Różne

Słuchawki Star Wars

0

Na ciekawą ofertę można się natknąć w jednym ze sklepów internetowych. Otóż w MadTech można kupić za 199 PLN słuchawki z emblematami z Gwiezdnych Wojen, dostępne w sześciu rodzajach. Wcześniej trzy modele oferował sklep Soundwear.pl (więcej), zresztą tam ceny są nadal o wiele niższe.

Poniżej zdjęcia:

Coloud Star Wars Boba Fett (nowy model)





Coloud Star Wars R2-D2 (nowy model)



Coloud Star Wars Stormtrooper (nowy model)



Dodatkowo są też dostępne moedele:
Coloud Star Wars Darth Vader
Coloud Star Wars Lightspeed
Coloud Star Wars Rebel Alliance

I przykładowe dane techniczne:

Celem firmy Coloud było stworzenie słuchawek wygodnych, trwałych, lekkich i wyróżniających się z tłumu – czyli coś dla indywidualistów. Ale najważniejsze było zaprojektowanie układu akustycznego, który wiernie odtworzy każdy rodzaj muzyki. I to w każdych warunkach! Firma Coloud jest młodym graczem na rynku, jednak oferowane produkty powstały przy współpracy z gigantami zajmującymi się akustyką od dekad.

Słuchawki Coloud Star Wars skierowane są do miłośników Gwiezdnych Wojen. Seria liczy sześć modeli: R2-D2, StormTrooper, Boba Fett, LightSpeed, Rebel Alliance i Darth Vader. Czyli coś dla miłośników jasnej i ciemnej strony mocy.

Słuchawki Coloud Star Wars Boba Fett wykorzystują 40 milimetrowy przetwornik szerokopasmowy. Średnica duża (jak na słuchawki), zatem możemy oczekiwać dynamicznego dźwięku i szerokiego pasma przenoszenia – wykraczającego daleko poza możliwości ludzkiego ucha. Elastyczny pałąk, duże możliwości regulacyjne oraz miękkie nakładki okalające ucho pokryte materiałem skóropodobnym. Słuchawki Coloud Star Wars Boba Fett zapewnią wiele zadowolenia z odsłuchu, niezależnie czy używasz słuchawek często lub okazjonalnie.

Dane techniczne:
Model: Coloud Star Wars Boba Fett
Typ: Dookołauszne
Materiał: Plastik / Stal / Materiał skóropodobny
Głośnik: 40 mm
Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 20 kHz
Impedancja: 32 ohm
Czułość: 114 dB
Moc znamionowa: 20 mW
Wtyk: mini Jack 3.5 mm

Uwaga poszczególne słóchawki mogą trochę się różnić parametrami.

Pierwszy konkurs Star Wars Magazyn

Star Wars Magazyn
7

Pierwszy polski oficjalny magazyn Star Wars jeszcze się w sklepach nie pojawił, ale redakcja sprawująca pieczę nad nim już teraz ogłosiła start wielkiego konkursu z nagrodami. Jak czytamy na stronie Star Wars Magazyn:



Aby złowić nasze nagrody musicie zaopatrzyć się w Star Wars Magazyn i wybrać na spacer po okolicy. Wykonajcie zdjęcie, na którym uwiecznicie siebie wraz z Magazynem najlepiej w scenerii lub okolicznościach, które mogą kojarzyć się z Gwiezdnymi wojnami. Jeśli nie znajdziecie się w takiej scenerii lub okolicznościach, znajdźcie coś co wyraziście charakteryzuje wasz region.

Liczymy na wasz instynkt łowców nagród i nieograniczoną inwencję twórczą. Zdjęcia z krótkim opisem prosimy przesyłać na adres mailowy: redakcja@swmag.pl do dnia 20 maja 2011 w temacie maila prosimy wpisać: Łowcy Nagród Star Wars 1.


Pierwszą nagrodą w konkursie jest miecza świetlny FX Dartha Vadera, poza tym do zgarnięcia są: elektroniczny hełm i elektroniczny blaster Boby Fetta, figurki Hasbro, zestawy klocków LEGO i wiele innych.

