Spis newsów (Christopher Miller)

Alden zdradził, czyli jeszcze więcej szczegółów zamieszania

23

Lawrence Kasdan wrócił do Londynu dwa dni temu, gdzie zajmuje się nadzorowaniem prac nad Hantologią. Fani zauważyli go na lotnisku, nie wygląda na wypoczętego, ani zadowolonego. W Londynie jest także Ron Howard. Za to coraz ciekawsze wieści wychodzą na światło dzienne w temacie zwolnienia reżyserów Hantologii. Nie stawiają one ich w dobrym świetle. To oczywiście kompilacja kilku źródeł, nie wiemy ile w tym prawdy, ale wiele informacji układa się w spójną całość.



Jak już wiemy, zgrzyty między nimi, a producentami, w tym Kathleen Kennedy i Lawrencem Kasdanem pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Ale przecież wszyscy są profesjonalistami i wiedzą, co chcą zrobić, więc osobiste animozje nie mogły wpłynąć na kształt filmu. Animozje nie, ale wizje i ambicja owszem. Gdy ruszyły zdjęcia, zarówno Kasdan, jak i Kennedy w większości przebywali w Stanach, Chris Miller i Phil Lord na planie lub na lokacjach. Zarówno w Lucasfilmie, jak i w Disneyu trzymają rękę na pulsie, ale zdalnie. Proces polega na tym, że pod koniec dnia zdjęciowego są przygotowywane tak zwane dniówki. Czyli kilka wybranych ujęć pokazujących nakręcony materiał. Te dniówki początkowo w miarę podobały się zarówno Kadanowi, Kennedy, jak i Bobowi Igerowi czy innym szefom Disneya. Ale dniówki to nie cały materiał, tylko starannie wybrane sceny lub ich fragmenty. Montaż może zmienić bardzo wiele. Ktoś, kto przygotowywał dniówki doskonale wiedział, co producentom należy pokazać i wszyscy byli zadowoleni. Do czasu.

Podstawowym problemem od pierwszego dnia zdjęciowego był nie tyle materiał, co jego ilość. Zdarzało się, że zanim nakręcono cokolwiek, była już godzina pierwsza. Długo trwało ustawianie kamer, świateł i jak się później okazywało, nagrany materiał nie był najlepszej jakości. Wiele ujęć trzeba byłoby powtarzać lub wyrzucić. Miller i Lord stawiali raczej na improwizację na planie, nie mieli przemyślanych pomysłów, raczej zachęcali aktorów do ekspresji i eksperymentów. Zresztą reżyserzy mieli też problemy z decyzyjnością. Pracują we dwójkę, więc często zastanawiają się długo nad daną decyzją, co powodowało wolne tempo. W filmach, które dotychczas robili, sprawdzało się to. W tej produkcji nie.

Dodatkowo improwizacja i odchodzenie od scenariusza coraz bardziej wchodziło im w nawyk. Początkowo było tego mniej, potem coraz więcej. Kasdanowi się to bardzo nie podobało, więc zdarzało się, że kręcono jedno ujęcie zgodnie ze scenariuszem, podczas gdy reszta była improwizacją (kilka czy kilkanaście alternatywnych ujęć).

Pierwszą osobą, która zaczęła marudzić na planie, był Alden Ehrenreich. Młody aktor, ściągnięty przez Kennedy, który potem przeszedł bardzo żmudny proces castingowy, może w oczach wielu nie wygląda na wymarzonego Hana Solo, ale ma głowę na karku. No i wie jak ważny w jego karierze będzie ten występ. Zależy mu, by wypaść jak najlepiej, nie tylko dlatego, że w kontrakcie ma zapisaną opcję powrotu do roli Solo. Jeśli położy Hana, to właściwie może zmienić zawód, więc Alden postanowił dać z siebie jak najwięcej. Tyle, że to czego od niego wymagali reżyserzy w ogóle mu nie pasowało. Jego zdaniem postać, którą miał grać, nie miała wiele wspólnego z Hanem Solo, bardziej nawet przypominała w zachowaniu Ace’a Venturę, psiego detektywa, w którego wcielał się Jim Carrey. Nie poskutkowały rozmowy z reżyserami, więc Ehrenreich poszedł dalej, pytając czy aby na pewno to jest kierunek, w którym wszyscy chcą iść. Stąd właśnie plotki o tym, że Miller i Lord nie zrozumieli charakteru Hana Solo.

Co ciekawe, obawy Aldena zostały źle odebrane. Wszyscy byli dość ostrożni, więc uznali to trochę raczej jako tłumaczenia do jego występu, który nie był satysfakcjonujący. O ile w Hollywood normą jest zatrudnianie trenera aktorskiego nawet przy największych produkcjach, o tyle rzadko dochodzi do takich angażów w trakcie zdjęć. Tym razem doszło. To było pierwsze niecodzienne posunięcie na planie.

Kolejny był właśnie Kasdan. Larry jest bardzo przewrażliwiony na punkcie zmian i improwizacji. Uważa, że scenariusz to świętość i ekranizując go należy pozostać jak najwierniejszym. Owszem, sam przyznaje, że niektóre zmiany na planie wychodzą dobrze w ostatecznym rozrachunku. Taką było choćby skrócenie kwestii Hana i Lei w „Imperium kontratakuje”. „Kocham cię – Wiem” było na tyle dobre, że Kasdan nawet użył potem tego dialogu w „Powrocie Jedi”. Jednak w przypadku większości innych zmian Larry jest bardzo negatywnie nastawiony i wręcz reaguje na nie alergicznie. W Lucasfilmie jest obecnie chodzącą legendą i taką trochę „świętą krową”, więc jego narzekania na to, że nie podobają mu się improwizacje i odejścia od oryginału zostały wysłuchane, ale też nie były właściwie zaadresowane. Przecież zawsze będą dokrętki i te drobne kwestie można poprawić, jeśli faktycznie Kasdanowi będzie to przeszkadzało. Tyle, że jak wiemy, to nie były drobne kwestie.

