Różne

Jennifer Heddle nową redaktorką Lucas Books

Star Wars Books
14

W czerwcu tego roku pisaliśmy o odejściu na emeryturę Sue Rostoni, która dotąd zajmowała się wszystkimi wydawanymi przez Lucasfilm książkami. Teraz świat obiegła wiadomość, że oddział wydawczy Lucas Books, zatrudnił na jej miejsce zupełnie nową panią redaktor, co oznacza, że w książkach nadal rządzić będzie Imperium Redaktorek.

Nową Starszą Redaktorką została Jennifer Heddle, która dotychczas pracowała w wydawnictwie Simon & Schuster. Zajmie się ona współpracą z wydawnictwem Random House (właścicielem Del Rey) i Dark Horse Comics, żeby dostarczać fanom jak najlepszych komiksów, książek i nowel graficznych. Jak sama twierdzi, cieszy się z nowej pracy: „Jestem podekscytowana mogąc pracować z Random House i Dark Horse nad przygodami tych postaci, które uwielbiam całe swoje życie”. Jak dodaje, od dzieciństwa była fanką Star Wars, wciąż pilnuje swojej małej kolekcji, w której znajdują się: kostium Halloween Dartha Vadera, kompletny zestaw szklanek Burger Kinga z Powrotu Jedi , albo przypinka z napisem „May the Force Be With You”, która była rozdawana przed salami kinowymi w maju 1977 roku.

Pochodząca z Nowego Jorku Jennifer postanowiła przeprowadzić się do słonecznej Kalifornii, bo bardzo ucieszyła ją możliwość pracowania dla George’a Lucasa: „Dobrze pamiętam jak kupiłam Dziedzica Imperium jak tylko się on ukazał, i teraz gdy będę częścią tej tradycji jest to dla mnie jednocześnie ekscytująca przygoda i poważna odpowiedzialność.”

Wszyscy fani mogą całkiem legalnie śledzić nową redaktorkę w internecie poprzez jej konto na Twitterze.

Kartki Halloweenowe

0

Kontynuując temat Halloween, na oficjalnym blogu znalazł się przegląd kartek okolicznościowych związanych z tym świętem. Są one o tyle ciekawe, że pochodzą z 1977 roku. Jest to o tyle ciekawe, że w tamtym czasie machina marketingowa jeszcze nie była rozkręcona tak jak dziś. A o to jak prezentowały się tamte kartki:









Halloween 2011: Impreza w Lucasfilm

0

Halloween czas zacząć. Co prawda zostało jeszcze kilka dni, ale można już cieszyć się atmosferą tego przedziwnego, amerykańskiego święta. A jako fani możemy się cieszyć wynajdując starwarsowe nawiązania.

Jednym z nich jest z pewnością impreza w Lucasfilm, coroczna dla pracowników właśnie z okazji Halloween. Swoją drogą Lucasfilm to niezła imprezownia, pamiętamy co było z okazji 30-lecia Indiany Jonesa. Jednak tradycją Lucasfilmu jest to, że prócz imprezy robi się plakat/zaproszenie ją promującą. Oto przegląd plakatów i zaproszeń z ostatnich lat.

2011: Autor Shawn Feeney



2010 – Shawn Feeney



2009 — Marci Velando



Szczegóły:



2008 – Harrison Parker



2007



2006 — Nadine Takvorian
Przód:



Tył:



2004 – Ilustracja: Jim Rice, Projekt: Kelly Hawkins



2003 – Kelly Hawkins



2002 – Ilustracja: Warren Fu, Projekt: Kelly Hawkins



2001 – Ilustracja: Warren Fu, Projekt: Kelly Hawkins



2000 – Shawn Rosenberger



1999 – Mark Malabuyo



1998 – Ilustracja: Benton Jew, Projekt: Mark Malabuyo



1997a – Ilustracja: Benton Jew, Projekt: Mark Malabuyo



1997b – Illustrator: Scott Leberecht, Designer: Mark Malabuyo



1997c – Ilustracja: Brian O’Connell, Projekt: Mark Malabuyo



1996 – Ilustracja: Derek Thompson, Projekt: Kathryn Otoshi



Star Wars: The Clone Wars #1 w sprzedaży

Egmont Polska
33

Pierwszy numer nowego magazynu wydawnictwa Egmont wczoraj trafił do sprzedaży. Czasopismo "Star Wars The Clone Wars" zawiera wiele atrakcji skierowanych głównie do najmłodszych fanów. Zachęcamy do zapoznania się z opisem tego co kryje się w środku.

