Spis newsów (Gwiazda Śmierci)

Gwiezdno-wojenne doniczki

13

Na Etsy można znaleźć bardzo ciekawe doniczki, inspirowane sagą. Oczywiście jest to produkt fanowski, rzemieślniczy, więc każda z nich jest niepowtarzalna. Na razie dostępne są trzy – Gwiazda Śmierci, „Sokół Millennium” i R2-D2. Pakiet tych doniczek kosztuje ok. 140 PLN plus dostawa. Można je (i inne) zamawiać na profilu AnsonDesign.

Zrób to sam: Walentynkowe czekoladki

oficjalna
9

Dziś Walentynki. Jeśli ktoś to obchodzi, a zapomniał o prezencie dla swojej drugiej połówki, nic straconego, zawsze można zrobić coś samemu. Choćby walentynkowe czekoladki w kształcie Gwiazdy Śmierci. Oto przepis.

Niestety i tak trzeba kupić czekoladki. Najlepsze są takie w pudełku w kształcie serca i ważne, by były białe. Do tego potrzebujemy czarny barwnik spożywczy w żelu, półsferyczne foremki, klej i drukarkę.



Na drukarce należy wydrukować plany Gwiazdy Śmierci, potem je wyciąć w kształcie serca i nakleić na górną część pudełka. Dzięki temu uzyskujemy właściwy wygląd zewnętrzny.

Z czekoladkami jest gorzej. Białe czekoladki należy włożyć do jakiejś bezpiecznej miseczki i podgrzewać w mikrofalówce tak przez 15-20 sekund, aż się rozpuści. To nie nastąpi od razu, więc te podgrzewanie 15-20 sekundowe należy powtarzać.

Gdy już mamy czekoladę w płynnej konsystencji, należy wymieszać ją z barwnikiem tak by uzyskać szary kolor. Następnie taką masę należy włożyć do półkulistych foremek, te zaś wstawiamy do lodówki na jakieś 15 minut lub trochę dłużej, aż z powrotem wrócą do stałej formy.

Następnie zamrożone czekoladki należy włożyć do pudełka. Można tu jeszcze użyć jakiegoś papieru dekoracyjnego.



A kuchnię warto posprzątać, by bałagan nie zniweczył oczekiwanego efektu.

Gwiazda Śmierci na choinkę

7

Cały świat fanów skupionych wokół Gwiezdnych Wojen przeżywa jeszcze wydarzenia ukazane w Łotrze 1 i masowo udaje się do kin, zarówno w Polsce jak i na świecie. Jeśli jednak poznaliście już historię wykradnięcia planów Gwiazdy Śmierci to zapewne zajmujecie się też bardziej przyziemnymi sprawami -jak choćby przygotowania do nadchodzących świat.
Jeśli wciąż nie ubraliście choinki, to w internecie pojawiła się "tematyczna" propozycja:



Gwiazdę Śmierci na czubek swojego drzewka kupicie tutaj, za niemal 100 dolarów.

Lewitująca Gwiazda Śmierci

15

Zbliża się premiera „Łotra 1”, więc pojawiają się gadżety z Gwiazdą Śmierci. Ten dzisiejszy jest dość nietypowy. To głośnik w kształcie Gwiazdy Śmierci, z tym, że lewitujący na magnesach. Z źródłem łączy się za pomocą technologii Bluetooth, niestety ma tę wadę, że działa do 5 godzin. Głośniki mają 5W. Cena producenta to 249,95 USD. Ale gadżet prezentuje się ciekawie.



Głośnik można kupić w sklepie producenta, zaś strona produktu znajduje się tutaj.

Dynie na Halloween!

Blastr +
15

Dziś w USA i kilku innych krajach zachodnich, także trochę w Polsce, świętowane jest Halloween. A to zawsze jest okazja by stworzyć ciekawe rzeczy z dyni i zainspirować się „Gwiezdnymi Wojnami”. Oto kilka przykładów fanowskiej twórczości, jak widać nowe filmy także są mocno w grze.

Star Wars Battlefront: Gwiazda Śmierci - zwiastun na premierę

8

Jak wspominaliśmy przy okazji darmowego weekendu z dodatkiem Bespin , zbliża się premiera dużej paczki DLC do Star Wars Battlefront. Już jutro, 20 września posiadacze przepustek sezonowych i Ci, którzy zakupią DLC będą mogli zagrać na nowych mapach i wziąć udział w misji zniszczenia Gwiazdy Śmierci. Do gry dołączą także zapowiedziane przy okazji Celebration Europe postacie -Chewbacca i Bossk
Z okazji premiery wydawca przygotował zwiastun, który możecie zobaczyć poniżej:

Gwiazda Śmierci na USB

4

Jakby ktoś potrzebował kupić sobie nową wtyczkę do ładowania urządzeń przez USB to ThinkGeek przygotował coś specjalnego. Produkt jest zainspirowany Gwiazdą Śmierci ma tylko jedną podstawową wadę. Otóż działa tylko w amerykańskich kontaktach, więc produkt ten nawet nie jest rozsyłany w świat.