Kasdan, który wcześniej ściągnął Lorda i Millera na pokład i wierzył w to, że podołają, stał się ich największym przeciwnikiem, domagającym się wręcz zmiany reżysera, ale na to trzeba było jeszcze poczekać.

Kathleen zaproponowała więc, że zrobi dokładnie tak samo jak z „Łotrem 1”. Gdy Gareth Edwards nie radził sobie z filmem, ściągnęła mu Tony’ego Gilroya, który nadzorował dokrętki i doprowadził film do ostatecznego stanu. Edwards zaś mógł się spokojnie przyglądać i uczyć, a także spijać potem śmietankę. Tyle, że Lord i Miller powiedzieli „nie”. Nie chcieli mieć nikogo nad sobą. Kennedy jeszcze dała im szansę. Wysłała Kasdana po raz pierwszy na plan (wcześniej nadzorował proces na podstawie dniówek w Los Angeles). Stał się takim cieniem reżysera. Powodowało to jeszcze więcej konfliktów. Zmieniono także montażystę. Chrisa Dickensa zastąpił Pietro Scalia („Marsjanin”, „Obcy: Przymierze”) który był bardziej lojalny wobec producentów niż reżysera.

Dopiero potem ktoś namówił Kennedy, by zamiast oglądać dniówek, obejrzała sobie dużą część materiału. To, co zobaczyła, załamało ją i wkurzyło. Sceny akcji wyglądały fatalnie. Odejścia od scenariusza miejscami były dość spore, niektóre źródła sugerują nawet, że wymowę kilku scen zmieniono tak, że kłócą się wprost z tym, co wiemy z oryginalnej trylogii. No i jeszcze klimat i humor. Nie jest tak, że wszystko było złe. Nakręcono też część dobrego materiału, który najczęściej lądował w dniówkach. Kathleen zadziałała bardzo szybko, czuła się nie tylko zawiedziona, ale i w pewien sposób oszukana. Larry przyjął tę decyzję bardzo dobrze. Co więcej, większość ekipy filmowej przyjęła z zadowoleniem informację o zmianie reżyserów. Kennedy zaś może powiedzieć wprost, że dała Millerowi i Lordowi szansę, nie tylko na zrobienie tego filmu, ale i na uratowanie go. Niestety nawet Kasdan nie wymusił na nich realizacji swojej wersji. Rozwiązanie było więc już tylko jedno.

Tu na scenę wchodzi Ron Howard, który zarówno z Kennedy jak i Lucasfilmem ma dość dobre relację. Grał w „Amerykańskim Graffiti” George’a Lucasa, potem także reżyserował „Willow”. No i jest przyjacielem rodziny. Lucas nawet zastanawiał się, czy nie dać Howardowi do reżyserii „Mrocznego widma”, ale ostatecznie zajął się tym osobiście. Howard ma interesującą historię filmową, a jego dzieła są różnie nie tylko ze względu na poziom, ale i na tematykę. Są i poważne jak „Piękny umysł” czy „Frost/Nixon”, są hity jak adaptacje powieści Dana Browna, ale też są komedie. W dodatku te z lat 80., jeszcze w starym stylu, takie które także tworzył Kasdan („Silverado”). Chodzi tu przede wszystkim o dwa filmy – „Plusk” i „Kokon”. Zresztą z drugiej strony Howard po średnio udanym „Inferno” także potrzebuje hitu, więc długo się nie zastanawiał.

Obecnie Howard ogląda nakręcony materiał, zapoznaje się ze scenariuszem. Podobno będzie on musiał podjąć kilka istotnych decyzji, przede wszystkim ile z tego zostanie, a ile trzeba będzie nakręcić od nowa. Nowy reżyser twierdzi, że zdjęcia na planie potrwają do września, zaś on sam postara się z szacunkiem podejść do nakręconego już materiału.

Choć Lucasfilm i Disney zaklinają się, że data premiery nie zostanie zmieniona, jednak nieoficjalnie nie są już tego tacy pewni. Jeśli Ron uzna, że nie dadzą rady, to film może zostać przesunięty i to niekoniecznie na grudzień 2018, a nawet na rok 2019. Być może wtedy mielibyśmy dwa filmy „Star Wars” w kinach (bo wejdzie jeszcze Epizod IX). To jednak okaże się na dniach. Praca na planie rusza ponownie pełną parą 10 lipca, do tego czasu Howard już powinien wiedzieć jak ugasić ten pożar. Kathleen zależy na tym, by to był dobry film, a nie by dotrzymać terminów. Zresztą po cichu liczyła na to, że uda się jej ściągnąć całą ekipę ponownie w przyszłej dekadzie, kręcąc ewentualny sequel. Praktycznie wszyscy mają taką klauzulę w swoich kontraktach. Ale to już miało zależeć od wyników.

Jak na razie to trzecia antologia, z którą są problemy. Pisana przez Simona Kinberga trafiła na półkę, „Łotr 1” został reanimowany. Zobaczymy, co wyjdzie z filmu o Hanie Solo. Szczęśliwie prace nad Epizodem VIII idą tak jak powinny. Kennedy już wie, że polityka by dać wolność twórczą reżyserowi sprawdza się, gdy wykorzystuje on ją bezpiecznie.

Na koniec warto jeszcze wsłuchać się w słowa Boba Igera. On nadal twierdzi, że ten film będzie hitem, bo ma wspaniały scenariusz, cudowną obsadę i zdolnego reżysera. Wierzy też w Howarda. Ale to oczywiście słowa szefa. Na temat ew. przesunięć premiery się nie wypowiadał.

