Spis newsów (The Old Republic)

Promocja w "The Old Republic"

15

W związku ze zbliżającą się premierą "Star Wars Battlefront II", BioWare ma dla graczy "The Old Republic" nową promocję. Po wpisaniu kodu SPECIALFORCES na w tej stronie otrzymamy zbroję oddziału Inferno z "Battlefronta" i książki Christie Golden z nim powiązanej, w komplecie z latającym przy niej droidem obserwacyjnym. Promocja trwa do poniedziałku, 20. listopada.



Temat na forum

Nowa promocja w "The Old Republic"

13

W związku z wypuszczeniem na konsole Xbox One gry "Knights of the Old Republic" od kilku dni dostępna jest promocja na stronie głównej gry "The Old Republic". Ci, którzy jeszcze nie mieli takiej możliwości i nie grali, mogą tam uzyskać darmowy dostęp do dodatku "Shadow of Revan". Wystarczy wpisać kod REVANRETURNS w tym miejscu. Dodatkowo po wpisaniu go, dostaniecie dostęp do dodatku "Rise of the Hutt Cartel". Wpisanie zaś kodu KOTORSPEEDER pozwoli cieszyć się inspirowanym grą "Knights of the Old Republic" speederem.



Dodatkowo w Cartel Market znajdziecie strój Dartha Malaka za 1650 CC, minimodel statku "Ebon Hawk" z KoTOR za 240 CC, oraz tytuł "Revan's Heir", za 10 CC.

Promocja kończy się 6. listopada.

Temat na forum

Zapowiedź nowego patcha do "The Old Republic"

twórcy TORa
7

28. listopada zadebiutuje nowy patch do "The Old Republic", zatytułowany "Traitor among the Chiss". Odwiedzimy tam planetę Copero, na której mieszka wspomiana w tytule rasa. Powróci towarzyszka agenta imperialnego, Raina Temple, która będzie nam pomagać w wypełnieniu misji schwytania znanego z "Crisis on Umbara" zdrajcy. Poznamy także niejakiego syndyka Zentę, przywódcę separatystów, którzy chcą doprowadzić do wojny.





Podczas spotkania twórców z fanami w ramach tzw. Kantyn, które tym razem odbyło się w Nowym Jorku, gościem był Timothy Zahn, który cieszył się, że będzie pokazanych więcej chissańskich kobiet, co zawsze chciał zrobić w powieściach. Dodatkowo poznamy rytuały Chissów ich strukturę społeczną itp.

Temat na forum

Połączenie serwerów w "The Old Republic"

Dulfy
19

Już 8. listopada nastąpi połączenie serwerów w "The Old Republic" (kilku w jeden). Będzie się to nazywało United Forces. Jak będzie wyglądać, pokazuje poniższa grafika



Celem takiego posunięcia jest wg twórców to, aby gracze mogli grać z przyjaciółmi z innych serwerów, znależć nowe gildie, walczyć w większej ilości PvP itp.

Kiedy zalogujemy się do gry otrzymamy m. in. minipeta Mogul NM-1 inspirowanego operacją Karagga's Palace, nowego kompana, Darth(a) Hexid(a) (warunkiem będzie wykonanie 3 misji przez Group Finder, nieważne czy PvE czy PvP do 27. listopada), poza tym dodatkowe osiągnięcie, podwójną ilość doświadczenia itp. - to od 14. listopada.



Zdarzyć się też może, że trzeba będzie zmienić imię swojej postaci. Połączenie serwerów nie wpłynie na otrzymane już osiągnięcia, zdobyte twierdze itp., jedynie zresetuje "drzewo genealogiczne". Jeśli chodzi o "nazwisko", to większy priorytet będzie miało to z wyższym poziomem, czyli jeśli mamy "nazwisko" Skywalker na 10 poziomie doświadczenia na serwerze Progenitor, a Organa na poziomie 40. na Red Eclipse, wtedy nasze "nazwisko" po połączeniu serwerów to Organa.

Obecnie limit postaci dla subskrybentów to 52 na serwer. Aby jednak stworzyć nową postać, trzeba będzie usunąć dwie, aby liczba wynosiła 50. W przypadku graczy free-to-play, trzeba będzie "aktywować" postacie, którymi będzie się chciało grać.

O wszystkich zmianach odnośnie połączenia serwerów przeczytacie w tym miejscu.

Co twórcy zaplanowali odnośnie samej gry na dalsze miesiące dowiecie się tutaj.

Temat na forum

„Kryzys na Umbarze” już dostępny w „The Old Republic”

1

W czwartek w „The Old Republic” pojawił się patch 5.4 pt. „Crisis on Umbara”, o którym wspominaliśmy w tym newsie. Jest to flashpoint, możliwy również do ukończenia solo z towarzyszem, wymagający jednak wcześniej skończenia misji „War on Iokath”. Poza tym ograniczeniem, można nie ukończyć „Knights of Eternal Throne” ani „Knights of Fallen Empire” by rozpocząć przygodę na Umbarze. Aby rozpocząć, należy kliknąć na terminal znajdujący się na Odessenie.

Pokonując bossów na Umbarze zyskamy nową walutę, Alliance Recon Data, za którą można kupić parę przydatnych rzeczy, a zwłaszcza twierdzę, czyli ruchomy pociąg, o którym również była mowa w poprzednim newsie. W każdym tygodniu będzie można zdobyć 50 ARD, a ostateczna liczba, z jaką skończymy to 100. Za 60 szt. ARD i 10.000 kredytów kupimy zaproszenie do Dystryktu Handlarzy, gdzie otrzymamy możliwość kupna twierdzy.

Oto jak prezentuje się jej wnętrze:



Twierdza ma kosztować tylko 5.000 kredytów. Jest to jednak tylko cena za tył pociągu. Jeśli chcielibyśmy odblokować całość, musimy liczyć się z wydaniem 1.650.000 kredytów.



Temat na forum

Nadchodzi nowy patch do "The Old Republic"

Oficjalna TORa
15

22. sierpnia otrzymamy nowy patch do "The Old Republic" zatytułowany "Crisis on Umbara". Rozgrywać się on ma po głównej historii z "Knights of the Eternal Throne". Będzie to Flashpoint, ale z możliwością rozegrania go solo. Dostęp będzie zależny od poziomu postaci oraz poziomu trudności na jakim będziemy chcieli grać.

Kiedy zdrajca zostaje wyśledzony na planecie Umbara, gracze poprowadzą swoją drużynę do walki, zanim galaktyka znowu pogrąży się w wojnie.

Dodatkowo otrzymamy nową fortecę, tym razem dość niezwykłą, a mianowicie ruchomy pociąg.

Zapraszamy do obejrzenia teasera:



Temat na forum

Nowa zawartość w "The Old Republic"

Oficjalna TORa
8

Od kilku dni dostępna jest nowa zawartość w grze "The Old Republic".

