Różne

Sukienki Star Wars

Etsy, UK.eonline
2

Od premiery VII epizodu dzieli nas jeszcze półtora roku. Z jednej strony to jeszcze szmat czasu, a z drugiej wiadomo, że szybko zleci. Dlatego może nie jest pozbawione sensu pytanie: w czym pójdę na premierę? Część fanów lubi bowiem celebrować takie wydarzenia poprzez odpowiedni strój, a w przypadku bardziej pomysłowych i pracochłonnych kreacji potrzeba sporo czasu na ich przygotowanie. Dopracowane kostiumy postaci (zawsze dobry wybór na premierowy seans) powstają tygodniami, warto więc zastanowić się wcześniej i wszystko zaplanować. Przy czym wiadomo, że na razie ciężko zaplanować wykonanie kostiumu zainspirowanego nadchodzącym epizodem.
Jeśli nie chcemy paradować w kostiumie, to inną opcją (w przypadku fanek) są sukienki. I to im przyjrzymy się dzisiaj. Przykładowe prezentowaliśmy już na Bastionie w przeszłości nie raz (np. tutaj, tutaj i tutaj). Natomiast poniżej znajduje się kilka kolejnych propozycji wybranych z wielu dostępnych w sieci. Zostały one znalezione w internetowym sklepie z rękodziełami – Etsy.com. Jak widać, można taką sukienkę kupić lub zaczerpnąć inspiracje z internetu i uszyć samemu.


www.etsy.com


www.etsy.com

www.etsy.com

www.etsy.com

www.etsy.com

www.etsy.com

www.etsy.com

www.etsy.com

www.etsy.com

www.etsy.com


Jednak nie tylko fanki tworzą suknie inspirowane Gwiezdnymi Wojnami.
Jakiś czas temu zaprezentowano specjalną kolekcję sukienek domu mody Rodarte inspirowanych Gwiezdnymi Wojnami. Zostały one ozdobione wizerunkami: Luke’a Skywalkera, Yody, C-3PO, Gwiazdy Śmierci oraz widokiem zachodzących słońc Tatooine. Aktorka Kirsten Dunst pojawiła się w jednej z tych kreacji na Met Gali. Jest to impreza, organizowana co roku na Manhattanie, podczas której zbierane są fundusze na Costume Institute będący częścią Metropolitan Museum of Art. Jak widać Gwiezdne Wojny pasują do czerwonego dywanu.



Kolejny ślub z akcentami Star Wars

Imgur
7

Gwiezdne Wojny coraz częściej wpisują się w zaręczyny i śluby, o czym pisaliśmy już wielokrotnie. Poniżej kolejny przykład wkomponowania motywów Star Wars w ślubną ceremonię. Na zdjęciach znajdziecie buty Panny Młodej, główny tort weselny ozdobiony symbolami z Gwiezdnych Wojen, tort Pana Młodego w kształcie miecza świetlnego, nóż niczym miecz świetlny oraz pamiątkowe podarki dla gości.
Więcej zdjęć znajdziecie tutaj.
Zdjęcia: Pink Posh Photography



Tatuaże Star Wars

przepastny internet
2

Wczoraj obchodziliśmy Dzień Ojca, w związku z tym prezentowane dziś tatuaże nawiązują do tematu ojcostwa. Bohaterami poniższych prac są dwaj, chyba najbardziej znani, tatusiowie z odległej galaktyki: Darth Vader i Jango Fett.
Trzecie zdjęcie przedstawia ręce syna i ojca z wytatuowanymi podobiznami Fettów, odpowiednio: Boby i Jango. Zostały one ozdobione frazą „Jaki ojciec, taki syn” zapisaną z użyciem mandaloriańskiego alfabetu.



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

X-Wing z noży kuchennych

3




Wiele razy pisaliśmy już o różnych pomysłach na wprowadzenie świata Gwiezdnych Wojen do kuchni. Wspominaliśmy między innymi o wyjątkowych ekspresach do kawy. Tym razem, mamy coś równie ciekawego, a na pewno oryginalnego.
Już niebawem do sprzedaży trafi zestaw noży kuchennych inspirowany uniwersum Star Wars. Według pomysłodawców noże w stojaku przypominają X-Winga. Czy tak jest, możecie ocenić na poniższych obrazkach. Zestaw możecie kupić tutaj, za około 70 funtów. Obecnie składać można zamówienia przedpremierowe, zestaw zostanie dostarczony pod koniec sierpnia. Wskład zestawu wchodzi pięć noży ze stali nierdzewnej z plastikową rączką. Długość ostrza od 85 do 200mm.