Postprodukcja „Ostatniego Jedi” skończy się w sierpniu

55

Chodzą słuchy o nowym zwiastunie. Został on już oceniony przez British Board of Film Classification. Zwiastun dostał oznaczenie PG w Wielkiej Brytanii, nie było w nim żadnych cięć. Trwa jedną minutę i trzydzieści jeden sekund. Pytanie, czy to aby na pewno nowy zwiastun? Podobno właśnie nie, to tylko skrócona wersja tego, co zobaczyliśmy na Celebration. Pojawiły się spekulacje, że nowy zwiastun zostanie zaprezentowany np. na D23 Expo albo jeszcze szybciej, by zamieść temat filmu o Hanie Solo. Możliwe, zobaczymy, ale z pewnością ten, którym zajmowało się BBoFC, to nie jest nowy zwiastun.

Pozostając blisko tematu Hantologii. Rian Johnson, reżyser i scenarzysta wielokrotnie chwalił się, że Lucasfilm daje mu swobodę twórczą. Przy tym całym zamieszaniu z filmem o Hanie Solo i wyrzuceniem Phila Lorda i Chrisa Millera przez Kathleen Kennedy, ze względu na różnice artystyczne, fani zaczęli się dopytywać Johnsona w czym rzecz. Czy kłamie, czy faktycznie ma lepiej. Johnson odpisał krótko, że przy „Ostatnim Jedi” ma tyle swobody twórczej, co przy swoich własnych projektach. Podobnie wypowiadali się też J.J. Abrams i Colin Trevorrow. Najwidoczniej reżyserzy epizodów chyba potrafią z tej swobody korzystać.

Dodatkowo Johnson przyznał też, że postprodukcja Epizodu VIII skończy się w sierpniu. Czyli mniej więcej w podobnym czasie jak to miało mieć miejsce z „Łotrem 1” (zanim zaczęły się tam dokrętki).

No i jak pisaliśmy przy Epizodzie IX. W „Ostatnim Jedi” jest jedna scena o której nakręcenie poprosił Colin Trevorrow. Podobno niewiele wnosi ona do Epizodu VIII, ale będzie istotna w IX.

Reżyser Edgar Wright zapytany o swój udział w projektach związanych z sagą (w domyśle szukają przecież reżyserów kolejnych filmów), zasugerował coś zupełnie innego. Podobno odkryje karty koło gwiazdki. Jedne źródła sugerowały, że wtedy coś ogłoszą, ale zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest to, że Wright pojawił się na planie i zagrał małą rólkę. O tym, że Wright ma jakieś powiązanie z tym filmem pisaliśmy jeszcze w 2014.



A na koniec kolejny fanowski fanart „przeciekowy”. Tym razem szpiedzy Star Wars News Net donieśli i narysowali stwora, którego podobno zobaczymy na Ahch-To. Stwór jest duży, podobno zrobili kukłę, ale nikt nie wie jak jest ona duża. Czy faktycznie jest wykonana we właściwej skali, czy może używają trików filmowych.

Ron Howard nowym reżyserem filmu o Hanie Solo

Oficjalna
27

We wczorajszym newsie informowaliśmy o odsunięciu od niezatytułowanego spin-offa o Hanie Solo jego wcześniejszych reżyserów, Phila Lorda i Christophera Millera ze względu na "różnice artystyczne". Dziś znamy już nazwisko nowego reżysera - to Ron Howard, twórca takich filmów jak np. "W samym sercu morza", "Wyścig" czy "Frost-Nixon", a także zdobywca Oscara za reżyserię filmu "Piękny umysł" z 2001 r. Dodatkowo poinformowano, że data premiery nie powinna ulec zmianie - nadal jest to 25. maja 2018 r.

O zamieszaniu z reżyserami słów kilka

27

Po szokującym newsie, jakim było wyrzucenie reżyserów Hantologii, media zaczęły dzielić się szczegółami. Tym razem, jak twierdzą sami Christhoper Miller i Phil Lord faktycznie poszło o tak zwane różnice artystyczne. Sami reżyserzy przekazali, że normalnie bardzo denerwuje ich ten zwrot, ale tutaj trafia w sedno.

Różne źródła sugerują, że Kathleen Kennedy jak i Lawrence’owi Kasdanowi nie podobał się kierunek, który obrali. Włodarze Lucasfilmu doskonale zdawali sobie sprawę z tego, jakie filmy tworzyli młodzi filmowcy, ale liczyli, iż klimat ten zostanie dostosowany do „Gwiezdnych Wojen”, znajdą złoty środek, by być wiernym sobie, a jednocześnie podołać zadaniu. Oni jednak podchodzili do filmu po swojemu. Stawiali na improwizację, na pewną relację z aktorami, no i przede wszystkim kręcili komedię. Dla Kasdana świadczyło to o niezrozumieniu scenariusza i postaci Hana Solo. Kennedy zaś bardziej irytowało samo podejście do kręcenia filmu, za mocno na luzie.

Druga strona również miała inne oczekiwania. W przeciwieństwie do choćby Riana Johnsona, Garetha Edwardsa czy nawet Colina Trevorrowa, Lord i Miller nie wywodzą się z niezależnego kina. Produkowali dla studiów, ale potrafili sobie wywalczyć sporą dozę niezależności. Lucasfilm i Disney nie tylko ich ograniczał, ale i rozliczał. Nie było chemii między reżyserami, a szefostwem Lucasfilmu, ale Kathleen jako profesjonalistka woli zobaczyć efekty. Mimo, że osobiście obaj młodzi filmowcy działali jej na nerwy. Wściekała się nawet o takie rzeczy jak składanie skarpetek, potrzebowała tylko pretekstu. Obie strony się nakręcały.

Kennedy miała bardzo konkretną wizję, chciała by to był film trochę w stylu westernu, trochę w stylu opowieści o jakimś kryminalnym skoku. To co dostała rozczarowało ją. Wygląda na to, że wszelkie doniesienia o komedii, okazały się prawdziwe. Do tego doszedł wściekły Kasdan i choć kręceniu obrazu bliżej do końca niż dalej, postanowiono go przerwać i pożegnać się z młodymi twórcami. Ci dobrowolnie nie zamierzali odpuszczać takiej szansy, więc gdy zawiodły negocjacje, Kathleen wykorzystała swoje prerogatywy prezesa Lucasfilmu.

