Różne

Artykuł o Lucasie i Gwiezdnych Wojnach w Uważam Rze

RI
12

Gdy prequele wchodziły do kin, nasze gazety rozpisywały się na ich temat. Głównie te mainstreamowe, dzienniki, miesięczniki i tygodniki. Przy wersji 3D niestety panuje posucha. Jednym z nielicznych wyjątków jest PiSujący Uważam Rze, gdzie w ostatnim numerze znalazł się artykuł Piotra Gocieka pt. „Więzień własnego sukcesu”. Płatna wersja online znajduje się tutaj. Artykuł zawiera trochę błędów merytorycznych, ale dobrze ukazuje nierozerwalność twórczości Lucasa i Gwiezdnych Wojen. Gazeta zaś kosztuje 2,90 PLN, czym zdecydowanie wybija się na rynku tygodników.


Początek artykułu:

„Każda saga ma swój początek” – takim sloganem w 1999 r. reklamowano film „Mroczne widmo”, czyli wielki powrót cyklu „Gwiezdne wojny” do kin.

Jesteśmy właśnie świadkami czwartej już premiery tego samego „Mrocznego widma" – tym razem wchodzi do kin w wersji 3D („wersja rozszerzona"). Wcześniej miała jeszcze miejsce premiera wersji na DVD („zawiera nowe sceny") i wersji na Blu-ray („45 niewykorzystanych lub rozszerzonych scen").

Magazyn The Clone Wars #5

Egmont Polska
16

Jeżeli jeszcze nie zauważyliście to informujemy, że od kilku dni można nabyć kolejny numer magazynu The Clone Wars. Przed Wami kolejne łamigłówki i zagadki, artykuły oraz mały bonus.

Star Wars The Clone Wars 3/2012 (5)

W nowym numerze przygotowaliśmy mnóstwo niespodzianek! Znalazł się w nim superquiz sprawdzający wiedzę o Wojnach klonów, a także przegląd najlepszych momentów z sezonu drugiego! Przedstawiamy też sylwetki C-3PO oraz Asajj Ventress – jednej z najgroźniejszych istot w galaktyce. Pamiętaliśmy oczywiście o porcji niesamowitych łamigłówek i opisów odcinków. Warto również zajrzeć do komiksu, w którym Anakin zostaje zakuty w mechaniczny pancerz… wbrew własnej woli! Czy aby czegoś to nie przypomina? W prezencie zestaw LEGO 8028 Mini Tie Fighter.
Cena 7,99 zł, 32 strony.

Żeby fanom SW nie było zimno…

przepastny internet
19

Najcięższy atak zimy mamy, najprawdopodobniej, za sobą, ale do upałów nadal daleko, w końcu w kalendarzu zima będzie królować jeszcze przez miesiąc. Tymczasem nadal trwa posezonowy okres wyprzedaży, które pozwolą mniejszym kosztem przyszykować się do następnej zimy. Niektóre z prezentowanych poniżej ciepłych gadżetów można przyszykować samemu lub poprosić o ich wykonanie mamę, babcię czy inną bliską osobę, która z wprawą posługuje się drutami czy szydełkiem. Zapraszamy do przeglądu ciepłej odzieży oraz akcesoriów chroniących przed zimnem fanowskie uszy, szyje i dłonie. Znajdują się wśród nich zarówno fanowskie rękodzieła, jak i produkty z markowych kolekcji. O niektórych z nich (lub podobnych produktach) pisaliśmy już w przeszłości (sporo przykładów znajdziecie wśród newsów o produktach firmy Adidas). Pod zdjęciem każdego z przedmiotów znajdziecie link odsyłający do sklepu lub strony jego twórcy. Często warto tam pobuszować w poszukiwaniu kolejnych starwarsowych produktów.

Na początek prezentujemy różnego rodzaju bluzy, swetry oraz kurtki.



Czapki, czapki, czapeczki. Najpopularniejszym wzorem, który można napotkać jest czapka R2-D2, występująca w różnych odmianach.


Rękawiczki, szaliki, a nawet koce do opatulenia się w chłodne wieczory.

Jest jeszcze jedno ranczo

0

Jest to może za duże słowo, bowiem na razie tylko w planach. George Lucas może odchodzi na emeryturę, ale nadal tryska kreatywnymi pomysłami. Jednym z nich jest przebudowa rancza Grandy. To dość stara budowla, którą Lucas zamierza przerobić w technologiczną fortecę z dwoma wieżami i 187 akrami otwartej przestrzeni. Sam kampus jest duży, a budynki mają mniej więcej wielkość dwóch boisk futbolowych. Pracę tam powinno znaleźć 340 osób, oczywiście w przemyśle filmowym, nie tylko ekipy technicznej, ale i aktorów, reżyserów, nie wspominając o gościach. Plany mówią o scenach filmowych, ale też pokojach projekcyjnych. Nie zapomniano o kawiarni, kuchni, magazynach, pokojach dla gości, sali gimnastycznej, sklepie i ambulatorium. No i parkingu na 202 samochody i 24 motocykle.