Star Wars The Clone Wars #1

Czasopismo co miesiąc poświęcone będzie jednemu tematowi przewodniemu. W pierwszym numerze znajdą się m.in. komiks z przygodami Anakina i Ahsoki, artykuły omawiające bohaterów uniwersum, statki kosmiczne i filmy. Interesująco zapowiadają się również na łamach magazynu lekcje rysowania postaci i dołączane plakaty. Część pisma będzie poświęcona także aktywnej rozrywce umysłowej, będą się na nią składały zagadki, łamigłówki, testy i konkursy.
Młodzi fani Star Wars The Clone Wars podczas najbliższej lektury będą mogli prześledzić tajemnice jakie kryją miecze świetlne, czy jak niebezpieczny może być flagowy okręt Konfederacji – krążownik „Malevolence”. Poznają tajne plany Bane’a – słynnego łowcy nagród i będą mogli spróbować swoich sił w składaniu tradycyjnej układanki.
W każdym numerze dla młodych entuzjastów gwiezdnowojennych postaci znajdzie się też atrakcyjny prezent związany ze Star Wars. Do pierwszego wydania dołączony będzie supernotes 3D.
Cena 7,99 zł, 32 strony.

Pora Imperatora #55

Uniradio
15

Jak informowaliśmy w tym newsie, na antenę wrocławskiego Uniradia wraca prowadzona przez wyżej podpisanego Miśka i nigdzie niepodpisanego Bociana audycja gwiezdnowojenna, znana szerzej jako Pora Imperatora. Spodziewajcie się nowego spojrzenia na Gwiezdne Wojny i szeroko pojętą popkulturę, jeszcze ciekawszych tematów i kilku zmian - miejmy nadzieję - na lepsze. Pierwszą z nich jest odnowione logo audycji:



Nowy cykl programów rozpoczynamy od wyznania: "Byliśmy fanami SW". Chcemy wspólnie z Wami zastanowić się, jak to jest, gdy Gwiezdne Wojny przestają nas interesować, z czego to wynika i jak można by tego uniknąć. A jeśli nie można, to co po nich zostaje. Słuchajcie nas we wtorek o godz. 20.00.

Tak jak w poprzednich odsłonach audycji, można się z nami kontaktować za pomocą numeru GG: 278708. Ponieważ jest to audycja na żywo, możliwe będzie wysłuchanie jej o określonej porze i wyłącznie w internecie, za pośrednictwem strony internetowej rozgłośni studenckiej UniRadio, lub bezpośrednio przez link do programu.


Temat na forum

Roffman o siłach i słabościach marki Gwiezdnych Wojen

0

Marketing Week przeprowadziło niedawno wywiad z Howardem Roffmanem, na temat siły i słabości marki Gwiezdnych Wojen. Roffman jest szefem Lucas Licensing, firmy która w przeciągu trzydziestu lat działania, odpowiada za przychód przeszło 20 miliardów dolarów. Firmy, która zatrudnia tylko kilka osób. A sprzedaje głównie Gwiezdne Wojny.

P: Co robicie, by marka Gwiezdnych Wojen była atrakcyjna dla nowego pokolenia?
O: Jednym z najmocniejszych elementów marki Star Wars jest jej ponadczasowość. Rodzice bardzo chętnie wprowadzają w świat sagi swoje dzieci, pokazując im filmy. Ale z drugiej strony ważne jest to, by historia się rozwijała, choćby dzięki Wojnom Klonów.
Pracujemy nad drugim animowanym serialem, który ma mieć ujęcie komediowe. Rozwijaliśmy też serial aktorski. To było ambitne wyzwanie, ale nie udało nam się stworzyć możliwości produkowania odcinków o kinowej jakości przy telewizyjnym budżecie.
Gry komputerowe także są bardzo ważne dla nowego pokolenia. Jesteśmy mocno obecni w sieci. Ale świat cyfrowy to nie wszystko, mamy ponad 100 książek, które wydajemy od lat 90. Rozwinęliśmy mocno opowieść, ponad to, co ukazano w filmach.