Jak donoszą źródła, zdjęcia podobno mają zostać wznowione 10 lipca. Potrwają do 30 lipca 2017, potem jeszcze przewidziano czas na dokrętki, ale ten może się wydłużyć. Te dwadzieścia dni zdjęciowych ma być bardzo intensywne. Pewne prace na planie nadal trwają, ale prawdopodobnie odpowiada za to jedynie druga ekipa.

Obecnie nie tylko nie wiemy, kto zajmie miejsce zwolnionych reżyserów, ale także jak zostanie uwieczniony ich wkład w film. Ile z tego, co stworzyli zostanie, czy pojawią się w napisach? Wiele rzeczy wynika z reguł gildii reżyserów. One wykluczają, by ktoś z ekipy przejął stery filmu (z wyjątkiem krótkiego okresu). Czyli raczej nie będzie reżyserować ani Kasdan, ani Kennedy, nawet gdyby chcieli. Być może ostatecznie jako reżyser zostanie wpisany Alan Smithee, ale to sztuczny wpis, używany właśnie, gdy zmienił się reżyser i nikt nie chce się pod filmem podpisać. Czy ktokolwiek będzie chciał? To pewnie zależy od materiału, jaki stworzyli Lord i Miller oraz tego ile z niego zostanie użyte. Jest duża szansa, że finalny obraz będzie się składał z dwóch różnych wizji. Zobaczymy na ile wpłynie to na datę premiery.

W sieci natomiast pojawiły się przecieki koszulek ekipy. Warto zauważyć, że mają zarówno logo Han Solo jak i Solo. Ten drugi tytuł pojawił się po raz pierwszy w przeciekach z 2014. Ciekawe, czy któryś nich oficjalnie zostanie tytułem filmu, czy to jedynie pamiątka do ekipy.

Chistopher Miller i Phil Lord zwolnieni

Variety
55

Jak donosi Variety Chistopher Miller i Phil Lord zostali zwolnieni w trybie natychmiastowym w środku trwania produkcji spin-offa o Hanie Solo. Decyzję podjęła Kathleen Kennedy z uwagi na to, że była niezadowolona ze sposobu w jaki realizowali nowy film.

Nie wiadomo na razie kto przejmie reżyserię spin-offa, ani jak to wpłynie na majowy termin premiery. Na czele krótkiej listy kandydatów znajduje się ponoć Ron Howard. Nowy reżyser ma być ogłoszony na dniach.

Jeden z bohaterów będzie miał wąsy

34

Zdjęcia na pustynnym obszarze Caada de la Barca w rejonie Pájara na wyspie Fuerteventura (Kanary) prawdopodobnie skończyły się w weekend. W sobotę miał się zacząć transfer sprzętu do Wielkiej Brytanii. Ponieważ nie ma żadnych innych informacji, należy założyć, że wszystko poszło zgodnie z planem. Sprzęt zapakowano do Antonowa AN12, zaś ekipę wysłano dwoma samolotami.

Z pewnością jeszcze prace nad filmem będą trwały przez jakiś czas w Pinewood, ale okres zdjęciowy do Hantologii powoli dobiega końca. Phil Lord i Chris Miller zaczną niebawem nadzorować etap postprodukcji.

Tymczasem mamy mały przeciek. Otóż Woody Harrelson aktywnie wrzuca różne rzeczy na swojego Istagrama. Potwierdził tam swój ostatni dzień na Kanarach, ale też wrzucił zdjęcie z Donaldem Gloverem. I uwaga, Donald, czyli Lando, ma wąsa.

Dokładnie rok do premiery filmu o Hanie Solo

21

Wciąż nie znamy nawet tytułu. Określamy go mianem filmu o Hanie Solo, spin-offa/antologii Kasdana, czy popularniej Hantologii. Dokładnie za rok film pojawi się w kinach. To dobry moment na małe podsumowanie, tego co już wiemy.



Wkrótce po zapowiedzeniu nowej trylogii zaczęto też mówić o spin-offach. Lawrence Kasdan dołączył ponownie do ekipy Lucasfilmu jeszcze pod koniec 2012. Miał pomagać w pracach nad Epizodem VII, ale przede wszystkim szykować swój własny film. Dostał wolną rękę, jeśli chodzi o wybór tematu. Nie zastanawiał się długo, właściwie to od razu miał pewien pomysł. Film o Hanie Solo, młodym oczywiście.

Wszystko wskazuje na to, że dostał trochę więcej czasu niż J.J. Abrams na „Przebudzenie Mocy”. Premiera pierwszego spin-offa miała się odbyć w 2016, początkowo myślano o maju. Kasdan więc zabrał się do roboty, niby czasu sporo, ale jednak. Dostał też pomoc w postaci artystów, w tym Iaina McCaiga.

Okazało się, że największym problemem dla filmu o Solo stała się nowa trylogia. Wizje Arndta i Abramsa niekoniecznie się pokrywały, a z pewnością sposób pracy bardzo się różnił. Reżyser więc postanowił ostatecznie samemu przepisać scenariusz, ale do tego potrzebował pomocy. Tak więc Kasdan musiał odłożyć swój film na półkę i stać się współtwórcą Epizodu VII (wcześniej był konsultantem).

Szczęśliwie Lucasfilm szykował dwie antologie. Oprócz Kasdana bardzo podobne zadanie dostał też Simon Kinberg, logiczne wydawało się, że premiery tych filmów zwyczajnie się zamienią. Film Kinberga miałby wejść w 2016, a Kasdana w 2018. Tyle, że Simon był zaangażowany także w „Rebeliantów” oraz budowanie uniwersum X-Menów, więc miał problem z przyśpieszeniem prac. Szczęśliwie w Lucasfilmie był jeszcze John Knoll nalegający na film o wykradzeniu Gwiazdy Śmierci, więc udało się to poukładać. Premierę „Przebudzenia Mocy” przesunięto na grudzień 2015. „Łotr 1” miał się pojawić rok później, potem Epizod VIII (w 2017), następnie film Kinberga (2018), Epizod IX (2019) i film o Hanie Solo w 2020. Czasu było aż nadto.