Tatuaże Star Wars

przepastny internet
8

W dzisiejszym newsie o tatuażach Star Wars po raz kolejny motywem przewodnim są droidy. Poniżej znajdziecie przede wszystkim - bardzo często wybieranego na bohatera fanowskich tatuaży - R2-D2 oraz jego kompana C-3PO, choć inne blaszaki także się załapały.



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

Mark Hamill podczas Star Wars Weekends 2014

YouTube
0

Podczas Star Wars Weekends i panelu, którego gościem był Mark Hamill, zadano aktorowi pytanie o to jakby wyglądała rozmowa Jokera z Lukem Skywalkerem. Dla przypomnienia Hamill oprócz swojej roli w Gwiezdnych Wojnach jest także bardzo dobrze znany fanom komiksów, ponieważ użyczał głosu Jokerowi w serialu animowanym, filmom oraz w grach Arkham Asylum i Arkham City.

Poniżej wspomniany filmik, w którym Hamill przedstawia swoją interpretację spotkania Jokera z młodym Skywalkerem:

O łodziach podwodnych, okrętach gwiezdnych i ładunkach sejsmicznych

oficjalny blog
6



Kolejny wpis Cole’a Hortona jest poświęcony w dużej mierze technicznym inspiracjom, które pojawiają się głównie w „Wojnach klonów”, a są miejscami żywcem przeniesione z czasów II wojny światowej.

Podczas gdy wiele okrętów z „Gwiezdnych Wojen” było inspirowanych samolotami z II wojny światowej, to starcie kosmiczne widziane w odcinku Cat and Mouse z drugiego sezonu „Wojen klonów” dostało jeszcze jeden wymiar – dosłownie. Ta historia z „Wojen klonów” zapoznała fanów Star Wars z Republikańskim okrętem typu stealth, który w wielu miejscach jest odbiciem łodzi podwodnych z naszej wojennej przeszłości.


Z historii dowiadujemy się jak Jedi Anakin Skywalker, który wraz z admirałem Yularenem stara się przebić przez niemożliwą do pokonania blokadę Separatystów wokół planety Christophsis. Gdy brutalna siła nie działa, Obi-Wan daje Anakinowi nowy, eksperymentalny niewykrywalny okręt wyposażony w urządzenie maskujące. Plan jest taki by przemknąć niepostrzeżenie i dostarczyć zaopatrzenie na powierzchnię planety, ale komplikuje się gdy Yularen i Anakin odkrywają, że zmierzą się z admirałem Trenchem, który nie jest nowicjuszem w walce z niewykrywalnymi przeciwnikami. Wynika z tego śmiertelna gra w kotka i myszkę, z republikańskim okrętem o niewykrywalnych możliwościach stającemu przeciw gigantycznym fregatom Separatystów.

Podobne bitwy odbywały się prawie każdego dnia podczas II wojny światowej. Łodzie podwodne były cichymi łowcami. a większe okręty pływające po powierzchni ich zwierzyną. Łodzie podwodne zupełnie jak republikański niewykrywalny okręt były długie, wąskie i eleganckie. Relatywnie lekko uzbrojone, zbudowane do precyzyjnych ataków torpedami i działami pokładowymi. Ich zaletą była możliwość do poruszania się cicho pod wodą. Niewidzialny okręt z „Wojen klonów” i łodzie podwodne z II wojny światowej dzielą jeszcze więcej podobieństw. Nawet długość niewidzialnego okrętu (99,71 metra) jest szokująco podobna do amerykańskich łodzi podwodnych klas Gato, Balao i Tench z II wojny światowej które mierzyły koło 95 metrów od dzioba do rufy. Podobieństwa jednak na tym się nie kończą.

Urządzenie maskujące
Podczas gdy Anakin przyznaje, że okręt tak mały zazwyczaj nie ma urządzenia maskującego, podczas II wojny światowej żaden okręt nie miał takiego urządzenia. Lecz technologiczne ograniczenia czy nawet prawa fizyki nie powstrzymały zwolenników teorii spiskowych od rozgłaszania opowieści o słynnym USS Eldridge i jeszcze słynniejszym „Eksperymencie Filadelfia”. Eksperyment Filadelfia to domniemane próby przeprowadzane przez US Navy w 1943. Legenda miejska głosi, że niszczyciel eskorty USS Eldridge stał się niewidzialny dzięki użyciu elektrycznych generatorów, które miały odbijać światło wokół statku. Co więcej, mówi się, że Eldridge nawet teleportował się z miejsca na miejsce. Ta przedziwna historia nigdy nie została potwierdzona. US Navy utrzymuje, że taki eksperyment nigdy nie istniał, a wiele szczegółów tej historii jest wzajemnie sprzecznych.

