Spis newsów (Battlefront II (2017))

Długość kampanii dla jednego gracza w Battlefront II i fragment rozgrywki.

18



Kilka dni temu pisaliśmy o nowym zwiastunie zapowiadającym wątek fabularny w Battlefront II. W ten weekend do sieci trafiła informacja o przewidywanym czasie potrzebnym do ukończenia gry. Ponoć tytuł ukończymy już w 5 do 7 godzin. To niewiele, jednak należy pamiętać, że to tylko wstęp do gry w sieci. Twórcy twierdzą, że to czas wystarczający na opowiedzenie historii przy jednoczesnym zachowaniu ducha i klimatu Gwiezdnych Wojen.

Do sieci trafił też całkiem długi fragment rozgrywki z trybu single, na pytanie czy oglądać go w obawie przed spoilerami, musicie sobie odpowiedzieć sami:

Zwiastun fabularny Battlefront II

8



Podobała wam się beta Battlefront II? Z naszą krótką opinią mogliście się zapoznać tutaj. Tymczasem Electronic Arts nie ustaje w wysiłkach aby promować grę. Tym razem materiały skupiają się jednak na kampanii dla jednego gracza. Do sieci trafił zwiastun promujący tryb fabularny w nadchodzącej grze, możecie go zobaczyć poniżej. Sama gra do sprzedaży trafi już za niecały miesiąc, 17 listopada.

Sony zapowiada Playstation 4 i 4Pro w wersji poświęconej Battlefront II

9



Sony często przygotowuje edycje specjalne swoich konsol, zwłaszcze w przypadku głośnych, długo wyczekiwanych premeir. Pdobnie będzie w przypadku zbliżającego się wielkimi krokami Battlefront II od DICE, który zadebiutuje już w listopadzie. Sony przygotowało tym razem aż dwie edycje konsoli -osobne dla zwolenników jasnej i ciemnej strony Mocy. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że o ile "jasna" konsola to zwykłe Playstation 4 w wersji slim, to zwolennicy Sithów, Imperium i Najwyższego Porządku otrzymają znacznie mocniejszą Playstation 4 Pro, czy w ten sposób Sony daje do zrozumienia, która z frakcji ich zdaniem jest silniejsza?
W skład obu zestawów wchodzi także stylizowany Dualshock 4 i fizyczna kopia gry.




Star Wars Battlefront II -beta okiem redakcji

29



Zakończona w środę beta nowego Battlefront-a była okazją do zapoznania się z grą, która swoją premierę będzie miałą już za nieco ponad miesiąc - 17 listopada. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się z naszą krótką opinią o grze.

Lord Bart: W część pierwszą, tą z 2015 roku, nie dane mi było zagrać. Nie dlatego, że nie miałem szansy - nie było ochoty.
W becie części drugiej rozegrałem (wersja PC) po dwa mecze w trybie Galactic Assault: Naboo - Theed i Strike: Takodana oraz obserwowałem jak mój przyjaciel radzi sobie w bitwie kosmicznej z trybu Starfighter Assault. Ten ostatni odpuściłem sobie, bo moim zdaniem wymaga znacznie więcej wprawy i kontrolera ustawionego pod indywidualne preferencje z racji bardzo dużej czułości statków.
Ciężko coś poważniejszego napisać z tak krótkiego czasu gry - BF2k17 wygląda na grę szybką, intensywną, mapy zaś chciałoby się zwiedzić na spokojnie z racji sporej szczegółowości i smaczków. Może taką możliwość udostępni tryb kampanii dla pojedynczego gracza.
Dobrze spisuje się pomysł dodania specjalistycznych klas żołnierzy, którymi gramy, jak również idea gromadzenia punktów w czasie rozgrywki, za które możemy na pewien czas otrzymać dostęp do unikalnych postaci lub pojazdów tj. Dartha Maula czy Slave’a I. Problemem za to, jak zresztą przeważnie w trybie multi, są inni gracze. Klasy postaci wymagają odpowiedniego ich wykorzystania, a tryb Galactic Assault dodatkowo nakłada pewne konkretne czynności, które drużyna powinna wykonywać by odnieść zwycięstwo. A z tym wszystkim bywa bardzo różnie - jedną rozgrywkę udało mi się przegrać do zera, bo nikogo praktycznie nie interesowały zadania, a jedynie radosne strzelanie. Drugą udało mi się wygrać bez strat, bo 3-4 osoby wykonywało dokładnie te czynności, które powinny - a przeciwnik nie.
Na koniec pozostaje stara obawa, ponieważ karty i paczki z nimi zostały w grze, niektóre z nich znacznie zmieniają funkcjonowanie broni i dają poważną przewagę, a wypadają (sensowne, nie skórki) dość rzadko. W przeciwieństwie do ich kupna, które może wypadać na tyle na ile dolarów/euro/złotówek wypadnie z naszego portfela do kieszeni EA i Disneya.
Podsumowując: czy gdybym miał czas, ochotę i pieniądze to kupiłbym drugiego Battlefronta od DICE? Może. Ewentualnie. Za jakiś czas. Z pewnością nie na premierę i nie za kwotę, która jest sugerowana.