Więcej szczegółów na temat konkursu znajdziecie tutaj.


Temat na forum

Lucas kontra Ainsworth – kolejne starcie

0

O sprawie słynnych hełmów z Shepperton pisano już dość dużo, ale jak się okazuje wciąż nie została ona definitywnie zamknięta. George Lucas, a raczej prawnicy pilnujący jego interesów walczą obecnie w sądzie najwyższym w Wielkiej Brytanii przeciw brytyjskiemu projektantowi, który sprzedaje repliki hełmów szturmowców.



Cała sprawa zaczęła się w 1977, kiedy to Anderw Ainsworth, który budował oryginalne kostiumy z rysunków 2D pracował jeszcze w studiu Shepperton. No i jednym z filmów przy którym pracował, były Gwiezdne Wojny. Po latach jednak wrócił do źródeł i w roku 2004 sprzedał dwa oryginalne hełmy na aukcjach za kwotę 60 tysięcy funtów. A następnie rozpoczął tworzenie replik, które również sprzedawał, tyle że po 1500 funtów.

Wtedy do akcji wkroczył Lucasfilm, który twierdzi, że Ainsworth nie ma praw autorskich, ani tym bardziej licencji. W roku 2008 wszystko wskazywało na to, że sprawa definitywnie się zakończy. Wygrał Lucasfilm (więcej), ale Ainsworth nie poddał się i w roku 2009 rozpoczął przygotowania do apelacji. W obecnie zaczynającym się na nowo procesie, George Lucas, który będzie udowadniał, że hełmy są raczej dziełem rzemieślnika a nie sztuki, ma zamiar posiłkować się wypowiedziami swoich Hollywoodzkich przyjaciół – Stevena Spielberga, Jamesa Camerona i Petera Jacksona.

Darth Vader

8

Jest wtorek, jest i publicystyka. Dzisiaj chcielibyśmy zachęcić Was do zastanowienia się nad tym, jak się zmieniała postać Dartha Vadera przez lata. Czy Czarny Lord zasłużenie jest uznawany za najlepszy czarny charakter w historii? Czy też jego legenda to może tylko sprawnie wykreowany PR imperialny? Kiedyś nie byłoby problemu z odpowiedzią na te pytania, ale czy teraz, w erze produkcji typu "The Force Unleashed", jest to wciąż takie proste? Zachęcamy do podzielenia się z nami Waszymi opiniami na ten temat, określenia, kim dla Was jest w rzeczywistości Vader, jak Wy go odbieracie. Zapraszamy również do przeczytania, co autor dzisiejszego tekstu o tym sądzi.

Darth Vader - odzieranie z legendy


Wszystkie teksty publicystyczne znaleźć możecie w tym miejscu.

10 najlepiej sprzedających się produktów w Star Wars Shop

0

Przy okazji wielkiej wyprzedaży w oficjalnym sklepie, w Homing Beacon, czyli oficjalnym newsletterze znalazła się lista 10 najlepiej sprzedających się produktów we wspomnianym sklepie, w roku 2011. Warto się przyjrzeć temu zestawieniu, gdyż większości z prezentowanych tam produktów nie można kupić w innych miejscach.

10. Darth Vader Kitchen / BBQ Apron, czyli kosztujący 24,99 USD fartuszek kuchenny. Całość (100%) zrobiona z poliestru, wysyłają na cały świat i można prać w pralce.



9. Exclusive Maris Brood Concept Art Character Key. To niesamowita plakietka ze szkicem koncepcyjnym, bardzo limitowana, stworzono zaledwie 500 egzemplarzy. Dodatkowo zawiera podpisy Adrienne Wilkinson (grała Maris Brood) i Amy Beth Christensen (twórczyni konceptu). Dodatkowo gwarancja autentyczności a całość obecnie kosztuje 9,99 USD (uwaga to promocja wcześniej kosztowało 38,99 USD).