P: Czy sektor sieciowy to dobre droga rozbudowy opowieści, zwłaszcza gdy już filmy się skończyły?
O: Głównie przez swoją naturę cyfrowe media, choć podobnie jest z grami czy literaturą, dają większą możliwość rozbudowania nowych postaci, opowieści i sytuacji. Jeśli spojrzymy na The Old Republic, to okaże się, że stworzyliśmy całkowicie nową mitologię Gwiezdnych Wojen, osadzoną tysiące lat przed filmami. I w dodatku skoncentrowaną na dorosłych odbiorcach. To poważna gra w stylu World of Warcraft. Mamy tam zarówno Jedi, Republikę jak i Imperium, które są podobne do tego co znamy, acz szczegóły są nowe. To nie jest obszar, w którym chcemy umieścić mnóstwo produktów, ale z czasem będziemy rozwijać sprzedaż w wielu powiązanych obszarach. Gry sieciowe to zaawansowana dziedzina, która nie ogranicza nas do jakiejś konkretnej grupy wiekowej czy demograficznej. To nowe media, które pozwalają nam masowo dotrzeć do odbiorców w różne sposoby, więc podejmujemy różne inicjatywy ztargetowane na różne segmenty.
Z innych rzeczy, bardziej przeznaczonych dla dzieciaków wydaliśmy niedawno Lego Star Wars 3 i mamy naszą grę sieciową, która jest bardzo popularna wśród dzieci, mimo, że nie podchodzi starszym odbiorcom. Zresztą oni nigdy nie byli naszym odbiorcą w tym przypadku.



P: Czy różnorodność odbiorców Gwiezdnych Wojen jest problematyczna?
O: Tam gdzie możemy, staramy się tworzyć rzeczy odpowiednie dla danych grup wiekowych. Jeśli robi się figurkę, trzeba się upewnić, że sześciolatek będzie mógł się nią wspaniale bawić, a jednocześnie będzie ona mogła zainteresować trzydziestoletniego kolekcjonera. Oczywiście mamy też inne produkty dla kolekcjonerów, które powstają na bazie innych kryteriów.

P: W jaki sposób uznajecie, że dany produkt jest odpowiedni dla marki Gwiezdnych Wojen?
O: Pracując z marką od dawna, wyrabia się pewne intuicyjne wyczucie. Chodzi zarówno o ogół jak i szczegóły. Są oczywiście ogólne wskazówki, ale one zależą od kategorii produktu. Jeśli weźmiemy powieści, najważniejsza jest spójność z uniwersum, tak by stanowiło to jedną wielką, zgrywającą się ze sobą fantastyczną opowieść. Ale już przy T-shirtach mamy większe pole manewru, możemy być satyryczni czy śmieszni, możemy przekazywać różne emocje.
Chętnie wspomagamy też parodie Gwiezdnych Wojen. Przy wydaniu Blu-ray pracowaliśmy z twórcami Family Guya, Robot Chickena i innymi twórcami komiksów, filmów, pisarzami, scenarzystami, by uczcić Gwiezdne Wojny. Wykorzystując tę nowoczesną mitologię wspieramy popkulturę, a to daje nam przede wszystkim większą możliwość wspólnej zabawy.

P: Czy maczasz palce w reklamowaniu produktów?
O: Tak, jeśli mowa o całościowych planach marketingowych. Musimy być pewni nie tylko, że dany produkt jest dobrze reklamowany, ale też że nie kłóci się to z naszymi innymi inicjatywami pod marką Gwiezdnych Wojen. Potem współpracujemy blisko ze sprzedawcami na całym świecie, by mieć pewność, że nasze programy są dobre. Staramy się definiować styl i kierunek, wskazywać choćby jak powinny wyglądać opakowania.

P: A możesz opisać jak Lucas Licensing radzi sobie z produktami o międzynarodowym zasięgu?
O: Rdzeń zespołu to 32 osoby, ale mamy też naszych agentów na całymświecie, to ważne by zarządzać licencjami na poziomie lokalnym. Współpracujemy z firmami takimi jak Hasbro, Lego czy Atari, ale wszystkie ostateczne akceptacje są robione w naszej siedzibie w San Francisco. To znaczy, że procesujemy olbrzymią ilość zatwierdzeń produktów, kampanii czy strategii marketingowych.

P: A w jaki sposób dbacie o utrzymanie przestrzegania praw własności intelektualnej?
O: Mamy mocny i dość agresywny program ochrony naszej własności, a także wszystkiego co na co mamy znaki towarowe czy prawa na całym świecie. Współpracujemy z adwokatami na całym świecie, a także utrzymujemy relację z urzędami celnymi na większości rynków. Na szczęście mamy też wielu oddanych fanów, którzy donoszą nam, gdy zobaczą jakieś nieprawidłowości.