Lorn: Możliwość zagrania w betę jest zawsze świetną okazją do zapoznania się z grą. W moim przypadku także utwierdzeniem się w tym jak słaby jestem w bitwach kosmicznych - a szkoda bo wyglądają pięknie, ale że niewiele się w nich zmieniło od Battlefronta z 2015 roku to nadal sobie z nimi nie radzę. To nie zarzut, zwyczajnie niekompatybilny jestem z tym trybem :) Jeśli chodzi o walki naziemne to jest zdecydowanie lepiej niż w początkowym okresie życia pierwszej części. Mapa na Naboo już daje więcej możliwości niż dowolna lokacja startowa z oryginału -jest miejsce dla snajperów, dla zaciętej wymiany ognia na mniejszych placach, w końcu są wąskie korytarze gdzie decyduje wyłącznie refleks, no i trochę szczęścia. Podział na klasy jest w końcu wyraźny i sensowny, między innymi dzięki przemodelowaniu systemu umiejętności i kart (do tych wciąż mam mieszane uczucia, zobaczymy jak wyjdzie w praniu). Teraz część istotnych umiejętności jest na stałe przypisana do klasy, nie trzeba jej odblokowywać -duży plus. Odniosłem też wrażenie, że gra została przesunięta nieco w kierunku pełnoprawnego shootera, bronie się zdecydowanie bardziej różnią zastosowaniem i skutecznością, celowanie ma sens a hitbox-y działają bez zarzutu -w “jedynce” początkowo wroga zabijało tyle samo trafień w głowę co w nogę, tutaj celny headshoot może załatwić sprawę. Mam tylko nadzieję, że takie zmiany przyciągną do gry ludzi z pewnymi umiejętnościami, bo ze względu na cele misji, do czerpania pełnej przyjemności potrzebne będzie jeśli nie zgranie drużyny, to przynajmniej rozeznanie zawodników w klasach i umiejętnościach. Miło było pobiegać po mapie zróżnicowanymi klasami z różnych okresów uniwersum, czekam na pełną wersję, gdzie wybór ma być zdecydowanie większy, wtedy dla przyjemności przełączę się na widok z trzeciej osoby aby podziwiać dopracowane modele postaci.

„The Star Wars Show” #69

2

W tym odcinku "The Star Wars Show" m. in. zwięzła prezentacja nowości z gry „ Battlefront II”, rozmowa z twórcami serialu Forces of Destiny, krótki wywiad z aktorem Dante'em Basco, udzielającemu głosu postaci Jai Kell w serialu Rebelianci oraz czytanie fragmentu wariacji dramatycznej „William Shakespeare’s The Force Doth Awaken” Iana Doeschera.

Sporo materiałów z bety Battlefront II

10



Zgodnie z tym o czym pisaliśmy wcześniej, pierwsi szczęśliwcy testują już nowego Battlefront-a, pozostali mogą zrobić to od jutra do niedzieli. Pamiętajcie, że wszyscy, którzy chcą pograć muszą przygotować się na pobranie klienta gry, w przypadku PS4 oznacza to 15GB danych, Xbox One 13GB a na PC-ty aż 23GB. Oczywiście przy okazji otwartych testów do sieci trafia wiele nowych materiałów związanych z grą. Poniżej możecie zobaczyć gameplay-e przedstawiające nowe mapy i tryby.











Nowy zwiastun fabularny Battlefront II [Aktualizacja]

13



Kilka dni temu informowaliśmy o nowym materiale promocyjnym z gry. Tym razem przyszła pora na dłuższy fragment zapowiadający kampanię, fragment w którym wraca pewien stary znajomy, no prawie. Zobaczcie z resztą sami.



Ponadto poznaliśmy kilka ważnych informacji związanych z betą. Będzie ona trwała na trzech wiodących platformach w następujących dniach:
4.10 10:00 – Star bety na PS4, XOne, PC dla preorderów
6.10 10:00 – Star bety na PS4, XOne, PC dla wszystkich
9.10 16:00 – Zakończenie bety na PS4, XOne, PC dla wszystkich


Grę sprawdzić będzie można w następujących trybach:
GALAKTYCZNY SZTURM - Obroń Naboo jako żołnierz-klon lub wstąp w szeregi Separatystów i szturmuj pałac królewski. Wykorzystaj 4 odmienne klasy żołnierskie, wzywaj posiłki, zasiądź za sterami pojazdów i zostań bohaterem.
NATARCIE GWIEZDNYCH MYŚLIWCÓW - W trybie natarcia myśliwców ścigaj się z czasem jako członek Rebelii, by zniszczyć gwiezdny niszczyciel nad Fondorem, lub stań do jego obrony jako pilot Imperium Galaktycznego.


Zależnie do dnia, w którym dołączymy do zabawy, dostępne będą następujące zadania specjalne:
4.10: Assault Trooper Challenges - zabij 150 wrogów grając każdą z klas szturmowca.
5.10: Battle Points and Hero Challenges - użyj swoich punktów do stania się bohaterem/łotrem po dobrej oraz ciemnej strony mocy i zabij 20 wrogów.
6.10: Arcade Challenges - ukończ wszystkie 3 scenariusze w trybie Arcade i zarazem zabij minimum 30 wrogów.
7.10: Galactic Assault Challenges - zagraj rundę w Galaktycznym szturmie, pokonaj 20 przeciwników wcielając się w Reinforcementa, a podczas obrony zagraj bohaterem, złoczyńcą i żołnierzem
8-9.10: Starfighter Assault Challenges - kontrolując statek bohatera zniszcz 5 działek, wykonaj 5 celów i 25 razy zgarnij tytuł "Savior Kill Assist".

