Różne

Rybka zwana Greedo

5



Gwiezdne Wojny często są inspiracją do stworzenia wyjątkowych dzieł w wielu dziedzinach sztuki, czasami zdarza się jednak, że przenikają także do świata nauki. Jonathan Armbruster, profesor biologii z Universytetu w Auburn został współodkrywcą nowego gatunku ryby zamieszkującego rzekę Gurupi w Brazylii. Nowa ryba nosi nazwę Peckoltia greedoi i jak nie trudno się domyślić, inspiracją dla niej był znany z filmów Greedo, do którego zdaniem Jonathana i jego kolegów jest ona podobna. Odkrycia dokonano w 1998 roku jednak dopiero teraz ryba została skatalogowana pod nową nazwą, ponieważ w przypadku potencjalnego odkrycia należy przeprowadzić wiele badań aby zyskać pewność iż badany egzemplarz nie należy do żadnego ze znanych gatunków.
Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia ryby oraz materiał o niej, dostępny niestety tylko w języku angielskim.




Magazyn "Star Wars: Rebelianci" #3

Kiosk
0



Przed nami trzeci numer magazynu "Star Wars: Rebelianci", przeznaczonego dla młodszych czytelników.

Star Wars Rebelianci 3/2015 (3)

W tym numerze jak zwykle czeka na nas komiks - tym razem skupiający się na Kananie - strony poświęcone wojownikowi Zebowi Orelliosowi, łamigłówki, zagadki i prezent. Tym razem są to naklejki na ścianę z bohaterami serialu. Cena to standardowe 9,99 zł, a objętość pisma wynosi 32 strony. Następne wydanie w okolicach 18 kwietnia.

Cole Horton o klubach wojskowych i kantynach

Oficjalna
0



W jednej z kolejnych opowieści o tym jak przenika się świat Gwiezdnych Wojen i nasz realny, historyk Cole Horton opowiedział niedawno o kantynach i barach z II wojny światowej, porównując je do tej widzianej w serialu "Rebelianci".

W pierwszym sezonie "Rebeliantów" zobaczyliśmy kolejną lokację na Lothalu, czyli Kantynę Starego Jho. To miejsce jest przystanią zarówno dla bohaterów Rebelii jak i pilotów Imperium. Służyło też jako odskocznia do nowych misji. Podobną ważną rolę jak Kantyna pełniły bary, kafejki i puby służące żołnierzom podczas II wojny światowej.



Kantyna Starego Jho, pokazana w odcinku "Empire Day" jest lokalem położonym na dalekich przedmieściach Lothalu zwanych Jhothal. Właściciel, Ithorianin, nie jest zwolennikiem Imperium. Położona z dala od stolicy kantyna jest znakomitym miejscem odpoczynku i rozrywki dla załogi "Ducha'.

Jedną z charakterystycznych cech Kantyny jest wiszący nad wejściem dziób i skrzydła kanonierki z Wojen Klonów. To nie zwykła kanonierka, to "Okruszek Bombardier", statek używany przez Obi-Wana podczas całego konfliktu. Nazwę zawdzięcza pochodzącej z II wojny światowej modzie na dekorowanie obrazkami przedniej części samolotu, a przedstawia Sprośnego Okruszka, który rzuca bombę. Hełmy i inne relikty galaktycznej przeszłości ozdabiają wnętrze budynku, przypominając klientom o przeszłych wojnach.

Podczas drugiej wojny światowej piloci również potrzebowali odpoczynku od walki. W całej Anglii, alianccy piloci i załogi spotykali się w małych barach i klubach zwykle budowanych w tymczasowych półokrągłych domkach budowanych ze stali, które łatwo było zbudować. Podobnie jak Kantyna Jho, były one ogrzewane przez małe piecyki z rurami sięgającymi sufitu. Jednym z takich miejscy był bar "Pojemnik", klub dla rekrutów w Debden, lotnisku na północy Londynu.