8. Darth Vader Force FX Lightsaber with removable blade. Czyli kosztujący 129,99 USD miecz będący oficjalną repliką miecza Dartha Vadera. Wysyłają tylko do USA i Kanady.


7. Remote Controlled Lighsaber Room Light. To lampka w kształcie miecza świetlnego, obecnie już wyprzedana.


6. Sculped Lighsaber Bottle Opener. Czyli kolejny wyprzedany produkt, tym razem otwieracz do butelek.


5. Darth Vader Toaster. Produkt który już wiele razy reklamowano, czyli toster, który wypieka także kształt hełmu Vadera. Cały zestaw kosztuje 54,99 USD, niestety wysyłany jest tylko do USA i Kanady.


4. Exclusive General Grievous Signature Series Action Figure. To figurka bazująca na konceptach Warrena Fu. Obecnie w cenie 10,99 USD (normalna cena to 16,99 USD). Wysyłają na cały świat z wyjątkiem Meksyku.


3. Millennium Falcon Auto Sun Shade. To mata, którą umieszcza się za szybą zaparkowanego samochodu, by promienie słoneczne nie nagrzały zbytnio powietrza w środku. Produkt kosztuje 19,99 USD i wysyłają go na cały świat z wyjątkiem... Meksyku.


2. Death Star Cookie Jar, czyli słoik na ciasteczka w kształcie Gwiazdy Śmierci. Niestety znów wyprzedany.


1. Exclusive Stormtrooper Commander Action Figure. Kolejna figurka, kiedyś dostępna tylko na ComicConie, resztki trafiły do oficjalnego sklepu. Musi ich być dość sporo, skoro tak dobrze się sprzedają. Cena promocyjna 10,99 USD (normalna 12,99 USD). I znowu nie wysyłają tego do Meksyku, ale nie mają problemu z pozostałymi krajami.

Mistrz Yoda odnaleziony

Oficjalny blog SW
17

Ziemska przyroda nie przestaje nas zaskakiwać. Ostatnio ten temat ujawnił się za sprawą niepozornego przedstawiciela rodziny wyrakowatych, u którego dostrzeżono pewne podobieństwo do... mistrza Yody. Zwierzęta te można spotkać między innymi w lasach deszczowych na Filipinach, i właśnie tam zostało zrobione poniższe zdjęcie, które można porównać ze słynnym Jedi.

Gwiezdnowojenny broomball

Oficjalny blog SW
9

Broomball to sport podobny do hokeja, różniący się na pierwszy rzut oka głównie tym, że krążek zastępuje piłka, gracze nie mają łyżew, a zamiast kijów używa się specjalnych szczotek. Nie miałoby to nic wspólnego z Gwiezdnymi Wojnami, gdyby nie to, że ostatnio taki mecz został rozegrany pomiędzy drużynami 501. Legionu i Rebel Legionu, czyli starwarsowych organizacji kostiumowych. Jak wyglądała rozgrywka w pełnych strojach i jakim rezultatem skończyło się to spotkanie? Można to sprawdzić na poniższym filmiku.

Moda na bootlegi?

0

Bootlegi, czyli produkty gwiezdno-wojenno podobne, były przede wszystkim zmorą lat 70. i 80. Choć co tu dużo mówić, do dziś są produkowane. Nie zawsze są to produkty nie posiadające licencji, a bezpośrednio nawiązujące do sagi. Raczej starają się lekko podrabiać jej markę. Takie nazwy jak „Star Force” (nie chodzi o konwent, a o producenta figurek), „Star Battle”, „Star Gambler” czy „Star Knight” a nawet „Star Swar” mają jedynie z daleka sugerować podobieństwo do postaci, broni czy sprzętu z ulubionej galaktyki. Większość fanów jednak ignoruje te produkty, szybko rozpoznając w nich podróbki. Ale okazuje się, że są tacy, którzy zajęli się kolekcjonowaniem bootlegów. Jednym z nich jest Joe Yglesias, który umieścił swoją kolekcję na tej stronie.