Gdyby jednak ktoś się zastanawiał, to pełną specyfikację można znaleźć tutaj. Można tam też zamówić tę Gwiazdę za jedyne 29,99 USD.

Spin-off o Macie Windu? A może o czymś innym?

13

Zaczynamy od najciekawszego wydarzenia ostatnich dni. Niejaki A.J. Edwards, reżyser filmu „Świętsze od aniołów” (The Better Angels), napisał na Reddicie, że pracuje nad spin-offem do „Gwiezdnych Wojen” koncentrującym się na Macie Windu. I tu ruszyła lawina. Cześć mediów pomyliła go z Garethem Edwardsem, ze względu na nazwisko i sugerowano, że pierwszy spin-off ma dotyczyć Mace’a. Cóż Samuel L. Jackson bardzo by się ucieszył. Zwłaszcza, że jak sam twierdzi, zgłosił się na casting do Epizodu VII.

Potem zaś sugerowano, że A.J. Edwards będzie reżyserem kolejnego spin-offa, ale podobnie jak Rian Johnson nie został oficjalnie ogłoszony. Tyle, że wszystko wskazuje na to iż A.J. Edwards sobie żartował i na razie nie tylko nic nie wskazuje, by miał powstać film o Windu, ale także, by A.J. Edwards był w jakikolwiek sposób zaangażowany przez Lucasfilm.

Druga sprawa dotyczy Pinewood. Otóż niektóre media sugerowały, że wraca tam już powoli ekipa, która ma pracować nad Epizodem VIII. O tym, że zdjęcia do filmu Johnsona będą kręcone w Pinewood pisaliśmy już wcześniej. Wygląda na to, że także prace nad spin-offem odbędą się w tym studiu i to właśnie ekipa Edwardsa zaczyna się tam pojawiać. Nie jest to też żadna nowość, bowiem już w czerwcu pisaliśmy o wizycie George’a Osborne’a (kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii), który na planie „The Force Awakens” mówił o kręceniu kolejnych filmów z cyklu „Gwiezdne Wojny” w Anglii. Disney/Lucasfilm mają 10-letni kontrakt z Pinewood, więc wszystko wskazuje na to, że nie tylko spin-off i Epizod VIII będą kręcone w tym miejscu. Niestety poza plotkami o ekipie Edwardsa nie wiemy nic.

Za to Gary Whitta mocno ćwierka. Niestety nie zdradza nic fabularnie, ale można sobie na jego twitterze zobaczyć jakie filmy ostatnio oglądał. Wśród nich znalazła się między innymi „Otchłań” Jamesa Camerona. Pisał też coś o nawiązaniach do filmu „Patton” w „Avatarze”, więc może tego Camerona jest więcej?

Tymczasem /Film dotarł do informacji o fabule filmu Garetha Edwardsa. Otóż miałby on dotyczyć wykradzenia planów Gwiazdy Śmierci, czym miałaby się zająć grupa łowców nagród wynajęta przez Sojusz Rebeliantów do tego zadania. Generalnie nie ma oficjalnych komentarzy i potwierdzeń na ten temat. Natomiast są tylko poszlaki. Film miałby faktycznie dziać się przed „Nową nadzieją” i być czymś w stylu „Siedmiu samurajów” i „Ocean’s Eleven” w galaktycznym ujęciu, a o czymś takim spekulowano już dawno. Ba nawet jeśli nikt nie mówi oficjalnie o tym, że w filmie miałby pojawić się Boba Fett, który miał być bohaterem pierwszego spin-offa, to takie rozwiązanie pozwala na to by się pojawił. Inną sprawą jest to, że sam Gary Whitta już jakiś czas temu zmienił swój avatar na swoim koncie twitterowym na taki związany z Rebelią, może w ten sposób chciał pokazać czas akcji? Z innych plotek w spin-offie podobno miałby się pojawić bohater grany w „The Force Awakens” przez Maxa von Sydowa, ale oczywiście dużo młodszy. Być może to właśnie ta postać byłaby główną w nowym filmie. Żeby było jeszcze zabawniej jakoś w to wszystko ma być zamieszany Sokół Millennium (ale nie Han Solo). Cóż na razie to tylko niepotwierdzone ploty, a my czekamy na jakieś sprawdzone wieści. Na razie poza producentką, scenarzystą i reżyserem znamy jedynie oficjalnie datę premiery.