P: A czy ściganie podróbek nie jest trudniejsze w sferze cyfrowej?
O: To rzeczy, które są trudne dla policji. Piractwo filmowe rozprzestrzeniło się w sieci, a my pracujemy z FBI i innymi służbami cały czas. Przemysł sieciowy jest bardzo poważny. To nie tylko filmy, ale też gry, których wyprodukowanie nie jest w cale takie tanie. Ścigaliśmy za nielegalne kopie gier.

George Lucas wręcza Vaderowi nagrodę

TheForce.net
12

Nagrody Scream to coroczne wyróżnienia dla najlepszych filmów z gatunku science-fiction, fantasy i horroru, organizowane przez amerykańską stację telewizyjną Spike TV. W tym roku tematem głównym były czarne charaktery i przy tej okazji nagrodę w kategorii Ultimate Villain (Największy Złoczyńca) otrzymał Darth Vader, a żeby nagroda miała szczególne znaczenie nagrodę wręczył mu sam...George Lucas. W międzyczasie obydwaj panowie wymieniali pewne złośliwości: jeden narzekał na zmiany w Sadze, drugi prześmiewał się ze słabego wzroku tego pierwszego. Na sam koniec Lucas zachęcił widzów do oglądania Mrocznego Lorda w 3D w kinach w lutym 2012.



To nie pierwsze pojawienie się Gwiezdnych Wojen na ceremoniach Scream, w 2008 roku nagrodę Comic-Con Icon Award otrzymał George Lucas, o czym poinformowaliśmy.

Nowy magazyn dla najmłodszych

Egmont Polska
22

Niedługo na naszym rynku pojawi się nowe pismo poświęcone tematyce Gwiezdnych Wojen. Jak już wspominaliśmy wydawnictwo Egmont kolejny raz poszerza swoją ofertę. Tym razem otrzymamy magazyn skierowany raczej do najmłodszych wielbicieli gwiezdnej sagi, którego kolejne numery będą ukazywać się co miesiąc.
Czasopismo, które trafi do sprzedaży pod koniec października, będzie je można nabyć w: kioskach, salonach prasowych, Empikach, super- i hipermarketach oraz niektórych sklepach osiedlowych.

Star Wars The Clone Wars #1

Miesięcznik dla młodszych wielbicieli Star Wars. Czasopismo zawiera komiks o Gwiezdnych Wojnach, artykuły tematyczne na temat m. in. bohaterów i statków kosmicznych. Dzieci znajda także lekcje rysowania postaci, plakat oraz zagadki, labirynty, testy, quizy i konkursy. Każdy numer ma innym temat przewodni.
Do pisma dołączony jest gadżet nawiązujący do uniwersum Star Wars.
Cena 7,99 zł, 32 strony. Premiera: 26 października 2011 r.

Powrót Imperatora

Uniradio
12

Tym razem to nie żart. Po bez mała rocznej przerwie na antenę wrocławskiego Uniradia od przyszłego tygodnia wraca gwiezdnowojenna audycja o charakterze popularno-rozrywkowym, czyli znana skądinąd Pora Imperatora. Spodziewajcie się odświeżonej formuły, nowych pomysłów i dawnego klimatu, który zapewnią starzy (i sprawdzeni) prowadzący.
Żeby nie być gołosłownym:




Szczegóły dotyczące pierwszej audycji w nowym sezonie - już niebawem.

Star Wars Magazyn #4 na niebiesko

Star Wars Magazyn
8

Na zakończenie tego pełnego w urodzaj newsowy dnia kolejna dobra wiadomość. Wedle zapowiedzi redakcji Star Wars Magazyn na oficjalnej stronie czasopisma czwarty numer już niedługo trafi do sprzedaży. Tematem przewodnim najnowszej gazetki będzie wydanie Sagi na Blu-ray, czego wyrazem jest hasło na bardzo niebieskiej okładce: „Nadzieja w kolorze Blu”. Star Wars Magazyn #4 powiększy się o kolejne 4 strony względem swojego poprzednika i w sumie liczyć będzie 46 stron. Z dotychczasowych zajawek poskładać można następujący skład numeru – oczywiście niepełny:

  • obszerna publikacja na temat edycji Gwiezdnych Wojen na Blu-ray,
  • artykuł o twórczości Timothego Zahna – pisarza książek Star Wars,
  • tekst o nadchodzącej książce (gorąco wyczekiwanej przez wielu fanów): „The Old Republic: Revan” autorstwa Drew Karpyshyna,
  • nie obędzie się również bez nowego konkursu Łowców Nagród.