Sam Yglesias wspomina, że gdy zaczął się interesować bootlegami, była to nowość. Obecnie ma cały pokój w domu, gdzie wystawia swoją kolekcję. Z czasem tak bardzo się nimi interesował, że stały się jego główną pasją. Po 15 latach sprzedał właściwie wszystkie swoje licencjonowane produkty, by mieć więcej miejsca na ukochane bootlegi. które ściągał ze wszystkich stron świata. Poniżej kilka zdjęć z jego kolekcji.





Mrok Jedi

1

Jak w każdy wtorek z publicystyką mamy przyjemność przedstawić Wam kolejny artykuł, tym razem poruszający tematykę Ciemnej i Jasnej Strony oraz Rycerzy Jedi. W swoim artykule Łukasz 'Cread' Słowiński starał się między innymi odpowiedzieć na pytanie, czym są Jedi i czy pozbawieni Mocy dalej pozostają Jedi? Zapraszamy do przeczytania poniższego tekstu.

Mrok Jedi – krótka refleksja nad naturą użytkownika Jasnej Strony Mocy


Wszystkie teksty publicystyczne znaleźć możecie w tym miejscu.

Brytyjski spis i Jediism raz jeszcze

0

Czy i w tym roku podczas spisu ludności w Wielkiej Brytanii Jediism znów stanie się jedną z ważniejszych, mniejszych religii? Nikt oczywiście nie traktuje tego poważnie, ale same nawoływania do nie robienia sobie jaj ze spisu nie pomagają. Dlatego Anglicy wpadli na dość interesujący sposób, by oduczyć żartownisiów uznawania się za Jedi. Wystarczy wejść na stronę http://www.yourenotajedi.com/ i sprawdzić, co trzeba robić by być Jedi. Zadania pojawiają się losowo, a jednocześnie są tak sformułowane, by zazwyczaj odpowiedzieć na nie przecząco. Niektóre z nich dotyczą faktycznie wiary w Moc, inne umiejętności Jedi (ale nie tylko), a jeszcze inne dotyczą filmów. Zasada jest prosta. Przykładowe pytanie brzmi tak: Czy umiesz trafić szczura pustynnego ze swojego T16? Jeśli tak, to być może jesteś Jedi. Jeśli nie... to raczej się nie wpisuj jako Jedi.

Szkoda tylko, że strona, choć graficznie nawiązuje do Sagi, jest dość nieciekawa graficznie. Zobaczymy jaki skutek będzie miała ta akcja.

Miecze świetlne istnieją

Birmingham Science City
16

Birmingham Science City opublikowało na początku marca wyniki swoich ostatnich badań. Mieszkańcy Wielkiej Brytanii byli w nich m.in. proszeni o stwierdzenie czy wybrane technologie znane nam z filmów w rzeczywistości istnieją. Więcej niż co piąty badany zapytany o to czy miecze świetlne istnieją, odpowiedział twierdząco. Nie był to jednak jedyny często popełniany przez ankietowanych błąd. Prawie 1/4 ankietowanych wierzy, że istnieje technologia pozwalająca na teleportację ludzi, a prawie połowa jest przekonana, że możliwe jest wymazywanie pamięci. Ponad 40% osób myślało, że latająca deskorolka z "Powrotu do przyszłości II" rzeczywiście istnieje.

Dr Pam Waddell prowadząca badania, wypowiedziała się o nich następująco: Przeprowadziliśmy te badania aby zobaczyć, jak bardzo zamazana stała się linia pomiędzy nauką, a fikcją. Podczas gdy filmy i telewizja mogą wprowadzać zamęt, to warte zaznaczenia jest to jak bardzo zaawansowana nauka się stała. Wiele rzeczy, kiedyś możliwych tylko w fikcji, stało się obecnie rzeczywistością lub jest bliskie urzeczywistnienia z uwagi na postęp jaki się dokonuje w nauce.

