Różne

Magazyn LEGO Star Wars #2

Egmont Polska
7

Do sprzedaży trafił już drugi numer Magazynu LEGO Star Wars w cenie 9,90 zł, do którego został dołączony mini zestaw LEGO Slave I. Na 36 stronach pisma znajdziemy m.in.:
  • Ciekawostki z Galaktyki
  • Nieznane, zabawne komiksy
  • Kultowe pojazdy Star Wars
  • Niezwykłe zagadki Yody

Poniżej prezentujemy filmik reklamowy, w którym oprócz zapowiedzi najnowszego numeru możemy dowiedzieć się o konkursie:

10 najlepszych pojazdów

YouTube
9

Starwars.com 10, czyli ranking najlepszych rzeczy we wszechświecie "Gwiezdnych Wojen", powraca z nową odsłoną. Tym razem ekipa Oficjalnej przedstawiła nam najciekawsze pojazdy - ale tylko te służące do poruszania się na planecie, a nie w kosmosie. Zapraszamy do oglądania.



A który pojazd podoba Wam się najbardziej?

P&O 137: Czy wszystko jest w porządku z symbolami w databanku?

2



Jedną z dość istotnych zmian, która dotknęła Expanded Unvierse w czasach prequeli i okresu gdy Del Rey ponownie przejął wydawanie książek, był podział na ery. Każda z er miała swój symbol. Niestety jak się okazuje, nie dla wszystkich były one czytelne.

P: W databanku, w sekcji Postaci i statków są insygnia i niestety najczęściej błędne. Np. Admirał Ackbar ma ikonkę Galaktycznego Imperium, a Admirał Daala sojuszu Rebeliantów. I na dodatek B-Wing ma imperialną. Czy tam się coś pomieszało?

O: Symbole które znalazłeś przy wpisach do databanku odnoszą się do konkretnej ery, która miała wpływ na daną rzecz, lub działała w niej dana osoba, a nie przynależność. Np. okrągła pieczęć starożytnych Sithów, która jest przy wpisach o Yavin 4 czy Massassich oznacza erę dziejącą się tysiące lat przed Lukiem Skywalkerem. Herb Republiki, znajdujący się na podium Najwyższego Kanclerza, odnosi się do okresu finalnych dni Republiki (choćby hasło Galaktyczny Senat). Pieczęć Imperium oznacza okres Galaktycznej Wojny Domowej (hasło Luke Skywalker). Godło Rebelii jest wykorzystane w postaci czystej w okresie Nowej Republiki (hasło Admirał Daali), oraz udekorowanej w Nowej Erze Jedi (wpis Yuuzhan Vong).

K: Warto dodać, że obecnie na oficjalnej w databanku nie ma żadnych haseł odnoszących się do dawnego Expanded Universe, ale także do książkowych czy komiksowych pozycji nowokanonicznych. Wszystko zostało jawnie też przypisane do któregoś z filmu lub serialu. To właśnie zastąpiło dawne symbole er. Zresztą encyklopedia StarWars.com charakteryzuje się obecnie bardzo lakonicznymi wpisami. Sam podział na ery z ich symbolami znajduje się tutaj.

Empire is Over

OtherTees
6

Kolejna koszulka, dostępna na portalu OtherTees, nazywa się "Empire is Over". Tym razem grafika na niej przedstawia Hana i Leię, celebrujących zwycięstwo nad Imperium. Standardowa koszulka kosztuje 35 zł, oprócz tego dostępne są wersje damskie, dla dzieci i bluzy. Wpisując podczas zakupu kod BastionStarWars otrzymacie 10% zniżki od wartości zamówienia. Koszulka dostępna jest w sprzedaży do niedzieli do godz. 22:00. Nabyć ją można na stronie OtherTees.

Star Wars Land

D23
7

Disney z Lucasfilmem współpracował jeszcze na długo przed przejęciem tej firmy. Od wielu latach w parkach rozrywki Disneya były atrakcje z Gwiezdnych Wojen, w tym słynne Star Tours (relację z nowego Star tours w Orlando znajdziecie w tym miejscu). Po przejęciu Lucasfilmu przez Disneya kwestią tylko czasu było, kiedy firma ogłosi plany stworzenia parku rozrywki całkowicie poświęconego uniwersum Star Wars. W końcu zrobili to w ten weekend, podczas D23 w Anaheim.