Larry jednak nie chciał po prostu tak zostawić tego projektu. Wiedział, że musi się zaangażować w „Przebudzenie”, więc zatrudnił swojego syna Jona Kasdana do pomocy przy filmie o Solo. To właśnie on przejął scenariusz po ojcu i pod jego czujnym okiem go rozwijał. Spokojnie, bo przecież do czasu premiery Hantologii mieli kilka ładnych lat.

Jednak już na początku 2015 zaczęły krążyć nieciekawe plotki o Joshu Tranku (reżyserze filmu Kinberga). Filmowiec wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie pojawił się też na Celebration w Anaheim, gdzie oficjalnie mieli ogłosić o czym będzie ten film (bohaterem miał być Boba Fett, wszystko na to wskazuje). Było dość jasne, że Kinberg będzie potrzebował więcej czasu na swój film, a że Epizod VII był już bardzo zaawansowany, Larry mógł spokojnie wrócić do filmu o Solo. Zamieniono więc te dwie premiery. Hantologia wylądowała w 2018. Scenariusz był na tyle gotowy, że spokojnie można było założyć, że wyrobią się z premierą na maj. Początkowo „Ostatni Jedi” miał być pierwszym filmem ze stajni Disneya z majową premierą, acz Rianowi Jonhosonowi nie udało się zmieścić w czasie, zatem ten honor przypadnie właśnie filmowi o Solo.

W lipcu 2015 ogłoszono reżyserów – Chirstophera Millera i Phila Lorda, oraz producenta Willa Allegrę, który z nimi współpracował przy wielu filmach. Ze strony Lucasfilmu jak zwykle za produkcję odpowiadał Jason McGatlin, no i Larry, w końcu to jego film. Podobno to Kasdan bardzo chciał z młodymi reżyserami współpracować.

Dalej zaczęły pojawiać się domysły i plotki. Kto zagra Hana Solo, o czym będzie film. Dziś dzięki wypowiedziom Kathleen Kennedy i Boba Igera wiemy, iż obraz ukaże nam wczesne lata Hana Solo, to jak spotka się z Landem, jak zdobędzie „Sokoła Millennium” i jak będzie miał mentora, który wprowadzi go w przemytnicze arkana. Akcja ma obejmować sześć lat.

W międzyczasie Kasdan potwierdził, że to będzie jego ostatni film z cyklu.

Następnie zaczęły się bardzo szerokie castingi do głównej roli. Co prawda Kathleen Kennedy (za sugestią Stevena Spielberga) przyprowadziła Aldena Ehrenreicha praktycznie na samym początku, ale na tym nie skończono. Był jednym z pierwszych potencjalnych Hanów i od razu spodobał się reżyserom. Ci jednak nalegali, by przeprowadzić większy casting i znaleźć kogoś jeszcze lepszego. Ostatecznie Alden wylądował wśród finalistów. Tam kręcono sceny testowe już w makiecie „Sokoła” z Chewbaccą. Podobno wszyscy pozostali kandydaci czuli się bardzo stremowani, Alden zaś od razu odnalazł się w roli. Phil Lord śmiał się nawet później, że cały casting to było wyrzucenie olbrzymich pieniędzy w błoto, ale przynajmniej udowodnili Kathy, iż przyprowadziła najlepszego kandydata.

O tym, że Alden jest w grze wiedzieliśmy od lutego 2016. Jednak zanim oficjalnie ogłoszono jego udział, stało się jasne, że w filmie wróci inny aktor. Joonas Suotamo, czyli nowy Chewbacca. Powrót postaci potwierdził Iger, natomiast Joonas był logicznym wyborem, bo przejął tę rolę po Peterze Mayhew.

W maju 2016 pojawiło się pierwsze zdjęcie z planu. Umieścił je Miller na swoim twitterze. Wiedzieliśmy już, że prace nad scenografią czy kostiumami trwają. Nieoficjalnie mówiono też o Aldenie, acz Lucasfilm zwlekał z potwierdzeniem tej wiadomości.



W sierpniu zaczęły się kolejne plotki. O tym, że film mieli kręcić w Norwegii (ostatecznie nie potwierdzono tej informacji) oraz tym, że pojawi się tam Lando, którego zagra Donald Glover. Znów na potwierdzenie tej informacji musieliśmy poczekać parę miesięcy. Jednocześnie trwały poszukiwania odtwórców pozostałych ról, w tym głównej bohaterki. Tę posadę ostatecznie dostała Emilia Clarke.

Jesienią zeszłego roku, jedna z producentek „Łotra 1”, Allison Shaermur także dołączyła do filmu o Solo.

Kolejną osobą w obsadzie został Woody Harrelson, który wciela się w rolę Becketta, mentora Hana Solo. Tym razem informacje prasowe zostały potwierdzone po jakimś tygodniu. Co prawda media sugerowały, że może zagrać Garrisa Shrike’a, ale ta plotka okazała się być wyssana z palca.

Także w styczniu po raz pierwszy wspomniano o kręceniu zdjęć na Wyspach Kanaryjskich (dokładniej Fuerteventura). No i dostaliśmy plotki o ewentualny, przesunięciu premiery, jak również o potencjalnym udziale Diega Luny (Cassian Andor).

Ostatecznie pierwszy klaps na planie filmu padł jeszcze w styczniu 2017. Jednak od tego momentu do rozkręcenia się zdjęć i oficjalnego ogłoszenia minął prawie miesiąc. Zdjęcia na dobre ruszyły 20 lutego. W obsadzie znaleźli się także Thandie Newton, Pheobe Waller-Bridge i Michael Kenneth Williams, a także ogłoszony później Warwick Davis.

