Różne

Nie sprzedano na aukcji stroju Dartha Vadera

Stopklatka.pl
13

Równo miesiąc temu pisaliśmy, że w londyńskim domu aukcyjnym Christies zostanie wystawiony na sprzedaż pełen kostium Dartha Vadera, którego, jak twierdzi obecny właściciel, używano na planie "Imperium kontratakuje".

Niestety pomimo dużych oczekiwań kostium nie został ostatecznie sprzedany. Według nieoficjalnych komentarzy oczekiwano, że cena stroju Mrocznego Lorda sięgnie do 230 tysięcy funtów, jednak licytacja została przerwana gdy cena doszła do 150 tys. funtów. Jak wyjaśnili przedstawiciele domu aukcyjnego, nikt z licytujących nie zaoferował ceny rezerwowej, czyli znanej tylko sprzedającemu ceny nieco niższej od minimum, jakiego oczekuje sprzedający.

Jak pisze stopklatka: "Kostium pochodzi od prywatnego kolekcjonera z USA, który nabył go w 2003 roku. Strój ten jest uznawany za pierwszy kompletny kostium Vadera wystawiony na aukcję."

Wygląda na to, że kryzys ekonomiczny dotyka wszystkich sfer naszego życia. Co ciekawe nie udało się też sprzedać majtek noszonych przez Christophera Reeve'a w trzeciej części filmowej serii "Superman", natomiast nieoczekiwanie dużą popularnością cieszył się pistolet Jamesa Bonda, który był trzymany przez Seana Connery'ego w filmie "Pozdrowienia z Rosji", sprzedano go na aukcji za 277 250 funtów.

Przy okazji tej aukcji media, w tym również polskie, wiele miejsca poświęciły Gwiezdnym Wojnom. BBC też udzieliło swój czas najbardziej znanemu aktorowi noszącemu strój Dartha Vadera, stąd artykuł BBC na temat Dave'a Prowsa.

Schaby Jabby #59

SWExtreme
3

Sobota to dla fanów Star Wars tradycyjny dzień spotkań lokalnych fanklubów oraz dzień emisji gwiezdnowojennej audycji „Schaby Jabby” prowadzonej przez redaktorów serwisu Star Wars Extreme. Po smutnym zakończeniu „Pory Imperatora” „Schaby” są „naszym” ostatnim radiowym bastionem. W jutrzejszym odcinku mowa będzie o Dalekim Wschodzie i jego wpływie na uniwersum Gwiezdnych Wojen. Maciej Szczepański i Piotr Wojdasiewicz spróbują wyłuskać elementy z kultury Japnii, Chin i Tybetu, które widujemy w Epizodach i innych źródłach. „Schaby Jabby” numer 59 jutro o godzinie 17:00 na antenie Akademickiego Radia Kampus.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Schaby Jabby #58

SWExtreme
1

O godzinie 17:00 na antenie Akademickiego Radia Kampus rozbrzmiewać będzie 58. odcinek audycji „Schaby Jabby”. Dziś redaktorzy serwisu Star Wars Extreme: Maciej Szczepański i Piotr Wojdasiewicz porozmawiają o gwiezdnowojennych strojach. Prowadzący opowiedzą o najśmieszniejszych kostiumach i dowiedzą się co na temat starwarsowego costumingu wiedzą warszawiacy.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Mała dziewczynka dręczona przez Star Wars

