Spis newsów (Forest Whitaker)

„Łotr 1” w sierpniu w HBO

11



Podobnie jak to miało miejsce w przypadku „Przebudzenia Mocy”, tak i „Łotr 1” trafia do HBO. Po raz pierwszy zostanie wyświetlony w niedzielę 13 sierpnia o 20:10. Jak łatwo zgadnąć, HBO nie raz go powtórzy. Kolejne już zapowiedziane emisje odbędą się:

  • 14 sierpnia (poniedziałek) o 13:55
  • 16 sierpnia (środa) o 20:10
  • 17 sierpnia (czwartek) o 11:50
  • 19 sierpnia (sobota) o 10:55 i 21:10

I to pewnie nie koniec. A co ważniejsze, tym razem oprócz „Łotra 1” zobaczymy także inne filmy z sagi, zaczynając od 27 lipca z „Mrocznym widmem”. Potem co czwartek, koło 20:10 będziemy mogli zobaczyć kolejny Epizod.

„Łotr 1” to pierwszy film z cyklu „Gwiezdne Wojny – Historie”, zwanego też czasem Antologiami. To niezależne filmy osadzone w świecie „Star Wars”, choć związane z tym, co już znamy.

Obraz w reżyserii Garetha Edwardsa ukazuje nam wydarzenia tuż przed „Nową nadzieją”. Samobójczą misję grupy Rebeliantów, którzy starają się wykraść plany Gwiazdy Śmierci. Imperium zaś nie siedzi z założonymi rękoma.

W rolach głównych występują: Felicity Jones, Diego Luna, Ben Mendelsohn, Alan Tudyk, Forest Whitaker, Donnie Yen, Riz Ahmed, Mads Mikkelsen i Jiang Wen. Za muzykę odpowiada: Michael Giacchino.

Co tam słychać w Starwarsówku?

3

Zaczynamy od najbardziej popularnych ostatnio nazwisk w Starwarsówku, czyli Phila Lorda i Christophera Millera. Otóż pojawili się oni na giełdzie nazwisk jako reżyserzy filmu „The Flash”. Prawdę mówiąc są tu naturalnymi kandydatami, bo przymierzali się wcześniej do tego projektu, ale zostawili go dla „Gwiezdnych Wojen”. Nie znaleziono reżysera, więc kto wie, wciąż są w grze.

Za to Mark Hamill dorobi się niebawem własnej gwiazdy w hollywoodzkiej galerii sław. Na razie ogłoszono, że dostanie, zobaczymy kiedy fizycznie zostanie postawiona.

Pozostając w tematach sław, gwiazd i tak dalej. Amerykańska Akademia Filmowa zaprosiła do członkostwa ponad 700 osób (774 zaproszenia, ale niektóre osoby są powielone ze względu na kategorię). Wśród zaproszonych pojawiają się osoby ze Starwarsówka: Riz Ahmed, Warwick Davis, Adam Driver, Joel Edgerton, Domhnall Gleeson, Donald Glover, Jiang Wen i Donnie Yen. Teraz będą mogli oddać swój głos w przy najbliższych Oskarach.

Szkolił Hana Solo, a naprawdę był Strażnikiem Teksasu, o ile oczywiście realizacja projektu dojdzie do skutku. Otóż Netflix próbuje doprowadzić do realizacji film „Highwayman” z Kevinem Costnerem i Woodym Harrelsonem. Pierwotnie miał w nim grać zamiast Costnera Liam Neeson, ale to było w 2013. Zresztą prawa wciąż ma Universal, zaś Neftlix próbuje je odkupić. Film opowiada o dwóch emerytowanych, legendarnych Strażnikach Teksasu, którzy zostają powołani do służby, gdy napadami zaczęli się parać słynni Bonnie i Clyde.

To oczywiście nie koniec wieści o Liamie. Po pierwsze ktoś podłoży mu bombę pod samochodem w filmie „Retribution”. Będzie to remake hiszpańskiego dreszczowca „El Desconicodo”. Neeson zagra finansistę, który padnie ofiarą szantażu. Podłożą mu bombę pod samochód i będą domagać się pieniędzy, zaś w samochodzie będzie rodzina Liama.
Jednocześnie Neeson zostanie słynnym detektywem Philipem Marowe’em. Nowy film będzie oparty na powieści Benjamina Blacka „The Black-Eyed Blonde”. Do biura Marlowe’a przychodzi pewna blondynka i prosi o pomoc w odnalezieniu kochanka. W grę zamieszana jednak jest potężna rodzina, która zrobi wszystko by chronić swoje interesy…
Pojawiły się już pierwsze zdjęcia z filmu „The Silent Man”. O obrazie pisaliśmy dwa lata temu, wtedy nosił jeszcze tytuł Felt. Neeson gra tu Marka Felta, znanego lepiej jako „Głębokie Gardło”, czyli zastępcę dyrektora FBI a jednocześnie informatora w trakcie afery Watergate. Film wyreżyserował Peter Landesman. Kiedy pojawi się w kinach dokładnie nie wiadomo.

Coś się rusza w temacie „Księgi dżungli” Andy’ego Serkisa zapowiedzianej na jesień przyszłego roku. Włodarze Warner Bros. mówią, że film będzie mocno się różnił od wersji Disneya, ma być mroczniejszy i bliższy oryginałowi. Serkis nie tylko reżyseruje, ale też zagra rolę Baloo.
Za to być może pojawi się także w nowym „Batmanie”. Przynajmniej współpracę chciałby kontynuować reżyser Matt Reeves z którym Serkis zrobił dwie „Planety małp”. Na razie jednak to tylko niezobowiązująca deklaracja.

Benicio Del Toro ucieknie z więzienia w filmie „Escape at Clinton Correction”. Reżyseruje Ben Stiller. To historia dwóch bandytów, którzy w 2015 uciekli z więzienia. W sprawę też była zamieszana pracownica zakładu karnego (w tej roli Patricia Arquette), która chciała, by zabili jej męża.

Donald Glover, czyli nowy Lando zajmie się „Deadpoolem”, a dokładniej jego animowaną, serialową wersją. Wraz ze swoim bratem Stephenem wyprodukują to dla stacji FXX. Premiera w 2018.

Larua Dern zagra w filmie „JT Leroy”, razem z Kristen Stewart i Dianą Kruger. JT LeRoy to pseudonim pisarski Laury Arbert (Dern), ale na potrzeby mediów rolę autora odgrywała jej szwagierka (Stewart). Scenariusz i reżyseria – Justin Kelly.

Pojawiły się także zdjęcia z nowego filmu Stevena Soderbergha – „Lucky Logan”. Grają tam Adam Driver, Daniel Craig, Katharine Waterson i Channing Tatum. To opowieść o dwóch braciach, którzy chcą wygrać wyścig NASCAR. Wcześniej o filmie pisaliśmy tutaj.

Domhnall Gleeson z kolei zagra Alexandra Alana Milne, czyli twórcę Kubusia Puchatka. Film „Goodbye Christopher Robin” zadebiutuje jesienią. Będzie to opowieść biograficzna, ale koncentrująca się mocno na relacjach ojca i syna. Według plotek (niepotwierdzonych) dorosłego Krzysia miał zagrać Ewan McGregor. Partnerują mu/im Margot Robbie, Kelly McDonald oraz Phoebe Waller-Bridge. Swoją drogą aktorka została niedawno nominowana przez Stowarzyszenie Krytyków Telewizyjnych za rolę w „Fleabag” w kategorii aktorka/aktorki komediowej.

Wiemy, czym zajmie się Ron Howard jak ugasi pożar na planie Hantologii. Nakręci dokument muzyczny o Pavarottim. Przygotowania do prac, w tym dostępy do archiwów są dość mocno zaawansowane. Jednak tu wszystko może się spokojnie przesunąć w czasie.

Za to Joe Johnston, który także był wymieniany w kontekście Hantologii, ma zupełnie inny projekt. „Srebrne krzesło”, czyli kolejna cześć „Narnii”. Niestety jest też zła wiadomość, będzie to reboot ostatniego cyklu, z nowymi aktorami, nowym spojrzeniem i nową wytwórnią – TriStar Pictures.