Zrób to sam: Gwiazda Śmierci z Ikei

3

Tym razem będzie wideo poradnik jak zrobić lampę – Gwiazdę Śmierci. Do tego potrzebujemy jedynie lampy z Ikei. Dokładniej jest to IKEA PS 2014, obecnie dostępna także w polskim katalogu, kosztuje 199 PLN. No i oczywiście przyborów, głównie do pomalowania. Sama lampa wygląda następująco:



Ale przy odrobinie samozaparcia można z niej zrobić Gwiazdę Śmierci. Kolejne kroki są na filmiku, którego autorem jest Spencer Brinkerhoff III. Uwaga trochę się pomylił z umiejscowieniem superlasera, ale to już chyba każdy potrafi sobie poprawić.

Star Wars Battle Pod

13




Firma Namco Bandai znana z takich tytułów jak Ace Combat, Dark Souls, Dragon Ball, Pac-Man i oczywiście serii Tekken, zapowiedziała pokaz czegoś wyjątkowego na swoim panelu podczas nowojorskiego Comic-Conu. Chociaż ostatnie lata to niekoniecznie najlepszy okres dla Japończyków, to trzeba przyznać, że tym razem nie minęli się z prawdą.

Na pokazie przedstawiono nowe automaty z grą ze świata Gwiezdnych Wojen i to nie byle jaką grą, bo mowa tu o symulacji myśliwca! Wspomniana maszynka nie ma jednak wiele wspólnego z automatami z lat 80-tych. W nowej zabawce zainstalowano system głośników 5.1, zintegrowany fotel będzie wibrował w zależności od tego co będzie działo się na ekranie, a umieszczone wokół dysze będą nawiewać powietrze w kierunku gracza aby potęgować uczucie prędkości i wyzwolić dodatkowe emocje. Ta ostatnia funkcja wydaje się nieco dziwna -w końcu wiatr w przestrzeni kosmicznej, czy w kabinie myśliwca nie jest rzeczą naturalną.
Całość napędzana będzie silnikiem graficznym Unreal Engine 3, zapewni więc wrażenia wizualne na odpowiednim poziomie. Można się spodziewać mniej więcej tego do czego przyzwyczaiły nas konsole 7 generacji, a więc Playstation 3 i XBox 360.

W grze wcielimy się w pilota śnieżnego ścigacza, X-winga a nawet Sokoła Millenium i polatamy nad Yavinem, Hoth, Endorem czy Drugą Gwiazdą Śmierci. To wszystko oczywiście pod warunkiem, że dotrzemy do takiego automatu. Premiera za oceanem zapowiedziana jest na styczeń przyszłego roku.
Czy powrócą czasy gdy spora część "tygodniówki" lądowała w maszynie?

Star Wars: Scene Maker

8




Kilka dni temu wspominaliśmy o powstającej na platformy mobilne grze Star Wars Commander, tymczasem posiadacze sprzętu od Apple mogą od kilku dni cieszyć się nową aplikacją jaką jest Star Wars Scene Maker.
Aplikacja (bo w żadnym wypadku nie gra) umożliwia przygotowanie sceny z filmów w kilku dobrze znanych lokacjach. Użytkownik dostaje do dyspozycji postacie znane z filmów oraz wygłoszone przez nie kwestie, którymi może żaglować wedle upodobania. Sceny można nagrywać w trzech środowiskach - podczas bitwy o Yavin, na księżycu Endora lub podczas pamiętnej walki Vadera z Lukiem w Mieście w Chmurach. Lokacja na Endorze jest bezpłatna, pozostałe to koszt $2,99 za każdą lub $3,99 za zestaw.
Poniżej możecie zobaczyć zwiastun produkcji.




Na koniec jeszcze niewesoła choć spodziewana informacja. Jak doniósł nam SW-Yogurt, w drugiej połowie czerwca swoją działalność zakończyła oficjalna strona LucasArts. Tym samym zniknął ostatni ślad po studiu, które dało nam X-Winga, Tie-Fightera i serię Monkey Island. Poza stratą sentymentalną, niektórych graczy dotknąć może od tej pory brak wsparcia dla starszych produkcji. O ile do gier wydanych w ostatnich latach można coś znaleźć tutaj, to fani starszych tytułów odtąd skazani są na żmudne poszukiwania.