Disney rozpoczyna pracę nad dwoma parkami rozrywki na raz, będą się zwały Star Wars Land. Jeden z nich będzie się mieścił w Anaheim, drugi w Orlando. Każdy będzie miał ok. 14 akrów powierzchni wypełnionej atrakcjami. Goście trafią na niewidzianą dotąd planetę, z portem handlowym. Z zapowiedzianych już atrakcji wiemy, że chętni będą mieli okazję przejąć kontrolę nad Sokołem Millenium. Poniżej znajdziecie grafiki koncepcyjne nowych parków zabaw.



Na koniec mamy filmik pokazujący, jak Bob Iger (szef Disneya) zapowiadał otwarcie Star Wars Land na D23.

Tatuaże Star Wars

przepastny internet
3

Jedyny wspólny mianownik dla dzisiejszych tatuaży to Gwiezdne Wojny. I może trochę mniej stereotypowe podejście do tematu...



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

Behind the Dark Side

OtherTees
0

Kolejna koszulka, dostępna na portalu OtherTees, nazywa się Behind the Dark Side. Tym razem grafika na niej przedstawia jedną z najbardziej ikonicznych postaci z Gwiezdnych Wojen, samego Dartha Vadera. Standardowa koszulka kosztuje 35 zł, oprócz tego dostępne są wersje damskie, dla dzieci i bluzy. Wpisując podczas zakupu kod BastionStarWars otrzymacie 10% zniżki od wartości zamówienia. Koszulka dostępna jest w sprzedaży do środy do godz. 22:00. Nabyć ją można na stronie OtherTees.

Nowości z Her Universe

HerUniverse.com
4

Firma Ashley Eckstein - HerUniverse.com zaprezentowała nową kolekcję z ubraniami Star Wars, której tematem przewodnim jest jesienny powrót do szkoły. W sprzedaży, w sklepie internetowym, znalazły się: szalik (25$), koszulki z krótkim (25$) i długim rękawem (28$), kardigany (35 i 40$), a także torba (15$).



Ubrania od Her Universe można znaleźć także w sklepach Hot Topic i ThinkGeek. Niektóre niedostępne już na stronie Her Universe oraz w promocyjnych cenach.

Walki myśliwców z II wojny światowej

oficjalna
0



Cole Horton w kolejnym artykule o II wojnie światowej nie koncentruje się na niej, co raczej na zdjęciach archiwalnych oraz filmach o tym konflikcie i ich wpływie na produkcję „Nowej nadziei”. Tym razem ujęcie jest trochę inne niż te, które prezentuje Bryan Young.



Zanim „Gwiezdne Wojny” stały się blockbusterem, był to zaledwie pomysł filmowca George’a Lucasa. By urzeczywistnić swoją wizję, Lucas zatrudnił utalentowanych artystów i twórców filmowych, którzy potrafili przedstawić jego historię tak, by ożyła. Więc gdy przyszło do dopracowania jego wizji kosmicznych bitew Lucas spojrzał w przeszłość. Filmy wojenne oraz archiwalne zdjęcia walk myśliwskich z II wojny światowej stały się inspiracją dla ekscytujących bitew kosmicznych, takich jakich publiczność jeszcze nie widziała wcześniej.

Od bitew nad Gwiazdą Śmierci po bohaterów „Rebeliantów” uciekających imperialnej blokadzie, bitwy okrętów gwiezdnych są jednym z najbardziej ekscytujących momentów w każdej opowieści „Star Wars”.
– Jedną z przyczyn dla których zacząłem pisać „Gwiezdne Wojny” było to, że chciałem zobaczyć statki gwiezdne w niesamowitych bitwach w kosmosie – mówi George Lucas podczas archiwalnego wywiadu z Jonathanem Rinzlerem dla „The Making of Star Wars (Enhanced Edition)”. – Gdy byłem dzieckiem, kochałem seriale „Flash Gordon” i „Buck Rodgers”, ale myślałem by stworzyć doświadczenie bliższe oglądaniu walk myśliwców z filmów o II wojnie światowej, z okrętami nurkującymi i wznoszącymi się w realistyczny sposób.