Lucas zamierza też przebudować trochę okolicę. Ot tak z 9 mostów nad strumieniami, piwniczka do przechowywania win ze swojej słynnej winiarni. No i jeszcze mur, który ma go odgrodzić od sąsiadów. I to chyba właśnie jest największy problem. Bo o ile jeszcze zarząd hrabstwa nie ma nic przeciwko, o tyle nie podoba się to mieszkańcom, którzy twierdzą, że za bardzo będzie to ingerowało w oryginalną zabudowę.

Lucas jednak nie zamierza się poddawać, mało tego, jego cyfrowa forteca ma też być inspirowana architekturą misyjną, tak by nie niszczyć tego, co zastał w Grandy Ranch. I jeszcze te dwie wiktoriańskie wieże, jednak prawdopodobnie to nie o nie chodzi, a o mur i sąsiedztwo.


Wizja Grandy Ranch


George nie ukrywa, że nowe ranczo ma być miejscem pracy. Tu będą magazyny, tu będzie się przechowywać i tworzyć kostiumy, kręcić sceny. Tu zlokalizują produkcję filmów. Zresztą to dość wygodne miejsce, bo w hrabstwie Marin znajdują się także dwa inne rancza Lucasa- Big Rock i Skywalker Ranch.

George jednak chce pójść mieszkańcom na rękę i pozostawić 800 akrów terenu otwartym dla wszystkich. Dodatkowo ma po swojej stronie ekologów, nowy budynek będzie przyjazny środowisku, ma też czerpać energię geoterminczą. Nie przekonuje to sąsiadów. Lucasfilm jednak nie poddaje się, i cały czas podkreśla, że rozwój rancza ma też zbawienny wpływ na okolicę i naturalne środowiska hrabstwa Marin, głównie dlatego, że ocalony został teren, który mógł zostać przeznaczony na budowę domków. Dodatkowo Lucasfilm zobowiązało się do dosadzenia drzew, by zarówno zbudowana droga jak i budynek mniej rzucały się w oczy.



Protesty nie ustają. Liga Konserwacji Marin twierdzi, że Lucas za bardzo będzie ingerował w kształt środowiska, no i wprowadza przemysł w miejsce przeznaczone dla domów i rolnictwa.

Na razie do końca lutego trwają dalej konsultację, przede wszystkim dotyczące wpływu na środowisko. Dla przypomnienia, w hrabstwie Marin George Lucas rezyduje już od 32 lat. Poza Grandy Ranch, znajduje się tam Ranczo Skywalkera oraz wybudowane w 2002 Big Rock, które było przez pewien czas siedzibą ILM.

Update 7 marca 2012

Kilka dni temu informowaliśmy o planach Lucasa względem rancza Grandy. Wygląda na to, że władze hrabstwa Marin przychyliły się do pomysłu George'a i jego koncepcja przebudowy tego rancza będzie realizowana. Nie bez znaczenia pozostaje to, że prawie 30 lat temu George Lucas miał podobny pomysł budując ranczo Skywalkera.

Jak pracę ruszą, będziemy o nich informować.

Jak wystawiać Brisk

0

O reklamach Briska pisaliśmy już wcześniej. Jednak w jednym amerykańskich sklepów pokazano, jak powinno się wystawiać ten produkt w sklepie. Komentarz zbędny, a pracownikom sklepu należą się wyrazy uznania.

Gwiezdnowojenny flash mob w Bristolu

Jedi News
10

We wrześniu pisaliśmy o flash mobie na nowojorskim Manhattanie, w którym wzięło udział ponad 100 osób w różnym wieku. 18 lutego tego roku w Bristolu (Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej) w centrum handlowym Bristol's Cabot Circus miał miejsce kolejny gwiezdnowojenny flash mob z użyciem mieczy świetlnych. Akcja trwała niecałą minutę i polegała na okładaniu przeciwników orężem „gwiezdnych wojowników”. Jak widać na załączonym materiale filmowym zabawa była przednia.



A teraz czekamy na odpowiedź Świebodzina... albo któregoś z lokalnych polskich fanklubów.

Pora Imperatora #66

Uniradio
7

No dobra, Szatana zostawimy w spokoju, może tym razem i on zostawi nas... skupimy się natomiast na teoriach spiskowych, czyli będzie o tym, kto jak i gdzie spiskował, żeby przejąć władzę nad galaktyką, skąd i po co działają tajne organizacje, jakie mają cele poza zniewoleniem populacji i - najważniejsze - jak to się ma do tych wszystkich teorii spiskowych dotyczących naszego świata. O tym wszystkim już jutro o 21.00 w audycji:



Jak zwykle liczymy na Waszą aktywność i opinie. Tak jak w poprzednich odsłonach audycji, można się z nami kontaktować za pomocą numeru GG: 278708 oraz Skype'a: użytkownik uni_radio. Ponieważ jest to audycja na żywo, możliwe będzie wysłuchanie jej o określonej porze i wyłącznie w internecie, za pośrednictwem strony internetowej rozgłośni studenckiej UniRadio, lub bezpośrednio przez link do programu.