Należy jednak dodać, że nie wszystkie technologie pojawiające się w filmach, są nieosiągalne dla naszych naukowców. Dobry przykład to choćby fakt, że aż 78 % Brytyjczyków wierzy, że płaszcz niewidzialności, podobny do tego, który używał Harry Potter istnieje. No może nie istnieje, ale naukowcy są dość blisko stworzenia technologii, która będzie działać podobnie. Zresztą filmy SF od lat inspirują naukowców, telefon komórkowy powstał dzięki Star Trekowi, twórcy hologramów czerpali z Gwiezdnych Wojen, a Chińczycy opracowujący promień ściągający bazowali na obu uniwersach.

Zrób sobie loda

RebelScum
23

W ciągu poprzednich dwóch lat firma Kotobukiya wprowadziła na rynek produkty, raczej nietypowe jeśli porównać z dotychczasowymi gadżetami jakie sprzedawali. Chodzi mianowicie o pałeczki do ryżu w kształcie mieczy świetlnych. Sprzedaż ich musiała się okazać sukcesem, bowiem ten japoński producent postanowił wypuścić kolejne gadżety, które fani Gwiezdnych Wojen mogliby użyć w kuchni. Tym razem chodzi o foremki, za pomocą których można przygotować desery z lodów, czekolady czy galaretki w kształcie Hana Solo zamrożonego w karbonicie lub R2-D2. Za taką foremkę zapłacić będzie trzeba 9,99$, trafią one do sprzedaży w czerwcu bieżącego roku.

Chińskie plakaty ku chwale dresów adidasa

Oficjalny blog SW
13

Pewna hongkongijska artystka, niejaka Dorothy Tang, namalowała niezwykłe plakaty by uczcić mariaż marek Star Wars i adidas, dzięki czemu powstały gwiezdnowojenne ubrania wchodzące w skład kolekcji Originals Collection. Plakaty stworzone w stylu chińskiej propagandy nazywanej Nianhua (noworoczne druki). Choć sama historia Nianhua jest trochę dłuższa, i sięga V wieku, odkąd podobnymi obrazkami dekorowano domy przy okazji obchodów chińskiego Nowego Roku. Dopiero w latach 20. i 30. XX wieku styl ten został wykorzystany do celów propagandowych i z nim się go obecnie kojarzy. Te krąglutkie dzieci to pang wa wa, dzięki nim Gwiezdne Wojny mogą wydawać się bardziej słodkie. A oto plakaty Dorothy Tang:



Kolejny numer czasopisma "Star Wars Insider"

StarWars.com
9

Wczoraj ukazał się kolejny numer czasopisma "Star Wars Insider", z okładkami przedstawiającymi Chewbaccę i Ahsokę.

A w numerze:

- Opis dwóch ostatnich odcinków trzeciego sezonu TCW czyli Padawan Lost i Wookiee Hunt

- Historia konfliktu Wookieech z Trandoshanami

- Rzeźbiarz Daniel Marshall o tworzeniu postaci z serialu

- Artykuł o tworzeniu gry "Lego Star Wars: The Clone Wars"

- Opowiadanie Paula S. Kempa zatytułowane "Trzecia Lekcja"

- Wywiad z Lewisem McLeodem, który udzielał głosu Sebulbie

- Spojrzenie na nowe komiksy czyli "Dark Side" i 'The Old Republic: Lost Suns"

- i inne

Dziedzictwo Marveli

2

W tym tygodniu w naszym wtorkowym cyklu, pragniemy przedstawić Wam artykuł przybliżający komiksy Marvela z Gwiezdnych Wojen. Nestor starał się w nim pokazać jak bardzo ta, zdawałoby się zapomniana przez wielu, seria wpłynęła na uniwersum Star Wars. Jeśli jesteście ciekawi, dziedzictwa jakie pozostawiły po sobie Marvele, lub po prostu chcecie poznać parę ciekawostek odnośnie tej serii to zapraszamy do lektury poniższego artykułu.

