Różne

Tropami Gwiezdnych Wojen - Tikál

15

Lokacje w których kręcono Gwiezdne Wojny są rozsiane po całym świecie. Do niektórych z nich (tych położonych w Europie) możemy dotrzeć bardzo łatwo i wystarczy weekendowy wyjazd, inne wymagają przynajmniej tygodniowej wyprawy. Nasi stali czytelnicy wiedzą, że członkowie redakcji Bastionu regularnie odwiedzają tego typu miejsca, a po odwiedzinach piszą z nich relację ze swoimi wrażeniami. Tym razem wybraliśmy się do odległej Gwatemali, aby zobaczyć starożytne miasto Majów - Tikál, znane nam z filmu "Nowa nadzieja" jako Yavin IV. Zachęcamy do przeczytania relacji z wyprawy, która znajduje się w tym miejscu>>>.



Przypominamy, że dostępne są u nas relacje z wypraw do innych lokacji Star Wars:

Wesołych świąt!

wesoła załoga Bastionu
24

Drogie fanki i drodzy fani Star Wars. Z okazji świąt Bożego Narodzenia i nadchodzącego Nowego Roku pragniemy złożyć Wam, od całej wesołej bastionowej redakcji, życzenia wesołych świąt oraz szczęśliwego i przygodowego nowego roku. Oby Gwiezdne Wojny wciąż dawały Wam wiele radości.

Rok 2014 jeśli chodzi o Star Wars przyniósł nam trochę smutku, trochę szczęścia. Najpierw Lucasfilm ogłosiło, że zatrzymuje dotychczasowy świat Expanded Universe, który teraz zacznie być rozbudowywany na nowo, w zgodzie z nowymi filmami i nowymi serialami. Na szczęście koniec roku przyniósł nam pewność, że naprawdę powstaje nowy kinowy film Star Wars, z nowymi bohaterami i nową przygodą, w postaci teaser trailera. Na przyszły rok życzymy Wam więc, prócz spokoju, miłości i radości, przede wszystkim żebyście mogli znaleźć sobie coś ulubionego ze Star Wars. Może Epizod VII, może zapowiedzi kolejnych filmów kinowych, może nowy komiks o Leii, a może stare ksiązki Rebeki Moesty. No i pewnie najważniejsze: udanej premiery "Przebudzenia Mocy"!



Wesołych Świąt! I pamiętajcie: Moc będzie z Wami. Zawsze.

Życzy wesoła załoga Bastionu:
Anor, Bolek, Burzol, Darth Kasa, DARTH VADER, Freedon Nadd, Fooleck, Karrde, Kasis, Lord Bart, Lord Sidious, Lorn, Master of the Force, Misiek, Nestor, Nild, ogór, promil, Rusis, ShaakTi1138, Strangler, Hego Damask i X-Yuri.



Temat na forum

Propaganda w „Gwiezdnych Wojnach”

5



Zgodnie z obietnicą, Cole Horton zabrał się tym razem za propagandę. To temat rzeka, niestety tym razem głównie ogranicza się do II wojny światowej.

Jeśli zwróciliście uwagę na ten sezon „Rebeliantów”, wiecie, że dzieje się on w czasie „mrocznych czasów”, gdy Imperium zdobywa coraz więcej władzy w galaktyce. Na Lothalu rekrutują nowych kadetów, konsolidują farmy, budują maszynerię wojenną. Ale ustawienie milionów obywateli w szeregu nie zawsze wymaga większej ilości broni, jak to widzimy w „Rebeliantach” tam jest mnóstwo propagandy w galaktyce, która pomaga nagiąć obywateli do woli Imperium.



Propaganda w odległej galaktyce nie jest niczym nowym. Uważny widz „Wojen klonów” mógł zauważyć holograficzne wystąpienia kanclerza Palpatine’a skierowane do ludu Coruscant. Tyle, że propaganda w okresie „Wojen klonów” była bardziej subtelna, wyrachowana. Gdy patrzymy na „Rebeliantów” to tam jest ona jawna i wszechobecna. W wielu miejscach jest lustrzanym odbiciem propagandy z czasów II wojny światowej.