W tej historii przenosimy się na planetę Iokath. Ci, którzy grali w dodatek "Knights of the Eternal Throne", już ją poznali. Okazuje się, że odkryto na niej superbroń, którą chcą posiąść obie strony - Imperium i Republika. Wybór strony, którego dokonamy, będzie obowiązujący do końca gry. Powrócą starzy znajomi, tacy jak np. Malavai Quinn i Elara Dorne. Będzie można kontynuować rozpoczęte w podstawowej wersji romanse z nimi.

Do wykonania będą misje tzw. "daily". Podczas nich możliwa będzie zmiana strony raz dziennie. Dzięki temu będzie można zagrać ze znajomymi z przeciwnej frakcji. Dzięki zdobytej walucie będziecie mogli zasiąść np. za sterami jakiegoś pojazdu, przejąć wieżyczki strzelnicze czy droidy aby kontynuować walkę przy ich pomocy.

Dodatkowo dostępna będzie operacja zatytułowana "Gods from the machine". Z początku znajdzie się w niej niewielka ilość bossów, reszta będzie zaś dodawana w kolejnych poprawkach. Wiadomo, że jednym z nich będzie niejaki Tyth, Bóg Gniewu.

Przy okazji ułatwiony zostanie dostęp do mapy galaktyki. Na odkrytą planetę, na którą wcześniej lecieliśmy statkiem, dostaniemy się teraz z każdego miejsca, używając opcji szybkiej podróży.



Temat na forum

"The Star Wars Show" #39

YouTube
3

"The Star Wars Show" zaczyna od dobrych wieści dla graczy: na Celebration nareszcie poznamy nieco konkretów na temat nadchodzących tytułów EA. Ekipa od TOR-a też będzie organizowała spotkanie z fanami. Mamy też okładkę nowego tomu serii "Akademia Jedi".

Andi i Andthony jadą pobawić się do Disneylandu - można się spodziewać nowej atrakcji związanej z "Ostatnimi Jedi" w "Star Tours". Andi rozmawia z legendą efektów specjalnych, Philem Tippetem, który w GW był odpowiedzialny za stworzenie rancora i figur dejarika w "Nowej nadziei" i "Przebudzeniu Mocy". Pablo z kolei przedstawia rebeliancką bazę na Yavinie z "Łotra". Możemy też zobaczyć ulubione fanowskie zabawki, a tym razem ekipa prosi nas, byśmy nadsyłali swoje ulubione efekty specjalne, podpisując je hasztagiem #StarWarsFX.

Redakcyjne podsumowanie roku 2016

22



By jednej redakcyjnej tradycji stało się za dość, jak co roku prezentujemy naszą redakcyjną listę najważniejszych wydarzeń z ubiegłego roku. Oczywiście subiektywną.

14. Rok w twórczości fanów, czyli przygody kota Millicenta i nie tylko


ShaakTi1138: W tym roku mieliśmy parę fajnych przykładów fanowskiej twórczości - dla mnie są to przede wszystkim piosenki (niech ktoś wygoni „Hello from the Dark Side” z mojej głowy). A za pomysł z Millicent komuś należy się medal. Ten kot musi być kanoniczny!
Burzol: Jeżeli nie znacie, Millicent, kot Generała Huxa, jest wspaniałym przejawem twórczości fanowskiej, zainicjowanym przez żart Pablo Hidalgo (google General Hux Cat Millicent). Rudowłosy kot Najwyższego Porządku jest też zaledwie wierzchołkiem góry lodowej twórczości fanów, która powstaje po kolejnych nowych filmach Star Wars. Tumblr roziskrzył się żartami z Poe Damerona i wyobrażeniami na temat romantycznego związku Kylo i Huxa. Reddit rozpisuje się szeroko na temat domniemanego związku Fina z Poe, a cały interent przerzucał się memami z wojowniczym Szturmowcem (Traitor!). Innymi słowy dzięki nowym Gwiezdnym Wojnom internet stał się piękniejszy.
Lord Bart: KOD tylko Prezesa.
Kasis: Nowe Gwiezdne Wojny przybyły w czasach Tumblra, trafiły też na nowe pokolenie mniej lub bardziej twórczych osób. Uwielbiam twórczość fanów, więc mnie każda nowa praca cieszy, a kolejne filmy SW to ciągle nowe inspiracje. Pamiętam jak podczas drugiego seansu „Przebudzenia Mocy”, w jednej scenie pomyślałam, że na pewno ktoś zrobił na ten temat fanowski komiks i dokładnie widziałam jaki. Wróciłam do domu, klik i voilà!

13. Mads Mikelsen w Polsce – oficjalnie, Ewan - nieoficjalnie


Lord Bart: Serio to jakieś wydarzenie? Dla mnie kręcący się cichaczem po Starym Mieście i Krakowskim Przedmieściu Ewan McGregor to lepsza sprawa. Poza tym w pamięci i tak pozostaną nogi Wędzikowskiej :P.

12. Dawni rycerze Jedi, czyli rok w komiksach


Adakus: Nie ukrywam, że to co w Star Wars mnie kręci, poza filmami, to gry Knights of the Old Republic. Ale przed samą grą, były przecież komiksy Tales of the Jedi, które stały się później kanwą dla produkcji od BioWare’u. Piękno Expanded Universe tkwi w powiązaniach jakie się tworzy pomiędzy różnymi źródłami, umiejętnie łączące się w całość, dające przyjemność z wychwytywania nawet najmniejszych niuansów. Echa wydarzeń przedstawionych w tej serii komiksowej, mogliśmy ujrzeć właśnie w grach i komiksach KotOR. Opowieści z tomu „Dawni rycerze” może i lekko trącą czasem, jednak ich wartość doceni tylko prawdziwy fan Legend.
Lord Bart: Powiem szczerze, że po polskim tytule w ogóle nie skojarzyłem o co chodzi :P Nie kupiłem, ale nie dlatego że mam oryginał. Kupiłbym właśnie dla znaczka Legend, tyle że… akurat tutaj wolę Golden Age i The Fall. Pomijając, że Egmont wydaje to nie zgodnie z chronologią zdarzeń, ale premier, to nadal nie mogę przeboleć, że tego typu komiks, nawet w minimalnym nakładzie, nie może być sprzedawany w twardej okładce.
Lord Sidious: Kiedyś bardzo czekałem na ten komiks. Ale wtedy nie miałem jak dotrzeć do oryginału. Dziś nie jestem pewien, czy chcę go mierzyć ze wspomnieniami.
Lorn: Super, że wyszło, poczytam, w ogóle oby inicjatywa komiksów Legendarnych w Polsce miała się jak najlepiej, bo te nowe jak na razie ciut mnie rozczarowują.