Jak wiele innych w Anglii, także "Pojemnik" było centrum życia po służbie dla żołnierzy stacjonujących na lotnisku. Nazwano go tak z powodu zewnętrznych pojemników na paliwo dodawanych do samolotów, w celu wydłużenia czasu ich lotu. Lada była pomalowana w sylwetki samolotów i kolorowe insygnia jednostek, które wylatywały z bazy. Podobnie jak w "Rebeliantach" zbierano się tam by grać w karty albo szachy.

Radio było centralną częścią wystroju, podobnie jak we wszystkich domach i budynkach wojskowych podczas wojny. W Kantynie Starego Jho wyświetlano imperialną propagandę w programie "HoloNews", zaś w "Pojemniku" można było być pewnym, że otrzyma się porcję patriotycznych przemów i programów.

Tak samo jak bohaterom Rebelii, bary i kafejki służyły też członkom ruchu oporu. Jako ulubione publiczne miejsca spotkań zwłaszcza we Francji i Zachodniej Europie, były też doskonałe dla aktywności powstańczej w okupowanych krajach. Członkowie ruchu oporu planowali tam swoje akcje, dzielili się informacjami oraz rekrutowali nowych członków w zacisznych miejscach baru. Ale podobnie jak w "Rebeliantach" okupanci zjawiali się by sprawdzać czy nie odbywają się tam zagrażające porządkowi zgromadzenia, co było niebezpieczne dla tych, którzy sprzeciwiali się władzy.

ISIS a Gwiezdne Wojny

20

W ostatnich dniach na czołowych portalach informacyjnych w Polsce pojawiły się informacje o tym, że dżihadyści z państwa islamskiego przejęli filmowe Tatooine z Gwiezdnych Wojen - podając za lokalizację miejscowość Tataouine i okraszając newsy zdjęciami z planów zdjęciowych w Tunezji. Wszystkie źródła powoływały się na materiał CNN. Postanowiliśmy dotrzeć do tego materiału, aby wyjaśnić pewne przekłamania, które pojawiły się na tych portalach. Sam artykuł znajduje się w tym miejscu.



Zacząć należy od ustalenia pewnych faktów. Materiał CNN i newsy w polskich portalach mówią o mieście Tataouine. Nazwa tego miasta była inspiracją dla George'a Lucasa dla nazwania filmowej planety, żadna ze scen nie była w nim jednak kręcona. Wszystkie newsy w polskich portalach były okraszone zdjęciami i filmami z Mos Espy, która znajduje się w pobliżu miasta Nefta. Jest to prawie 370 kilometrów drogi od wspomnianego w newsach Tataouine. Najważniejsze i najbardziej rozpoznawalne z lokacji filmowych znajdują się właśnie pod Neftą, w Matmacie oraz na Dżerbie - do żadnego z tych miejsc jak na razie dżihadyści nie dotarli. Mapę z zaznaczonymi większymi miastami oraz lokacjami związanymi ze Star Wars zamieszczamy poniżej. W tym miejscu natomiast znajdziecie relację z wyprawy po Tunezji śladami Gwiezdnych Wojen, którą odbyła nasza redakcja.



Wg CNN w tym miesiącu trzech młodych ludzi zostało aresztowanych w Tataoiune, podejrzewani oni byli o chęć przekroczenia Libijskiej granicy w celu dołączenia do ISIS. W rejonie tej miejscowości odnaleziono niedawno również dwa pokaźne składy broni, które prawdopodobnie miały posłużyć w walce dżihadystom. W tamtym rejonie znajduje się wiele ksarów - są to stare, nieużywane obecnie spichlerze które doskonale nadają się na kryjówki i skrytki. Kilka spośród takich ksarów posłużyło jako plany filmowe do Gwiezdnych Wojen, ale nie ma żadnego potwierdzenia, że którykolwiek z nich jest obecnie wykorzystywany przez dżihadystów. Podawane zatem przez polskie portale informacje są mocno na wyrost. Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda jeden z ksarów w pobliżu Tataouine (Ksar Hedada).