Trudno w to uwierzyć, ale propaganda podczas wojny była bardzo szeroko rozpowszechniona. Każdy kraj, który brał w niej udział miał armię ludzi tworzących plakaty, filmy, programy radiowe i inne rzeczy. W sumie to Niemcy miały nawet całe ministerstwo w którego nazwie znajdowało się słowo „propaganda”! Bitwa o umysły i idee rozgorzała w latach 40. XX wieku. Jeśli spojrzycie na świat „Rebeliantów” to zauważycie ten sam motyw. By wypełnić ściany na Lothalu, twórcy stworzyli całą serię plakatów propagandowych inspirowanych II wojną światową.

Amy Beth Christenson, artystka pracująca przy „Rebeliantach” mówi:
- Dla tej konkretnie serii obrazów, artyści z naszej ekipy dostali wolność twórczą jeśli chodzi o wszystkie projekty plakatów. Jedynymi wskazówkami było to, że ma to być proimperialna propaganda, a jej styl ma być podobny do plakatów z lat 40.

Christenson dodaje:
- Jestem wielką fanką tej ery w historii i stylów artystycznych (nie wspominając o „Gwiezdnych Wojnach”), więc było fajną zabawą bawienie się kilkoma pomysłami w tym stylu. Większość z wczesnych szkiców trafiło w styl „Rebeliantów” i ten okres czasowy, inne niekoniecznie, ale nie mogłam się oprzeć zrobieniu „Loose Lips Sink Ship” z „Egzekutorem” rozbijającym się o II Gwiazdę Śmierci. Ale przez większość czasu, stan galaktyki w erze „Rebeliantów” jest bardzo podobny do sentymentu tych minionych lat z naszego prawdziwego świata, więc z tego czerpaliśmy bardzo dużo.

Ale o ile grafiki z „Rebeliantów” są nowe, o tyle istnieje długa historia oficjalnych grafik inspirowanych propagandą II wojny światowej. Jest mnóstwo też innych odniesień do propagandy w obrazach z „Gwiezdnych Wojen” zrobionych zarówno przez fanów jak i licencjonobiorców, w tym wiele plakatów i wydruków. Jednym z moich ulubionych jest ten z limitowanej edycji Cat Staggs. Te rzadkie obrazy były sprzedawane wyłącznie na Star Wars Celebration, a ostatnio w limitowanej formie zostały wydane przez Acme Archives, gdzie były dostępne tylko przez dziesięć dni.




Mówiąc o inspiracji swoich grafik, Cat Staggs mówi:
- Zawsze byłam fanką sztuki propagandy i ilustracji z lat 30. i 40. Skoro „Gwiezdne Wojny” są historią wojenną, nie licząc oczywiście historii Luke’a, uznałam, że nałożenie tych elementów, przyszłości i pewnego stylu propagandowego byłoby bardzo fajne.

Plakaty propagandowe Staggs pięknie oddają klimat ery zarówno dzięki perfekcyjnemu pomieszaniu malowanych ilustracji z procesem postarzania, który sprawia, że wyglądają one jakby trzymano je w magazynie od czasów końca wojny. Ten ton to nie przypadek. Staggs zdradza szczegóły procesu swojej pracy:
- Robię dużo poszukiwań. Spędzam dużo czasu na studiowaniu sloganów i obrazów, staram się uczynić wszystko by odwzorować nie tylko styl ale i przesłanie, te emocjonalne każdego z plakatów. Wybieram kilka tematów i staram się je połączyć z filmami, starajac się znaleźć elementy, które ze sobą pasują.

Przenikliwi czytelnicy zauważą, że plakaty propagandowe Staggs są nazwane po klasycznych filmach wojennych. Te zabawne tytuły to kolejny przykład łączenia jej twórczości gwiezdno-wojennej z II wojną światową.

Im bardziej „Rebelianci” rozwijają Imperium Galaktyczne, tym więcej imperialnej propagandy będzie inspirowanych naszą własną historią. Od wielkich parad wojskowych po obowiązkowe imperialne święta, w galaktyce jaką widzimy w serialu tematy propagandowe są często powieleniem stron historii.

Black Squadron

OtherTees
8

Firma OtherTees kolejny raz wprowadziła do sprzedaży koszulkę z motywami Star Wars. Tym razem jest to projekt "Black Squadron" - skierowany w szczególności do fanów pilotów z odległej galaktyki. Koszulka kosztuje 33 zł i dostępna będzie w sprzedaży do jutra do godz. 22:00. Przy wpisaniu kodu BastionStarWars można uzyskać 3 zł rabatu.