Temat na forum

Ile kosztuje Gwiazda Śmierci

30

Wszyscy, którzy zastanawiali się ile mogłaby kosztować budowa ulubionej zabawki Palpatine'a dostają teraz jasną odpowiedź. Informacji takich dostarczają ludzie ze strony Centives, którzy sobie tylko znanym sposobem doszli do niżej podanych wniosków.
Otóż, każdy kto chciałby zbudować stację kosmiczną klasy "Too Big To Be A Space Station" powinien dysponować kwotą 8,100,000,000,000,000 dolarów amerykańskich. Przy obecnym zaawansowaniu technologicznym produkt gotowy będzie do odbioru już za 834 lata a jego masa to bagatela 1.08x1015 ton. Całość Zbudowana jest oczywiście z wysokiej jakości stali. Do zapewnienia takiej ilości surowca należałoby doszczętnie splądrować naszą planetę, jednak autorzy obliczeń doszli do wniosku, że na ziemi znajduje się wystarczająca ilość żelaza do zbudowania nawet kilkunastu takich stacji.
Po więcej informacji na ten temat zapraszam tutaj.

"Stars! Wars! The Musical"

5

Grupa Octavarius poinformowała, że dnia 9 marca w Mercury Theater w Chicago odbędzie się nocne show poświęcone tematyce Gwiezdnych Wojen. Musical opowiadał będzie historię znaną z "Nowej Nadziei" z oryginalnymi piosenkami i tańcem. Warto wspomnieć, że osoby, które pojawią się na przedstawieniu w stroju związanym z kosmicznym uniwersum, lub przyniosą ze sobą miecz świetlny otrzymają zniżkę na bilety. Więcej o przedstawieniu i samej grupie możecie przeczytać na oficjalnej stronie, tutaj.

Nietypowa gitara elektryczna

23

Jeden z fanów Sagi postanowił połączyć swoje dwie największe pasje i tak powstała ta nietypowa gitara elektryczna. Za korpus posłużył model Najszybszej Kupy Złomu w Galaktyce, zaś główka przypomina R2-D2. Całość nie tylko nadaje się do użytku, posiada także dodatkowe walory estetyczne. W dalszej części klipu można prześledzić proces powstawania tego nietypowego gadżetu. Zobaczcie i posłuchajcie.



Pora Imperatora #65

Uniradio
5

A co by było, gdyby Gwiezdne Wojny pojawiły się w wersji 3D? No przecież, pojawiły się! No to w najbliższej, pierwszej w tym semestrze Porze Imperatora będziemy mówić o Mrocznym widmie w wersji 3D, samej idei 3D i fenomenie, też w 3D. Przy okazji - i ku uciesze Wasz wszystkich - zmieniamy dzień i godzinę nadawania: od 16 lutego będzie nas można słuchać w każdy czwartek o 21.00. Zapraszamy i polecamy!



Jak zwykle liczymy na Waszą aktywność i opinie. Tak jak w poprzednich odsłonach audycji, można się z nami kontaktować za pomocą numeru GG: 278708 oraz - i to jest nowość - Skype'a: użytkownik uni_radio. Ponieważ jest to audycja na żywo, możliwe będzie wysłuchanie jej o określonej porze i wyłącznie w internecie, za pośrednictwem strony internetowej rozgłośni studenckiej UniRadio, lub bezpośrednio przez link do programu.


Temat na forum

Fartuszek z R2-D2

8

W ofercie sklepu internetowego Etsy pojawił się stworzony przez Haute Mess Threads Geek Chic Line fartuszek domowy z wzorem przypominającym korpus R2-D2. Uniwersalny rozmiar fartucha pozwala na dopasowanie go do każdej figury, całość wykonana została w 100% z bawełny, pewnie dlatego kosztuje bagatela 70 dolarów, czyli około 230 złotych. Chętni mogą złożyć zamówienia tutaj.



Tydzień kina 3D: sceny z Sagi, które chcielibyśmy obejrzeć w 3D

wesoła załoga
10


„Mroczne Widmo 3D” poradziło sobie w kinach na tyle nieźle, że możemy mieć pewną nadzieję na pojawienie się w kolejnych latach, kolejnych epizodów w kinie w wersji trójwymiarowej. Tak bardzo niecierpliwie oczekujemy zobaczenia całej Sagi w 3D, że postanowiliśmy stworzyć specjalną redakcyjną listę. A oto przed wami głęboko subiektywna, a miejscami także niekoniecznie poważna lista 15 scen Sagi Star Wars, które bardzo chcemy obejrzeć w 3D:

Pościg za Zam Wessel Wyścig ścigaczy na Tatooine to prawdopodobnie najlepsza scena wyścigowa w sadze, ale...no właśnie, w „Ataku klonów” Anakin z Obi-Wanem pędzą przez zatłoczone „ulice” Coruscant, prawie jak w „Szybkich i wściekłych”. Tylko, że tutaj Wessel jest szybka a młody Skywalker wściekły. A Kenobi? On nie lubi przecież latać.

Klonarnia na Kamino Zawsze lubiliśmy wszystkie sceny na Kamino. Ta planeta ma cudowny klimat, na zewnątrz ciągle pada deszcz a w środku wszystko takie czyste i białe jak w jakimś oddziale sanepidu. Kochamy wszystkie sceny rozgrywające się na Kamino, ale klonarnia jest naszą ulubioną. Chcielibyśmy się zanurzyć w tych wszystkich zbiornikach, próbówkach i w tym całym laboratorium, poczuć się jak George Clooney w „Ostrym dyżurze”.