Forrest Whitaker dołączył do „How It Ends” Davida M. Rosenthala. To postapokaliptyczna historia ukazująca świat po straszliwej katastrofie. Ulice są zapchane uciekinierami, zaś główny bohater stara się odnaleźć rodzinę… Produkcja dla Netflix.

Gwendoline Christie w końcu zostanie księżniczką, ale jednocześnie wojowniczką. W dodatku rosyjską. Zagra ją w filmie Roberta Zemeckisa. Obraz na razie nie ma tytułu, opowiada historię mężczyzny, który upadł na duchu i by się podnieść wykorzystuje artystyczną wyobraźnię, cokolwiek miałoby to znaczyć. W każdym razie w pewnym momencie zakocha się w postaci Christie.

Joel Edgerton jak sam przyznaje chętnie wróciłby do roli wujka Owena, gdyby tylko kręcili ten spin-off o Kenobim. Na razie musi parać się innymi projektami, także reżyserskimi. Jego najnowszy film „Boy Erased” to adaptacja wspomnień Garrada Conleya, chłopaka wychowanego w rodzinie konserwatywnego pastora. Chłopak okazał się być homoseksualistą, więc rodzice wysłali go na przymusowe leczenie. Garrada zagra Lucas Hedges, a jego rodziców Nicole Kidman i Russel Crowe. Joel jest także scenarzystą tego obrazu.
Dodatkowo wystąpi w thrillerze „Gringo”, który reżyseruje jego brat Nash Edgerton. Główną rolę gra David Oyelowo, a w obsadzie zobaczymy też Paris Jackson i Charlize Theron. To historia udziałowca firmy farmaceutycznej, który jadąc do Meksyku pakuje się w takie coś, co zmienia jego punkt widzenia. David zagra także w filmie SF „God Particle”, którego producentem jest J.J. Abrams.

Thandie Newton próbuje swoich sił jako producentka. Będzie to dokument hybrydowy, czyli częściowo zdjęcia, częściowo animacja. „Liyana” opowie historię dziewczynki z Suazi usiłującej uwolnić swoich braci bliźniaków z rąk porywaczy.

Pojawiły się także zdjęcia Daisy Ridley z nowego „Morderstwa w Orient Expresie”, oczywiście pochodzą one ze zwiastuna. Sam film pojawi się w naszych kinach 24 listopada. Dodatkowo jest też zdjęcie Ridley z „Opheli”, czyli kolejnej produkcji opartej na sztukach Szekspira. Tu zdjęcia trwają.





No dobra, wydało się, Simon Pegg odstawi leki na schizofrenię, przynajmniej w filmie „Lost Transmissions”, gdzie zagra producenta muzycznego. Odkryje to jego przyjaciółka, młoda kompozytorka i spróbuje coś z tym zrobić. Scenariusz i reżyseria: Katharine O’Brien.
Natomiast sam Pegg wraz ze swoim partnerem kreatywnym, Nickiem Frostem założyli firmę producencką i zabierają się za komediowy horror – „Slaughterhouse Rulez”.

Riz Ahmed dołączył do obsady filmu „The Sisters Brothers”. Akcja filmu dzieje się w XIX wieku w czasie gorączki złota, bracia Eli i Charlie Sisters dostają zlecenie zabicia wroga ich szefa. W filmie występują także: John C. Reilly, Joaquin Phoenix i Jack Gyllenhaal. Reżyseruje Jaques Audiard, zdjęcia ruszają latem.

Oscar Isaac zagra w filmie „Operation Finalie”, to historia poszukiwania i schwytania zbrodniarza wojennego Adolfa Eichmanna, który ukrył się w Argentynie. Mossad przez lata próbował go wytropić, w końcu udało się. Isaac zagra rolę szefa grupy Mossadu, którym powoduje także osobista zemsta. Naziści zabili mu siostrę i jej dzieci. Reżyseruje Chris Weitz.

Mads Mikkelsen pojedzie na koło podbiegunowe, gdzie będzie walczył o życie. Jego bohater w filmie „Arctic” ledwo przeżyje ciężki wypadek i będzie musiał podjąć trudne decyzje by ocaleć. Szczęśliwie zdjęcia będą kręcone na Islandii (czyli w cieplejszych klimatach). Za kamerą stoi Joe Penna.



Ostatni wpis właściwie powinien trafić do Sprośnych Okruchów, ale akurat to się dzieje naprawdę. Lupita Nyong’o i Rihanna były wspólnie na pokazie mody, zrobiły sobie zdjęcie. Wrzuciły na twitterze, a ktoś je skomentował, że Rihanna wygląda jakby wabiła bogatych mężczyzn, a Lupita na jej przyjaciółkę znającą się na komputerach i razem robią przekręty. Żart, żartem, ale Netfilx postanowił nakręcić na podstawie tego twitta film. Reżyseruje Ava DuVernay, a scenariusz pisze Issy Rae. Obie aktorki zagrają, a na ile film będzie wierny twittowi, zobaczymy. Zdjęcie, które wywołało zamieszanie powyżej.

Celebration Orlando 2017: Panel o czwartym sezonie "Rebels"

Różne
16

Za nami kolejny panel na Celebration, tym razem poświęcony czwartemu sezonowi "Rebels". Jak zwykle prowadził go David Collins, a dołączyli do niego Dave Filoni oraz wszyscy główni aktorzy. Przed imprezą gości zabawiał Warwick Davis oraz Hondo tańczący w rytm przebojów Michaela Jaksona. Filoni krążył zaś i robił sobie fotki z fanami, na jednej załapał się z Timonthym Zahnem i młodocianym Thrawnem.



Zanim zaczęła się rozmowa o sezonie czwartym, ekipa postanowiła jeszcze powspominać, zwłaszcza najlepszy ich zdaniem odcinek trzeciej serii, czyli "Twin Suns". Taylor Gray był bardzo zadowolony z reakcji fanów na ten epizod. Filoni powiedział zaś, że Kenobi nie czuł do wroga nienawiści, jedynie żal. To on, a nie nikt inny, musiał dokończyć dzieła i zabić Zabraka. Maul chciał wydobyć z przeciwnika wszystkie najgorsze uczucia, na przykład żal po Satine, ale Kenobi był dawno ponad tym. Potem rozmowa zeszła na Thrawna - planowali go od samego początku, ale musieli się upewnić, że jego wizerunek będzie wierny powieściowemu. Jak już kiedyś wspomniano, casting na admirała był najtrudniejszym, jaki do tej pory przeprowadzono, ale zdaniem Dave'a Lars radzi sobie znakomicie. Producent podkreślił przy tym, że zawsze jest opcja przywrócenia do kanonu kolejnych postaci z Legend. Ostatni temat z sezonu trzeciego dotyczył Bendu - Freddie nazwał go "Moim Łosiem Mocy" i porównał do Nicości i Pożeracza Skał z "Niekończącej się opowieści". Dzięki niemu Kanan nauczył się na nowo żyć, na przykład normalnie chodzić.



Potem prowadzący przeszedł do sezonu czwartego i zaczęto od Zeba. Steve Blum podczas nagrań narzekał, że jego bohater nie ma ani plecaka odrzutowego, ani miecza świetlnego, na co Filoni mu odparł, że ma Kallusa. No i się zaczęło: aktor zaczął go błagać, by panowie pojechali na Lirasan i założyli tam rodzinę. Ale tak na serio to faktycznie zobaczymy nieco "bromance" (bliska, acz niepodszyta podtekstami seksualnymi relacja dwóch mężczyzn) pomiędzy tymi dwoma. Pamiętacie agenta z końcówki sezonu trzeciego, gdy został pobity przez ludzi Thrawna? Jego wystający kosmyk był bardzo kosztowy do animacji i to wówczas Tiya Sircar wymyśliła określenie "Hot Kallus" ("Seksowy Kallus"). Oczywiście gdy tylko wyrażenie padło podczas relacji na żywo, od razu stało się hitem (jak nie wierzycie, sprawdźcie). Gdy mówiono te słowa, któryś z prowadzących rzucił załamanym głosem: "Internecie, cóżeś uczynił?". Blum dodał, że Orrelios wcale nie polubi Choppera, ale "będzie 20% lepszy w nieprzegrywaniu go w zakładach". Do tego zobaczymy więcej mądrych tekstów z jego strony, a mniej mięśniaka.