Posiadaczy komputerów osobistych, chcących zagrać w Battlefront II zainteresują zapewne wymagania sprzętowe:
Wymagania minimalne
Procesor: AMD FX-6350 lub Intel Core i5 6600K
Karta graficzna: AMD Radeon HD 7850 2 GB lub Nvidia GeForce GTX 660 2 GB
RAM: 8 GB
Miejsce na dysku: 15 GB
Połączenie internetowe: minimum 512 kbps
System operacyjny: Windows 7 SP1/8.1/10 (64-bit)

Konfiguracja zalecana
Procesor: AMD FX 8350 Wraith lub Intel Core i7 6700
Karta graficzna: MD Radeon RX 480 4 GB lub Nvidia GeForce GTX 1060 3 GB
RAM: 16 GB
Miejsce na dysku: 15 GB
Połączenie internetowe: minimum 512 kbps
System operacyjny: Windows 10 (64-bit)


AKTUALIZACJA
Ukazał się właśnie zwiastun nadchodzącej bety, możecie go zobaczyć poniżej.

Obszerny materiał z Battlefront II

29



Star Wars Battlefront II zbliża się wielkimi krokami, gra będzie oczywiście częścią wielkiej machiny promocyjnej związanej z premierą Ostatniego Jedi jednak sama w sobie również wyrasta n a sporą atrakcję. Można to zobaczyć na udostępnionym właśnie materiale promocyjnym, w którym przez niemal pięć minut John Boyega opowiada o elementach gry. Z filmu dowiadujemy się, że gra będzie pod każdym względem większa od poprzedniczki -dostaniemy między innymi:
-18 lokacji z trzech trylogii -to sporo w porównaniu do czterech planet w premierowej edycji pierwszego Battlefronta.
-14 różnych bohaterów, w poprzedniej części było ich początkowo sześciu.
-39 pojazdów -znów, dużo więcej niż w "podstawce" części pierwszej -tam było ich 11.

Po więcej szczegółów zapraszam do filmu:



Nie wiem jak wy, ale ja na pewno dam grze szansę gdy trafi do sprzedaży 17 listopada.

Weekend 40-lecia - "Imperium kontratakuje": Nawiązania do epizodu piątego w animacjach

Rózne
7



„Imperium kontratakuje” jest uznawane przez wielu za najlepszy epizod „Gwiezdnych Wojen”. Może jest tak ze względu na klimat - oto bowiem film odszedł od baśniowej konwencji „Nowej nadziei”, gdzie zwykły chłopak uratował księżniczkę, a wszystko skończyło się dobrze. Tutaj główny bohater zostaje okaleczony, drugi porwany, a rebelia przegrywa bitwę i traci jedną ze swoich baz. Pod koniec filmu przyszłość nie wygląda zbyt różowo dla naszych bohaterów. A może jest tak, bo to właśnie dzięki epizodowi piątemu „Nowa nadzieja” przestała być samodzielnym filmem. Rozpoczęła się Saga.

Może to właśnie dlatego twórcy animacji sięgają dość chętnie po elementy z „Imperium”. Są to przede wszystkim postacie, bo film może się poszczycić całkiem sporym ich gronem. Ponieważ zarówno TCW, jak i „Rebelianci” dzieją się wcześnie, to często poznajemy pochodzenie bohaterów i ich motywacje. Jest też oczywiście całkiem sporo innych rzeczy.

Postacie



Można się z tym zgadzać lub nie, ale Yoda to niewątpliwie najważniejsza postać wprowadzona wraz z filmem. Mistrz zasłynął jako najmądrzejszy Jedi w dziejach, a młodemu Skywalkerowi przekazał filozofię pokoju najlepiej wyrażoną w słowach: „Wojna nikogo wielkim nie czyni”. Jak to jednak ma się do generała, którego widzieliśmy w prequelach? W TCW, choć można pomyśleć, że stało się to przypadkowo przez anulowanie serialu, to ładnie jest widoczna kompozycja klamrowa,co oznacza, że seria rozpoczyna się i kończy podobnym motywem. I jest nim właśnie wątek Yody, który w pierwszym epizodzie pokazuje klonom ich indywidualność, a pod koniec szóstego sam wybiera się na wyprawę, podczas której bada tajniki Mocy, życia pozagrobowego, a przede wszystkim odkrywa siebie. Nawet na Oficjalnej porównano jego wędrówkę na planetę midichlorianów do przygody Luke'a w jaskini. W „Rebeliantach” ujrzeliśmy jak potrafi komunikować się na odległość dzięki Mocy... i jak poznaje Kanana oraz Ezrę. Nadal czekamy na jakieś logiczne wyjaśnienie jak pogodzić to z jego słowami o Luke'u jako ostatnim Jedi. Sezon czwarty musi przynieść odpowiedzi.