Ten realistyczny styl kosmicznych bitew to coś ustaliły „Gwiezdne Wojny”. Lucas wyjaśnia:
– Jedną z kluczowych wizji jaką miałem na ten film, gdy zaczynałem, były walki w kosmosie ze statkami – dwoma okrętami latającymi przez przestrzeń i strzelającymi do siebie. To był mój oryginalny pomysł. Powiedziałem sobie „chcę zrobić taki film. Chcę to zobaczyć”. W „Star Treku” okręt zawsze stał i strzelał do innego stojącego okrętu, strzelały do siebie laserami i jeden z nich znikał. To nie były walki myśliwskie, w których ścigaliby się podczas strzelania w kosmosie.

Podczas gdy ta wizja wydawała się jasna Lucasowi, znalazł on kreatywny sposób by podzielić się z nią z członkami ekipy pracującymi nad „Gwiezdnymi Wojnami”. Zmontował on własną kompilację scen bitewnych zarówno z archiwalnych ujęć, dokumentów jak i filmów wojennych.

– Za każdym razem, gdy w telewizji był film wojenny taki jak „Mosty Toko-Ri” (The Bridges of Toko-Ri, 1954), oglądałem je, a gdy były tam walki myśliwców, nagrywałem je na wideo. Potem przetransferowałem to na taśmę 16mm i zmontowałem tak by pasowało do mojej wizji „Gwiezdnych Wojen”. To był naprawdę mój sposób by ukazać ruch okrętów kosmicznych. Ostateczny rezultat był całkiem spory, bo jak dalej pisze Jonathan Riznler w The Making of Star Wars:
– W pewnym momencie miałem 20 do 25 godzin zmontowanych kaset – wspomina Lucas.

W kwietniu 1975 Lucas spotkał się z Johnem Dykstrą, który został potem nadzorującym wizualne efekty specjalne pierwszego filmu z cyklu „Gwiezdne Wojny”. By zrealizować swoją wizję, Lucas podzielił się swoim projektem, który stworzył dwa lata wcześniej, już zmontowanymi bitwami powietrznymi. Ekipa Industrial Light & Magic używała ich przez cały czas trwania produkcji.

– Zaprojektowano cały system kamer dla „Gwiezdnych Wojen” – wspomina kamerzysta ILM Richard Edlund w jednym z archiwalnych wywiadów, opowiadając o tym jak projektowano i kręcono ujęcia. – Wszystkie kompromisy które musieliśmy wypracować opierały się na tym filmie, który dał nam George, montażu klipów z II wojny światowej na taśmie 16mm, które ukazywały nam dynamikę, montaż sekwencji i sposób w jaki okręty mają się poruszać. Wiedzieliśmy jakiego rodzaju ujęć on oczekiwał, to była nieoceniona pomóc w utrzymaniu tego, co mogło się stać niesamowitym miszmaszem.

Doświadczony twórca modeli i efektów wizualnych Paul Huston wspomina swoje początki w ILM, gdy firma wciąż była bardzo młoda. W książce Star Wars Storyboards: The Original Trilogy jest cytowany:
– … spędziliśmy wspaniały czas w tym dziale, z jego żużlowymi ścianami, sklejką na podłodze, kanałowych drzwiach na kozłach dla stołów z rysunkami na stołach, oraz Movieolą z czarno-białymi montażami George’a przedstawiającymi atak na Gwiazdę Śmierci zrobiony ze starych zdjęć filmowych z II wojny światowej. Joe pokazał mi ujęcie japońskiego Zero lecącego z lewej do prawej, mijającego wieżyczkę lotniskowca i powiedział „ten lotniskowiec to Gwiazda Śmierci, Zero to X-Wing. Resztę zrób w ten sposób”.



