje do Cthulhu, jednak fizyczną formą jaką przyjmował Oprawca był yammosk – koordynator wojenny. Każdy wojownik winny był składać regularne ofiary z krwi, również jemu poświęcano tysiące niewiernych, których posyłano w centra gwiazd. Bóg wojny jest jednym z niewielu Yun’o, którzy nie mieli swoich odpowiedników w Yuuzhan’tarze, gdyż stworzyła go kasta kapłanów, by utrzymać w ryzach swoich braci, wojowników. Istniał równie Zakon Yun-Yammki, który koncentrował się na uwielbieniu Rzeźnika.

Bliźniaczką boga wojny była Yun-Harla, czyli bogini kłamstwa, oszustwa, kamuflażu oraz kradzieży, nazywana również niekiedy Zwodzicielką. Nie wiadomo jak wyglądała, gdyż zawsze przybierała inny kształt, nosiła pożyczone ubrania, zmieniała cechy fizyczne wedle uznania. Z jej szkieletu podobno powstał cały koral yorik we wszechświecie, więc rzeczywiście była wszechobecna. Była opiekunką kasty intendentów, ale także czuwała nad wojną ze strony taktycznej, podczas, gdy jej brat był uosobieniem yuuzhańskiej żądzy mordu. Istniała cała sekta kapłanek-zwodziecielek, które naśladowały Yun-Harlę, a ku jej chwale odprawiano Festiwal Bliźniaczych Bóstw. To ona, wedle podań, wykradła wiedzę o całym wszechświecie ukrytą przez Yun-Yuuzhana, po czym przekazała ją swojej służce.

Owa służąca, Yun-Ne’Shel, nie tylko stała się zdolna kreować i przekształcać życie, ale przekazała po prometejsku wszystkie tajemnice Yuuzhan Vongom, dając początek kaście kształtowników, którzy obrali ją za swoją patronkę. Zamiarami Modelarki było zapełnienie świata istotami miłującymi pokój, jednak jej plany zostały pokrzyżowane przez Bliźniaczych Bogów; Yuuzhan Vongowie również nie przyjęli jej sposobu postrzegania świata, uważając je za naiwne i głupie. Życzliwa, dobra i przyjazna, nigdy nie zdobyła wyższej rangi w hierarchii yuuzhańskich bogów, ale, jakby na przekór, pełniła ważną rolę wśród heretyków, którzy kojarzyli ją z zakonem Jedi. Yun-Ne’Shel nie miała określonej fizycznej formy, najczęściej przedstawiono ją pod postacią żeńską, jednak była z natury hermafrodytą.

Wojownikom, intendentom i kształtownikom patronowali odpowiednio Yun-Yammka, Yun-Harla i Yun-Ne’Shel, a kapłani czcili wszystkich bogów, jednak ktoś musiał zajmować się Zhańbionymi – wyrzutkami społecznymi, którym nie przyjęły się implanty. Więc właśnie do Yun-Shuno, tysiącokiej bogini odkupienia, kierowano modlitwy o przywrócenie do społeczeństwa i zbawienie. Obserwowała ona każdego Zhańbionego, by sprawdzić czy zasługuje na swoją hańbę, jednak przez swoje praktyki upodobniła się do wiernych, stając się najbardziej groteskowym ze wszystkich bóstw. Mimo to, była czwartym najważniejszym bogiem, zaraz po Stwórcy i Bliźniętach.

Powoli zbliżamy się do końca listy znanych yuuzhańskich bogów, a jeszcze nie wspomniałem o Kochankach, czyli bogach miłości i nienawiści. Yun-Txiin i Yun-Q’aah, bo właśnie o nich mowa, zgodnie z lubianych przez Yuuzhan dualizmem, byli swoimi przeciwieństwami, więc odpowiadali za miłość i nienawiść. Prastare teksty zabraniały wiązać się członkom dwóch różnych kast (czego dopuścili się na przykład Mezhan Kwaad i Vua Rapuung), gdyż uważane to było za herezję; jeżeli ktoś się dopuścił do takiego bluźnierstwa, musiał błagać Kochanków o przebaczenie. Bogowie ci nie patronowali żadnej konkretnej grupie społecznej, jednak mieli kapłanów w postaci Apostołów Niegasnącego Płomienia, którzy przekształcali swoje ciała tak, by jedna strona miała postać mężczyzny, a druga – kobiety.

Zaskoczeniem dla wielu może być postać boga o imieniu Yun-Lingni, gdyż nie został wspominany w żadnej z dziewiętnastu książek „Nowej Ery Jedi”, a pojawił się jedynie na łamach „The Complete Star Wars Encyclopedia”. Nie wiadomo co było jego bądź też jej dziedziną, aczkolwiek stała na samym dole hierarchii panteonu Yun’o.

Autor: Krzysztof Aquenral Rewak




Wszystkie atrakcje tygodnia Yuuzhan Vongów można zobaczyć w tym miejscu.


Temat na forum

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.