11. Premiera 3 sezonu Rebeliantów


ShaakTi1138: Nie umiem jeszcze powiedzieć, czy trzeci sezon „Rebels” będzie tak przełomowy jak TCW. Zawsze, gdy wydaje mi się, że seria zmierza w dobrym kierunku - mamy ciekawą fabułę czy nienachalne nawiązania do Sagi - trach! trafia się odcinek w całości poświęcony kradzieży jednego myśliwca czy werbunkowi dwóch pilotów. TCW bardzo fajnie uczyło się na swoich błędach, przy „Rebels” mam wrażenie, że ekipa nie wyciąga wniosków. Niemniej nadal nie mogę się doczekać na odcinki co tydzień - oby było coraz lepiej!
Lord Bart: Nadal to kręcą? Łał.
Lorn: Long Live to the Rebels! Poważnie, mimo wszystkich błędów i chwilowych miałkości, uważam, że to bardzo dobra animacja. Uwielbiam ją też za ożywienie tak wielu rysunków McQuarrie'go i za to jak ładnie i nienachalnie wrzucili kilka elementów do Łotra.

10. Rok w książkach


ShaakTi1138: Pracuję teraz sporo z młodymi fanami, więc doceniam pozycje dla młodszych czytelników (zanim skrytykujecie: nie macie pojęcia ile radości dają dzieciakom albumy z naklejkami czy łamigłówki z Sagi), ale jak pewnie wszystkich martwi mnie lekka posucha na rynku powieści dla dorosłych i przewodników (ja potrzebuję nowego “Essential Guide to Alien Species”, a nie szesnastej encyklopedii obrazkowej powielającej te same informacje). Rozumie, że Disney chce przyciągnąć nowych fanów… ale czy to jest aż tak potrzebne? Książki dla dzieci są fajne, ale przecież można pokazać dzieciakom miłość do SW i bez nich. No i nie zapominajmy, że mimo wszystko większość naszej populacji to jednak ludzie dorośli. My też mamy swoje potrzeby.
Adakus: Nie mam czasu się wypowiadać… piszę newsa o książkach dla dzieci.
Burzol: Rok 2016 doczekał w USA premiery kilku książek Star Wars, które nareszcie trochę poszerzają uniwersum Gwiezdnych Wojen, łącząc Starą Trylogię z Trylogią Disneya. Mało tam jeszcze szczegółów, ale zarówno drugi tom "Koniec i początek" Chucka Wendiga, jak i "Bloodline" Claudii Gray, interesująco rozwijają uniwersum odkrywając coraz bardziej historię galaktyki. Niestety, nadal nie są to najlepsze książki historii publikacji Star Wars. Naprawdę nie jest to zła literatura, ale chciałbym, żeby książki z Gwiezdnych Wojen były lepsze.
Lord Sidious: Ja wciąż jestem mocno zawiedziony tym, że zniknęła „Making of” z „Przebudzenia Mocy”. Miała być wiosną, potem jesienią, a teraz nie wiadomo czy będzie. Przy „Łotrze 1” już nawet nie próbowali tego obiecywać.
Lord Bart: Po latach przeczytałem aż trzy pozycje SW w 2016 roku. I nie było to nic z Legend. Ale pewnie mówicie tutaj o tych nowych nowościach? Dla mnie i tak najcudowniejszym pozostanie fakt sprzedawania drugi raz tego samego na inny sposób. Zaraz za nim jest fakt kupowania tych produktów.
Lorn: Podobnie jak Lord Sidious, jestem zawiedziony brakiem tej najważniejszej dla mnie w minionym roku pozycji. W Polsce Uroboros robi dobrą robotę nie zapychając rynku wszystkim na raz, tylko metodycznie dorzucając po pozycji -przy obecnym tempie powstawania powieści dla dorosłych i tak się wyrabiają. Cieszy mnie też wydawanie przynajmniej części pozycji albumowych w Polsce.

9. Celebration Londyn


Lord Sidious: Miło było znów zobaczyć Londyn. Celebration to wciąż wielkie wydarzenie, ale miałem tym razem w większości odczucie deja vu. Za dużo rzeczy było przeniesionych wprost z Anaheim. Mówię tu o panelach oczywiście. Przy tym brakuje tak naprawdę historyjek z planu o nowych filmach. “Przebudzenie Mocy” już wyszło, więc czemu nadal musi być wielką tajemnicą?
Lorn: Celebration to jak zwykle wielkie emocje i pozytywne "nastarwarsowanie" na dłuższy czas, dla mnie świetna impreza nieporównywalne z żadną inną. W tym roku Stany, ale jeśli za rok wróci do Europy to oczywiście jadę.

Naszą relację z Celebration przeczytacie tutaj.

8. Knights of the Eternal Throne


Adakus: Przyznaje że w TORa nigdy nie grałem, ale zwiastuny oglądam i cieszą mnie one niezmiernie. BioWare przyzwyczaił nas już do pewnej jakości w promocji co istotniejszych dodatków. Oglądając zwiastun “Knights of the Eternal Throne” bawiłem się nie gorzej, niż w czasie oglądania trailerów do nowych filmów. Po 10-krotnym obejrzeniu zajawki, wiedziałem już, jakie animacje chciałbym ujrzeć w przyszłości, nawet w formie serialu.
ShaakTi1138: Nie wiem nawet, czy mogę napisać, że chciałabym wrócić do TOR-a. Przejście gry na FTP coś we mnie złamało, a teraz, mając tyle obowiązków w tygodniu, chyba nie czułabym się dobrze, wykonując questa czy dwa dziennie. I choć sama fabuła nowego dodatku wydaje mi się nieco przekombinowana, to zwiastuny to majstersztyki. Pewnie nawet nie można marzyć o takiej animacji SW… ale nadzieję zawsze można mieć.
Lord Sidious: Dla mnie to koniec pewnego eksperymentu, jaki zrobili z postawieniem na fabułę. Faktycznie „Eternal Throne” kończy i zamyka wątki, które wałkowali przez rok w „Fallen Empire”. Jak się przejdzie jedno po drugim na raz, to wypada to całkiem dobrze. Miejscami to bardziej przygodówka niż RPG, wzbogacona o mnóstwo walk, ale da się to samemu przejść. Jednocześnie daje takie poczucie zamknięcia historii/spełnienia. Prawdę mówiąc wolałem sobie poczekać na całość, niż bawić się co miesiąc kilka godzin.
Lord Bart: Łał, jeszcze istnieją - szacun. Czyli, że można już w to zagrać jako całość?
Lorn: Odpuściłem już tą grę całkowicie, wszechobecny grind do spółki z brakiem czasu ułatwiły mi tą decyzję, tylko czasami przy nowych zwiastunach żal.