Lando to kolejny bohater, który zadebiutował również w animacji. Przedsiębiorca z Bespina jest jedną z ciekawszych postaci nie tylko z powodu swego oszałamiającego uśmiechu i wyczucia stylu, lecz przede wszystkim dlatego, iż jest niejednoznaczny moralnie. Zdradza przyjaciół, ale nie robi tego do końca w złej wierze. Jego żyłka drobnego oszusta i po prostu zwykły fart są świetnie widoczne w „Rebeliantach”, gdy w odcinku „Idiot's Arrayl” ograł Zeba w sabaka i dzięki pomocy innych rebeliantów zdobył świnkę-rozdymkę potrafiącą wyniuchać minerały. Calrissian pojawił się jeszcze okazyjnie w pilocie drugiego sezonu, ale do tej pory nie powrócił, mimo że liczne plotki mówiły, że tak się stanie. Być może stało się tak z powodu Hantologii - wedle plotek Solo miał się pojawić w serialu, ale zaczęło to kolidować z filmem, więc jego rolę wycofano.

Epizod piąty wprowadził nam też jedną z najsłynniejszych profesji w Sadze: łowców nagród. To właśnie tutaj zadebiutował Boba Fett (choć formalnie stało się to w „Holiday Special”), a animacje bardzo rozwinęły nam tę postać. Finał drugiego sezonu TCW pokazał nam go jeszcze jako dziecko, które zrozpaczone i wściekłe po stracie ojca, próbuje dokonać zemsty na mistrzu Windu. Za swoje czyny trafił do więzienia (widać Republika nie miała problemu z wtrącaniem tam nieletnich), lecz udało mu się tam uciec w sezonie czwartym. Potem widzimy jego początki w karierze łowcy, gdy wraz z Asajj Ventress, Dengarem, Bosskiem i innymi podjął się misji dostarczenia specjalnego pakunku despotycznemu władcy planety Quarzite. Pakunkiem okazała się dziewczyna, która miała zostać żoną tyrana. Ventress poczuła odruch serca i podmieniła nastolatkę na Bobę... który, jak się niedawno dowiedzieliśmy, miał być przebrany w sukienkę, ale Filoni w porę zorientował się, że fani by tego nie zdzierżyli. Potem jeszcze raz jego ścieżka skrzyżowała się z tą należącą do mrocznej Jedi w powieści „Mroczny uczeń”, gdzie pomógł jej w poszukiwaniach Quinlana Vosa. Bardzo duża część historii związana już bardziej z „Imperium” miała być przedstawiona w jednym z aktów TCW. Młody Fett miał tam ruszyć razem z Cadem Bane'em na Tatooine, by uratować dziecko porwane przez Tuskenów. Miał być tam wspomniany Jango, a jego syn po raz pierwszy założyłby swą zieloną zbroję - być może usłyszymy o tym coś więcej po premierze „Heroes of Mandalore”, bo na zwiastunie widać wojowników w takim samym pancerzu. Jeden z filmików wypuszczonych podczas konwentów pokazywał też jak łowca zdobył słynne zadrapanie na hełmie - był to wynik starcia z Bane'em. Czy Duros przeżył walkę, tego nie wiadomo. Dziedzictwo Boby jest widoczne również przy innych postaciach - Fenn Rau posiada na swoim baskar'gamie znaki, które pojawiły się na rysunku koncepcyjnym Joe Johnsona. Zresztą, zanim Boba się w ogóle narodził, to w fazie koncepcyjnej istniał projekt "superkomandosów", czyli lepszych szturmowców. Ostatecznie postanowiono zrobić tylko jednego - Bobę. Ale pomysł został wykorzystany w mandaloriańskich odcinkach "Rebeliantów", w których formacja superkomandosów faktycznie występuje. Byli to Mando, którzy zaakceptowali imperialną władzę na swej planecie. Przecieki z ledwie wczoraj mówią, że zobaczymy ich w „Battlefroncie II”.

Boba mógł pozować na osobę pracującą samotnie, ale tak naprawdę często widziano go w towarzystwie. Dengar to jeden z łowców nagród, których wezwał Vader do odszukania „Sokoła”. Uwagę od razu zwraca jego charakterystyczny turban. W Legendach tłumaczono to wypadkiem, jaki spowodował Han Solo podczas wyścigu i faktycznie na zbliżeniach widać, że mężczyzna ma rozległe blizny na twarzy. W TCW okazało się jednak, że Dengar nosił ozdobny materiał na głowie już podczas wojen klonów. W marvelowskiej serii „Star Wars” już ma blizny, więc historia jak je zdobył jeszcze na nas czeka - może w Hantologii? Drugi słynny łowca to rzecz jasna Bossk, który zadebiutował w „Death Trap”. Dołączył do Aurry Sing i Boby w zadaniu pomszczenia Janga i, co ciekawe, ani tam, ani w późniejszych odcinkach nie miał problemu z zaakceptowaniem zwierzchnictwa nastolatka. Nie pojawił się w „Rebeliantach”, ale przed wydarzeniami z sezonu pierwszego odwiedził Lothal i natrafił na pewnego złodziejaszka, o czym można przeczytać w książce „Ezra's Gamble”. Zresztą, projektów łowców było sporo i oczywiście nie wszyscy trafili ostatecznie na duży ekran. Jednym z nich był obcy, który dopiero w „Rebels” stał się Yushynem, czyli szefem rafinerii gazu w epizodzie „The Call”. Widać w debiucie pomogła dopiero zmiana profesji.