Blog oficjalnej
79

Świat nie jest bezpiecznym miejscem dla małych dzieci, ale chyba jednym z najniebezpieczniejszych dla nich miejsc na świecie jest szkoła. Na terenie całych USA odbywa się rocznie kilka akcji promujących przeciwstawianie się dręczeniu słabszych w szkołach, a właśnie dziś zakończył się oficjalny Tydzień Bez-Dręczenia w Szkołach. Kilka dni temu w lokalnym serwisie Chicago Now pojawił się wpis na blogu opisujący historię małej dziewczynki, Katie Goldman, uczennicy pierwszej klasy, która była dręczona przez kolegów z klasy ponieważ...przynosiła do szkoły butelkę z wodą z logiem Star Wars. Złośliwi chłopcy twierdzili podobno, że Gwiezdne Wojny są tylko dla chłopców, a dziewczynki powinny nosić tylko butelki w kolorze różowym. Mała Katie, jak sama opowiada, nie chciała być odmienna od wszystkich innych, a już jako jedna nosi okulary i jest adoptowana, więc postanowiła porzucić Star Wars, żeby zapobiec dręczeniu. Autorka artykułu, prywatnie matka prześladowanej dziewczynki, zakończyła swój artykuł wnioskiem, że najwyraźniej dręczenie w szkole zaczyna się od samego początku, więc od małego należy uczyć, że wyróżnianie się w tłumie wcale nie jest czymś złym, że można być innym, a dręczenie kogoś kto tylko zachowuje się inaczej niż wszyscy, nie jest dobrą praktyką. Na koniec zmartwiona matka poprosiła o pocieszające komentarze, które mogłyby dodać Katie trochę odwagi.

Nieoczekiwanie fani, a przede wszystkim fanki Star Wars odpowiedziały z wielką mocą. Obecnie pod artykułem znajduje się 1440 komentarzy, a po kilku dniach sprawa Katie Goldman zaczęła wywoływać wiele zamieszania również wśród bardziej znanych ludzi filmu i telewizji, a także osób związanych ze Star Wars. Bonnie Burton, pracowniczka Lucasfilm odpowiedzialna za oficjalne materiały online, w ramach pocieszenia dla Katie napisała na oficjalnym blogu artykuł o silnych kobietach pojawiających się w Star Wars i licznych znanych fankach Gwiezdnych Wojen. Ashley Eckstein, odtwórczyni roli Ahsoki Tano, oraz szefowa sklepu Her Universe nie tylko wyraziła poparcie dla małej Katie, ale też napisała do niej osobiście list, a co więcej obiecała przygotować dla niej specjalną paczkę z produktami sprzedawanymi w jej sklepie. W serwisie Twitter poparcie dla młodej fanki wyrazili też między innymi: scenarzystka i prywatnie córka twórcy Star Wars – Katie Lucas, obsada animowanych Wojen Klonów - Cat Taber, Tom Kane, James Arnold Taylor, bohaterki teledysku G4M3R Girls, pogromca mitów Grant Imahara, aktorki: Jamie King, Allison Scagliotti, Felicia Day, czy nawet oficjalne konto na Twitterze agencji kosmicznej NASA. Jednym słowem internet obiegła wielka fala poparcia dla najmłodszej fanki Star Wars.

Sprawa może wydać się z pozoru błaha i nie warta niczyjej uwagi, jednak z drugiej strony sprawa ta w pewnym stopniu dotyczy również polskich fanów Star Wars, którzy wciąż spotykają się z różnego rodzaju nierównym traktowaniem, ponieważ zaangażowane zajmowanie się fantastyką nie jest w Polsce ogólnie przyjętą normą. Jest też jasny punkt tej historii, jeżeli pocieszenia nie można szukać wśród najbliższego otoczenia mamy teraz internet, w którym zawsze możemy znaleźć bratnie dusze.

Jeżeli chcecie wesprzeć młodą fankę w potrzebie, możecie wrzucić komentarz do tego artyułu lub zamieścić wpis na Twitterze z hasłem "#MayTheForceBeWithKatie".

18 psów, które wyglądają jak Chewbacca

0

Na blogu oficjalnej można znaleźć ciekawy link, do zestawienia psów, które (podobno) wyglądają jak Chewbacca. Wiele z nich faktycznie coś w sobie ma, ale nie wszystkie. Poniżej to zestawienie.



