7. Zwiastuny, reklamy i nowa obsada Łotra (James Earl Jones)


Adakus: Promocja każdego filmu to marketingowa piramida dozowania emocji. Kwietniowy zwiastun “Łotra” z Celebration, może nie była tak emocjonujący jak ten z “Przebudzenia Mocy” (w końcu czekaliśmy tylko rok, a nie 10 lat), ale na pewno poruszył serca każdego fana, łaknącego nerdowskiej papki dla zmysłów. Trailer spełnił oczekiwania i pobudził apetyt na więcej.
ShaakTi1138: Strategia marketingowa Disneya - długo, dłuuugo nic, a potem trzy zwiastuny na dzień - nieziemsko mnie irytuje. Przez kilka miesięcy nudzimy się, bo ileż można teoretyzować, że Jyn to Snoke, a potem jest tego tyle, że nie da się dokładnie omówić. Niedosyt i przesyt są bardzo złe i dziwi mnie, że nikt w ekipie firmy tego nie wie.
Lord Sidious: Mnie wciąż brakuje tu pewnego zarządzania dostępnością treści. Wpierw robią posuchę, a potem zarzucają nagle masę informacji. Mniej to lepsze więcej, tego życzę sobie koło grudnia. Ale wcześniej chciałbym jakieś Selecty czy coś w tym stylu. By oficjalnie dawali znać, że pracę trwają.
Lorn: Za dużo spotów, za mało zwiastunów. Wolałbym 3-4 zwiastuny zapowiadające film niż 30 30-sekundowych spotów marnej jakości, w których jest po pół nowego ujęcia.

6. „Przebudzenie Mocy” i słabe wydanie Blu-ray


ShaakTi1138: E, przynajmniej nie jest to Komplenta Saga{™)!
Lord Sidious: Czasy Lucasa się skończyły. Wizualnie „Przebudzenie” dopracowano, ale jeśli chodzi o dodatki to chyba za bardzo przyzwyczailiśmy się do niezwykłych i ważnych dla twórców filmów jakimi były Epizody Lucasa. Teraz mamy fabrykę, więc pewnie kolejne wydania BD przestaną być wydarzeniem, a staną się rutyną. Czekałem na tego BD, filmem się bawiłem, ale samo wydanie to spore rozczarowanie.
Lorn: Dokładnie tak, nawet wyświetlony gdzieś obok steelbook był ubogi treścią. Sytuację poprawiło pod koniec roku Wydanie Kolekcjonerskie, które jest dopieszczone i pod względem treści i opakowania, ale ile razy można kupować ten sam film?
Burzol:Panowie: ale jakie ładne pudełka w tych wydaniach! Szczególnie te droższe limitowane. Że nie pasują okładkami do starych wydań? A to pech. :P
Kasis: Rozbestwiłam się na dodatkach i materiałach zza kulis w produkcjach o Śródziemiu. Marzyłam, że tutaj będzie podobnie. I się trochę rozczarowałam.

5. Epizod VIII, czyli „The Last Jedi” nakręcony


ShaakTi1138: A dajcie spokój. Już teraz “uprzejme” dzieci w szkole sypią mi spoilerami, próbują przekonać do swoich teorii na temat Snoke’a (Snoke to Chopper, koniec, kropka) i rodziców Rey (nie macie racji!). Nastroju jeszcze nie czuję, przyznam szczerze. “Łotr” jeszcze zbyt mocno tkwi w mojej głowie. Ale to zapewne minie latem w sezonie absolutnej posuchy. A potem będziemy mieć kolejne święta Star Wars!
Lord Sidious: Nakręcony, ale informacyjnie przez rok tak naprawdę niewiele powiedzieli. Nie chodzi mi tu o spoilery, tylko zwykły status filmu. Wszystko to plotki. Niektóre interesujące, jak choćby kręcenie zdjęć w Boliwii. Fajnie, że nakręcono film, ale brakuje mi czegoś w stylu George Lucas Select czy nawet przedziwnych relacji Pablo Hidalgo z planu, gdzie pisał o wszystkim tylko nie o fabule. Kurcze oni nawet potrafili wrzucić zdjęcie roweru na planie. Fakt Rian Johnson wrzucał zdjęcia śmieci z planu i czasem nawet się bawi. Czasem nawet, na tym skończe.
Lord Bart: Jak zerżną z TESB to ich jednak pokocham.
Lorn: Cisza przed burzą -oby. No i Łotr musi jeszcze wybrzmieć, ale potem to "Będzie się działo". No i od dwóch dni w pracy: "Słyszałeś, że podali tytuł nowych Gwiezdnych Wojen? To się będzie działo po Łotrze?"...

4. Obsada i wieści nt. Hantologii czyli filmu o Hanie Solo


ShaakTi1138: Może nie należę do większości, ale wybór aktorów mi się podoba. Jasne, nikt Harissona nie zastąpi, ale cyfrowej mordki najsłynniejszego przemytnika galaktyki bym nie zniosła. Zresztą, trzeba dać szansę nowym aktorom. Mam nadzieję, że Danny Glover okaże się równie charyzmatyczny, co Billy Dee, a co do wyboru Emilii Clarke… może nie jest wybitną aktorką, ale mamy Matkę Smoków w Star Wars!
Burzol: Nadal trzymam się kurczowo, że duet Lord i Miller to utalentowani twórcy. No i nadzwyczajnie cieszy mnie rola Donalda Glovera, bo wiem, że będzie znakomitym Lando. Reszta cieszy mnie mniej, ale nadal pozostaję optymistycznie oczekujący.
Lord Sidious: Wieści obsadowe dopiero nas czekają. Woody to już 2017. Natomiast wciąż nie mogę się przekonać do tego filmu, a duet Lord i Miller w kontekście “Gwiezdnych Wojen” zwyczajnie mnie przeraża. Cóż, czekam na tytuł: „Where are my rathtars?! – A Star Wars Western Comedy Musical”.
Lord Bart: Marvel o Hanie Solo… jedyna radość, że Harrison Ford nic już sobie nie uszkodzi na planie.
Lorn: Na razie nie ustosunkowuję się do obsady bo muszę jeszcze uwierzyć w ten film. Nie podoba mi się idea zastąpienia Forda młodym aktorem. Jak dobry by on nie był, to zaraz przypominają mi się "Przygody młodego Indiany Jonesa" i coś we mnie umiera.