Lekcja Yody Zawsze chcieliśmy, żeby wszystkie nasze lekcje były w 3D, a jeszcze lepiej, żeby udzielał jej kilkusetletni Mistrz Jedi, a do nauki dał działający miecz świetlny. Co więcej, bardzo ciekawi jesteśmy trójwymiarowych żartów Mistrza Yody, ale jeszcze bardziej zobaczenia z bliska tej olbrzymiej holomapy galaktyki, którą rycerze Jedi wraz z młodymi padawanami badają podczas tej sceny.



Pościg w pasie asteroid nad Geonosis Wśród wielu widowiskowych scen z Epizodu II ta chyba jest najbardziej dynamiczna i może najbardziej interesująco wyglądać w trójwymiarze. Czekamy gorąco na te rakiety przelatujące nam przed oczami w 3D, ale liczymy też, że trójwymiar pomoże pogłębić też znakomite efekty dźwiękowe, czyli jeden z najlepszych wrażeń audio - wybuchowe ładunki sejsmiczne Slave I.

Bitwa nad Coruscant Jak dowiedzieliśmy się niedawno z kina, cała planeta to jedno miasto, a nad nią pewnego razu rozegrała się widowiskowa bitwa pełna kolorowych laserów i legendarnych droidów bzykaczy, które w trójwymiarze muszą wyglądać szczególnie groźnie. Być może nareszcie poczujemy się jakbyśmy grali w Lego Star Wars!

Pojedynek na Mustafar Najdłuższy i najciekawszy filmowy pojedynek na miecze świetlne, no ok w Epizodzie I też jest fajny, ale ten... Na Mustafar po prostu więcej się dzieje, tu ktoś skoczy, tam przeskoczy a i tak wszędzie jest pełno lawy. Mając na sobie okulary 3D nie poczujemy ciepła lawy, ale na pewno zrobi się gorąco w pewnych momentach pojedynku.

Bitwa o Kashyyyk Za dużo oglądamy programów przyrodniczych, w których czyta Krystyna Czubówna bo Kashyyyk kojarzy nam się z jakąś tropikalną dżunglą pełnej fauny i flory, w której żyje pełno dzikich zwierząt. Nie wiemy czemu, ale zobaczyć sam Kashyyyk w 3D to właśnie taka podróż w nieznane. Nawet nie trzeba oglądać bitwy, ale same widoki już zapierały by dech w piersiach, gdyby były w trzecim wymiarze. Pandora i „Avatar” mogę sie przy Kashyyyku schować.



Bitwa o Yavin IV Prosto i na temat, kto nie chciałby z nas usiąść choć raz za sterami X-Winga i przeprowadzić atak na Gwiazdę Śmierci? Pamiętamy od czasu dema „Rogue Squadron” na GameCube`a i tylko o tym marzyliśmy. A wystarczy nałożyć okulary 3D i modlić się aby to strzelanie do dwumetrowych pustynnych szczurów się opłaciło.

Bitwa o Hoth Najlepsza bitwa naziemna naszym zdaniem w całej sadze (naszym, to znaczy tylko ogóra – przyp. redakcji). Nakładając okulary i widz staje się pilotem Snowspeedera i lata wokół AT-AT, szkoda tylko, że znając nasze szczęście linka z harpunem by mi się zepsuła, ale wiadomo... Zimno jest to zamarzło. Nie lubimy mrozów.

Pościg w pasie asteroid nad Hoth W ramach odpoczynku po mroźnej bitwie o Hoth nasi ulubieni bohaterowie uciekają przed Imperium w najbezpieczniejsze miejsce w galaktyce, czyli pas asteroid. W tym filmie to może być najciekawszy moment 3D, tyle asteroid i przede wszystkim wymijanie ich. Akcja powinna być szybka, ale chyba nie aż tak szybka jak w Mrocznym widmie.

Przylot nad Miasto w Chmurach Wielu pięknym księżniczkom należy się miejsce w Mieście w Chmurach, nam też. Liczymy na piękne pejzaże, widoki zapierające dech w piersiach bardziej, niż lot na smoku w „Jak wytresować smoka”, oraz bliższe przyjrzenie się Millenijnemu Sokołowi.



Jama Sarlacca W 1997 roku Lucas do „Powrotu Jedi” dodał ulepszonego Sarlacca z tym swoim całym wielkim dziobem. W sumie to fajnie byłoby zobaczyć jak ten dziób chce mnie pożreć z ekranu, mnie, czyli miłego i cichego redaktora siedzącego na sali kinowej. Kocham Sarlacca, kocham Morze Wydm, ale nie lubię piasku. Bo wszędzie wchodzi. I drapie.

Bitwa o Endor Nieco podobna do bitwy nad Coruscant, kosmiczna bitwa o Endor zapowiada się w trójwymiarze bardzo obiecująco, widowiskowo i epicko, z tyloma myśliwcami TIE, szybką, ale osłabioną flotą Rebelii i trójwymiarowym Ackbarem ogłaszającym światu podstępną pułapkę. Nie możemy się doczekać!