Prawdziwa niewykrywalność w latach 40. wymagała głębokiego zanurzenia się pod wodę w celu uniknięcia wykrycia. Zupełnie jak w „Cat and Mouse”, załoga łodzi podwodnej często wyłączała niekrytyczne systemy, by zwiększyć ich szansę ukrycia statków pod powierzchnią. Pozostanie tak cicho jak tylko można zwiększało szansę, że okręt wroga przepłynie bezpiecznie ponad łodzią. I zupełnie jak w „Wojnach klonów”, podczas II wojny światowej załogi łodzi podwodnych zdradziłyby swoje pozycje podejmując działania ofensywne.

Radar



Republikański niewykrywalny okręt zupełnie jak łodzie podwodne z lat 40. był wyposażony w radar w kształcie talerza na szczycie poszycia. Radar to relatywnie nowa technologia w czasach wojny, ale odegrała ważną rolę, gdy łodzie podwodne polowały na otwartych morzach. Nie myślcie sobie, że radar talerzowy przydawał się na zanurzonej łodzi, otóż podczas II wojny światowej łodzie podwodne przez większość czasu poruszały się po powierzchni wody, ze względu na ograniczenie ich akumulatorów. Łodzie podwodne były też szybsze na powierzchni dzięki silnikom diesla, ale też dało się wtedy wykorzystać radar by wykryć cel, a potem zatopić go na samym środku oceanu.

ASDIC i SONAR
W „Cat and Mouse” budowany jest suspens z techniką rodem ze starych filmów o łodziach podwodnych, gdzie używa się dźwięku „ping” dochodzącego z sonaru, by ukazać zbliżające się niebezpieczeństwo. To ikoniczne „ping” pochodzi z aktywnego SONARu (lub w wersji brytyjskiej ASDIC), który wysyła fale dźwiękowe by wykryć obiekty na lub pod powierzchnią wody. Łodzie podwodne rzadko używają tych aktywnych sonarów, raczej polegając na pasywnych sonarach, które nie wysyłają fal dźwiękowych, mogących zdradzić pozycje okrętu. A jednocześnie załoga w słuchawkach może usłyszeć „ping” z powierzchni gdzie okręty próbują ich wykryć.

Polując na łodzie podwodne
Techniki walki z łodziami podwodnymi z II wojny światowej pojawiły się w „Gwiezdnych Wojnach”. Ładunki głębinowe były jednym z największych zagrożeń dla załóg łodzi podwodnych. Te przypominające beczki ładunki wybuchowe zrzucano do wody z okrętów na powierzchni, a następnie z opóźnieniem eksplodowały, gdy znalazły się na ustalonej głębokości. Fala uderzeniowa tych ładunków mogła rozerwać okręt podwodny, jeśli oczywiście zrzucane na ślepo ładunki znalazły się stosunkowo blisko łodzi podwodnej.


Te ładunki głębinowe są bardzo podobne do ładunków sejsmicznych używanych przez Jango Fetta w „Ataku klonów”. Podobnie jak ładunki głębinowe, w tych również opóźniono potężny wybuch, który rozrywał statki i asteroidy.

Komunikacja klonów


Nawet unikalna zbroja noszona przez klony w tym epizodzie łączy się jakoś z II wojną światową. Hełmy noszone przez załogę klonów miały w oryginale być przeznaczone dla innego typu żołnierzy.
– Oryginalnie mieli to być żołnierze komunikacyjni – mówi Dave Filoni. – To byli goście, którzy byli obecni na patrolach, w plutonach i byli odpowiedzialni za wszelką komunikację. Mieli plecaki z mikrofonem, no i skrzynki korbkowe, co sprawiało, że wyglądali jak oficerowie komunikacyjni z czasów II wojny światowej, z tymi swoimi telefonami, którymi próbowali się połączyć z dowództwem.
Ale w odległej galaktyce komunikatory mogą być noszone na dłoni, więc George Lucas uznał, że plecaki są zbędne, hełmy jednak pojawiły się w wielu odcinkach, także w tym.



I tak na koniec jeszcze jedna rzecz, podłużny korytarz republikańskiego okrętu stealth jest bardzo podobny do korytarzy łodzi podwodnych z czasów II wojny światowej.