Dziedzictwo Marvel Comics Star Wars

Domowe kino wyglądające jak mostek dowodzenia

Oficjalny blog SW
18

Któż z nas fanów nie miał fantazji na temat własnej sali kinowej w domu? Niektórzy mają ten luksus, że spełniają swoje „przyziemne” marzenia. Jest taki dom na Hawajach, w którym znajduje się sala kinowa z prawdziwego zdarzenia, gdzie panuje klimat rodem z Gwiezdnych Wojen. To naładowane elektroniką miejsce wyposażone jest w sześć dotykowych paneli po bokach i 107-calowy ekran Stewart Filmscreen. Dodatkowo znajdują się tam naturalnych rozmiarów R2-D2 i C-3PO, ten ostatni przemawia do widzów – w trakcie pokazów jednak zachowuje milczenie. Sala posiada także drzwi otwierane za pomocą detektora ruchu i światłowody okalające całe pomieszczenie. Projektantem tego domowego kina wyglądającego jak mostek dowodzenia statku kosmicznego jest firma Acoustic Innovations of Boca Raton z Florydy.


Obuwie adidas Originals

Lux vel Luxpis
22

Wielokrotnie mieliśmy już przyjemność informować Was o efektach prac firmy adidas nad odzieżą związaną z Gwiezdnymi Wojnami. Współpraca pomiędzy oboma firmami nie dobiegła jednak końca i w tym roku mamy możliwość cieszyć się kolejnymi jej owocami. Tym razem chcieliśmy przedstawić Wam pięć par butów marki adidas Originals, które weszły do sprzedaży za oceanem.

"Darth Vader" Superstar II


Skyline "Coruscant"

Gazelle 2 - Boba Fett

Eldorado "Imperial AT-AT Driver"

ZX 8000 ‘Emperor’

Promocja Star Tours II

0

Disneyworld powoli zaczyna promować Star Tours II. Na razie do sieci przedostał się pewien obrazek, który ma nas zaciekawić nową atrakcją.



Oprócz nowego Starspeedera 1000, którym będziemy podróżować w tej atrakcji, zauważyć tu można zarówno okręt Boby Fetta, jak również Geonosis i niedokończoną Gwiazdę Śmierci. Kanoniczność nowej atrakcji jest wątpliwa, ale oglądanie lokacji ze starej i nowej trylogii z pewnością się sprawdzi.

Star Tours II w Orlando zostanie otworzony już 20 maja 2011, a w Los Angeles nie wcześniej niż 3 czerwca 2011. Kiedy ruszy w Disneylandzie pod Paryżem? Na razie nie wiadomo. Ale za kilka miesięcy z pewnością będzie już można cieszyć się tą atrakcją na całym świecie.

Opracowano promień ściągający...

0

Jedną z rzeczy, która łączy Gwiezdne Wojny i Star Trek jest technologia zwana promieniem ściągającym, lub wiązką holowniczą. Polega ona na tym, że większy okręt (jak niszczyciel Imperium), mógł ściągnąć mniejszy do swoich hangarów lub jak w Star Treku jeden okręt mógł holować drugi.





Tymczasem Onet donosi, że promień ściągający to nie tylko fantastyka naukowa. I to dzięki chińskim naukowcom, którzy opracowali taką technologię, acz jedynie w skali mikro!

Promień ściągający, pozwalający okrętom kosmicznym przyciągać wrogie statki, dotychczas był domeną wyłącznie filmów z gatunku fantastyki naukowej. Ale już przestał, ponieważ chińskim naukowcom udało się opracować taki promień w swych laboratoriach. Naukowcy z Uniwersytetu Fudan w Szanghaju stworzyli działający promień ściągający, choć oczywiście funkcjonujący na razie wyłącznie na poziomie nanoskopijnym. Jak to zrobili? Po prostu modyfikując promień lasera, co powinno wygenerować siłę ciągnącą działającą wstecz wytwarzaną przez podróżujący strumień fotonów.

Naturalnie, jak to w przypadku takich technologii bywa, jest jeszcze wiele przeszkód do pokonania. Po pierwsze promień musi działań w specjalnych warunkach, a poza tym nawet najmniejsze odchylenie wiązki spowoduje, że przestanie działać.

Dlatego zanim technologia nie zostanie dopracowana, a przede wszystkim dopasowana do większej skali, nie mamy co marzyć o przenoszeniu czegokolwiek.