Podróż po Tunezji śladami Gwiezdnych Wojen ekipa Bastionu odbyła w 2012 roku, czyli rok po odsunięciu od władzy prezydenta Ben Alego. O ile sytuacja w Tunezji była już wtedy w miarę spokojna, o tyle sytuacja w sąsiadującej Libii była zdecydowanie poważniejsza. Przekładało się to niejako na poziom bezpieczeństwa na południowym-wschodzie Tunezji (czyli w okolicach Tataouine). Na drogach widać było w tym rejonie dużo wojska, stale kontrolującego podróżujących, a w pobliżu dróg rozbite były obozy uchodźców z Libii. Uchodźcy na teren Tunezji przedostawali się bez najmniejszego problemu z uwagi na to, że kontrole graniczne były tam bardzo ograniczone. Występowały one na oficjalnych szlakach transportowych, ale szlaki te biegną przez tereny pustynne przez które bez problemu mogą się przedostać całkowicie niezauważone nawet duże grupy ludzi. Wykorzystują to obecnie członkowie państwa islamskiego, przerzucając przez granicę ludzi i broń - Tataouine jest obecnie jednym z punktów przerzutowych/przystanków na drodze do Libii. Rząd Tunezyjski walczy z tym procederem jak może, rozbudowując kontrole wzdłuż granicy z Libią oraz tworząc strefy buforowe do których nikt bez zezwolenia nie może wejść. Jednak z uwagi na pustynny charakter tego terenu jest to niezwykle trudne. Kończąc już, chcielibyśmy jeszcze raz podkreślić, że żadna z filmowych lokalizacji w Tunezji, co sugerują polskie media, nie jest obecnie w rękach ISIS. Jedynie wspomniane ksary znajdują się blisko terenów narażonych na niebezpieczeństwo, te najbardziej rozpoznawalne i najczęściej owiedzane lokacje znajdują się póki co poza terenami działań dżihadystów.

Join the Dark Side

5

Kolejna koszulka, dostępna na portalu OtherTees, nazywa się Join the Dark Side. Tym razem grafika znajdująca się na niej zachęca do wstąpienia do Imperialnej armii, aby zmiażdżyć Rebelię. Standardowa koszulka kosztuje 35 zł, oprócz tego dostępne są wersje damskie, dla dzieci i bluzy. Wpisując podczas zakupu kod BastionStarWars otrzymacie 3 zł zniżki. Koszulka dostępna jest w sprzedaży do jutra do godz. 22:00.

Nowe czasopismo - Mistrz Jedi

Egmont Polska
16

Jeżeli mieliście okazję zajrzeć ostatnio do kiosku lub salonu prasowego to być może natknęliście się na nowe czasopismo Star Wars od Egmontu. Chodzi o "Mistrza Jedi", którego pierwszy numer trafił w tym miesiącu do sprzedaży. Na stronie wydawcy można znaleźć następujący opis nowego pisma.

W każdym numerze młodzi Padawani znajdą m.in. mnóstwo informacji na temat planet, bitew, ważnych wojowników, obcych ras, a także słynnych rycerzy JEDI, którzy zapisali się na kartach historii Galaktyki! Interesująco zapowiadają się również na łamach magazynu liczne ciekawostki o sprzęcie, pojazdach, czy robotach występujących w danym epizodzie filmowym. Część pisma będzie poświęcona także aktywnej rozrywce umysłowej, będą się na nią składały zagadki, łamigłówki, testy i konkursy.

„Star Wars Mistrz Jedi” stanowi świetny przewodnik po świecie Gwiezdnych Wojen, jak i kurs, który pozwala przygotować się do bycia Rycerzem Jedi. W poszczególnych wydaniach na entuzjastów Star Wars będą czekać specjalne prezenty: plakaty oraz zestawy naklejek związane z kultową sagą.


Nowa pozycja, której grupą docelową mają stanowić chłopcy i dziewczynki mający siedem lub więcej lat, ma ukazywać się co 6 tygodni. Cena jednego egzemplarza, o objętości 32 stron, wyniesie 8,99 zł. Pierwszy numer, który w całości poświęcono Mrocznemu widmu trafił do sprzedaży 11 marca.