3. Sukces kasowy „Przebudzenia Mocy”


ShaakTi1138: Nie będę długo się rozwodzić - można było się tego spodziewać. SW to maszyna do robienia kasy i tak pozostanie.
Burzol: Nie do końca masz rację, Shaak. To prawda, że można się było spodziewać, że koszty Epizodu 7 się zwrócą. Ale żeby film miał tak dobre wyniki? Trzecie miejsce w ogólnym światowym Box-office? Rekord niespodziewany. Doliczając dodatkowe zyski okołofilmowe, prawdopodobnie wyprodukowanie samego tylko The Force Awakens, zwróciło Disneyowi inwestycję w Star Wars. A przecież Przebudzenie Mocy to sukces nie tylko finansowy, ale również kulturowy. Film podzielił może ortodoksyjnych fanów SW, ale był bardzo popularny dla fanów mniej zaangażowanych. I rozbudził wyobraźnię niektórych twórców do tworzenia wielu niezwykłych rzeczy - patrz rudy kot Millicent.
Lord Sidious: Szkoda, że „Titaniciem” nie zatopił „Avatara”. Ale sukces cieszy, bo to wspaniały film był.
Lord Bart: Fabryka pinindzorków, jak legalnie i przyjemnie drukować sobie dolary. Co prawda w mniejszej ilości niż FED, ale też cieszy.
Lorn: Dobrze, że był sukces, bo dzięki temu marka jeszcze na dłuższy czas nabierze rozpędu, ale myślę, że takiego wyniku już nigdy nie powtórzą. Na EVII ludzie bardzo czekali, byli ciekawi tych "Nowych Gwiezdnych Wojen od Disney'a" no i przerwa była długa. Teraz, przy filmach co rok, będzie o to bardzo trudno.
Kasis: Uwielbiam kiedy Gwiezdne Wojny są na ustach wszystkich i wszędzie wkoło. To dowód na to, jak wielkie i wielowymiarowe stało się to zjawisko zapoczątkowane przez zaledwie jeden film. Przeżyłam lata olbrzymiej posuchy, więc zawsze mnie takie zamieszanie wokół Star Wars cieszy. A każdy sukces Gwiezdnych Wojen tym bardziej. Zwłaszcza, że sukces finansowy oznacza więcej SW, a ja nadal chcę więcej.

2. Odeszła Carrie Fisher


Adakus: Źle się stało, że dwa najbardziej emocjonujące wydarzenia miały miejsce pod koniec roku. Premiera “Łotra” dała nam radość, a śmierć Fisher smutek. Wiele lat czekaliśmy na zgon postaci z Wielkiej Trójcy na kartach powieści, i się jej nie doczekaliśmy. Carrie niestety dała nam przykrą niespodziankę i sama zdecydowała kiedy jest postać zniknie z uniwersum. Disney posiada spory tabor księżniczek, ale dla fana Star Wars istnieje tylko jedna księżniczka i jest nią Carrie Fisher jako Leia Organa. Zawsze.
ShaakTi1138: Rzadko brakuje mi słów, ale tym razem nie wiem co powiedzieć, aby nie brzmiało to sztucznie. Przyzwyczailiśmy się, że nasi idole - nawet jeśli nigdy ich nie widzieliśmy - są częścią naszego życia. Może i kiedyś pojawiają się myśli, że pewnego dnia zjednoczą się z Mocą, ale raczej mało kto dopuszcza do siebie tego typu rozważania na dłużej. Cieszyliśmy się z powrotu Lei na wielki ekran i ciężko uwierzyć, że już jej nie zobaczymy. Coś się kończy, coś się zaczyna - nadeszło nowe pokolenie, a stare będzie powoli odchodzić w cień. Carrie jednak nie zniknie z moich myśli.
Burzol: Najsmutniejsze wydarzenie 2016 jest też pewnie najdotkliwszym dla fana Star Wars. To były smutniejsze święta, bo wieść o problemach zdrowotnych Carrie rozniosły się w internecie w parę chwil od zdarzenia. Smutne, że odeszła tak szybko. Zbyt wcześnie. Carrie miała być naszą Generał Leią jeszcze w Epizodzie 9, szykowała się do drugiej edycji swojego teatralnego spektaklu. Mogła też jeszcze pisać w przyszłości, jej ostatnia książka jest fantastycznym źródłem emocji, jakie czuli młodzi aktorzy grający w Nowej nadziei. Powinniśmy cieszyć się jej obecnością jeszcze trochę. Moc chciała inaczej.
Lord Sidious: :(
Lord Bart: Moje wspomnienie.
Lorn: Cóż powiedzieć, smutek. Cieszę się, że miałem okazję ją zobaczyć na żywo.
Kasis: Bardzo przykre zaskoczenie na koniec roku. Akurat tego dnia po raz pierwszy ujrzałam „Łotra 1”, więc dzień zaczął się świetnie, a skończył tak smutno. Barwna i niezwykła postać, szkoda, że odeszła tak szybko. Wierzę, że miała jeszcze dużo do zaoferowania. Pocieszeniem jest to, że zostawiła po sobie sporo różnego rodzaju dorobku, do którego można wracać.

1. Premiera Łotra


Adakus: Po lekkim zawodzie jakim zaserwował mi Disney rok temu, “Łotr” był dla mnie ostatnią nadzieją na to, bym wyszedł z kina usatysfakcjonowany jako fan. Film Edwardsa pomimo faktu że nadpisuje Legendy, to przede wszystkim pełni funkcję fanboyowej produkcji, pełnej nawiązań do sagi. Tak jak “Przebudzenie Mocy” tworzy historię Kanonu, tak “Łotr” ją uzupełnia, i ten drugi obraz robi to dużo lepiej. Są oczywiście pewne mankamenty, niekonsekwencje w narracji, nie do końca wykorzystany potencjał, ale wydają się one nieistotne z punktu widzenia serwowanej rozrywki. Jednocześnie mam nadzieję, że najlepszy film jeszcze przed nami i będę mógł w przyszłości ocenić disneyowski twór porównywalnie do “Imperium kontratakuje”.
ShaakTi1138: Powiem szczerze, hajpu wielkiego na “Łotra” nie miałam - może to dlatego, że emocje po wielkim powrocie SW do kin już opadły, może dlatego, że mimo wszystko wolę tematykę “Mocną”. A mimo to w drugiej połowie filmu siedziałam wyprostowana jak struna i nie mogłam oderwać oczu od ekranu. Ten film działa na wielu poziomach i choć tak nietypowy, to dowodzi, że nie trzeba tworzyć klona Oryginalnej Trylogii, aby zrobić coś, na co patrzę i mówię: “To jest SW”.
Lord Sidious: Dostaliśmy pierwsze „Gwiezdne Wojny” bez epizodów. I dobrze, bo mnie to nauczyło jednego. Jestem fanem Epizodów, Campbell + kino nowej przygody (no i Lucasa oczywiście też). „Łotr 1” to dla mnie coś, co zajmie miejsce dawnego EU. Jest fajne zwłaszcza w kontekście rozwijania wszechświata, pozwala się oderwać od głównych filmów, ale ich nie zastąpi. To substytut. Inny, ale ostatecznie Epizody I-VII bawią mnie bardziej. Niemniej jednak, życzę sobie, by kolejne Antologie były właśnie na co najmniej takim poziomie jak „Łotr 1”.
Lord Bart: To idealne miejsce żeby w końcu odpowiedzieć ludziom, którzy pytają mnie jak mi się podobał Ł1. Otóż nie mogę go ocenić, bo zwyczajnie nie poszedłem na ten film. Świadomie. Najczęściej bowiem (z rzadkimi wyjątkami) nie chodzę do kina na “marvele”. Tym bardziej nie chodzę na marvele Marveli, marvele Bondów, czy ostatnio marvele Śródziemia ala PJ. Więc dlaczego miałem wydać pieniądze na marvela SW? Jasne, kiedyś nawet wierzyłem w te filmy, ale dzisiaj… zaczekam na jakiś seans w C+. Nie ma potrzeby większego angażowania się.
Lorn:Nowe, inne Gwiezdne Wojny, nieporównywalne z epizodami, ale nadające głębi nowemu kanonowi, świetny wypełniacz przed "The Last Jedi", który dał mi więcej niż oczekiwałem.
Burzol:Tutaj, dość wyjątkowo, całkowicie zgadzam się z LSem. "Łotr 1" to udany film, który opowiada nam kolejną historię z Gwiezdnych Wojen. Oby takich historii było jak najwięcej. Ale też nie wszystko mi w tym filmie zagrało i na kolejne epizody czekam zdecydowanie bardziej.
Kasis: Tym razem praktycznie nie miałam czasu i głowy, żeby celebrować nową premierę Star Wars, ba, nie było mi łatwo wyrwać się do kina. Nie przeżywałam tak tej premiery jak zeszłorocznej, ale gdy w końcu znalazłam się na sali kinowej, to była pełnia szczęścia. Po seansie uśmiech długo nie schodził z mojej twarzy. „Łotr 1” to nie kolejny epizod, jest inny, ale świetnie uzupełnia Sagę, istna ekranizacja EU, film do którego z przyjemnością wielokrotnie powrócę. Oby każdy następny film SW uszczęśliwiał mnie przynajmniej w tym samym stopniu.