Rasy i zwierzęta



Trandoshanina - w osobie Bosska - widzieliśmy w "Imperium" jedynie przez chwilę, a cała uwaga i tak skupia się niemal wyłącznie na Bobie i Vaderze. Ale jak to w SW bywa, rasy i bohaterowie z tła potrafią zrobić ogromną karierę i nie inaczej było w przypadku tego łowcy nagród. Więcej o Trandoshanach dowiedzieliśmy się z końcówki trzeciego sezonu („Padawan Lost” i „Wookiee Hunt”), w którym Ahsoka zostaje porwana przez grupę łowców i wraz z innymi padawanami oraz Chewbaccą musi stawić im czoła na księżycu Trandoshy, Wasskah. Sporo materiału dotyczącego tych gadów zostało zaczerpniętych z Legend, jak choćby ich nienawiść do Wookieech (którzy byli ich planetarnymi sąsiadami) czy polowanie dla sportu. Sezon pierwszy z kolei przedstawił postać Gha Nachkta, złomiarza, który wzbudził początkowo lekką konsternację, bo na Trandoshanina wcale nie wyglądał. Filoni mówił wtedy, że przecież nie każdy jest modelowym przedstawicielem swojego gatunku i zdarzają się osoby zdeformowane czy otyłe.

Jedną z największych tajemnic Sagi jest rasa Yody - tak sekretna, że nie ma nawet swej oficjalnej nazwy. Lucas żartował nawet, że mistrz jest nieślubnym dzieckiem Kermita i świnki Piggy (pewnie jest w tym ziarno prawdy, biorąc pod uwagę, że głosu udzielał jej Frank Oz). W „Mrocznym widmie” rąbek tajemnicy został nieco uchylony, bo pojawiła się Yaddle, żeńska przedstawicielka gatunku. W TCW nie ma praktycznie nic... prócz schodów na Dagobah. Skąd się tam wzięły? Czy Yoda naprawdę widzi je tylko w swoim umyśle? A może są pozostałością po pewnej małej, zielonoskórej rasie? Lucas zarządził, że mamy się nigdy tego nie dowiedzieć, ale Lucas już nie rządzi i już pojawiają się pogłoski o spin-offie o Yodzie.

Bagna Dagobah tętniły życiem, ale tak naprawdę w filmie nie uświadczyliśmy widoku wielu zwierząt. Dopiero w „Bombad Jedi” zobaczyliśmy jak wygląda kawzel maw, stwór zaprojektowany przez McQuarriego, który ostatecznie w epizodzie piątym się nie znalazł. I zamiast na Dagobah, wylądował na Rodii, gdzie pomógł Jar Jarowi w uwolnieniu Padme z rąk Separatystów. Podobnie sprawa miała się z kryknami, ogromnymi białymi pająkami, które grasowały przy rebelianckiej bazie na Atollonie. Zresztą, Ezra musiał się z nimi zmierzyć w jamie w bardzo podobny sposób, jak Luke z wizjami w jaskini na Dagobah.

Po udanym leczeniu Luke'a Han chwali go, że urwałby uszy gundarkowi. Na początku mogłoby się wydawać, że to tylko taki frazeologizm, ale potem w „Ataku klonów” okazało się, że zwierzęta te naprawdę istnieją - Obi-Wan wspomina z Anakinem jak wpadli go gniazda gundarków. I mieli ponownie podobnego pecha w TCW. Zwierzęta te ukazywały się parokrotnie, a z Legend przejęto nie tylko ich wygląd, lecz także ojczystą planetę, Vanqor.

Technologia



Jednym z osiągnięć „Imperium” było ukazanie nowych typów wyspecjalizowanych szturmowców na Hoth. Ich charakterystyczna, zakrywająca szyję zbroja dawała lepszą ochronę przed zimnem. To właśnie do tego pancerza (i rzecz jasna szkiców McQuarriego) sięgnęli twórcy TCW, gdy tworzyli śnieżnych żołnierzy-klonów w odcinku „Trespass”. Skoro przy Hoth jesteśmy, to nie możemy zapominać o AT-AT, kolejnych ikonicznych maszynach wprowadzonych podczas bitwy na lodowej planecie. Wersja z „Rebeliantów” jest mieszanką projektów McQuarriego i Joe Johnsona, a do tego jej debiut następuje na Seelosie, planecie wizualnie bardzo podobnej do Hoth.

Rebelianci mieli zaś w swoim arsenale w piątym epizodzie smukły transportowiec GR-75, którym uciekali z Hoth. Pokazał się również w „Łotrze", a w "Rebeliantach" zadebiutował w odcinku „The Antilles Extraction”. Co prawda przez ograniczony budżet nie pozwolił na stworzenie oryginalnego wnętrza, więc użyto tego z gwiezdnego busa.