R2-D2 jako obserwatorium?

0

Grupa studentów z Carleton College w Minesocie, postanowiła w zeszłe wakacje upiększyć trochę swoje obserwatorium astronomiczne, przerabiając jego wygląd na R2-D2. Użyli prostych materiałów jakie mieli pod ręką, ale zwłaszcza z daleka, efekt jest niesamowity. Tym bardziej, że podobno odgrywali także dźwięki R2. Efekt ich prac poniżej:







Love and Leave

9

Zespół Scattered Trees jakiś czas temu stworzył piosenkę zatytułowaną Love and Leave. Niedawno, pod reżyserią J.M. Harpera, powstał do niej dość nietypowy teledysk, w którym roi się od smutnych szturmowców. Poza nimi zobaczyć można również Fetta oraz kobietę, której ubiór stylizowany jest jeden ze strojów Amidali. Jeśli chcecie sami zobaczyć jak im to wyszło, to zapraszamy poniżej do obejrzenia tego teledysku samemu.

Saga trwa... jak długo?

4

Kolejny wtorek przynosi nam kolejny artykuł. Tym razem chcielibyśmy przedstawić Wam tekst, który się otarł o podium w niedawno zakończonym konkursie na artykuł prasowy. Jaro w swoim felietonie rozlicza się z fenomenem Gwiezdnych Wojen. Czy nasza Saga przetrwa, czy też marazm sprawi, że fani zaczną się od niej odwracać? Zapraszamy do zapoznania się z opinią autora oraz podzielenia własnymi spostrzeżeniami.

Saga trwa... jak długo?

Za tydzień możecie się spodziewać kolejnego tekstu. A tymczasem cały czas zachęcamy Wszystkich do pisania własnych artykułów, podzielcie się z innymi fanami swoimi przemyśleniami.

Temat na forum

Najciekawsze religie XX i XXI wieku: Jediism

0



Całkiem niedawno pisaliśmy o nowym brytyjskim spisie powszechnym i wrócił temat Jediismu. Tym razem Jediism trafił na listę najciekawszych religii XX i XXI wieku, wg portalu Gazeta.pl. Sam opis dość krótki, ale zawiera jedną dość ciekawą informację, jak wyglądał spadek liczby wiernych nowej religii, o czym zazwyczaj media nie piszą.

Kilka słów o historii: Dawno dawno temu w odległej galaktyce byli rycerze Jedi, którzy wierzyli w Moc przepełniająca każdą żywą istotę i strzegli pokoju we wszechświecie. W 2001 roku w nie tak znów dalekiej Wielkiej Brytanii odbył się spis powszechny. Został on poprzedzony kampanią prowadzoną w internecie i przez SMS, w której ludzie namawiali się do wpisywania w rubryce ''religia'' Jedi lub Rycerze Jedi. W efekcie wojownicy z Gwiezdnych Wojen znaleźli ponad 390 tys. współwyznawców w Anglii i Walii, co stanowiło 0,8 proc. ogółu i było czwartym najwyższym wynikiem. Trochę mniej zwolenników znaleźli w Szkocji, gdzie McJedi okazało się około 0,3 proc. społeczeństwa. Największą furorę jediaizm zrobił jednak na Nowej Zelandii, gdzie w 2001 okazał się drugą po chrześcijaństwie największą religią. Pięć lat później popularność Jedi wśród Kiwi spadła z 53 tys. do 20 tys., co jednak i tak jest niezłym wynikiem. To bowiem jakby nagle wszyscy mieszkańcy Chełmna oświadczyli, że mają w domu miecze świetlne. Nic dziwnego, że ludzie postanowili to wykorzystać i założyć oficjalny Kościół Jedi, którego wyznawcy mieliby takie same prawa, jak wierni innych religii. Starają się też zadbać o to, aby kolejny cenzus, który Nowozelandczycy przeprowadzą już w marcu 2011 zapewnił Jedi oficjalnie uznawanej religii. Z zaś może być problem - na przykład w Anglii przepisy, które dają przywileje nawet scjentologom, nie obejmują jediistów.