Temat na forum.

Powrót Star Wars Fan Film Awards

StarWars.Com
3

Po kilku latach od anulowania, w tym roku Lucasfilm ponownie wróciło do tradycji wręczania nagród dla najlepszych amatorskich filmów ze świata Gwiezdnych Wojnen, czyli Star Wars Fan Film Awards. Nagrody zostaną wręczone tradycyjnie na Celebration, czyli już za miesiąc w Anheim.
Tymczasem fani z całego świata mogą wziąć udział w głosowaniu na Nagrodę Publiczności. Wystarczy odwiedzić oficjalną stronę Star Wars Fan Film Awards, zalogować się i oddać głos na jeden z zaprezentowanych filmów.

Drony kontratakują

5



Jakiś czas temu pisaliśmy o całkiem dobrze latającym Sokole Millenium stworzonym na bazie quadrocoptera. Wspomnieliśmy wtedy, że twórca Sokoła pracuje już nad Tie-Interceptorem.
Fan ukrywający się pod nickiem Olivier_C dopiął swego i odtworzył imperialną maszynę, co możecie zobaczyć na poniższym filmie. Jeśli zaś interesuje was cały proces powstawania myśliwca, zajrzyjcie na stronę autora.

This is Madness!

oficjalna
12



Na StarWars.com rozpoczęła się niedawno trzecia edycja zabawy pod tytułem This is Madness - znajdziecie ją w tym miejscu. Przypomnijmy, że This is Madness jest plebiscytem, w którym fani wybrać mogą swoją ulubioną postać. Składa się on z kilku rund, w których będzie można oddawać głos na bohaterów dobranych w pary w systemie pucharowym. Zdobywca większej liczby głosów przejdzie do kolejnej rundy i zmierzy się z następnym przeciwnikiem. Obecnie trwają eliminacje do turnieju właściwego. Dwa lata temu rywalizację wygrał Yoda, w zeszłym roku Obi-Wan, kto wygra tym razem? Przekonamy się niebawem.

Dzień Gwiezdnych Wojen na morzu

4

Póki co wciąż brakuje oficjalnych wieści na temat Star Wars Land (choć podobno coś więcej będzie wiadome w 2016, może wtedy ruszy?), czy jak ta atrakcja Disneya będzie się nazywać, ale Disney ma trochę szersze plany i zamierza zarabiać na „Gwiezdnych Wojnach” w jeszcze jeden sposób. Otóż Disney jest właścicielem luksusowych okrętów, które znajdują się w Disney Fantasy na zachodnich Karaibach. Osiem z nich zostanie przerobionych tak, by mogły się tam odbywać całodniowe imprezy zwane „Star Wars Day at Sea”. Pierwsze rejsy będą miały miejsce w 2016.

Na pokładzie będą ludzie przebrani za Dartha Vadera, Chewbaccę, Bobę Fetta, szturmowców i wielu innych bohaterów „Gwiezdnych Wojen”. Będą organizowane z nimi spotkania, będzie też można natknąć się na nich na pokładzie. Gości oczywiście też zachęca się do przebierania w kostiumy.

Na pokładzie będzie też zorganizowana specjalna wersja szkolenia w akademii Jedi pod okiem mistrza Jedi, który nauczy młodych padawanów jak walczyć mieczem świetlnym. Potem będą mogli się zmierzyć z Darthem Vaderem.



Będzie też dużo różnych konkursów wiedzowych, w których udział brać mogą nie tylko dzieci, ale i całe rodziny. Zakres wiedzy to filmy i seriale, czyli jedyne co się naprawdę liczy i interesuje większość sympatyków „Gwiezdnych Wojen”. Nie jest wymagana znajomość żadnych komiksów, książek czy gier.

Będzie też wiele zabaw dla najmłodszych, związanych z różnymi sprawnościami czy zabawami twórczymi.

Wieczorem dorośli też znajdą coś dla siebie. Odtworzono kantynę z Mos Eisley, będzie tam stosowna muzyka oraz tematyczne koktajle.