    Te i wiele innych atrakcji (zapewne nowe opowiadanie) już niebawem będzie można poznać w Star Wars Magazyn #4, którego premiera wyznaczona jest na październik.

  • Fight for the Empire

    7

    Od dzisiaj na stronie OtherTees dostępna jest do kupienia kolejna koszulka z Gwiezdnych Wojen. Tym razem znajduje się na niej przeróbka znanego zdjęcia pochodzącego z czasów drugiej wojny światowej, na którym amerykańscy żołnierze podnosili flagę na Iwo Jimie. Tutaj w roli żołnierzy występują szturmowcy, a flaga jest oczywiście imperialna. Koszt zakupu takiej koszulki wynosi 35 zł (osoby, które podczas zamawiania podadzą jako kod rabatowy bastion, otrzymają specjalną zniżkę). Koszulki są zarówno w męskich, jak i damskich rozmiarach - pełną tabelkę z rozmiarami można znaleźć w tym miejscu. Koszulka jest dostępna w kilku wersjach kolorystycznych. Jeśli ktoś chciałby ją zamówić to musi się pospieszyć, gdyż będzie ona w sprzedaży tylko do 15 października do godziny 23:00.

    Stoły

    0

    Na fanach można zarabiać we wszelaki sposób. Teraz już nawet próbują sprzedawać meble z sagi. Brytyjskie studio R9 Design ma w ofercie aż dwa stoły. Jeden to Sokół a drugi to Han Solo.











    Sokół kosztował tylko 950 funtów, ale znalazł już nabywce. Obecnie w ofercie studia jest tylko Han Solo, za jedyne 1250 funtów.



    Więcej informacji, w tym także wymiary można znaleźć na stronie producenta.

    Świecznik w kształcie miecza

    Rebelscum
    6

    W serwisie ThinkGeek kolejny raz można było kupić nietypowy gadżet z Gwiezdnych Wojen. Tym razem kierowany on jest do tych, którzy spędzając wieczór przy świecach, chcieliby przemycić do tego cząstkę gwiezdno-wojennego klimatu. Za 39,99$ można było nabyć świecznik w kształcie rękojeści miecza świetlnego, o wysokości 14 cm. Niestety produkt dostępny był tylko przez kilka dni, bowiem jego nakład zdążył się bardzo szybko wyczerpać. Niemniej jednak, jeśli ktoś chciałby nabyć taki świecznik to warto zaglądać od czasu do czasu na tę stronę i sprawdzać, czy nie wprowadzono kolejnej partii do sprzedaży. Zawsze też można poszukać go na eBayu.

    Limitowana kolekcja ubrań w sklepach Reserved

    26

    Od jakiegoś czasu w salonach odzieżowych Reserved można kupić ubrania z limitowanej kolekcji. Obok Johny'ego Bravo, Rambo czy Terminatora znalazły się także ubrania spod znaku Star Wars.


    Koszulki można nabyć już za 69,99 zł, bluzy za 139,99 zł a bielizna od 16,99zł za skarpetki do 34,99 zł za slipy. Poniżej oraz powyżej prezentujemy tylko wybrane wzory oraz kolory. Jeśli nie macie pewności czy w waszych salonach Reserved znajdziecie dany produkt, możecie skorzystać z wyszukiwarki dostępności na stronie salonu.

    Wszystkie produkty można znaleźć w tym miejscu na stronie Reserved.

    Star Wars Insider Sampler Edition

    0

    Z dość ciekawą inicjatywą wyszła firma Titan, wydawca Insidera. Otóż postanowili oni zwiększyć sprzedaż oficjalnego magazynu, nie przez reklamy, ale przez możliwość wypróbowania czasopisma. Wraz z wersją elektroniczną Insidera, pojawia się teraz wersja Sampler, czyli zawierająca kilka artykułów, które mają nas przekonać do kupna pełnej wersji gazety. W tej próbnej wersji znajdziemy:
    - Powrót Jedi – czyli Mark Hamill o graniu postaci Luke’a Skywalkera i nie tylko.
    - Twórcy mitów – czyli Lucas i Filoni o TCW.
    - Droid przesłuchujący – tym razem w jego szpony wpadł Billy Dee Williams.
    - Moje Gwiezdne Wojny – czyli Simon Pegg o sadze.
    - Największe hity R2-D2 i C-3PO – kilka najwspanialszych przygód z EU dwójki droidów.
    - Strip komiksowy z TCW – znany z magazynu Star Wars: The Clone Wars. Wersja Sampler jest do pobrania stąd.