Joe Viskocil, artysta zajmujący się efektami pirotechnicznymi, także inspirował się zdjęciami z II wojny światowej, powiedział w wywiadzie w 1978 na potrzeby materiałów marketingowych i promocyjnych wiceprezesowi Lucasfilmu Charlesowi Lippincottowi: – George chciał zobaczyć efekt kuli ognia, w zdjęciach z II wojny światowej widzieliśmy okręt rozrywany i zmieniający się w wielką kulę ognia. Jedną z rzeczy, za którą jestem wdzięczny George’owi to fakt, że dał mi wolna rękę w tym co chciałem robić. Dał mi zamysł tego, co chciał zobaczyć, a ja to rozwinąłem.

Gdy zakończono zdjęcia i rozpoczęła się postprodukcja, George Lucas nie był zadowolony z pierwszego montażu filmu i ostatecznie zatrudnił nowych montażystów. Nie chcąc wpłynąć na ekipę nowych montażystów „Nowej nadziei” zabronił im oglądania oryginalnego montażu „Gwiezdnych wojen”, jak wspomina montażysta Richard Chew.
– Jedyną wskazówką jaką George mógł mi dać to były czarno-białe montaże walk myśliwskich z II wojny światowej.

Nawet projektant dźwięków Ben Burtt pracował na filmach wojennych, przynajmniej zgodnie z wywiadem zawartym w „The Making of Star Wars”. – – W tamtym czasie ukończono bardzo niewiele ujęć bitwy końcowej, ale pracowaliśmy nad roboczą wersją bazującą na filmach z II wojny światowej. Więc tam podgrywałem dźwięki okrętów kosmicznych i laserów. Mieliśmy Spitfirey lecąc i brzmiące jak statki kosmiczne, mieliśmy dźwięki laserów wystrzeliwane z Messerschmittów. To było względnie szalone.

Chociaż montaż i praca nad dźwiękiem czy efektami wizualnymi z ILM trwały dłużej niż planowano i nie wszystko było ukończone, Lucas zaprosił kilku swoich przyjaciół i znajomych, by zobaczyli wczesną wersję montażu filmu w lutym 1977. Willard Huyck był tam i wspomina odbiór publiczności
– Obejrzeyliśmy film, napisy przeleciały, tam były tony informacji, a potem ujrzeliśmy ten okręt i Dartha Vadera – wspomina Huyck w wywiadzie z 1997. – Problemem było to, że prawie żadne efekty zostały skończone, a w ich miejsce George wmontował walki myśliwskie z II wojny światowej, więc w jednej sekundzie widzisz Wookiego na okręcie, a potem lecą nagle „Mosty Toko-Ri”. Tak to wyglądało. „George o co chodzi?”

Francis Ford Coppola także zobaczył film i powiedział:
– Trudno było to oceniać. To wciąż sprawiało wrażenie poskładanego ze sznurków, brakowało ujęć, a japońskie myśliwce nurkowały… Nie wiedziałem jak do tego podejść. Myślałem, że to jakieś przedziwne powtórzenia.

Steven Spielberg też znalazł się wśród przyjaciół, którzy widzieli wersję roboczą, wspomina o tym „The Making of Star Wars”:
– Ten film nie był do końca gotowy, by w ogóle go pokazać komukolwiek. Miał tylko z kilkanaście ukończonych scen z efektami, większość z nich stanowiły zdjęcia z II wojny światowej. Więc trudno było zrozumieć to czym ten film się stanie. Kochałem to, ponieważ pokochałem historię i postaci. Ale reakcja nie była dobra. Prawdopodobnie byłem jedynym, któremu się to podobało I powiedziałem George’owi jak bardzo to kocham.

Latem 1977 ujęcia z efektami nie tylko były już ukończone, ale też okazały się być rewolucyjne. Publiczność sprawiła, że film ten pobił rekordy oglądalności, rozhulała się franczyza silnie działająca przez 40 kolejnych lat. A zwykłe ujęcia filmowe z II wojny światowej stały się przodkami nowoczesnych technik prewizualizacji, rozwiniętych w filmach „Gwiezdne Wojny” i obecnie powszechnie wykorzystywanych w przemyśle filmowym. Najlepsze w tym wszystkim, że inspirowane II wojną światową zdjęcia stają się podstawą dla bitew kosmicznych w „Gwiezdnych Wojnach” które dopiero nadejdą!