Schaby Jabby #57

SWExtreme
1

Gry usadowione w uniwersum Gwiezdnych Wojen stanowią specyficzną grupę źródeł. Przykładów nie trzeba daleko szukać, wystarczy rzucić okiem na serię „The Force Unleashed” czy przygotowywany właśnie „The Old Republic”. Dwa różne gatunki opowiadające zupełnie inne historie, dziejące się w innych realiach tego samego świata. Tą rozległą tematyką zajmą się redaktorzy serwisu Star Wars Extreme: Maciej Szczepański i Łukasz Wasilewski w najnowszym odcinku audycji „Schaby Jabby”. Chłopaki opowiedzą o swoich ulubionych grach – nie tylko tych komputerowych ale także i konsolowych, troszeczkę powspominają najlepsze oraz najgorsze tytuły i przedstawią pomysły na nowe gry Star Wars. O tym wszystkim będziecie mogli posłuchać w 57. „Schabach Jabby” jutro o godzinie 17:00 na antenie Akademickiego Radia Kampus.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Hologramy nie tylko dla Mistrza Jedi

0

Kolejna technologia rodem z "Gwiezdnych wojen" wkrótce znajdzie się w naszych domach. Naukowcy prezentują prototyp holograficznej TV. Przy okazji hologramów, opisano ich historię.

Na liście wynalazków, które nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań, holografia zajmowała dotąd dość wysokie miejsce. Ale jak dowodzi praca, która zdobi okładkę najnowszego "Nature", to się właśnie zmienia.

Pionierem holografii był polski fizyk Mieczysław Wolfke, profesor Politechniki Warszawskiej w okresie międzywojennym, który w 1920 r. opracował teorię holograficznego zapisu. Tyle, że to się jeszcze wtedy nie nazywało holografią, a poza tym nikt nie zwrócił na to uwagi. Ponownie na ten sam pomysł wpadł blisko trzy dekady później naukowiec węgierskiego pochodzenia Dennis Gabor i to on dostał w 1971 r. Nagrodę Nobla za wynalezienie holografii.

Hologramy przewyższają zwykłe zdjęcia tym, że pokazują nam świat w takiej postaci, w jakiej na co dzień go oglądamy, a więc z trójwymiarową głębią, a także z możliwością zmiany kąta widzenia i perspektywy. Holograficzna postać po prostu wystaje z ekranu - można przechylać głowę, by oglądać ją z góry, z dołu, z boków, a także od tyłu. Takiej wielości perspektyw nie daje dzisiejsze trójwymiarowe kino czy odbiorniki TV. Nie mówiąc o tym, że hologram oglądamy samymi oczami, a w kinie czy przed telewizorem 3D musimy założyć specjalne okulary.

Zwykłe zdjęcie czy kadr z filmu można porównać do oglądania wnętrza pokoju przez dziurkę od klucza, do której przytykamy jedno oko. Hologram otwiera zaś całe okno, przez które można zajrzeć do wnętrza.



Jak się to robi? Jeśli przyjrzymy się powierzchni, na której jest zapisany hologram, to zobaczymy tylko niezrozumiały wzór ciemnych i jasnych cętek. Podobnie niewiele zdradzają rowki na powierzchni płyty CD z nagranym dźwiękiem.

Dopiero po oświetleniu promieniem lasera (czasem wystarcza zwykłe światło) wyłania się obraz. Światło rozprasza się bowiem na zakodowanym w cętkach wzorze i wybiega z hologramu w takiej samej postaci jak po odbiciu od przedmiotu czy krajobrazu, których obraz został wcześniej tam zapisany. Na samym początku o holografii mówiono, że to "rekonstrukcja czoła fali świetlnej" (tej odbitej od fotografowanych przedmiotów).

W tym sensie hologram rzeczywiście przypomina zamrożony w czasie widok przez okno.

Pierwsze hologramy powstały w latach 60. - po wynalezieniu laserów, które są niezbędne do ich tworzenia (trzeba bowiem zakodować nie tylko natężenie fal świetlnych, ale też ich fazę, co jest możliwe tylko za pomocą lasera). Raz zapisane hologramy wyświetlały nieruchomy obraz i podobnie jak utrwalone fotografie nie mogły ulec zmianie.