Ucieczka Wicketa A z całej epickiej bitwy o Endor nic nie ekscytuje nas bardziej niż brawurowa ucieczka Ewoka Wicketa przed imperialnymi Szturmowcami, ten pęd powietrza, te widowiskowe i humorystyczne akrobacje. Patrząc jak w TPM ładnie wyszły spokojne plany i to, co było zielonego koloru, liczymy, że sceny nakręcane w Grizlly Creek i całym lesie Redwood, czyli Endor i wioska Ewoków, w roku 2017 dostarczy nam ekscytujących wrażeń.

A jakie są Wasze wymarzone sceny z Gwiezdnych Wojen, które pragniecie obejrzeć w 3D?

Analogia między mitochondrium a midi-chlorianem

0

W 1999 George Lucas zszokował świat swoimi midi-chlorianami. Dziś pora zszokować George'a Lucasa. Otóż midi-chloriany to nie tylko wcale nie taki głupi pomysł, ale po części okazuje się, że całkiem realny!

Przyjęło się mówić, że to Star Trek, a nie Gwiezdne Wojny mają więcej wspólnego z nauką. Okazuje się jednak,że nie jest to do końca prawda, zwłaszcza w obliczu najnowszych odkryć. W tym także tych opublikowanych w grudniu w AsianScientist. Artykuł poświęcony biologii molekularnej i ewolucji potwierdza tezę, że mitochondria mogły się dostać do komórek dzięki pasożytniczym bakteriom, używających ogona do pływania i mogących przeżyć w środowisku prawie całkowicie pozbawionym tlenu.

Badanie to rzuca nowe światło na jeden z najważniejszych kroków w historii życia na Ziemi, jednocześnie odstawia na bok tradycyjne pochodzenie. Wcześniej uznawano, że mitochondria są pozostałościami biernych bakterii wchłoniętych przez prymitywne komórki jakieś półtora do dwóch miliardów lat temu, a nie symbiontami, które stały się stałą częścią komórki.

W badaniach naukowcy z Włoch, Hiszpanii i Australii używali bakterii o nazwie Midichloria mitochondrii, nazwanej tak ku czci Midi-chlorianów z Gwiezdnych Wojen, symbiontów które żyją w każdej żywej komórce i odpowiadają za kontakt z Mocą (przynajmniej według filmu). Midichloria mitochondrii nadawała się świetnie do badań z dwóch powodów, po pierwsze jej genom został rozpracowany, po drugie potrafi ona przedostać się do mitochondrium żywej komórki.

Za opracowanie całego genomu bakterii odpowiada między innymi doktor Nathan Lo z Uniwersytetu Sydney. Na 26 genach zakodowane jest wszytko, w tym cała wić z wszystkimi potrzebnymi jej do przedostania się do komórki organellami. Wśród innych genów znaleziono też zakodowane enzymy, pozwalające bakterii przeżyć w środowisku z małą ilością tlenu.

Doktor Lo uważa, że jego badania pozwolą lepiej zrozumieć proces ewolucji eukariotycznych komórek, zwłaszcza w kontekście pasożyta, który stał się z czasem symbiontem. Ale zupełnie odchodząc od pochodzenia mitochondriów, zostaje jedna ważna dla fanów Gwiezdnej Sagi rzecz. Potwierdzono istnienie symbiontów żyjących w każdej żywej komórce. Jeszcze gdyby odpowiadały za komunikację się z Mocą, George Lucas wyprzedziłby swoje czasy.



Na zdjęciu A widać Midichloria mitochondrii która znajduje się wewnątrz pierwotniaka Ixodes ricinus. Na zdjęciu B zaś jest rozkład genów.

Zamachowiec Jedi dostał 45 dni odsiadki

Club Jade
22

Pod koniec grudnia pisaliśmy o agresywnym incydencie z użyciem miecza świetlnego, którego dopuścił się 33 letni David Allen Canterbury z Hillsboro w stanie Oregon (USA). Samozwańczy rycerz Jedi zaatakował klientów sklepu Toys 'R Us, zachowywał się na tyle agresywnie, że „uspokoiła” go dopiero interwencja policji i użycie paralizatora. Finał sprawy odbył się w sądzie, który skazał Davida na 45 dni więzienia i kontrolę psychiatryczną. Skazany nie pozostawił sądowi żadnych złudzeń, a ten uznał go winnym napaści czwartego stopnia (celowe i świadome uszkodzenie ciała drugiej osoby, lub uszkodzenie ciała za pomocą niebezpiecznego narzędzia). Pan Canterbury błagał o oddalenie zarzutów napaści i stawiania oporu policji podczas zatrzymania, a także przerwanie odsiadki w areszcie, sąd jednak odrzucił jego prośbę. Poniżej prezentujemy zdjęcie „zamachowca” Jedi.


Kosmiczne Walentynki

10

Już 14 lutego Walentynki, święto zakochanych. Z tej okazji można podarować bliskiej osobie pluszowego Ewoka, model blastera lub ostatecznie jedną z kartek przygotowanych specjalnie na tę okoliczność. Więcej walentynkowych obrazków możecie zobaczyć tutaj lub tutaj.