Technologia z piątego epizodu, która na dobre wpisała się do kanonu (starego i nowego) to oczywiście zamrażanie w karbonicie. Boba Fett w ten sposób chciał bezpiecznie dostarczyć Hana Solo do Jabby, lecz w "Wojnach klonów" wymyślono inne zastosowanie dla niej. Już podczas tworzenia pierwszego sezonu Filoni i Gilroy zaczęli dyskutować nad scenariuszami, w których dałoby się jakoś oszukać skanery form życia stosowane przez Separatystów. Wymyślili więc, że można byłoby właśnie zamrozić naszych bohaterów. Pomysł trafił jednak najpierw na karty komiksu „Shipyards of Doom”, a dopiero potem do trzeciego sezonu TCW i aktu o Cytadeli, gdzie w ten sposób Anakin, Obi-Wan, Ahsoka i klony przeszmuglowali się na planetę Lotho Minor. Byli zamrożeni dość krótko, także nie mieli takich objawów choroby pohibernacyjnej jak Han.

W serialu wielokrotnie pojawiają się droidy medyczne tego samego modelu, który leczył Luke'a na Hoth. Czasem co prawda służyły nieco innym celom - pokazywały się jako kucharze czy kelnerzy. Może potrafiły serwować drinki i od razu wyleczyć kaca?

Cytaty i varia



  • Nawiązanie do „Imperium” pojawiło się już w „Rising Malevolence”, drugim odcinku TCW. W epizodzie tym Plo Koon i klony zostają uwięzieni w niedziałającej kapsule ratunkowej. Żołnierze próbują ją naprawić i jeden z nich poucza drugiego: "Nie to nie tak. Ten idzie tu, tamten tam", zupełnie jak Han Chewiego.

  • Na kolejne cytaty klonów trzeba było czekać do odcinka „Mercy Mission”. Dwóch żołnierzy Wolffe'a po przybyciu na Aleen i zobaczeniu cokolwiek entuzjastycznych tubylców wymienia między sobą zdania: "Przylatywanie tutaj było złym pomysłem." - "Zaczynam się z tobą zgadzać." Podobnie zareagował Luke na bagna Dagobah.

  • W „Grievous Intrigue” jest scena, w której Yularen nakazuje otworzyć ogień do wrogich jednostek Separatystów. Jest ona niemal identyczna jak ta, w której to kapitan Needa wydaje rozkazy na "Avengerze".

  • Pojedynek pomiędzy Lukiem a Vaderem na Bespinie jest bezsprzecznie jednym z najważniejszych w Sadze. Podczas niego mroczny lord zaczyna obrzucać syna metalowymi szczątkami. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w walce Anakina z Dooku w "Ataku klonów" a także w "Wojnach klonów", gdzie hrabia ponownie zastosował tę taktykę w „Shadow Warriorze”.

  • W czwartym sezonie jeden z aktów jest poświęcony działaniom Obi-Wana, który pod przykrywką próbuje zapobiec porwaniu Kanclerza. Anakin nic o tym początkowo nie wie, lecz po zbadaniu poszlak dochodzi do prawdy. Yoda ostrzega go przed podążeniem za mistrzem, mówiąc: "Jeśli odlecisz, pomóc byś mu mógł... ale niepewna jego przyszłość jest." Ponad dwadzieścia lat później niemal tak samo ostrzeże jego syna przed ruszaniem na pomoc przyjaciołom na Bespinie.

  • Jest coś pięknego i jednocześnie prostego w stwierdzeniu Yody, że „świetlistymi istotami jesteśmy”. Mistrz podkreślał, że to duch, a nie ciało, jest ważny. Pewnie dlatego użył tych słów podczas pogrzebu Jedi zamordowanych przez Barrissę.

  • W „The Unknown”, podczas bitwy o Ringo Vindę Fives mówi Tupowi, że ten wisi mu więcej niż tylko jedną przysługę, co przywodzi na myśl podobne słowa, skierowane przez Hana do Luke'a po uratowaniu młodego Jedi od zamarznięcia na Hoth.

  • Słowa Yody o robieniu, a nie próbowaniu, stały się niewątpliwym klasykiem cytatów. Pewnie dlatego jego słowa (oraz podobnie metody nauczania) wykorzystał Kanan w odcinku „Rise of the Old Masters”. Choć sam przyznaje początkowo, że nie rozumie tych słów. Jarrus nabrał mądrości w dalszych epizodach, lecz nadal pozostała w nim doza niecierpliwości, gdy przerwał szkolenie u Bendu jak Luke u Yody.

  • Między Kananem i Herą było trochę napięć, ale to normalne w każdym związku. Ich kłótnia w „The Siege of Lothal” - z białymi korytarzami i rebeliantami kręcącymi się obok - bardzo przypomina tą, do której doszło między Hanem i Leią na Hoth.

  • Młody Skywalker ledwo uszedł niebezpieczeństwa na Bespinie i wezwał dzięki Mocy swoją siostrę. W podobnych opałach znalazł się Ezra w epizodzie „Steps into Shadow”.

  • W „Warhead” sekwencja otwierająca odcinek - od tego, co widzimy na ekranie, aż po muzykę - ma być w założeniu jedną wielką aluzją do "Imperium". Scena przedstawia bowiem lądowania jednego z droidów infiltrujących na Atollonie. Zostaje jednak szybko zaatakowany przez krykny. W początkowej wersji scenariusza epizodu piątego sonda Imperium miała być zniszczona przez wampę.

  • Rebelianci zostali zmuszeni do opuszczenia bazy na Atollonie w „Zero Hour” Gdy Hera zarządza ewakuację, słyszymy sygnał "Kay Zero One". Takiego samego kodu użyła Leia na Hoth.