    Psotny tata

    Resztki Imperium za Oficjalny blog SW
    16

    Tytułem ojca roku 2011 należy okrzyknąć fana z USA, niejakiego Anthony'ego Herrerę. Otóż ów Herrera zabrał swoje dzieciaki na wycieczkę do Parku Narodowego Sequoia. Zarówno sam Anthony jak i jego córeczka są wielkimi fanami Gwiezdnych Wojen. Wmówił on swojej córce, że w Parku Narodowym żyją Ewoki. Dziewczynka bardzo się ucieszyła i... Właśnie szukała ich przez całą wycieczkę. Wróciła do domu załamana, że nic nie zauważyła. Co ojciec zrobił? Brnął w kłamstwa dalej. Przysiadł do Photoshopa i do zdjęć dodał kilka Ewoków, które rzekomo obserwowały dziewczynkę i jej młodszego braciszka.

    Córka dała się nabrać.

    Sam ojciec stwierdził, publikując zdjęcia i historię w Internecie, że zdaje sobie sprawę, że źle uczynił kłamiąc, ale z drugiej strony zapewnił jej niesamowite przeżycia. Z pewnością dziewczynka będzie pamiętać tę historię do końca swych dni.



    DTS HD i DTS - czy słychać różnicę?

    0

    Od momentu, gdy w sieć poszła informacja o braku dźwięku DTS HD w polskim wydaniu BD Sagi, w sieci rozpętała się dyskusja o tym, czy na słabszym sprzęcie słychać różnicę czy nie. Może zamiast kłócić się o jakość kabli czy drewniane ucho, warto chwilę poświęcić na to, by dowiedzieć się czym właściwie jest DTS i DTS HD.

    Źródłem tego artykułu są informacje ze strony Cinematic.pl

    Sam format kodowania dźwięku DTS powstał jeszcze w roku 1996 z założeniem, że kodowanie ma poprawić jakość, a główne parametry sygnału mają być łatwo skalowane po to, by zapewnić szeroką współpracę zarówno ze sprzętem konsumenckim jak i profesjonalnym.

    Struktura DTS-u, składa się z dwóch części: jądra (z ang. core) i rozszerzenia. Zapewnia ona pełną kompatybilność wstecz ze wszystkimi starszymi wersjami dekoderów DTS. Jądro zawiera 5.1 kanałowy strumień danych, nagranych z częstotliwością próbkowania 44,1 lub 48kHz. Taki strumień jest w stanie przetworzyć każdy dekoder DTS. Rozszerzenie zawiera dane uzupełniające: dodatkowe kanały, dane dla wyższych częstotliwości próbkowania lub inne dodatkowe usprawnienia które mogą pojawić się w przyszłości.

    Wszystkie dekodery będą wykorzystywały jądro, podczas gdy najnowsze dekodery będą wykorzystywały jądro oraz jego rozszerzenie. Rozszerzenie będzie natomiast ignorowane przez dekodery, które nie są w stanie go wykorzystać. Dla przykładu jedno z rozszerzeń może zawierać DTS-ES oraz DTS 94/24. DTS-HD High Resolution Audio oraz DTS-HD Master Audio wprowadza kolejne rozszerzenia, poprawiające w znacznym stopniu jakość sygnału audio oraz zawierające dodatkowe możliwości.

    Na grafie poniżej widać dokładnie istotę jądra i rozszerzeń. W kilku wersjach DTS-u jądro pozostaje takie samo.



    Kilka słów o rozszerżeniach.
    XLL - odpowiada za bezstratne kodowanie audio, uzyskanie kopii bit na bit oryginalnej, źródłowej ścieżki audio o maksymalnej przepływności sięgającej 24,5 Mbps dla płyt Blu-ray oraz 18,0 Mbps dla płyt HD-DVD.
    XXCH - odpowiada za zwiększenie liczby kanałów, powyżej 6.1.
    XBR - odpowiada za większą stałą przepływność danych, wynoszącą maksymalnie dla płyt Blu-ray 6,0 Mbps oraz 3,0 Mbps dla płyt HDDVD. XSA - odpowiada za Secondary Audio/ Sub Audio Content określane także jako DTS-HD LBR (low bit rate).