Vanessa nie powiedziała wiele o Herze. Zaznaczyła jedynie, że będzie jej sporo, oraz że stanie się bardziej skupiona na robocie. Chopper nie dostanie swojego aktu, ale może się okazać, że ma większe serce, niż przypuszczaliśmy. Gdy oddano głos Tiyi, Filoni wyraźnie zaczął ją obserwować, bo już parę razy chlapnęła za dużo. Powiedziała, że fani Mandalorian będą zadowoleni z tego, "kto się pojawi i gdzie skończymy". Pojawią się "nowi i starzy Mandalorianie" - zapewne chodziło jej o Bo-Katan, ale wielu myśli, że być może gdzieś tam przewinie się Boba, zwłaszcza, że klip akurat z nim pokazano na panelu o animacjach. Nadal będziemy eksplorować relacje rodzinne panny Wren i czeka nas po drodze parę niespodzianek.



Wedle słów Freddiego "Kanan... nadal jest ślepy", ale teraz widzi o wiele więcej niż poprzednio. Wie, jaką ścieżkę, powinni obrać rebelianci, ale więcej w tej sprawie nie padło. Aktor podkreślił, że dobrzy nie zawsze wygrywają i to mu się w SW podoba; jak był chłopcem, to śmierć Obi-Wana do niego przemówiła, bo była o wiele prawdziwsza niż Superman, który zawsze wygrywał i zawsze był cool. Jarrus nie zawsze miał cierpliwość do Sabine, ale sporo się wraz z nią nauczył. Gray zdradził zaś, że Ezra będzie musiał w końcu zdecydować jakim być Jedi i jaką osobą. Podejmie w tym sezonie "wielkie decyzje", które będą bezinteresowne - tu padło słowo "selfless", którego używa wielokrotnie Filoni w opozycji do "selfish" Sithów. Czyżby wskazówka, że Bridger ostatecznie zejdzie ze ścieżki ciemnej strony? Tak czy siak, Ezra wróci na Lothal i zobaczy, co może zrobić dla swojego ludu.

Co z innymi postaciami? Genevieve O'Reilly wróci do roli Mon Mothmy i zobaczymy jej bardziej "zadziorną" stronę. Saw (i Forest Whitaker) też się pojawi wraz z Edriem "Dwururowcem" z "Łotra", który będzie służył jako drugi pilot w ich U-wingu. Następnie na scenę wszedł Warwick Davis i ujawniono, że i on dostanie rolę (bo obraził się na Filoniego, że ten, pomimo tak długiej znajomości, nie dał mu żadnej). Wcieli się w Rukha - fani Legend z pewnością od razu rozpoznają tę postać: był to ochroniarz i zabójca na usługach Thrawna i taką też funkcję będzie pełnić w "Rebels". Tutaj powstał swego rodzaju problem, bo Davies zawsze grał postać o imieniu na literę "W", ale Dave powiedział, że może Noghri wymawiają je jako "Wrukh" lub coś w tym rodzaju. Projekt postaci był bardzo trudny, a bohater jest obrzydliwy i podstępny, toteż producent od razu wiedział do kogo się zwrócić w sprawie głosu (tu nastąpiła drobna przekomarzanka pomiędzy nim a Warwickiem).



Na koniec nastąpiło słodko-gorzkie ogłoszenie: jak już pisaliśmy w newsie o zwiastunie, Filoni osobiście potwierdził, że przed nami ostatni sezon. Powiedział, że "każde pokolenie musi mieć swoje SW", a spora część dzieciaków wychowanych na "Rebels" już podrosła, więc czas już zakończyć przygodę. Dodał też: "Gdy się nie kończy serialu, to się robi koszulki, a to nie jest fajne" - chodzi o T-shirt "Ahsoka Lives?", w którym przyszedł, a który czyni aluzję do nadal niepotwierdzonego losu Togrutanki. Zaznaczył jednakże, że to nie koniec gwiezdnowojennych animacji. Może miał na myśli "Forces of Destiny", a może coś innego? Jedi News przypomina tu plotkę, jakoby po "Rebeliantach" planowano serial umieszczony w czasach trylogii sequeli. Czas z pewnością pokaże. Na podsumowanie Filoni rzekł: "Ten sezon jest inny, mroczny, zabawny".

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Czwarty sezon "Rebeliantów" oficjalnie zapowiedziany

Starwars.com
26



Dla fanów śledzących newsy z "Rebels" nie jest to nowość, ale przynajmniej mamy oficjalne potwierdzenie: serial powróci wraz z czwartym sezonem. Ma on zadebiutować "później tego roku" i jest obecnie w produkcji. Dowiemy się więcej na Celebration, które już za nieco ponad miesiąc. Poniżej informacja ze Starwars.com:

W "Star Wars Rebels", umieszczonych pomiędzy wydarzeniami "Zemsty Sithów" a "Nowej nadziei", gra załoga nowych bohaterów, ikony "Gwiezdnych Wojen" takie jak Darth Vader, Yoda i księżniczka Leia oraz ulubieńcy fanów z "The Clone Wars", czyli Ahsoka Tano i kapitan Rex. Serial obecnie jest w trakcie ekscytującego sezonu trzeciego, w którym przedstawiono niebezpiecznego złoczyńcę, wielkiego admirała Thrawna, bezpośrednie nawiązanie do "Łotra Jeden" w postaci Sawa Gerrery, a także legendarnego Maula, który wyrusza, aby dokonać ostatecznej zemsty. Wśród utalentowanych aktorów znajdują się: Freddie Prinze Jr. jako Kanan, Vanessa Marshall jako Hera, Steve Blum jako Zeb, Tiya Sircar jako Sabine, Taylor Gray jako Ezra, Dee Bradley Baker jako kapitan Rex, David Oyelowo jako Agent Kallus, Forest Whitaker jako Saw Gerrera, Sam Witwer jako Maul, Tom Baker jako Bendu oraz Lars Mikkelsen jako wielki admirał Thrawn. Fani mogą oczekiwać większej ilości szczegółów na Celebration w Oralndo w kwietniu!

Zapowiedź polskiego wydania "Łotra 1"

Galapagos
34

We wczorajszym newsie pisaliśmy o amerykańskim wydaniu "Łotra 1" na DVD, BR i w innych formatach. Dziś informacja z naszego rodzimego podwórka - firma Galapagos zapowiedziała wydanie filmu w Polsce na 26. kwietnia.

Oto oficjalna treść owej zapowiedzi:

Lucasfilm przedstawia epicką przygodę: "Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie". W czasach wielkiego galaktycznego konfliktu grupa bohaterów pod wodzą zbiegłej buntowniczki Jyn Erso oraz szpiega Rebelii Cassiana Andora, podejmuje się desperackiej misji, by wykraść plany Gwiazdy Śmierci, najpotężniejszej broni Imperium.

Dodatki specjalne w wydaniach Blu-ray 3D™ i Blu-ray™:

• Rewolucyjny pomysł

• Jyn: Rebeliantka

• Cassian: Szpieg

• K-2SO: Droid

• Baze i Chirrut: Strażnicy Oświeconych

• Bodhi i Saw: Pilot i buntownik

• Imperium

• Wizja nadziei: Łotr 1. Gwiezdne wojny: historie

• Księżniczka i gubernator

• Epilog: opowieść trwa


Pojawił się również trailer tego wydania, który przedstawiamy poniżej:







Temat na forum dotyczący filmu.

Temat do recenzowania "Łotra".

„Łotr 1” na blu-ray

oficjalna
30

Znamy już szczegóły wydania „Łotra 1” Garetha Edwardsa na DVD, Blu-Ray i innych formatach. W USA film pojawi się 24 marca w wersji Digital HD, natomiast DVD, Blu-ray oraz różne VOD pojawiają się 4 kwietnia.