Slipy z Vaderem

SuperHeroStuff
9

Licencjonowana bielizna Star Wars zawsze wzbudza wzmożone zainteresowanie. Sklep internetowy SuperHeroStuff miał przez 2 tygodnie w swojej ofercie slipy męskie z Darthem Vaderem „na przedzie”. Gatki mimo braku mocnej promocji rozeszły się bardzo szybko. Można je było na być za niecałe 16$ (czyli nie tanio). Slipy wykonano w 100% z bawełny, są elastyczne i wygodne dla użytkownika, a gumę naciągającą zdobi napis Star Wars. Według producenta są one rewelacyjne by komuś wyjątkowemu pokazać potęgę Ciemnej Strony Mocy, którą uosabia nie kto inny jak Mroczny Lord Sithów Darth Vader.


Tydzień kina 3D: John Knoll o trójwymiarze

www.awn.com
5


Bill Desowitz, redaktor naczelny Animation World Network i magazynu VFXWorld przeprowadził wywiad z Johnem Knollem, który kiedyś pracował przy efektach specjalnych Nowej Trylogii, a obecnie nadzoruje nad pracami konwersją sagi Star Wars ze zwykłego filmu na 3D. W wywiadzie Knoll nie chciał wyjawić, że podstawową firmą zajmującą się konwersją jest Prime Focus, o którym napisaliśmy w tym miejscu.

Bill Desowitz: Jakie są Twoje plany na stereoskopową konwersję 3D?

John Knoll: Głównie będziemy pracować z zewnętrznymi firmami. Jednak dużą różnicę sprawia fakt, że to ja będę kontrolować wygląd całości, pilnować, żeby wynajęte firmy utrzymywały wysoki standard. Dość wyraźnie wypowiadałem się na temat stereo i konwersji stereo. Wydaje mi się, że kilka poprzednich prób, które widzieliśmy, stały się ofiarami zbyt przyspieszonego planu produkcji, zbyt niskiego budżetu, oraz przyjęcia nie najlepszej estetyki. Uważam, że narzędzia pozwalają na osiągnięcie dobrych rezultatów, inaczej byśmy tego nie robili. Nie możesz tego przyspieszać, to jest żmudny i powtarzalny proces, jeżeli masz do głowy przystawiony pistolet i w osiem tygodni musisz skonwertować materiał złożony z 2000 ujęć, to nie ma możliwości utrzymania kontroli wysokiej jakości, której zawsze potrzeba.

BD: I możesz pracować tylko na tym co otrzymałeś podczas nagrań kamery.

JK: To prawda. Wypowiadałem już swoją opinię, że jeżeli tworzysz nowy materiał, jeżeli produkujesz w tej chwili, i robisz to do wyświetlania stereo, to musisz kręcić też w stereo, albo jeżeli film jest animowany to należy go renderować w stereo. Ale inaczej wygląda sytuacja gdy masz dobre powody do konwersji starego tytułu. Jeżeli chcesz odkryć co może stereo zrobić dla ciebie, to konwersja jest jedynym wyjściem. Ale jeżeli stereo jest zrobione dobrze, to nie będzie to tylko wyrzucanie obiektów w stronę kamery co kilka sekund, a będzie pozwalało zagłębić się w film. Myślę, że „Avatar” zrobił naprawdę dobrą robotę przenosząc widza w egzotyczne obce miejsce, tam stereo wykorzystane jest przede wszystkim, żeby dać widzom potężne poczucie obecności. Tak samo jeżeli patrzysz na świat Star Wars, jest tam bardzo wiele egzotycznych miejsc, i myślę, że imersyjna natura wyświetlania stereo ma wiele wdzięku. Materiały, które dotąd widziałem są naprawdę świetne.



BD: Zatem jaki jest status konwersji Mrocznego Widma?

JK: Skończyliśmy oceniać swoje zasoby i dawać zleceniobiorcom informacje, których potrzebowali, żeby osiągnęli taką jakość jakiej oczekujemy.

BD: Mógłbyś nazwać jakichś zleceniobiorców?

JK: Obawiam się, że nie mogę tego zrobić.

BD: A ile zatrudniliście kompanii?

JK: Tego też nie mogę powiedzieć

BD: Opowiedz o swoim zadaniu.

JK: Głównie muszę być arbitrem dobrego smaku. Jest wiele różnych sposobów na zrobienie stereo. Co zrobić z pływającymi oknami? Jak stylistycznie radzić sobie z szerokimi ujęciami? Czy zostawić je realistycznie? A może należy widzieć stereo nawet w szerokim ujęciu, gdzie nie ma niczego blisko kamery? Wiele z tych pytań wymagało rozwiązania, więc staram się dać takie odpowiedzi, które pozwolą na stworzenie dobrze wyglądającego filmu stereo, który w jak największym stopniu wygląda jakby w stereo powstał. I nie z dziwacznymi miniaturami, niestarannym wyglądem, i nierównymi powierzchniami, jak to widzieliśmy w innych konwersjach stereo.
Kosmiczna bitwa z "Zemsty Sithów" da kilka intrygujących możliwości 3D.

BD: Jaka jest twoja osobista filozofia stereoskopowa i jakie były Twoje dyskusje z Georgem Lucasem?