Poznaliśmy też ekipę. Za zdjęcia odpowiada Bardford Yound. Za montaż: Chris Dickens, za efekty specjalne Dominic Tuohy i Rob Bredow, zaś za choreografię Brad Allan. Stworami zajmie się Neal Scanlan. Scenografią Neil Lamont, kostiumami Dave Crossman i Glyn Dillon, rekwizytami Jamie Wilkinson, fryzurami Lisa Tomblin, charakteryzacją Amanda Knight, zaś za casting odpowiada Nina Gold.

Premierę ustalono na 25 maja 2018.

Przy okazji filmu Alden spotkał się z Harrisonem Fordem, zaś Glover z Billym Dee Williamsem.

Sugerowano także, że cześć ujęć może być kręcona w Dolomitach. Najświeższe doniesienia mówią, że to faktycznie prawda, filmowcy powrócili do Włoch. Przygotowania zaczęły się 18-20 kwietnia. Okres ten trwał trzy tygodnie, zaś właściwe zdjęcia odbyły się między 5 a 12 maja. W sumie brało w nich około 250-300 osób, z tego kilku statystów w wieku 50-75 lat. Co ciekawe część sprzętu przyleciało bezpośrednio z Feurty, co mogłoby sugerować, że tam zdjęcia także się skończyły, albo że pracuje tam ta sama ekipa. Na początku zdjęć we Włoszech padał śnieg, co nie tylko nie opóźniło planów produkcji, ale też cieszyło się z uznaniem. Na planie pojawili się podobno Alden Ehrenreich, Emilia Clarke, Woody Harrelson, Joonas Suotamo, Donald Glover, Phoebe Waller-Bridge i Thandie Newton, z tym, że Glovera i Clarke nikt z obserwatorów nie zauważył. Zdjęcia kręcono w trzech miejscach: Monte Piana, Trzy Szczyty i las między Misuriną a Trzema Szczytami (te zdjęcia kręcono w nocy). Głównie koncentrowano się na Monte Piana, skąd da się zrobić panoramiczne ujęcia okolicy. Nie da się tam jednak za bardzo zbudować scenografii, ponieważ drogi dojazdowe są zamknięte. Za to zdjęcia kręcono w pozostałościach po okopach z I wojny światowej. I podobno były tam też sceny akcji. Są też pierwsze zdjęcia:















Po Włoszech wrócono na Wyspy Brytyjskie. No i w końcu mamy przecieki ze zdjęć. Tym razem z Anglii, a dokładniej z nieczynnej elektrowni Fawley w okolicach Southampton. Tych przecieków było kilka ostatni znajduje się tutaj.

Zdjęcia na Kanarach ruszą na dniach. Oficjalne ogłoszenia, w tym także tytuł, prawdopodobnie poznamy w lipcu na D23 Expo. Może wtedy zobaczymy też pierwsze ujęcia z filmu?

Pierwsze zdjęcie z planu na Fuercie

11

Wygląda na to, że casting statystów na Wyspach Kanaryjskich (dokładniej na Fuerteventurze) do Hantologii właśnie się zakończył. Podobno szukano głównie kobiet, mężczyzn i dzieci o ciemnej karnacji. Zdjęcia rozpoczną się w trzecim tygodniu maja, na zachodnim wybrzeżu w okolicach miasta Pájara. Potrwają do czerwca, potem filmowcom skończy się pozwolenie. Tymczasem firma zajmująca się produkcją potrzebowała ton soli, podobno do budowy domów na planie.

Za to mamy pierwsze zdjęcie z planu. Zapewne nie ostatnie.



Film w reżyserii Chrisa Millera i Phila Lorda będzie miał premierę 25 maja 2018.

Nowy filmik z Omaze zdradza dwie rzeczy o Hantologii

27

O Hanie Solo na Celebration wiele się nie dowiedzieliśmy. Ale jednak, pojawiło się kilka nowych wieści, głównie z wywiadów. Po pierwsze Kathleen Kennedy zaadresowała kwestię, którą poruszył Bob Iger, czyli imię Hana Solo. Jej zdaniem szefowi Disneya coś się pomyliło mówiąc. Podobno z imieniem jest coś na rzeczy, ale Han Solo w jej opinii zawsze nazywał się Han Solo.

Tymczasem pojawił się nowy filmik Omaze (akcja Force for Change). Tym razem z Warwickiem Davisem na planie filmu o Hanie Solo. Tak, Warwick tym samym potwierdził, że również w tym filmie wystąpi, choć jego roli na razie nie ujawniono.

Oprócz Davisa w filmiku pojawiają się też reżyserzy - Chris Miller i Phil Lord, a także pokazano ujęcie nowego kosmity.





Pojawiły się plotki, że podobno ekipa filmowa zawita w Dolomity we Włoszech. Podobno interesuje ich charakterystyczny masyw górski Tre Cime di Lavaredo. Dotychczas Włochy pojawiły się tylko w prequelach. Caserta była pałacem na Naboo, ujęcia Etny zostały wykorzystane na Mustafar, zaś w okolicach Jeziora Como kręcono ujęcia domu Padme na Naboo (i łąkę).

Inna plotka mówi, że jedna z postaci w filmie będzie się nazywać Dryden Vos. Nazwisko od razu kojarzy się z Quinlanem, ale póki co to powiązanie to tylko fanowska spekulacja.

Kończymy również wypowiedzią z Celebration. Zapytano tam Harrisona Forda, co sądzi o filmie. Oczywiście nie obyło się od standardowej ściemy, jak to wszystko jest cudowne i jak utalentowany jest Alden Ehrenrich. Ford początkowo przyznał, że nie czeka na to by obejrzeć film, potem oczywiście się obrócił wszystko w żart. Powiedział, że obejrzy ten film jako fan, ale jest to dla niego trochę dziwne. Choć jak sam twierdzi podoba mu się dobór aktora.