BD/DVD Combo


DVD


Wśród dodatków zobaczymy zarówno dotychczas niepublikowane wywiady z twórcami i obsadą, ale także dokumenty ukazują głębsze spojrzenie na „Łotra 1” oraz ukrytą zawartość. Lista dodatków poniżej:

  • „A Rogue Idea” – to dokument w którym John Knoll opowie o koncepcie filmu i o tym jak rozpoczynano prace nad samodzielnymi „Gwiezdnymi Wojnami”.
  • „Jyn: The Rebel” - bliższe spojrzenie na Jyn oraz to jak Felicity Jones nadała jej finalny kształt.
  • „Cassian: The Spy” - Diego Luna opowie o swojej postaci.
  • „K-2SO: The Droid” - dokument o rozwoju postaci K-2SO oraz występie Alana Tudyka.
  • „Baze & Chirrut: Guardians of the Whills” - lepsze ukazanie relacji tej pary bohaterów, a także dwóch chińskich aktorów – Jianga Wena i Donniego Yena.
  • „Bodhi & Saw: The Pilot & The Revolutionary” - Forest Whitaker i Riz Ahmed opowiedzą o swoich postaciach.
  • „The Empire” - dokument o nowych i starych szwarccharakterach.
  • „Vision of Hope: The Look of Rogue One” - filmowcy opowiadają o trudnościach w pracy nad rozwojem nowego filmu i o tym jak on się ma do świata klasycznej trylogii.
  • „The Princess & The Governor” - dokument o powrocie dwóch bardzo ważnych postaci na ekran.
  • „Epilogue: The Story Continues” - filmowcy świętują premierę „Łotra 1”, a także spoglądają na przyszłe filmy.
  • „Rogue Connections” - nawiązanie i ukryte fakty, który łączą „Łotra 1” z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”



Wersje cyfrowe mogą nie mieć wszystkich dodatków. W USA dodatkowo pojawią się także wersje specjalne w niektórych sieciach. Są to Target, Best Buy i Walmart. Dwie pierwsze w pakiecie będą także oferować wydanie blu-ray 3D. Poza nimi na razie nie ma planów na wydanie 3D. Zapewne pojawi się ono jesienią, prawdopodobnie z komentarzem.

Co ciekawe na tym wydaniu na razie nie zapowiedziano wyciętych scen.


Wydanie dla sieci Target


Wydanie dla sieci Best Buy


Wydanie dla sieci Walmart


Na razie jeszcze nie ma informacji na temat polskiego wydania.

O cyfrowych postaciach „Łotra 1” raz jeszcze

18

Na początek kilka zdjęć z planu, przedstawiających Felicity Jones. Niżej piszemy znowu o pewnych efektach, a co za tym idzie będą spoilery.



„Łotr 1” Garetha Edwardsa sprzedaje się na tyle dobrze, że właściwie już jest trzecim najbardziej dochodowym filmem roku w USA. Ma spore szansę na pokonanie „Kapitana Ameryki”, zobaczymy czy poradzi sobie z „Gdzie jest Dory”. Na razie „Łotr” pokonał Jamesa Bonda. Nie sam. Razem z tym filmem seria „Gwiezdne Wojny” przyniosła już ponad siedem miliardów USD, czyli więcej niż 24 filmy o przygodach agenta 007.

Z innych wieści. Ben Mendelsohn twierdzi, że finalna wersja „Łotra 1” dość mocno różna od wersji roboczych. Jego zdaniem wiele scen kręcono tak, by dopiero obrać kierunek w montażowni. Podobno mowa o 20-30 scenach, które były dość mocno różne od tego, co zobaczyliśmy w kinie. W każdym razie w jego odczuciu ten film podobno jest bardzo inny niż to co widział wcześniej. Może mówił o dokrętkach?

Nie tylko Mendelsohn wspomniał o zmianach. Otóż Kathleen Kennedy twierdzi, że w ostatecznej wersji dość istotnie zmarginalizowano postać Forestwa Whitakera, czyli Sawa Gerrerę. Miało go być więcej, ale wiele z tych rzeczy nie pasowało do finalnej wersji filmu. Za to zdaniem Kathleen, to jeszcze nie koniec historii Sawa jaką opowie nam Lucasfilm. Czy chodziło jej o Rebeliantów czy jeszcze o coś innego? Zobaczymy.



John Knoll natomiast wypowiedział się o cyfrowych postaciach. Większość z tych rzeczy pokrywa się z tym, o czym pisaliśmy tutaj. Ale jest kilka dodatkowych szczegółów. Po pierwsze nawet w ILM doskonale zdają sobie sprawę z tego, że przywracanie nieżyjących aktorów do życia za pomocą grafiki komputerowej to nie jest sprawa jednoznaczna dla wszystkich i budzi pewne kontrowersje. Nie tylko dlatego, że niektóre media to skrytykowały przy premierze filmu. Zdawali sobie sprawę z potencjalnego niepokoju wcześniej. Dlatego już na samym początku skontaktowano się ze spadkobiercami Petera Cushinga i dopiero jak wyrazili zgodę, to zespół Knolla przystąpił do prac. Knoll wie, że stąpa po cienkim lodzie i ma nadzieję, że nie otwierają tym samym puszki Pandory, dzięki której za 50 czy 100 lat będą powstawały choćby „Gwiezdne Wojny” z młodym Fordem. Jak sam podkreślił, to była jednorazowa akcja, bezpośrednio wynikająca z ich podejścia do „Łotra 1”.

Natomiast wracając do Tarkina. Ekipa wiedziała, że nie chcą w tej roli obsadzać innego aktora. Cushing był zbyt charakterystyczny, zaś fakt, że film dzieje się tuż przed „Nową nadzieją” utrudniał im sprawę ciągłości. Rozważano też opcję, że w filmie Tarkina nie będzie, choć jak wspomina Kiri Hart, byłoby to trudne do wytłumaczenia. Dobrano więc aktora, który fizycznie bardzo przypominał Cushinga i miał podobną manierę mówienia, czyli Guya Henry’ego. Na planie był to standardowy motion-capture, tyle, że animacja okazała się cięższa. Zdaniem Knolla to był odpowiednik cyfrowej maski i charakteryzacji, tyle że bardzo rozwiniętej. Choć trzymano się mocno Tarkina z „Nowej nadziei”, część rzeczy trzeba było dopracować i zmienić. Wynikało to choćby z ujęć czy oświetlenia. Gdy cyfrowo starannie dopracowano Tarkina by niewiele różnił się od tego z IV Epizodu, nie raz okazywało się, że za bardzo wyróżnia się w scenie względem innych aktorów. Inny problem wymagał zaangażowania Guya Henry’ego, który oglądał materiały archiwalne z Cushingiem starając się odwzorować wszystkie tiki aktora. Takie niuanse to choćby fakt, że gdy Peter wymawiał dźwięk „ah” nie podnosił górnej wargi, a jedynie opuszczał dolną i dało się zauważyć jego zęby. Guy Henry i twórcy z ILM doskonale wiedzieli, że nie odtworzą wszystkiego. Nie taki też przyświecał im cel. Chcieli osiągnąć efekt bliski oryginałowi, bardziej nawet by sprawiało to wrażenie kogoś blisko spokrewnionego z Cushingiem niż dokładną kopię. Natomiast walcząc z problemami, zastanawiano się na ile można Tarkina zmarginalizować. Przekazać jego rolę innym postaciom, bądź pokazywać go za pomocą hologramu. To tak na wypadek, gdyby cyfrowe efekty się nie sprawdziły.

W przypadku księżniczki Lei było łatwiej. Po pierwsze, gdy kręcono film, Carrie Fisher jeszcze żyła, co ułatwiło to sprawę i nie było tak kontrowersyjne. Ingvild Deila, nie miała wiele do zagrania. W tym przypadku skoncentrowano się właściwie tylko na komputerowym odtworzeniu twarzy na podstawie ujęć z IV Epizodu. Ruchy, czyli także ręka, należy do Ingvild.

Dokument na temat Sawa Gerrery

Rózne
10

Niedawno pisaliśmy o debiucie Sawa Gerrery w "Rebeliantach". Dzisiaj nieco światła na tę postać rzuciło Entertainment Weekly, które wstawiło nowy klip i przeprowadziło wywiad z Filonim.

Po pierwsze, mamy oficjalne potwierdzenie wieści: serial powróci 7 stycznia. Po drugie, Saw przemówi głosem Foresta Whitakera, a nie, jak donosiła pierwotna plotka, Andrew Kishina. Aktor bardzo dużo przygotowywał się do roli (również w "Łotrze"), oglądał odcinki TCW z udziałem mieszkańca Onderonu i chciał wiedzieć jak najwięcej, więc Dave podzielił się z nim wiedzą, którą uzyskał od Lucasa. W "Rebeliantach" Gerrera będzie "młodszy, zdrowszy i wredniejszy" od swego filmowego wcielenia. Nie zobaczymy jednak jak stracił nogi, ale przyjrzymy się jego filozofii, dlaczego chce walczyć z Imperium.