JK: George i ja rozmawialiśmy trochę o charakterze stereo i widać trochę inny styl w tym co można było widzieć w "Avatarze" i w filmie "Jak wytrenować smoka". Jedną z rzeczy, którą Jim [Cameron] przeprowadził w Avatarze to jedna ustalona reguła: przez większość filmu kamera skupia się na obiekcie. Zatem cokolwiek oglądamy, jeżeli ktoś coś mówi, cokolwiek jest głównym tematem ujęcia to wychodzi z całego planu.
Dlatego jeżeli osoba idzie na przód ujęcia, musimy przesunąć skupienie razem z nim, żeby postać mogła zostać na ekranie. To działało całkiem dobrze dla Jima, to konwencja, która dobrze mu służyła. To nie jest jednak droga, z jakiej korzystają, dla przykładu, DreamWorks i Pixar w ich trójwymiarowych projektach. Oni zazwyczaj definiują każdy rodzaj głębi dla każdego ujęcia, większość z prac DreamWorks wydaje się być w 1/3 wysunięte do przodu, a 2/3 zostaje z tyłu, tak utrwalone jest w całym ujęciu. Dlatego nawet jeśli postać idzie do przodu nie przesuwamy za nim tła. Tej metody będziemy używać częściej niż styl Jima.

BD: Jaki jest wasz plan?

JK: Będziemy używać metody 1/3 z przodu, dwie trzecie to głębia. Będziemy używać pływających okien, żeby jak najlepiej wykorzystać szeroki zasięg głębi. Natomiast jeśli chodzi o stylistykę, ja staram się ustawiać stereo dość realistycznie. Nie lubię przesadzonego stereo, a w filmach Star Wars jest dużo ujęć, które mają być wielkim widowiskiem. To jest wielki krajobraz miasta, albo kosmiczna bitwa, nie ma niczego konkretnego blisko kamery. Nakręcając to w stereo nie byłoby wiele głębi. Dlatego nie będę przesadzał ze stereo w takich momentach, ponieważ nadaje to brzydkiego efektu, w mojej opinii, tzw. miniaturyzacji. Nie chcesz widzieć, że te wszystkie statki są dużo bliżej niż gwiazdy, bo to unieważni wszystkie nasze starania, żeby takie sceny miały dużą skalę. Dlatego mam zamiar wykorzystać szerokie ujęcia w bardziej realistyczny sposób, opierając się na ogólnym kontekście sekwencji, więc będziemy razem z bohaterami przeżywać to, co oni. A jest też naprawdę wiele scen akcji, w których są ciasne i bliskie ujęcia, to wtedy, kiedy stereo naprawdę błyszczy.

BD: Prequele z pewnością oferują inne doświadczenie z taką ilością CG.

JK: Tak, ogółem rzecz biorąc nowa trylogia jest gęstsza niż oryginalna trylogia, czego najlepszym przykładem jest porównanie bitew kosmicznych, tej z finału Nowej nadziei oraz bitwy na początku Zemsty Sithów. W tej drugiej znacznie więcej się dzieje, co daje znacznie więcej możliwości stereo. Ale nie ma niczego w fakcie, że oryginalna trylogia jest starsza, co czyniłoby ją trudniejsza do konwersji. Co więcej może być to nawet trochę prostsze, ponieważ gęstość obrazu jest mniejsza niż w prequelach. Potrzeba dużo intensywnej pracy, jeżeli masz armię 4000 droidów, którą trzeba odseparować od tła, tworząc drugi widok i oczyszczając tło, w miejscu gdzie stały. Jest dużo trudniej robić to gdy masz setki albo tysiące postaci, w odróżnieniu od 10 do 15.

BD: Czy jest jakiś ulubiony epizod lub fragment filmu, którego nie możesz się doczekać obejrzeć po konwersji?

JK: Zawsze lubiłem Imperium kontratakuje. Jest po prostu załadowany wspaniałymi momentami: kocham śnieżne śmigacze i AT-AT. Kocham scenę w pasie asteroid. Myślę, że ludzie nie rozumieją tego może być dobre, a co złe w kinie 3D. To niekoniecznie chodzi o perspektywę, jest znacznie efektywniejsze gdy jesteś blisko z postaciami, w tych wszystkich scenach z Yodą, scenach intymnych. Naprawdę uważam, że te sceny będą wyglądać dobrze w stereo, a większym wyzwaniem jest co zrobić z bitwą kosmiczną w Powrocie Jedi, gdzie te ujęcia są znacznie szersze?

BD: Czy są jakieś plany na robienie poprawek?

JK: Nie, nie ma planów poprawiania ujęć, czy robienia jakichś nowych prac. To będzie tylko konwersja na stereo, tego co mamy. To jest długi proces, żeby wykonać go dobrze, i nie zamierzam robić czegoś, co zepsuje markę. Myślę, że ustalimy nowy wzór tego jak może wyglądać konwersja.

Han nigdy nie strzelił pierwszy!