Oczywiście marzono też o holograficznej telewizji albo przynajmniej przesyłaniu holograficznego obrazu z jednego miejsca w inne. Tak jak w kultowych filmach science fiction - "Star Treku" albo "Gwiezdnych wojnach", gdzie jest scena, na której robot R2-D2 wyświetla holograficzny film z dramatycznym przekazem od księżniczki Lei: "Pomóż mi, Obi-Wan Kenobi. Jesteś moją jedyną nadzieją".

Wtedy było to utopią. Do takich transmisji potrzebne były potężne komputery i bardzo pojemne łącza, bo - jak się można domyślić - ilość przetwarzanych i przesyłanych informacji jest tutaj znacznie większa niż przy transmisji płaskich obrazów. Żeby hologram był ruchomy jak obraz TV, konieczny był także odpowiednik kineskopu - czyli nośnik, na którym można byłoby błyskawicznie zapisywać oraz wymazywać holograficzne cętki.

Pracowały nad tym bez większych sukcesów dwa pokolenia naukowców, ale dopiero teraz przeszkody udało się pokonać grupie naukowców z Uniwersytetu Arizony w Tucson pod kierunkiem prof. Nassera Peyghambariana. Dziś w "Nature" prezentują oni pierwszy działający system rejestracji i transmisji obrazów holograficznych. Wciąż jeszcze niedoskonały. Odświeżanie obrazu trwa aż dwie sekundy (dla płynnego wyświetlania wideo trzeba to robić 30 razy na sekundę albo i szybciej).

Na razie też nie imponuje rozmiar ekranu (40 cm) ani rozdzielczość (piksel ekranu, zwany tu hogelem, jest wielkości milimetra). Ale prof. Peyghambarian zapewnia, że teraz prace pójdą jak z płatka. Jego zdaniem, nie ma żadnych fizycznych przeszkód, żeby wynalazek udoskonalić i wyprowadzić z laboratorium do sklepów RTV.

Hologramy są zapisywane na cienkiej warstewce przezroczystego, światłoczułego i przewodzącego plastiku za pomocą lasera, który świeci nanosekundowej długości impulsami. Zapis nie jest trwały - blaknie sam po minucie albo w dwie sekundy można go płynnie zastąpić kolejnym kadrem. Zapisywane obrazy wydobywa zaś dla naszych oczu światło drugiego lasera.

Oba lasery - zapisujący i odczytujący obraz - są ukryte za ekranem i nie przeszkadzają w oglądaniu trójwymiarowej transmisji, która - jak zapewniają badacze - może być także w kolorze (trzeba wtedy użyć laserów z trzema podstawowymi barwami oświetlających hologram pod innymi kątami).

Kiedy więc ekrany naszych telewizorów wyświetlą pierwsze hologramy? Za 7-10 lat - twierdzi naukowiec.

W "Nature" naukowcy piszą, że holograficzne przekazy przydadzą się w medycynie. Dzięki nim chirurg będzie mógł np. z wszystkich stron obejrzeć obraz mózgu uzyskany za pomocą skanera MRI lub tomografu albo zdalnie wziąć udział w operacji.

Drobnym maczkiem na końcu swej publikacji badacze dziękują za finansowe wsparcie biuru badań naukowych amerykańskich sił powietrznych, a także słynnej agencji zaawansowanych obronnych projektów badawczych (DARPA). To dowodzi, że wojskowi też chcą ruchomych hologramów. Z pewnością śledzenie holograficznej transmisji z pola walki jest wygodniejsze i bezpieczniejsze niż osobisty udział w bitwie.


Cały artykuł znajdziecie na Gazeta.pl. Wiele zatem wskazuje na to, że faktycznie kolejna wizja, którą dzielą zarówno "Gwiezdne Wojny" jak i "Star Trek" powoli się realizuje.