Crush the Resistance

OtherTees
3

Standardowym sposobem w jaki firma OtherTees wprowadza do sprzedaży swoje produkty jest wystawianie ich na sprzedaż tylko na 48 h. Czasami zdarza się jednak, że jeden z projektów wystawiają na kilka dni w przedsprzedaży. Tym razem takim projektem jest "Crush the Resistance", czyli propagandowa koszulka z Gwiezdnych Wojen. Nabyć ją można w tym miejscu za 39 zł w wersji zwykłej lub trochę drożej w formie np. bluzy. Przedsprzedaż trwać będzie do 13. sierpnia włącznie. Na hasło"BastionStarWars" otrzymacie 10% zniżki.

„Gwiezdne Wojny” i Pluton

5

Niedawno mieliśmy okazję obserwować jak sonda New Horizons przelatuje wokół Plutona, planety karłowatej, oraz jego księżyca Charona. Dla Amerykanów Pluton jest szczególnie ważny, gdyż w czasach, gdy zaliczano go jeszcze do zwykłych planet, był jedyną odkrytą przez Amerykanina w naszym układzie słonecznym. Sentyment więc pozostał. Więc przelot ten to za oceanem naprawdę ważne wydarzenie, nie tylko z powodu zdjęć jakie dostaliśmy, ale też i dumy narodowej. Teraz, gdy mamy już zdjęcia Plutona i Charona czas zacząć nazywać tamtejsze krainy geograficzne. NASA by to uczcić pozwoliło ludziom podsyłać propozycje nazw, różnych rzeczy tam odkrytych. Kraterów, równin, gór i tak dalej. Można to zrobić w sieci. Oczywiście minie trochę czasu zanim część z nazw zostanie zatwierdzona, ale już teraz można się cieszyć. Zwłaszcza, że niektóre z propozycji powinny uradować fanów fantastyki. Poniżej kilka propozycji nazewnictwa na Charonie.



Jak widać, zadowoleni powinni być nie tylko fani „Gwiezdnych Wojen”, ale też między innymi Stanleya Kubricka, Artura C. Clarke’a, „Doktora Who”, „Star Treka” czy „Obcego”.

Tatuaże Star Wars

przepastny internet
1

Dziś przedstawiamy przykładowe tatuaże, które można zaprezentować światu najprędzej podczas upałów, podczas wszelakich kąpieli słonecznych czy w wodzie. Mowa o malowidłach wykonanych na plecach i brzuchach fanów Gwiezdnych Wojen.



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

R2-D2 i C-3PO z pomocą na grillu i imprezie

ThinkGeek
4

Portal ThinkGeek wprowadził do sprzedaży kolejne gadżety, które mogą się przydać fanom w życiu codziennym. I tak, za 19,99$ możemy nabyć pojemniki w kształcie R2-D2 i C-3PO, które służą do przechowywania i mieszania przypraw, tak aby gotową mieszanką doprawić np. mięso na grilla. Nabyć je można w tym miejscu.



Jeśli ktoś chciałby wcześniej przygotować mięso czy warzywa na wspomnianego grilla, krojąc je na desce z Gwiezdnych Wojen to ThinkGeek również w takim wypadku służy pomocą. Deska w kształcie Gwiazdy Śmierci, również kosztuje 19,99$. Kupić ją można tutaj.



Właściciele ThinkGeeka długo kombinowali nad rozwiązywaniem problemów, nieznanych dotychczas ludzkości i wymyślili, że są nimi wilgotne i zimne, od trzymania schłodzonych puszek z napojami, dłonie. Wprowadzili zatem do sprzedaży pojemniki na puszki, w kształcie R2-D2 (sklep) i C-3PO (sklep) w cenie 9,99$ każdy. Taki pojemnik ma zapewnić, że napój dłużej będzie chłodny, a dłoń trzymająca go nie będzie wilgotna lub zimna.

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.