The Hollywood Reporter
27

Przy okazji premiery „Mrocznego Widma 3D”, George Lucas w wywiadzie dla The Hollywood Reporter poruszył drażliwą dla fanów kwestię zmian w filmach, a szczegółowo sceny gdy Han Solo zmierza się z łowcą nagród, Greedo. W odpowiedzi na pytanie o fanatyczne podejście do jego filmów Lucas odpowiedział: „To film, tylko film. Kontrowersje wokół tego. kto strzelił pierwszy, Greedo czy Han Solo, w Epizodzie IV, to problem tego, że usiłowałem naprawić nieporozumienie, ale jak wiadomo unieszczęśliwiło to wiele osób, ponieważ chcieli żeby Solo był zimnokrwistym zabójcą, a tak naprawdę nigdy nim nie był. To wszystko było pokazane w bliskich ujęciach, dlatego było mylące, na temat kto co zrobił komu. Wprowadziłem wtedy trochę szersze ujęcie żeby było jasne, że to Greedo strzela pierwszy, ale wszyscy myśleli, że to Han strzela pierwszy, ponieważ chcieli uważać, że tak naprawdę po prostu go zastrzelił."

Lucas dodał, że podobnie stało się z Yodą w Epizodzie I, który od zawsze miał być animowany komputerowo, ale technologia nie była wystarczająco dobrze rozwinięta, dlatego podczas kręcenia ponownie skorzystali z kukiełki. George Lucas potwierdził, że prezentowane obecnie w kinach „Mroczne Widmo 3D”, to ta sama wersja co na Blu-ray, czyli ostatnia, jedyna prawdziwa wersja tego filmu: „Jeżeli spojrzysz na „Łowcę Androidów”, to był on zmontowany na szesnaście sposobów, istnieje kilkanaście różnych wersji tego filmu. Gwiezdne Wojny są praktycznie w jednej wersji, po prostu ciągle są po trochu ulepszane, z upływem czasu. Cała sztuka jest związana z technologią, więc każdego roku się rozwija. Czy to sztuka sceniczna, muzyka, czy obraz, zachodzą technologiczne zmiany, a ponieważ filmy są bardzo mocno związane z technologią, więc zmiany te są najbardziej widoczne.”

W krótkim wywiadzie George Lucas przyznał też, że bardzo podobał mu się najnowszy film Martina Scorsese, "Hugo i jego wynalazek", skrytykował też zatrzymany projekt ustaw antypirackich SOPA i PIPA, dodając, że wierzy w istnienie rozwiązań, które zadowalałyby wszystkie zainteresowane strony. Na koniec Lucas przyznał, że to po jego stronie leży praca nad piątym Indianą Jonesem, ale aktualnie zajęty jest udzielaniem wywiadów.

Charytatywny plakat Filoniego

0

Lucasfilm nadal mocno angażuje się w działania charytatywne. Tym razem zorganizowano aukcję plakatu, z którego dochód przeznaczono na walkę z AIDS i rakiem piersi. Plakat zaprojektował Dave Filoni, dodatkowo został podpisany między innymi przez George'a Lucasa. Niestety na aukcji osiągnął zaledwie 1451 USD, więc pożytek z aukcji jest raczej niewielki. A oto jak prezentuje się plakat.







George Lucas



Dave Filoni



Corey Burton



Daniel Logan

Niech Pixele będą z Tobą

StarWars.com
13

Na oficjalnym blogu pojawił się bardzo ciekawy fanfilm. Możemy dzięki niemu zobaczyć jak wyglądałaby szósta część Sagi zrealizowana z użyciem mocy obliczeniowych ówczesnych maszynek do grania. May The Pixels Be With You.

Specjalny magazyn

0

Wydawnictwo Titan, które odpowiada za Insidera, z okazji premiery Mrocznego widma w 3D przygotowało coś w stylu specjalnego numeru. Nie jest to do końca Insider, z prostej przyczyny, chodzi o produkt raz jednorazowy, specjalny, dwa stargetowany do młodszego odbiorcy. Coś pomiędzy Insiderem a magazynem The Clone Wars.





W środku znajdują się komiksy, prezenty, artykuły i inne atrakcje. Co ciekawe, komiks został wydany w technice 3D, poniżej przykładowy kadr. Komiks nosi tytuł "Duel of the Fates".




Dodatkowo do magazynu dołączono 3 inne prezenty, w tym okulary 3D, naklejki i łapę C-3PO.




Magazyn Totally Star Wars ma 32 strony i kosztuje niecałe 4 funty.

Volkswagen kontratakuje

YouTube.com
10

Koncern Volkswagena od roku współpracuje z Lucasfilm produkując reklamy łączące w sobie Gwiezdne Wojny i samochody. W zeszłym roku, przy okazji Super Bowl, czyli amerykańskiego finału ligi futbolu amerykańskiego przynoszącego regularnie rekordową oglądalność, zaprezentowano reklamę z dzieckiem, które usiłowało zostać Darthem Vaderem.

W tym roku VW zaprezentował już reklamę z psami szczekającymi w rytm Star Wars. Jak się okazuje była to zapowiedź nowej dłuższej reklamy, która zostanie wyemitowana podczas tegorocznego Super Bowl. Ten najnowszy spot reklamowy dziś już opublikowano, jak zobaczycie reklama w dziwaczny sposób łączy: świat samochodów, psów i Gwiezdnych Wojen:

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.