Podziękowania od ekipy Przebudzenia Mocy

6



Kilka razy pisaliśmy o akcji charytatywnej Force for Change i o sukcesie jaki odniosła. Ideą było zebranie pieniędzy na jeden z programów UNICEFu, który ma na celu znalezienie nowych sposobów do walki z ważnymi dla świata problemami. Fani ze 125 krajów chętnie wsparli akcję dając 4,26 mln dolarów - do tej sumy firma Disney dorzuciła kolejny milion. Zbiórka dokonywana była przez portal omaze.

Tym razem wspominamy o akcji z uwagi na podziękowania, jakie z planu wysłała ekipa Przebudzenia Mocy. Kilka dni temu opublikowano filmik, w którym możemy dostrzec wielu członków ekipy dziękujących za wsparcie oraz usłyszeć przemawiającego J. J. Abramsa.

10 najlepszych łowców nagród

YouTube
36

Oficjalny kanał Star Wars na YouTubie po raz kolejny zamieścił filmik z serii "Starwars.com 10", czyli wybór 10 najlepszych aspektów świata GW. Niestety i tym razem jest to po prostu filmowa wersja poprzedniej listy dotyczącej łowców nagród. Warto jednak obejrzeć zestawienie, choćby ze względu na miejsca na podium, które swego czasu wzbudziły spore kontrowersje. Zapraszamy do oglądania.



A jak Wy byście ułożyli swoją listę?

Iluminacja świąteczna z Muzyką Star Wars

7

Pamiętacie film "Deck the Halls" (w Polsce wydany jako "Wesołych Świąt"), w którym Danny DeVito chciał aby jego dom dzięki dekoracjom świątecznym było widać z kosmosu? To co zaraz zobaczycie nie odbiega bardzo od wizji bohatera filmu, przy odrobinie szczęścia tak oświetlony dom widać w całym mieście.
Dla nas najważniejsza jest jednak muzyka w rytm której świecą lampki, zobaczcie sami.

Plecaczki dla dzieci

4

Jeśli zastanawiacie się jeszcze co kupić pod choinkę małemu fanowi Gwiezdnych Wojen, to mamy dla was ciekawą propozycję. W sieci sklepów Entertainment Earth pojawiła się seria plecaczków dla dzieci w kształcie bohaterów Sagi. Plecaczki mają na ogół po trzy przegrody, długość około 70 centymetrów i przeznaczone są dla dzieci w wieku od trzech lat. Cena plecaka to około 40 dolarów.


Szturmowiec


R2-D2


Darth Vader


Sokół millenium


Chopper


Ewok



Pierwsze fanowskie modele z "Przebudzenia Mocy"

1

Chociaż od premiery teasera nowej części Gwiezdnych wojen minęły już dwa tygodnie, to nie milkną echa tego wydarzenia. Fani z całego świata prześcigają się tworzeniu filmów i memów związanych z "Przebudzeniem Mocy". Co zaradniejsi wpadli już też na pomysł jak zarobić na nowej zawartości.
I tak, na stronie sklepu shapeways można już zakupić, wykonany na drukarce 3D model "droida piłki" -który jak wiemy od wczoraj, nazywa się BB-8.



Na stronie instructables można natomiast pobrać instrukcję do stworzenia w drukarce 3D modelu miecza świetlnego, którego w teaserze używa Kylo ren. Aby uzyskać dostęp do instrukcji należy jednak dołączyć do grona "pro" użytkowników, czyli wnieść przynajmniej miesięczną opłatę abonamentową wysokości około 4 dolarów. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć miecza i części przygotowanych do złożenia.


Tatuaże Star Wars

przepastny internet
5

Prezentowane dziś tatuaże to dość przypadkowa zbieranina i nie łączy ich żadna myśl przewodnia. Oczywiście poza Gwiezdnymi Wojnami ;]



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Jeśli macie tatuaże Star Wars, które chętnie zaprezentowalibyście szerszej publiczności, piszcie do nas.
Temat na forum

P&O 100: Czy Yoda jest Whillem?

9



Tym razem pytanie dziwne, ale sprawa interesująca, a temat właściwie wciąż nie wyjaśniony. Chodzi o rasę Yody.