W dokumencie Filoni nazywa go "oryginalnym rebeliantem". Ponieważ w serialu jeszcze sporo czasu do wydarzeń filmowych, to ekipa mogła sporo powiedzieć o tym bohaterze, rozwinąć go. Gerrera nie wierzy w "grzeczną zabawę" jak pozostali buntownicy.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Moc jest z nami, wspaniały wynik w Polsce

31

W USA „Łotr 1” zarobił w pierwszy weekend 155 milionów USD i jeszcze jakieś 135 milionów USD poza Stanami. W Wielkiej Brytanii „Łotr 1” zgarnął aż 75 % widowni, dobrze radzi sobie też w Hong Kongu (72%), Singapurze (71%), Filipinach (70%) czy Malezji (65%). Czekamy na otwarcie w Chinach, ale to już po nowym roku. „Łotr 1” dobrze radzi sobie także w Polsce, o czym donosi dystrybutor.

Łotr 1 podbił polski box office!

Warto stawiać na kobiety, gdyż zbuntowane, charyzmatyczne bohaterki przyciągają widzów do kin jak galaktyczny magnes, jednocząc zarówno krytyków i widzów. Entuzjastyczne recenzje mediów i zachwyt milionów kinomanów na całym świecie zwiastowały ten sukces – film Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie zanotował świetne otwarcie w Polsce! Najnowsza produkcja Lucasfilm przez pierwsze dni wyświetlania zgromadziła w kinach ponad pół miliona widzów.

Śmiało można się spodziewać, że film pozyskał nowych, wiernych fanów, oczekujących z ekscytacją ósmej części Gwiezdnych Wojen, która do kin wejdzie w przyszłym roku.

Łotr 1 to pierwszy film z cyklu Gwiezdne Wojny – Historie. Grupa rebeliantów podejmuje się misji niemożliwej, próbując wykraść plany budowy Gwiazdy Śmierci, najpotężniejszej broni Imperium. Ten kluczowy dla całego uniwersum Gwiezdnych Wojen moment rozpoczyna serię zdarzeń, w których zwykli ludzie dokonują niezwykłych czynów i stają się bohaterami.

W filmie występują m.in. nominowana do Oscara Felicity Jones, nagrodzony Oscarem Forest Whitaker i Mads Mikkelsena, zdobywca nagrody dla najlepszego aktora na festiwalu w Cannes.

Film Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie trafił do polskich kin również w wersji z dubbingiem, która stanowi 46% frekwencji.



W sam weekend premierowy film obejrzało u nas przeszło 384 228 widzów, zaś jeśli liczyć od środy to jest to 506 323 osób i drugie otwarcie w Polsce w roku. Więcej, bo 767 tysięcy zgromadził „Pitbul. Niebezpieczne kobiety”.

Warto przypomnieć, że „Przebudzenie Mocy” w pierwszy weekend w Polsce zgromadziło niecałe 800 tysięcy widzów, przy 43% udziale dubbingu.

Z innych wieści, pojawiła się lista 10 filmów, z których zostanie wyłonionych 5 nominowanych do Oscara w kategorii najlepszych efektów specjalnych. „Łotr 1” jest na liście, a poza nim: „Nowy początek”, „"BFG: Bardzo Fajny Gigant” Stevena Spielberga, „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów”, „Żywioł. Deepwater Horizon”, „Doktor Strange”, „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, „Księga dżungli”, „Kubo i dwie struny”, „Pasażerowie”.

Bohater "Łotra 1" pojawi się w "Rebeliantach"

Twitter
19

Wiemy już, że "Łotr 1" czyni drobne, acz całkiem liczne nawiązania do "Rebeliantów". Teraz pozostaje tylko czekać, aż to serial zacznie odnosić się do filmu w większym stopniu, czego zapowiedź mieliśmy w ostatnim "Reconie". I wydaje się, że owo oczekiwanie nie będzie długie.

Jak donoszą użytkownicy wszelakich mediów społecznościowych, w amerykańskich sklepach Touys'R'Us pojawił się poniższy plakat. Przedstawia on Sawa Gerrerę, który pojawi się w nadchodzącej dylogii "The Ghosts of Geonosis". Mężczyzna bardziej przypomina swe wcielenie z "Łotra" aniżeli te z TCW, acz nie jest jeszcze tak zniszczony życiem jak w najnowszym filmie.

Pozostaje zadać pytanie kto podłoży mu głos. Stara plotka, pochodząca jeszcze z 2014 roku, twierdziła, że do obsady wraca Andrew Kishino, jego pierwotny aktor z "Wojen klonów". Z drugiej strony, gwiazdy wielkiego formatu już się w obu serialach pojawiały i nie jest wykluczone, że ekipie udało się zaangażować Foresta Whitakera. Przekonamy się 7 stycznia.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Premiera „Łotra 1” i nasze recenzje

108

Ten dzień długo będą pamiętać. Dzień zgładzenia Kenobiego i wkrótce zdławienia Rebelii.

Darth Vader, „Nowa nadzieja”



To już dziś. Bez oficjalnej polskiej premiery, do kin wchodzi „Łotr 1 – Gwiezdne Wojny Historie”. Pierwszy wysokobudżetowy spin-off gwiezdnej sagi. Seanse w większości kin zaczną się między 19 a 20. Nie trzeba czekać do północy. Jutro zaś film będzie normalnie w repertuarze. Od dziś jednak każdy będzie mógł go zobaczyć i samemu ocenić.

Część z nas miała już okazję zobaczyć go rano.

Lord Sidious :
Rick McCallum obiecywał nam, że następna produkcja będzie mroczna, brutalna i intensywna, czyli ogólnie mocna. Ricka już w Lucasfilmie nie ma, w kwestii mroku jeszcze jest duże pole do popisu, ale pozostałe rzeczy w „Łotrze 1” są. To nie jest film dla dzieci, to nie jest film bazujący na nostalgii, ale na pewnych marzeniach fanów i je spełnia w dużo większym stopniu niż się spodziewałem. To zupełnie inne „Gwiezdne Wojny” niż epizody.

Freed :
Jako wieloletni fan Gwiezdnych Wojen mogę z pewnością stwierdzić, iż podoba mi się kierunek, w jakim poszedł pierwszy ze spin-offów. Nie chcę w żaden sposób porównywać go do "Przebudzenia Mocy", gdyż są to dwa bardzo różne filmy jeśli chodzi o klimat i sposób opowiadania historii, jednak z całą pewnością mogę powiedzieć, iż dostaliśmy jeden z najlepszych produktów od czasu premiery "Imperium kontratakuje". "Łotr 1" w całości spełnił moje oczekiwania i z czystym sumieniem mogę polecić go każdemu, kto kiedykolwiek w życiu miał choćby minimalny kontakt z tym uniwersum. Osobiście będę z pewnością jeszcze wielokrotnym gościem kin na seansach tegoż filmu.

ogór :
“Łotr 1” bez wątpienia jest filmem, z którym wiele osób wiązało wielkie nadzieje. O ile Epizod VII spotkał się z mieszanym odbiorem, to i tak większość fanów po seansie wyszła zadowolonych. Film Garetha Edwardsa miał być jednak tym czymś, co wniesie powiew świeżości do filmowego świata Gwiezdnych Wojen. Trzeba przyznać, że twórcom udało się zrobić film tak mocno zakorzeniony w mitologii odległej galaktyki a zarazem tak inny stylistycznie, że z nadzieją czekam na kolejne spin-offy. Edwards i spółka zrobiła film pełny emocji, przygody, wybuchów, humoru.. i oczywiście klimatu, którego tak wielu brakowało po seansie “Przebudzenia Mocy”. Oczywiście są pewne mankamenty czy też rzeczy, które mogą się nie podobać, ale to tylko fragmenty, które nie psują ogólnego odbioru całego filmu.



Całe nasze recenzje przeczytacie tutaj. Niebawem dojdą tam także kolejne. Uwaga zawierają one pewne spoilery.