Więcej o naszych wrażeniach z Łotra przeczytacie w recenzjach

Żegnając Carrie Fisher

16

Była księżniczką Leią, ale jej wpływ na „Gwiezdne Wojny” był dużo większy. Choć jej aktorska kariera się załamała, to Carrie się nie poddała. Zajęła się pisaniem, tak książek jak i scenariuszy filmowych. Była cenionym script-doctorem, czyli osobą, poprawiającą filmy. Swój wkład miała też w „Mroczne widmo”. Scena w której C-3PO się dziwi, co to znaczy, że jest nagi, to właśnie humor Carrie. Odcisnęła swoje piętno na oryginalnej trylogii, sequelach, prequelach, a ostatnio też „Historiach”. Jej śmierć z bólem przejęli nie tylko bliscy i fani, ale także środowisko filmowe.

Pogrzeb Carrie Fisher i jej matki Debbie Reynolds będzie łączony, a może już był. Tak przynajmniej twierdzi Todd Fisher, brat Carrie. Jednocześnie zaznaczył, że będzie to tylko dla bliskich i rodziny, nie chciał podać daty. Zrezygnowano z jakiegoś oficjalnego pożegnania.

Gary, pies-terapeuta, który towarzyszył Carrie przez ostatnie lata jej życia, znalazł nową opiekunkę, córkę Carrie – Billie Lourd.


Nie ma słów by wyrazić jak bardzo tęsknię za moją Abadabą i moją jedną i jedyną Mombą. Wasza miłość i wsparcie znaczą dla mnie tyle co świat.

Billie Lourd, córka Carrie




To przepiękna historia miłosna, którą doświadczałem przez 58 lat. Brakuje mi ich obu bardzo mocno. Miłość jest wieczna.

Todd Fisher, brat Carrie

Carrie zajmuje wyjątkowe miejsce w sercu każdego w Lucasfilm. Trudno wyobrazić nam sobie świat bez niej. Dla świata była księżniczką Leią, dla nas wyjątkową przyjaciółką. Była niezwykle mądrą osobą o niezłomnej duszy i wielkim sercu. Carrie już wiele lat temu zdefiniowała postać kobiecej bohaterki naszych czasów. Jej przełomowa rola księżniczki Lei inspirowała młode kobiety na całym świecie dając im siłę i pewność siebie. Będzie nam Jej bardzo brakowało.

Kathleen Kennedy, prezes Lucasfilm

Carrie była wyjątkowa, bardzo prawdziwa, dzieliła się z nami swoim talentem i swoimi prawdami, a jej znakami rozpoznawczymi były dowcip i pewne lekceważenie. Miliony zakochały się w niej, gdy wcieliła się w nieposkromioną księżniczkę Leię. Ona na zawsze będzie mieć specjalne miejsce w sercach fanów „Gwiezdnych Wojen”, a także wszystkich nas, którzy mieli tyle szczęścia by poznać ją osobiście. Będzie nam jej bardzo brakować i łączymy się w bólu z milionami jej fanów i przyjaciół na całym świecie, pogrążonych w żałobie.

Bob Iger, prezes Disneya

Moje secre jest z członkami rodziny Carrie, jej przyjaciółmi i legionami fanów. Była wyjątkową kobietą, bardzo inteligentną i śmieszną. Będzie nam jej brakować.

Alan Horn, szef Disney Studios

Zasze zachwycałem się Carrie. Jej obserwacje zawsze mnie rozśmieszały i jednocześnie dziwiły. Nie potrzebowała Mocy. Była mocą natury, lojalności i przyjaźni. Będzie mi jej bardzo brakować.

Steven Spielberg

Carrie była wyjątkowa... błyskotliwa, oryginalna. Śmieszna i emocjonalnie nieustraszona. Żyła swoim życiem, dzielnie... Moje myśli są przy jej córce Billie, jej matce Debbie i jej bracie Toddowi, oraz jej wielu przyjaciołach. Wszystkim nam będzie jej brakowało.

Harrison Ford

Carrie i ja byliśmy przyjaciółmi przez większość naszego dorosłego życia. Była wyjątkowo bystra; utalentowana aktorka, pisarka, komediantka z bardzo kolorową osobowością którą wszyscy kochali. W „Gwiezdnych Wojnach” była naszą wspaniałą i silną księżniczką, zadziorną, mądrą i pełną nadziei w roli która była dużo trudniejsza niż większość osób się spodziewa.

George Lucas

Księżniczka Leia, Carrie Fisher teraz jest jednym z Mocą. Będziemy tęsknić za twoją wątrobą i ciętym humorem. Spoczywaj w pokoju. Dziękuję za mleko i ciasteczka.

Warwick Davis

Nie trzeba było spotkać Carrie Fisher by zrozumieć jej siłę. Ona była równie inteligentna, co piękna, twarda i wspaniała, zjadliwa i śmieszna jak można sobie wyobrazić. Co za niesprawiedliwość ją stracić. Jakie szczęście, że w ogóle zostaliśmy pobłogosławieni jej obecnością.