Bob Iger o Hantologii

15

Bob Iger był niedawno w szkole biznesu Marshalla, będącej częścią Uniwersytetu Południowej Kalifornii. CEO Disneya opowiadał przede wszystkim o swojej karierze w biznesie, ale nie zabrakło pytań o nowe filmy „Star Wars”. Iger potwierdził, że zdjęcia do Hantologii trwają, a także że reżyserują ten film Phil Lord i Chris Miller. To akurat wiemy. Szef Disneya wszedł jednak w szczegóły, jego zdaniem film ma być takim początkiem historii Hana Solo (origin story, jak to określano parę lat temu).

Mamy tam zobaczyć jak Han (Alden Ehrenreich) wszedł w posiadanie pewnego okrętu („Sokół Millennium” jak nic, pewnie wygra go od Landa (Donald Glover).

Dowiemy się też jak poznał pewnego wookiego (Chewbacca). Ta historia może się różnic od tych wersji, które znaliśmy, gdyż była przedstawiana jedynie poza filmami.

Najciekawsze jest trzecia zapowiedź. Podobno dowiemy się jak Han zdobył swoje imię. Jeśli Iger nie miał czegoś konkretnego na myśli lub z jakiegoś powodu wprowadził słuchaczy w błąd, to wygląda na to, że Han Solo nie zawsze musiał nazywać się Hanem Solo. Chyba, że chodziło mu o sławę w półświatku.

Hantologia ukażę nam historię słynnego przemytnika na przestrzeni 6 lat, od 18 do 24 roku życia.





Jak donosi Variety kolejną osobą, która dołączyła do obsady jest Ian Kenny. Aktor wystąpił w filmie „Młodzi przebojowi” a także w serialu „Fair City”. Niestety na razie nie wiadomo, kogo właściwie miałby grać.

Premiera 25 maja 2018.

Woody Harrelson zdradził imię swojej postaci

19

Woody Harrelson ostatnio zaczął wypowiadać się trochę na temat filmu o Hanie Solo. Wpierw powiedział, że obraz może być tak dobry jak dobry jest reżyser, a tym przypadku reżyserzy. Jego zdaniem w filmie jest wiele rzeczy, które same w sobie mogą być dobre, acz nie zawsze bardzo dobre i niekonieczne zgrywają się z resztą. Możemy mieć wspaniały scenariusz, wspaniałych aktorów, ale czasem potrzeba kogoś, kto wskaże kierunek, ustali, co poszło nie tak jak powinno. W tym wypadku Harrelson pokłada dużą nadzieję w Philu Lordzie i Chrisie Millerze. Jak sam twierdzi, na pokładzie mają wspaniałych aktorów, wspaniały scenariusz i wspaniałych reżyserów, więc czuje, że to będzie bardzo dobry film.

Tak swoją drogą niedawno Gareth Edwards również powiedział, że wysoko ceni kunszt Lorda i Millera.

Wracając jednak do Woody’ego. Jimmy Fallon w „The Tonight’s Show” zapytał go o rolę w filmie o Hanie Solo. Harrelson odpowiedział, że jego postać nazywa się Beckett i jest pewnego rodzaju kryminalistą oraz mentorem Hana Solo. Poza imieniem, nic więcej nie zdradził. Wcześniej pojawiły się (wyssane z palca) plotki, że zagra Garrisa Shrike’a. Zobaczymy, czy tym razem Woody powiedział prawdę, czy może tak rzucił imię z powietrza.



O filmie wypowiedziała się także Phoebe Waller-Bridge. Nadal co prawda nie wiemy, czy zagra ona postać w technice motion capturę, jak donosiły pewne plotki. W każdym razie zdaniem Phoebe praca na planie to prawdziwa zabawa. To jej zdaniem jedna z najbardziej zabawnych rzeczy na świecie. Choć przyznaje, że ma to też złe strony. Cała ta sekretność. Czasem jest bardzo trudno. Raz miała taki dzień, gdy przyszła do domu i powiedział tylko „argh”. Nikomu nie mogła powiedzieć nic więcej.

Zdjęcia do filmu o Hanie Solo trwają. Do kin trafi 25 maja 2018.

Zdjęcia na Fuercie w czerwcu?

6

Wygląda na to, że zdjęcia na Fuerteventurze w archipelagu Wysp Kanaryjskich rozpoczną się prawdopodobnie w okolicach czerwca. Dokładnej daty nie ma, ale lokalna prasa zaczęła się już rozpisywać na ten temat. Fuerteventura Film Commission szacuje, że zdjęcia do filmu o Hanie Solo przyniosą wyspie od 13 do 15 milionów euro.





Szacowany jest przyjazd 250 osób z ekipy, w tym oczywiście reżyserów - Phila Lorda i Christophera Millera. Kolejne sto osób powinno zostać zatrudnione wśród mieszkańców wyspy. Będą to głównie statyści i pomocnicy na planie.

Zdjęcia odbędą się na półwyspie Jandía, dokładniej na złotych piaskach Cañada de la Barca. Prawdopodobnie będzie to pierwszy tydzień czerwca, ale to data jeszcze nie potwierdzona. Przygotowania już trwają.

Premiera filmu - 25 maja 2018.

Michael Kenneth Williams oficjalnie dołącza do obsady

20

Zgodnie z newsem sprzed paru dni, Michael Kenneth Williams dołączył do obsady filmu o Hanie Solo. Potwierdziła to już oficjalna. Mieszkający na Brooklynie w Nowym Jorku aktor jest przede wszystkim kojarzony dzięki występom w dwóch serialach. W „The Wire” zagrał Omara Little, zaś w „Boardwalk Empire” Alberta „Chalky” White’a.

Zdjęcia do filmu reżyserowanego przez Phila Lorda i Chrisa Millera trwają. W obsadzie znajdują się już: Alden Ehrenreich (Han Solo), Woody Harrelson, Emilia Clarke, Donald Glover (Lando Calrissian), Thandie Newton, oraz Phoebe Waller-Bridge, i Joonas Suotamo (Chewbbaca).

Według niepotwierdzonych plotek, Williams miałby zagrać czarny charakter.



