Klasyczna Trylogia

Pilotki z „Powrotu Jedi”

17

Historia „Red Tails” zaczęła się koło roku 1988, kiedy to George Lucas i jego przyjaciel, fotograf George Hall, zaczęli myśleć nad filmem o czarnoskórych lotnikach. Film potrzebował prawie 24 lat by trafić na ekrany kin (i to nie wszędzie), przez pewien czas miał być nawet trylogią. Dziś stał się symbolem walki z systemem hollywoodzkim, który w pewien sposób dyskryminował film mainstreamowy z samymi czarnoskórymi aktorami. Lucas wiele razy wypominał studiom rzucane mu kłody pod nogi, jednak jeśli chodzi o dyskryminację, to niestety sam George jej uległ. W dodatku było to podczas kręcenia „Powrotu Jedi”. Widać to doskonale na dodatkach do wydania blu-ray, gdzie znajdują się zdjęcia rebelianckich pilotek, kobiet, które zostały wycięte. Jedna z nich, francuska aktorka Vivienne Chandler miała nawet mieć całą stronę dialogu, w dodatku zdjęcia z nią zostały ukończone, o czym niedawno wspomniała w jednym z wywiadów. Czemu zostały ostatecznie wycięte z Epizodu VI? Oficjalnie nikt o tym nie mówi. Prawdopodobnie były naciski, by nie pokazywać kobiet w biorących udział w poważnym starciu, lub jeszcze bardziej ginących w nim. Nam dziś zostały jedynie fotografie pilotek z „Powrotu Jedi”.







George Lucas jednak postawił na swoim i w następnym filmie, „Mrocznym widmie”, w którym studia nie miały już nic do gadania, w rolę pierwszej gwiezdnej pilotki wcieliła się Celia Imrie (Bravo 5). Swoją drogą ciekawe, czy temat pilotek pojawi się przy okazji „Epizodu VII”.

Bez szans na nowy pakiet sagi od Disneya

6

Jeśli ktoś liczył na to, że wraz ze sprzedażą Lucasfilmu Disneyowi dostanie jakiś nowy pakiet filmów na BD (na przykład zawierający oryginalną klasyczną trylogię sprzed zmian), raczej srogo się zawiedzie. Żadna reedycja sagi nie jest planowana, z bardzo prostego względu. Do maja 2020 wszystkie prawa dystrybucyjne sześciu oryginalnych filmów pozostają w ręku Foxa. Disneyowi nie będzie zależało, by poprawiać przychody konkurencji, zatem sytuacja jest tu bardzo podobna, do „Indiany Jonesa 5”, który został odłożony na półkę. Oczywiście problemy z prawem autorskim można zawsze jakoś rozwiązać, a w przypadku „Gwiezdnych Wojen” będzie trzeba bo o ile prawa do dystrybucji Disney powinien dostać już w czerwcu 2020, o tyle zostaje problem z „Nową nadzieją”. Tu do niej część praw posiada Fox i za darmo tego nie odstąpi. Jeśli firmy się nie dogadają, mamy małe szanse na boxa zawierającego 9 filmów po roku 2020.

Z innych ciekawostek, na temat „Powrotu Jedi” wypowiedział się niedawno David Cronenberg.

- Dawno temu zapytano mnie czy chciałbym wyreżyserować film z serii "Gwiezdne wojny", który wtedy nosił tytuł "Zemsta Jedi" a potem zmieniono to na "Powrót Jedi". Z tym pytaniem zwrócił się do mnie Lucasfilm, ale szybko zorientowali się, że to nie jest dobry pomysł. Ten ustalony format bardzo ogranicza. Dla naprawdę pomysłowego czy innowacyjnego reżysera to krępujący gorset. Wizualny styl jest już ustalony, role obsadzone - nie jesteś zaangażowany w wybieranie głównych aktorów, a to dla reżysera ogromnie ważna rzecz.

O jego zaangażowanie w nowe epizody nie było już sensu pytać.

Archiwum wiadomości dla działu "Klasyczna Trylogia"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.