Kilka słów o wierzeniach: Jediiści wierzą w istnienie Mocy, spajającej wszechświat i mającej dwie strony: jasną oraz ciemną. Od wolnej woli człowieka zależy którą z nich wybierze. Owa Moc istniała na długo przed filmami George'a Lucasa. One po prostu nadały jej imię, tak jak słońce istniało nim ktoś wpadł na to, by je nazwać. Mamy jednak wrażenie, że jediizm, przynajmniej w wydaniu Anglików, zmierza w dziwnym kierunku. Tamtejszy Church of Jediism bowiem wyzbył się ze swojej strony wszelkich gwiezdnowojennych odniesień, za to oferuje duchowy trening jak zostać superhiperjediistą. Bezpłatny jest jednak tylko pierwszy z czterech stopni wtajemniczenia, co trąci nam sekciarstwem albo po prostym wyłudzaniem.

Koszulkowe wojny fanów Star Wars i Star Trek

0

Star Wars vs Star Trek. To odwieczny konflikt, ale czy potrzebny. Jeden ze sklepów internetowych, oferujących koszulki postanowił wyjść na przeciw tym, którzy chcą się identyfikować z dwiema tymi markami. I zaprezentowali linię koszulek pt. "Millenterprise Falcon".

Logo prezentuje się dość ciekawie:





Koszulki zaś można kupić tutaj, niestety cena jednej to 28,73 USD.

Sprawiedliwość Chewiego

0

W jednym z odcinków „South Parku” zastosowano w sądzie metodę obrony Chewbaccy. Życie czasem dogania zwariowanych filmowców, a czasem nawet prześciga. Tak też zrobił 16 lutego 2011, Prestor Bill Clark z hrabstwa Wyoming w Pensylwanii postanowił protestować pod budynkiem Sądu Federalnego w Scranton. Nic w tym dziwnego, nie on pierwszy i nie ostatni, tylko uwagę przyciągał jego strój. Prestor przebrał się za Chewbaccę i domagał się sprawiedliwości Chewiego. Wszystko miało związek z procesem byłego sędziego Marka Ciavarelli, którego oskarżono o korupcje. Cała sprawa zyskała miano skandalu „dzieci za pieniądze”, gdyż sędzia za grube miliony dolarów kierował dzieci do prywatnego zakładu poprawczego, na czym oczywiście zarabiał właściciel.



Chewie chyba powyrywałby im ręce, Perstor jednak zachowywał się dużo spokojniej.

Twórczość fanów jako element kultury fandomowej

6

Czas szybko mija, niedawno wspominaliśmy o reaktywacji publicystyki, a tu już czwarty wtorek z rzędu mamy przyjemność raczyć Was kolejnym artykułem.

Tym razem chcemy zaprezentować Wam felieton, autorstwa Krzysztofa "Aquenrala" Rewaka z Legnicy. W swoim tekście porusza on temat z pewnością bliski wielu osobom na Bastionie, czyli twórczości fanów. Dlaczego fani tworzą najróżniejsze rzeczy związane z uniwersum Gwiezdnych Wojen? Co ich do tego popycha i co chcą osiągnąć? Zachęcamy do przeczytania tego artykułu, tym bardziej jeśli kiedykolwiek sami się nad ta kwestią zastanawialiście lub też sami tworzycie.

Twórczość fanów jako element kultury fandomowej, czyli dlaczego fani zawsze i wszędzie muszą dorzucić swoje trzy grosze.

Zachęcamy również do zajrzenia na blog autora, na którym można znaleźć wiele różnych artykułów, w tym również dotyczących fandomu i świata Gwiezdnych Wojen. Znajduje się on w tym miejscu.

Za tydzień możecie się spodziewać kolejnego tekstu. A tymczasem cały czas zachęcamy Wszystkich do pisania własnych artykułów, podzielcie się z innymi fanami swoimi przemyśleniami.

Temat na forum

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.