Nawiązaniom do „Imperium” zapewne jeszcze nie będzie końca. Przed nami czwarty sezon „Rebeliantów”, a w przyszłości zapewne inne nowe animacje. I oby film nadal inspirował twórców tak samo, jak przez te wszystkie lata.

„The Star Wars Show” #63

YouTube
17

TSWS na dzień dobry ma całkiem niezły kąsek: nowe maszyny z „Ostatniego Jedi”. I choć obie widzieliśmy już dzięki licznym przeciekom, to teraz przynajmniej mamy oficjalne potwierdzenie, no i desygnację. Pierwsza z nich to maszyna krocząca AT-M6, czyli All-Terrain Megacaliber Six. Skąd nazwa? Bo ma działo kalibru 6 na „plecach”. Pojazd będzie nie tylko większy od tych z „Imperium”, lecz także miał stabilniejszy chód. Drugi to dreadnought Najwyższego Porządku. Ma on dwa automatyczne działa orbitalne i wiele mniejszych. Mierzy ponad 7,5 kilometra. Więcej pojawi się w databanku na Oficjalnej (na razie jeszcze nic nie ma).

W ostatnich dniach dostaliśmy zwiastun bitew kosmicznych z „Battlefronta II” i zapowiedź gry „SW Legion” od FFG. Anthony rozmawia z Daną Snyderem, czyli głosem Hutta Graballi z „Freemakerów”. Jak to zwykle bywa w projektach Lucasfilmu, aktor nie wiedział na co się pisze podczas przesłuchań, powiedzieli mu tylko, że ma brzmieć jak gangster z Brooklynu. Nie może się doczekać otwarcia nowego parku rozrywki, bo jest ich wielkim fanem. I uwaga, zna spoilery na temat Epizodu VIII: Snoke to tak naprawdę ojciec Chewiego, Artoo i Threepio zostaną połączeni, a na wyspie Luke'a żyją dwie rasy, które ze sobą walczą (będzie o tym spin-off).

Po raz kolejny odwiedzamy archiwa Lucasfilmu, w których znajdujemy: język Jabby, Gamorreanina, Yaddle, Quarrena, ręce Petera Mayhew, twarz Iana McDiarmida, Ithorianina i stopy Jar Jara. A na koniec ekipa przyznaje się do lekkiego narcyzmu i prosi o przesłanie fanartów z TSWS - może to być którykolwiek z bohaterów. Prace należy oznaczyć hasztagiem #SWSART.

10 minut pojedynków powietrznych z Battlefront II

23



Wczoraj informowaliśmy o zwiastunie , który wyciekł do sieci przed imprezą i spodziewaliśmy się nowych informacji już na właściwej konferencji. Tak też się stało, poniżej możecie zobaczyć materiał z tegorocznego Gamescomu poświęcony walkom kosmicznym.
Przypominamy, że gra będzie miała swoją premierę 17 listopada, a już6 października będzie można wypróbować ją w publicznej becie.

Bitwy kosmiczne w Battlefront II

29



W trakcie weekendu do sieci wyciekł nowy zwiastun drugiego Battlefront-a, Electronic Arts nie miało więc innego wyjścia jak tylko oficjalnie pokazać fanom coś co zapewne szykowane było na konferencję podczas rozpoczynającej się właśnie imprezy Gamescom 2017. Zwiastun możecie zobaczyć poniżej, a już dzisiaj o 18:30 odbędzie się wspomniana konferencja, na której zapewne poznamy więcej szczegółów na temat nadchodzącego tytułu.

Battlefront II -zamówienia przedpremierowe już w sklepach

10



Promocja nadchodzącej gry studia DICE trwa w najlepsze. O Battlefront II -bo o nim mowa, wiemy już całkiem sporo. Od kilku dni w sieciach sklepów w Polsce można już kupić pudełka będące zamówieniami przedpremierowymi zawierającymi kody uprawniające do pobrania dodatków z pakietu specjalnego do gry. Jeden z naszych redaktorów wykonał już dla was zdjęcia tych pudełek, możecie je zobaczyć poniżej.



Na polskiej stronie poświęconej grze możecie też poczytać o nowym rozwiązaniu wprowadzonym do gry, którym są "Punkty Bitewne".



Desant piekielnego oddziału do księgarń

Del Rey
6

Lubicie militarne klimaty w fantastyce? W przypadku gdy odpowiedź jest twierdząca, powinna was zainteresować nowa powieść od wydawnictwa Del Rey "Battlefront II: Inferno Squad" autorstwa Christie Golden. Historia rozgrywa się po wydarzeniach z „Nowej nadziei” i wprowadza nowych bohaterów, w tym Iden Versio, dowódcę imperialnego oddziału Inferno. Powieść można uznać za prequel do nadchodzącej gry „Battlefront II”, którego premiera zapowiedziana jest na listopad. W grze bowiem uraczymy kampanię dla pojedynczego gracza, w której będziemy kierować poczynaniami oddziału Inferno.
Książka która dziś trafiła do sprzedaży za granicą, dostępna jest w twardej oprawie przy objętości 336 stron (28,99 USD), ebooku (14,99 USD) i audiobooku (22,50 USD) czytanego przez Janinę Gavankar (odtwórczyni postaci Iden Versio). Zainteresowanych zakupem książki odsyłam tutaj. Tych trochę bardziej wymagających fanów może zainteresować wydanie ekskluzywne od sieci Barnes and Noble, w którym to wydaniu otrzymamy dwustronny plakat autorstwa Two Dots Studio, przedstawiający pełną ilustrację z okładki książki. Tych odsyłam pod ten link.