Goście będą mogli na pokładzie obejrzeć sobie pierwsze sześć filmów, a także odcinki serialu „Rebelianci”.

Dodatkowo na niektórych rejsach będą specjalni goście, którzy zajmowali się „Gwiezdnymi Wojnami”. Będzie więc okazja do porozmawiania z nimi, zrobienia sobie zdjęć, czy zebrania autografów.

Wieczorem wielka zabawa na pokładzie, z muzyką, tańcami, grami i sztucznymi ogniami, laserami i innymi pokazami. Będzie też specjalna zabawa-przedstawienie, interaktywne z udziałem gości i postaci z „Gwiezdnych Wojen”.

Na razie rejsy przewidziano na 9 i 23 stycznia, 6 i 20 lutego, 5 i 19 marca, 2 i 16 kwietnia 2016. Rejs trwa siedem dni, jeden z nich jest dniem „Gwiezdnych Wojen”, w pozostałe będą inne atrakcje. Okręty zatrzymują się w Port Canaveral, Cozumel, Kajmanach i prywatnej wyspie Disneya na Bahamach. Więcej o rejsie przeczytacie tutaj. Ceny biletów przekraczają 3000 USD, w zależności od rejsu mogą się trochę różnić.

Tatuaże Star Wars

przepastny internet
15

Na zdjęciach zebranych w dzisiejszym newsie widnieją fanki pokryte tatuażami. A czy Wy, drogie fanki, macie tatuaże Star Wars? Może jakiś planujecie?



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

Tatuaże Star Wars

przepastny internet
6

W najbliższy weekend wypada Dzień Kobiet, więc z tej okazji prezentujemy tatuaże przedstawiające dwie panie ze świata Gwiezdnych Wojen: Leię i Padmé. Przeglądając przepastny internet można zauważyć, że najwyraźniej córka trafia na skórę fanów częściej niż jej matka.



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

Nowa biżuteria oraz ubrania

Jedi News
4



Na rynku pojawiła się nowa firma - Norse Legion - oferująca licencjonowane ubrania oraz biżuterię Star Wars. W ofercie sklepu znajdują się też produkty związane m.in. ze światami DC i Marvel.
Na chwilę obecną większy wybór znajdziemy w dziale z biżuterią, gdzie można zakupić pierścionki i sygnety (19.99, 24.99$), kolczyki (24.99$), zawieszki (34.99$), a także charmsy Pandory (14.99, 17.99$).
Z ubrań obecnie dostępna jest bluza widoczna poniżej (45$) oraz koszulka z tym samym wzorem (20$). Wszystkie produkty znajdziecie na stronie www.norselegion.dudaone.com.

Aukcja charytatywna Adama Drivera

1

Nie tylko J.J. Abrams zajmuje się działalnością charytatywną przy okazji „Przebudzenia Mocy”. Dołączył do niego Adam Driver z dość niecodzienną aukcją. Na stronie IfOnly do 19 marca trwa niecodzienna licytacja. Wystawiono tam znane wszystkim zdjęcie z preprodukcji Epizodu VII, ale podpisane przez członków ekipy i obsady. To zdjęcie to oczywiście wabik, jest też dodatkowa nagroda. Wycieczka do Lucasfilmu, dokładniej do Presidio w San Francisco.

Na samym zdjęciu znajdują się podpisy: J.J. Abramsa, Adama Drivera (koordynator tej akcji), Harrisona Forda, Marka Hamilla, Carrie Fisher, Lawrence’a Kasdana, Johna Boyegi, Oscara Isaaca, Andy’ego Serkisa, Kathleen Kennedy, Daisy Ridely, Lupity Nyong’o i Gwendoline Christie. Można też sobie dokupić osobne autografy Domhnalla Gleesona, Anthony’ego Danielsa, Bryana Burka i Petera Mayhew.

Aukcja wspiera organizację „Arts in the Armed Forces”, której jednym z celów statusowych jest ukulturalnienie żołnierzy amerykańskich. Warto sobie przypomnieć, że Adam Driver przez pewien czas służył w armii.

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.