Steve Sansweet o spełnianiu marzeń

Star Wars Blog
0



Holo z oficjalnej Steve Sansweet, wielki kolekcjoner, prywatnie przyjaciel polskich fanów Star Wars, swego czasu na blogu oficjalnej podzielił się swoimi przemyśleniami na temat rozwijania prywatnego muzeum: Ranczo Obi-Wan.

Jak wiele zmienić może jeden rok!

To był zaledwie poprzedni listopad, kiedy wreszcie skończyliśmy budować moje marzenie, a w każdym razie jego fundamenty. Po 18 miesiącach planowania i bardzo ciężkiej pracy majstrów, oraz przyjaciół, którzy poświęcili bazylion godzin ich wolnego czasu, a także wiele cierpliwości oraz szczęścia, uruchomiliśmy Rancho Obi-Wan Inc., jako kalifornijską korporację publiczną nonprofit. Wtedy urządziliśmy Wielkie Otwarcie dla 180 osób, w tym 30 ochotników.

Marzenia bywają kłopotliwe. Przejście od fantazji do rzeczywistości może być dość skomplikowane. Są trudne decyzje do podjęcia, a jeśli ktoś miał do czynienia w remontem ten wie, że zawsze jest potrzeba zaplanowania dwukrotnie większych wydatków, niż to początkowo zakładano, z powodu nieoczekiwanych problemów, oraz nowych pomysłów, zbyt fajnych, żeby z nich zrezygnować.

"Mała rzeka płynie pod którym budynkiem? Jak dużo ton piachu musimy przerzucić, żeby zapobiec problemom z wilgocią?"

"A więc jak dużo trzeba dopłacić, żeby te schody były podświetlane...a pokój nie miał grawitacji?"

Jedną z rzeczy, których nie zdawaliśmy sobie sprawy, było jak długo będzie trzeba czekać na uzyskanie statusu nonprofit (IRS 501(c)(3)), jak dużo pracy urząd każe ci wykonać, żeby go uzyskać. Wspominałem moją przyjaciółkę Anne Neumann. Przyjechała do nas z Austin na sześć miesięcy, żeby zinwentaryzować moją kolekcję. Po siedmiu latach nadal tu jest. Anne jest głównym menedżerem Rancho Obi-Wan, oraz wiceprezydentem i skarbnikiem organizacji non-profit.

Jednym z wielu zadań Anne było wypełnienie i zapewnienie wielu dodatkowych formularzy potrzebnych do uzyskania statusu non-profit. Na szczęście nie braliśmy wcześniej pod uwagę jednej liczby wymaganej przez federalne przepisy: szacowanego czasu jak długo zajmie zebranie całej wymaganej dokumenacji, dokładnie 105 godzin i trzy minuty! I to zaokrąglając.

A zatem co było moim marzeniem? Moim, hm, obciążeniem w życiu jest posiadanie największej na świecie kolekcji Star Wars. (Tak, wiem, że chętnie pomoglibyście mi w tym obciążeniu!) Jest jednak bardzo niesatysfakcjonujące przechowywać to wszystko w kartonach i skrzyniach. To frustrujące gdy nie można podzielić się z innymi fanami i kolekcjonerami. Wiele z przedmiotów jest naprawdę fajnych, ale to historie z nimi związane, to jak weszły w moje posiadanie, wielkie odkrycia i te, które mi umknęły, one zapewniają odpowiedni kontekst przedmiotom w kolekcji, dają wiele radości mi i moim gościom.

Gdybym nie mógł prezentować swojej kolekcji, stałaby się ona tylko zgromadzeniem przedmiotów. Ale ustawiać je w dużych, ciągle zmieniający się, kategoriach, zgodnie ze szczegółowym planem... Móc zabawiać innych fanów z całego świata oprowadzając dwu, trzygodzinne wycieczki... Dzieląc się anegdotami na temat tego, jak jedne z oryginalnych drzwi do kantyny Mos Eisley skończyły na tunezyjskiej farmie kurczaków, zanim trafiły na moją ścianę za animatronicznymi kukiełkami bithańskiego zespołu Modal Nodes... To było marzenie.

Od mojej pierwszej książki o Star Wars z 1992 roku, przez kolejnych 15, zawsze starałem się udowodnić, że Gwiezdne Wojny miały tak niesamowity wpływ na światową kulturę popularną, po części poprzez zabawki i inne produkty na licencji. W roku 1977 głód i potrzeba na coś ze Star Wars nie mogły być zapewnione. Nie było figurek aż do wiosny 1979, ponieważ kontrakt z Kenner Products został podpisany zaledwie miesiąc przed premierą filmu. A potem te zabawki, całą erę przed kinem domowym i grami wideo, stały się drogą do odtwarzania scen z filmu, albo korzystania z wyobraźni i tworzenia zupełnie nowych historii, przez co na stałe zostały wpisane w umysły całego pokolenia, które potem przekazywało pasję do Gwiezdnych Wojen swoim dzieciom.