    Format DTS-HD Audio obsługuje także wyższą częstotliwość próbkowania (do 192 kHz w przypadku DTS-HD Master Audio) różną kwantyzację sygnału (16, 20 lub 24 bity) oraz różne możliwości konfiguracji głośników (zostanie to opisane i wyjaśnione w dalszej części).

    Nagranie DTS-HD Audio zawiera 2 strumienie danych: jądro DTS oraz dodatkowy strumień będący „różnicą” pomiędzy oryginalnym sygnałem i jądrem DTS. Oryginalny sygnał audio jest rozdzielany na dwie części na wejściu kodera. Jedna część wędruje do kodera DTS (jądra) w celu uzyskania sygnału kompatybilnego wstecz i następnie dekodowana. Druga część jest wykorzystywana do porównania ze zdekodowanym wcześniej jądrem. W ten sposób powstaje sygnał różnicowy który posłuży do uzyskania oryginalnego sygnału audio (bit na bit). Sygnał różnicowy jest następnie kodowany bezstratnie i łączony z jądrem DTS. Proces dekodowania będzie przebiegał w odwrotnej kolejności. Należy nadmienić, że proces kodowania audio przebiega zawsze ze zmienną przepływnością.


    I jeszcze specyfika poszczególnych DTSów.

    DTS-HD Master Audio:



    Sygnał audio jest niedegradowalny o zmiennej przepływności do 24,5 Mbps dla BD. Ma do 7.1 niezależnych kanałów o częstotliwości próbkowania 96kHz i rozdzielczości 24 bitów. Można w różny sposób konfigurować głośniki w systemie 7.1

    DTS-HD High Resolution Audio:



    Sygnał audio o stałej przepływności od 1,5 Mbps do 6,0 Mbps. System 7.1 dokładnie jak w przypadku Master Audio. Analogiczny system dla DVD był ograniczony ze względu na pojemność do przepływności fonii do 768 kbps. Na BD nie ma takich ograniczeń, przez to DTS-HD daje większe możliwości nie tylko na nowym, ale i także starym sprzęcie audio.

    DTS Digital Surround Audio:



    Dekoder TS pracuje z przeływnością 1,5 Mbps, czyli dwa razy więcej niż na DVD. Ma maksymalnie 6.1 kanałów o częstotliwości próbkowania 48kHz i rozdzielczości 24 bitów lub 5.1 kanałów o wartościach 96kHz i 24bitów.

    Podsumowanie

    Należy zapamiętać jedną rzecz, a mianowicie taką, że DTS HD jest bezstratnym formatem kompresji, w przeciwieństwie do zwykłego DTS, stosowanego na płytach DVD. Tu działa podobna zasada jak płyta CD i nagrany z niej plik MP3. Pozornie jakość jest ta sama, lub bliska - w obu przypadkach bardzo dobra. Strata praktycznie nie dotyczy tego, co jest najlepiej słyszalne, a szczegółów i odgłosów tła. Te zlewają się podczas stratnej kompresji, czasem tworzy się z tego jeden dźwięk. Dlatego właśnie różnicę między DTS HD a DTS najłatwiej usłyszeć nie na dobrym sprzęcie, ale w scenach gdzie dźwięków zlewających się jest dużo, czyli tam gdzie występują tłumy. W „Mrocznym widmie” są to sceny wyścigu podracerów i wiwatowanie tłumu. W DTS HD dużo łatwiej wyłapać pojedyncze głosy tworzące szum widowni, w DTS widzowie mają zdecydowanie bardziej jednolity głos, drobne różnice się zlewają.

    Strona Lawrence'a Noble'a

    0

    Lawrence oble, artysta znany głównie dzięki swoim rzeźbom, z których jedna znajduje się przy wejściu do głównej siedziby Lucasfilmu, odpalił niedawno swoją nową stronę. Znajduje się ona pod adresem http://www.lawrencenoble.com/, czyli dość łatwym do zapamiętania. Na stronie znajdują się zdjęcia jego dzieł, nie tylko rzeźb, ale także i rysunków.

    Poniżej kilka z jego dzieł, po resztę zapraszamy na stronę artysty.





    Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

    Loading..

    Ustawienia


    Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
    Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.