Pączki Star Wars

8

Dla niektórych łasuchów dziś najważniejsze święto w roku, czyli Tłusty Czwartek. Z tej okazji objadamy się ciastkami, słodyczami ale przede wszystkim faworkami (zwanymi także chrustem), no i pączkami. W tym ostatnim przypadku można połączyć przyjemne z pożytecznym i znaleźć pączek powiązany z sagą. Nie wiadomo dlaczego, w USA najczęściej pączki kojarzą się z Gwiazdą Śmierci. Mamy dziś kilka przykładów różnych pączków, na których mniej lub bardziej widać nawiązanie/inspirację.









Życzymy smacznego, a o swoich podbojach pączkowych możecie pochwalić się na forum.

Tatuaże Star Wars

przepastny internet
8

Gwiezdne Wojny nie byłyby tym samym gdyby nie bogaty zbiór wszelkich pojazdów, na czele z majestatycznymi okrętami i zwinnymi myśliwcami. Dlatego do dzisiejszego newsa trafiły zdjęcia tatuaży przedstawiających flotę Imperium.



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

Star Wars: Tiny Death Star

gry-online
11


Niedawno informowaliśmy o nowej grze na urządzenia mobilne, osadzonej w świecie Gwiezdnych Wojen. Star Wars: Tiny Death Star jest już dostępna na smartfony i tablety z systemami iOS, Android i Windows Phone. Zagrać w nią mogą także posiadacze komputerów z systemem operacyjnym Windows 8 lub nowszym. Jest to pierwsza produkcja sygnowana logiem Star Wars i wydana przez Disney-a, po tym jak zamknięte zostało studio LucasArts i wprowadzono system licencyjny. Tytuł można pobrać za darmo ze stosownych sklepów w każdym ze środowisk.

Przypomnijmy jeszcze, że gra jest swego rodzaju menagerem wzorowanym na tytule Tiny Tower, w którym zadaniem gracza jest zbudowanie Gwiazdy Śmierci, zadbanie o jej ciągłą rozbudowę oraz zaspokojenie potrzeb jej mieszkańców.



Star Wars: Tiny Death Star

5


Jeszcze nie opadł kurz po premierze Star Wars Angry Birds II, a już na horyzoncie pojawiła się nowa gra na smartfony i urządzenia mobilne. Będzie to Star Wars: Tiny Death Star, właśnie zapowiedziany spin-off znanej z Androida i IOS-a gry Tiny Tower.

Tiny Tower to darmowa gra, w której zadaniem gracza jest postawienie i dalsza rozbudowa wieżowca, z wynajmu którego czerpie zyski pozwalające... na dalszą rozbudowę. Należy pamiętać o podstawowych aspektach ekonomicznych ale i potrzebach mieszkańców, jak chociażby zapewnienie pracownikom odpowiednich przestrzeni mieszkalnych. Gra określana jest mianem ekonomicznego tamagochi, w który sukces zależy w równej mierze od pomysłu na rozwój jak i od uporu przejawiającego się w częstym powracaniu do gry. Wiele akcji zajmuje sporo czasu a do ich rozpoczęcia potrzebna jest interwencja gracza.

W edycji przygotowanej dla fanów Gwiezdnych Wojen gracz będzie musiał zbudować Gwiazdę Śmierci i zadbać o potrzeby jej mieszkańców. Gra pojawi się "już niebawem" na urządzenia z Androidem i IOS-em.

Atak na gwiazdę śmierci

6


Ten futurystycznie wyglądający gadżet na rysunku powyżej to Oculus Rift, projekt specjalnych okularów generujących przestrzeń wirtualną przed oczami gracza. Mają one zapewnić niespotykane dotąd doznania i wynieść multimedialną rozrywkę kilka poziomów wyżej. Tyle w teorii, w praktyce Oculus Rift to na razie przede wszystkim sukces komercyjny, za którym stoi między innymi jego pomysłodawca, Palmer Luckey. Założona na Kickstarterze zbiórka szybko przebiła zakładane 250 tysięcy dolarów aby ostatecznie zatrzymać się na na granicy 2 400 000 dolarów. Podczas tegorocznych targów E3 poparcie dla projektu wyraził nawet sam John Carmack, który zaangażował się od tego czasu w prace nad okularami.

Dotychczas graczom nie dane było przekonać się o skuteczności tej technologii, tym razem nie jest co prawda inaczej, jednak to tematyka prezentacji przykuła naszą uwagę. W zaprezentowanym poniżej fragmencie, gracz lądował w kabinie X-Winga zmierzającego do szybu wentylacyjnego pierwszej Gwiazdy Śmierci.


Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.