W styczniu pisaliśmy o tym, że zdjęcia do filmu mogą być kręcone na Wyspach Kanaryjskich. Dokładniej chodziło o Fuerteventurę. Fuerteventura to dość popularny kurort, hiszpańska wyspa położona we wschodniej części archipelagu. Podobno w ciągu ostatnich kilku miesięcy bardzo mocno interesował się nią Disney, który wraz z firmą Surf Film finalizuje miejsca na plenery zdjęciowe. Kwestie prawne są już zabezpieczone, zaś władze wyspy są zadowolone, gdyż liczą, że film pomoże ją jeszcze bardziej wypromować. Oficjalnie nie było mowy, że to film o Hanie Solo, ale jedna z agencji uczestniczących w procesie potwierdziła, że to chodzi o „Gwiezdne Wojny”. Zatem raczej będzie to właśnie spin-off.

Premiera jest zapowiedziana na 25 maja 2018.

Zdjęcia do Hana trwają

oficjalna
41

Choć z końcem stycznia padł pierwszy klaps na planie filmu o Hanie Solo, dopiero wczoraj, 20 lutego, oficjalnie rozpoczęły się zdjęcia. Wcześniej pracowała głównie druga ekipa.

Film reżyserują Phil Lord i Christopher Miller. W roli Hana Solo wystąpi Alden Ehrenreich. W pozostałych rolach zobaczymy Woody’ego Harrelsona, Emilię Clarke, Donalda Glovera w roli Lando, Thandie Newton, Pheobe Waller-Bridge oraz Joonasa Suotamo jako Chewbaccę.



Scenariusz napisali Lawrence i Jon Kasdanowie. Produkcją zajmująsię Kathleen Kennedy, Allison Shearmur, Simon Emanuel, Kiri Hart, Susan Towner, Will Allegra, Lawrence Kasdan i Jason McGatlin. Ci dwaj ostatni to producenci wykonawczy.

Za zdjęcia odpowiada Bardford Yound. Za montaż: Chris Dickens, za efekty specjalne Dominic Tuohy i Rob Bredow, zaś za choreografię Brad Allan. Stworami zajmie się Neal Scanlan. Scenografią Neil Lamont, kostiumami Dave Crossman i Glyn Dillon, rekwizytami Jamie Wilkinson, fryzurami Lisa Tomblin, charakteryzacją Amanda Knight, zaś za casting odpowiada Nina Gold.

Film ukaże losy młodego Hana Solo jeszcze przed “Nową nadzieją”, w tym także jego wczesne spotkania z Landem.

Premiera jest zaplanowana na 25 maja 2018.

Ciemniejsza strona Batmana Wicka

9

Obrodziło ostatnio w naszych kinach. Od wczoraj można oglądać u nas „LEGO® Batman: Film” (The LEGO Batman Movie) w reżyserii Chrisa McKaya. Film wyprodukowali między innymi Will Allegra, Christopher Miller i Phil Lord, czyli producent oraz dwaj reżyserzy filmu o Hanie Solo. Głosów zaś użyczyli między innymi Billy Dee Williams i Seth Green (Todo 300). Scenariusz napisali Seth Grahame-Smith, Chris McKenna, Erik Sommers, Jared Stern i John Whittington. W oryginale można usłyszeć Ralpha Finesa, Willa Arnetta, Michaela Cerę, czy Rosario Dawson. Dee Williams podkłada głos Dwóm Twarzom, czyli Harveyowi Dentowi. Wcielił się w tę postać w filmie Tima Burtona z 1989.

Film to parodia historii Batmana ale także popularnych superbohaterskich blockbusterów. Tym razem Bruce Wayne musi nie tylko zmagać się z przestępcami, ale też ponieść odpowiedzialność za chłopca, które adoptował. No i oczywiście Gotham znów będzie zagrożone...



Zupełnie w innych klimatach jest film „John Wick 2” (John Wick: Chapter Two) Chada Stahelskiego. Jest to kontynuacja thrillera sprzed trzech lat. Podobnie jak wtedy scenariusz napisał Derek Kolstad. W obsadzie zobaczymy między innymi Petera Serafinowicza (głos Dartha Maula). Ponadto występują: Keanu Reeves, Riccardo Scamario, Ian McShane, Ruby Rose i Lawrence Fishburne.

John Wick wraca do przestępczego półświatka, by spłacić pewien dług. Przy okazji odkrywa, że została za niego wyznaczona nagroda...



Na koniec jeszcze jeden film, w sam raz na Walentynki, jak reklamują dystrybutorzy. „Ciemniejsza strona Greya” (Fifty Shades Darker) Jamesa Foleya. To oczywiście ekranizacja kontynuacji głośnej powieści E.L. James. Scenariusz adaptacji przygotował Nial Leonard. Występują Dakota Johnson, Jamie Dornan, Eric Johnson i inni. Za zdjęcia odpowiada John Schwartzman (Epizod IX).

Christian walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, zaś Anastasia musi uporać się z zazdrością jego byłej uległej. Jednocześnie znów rozpoczynają swoją niezwykłą grę...

Pheobe Waller-Bridge walczy o rolę

6

Jak donosi serwis Variety, brytyjska aktorka Phoebe Waller-Bridge walczy o kluczową rolę w filmie o Hanie Solo. Phoebe jest najbardziej znana ze swojego występu w serialu produkowanym przez Amazon – „Fleabag”.



Ale nawet jeśli Phoebe zapewni sobie ten kontrakt, to raczej jej w filmie nie zobaczymy, a jedynie usłyszymy. Jej postać ma zostać w całości wygenerowana komputerowo, tak jak Maz Kanata (Lupita Nyong’o) czy K-2SO (Alan Tudyk). Zresztą rola Waller-Bridge, oczywiście o ile to ona zostanie do niej wybrana, ma właśnie być kimś w stylu K-2SO, Chewbaccy i C-3PO. Taki dość istotny kompan, acz nie podano więcej szczegółów.

Według reżyserów - Phila Lorda i Chrisa Millera zdjęcia do filmu już trwają. Premiera filmu o Hanie Solo jest planowana na rok 2018.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.