Anne i Consetta Parker, inna dobra przyjaciółka i dynamiczna specjalistka od PRu, były dwoma głosami, które zachęciły mnie do pójścia drogą non-profit. Pozwalało nam to przyjmować darowizny, oraz pobierać opłaty za zwiedzanie z przewodnikiem, dzięki czemu możemy pokryć część gigantycznych kosztów prowadzenia muzeum. Dostałem pozwolenie od Lucasfilm na ciągłe używanie nazwy "Rancho Obi-Wan", jako nazwy muzeum i organizacji non-profit. Spędziliśmy dziesiątki godzin opracowując w jaki sposób zaaranżować i przedstawić gadżety, a potem to zrobiliśmy. Zmieniliśmy dawną stodołę z kurczakami w miejsce wystawowe.

Przedstawiliśmy nasze formularze IRS na początku stycznia...i czekaliśmy. W końcu, kiedy usłyszeliśmy odpowiedź, na początku kwietnia, w liście znajdowało się 15 szczegółowych pytań i wymagań kolejnych dokumentów. Wtedy byliśmy w połowie pakowania połowy tony gadżetów na The Rancho Obi-Wan Experience na Celebration VI. Niezmienialna data końcowa? Ten sam dzień rozpoczęcia CVI! W jakiś sposób Anne udalo się tego dokonać i kilka tygodni temu otrzymaliśmy od IRS ostateczny list potwierdzający.

W pierwszym roku działalności przyciągnęliśmy ponad 600 fanów, wielu podróżujących z bardzo daleka, Japonii, Nowej Zelandii, Węgier, od młodych dzieci, do fanów w wieku 70 i 80 lat. Zorganizowaliśmy kilka dużych imprez i eventów, mamy nadzieję zorganizować na Ranczu wesele w przyszłym roku. Byliśmy polecani jako świetne miejsce, które warto odwiedzić, przez kilka międzynarodowych stron dla turystów. Chociaż było to dużo pracy, często męczącej, wszyscy mogliśmy poznać wielu nowych przyjaciół, z którymi dzielimy pasję do Star Wars.

Gdy zaczynamy nasz drugi rok, pomijając fakt, że wciąż nie wiemy jak się sklonować, mamy ambitne plany, żeby powiększyć wpływy, wypromować się, odnowić stronę internetową i organizować więcej działań społecznych, jak ta świetna wycieczka kilka tygodni temu, gdy odwiedziło nas 15 dzieciaków z okolicznej szkoły, w ramach wycieczki na temat kreatywności.

Jednak Anne ma większy pomysł. Ona widzi Ranczo Obi-Wan za 10 lat jako znacznie większą instytucję, jeszcze łatwiej dostępną, ze sporą obsadą...i ja czasem się na nią denerwuję, żeby zraz się zatrzymać i przypomnieć sobie, że ona ma szansę ujrzeć realizację swoich marzeń, tak jak ja zrealizowałem swoje. Kto wie? Może w sam raz na premierę Gwiezdnych Wojen Epizodu IX wszyscy dostaniecie zaproszenie do Ranczo Obi-Wana II!

Ralph McQuarrie - hołd dla Mistrza

oficjalna na YouTube
3

Pierwszą osobą, którą zatrudnił George Lucas podczas przygotowań do oryginalnej części Gwiezdnych Wojen, był Ralph McQuarrie, twórca szkiców koncepcyjnych i projektant pojazdów i lokacji w oryginalnej trylogii.

Oficjalna StarWars.Com opublikowała na YouTube pięcioczęściowy film, w którym twórcy związani ze Star Wars, starzy i nowi, dzielą się swoimim przemyśleniami i wspomnieniami na temat Ralpha McQuarrie:



Część 2:


Ciąg dalszy serii: Część 3, Część 4 i Część 5.

Tatuaże Star Wars

przepastny internet
6

Prezentowane dziś tatuaże zdobią kończyny fanów Star Wars. Przedstawiają różne elementy ze świata SW i każdy z nich jest wykonany w trochę innym stylu. Jak widać Gwiezdne Wojny dają szerokie pole do popisu tatuażystom.



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.