„Łotr 1” to pierwszy film z cyklu „Gwiezdne Wojny Historie”, zwanego czasem też „Antologiami”. W przeciwieństwie do filmów sagi, nie zaczyna się od żółtych napisów początkowych, nie koncentruje na rodzie Skywalkerów, ale też nie przedstawia części większej historii. To samodzielna opowieść lepiej ukazująca świat „Gwiezdnych Wojen”.

„Łotr 1” opowiada o grupie Rebeliantów, którzy odpowiadają za wykradzenie planów pierwszej Gwiazdy Śmierci. To film, który przedstawia to, o czym czytaliśmy w napisach początkowych „Nowej nadziei”, czyli o pierwszym zwycięstwie Sojuszu Rebeliantów i szpiegach, którym udało się wykraść wiadome plany. Dziś poznamy odpowiedź w jaki sposób tego dokonali i z jakim poświęceniem.

"Łotr 1"
czas trwania: 2 h 13 min

Reżyseria: Gareth Edwards

Produkcja: Kathleen Kennedy, Allison Shearmur , Simon Emanuel, Jason McGatlin, Kiri Hart, John Knoll

Scenariusz: Gary Whita, Chris Weitz, Tony Gilroy na podstawie pomysłu Johna Knolla

Muzyka: Michael Giacchino

Zdjęcia: Greg Fraser

Scenografia: Neil Lamont, Doug Chiang

Kostiumy: David Crossman, Glyn Dillon

Efekty specjalne: Neil Corbould

Dźwięk: Matthew Wood, David Acord

Aktorzy: Felicity Jones, Riz Ahmed, Diego Luna, Alan Tudyk, Ben Mendelsohn, Mads Mikkelsen, Forest Whitaker, Donnie Yen, Jiang Wen, James Earl Jones, Jimmy Smits, Warwick Davies, Genevieve O'Reilly, Alistair Petrie, Stephen Stanton, Ian McElhinney



Zapraszamy po obejrzeniu do komentowania filmu pod newsami lub na forum..

Kilka zdjęć nowych obcych

16

Embargo na recenzje popremierowe „Łotra 1” zostało już zniesione. Pierwsze opinie o filmie można przeczytać na Rotten Tomtatoes. Obecnie jakieś 82% recenzji jest pozytywnych. Dla porównania teraz „Przebudzenie Mocy” ma wciąż jakieś 92% na plus.

Tymczasem mamy kilka informacji o nowych postaciach z tła, głównie obcych, czasem droidów. Za Enterainment Weekly.



Weeteef Cyubee w którego wcielił się Warwick Davis. Jest członkiem drużyny Sawa Gerrary (Forest Whitaker). Jak twierdzi Neal Scanlan, kostium nałożono na Warwicka trochę jak kokon. Aktor nic nie widział na planie. Stwór był trochę inspirowany piranią, zwłaszcza jak się popatrzy na usta.



C2-B5 to oczywiście imperialny odpowiednik R2-D2. Jak zapewniają twórcy, dzięki temu z pewnością usłyszymy kilka z najbardziej znanych dźwięków tego droida.



Benthic to pochodzi z jednego miotu co Edrio „Two Tubes. Obaj są pilotami i najemnikami. Edrio widzieliśmy już wcześniej.



Admirał Raddus to nowy przywódca Rebelii. Nie będzie jednym kalamarianinem w filmie, zobaczymy jeszcze dwóch albinosów. Tworząc Raddusa zespół Scanlana inspirował się trochę Winstonem Churchilem. Głos podkłada Stephen Stanton, czyli Tarkin z seriali animowanych.



Beezer Fortuna, czyli przedstawiciel znanej, klasycznej rasy – twi’leków. Inspirowany Bibem Fortuną z „Powrotu Jedi”. Widać podobieństwo tak w wyglądzie jak i nazwie.



Oolin Musters. To prawdopodobnie ten mackowaty przyjaciel Jyn Erso o którym wspominała Felicity Jones. I rebeliant.



Farm Droid, czyli robot pracujący na farmie u Galena Erso (Mads Mikkelsen).

Pojawiły się też informacje, że w filmie mogą pokazać się gunganie, w tym sam Jar Jar oraz gubernator Sio Bibble (Oliver Ford Davis). Pozostałe źródła raczej dementują te informację. Acz podobno należy się spodziewać kilku aktorów drugiego planu z poprzednich filmów, oczywiście w tle. Za to Pablo Hidalgo sugerował, że możemy Coruscant zobaczyć szybciej niż myślimy. Czy dotycz to „Łotra 1”?

A na sam koniec jeszcze dwie ciekawe myśli od Garetha Edwardsa. Po pierwsze reżyser wspomniał, że bardzo chętnie zobaczyłby spin-off o Kenobim. Druga rzecz to kwestia planety Jedha, uważa on, że ta jeszcze pojawi się kiedyś w filmach.

„Dziedzictwo” – dokument o produkcji Łotra

Disney Polska
6

W sieci ukazał się krótki dokument o produkcji „Łotra 1”.

To najwspanialszy plac zabaw na świecie!

„Gdybym jako czterolatek wiedział, że będę reżyserował Gwiezdne Wojny, ustawiłbym pod to całe moje życie” – wyznaje z rozbrajającym uśmiechem Gareth Edwards – reżyser „Łotra 1”. I oto stało się, Edwards został reżyserem najnowszej części jednego z najbardziej rozpoznawalnych na całym świecie fenomenów kultury.

Wykreowany przez Lucasa cudowny świat, oparty na honorze, bohaterstwie i walce dobra ze złem, pozwala dać upust dziecięcym fantazjom, które tkwią w każdym z nas. „Ten film, postaci i historia to moje dzieciństwo. Cały wielki świat, wokół którego od dawna krążą moje myśli” – wtóruje reżyserowi Diego Luna. Najwspanialsze jest to, że to ogromne zaangażowanie udzieliło się absolutnie wszystkim – jak mówi podekscytowana Felicty Jones: „Wszyscy na planie, ekipa, aktorzy dali się totalnie wciągnąć – ‘Rany to Gwiezdne Wojny’! Pasja reżysera przełożyła się na atmosferę na planie. „To powrót do lat dzieciństwa” – mówi Edwards i dodaje – „To najwspanialszy plac zabaw na świecie. Najlepsza praca na świecie”!

Łotr 1 to pierwszy film z cyklu Gwiezdne wojny – historie. Najnowsza produkcja Lucasfilm trafi do polskich kin 15 grudnia.

Grupa rebeliantów podejmuje się misji niemożliwej, próbując wykraść plany budowy Gwiazdy Śmierci, najpotężniejszej broni Imperium. Ten kluczowy dla całego uniwersum Gwiezdnych Wojen moment rozpoczyna serię zdarzeń, w których zwykli ludzie dokonują niezwykłych czynów i stają się bohaterami.

W filmie zobaczymy m.in. nominowaną do Oscara Felicity Jones, nagrodzonego Oscarem Foresta Whitakera i Madsa Mikkelsena, zdobywcę nagrody dla najlepszego aktora na festiwalu w Cannes.



Praca wre w Starwarsówku

2

Zaczynamy od naszego najnowszego nabytku w Starwarsówku, czyli Emilii Clarke. Między „Grą o tron” (wciąż trwają pracę na planie sezonu 7), a filmem o Hanie Solo Emilia znajdzie czas, by zagrać w dramacie wojennym „The Woman with Red Hair” na podstawie scenariusza Michaela Schatza. To oparta na faktach opowieść o Johannie Schaft, Holenderce, która podczas II wojny światowej walczyła w ruchu oporu i mordowała Niemców. Na razie nie wiadomo kiedy dokładnie ruszą zdjęcia.
W każdym razie warto wspomnieć, że Emilia została niedawno nominowana do nagrody Emmy za rolę Daenerys Targaryen w szóstym sezonie serialu. Nominowano także gościnny występ Maxa Von Sydowa. Niestety dla obojga na nominacji się skończyło.



Sofia Coppola zabrała się za remake filmu „Oszukany” z Clintem Eastwoodem. Sofia zajmuje się produkcją, scenariuszem i reżyserią. W „The Beguilded” występują: Nicole Kidman, Kirsten Dunst i Elle Fanning oraz Colin Farrell. Oryginał opowiadał historię jankieskiego żołnierza uratowanego przez nastoletnią dziewczynę z południa. Zaprowadziła go do szkoły z internatem, gdzie gdy doszedł do siebie, zaczął uwodzić wszystkie kobiety… Premiera amerykańska jest planowana na czerwiec.