J.J. Abrams

Nigdy nie jest łatwo tracić takiego istotnego, niezastąpionego członka rodziny, ale to szczerze łamie serce. Carrie była wyjątkowa, należała do nas wszystkich, niezależnie czy się ją lubiło czy nie. Ona była NASZĄ księżniczką do jasnej cholery i aktorką, która zagrała jej rozmycie przemieniając to wspaniale w jedną zaciekle niezależną, wściekle zabawną i pewną siebie, przejmującą kontrolę kobietę, która odbierała nam oddech. Zdeterminowana i pewna siebie, ale z wrażliwością, która sprawiała że się za nią trzymało kciuki i chciało by odniosła sukces i była szczęśliwa. Odegrała bardzo istotną rolę w moim życiu osobistym i zawodowym, oba były dużo bardziej puste bez niej. Jestem wdzięczny za ten śmiech, mądrość, uprzejmość, a nawet rozwydrzenie, samopobłażliwe bzdury które moja ukochana kosmiczna bliźniaczka dała mi przez te lata. Dziękuję Carrie. Kocham cię.

Mark Hamill

Przygnieciona przez tą olbrzymią stratę. Mieliśmy dużo szczęścia, że ją znaliśmy, i bardzo ciężko teraz jej powiedzieć żegnaj.

Daisy Ridley

Nie miała cierpliwości na udawanie czy pogawędki. Spoglądała na rzeczy pod innym kątem, z niełatwą mądrością, która pochodziła z ciężkich lekcji. No i potrafiła mnie rozśmieszyć.

Oscar Isaac

Ciężko mi na sercu, ale jestem wdzięczny, że ją poznałem. Będę kochał wspomnienia rozmów z nią i jej nieustannego wsparcia. Odpoczywaj dobrze.

John Boyega




Nie ma słów dla tej straty. Carrie była najjaśniejszym światłem w każdym pokoju do którego weszła. Bardzo będę za nią tęsknił.

Peter Mayhew

Jestem głęboko zasmucony informacją o odejściu Carrie. Była wspaniałym przyjacielem, kimś kogo wielce podziwiałem i respektowałem. Moc dziś jest ciemna!

Billy Dee Williams

Myślałem, że dostałem pod choinkę to co chciałem. Ale nie. Pomimo tak wielu myśli i modlitw od tak wielu. Jestem bardzo, bardzo smutny.

Anthony Daniels

Światło w galaktyce zostało przyćmione stratą naszej księżniczki Lei. Niech Moc będzie z Nią. RIP.

Samuel L. Jackson

Jestem zaszczycona tym, że w ogóle mogłam być na tej samej orbicie co przewspaniała Carrie Fisher. Dała nam iskrzącą odwagę do bycia bez wstydu sobą.

Gwendoline Christie

Carrie była wyjątkową osobą. Czuję się szczęśliwy, że mogłem ją poznać, a teraz mam złamane serce.

Rian Johnson

Na zawsze.

Colin Trevorrow

Według mnie, jeśli królewskość naprawdę istniała w Hollywood, to była w Carrie. Smutno tęsknię.

Roger Christian

Jest mi wyjątkowo smutno na wieść o odejściu Carrie. Świetnie się z nią pracowało. Wyrazy współczucia dla jej przyiacół, rodziny i fanów na całym świecie

David Prowse

Najdroższa Carrie, to tak niesamowicie smutne powiedzieć żegnaj tak wcześnie, tak pięknie szczerej i unikalnej istocie ludzkiej - do zobaczenia w innym świecie.

Andy Serkis

Mam złamane serce! Taka wspaniała osoba odeszła tak wcześnie. Będę tęsknił na zawsze. Spoczywaj w pokoju.

Greg Grunberg

Zawsze będziemy cię pamiętać, a także nadzieję, którą zainspirowałaś całe pokolenie. Dziękujemy Carrie

Dave Filoni

Nasza piękna, bystra, śmieszna, mądra i hojna Blues Siostra. Bardzo ironiczne, Boże Narodzenie było jedną z ulubionych rzeczy Carrie, zaraz obok dzieci.

Dan Aykroyd, aktor, muzyk, komik i były narzeczony Carrie

Jestem głęboko poruszony wieścią o śmierci Carrie Fisher. Będzie mi brakowało naszych przekomarzań. Zgasło światło i wspaniały talent.

William Shatner, aktor (James Kirk ze „Star Treka”)

Gdy byłem młody, Carrie Fisher była najpiękniejszą istotą, jaką kiedykolwiek widziałem. Potem okazała się też dowcipna i błyskotliwa.

Steve Martin, komik i aktor o Carrie na Twitterze. Oryginalny wpis usunięty, po nieprzychylnej reakcji zwolenników politycznej poprawności.



Fani próbowali uczcić pamięć o Carrie Fisher na kilka sposobów. Jedni organizowali specjalne spotkania na Alderaanie w pałacu Organów w grze „The Old Republic”. Inni składali kwiaty w Hollywood czy w San Francisco w siedzibie Lucasfilmu. Jeszcze inni organizowali spotkania w miejscach publicznych, gdzie zapalano miecze świetlne. W innych miejscach fanki spotykały się w przebraniu Lei. Takie spotkania odbyły się w kilku miastach.










Wielu artystów postanowiło również pożegnać na swój sposób Carrie, poświęcając jej swoje prace. Grafiki, które stworzyli, możecie zobaczyć w tym miejscu.



Carrie Fisher odeszła od nas 27 grudnia. Kilkanaście godzin później zmarła jej matka, Debbie Reynolds.

Temat na forum

Nowy dodatek do "The Old Republic" oficjalnie debiutuje

Oficjalna TORa
17



Już od dzisiaj dla wszystkich subskrybentów dostępny jest nowy dodatek do "The Old Republic", zatytułowany "Knights of the Eternal Throne", który kontynuuje wątki z "Knights of the Fallen Empire". Jak pisaliśmy w tym newsie, twórcy wprowadzili kilka zmian w mechanice gry.

Walcz o władzę nad galaktyką w Star Wars: The Old Republic: Knights of the Eternal Throne, nowym dodatku od BioWare. Jesteś weteranem wojny galaktycznej i masz pod swoim dowództwem sojuszników, zmierzysz się też z najgroźniejszymi rodami w Star Wars. Matka kontra córka. Siostra przeciw bratu. Oto walka o tron. Zdecyduj kto przeżyje, kto zginie a kto będzie rządził, a także o wpływ jasnej lub ciemnej strony Mocy na świat.





Temat na forum

Nowa funkcja w "Knights of the Eternal Throne"

Oficjalna TORa
4



Wraz z pojawieniem się nowego dodatku do "The Old Republic" zostanie uruchomiona funkcja zwana Galactic Command.

Aby wejść do niej naciskamy ctrl G albo klikamy odpowiednią ikonę. Dzięki temu będziemy mogli brać udział w walkach PvP, misjach, flashpointach itp. Przy walkach dostępne będą 3 poziomy trudności: Story, Veteran i Master. Jeśli misja będzie oferowała taką możliwość, będzie można ją wybrać. Wyjątkiem mają być operacje, które będzie można rozegrać wyłącznie w story mode przez Galactic Command. Jeśli nie zechcemy go użyć, wtedy można będzie grać na Veteran albo Master.