Schaby Jabby #56

SWExtreme
2

W sobotę o godzinie 17:00 w Akademickim Radiu Kampus z Warszawy rozpocznie się audycja „Schaby Jabby”. W najnowszej odsłonie programu prowadzonego przez redaktorów serwisu Star Wars Extreme: Piotra Wojdasiewicza i Łukasz Wasilewskiego poruszony zostanie temat unieruchomień w Gwiezdnych Wojnach. Taki trochę wątek „z partyzanta”, ale na pewno będzie coś o łańcuchach i polu ochronnym z „Zemsty Shitów”, które powstrzymało odbijających kanclerza Jedi. W audycji nie zabraknie omówienia nowości ze świata Star Wars i ciekawej ulicznej sondy, która od kilku odcinków „Schabów” wpisana jest w rubrykę jako stały punkt programu.

Mieszkańcy Warszawy i okolic mogą posłuchać Akademickiego Radia Kampus na częstotliwości 97,1 FM, alternatywą jest możliwość słuchania radia przez internet za pomocą odtwarzacza mp3, wystarczy kliknąć tutaj by połączyć się z serwerem rozgłośni.

Pliki audio z poprzednimi „Schabami Jabby” znajdziecie na stronie Star Wars Extreme w dziale Artykuły, lub w inny łatwy sposób, poprzez włączenie odtwarzacza umieszczonego po prawej stronie w menu.


Temat na forum

Informacje o wystawie "Indiana Jones and the Adventure of Archaeology"

TheForce.Net
5

Mamy już pierwszą atrakcję związaną z trzydziestoleciem premiery Poszukiwaczy zaginionej Arki, którą będziemy świętować w przyszłym roku. 2 listopada w internecie pojawiły się doniesienia, iż w kanadyjskim Montrealu (prowincja Quebec) przygotowywana jest wystawa "Indiana Jones and the Adventure of Archaeology: The Exhibition", którą na zlecenie Lucasfilm i Stowarzyszenia National Geographic opracowuje firma X3 Productions. Podczas jej trwania publiczności zostaną udostępnione zbiory muzealne zgromadzone w National Geographic i University of Pennsylvania Museum of Archaeology and Anthropology (tzw. Penn Museum) oraz rozbudowana kolekcja pamiątek związanych z postacią Indy'ego i filmami z jego udziałem. Premierowe otwarcie tej jedynej w swoim rodzaju ekspozycji odbędzie się 28 kwietnia 2011 roku w Montreal Science Centre i(będzie tam czynna do 18 września). Później zaś wystawa wyruszy w podróż po świecie odwiedzając 12 miast w Europie i regionie Azji i Pacyfiku.





"Indiana Jones and the Adventure of Archaeology: The Exhibition" ma być wystawą multimedialną i interaktywną, przygotowaną przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii. Na 1000 metrach kwadratowych zostaną zgromadzone rekwizyty, pamiątki z planu i inne gadżety związane ze światem Indiany Jonesa. Każdy z odwiedzających wyposażony zostanie w elektronicznego przewodnika, który poprowadzi go po szlaku Indiany. Jednak filmowa część wystawy to nie wszystko. Za pośrednictwem postaci najsłynniejszego archeologa w historii kina odwiedzającym ma zostać przybliżona ta dziedzina nauki i wszystko co z nią związane. Przygotowana przez naukowców z National Geographic i specjalistów z X3 Productions wystawa ma także służyć wyjaśnieniu tajemnic związanych z ukazywanymi w filmach artefaktami oraz miejscami: Arką Przymierza, Św. Graalem i Akator. Odpowiedzialni za część naukową ekspozycji dr Michel Fortin oraz dr Fredrik Hiebert chcą również ukazać prawdziwy obraz pracy archeologa. Dr Hiebert stwierdza: Ta wystawa to fascynująca podróż w świat archeologii. To doskonała okazja do przedstawienia widzom w każdym wieku tej fascynującej dziedziny wiedzy poprzez inspirację tymi niezwykle popularnymi filmami.



Wszelkich informacji dotyczących cen biletów na premierowe otwarcie wystawy w Montrealu znajdziecie na oficjalnej stronie projektu oraz pod numerami telefonów: (514) 496-4724, (877) 496-4724.

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.