Po kradzieży planów Gwiazdy Śmierci i jej zniszczeniu, Imperium jest w odwrocie. W odpowiedzi na tę porażkę Marynarka Imperialna tworzy nową formację - grupę elitarnych żołnierzy znanych jako Oddział Inferno. Ich celem jest infiltracja i eliminacja tego, co zostało z partyzanckiej grupy Sawa Gerrery. Po jego śmierci, jego ludzie nadal planują upadek Imperium - za wszelką cenę. Inferno musi udowodnić swoją wartość jako najlepszych z najlepszych i pokonać partyzantów od wewnątrz. Ale kiedy niebezpieczeństwo i możliwość odkrycia wzrasta, jak daleko posuną się członkowie oddziału, aby zapewnić bezpieczeństwo Imperium?



Temat do dyskusji na forum.

Film o Iden Versio z „Battlefronta II”

Różne
9

Za nami panel "Level Up", podczas którego zaprezentowano nam nowe wieści o „Battlefroncie II”, a konkretnie jego kampanii dla jednego gracza. Żadna z nich nie była przełomowa, ale niemniej są ciekawe.

Na samym początku ponownie zapewniono, że gra będzie o wiele większa od poprzedniczki i ma w sobie zawierać wszystko to, o co prosili gracze. Jedna z misji będzie się odbywała na Endorze, ale to chyba nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Obecna na panelu Janina Gavankar zdradziła, że miała podczas produkcji wielkie wsparcie między innymi ze strony konsultantów wojskowych. Potem dołączył do niej John Boyega i powiedział, że grał już w grę, ale nie chce, by ktokolwiek oceniał jego cela. Jak dostanie ją w swoje ręce, to będziemy mogli go spotkać na serwerach grającego jako Finn, oczywiście. Potem oficjalnie zaprezentowano film o Iden i jej oddziale.



Versio wychowała się na planecie Vardos, którą Janina określiła jako miejsce "piękne i uporządkowane". Dziewczyna już jako dziecko została wysłana do obozu wojskowego i całe życie czekała na dowodzenie oddziałem Inferno. Pierwszym jej towarzyszem jest Hask (gra go Paul Blackthrone) - bardzo gorliwy i oddany Imperium do końca. Del (T.J. Ramini) z kolei wychował się na Coruscant w czasach Jedi i widział o wiele większą część galaktyki niż przeciętny imperialny. Wprowadza do oddziału szczyptę poczucia humoru. Rodzina to ważny motyw w SW, dlatego będziemy również obserwować relację Iden z jej ojcem, Garrickiem (Anthony Skordi). Ekipa zapewnia też, że gra łączy się z resztą „Gwiezdnych Wojen”.

Na panelu przedstawiono też nowy projekt o nazwie "Jedi Challenges". Będą to okulary rozszerzonej rzeczywistości stworzone przez Lenovo. Będą działały trochę jak sprzęt VR Samsunga - to znaczy trzeba będzie sobie ściągnąć grę na smartfona, włożyć go do okularów i będzie można grać. W co? Na razie ujawniono holoszachy (choć chodzi raczej o dejarika) i miecz świetlny. Poniżej kilka obrazków i zajawka filmowa.





Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The Star Wars Show” #57

YouTube
10

TSWS powraca po tygodniowej przerwie i do tego z szokującą wiadomością: Snoke to... Andy Serkis. A tak na poważnie, to w ten weekend czeka nas D23, konwent Disneya, który dla nas będzie coraz ważniejszy, bo firma powoli wycofuje się z konkurencyjnego San Diego Comic Con. W piątek Carrie Fisher i Mark Hamil dostaną nagrody Disney Legends za całokształt twórczości. W sobotę na panelu o filmach aktorskich czekają nas wieści z „Ostatniego Jedi” i specjalny gość; tego samego dnia odbędzie się panel „Level Up”, gdzie oczywiście usłyszymy o „Battlefroncie II” (a konkretnie: kampanii dla jednego gracza) od Janiny Gavankar. Jeden z pawilonów będzie poświęcony wyłącznie powstającemu parkowi rozrywki SW.

Na Oficjalnej możemy zobaczyć zajawkę komiksu "Star Wars Adventures" od IDW (która wyciekła już jaki czas do sieci). Potem mamy spojrzenie na nową sekcję "Much to learn", w której dowiemy się kilku ciekawostek o Twi'lekach (więcej na SW.com). Andi rozmawia z Mike'em Quinnem, który grał Niena Nunba (i który uczy jak poprawie wymawiać imię Sullustanina). Pilot był początkowo jednym z obcych z tła, który miał tylko oznaczenie „Number 9”. Gdy dostał „awans”, to trzeba było go jakoś nazwać, stąd wzięto imię, które fonetycznie jest podobne do „Numeru 9”. Pamiętacie CH-33Z-a? Nie było go dawno i teraz nasze zadanie to zgadnąć, gdzie przebywał przez te ostatnie odcinki. Hasztag to #WhereisCH33Z

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.