Każdego dnia pojawi się bonus - za wykonanie danej misji czy operacji będzie można zdobyć Command Experience. CE wiąże się też z możliwością zdobycia wyższej rangi, Command Rank. Punkty CE są uzależnione od kilku czynników: trudności misji, ilości graczy potrzebnej do wykonania i czasu jakiego potrzeba do skończenia. Na przykład więcej CE otrzymamy za operację na poziomie Master niż za skompletowanie misji na poziomie Heroic.

Kiedy zadebiutuje dodatek, za każdym razem kiedy zdobędziemy nową Command Rank, dostaniemy skrzynkę, która umożliwi ulepszanie pod względem statystyk swojego stroju czy broni. Będą w niej także prezenty dla kompanów, zwierzaki, pojazdy. Krótko mówiąc, im wyższa ranga tym większe korzyści.

Dodatkowo wraz z dodatkiem będzie można wybrać, po której stronie się opowiadamy: jasnej czy ciemnej. Te wybory będą przechylać szalę na korzyść danej strony i wpływać na otoczenie. Zdobywać je będzie można wykonując misje, dokonując wyborów w historii, zabijając elitarnych wrogów... Ilość punktów będzie widoczna na pasku w interfejsie Galactic Command (patrz obrazek poniżej). Na przykład jeśli ciemna strona osiągnie znaczący wpływ, możemy trafić na większą ilość Sithów, którzy mogą np. atakować jakąś planetę.

Aby ostatecznie przechylić szalę na czyjąś korzyść, "słupek" musi dojść do 5 punktów jasnej lub ciemnej strony. Jeżeli wybraliśmy którąś i będzie ona dominująca, dostaniemy różne nagrody, typu więcej punktów CE albo dostęp do specjalnego sprzedawcy.



Jeśli natomiast znajdziemy się po stronie przegranej to i tak otrzymamy bonus do punktów odpowiednio JSM lub CSM.

Sytuacja wygrana utrzymywać się będzie przez określoną ilość czasu, potem się zresetuje. Zawsze jednak będziemy mogli próbować odwrócić los na swoją korzyść.

Przypomnijmy, że "Knights of the Eternal Throne" zadebiutują drugiego grudnia i będą darmowi dla subskrybentów.

Temat na forum

Trailer nowego dodatku do "The Old Republic"

22



Przed chwilą ukazał się trailer nadchodzącego dodatku do "The Old Republic" zatytułowanego "Knights of the Eternal Throne". Zwiastun nosi tytuł "Betrayed". Akcja rozgrywa się przed "Knights of the Fallen Empire" i skupia się na postaciach Senyi Tirall oraz jej córki Vaylin.

Będzie to bezpośredni sequel KotFE. Co prawda James Ohlen zapowiedział na Celebration 2016, że będzie można grać bez znajomości poprzedniego, ale wiadomo, że dobrze jest znać wydarzenia z poprzedniej części.

Powrócą starzy ale pojawią się też nowi bohaterowie. Nauczyli się oni dużo z wydarzeń Knights i wykorzystają to. Twórcy stworzyli historię bardziej epicką a wybory ważniejsze niż poprzednio. Będą też wyzwania dla osób grających tryb PvP, w końcu jest to gra MMO. Premiera zapowiedziana jest na 2. grudnia. Będzie dostępny za darmo dla subskrybentów. W tym miejscu zaś dowiecie się nieco więcej.





Temat na forum

"The Star Wars Show" #22

YouTube
4

Ostatni tydzień to przede wszystkim Piątek Mocy i pierwsza fala zabawek z "Łotra Jeden". Fani gry "LEGO: Przebudzenie Mocy" mają się z czego cieszyć, bo wyszło DLC opowiadające historię Poego Damerona po uciecze przed Najwyższym Porządkiem. W tym tygodniu wypada też Comic Con, więc można się spodziewać tony nowych starwarswoych wieści - zadebiutuje między innymi nowy animowany zwiastun "The Old Republic". Jego fragment możecie zobaczyć w filmiku.

Andi rozmawia z Ashley Eckstein, którą usłyszymy w audiobooku "Ahsoki". Aktorka zdradza, że akcja powieści dzieje się tuż po rozkazie 66, ale zanim panna Tano została Fulcrum. Dowiemy się z niej jak dziewczyna zdobyła swoje białe miecze. Ona i E.K. Johnson, autorka książki, będą wkrótce promować "Ahsokę" w Stanach. Eckstein opowiada też o początkach Her Universe. Matt Lieb próbuje zaś sprzedać Steve'owi Sansweetowi stare zabawki.



W "Aster Show" rozmawiają o premierze "Rebeliantów" i swoich wrażeniach z niej.

Bonusowy rozdział "Knights of the Fallen Empire" już dostępny

Oficjalna TORa
6



Już dzisiaj zadebiutował bonusowy rozdział "Knights of the Fallen Empire" zatytułowany "Shroud of Memory". Jest to opowieść o HK-55, który zostaje umieszczony na nieznanej planecie w tajnej fortecy znanego z głównej wersji gry tajemniczego szpiega o pseudonimie Shroud i jego zadaniem jest, jakby inaczej, wydostanie się. Podczas ucieczki spotkamy nową towarzyszkę imieniem Z0-0M, którą będzie można zrekrutować. Rozdział ma być luźniejszy i zabawniejszy od głównych przygód bohatera Wojny Galaktycznej.



Dodatkowo od wczoraj do 13. września trwa kolejny tydzień łowców nagród. Poza tym pojawiła się kolejna misja rekrutacyjna, w której możemy zwerbować sierżanta Fideltina Ruska, byłego kompana rycerza Jedi.

Temat na forum

Zapowiedź bonusowego rozdziału w "Knights of the Fallen Empire"

Oficjalna TORa
1



Niedawno, przy okazji wieści o ostatnim rozdziale "Knights of the Fallen Empire", wspomnieliśmy o bonusowej przygodzie, w której zagramy jako droid HK-55. Dziś wiemy nieco więcej.

Będzie ona nosiła tytuł "Shroud of Memory" i ma być bardziej luźna i zabawniejsza niż przygody weterana wojny galaktycznej. HK-55 zostaje umieszczony na nieznanej planecie, w tajnej fortecy znanego z głównej wersji gry tajemniczego szpiega o pseudonimie Shroud i jego zadaniem jest, jakby inaczej, wydostanie się. Podczas ucieczki spotkamy nową towarzyszkę imieniem Z0-0M, którą będzie można zrekrutować. Premiera przewidziana jest na 7. września.

Poniżej krótki klip na zaostrzenie apetytu.



Temat na forum

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.