Ruszyły zdjęcia na planie filmu „Untogether” Emmy Forrest, która jest także autorką scenariusza. Będzie to dramat o dwóch siostrach. Jedna uzależniona od heroiny romansuje z odnoszącym sukcesy pisarzem, druga, związana ze starszym mężczyzną, zaczyna interesować się pewnym rabinem. W roli starszego mężczyzny występuje Ben Mendelsohn. W pozostałych rolach zobaczymy: Alice Eve, Lolę Kirke, Jemimę Kirkę, Jamiego Dornana, Billy’ego Crystala i Jennifer Grey.
Dodatkowo Ben Mendelsohn zostanie królem, a dokładniej Jerzym VI w nowym filmie Joe Wrighta pt. „Darkest Hour”. Będzie to opowieść o tym jak Winston Churchill zostawał premierem na początku II wojny światowej. W rolę premiera wcieli się Gary Oldman. Premiera w grudniu przyszłego roku.

Grał już w Bondzie i Marvelu, zagrał w „Gwiezdnych Wojnach”, teraz Benicio Del Toro negocjuje rolę w filmie „The Predator”. Tak, to będzie kolejna część serii, zaplanowana na 9 lutego 2018. Za kamerą stanie Shane Black („Równi goście”). Film ma mieć klimat pierwszej odsłony, ale większy rozmach.

To też dobry czas dla Daisy Ridley. Aktorka wykorzystuje „Gwiezdne Wojny” i negocjuje rolę w kilku projektach.
Jeden z nich to „Morderstwo w Orient Expressie”. Będzie to nowa adaptacja powieści Agathy Christie. Wersja z 1974 była bardzo dobrze przyjęta i została nominowana do 6 Oskarów. Nowa wersja również ma lśnić. Reżyserem i odtwórcą roli Herculesa Poirot został Kenneth Branagh. Producentami są Ridley Scott i Simon Kinberg. Daisy Ridley zagra Mary Debenham. W pozostałych rolach zobaczymy Johnny’ego Deppa, Judi Dench, Dereka Jacobiego, Michaela Penę i Michelle Pfeiffer.
Inny projekt to „Peter Rabbit”. Będzie to połączenie klasycznej animacji i filmu aktorskiego. Scenariusz bazuje na książkach dla dzieci Beatrix Potter. Oprócz Daisy w projekcie są już Domhnall Gleeson, Rose Byrne, Elizabeth Debicki i James Corden.
Ridley była też zainteresowana widowiskiem „American Rebel”. To historia Debory Sampson, która wstąpiła w szeregi Armii Kontynentalnej udając mężczyznę i walczyła podczas amerykańskiej rewolucji. Warto dodać, że widowiskiem interesuje się także Steven Spielberg.
W przyszłym roku zaś mają ruszyć zdjęcia do „Chaos Walking”. To adaptacja powieści młodzieżowej Patrcika Nessa. Ludzkość kolonizuje obcą planetę, ale musi też zmierzyć się z infekcją zwaną Hałasem. Ludzkie myśli się uzewnętrzniają, zaś zamieszanie wykorzystują obcy. Reżyseruje Doug Liman („Na skraju jutra”).

Przy okazji Rose Byrne ma ona na tapecie jeszcze dwa inne projekty. Pierwszy to „The Immortal Life of Henrietta Lacks” na postawie książki Rebeki Skloot. To oparta na faktach historia biednej czarnoskórej kobiety, która zmarła na raka w latach 50. Fragmenty jej nowotworu wykorzystano bez zgody rodziny do badań, co przyniosło korporacjom olbrzymie zyski. Po latach córka Henrietty próbuje coś z tym zrobić, pomaga jej dziennikarka Rebeka Skloot. W rolę Skloot wcieli się Byrne, a w rolę córki – Oprah Winfrey. Scenariusz i reżyseria – George C. Wolfe, produkuje HBO.
Z lżejszego repertuaru, Byrne zagra też w „Juliet, naga”, adaptacji kolejnej powieści Nicka Hornby’ego. Dwoje ludzi dochodzi do wniosku, że wspólna miłość do muzyki to za mało by ich związek przetrwał. Występują także Ethan Hawke i Chris O’Dowd.

Wspomnieliśmy Agathę Christie, ale to nie jedyny projekt bazujący na jej książkach. Wygląda na to, że zostanie zrealizowany także „Dom zbrodni”. Na razie kompletowana jest obsada, a znaleźli się tam Max Irons, Gillian Anderson, Glenn Close i Terence Stamp.

Liam Neeson negocjuje kolejne role. Pierwszy z nich to „The Trainer” Neila Jordana. Neeson zagra tam trenera jeździectwa, który przeżywa osobistą tragedię. Wychodząc na prostą, zaprzyjaźnia się z pewnym chłopcem i koniem.
Neeson może też pojawić się w „Deadpoolu 2”. Szukają kogoś kto zagra Cable’a. Osób typowanych do tej roli jest bardzo wiele, między innymi przez pewien czas wspominano nawet o Keirze Knightley. Jeśli chodzi o Deadpoola 2, to Simon Kinberg potwierdził, że tym razem bohater będzie się wyśmiewał z idei sequeli.
Neeson miał skończyć z kinem akcji, ale coś nie wychodzi. Powinien zagrać w filmie „Isle of Man” Bena Youngera, koncentrującego się na wyścigach samochodowych. Neesonowi ma partnerować Matt Damon.
Teraz czekamy na „Milczenie” Martina Scorsese. Polska premiera w lutym. W filmie występuje także Adam Driver.



Keira Knightley romansuje, a przynajmniej zamierza romansować z Alexandrem Skarsgardem. Chodzi oczywiście o film „W domu innego” na podstawie powieści Rhidiana Brooka. Reżyseruje James Kent, produkcją zajmuje się Ridley Scott. Akcja będzie się dziać w Hamburgu w 1946. Brytyjski pułkownik zajmujący się odbudową miasta dostaje dobrą posiadłość, musi tylko z niej wyrzucić starszego mężczyznę i jego córkę. Jednak postanawia tylko sprowadzić tam swoją rodzinę i żyć zgodnie. Ale między pułkownikiem a córką zaczyna rodzić się uczucie.
Zupełnie inną rolę zagra Keira w disneyowskim „The Nutcracker and the Four Realms”. Będzie Cukrową Wieszczką. Film ma być luźną adaptacją „Dziadka do orzechów”, mieszająca wersję E.T.A. Hoffmana i Piotra Czajkowskiego. Reżyseruje Lasse Hallstrom.

Forest Whitaker dostał rolę w filmie „Finding Steve McQueen” Marka Stevena Johnsona. W obrazie zagrają także: Travis Fimmel, Kate Bosworth i William Fichtner. Będzie to historia słynnego napadu z 1972, gdzie grupa złodziei postanowiła ukraść 30 milionów USD z tajnego funduszu prezydenta Nixona.
Rusza się także temat filmu „The Forgiven” Rolanda Joffe. Obraz wcześniej znany był pod tytułem „The Archbishop and the Antichrist”. Do Whitakera dołączy Eric Bana, ale niestety nie wiadomo kiedy faktycznie rozpoczną się zdjęcia.
Za to Whitaker pojawi się w „Black Panther”, czyli kolejnym widowisku MCU. Ma tam zagrać Zuriego, polityka z Wakandy. W filmie zobaczymy między innymi Lupitę Nyong’o. Premiera w lutym 2018.
Zaś wraz z Johnnym Deppem wystąpi w kryminale „LAbirynth”. To historia detektywa (Depp), który prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Tupaca Shakura i Biggiego Smallsa. Withaker zaś wcieli się w rolę dziennikarza, który pomaga nagłośnić sprawę. Reżyseruje Brad Furman.