P: Słyszałem pogłoski, że Yoda należy do gatunku zwanego Whill, a jego ojciec nazywał się Syville Demetris D’Kana. Czy możesz mi pomóc odseparować prawdę od fikcji?

O: Jeśli to słyszałeś, to pewnie też wiesz, że Yoda pochodzi z planety Grentarik, i był szkolony przez legendarnego Brontu Sitmusa. Fascynująca lektura, ale to tylko fanowskie spekulacje, które od lat krążą po Internecie. A oddzielając to od faktów – jest proste – to wszystko fikcja.
Jedyną osobą, która może określić ostatecznie dane Yody jest George Lucas, a on od lat uważa, że lepiej trzymać przeszłość Yody w tajemnicy. Nie podzielił się z nikim informacjami o rodzinnej planecie Yody czy jego gatunku. Jedyną wskazówką jest to, że gdzieś tam z pewnością jest planeta zamieszkała przez stwory podobne Yodzie, czego dowodem jest Yaddle w Epizodzie I, ale i w jej przypadku nie mamy pełnej biografii, zwłaszcza informującej o gatunku czy pochodzeniu. Gdy naciskamy George’a ten mówi, że Yoda to po prostu żaba i każe nam zostawić temat.
Natomiast Whillowie to bynajmniej nie wymysł fanów. To jedna z najbardziej zagmatwanych i tajemniczych nazw, jakie pojawiały się już w najstarszych scenariuszach do „Gwiezdnych Wojen”. Według nich, cała saga była wzięta z Dziennika Whills. To miało dowodzić, że całość istniała od eonów lat, i była adaptowana i interpretowana wielokrotnie. Nie ma prawdziwego dziennika Whills, to tylko wymysł Lucasa, by dodać o drobinę pikanterii.
Ale kim są Whillowie tego nie wiadomo i zbyt wcześnie o tym mówić, w każdym razie Yoda nie jest jednym z nich.

K: Sam termin Whill pojawił się przy „Zemście Sithów”, miał być w niej wykorzystany, ale skończyło się tylko na wspomnieniu Szamana Whillów w młodzieżowej adaptacji.
Natomiast samo pytanie z tego P&O pochodzi w dużej mierze z „Insidera”, dopiero potem pojawiło się na oficjalnej. I tu niestety po raz kolejny, ktoś z fanów zrobił sobie żart (choć zaczął to pierwszy Pablo). W Insiderze pierwszy akapit opisuje dzieje Yody, dodatkowo znajduje się tam zdjęcie.
Podpis pod nim jest bardzo nieszczęsny i trafił do Internetu, zanim ktoś przeczytał do końca artykuł. Dopiero w treści jest wyjaśnienie, że to nie jest prawda. Może ktoś chciał być pierwszy, może zrobił sobie żart z fanów, w każdym razie nim ten numer „Insidera” się rozpowszechnił pojawiła się całkiem spora burza w Internecie na temat rasy Yody. Wywołało to także sporo emocji u nas. Kto wie, może w nowym kanonie zostanie to także ujawnione.
Natomiast dla przypomnienia, autorem wielu takich rewelacji jak Brontu Sitmus, był fan o ksywce Supershadow, na którego wymysły dało się nabrać bardzo wiele osób.

Tatuaże Star Wars

przepastny internet
3

Prezentowane dziś tatuaże, w większości, na pierwszy rzut oka nie kojarzą się z Gwiezdnymi Wojnami. Tym razem na skórę fanów trafiły bowiem niektóre mądrości wypowiedziane przez mistrza Yodę i zwykle nie są one opatrzone żadną dodatkową grafiką łączącą cytat od razu z uniwersum Star Wars.

Tatuaże prezentowane na poniższych zdjęciach to następujące cytaty:
„Luminous beings are we… not this crude matter.” („Świetlistymi istotami jesteśmy, nie tą surową materią.”)
„Try not. Do. Or do not. There is no try.” („Nie próbuj! Rób albo nie rób. Prób nie ma.”)
„Fear leads to anger… anger leads to hate… hate leads to suffering.” („Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia.”)



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Jeśli macie tatuaże Star Wars, które chętnie zaprezentowalibyście szerszej publiczności, piszcie do nas.
Temat na forum

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.