Producenci także życzliwiej spoglądają ostatnio na Haydena Christensena. Walczy on o dwie rolę. Pierwszy film to „First Kill” Stevena C. Millera z Brucem Willisem. To opowieść o pewnym złodzieju, który porywa chłopca. Jego ojciec (Hayden) zdecydowany jest zrobić wszystko, by uratować syna, ale szef policji zastanawia się, czy przypadkiem nie jest on w zmowie z porywaczem.
Drugi obraz to „Numb, At The Edge of the End” Rodrigo H. Vili, zdjęcia już trwają. Hayden wciela się w role weterana wojennego cierpiącego na PTSD i wierzącego w nadchodzący koniec świata. W pewnym momencie spotyka samozwańczego proroka (Harvey Keitel) i zaczyna budować schron. Gdy już sam zaczyna się zastanawiać, czy nie zwariował, następuje…

Joe Johnston będzie pracował dla Chińczyków. Studio Wanda szykuje film SF pt. „Starfall”. Ma to być kino akcji osadzone gdzieś na jakiejś stacji kosmicznej. Budżet 100 milionów USD.

Za to ze wsparciem od Rosjan powstanie pełnometrażowy „Black Angel” Rogera Christiana. Reżyser ostatecznie dopiął swego, znalazł inwestora w Moskwie i w grudniu rozpoczyna zdjęcia. Wersja krótkometrażowa filmu powstała 36 lat temu i była dołączana do „Imperium kontratakuje”.

Josh Trank odbija się od dna. Dostał zielone światło na reżyserię filmu na podstawie własnego scenariusza. Będzie to nowa historia Ala Capone. W „Fonzo”, bo tak ma się nazywać ten obraz, wcieli się w tę rolę Tom Hardy.

Lawrence Kasdan zajął się produkcją telewizyjną, a dokładniej serialu opartego na powieści „Finding Chandra”, nagrodzonej Pulitzerem pracy dwojga dziennikarzy – Scotta Highama i Sary Horwitz. Bazuje na prawdziwych wydarzeniach. W 2001 zaginęła Chandra Levy, jej ciało znaleziono rok później. Podejrzewano, że dziewczyna miała romans z senatorem z Kalifornii, Garym Conditem, który przez lata był głównym podejrzanym. Dzięki pracy dziennikarzy wskazano, że winnym był nielegalny imigrant z Salvadoru. W 2010 skazano go na 60 lat więzienia. W 2015 zaś jego prawnik wykazał, że został oskarżony na podstawie fałszywych oskarżeń, a sprawa Chandry pozostała niewyjaśniona.

Natalie Portman kończy z MCU. Już wcześniej było wiadome, że nie pojawi się w trzecim „Thorze”, teraz potwierdza, że raczej nie wystąpi w kolejnych filmach Marvela. Choć furtka jest, o ile oczywiście producenci skuszą ją odpowiednią gażą lub wysokim poziomem artystycznym.
Za to aktorka wystąpi w mini-serialu HBO „We Are All Completly Beside Ourselves”. Będzie to historia dziewczyny, na której w młodości ojciec eksperymentował behawioralnie, teraz stara sobie ułożyć życie. To adaptacja powieści Karen Joy Fowler, serial tworzy Marta Kauffman.
Na razie premierę miał film „Jackie”. Tam Natalie Portman wcieliła się w rolę Jackie Kennedy.



Oscar Isaac zagra w „Life Itself” Dana Fogelmana. Ma to być opowieść o ludziach z różnych miejsc i czasów, których coś łączy. Zdjęcia ruszą jesienią 2017. Na razie Oscar zajmie się podkładaniem głosu w słuchowisku „Homecomming”. Jest to fabularyzowany podcast ukazujący historię byłego żołnierza próbującego ułożyć sobie życie po wojnie. Isaac wcieli się w tego żołnierza.

Samuel L. Jackson zagra w komedii „Unicorn Store”. Będzie to debiut reżyserski Brie Larson (kapitan Marvel). Będzie to historia kobiety, która wprowadza się ponownie do rodziców. Dostaje też zaproszenie do sklepu, w którym dowie się co to znaczy dorosnąć.

Michael Arndt od dawna pracował nad scenariuszem „The Greatest Showman on Earth”. Obecnie zaczyna być kompletowana obsada. Znaleźli się tam Hugh Jackman, Michelle Williams i Zac Efron. Nie wiadomo kiedy ruszą zdjęcia.

Pierwsze reakcje i „rewelacje” castingowe

12

Premiera „Łotra 1” coraz bliżej, o części akcji marketingowych już pisaliśmy, ale warto wspomnieć jeszcze o jednej. Otóż w piątek do Lucasfilmu (na ranczo Skywalkera) zaproszono kilkunastu amerykańskich dziennikarzy filmowych, by pokazać im 28 minut filmu. Zaprezentowano początek filmu, tak mniej więcej 10-15 minut oraz kilka scen późniejszych. „Łotr 1”, jak już wcześniej informowaliśmy nie zaczyna się od napisów początkowych. Zacznie się od intra wprowadzającego w historię bohaterów, potem zacznie się rozkręcać. Na początek powinniśmy zobaczyć historię Jyn Erso, a następnie wprowadzenia innych postaci, w tym Cassiana. Dziennikarze nie są pewni czy introdukcje kolejnych bohaterów będą następowały kolejno po sobie, czy tylko tak zmontowano materiał im zaprezentowany.

W każdym razie opinie na temat tego, co pokazano są bardzo pozytywne. Większość czeka na więcej i zastanawia się, co to może być, skoro początek tak dobrze zaskoczył. Jest przemoc, są wybuchy, są emocje i jest mocno, a przede wszystkim mamy wojnę. K-2SO podobno kradnie film. Jest dużo elementów znanych fanom, ale też wiele nowych. Dziennikarze już widzą dlaczego Forest Whitaker ma dwie fryzury.

Oprócz dziennikarzy, ale już przy innej okazji, na ranczu Skywalkera pokazano także skończony film ekipie. Pochwalił się tym Riz Ahmed, pisząc, że to był na razie najlepszy dzień w jego życiu i nie może się doczekać premiery.

Pojawiły się też nowe „rewelacje” castingowe. Dalsza część newsa może zawierać pewne spoilery, dotyczące postaci, które pojawiają się w filmie. Ale co ważniejsze, trudno dziś zweryfikować wiarygodność tych doniesień. Zostały wrzucone na reddita, niewiele można powiedzieć o osobie, która to zrobiła. Więc nie wiadomo na ile to potwierdzone informacje, a na ile ktoś, kto bawi się na oczekiwaniach fanów. Brzmią na tyle interesująco, że warto się nad nimi pochylić. Według tych informacji Ingvild Deila zagra księżniczkę Leię. Carrie Fisher także ma być wspomniana w napisach, ale tylko w podziękowaniach. Podobnie jak Peter Cushing. W rolę Tarkina ma się wcielić Guy Henry. W jego przypadku byłoby to potwierdzenie tej plotki, ale wtedy nie wiedziano kogo faktycznie ma zagrać. Generała Dodonnę ma zagrać Ian McElhinney, czyli sir Barristan Selmy z „Gry o tron”. Dodonnę już widzieliśmy w zwiastunach. No i pojawi się także R2-D2 i C-3PO. W tego ostatniego ponownie ma się wcielić Anthony Daniels. Ciało Vadera zagrają zaś dwie osoby: Spencer Wilding i Daniel Naprous. Głos oczywiście James Earl Jones.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Filmu jeszcze nie ma w kinach, a już zaczynają się przymiarki Oskarowe. Podobno „Łotr 1” został już zgłoszony jako kandydat w kategorii najlepsze efekty specjalne, ale to dopiero pierwsze sito, więc tak tylko warto wspomnieć.

Nowy początek

5

Dziś na ekrany naszych kin wchodzi film „Nowy początek” (The Arrival) w reżyserii Denisa Villeneuve. Scenariusz napisał Eric Heisserer na motywach opowiadania Teda Chianga. W rolach głównych występują: Amy Adams, Jeremy Renner, Michael Stuhlbarg, Sangita Patel oraz Forest Whitaker, którego niebawem zobaczymy w „Łotrze 1”. Za zdjęcia odpowiada Bradford Young, który obecnie szykuje się do kręcenia filmu o Hanie Solo.

Na Ziemi lądują pojazdy obcych. Próbując się z nimi skomunikować wojskowi muszą znaleźć eksperta od lingwistyki, który podoła temu niecodziennemu zadaniu.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.