Spis newsów (Inna twórczość fanów)

Zrób sobie kasztanowego BB-8

8

Jesienne klimaty za oknem, więc pora na jesienne rozrywki, takie jak robienie ludzików z kasztanów i żołędzi. Jest to zabawa, w którą bez problemu można wpleść Gwiezdne Wojny. Dlatego jeśli jeszcze nie robiliście w tym roku kasztanowych stworów, lub macie ochotę wykonać kolejne, proponujemy na temat przewodni wybrać postacie ze świata Star Wars.



Na pewno jednym z łatwiejszych bohaterów Gwiezdnych Wojen do wykonania jest sympatyczny droid z „Przebudzenia Mocy” czyli BB-8. Często kasztany mają kształt podobny do jego kopulastej główki – są spłaszczone z jednej strony. Do tego dobieramy drugi, okrągły i większy kasztan.



Do wykonania dziurek można wykorzystać to co macie pod ręka, a jest odpowiednio ostre, np. gwóźdź czy wygięty spinacz biurowy. Tylko uważajcie, żeby się nie skaleczyć. Najlepiej poproście o pomoc rodziców lub starsze rodzeństwo. W gotowe otwory wtykamy wykałaczkę lub zapałkę i łączymy oba kasztany, tak, żeby nie było widać łączenia. To jak dalej ozdobicie swojego droida zależy od Waszej pomysłowości i tego co macie pod ręką. W tym przypadku antenkę wykonano z zapałki, a pozostałe elementy z plasteliny.



Drugim przykładem jest księżniczka Leia, która powstała z połączenia trzech kasztanów, jeden na głowę, a dwa na sukienkę. Do tego ręce z zapałek i czapeczki od żołędzi przymocowane plasteliną imitujące uczesanie z „Nowej nadziei”. Oczy i usta również są z plasteliny. Jeśli chcecie możecie spróbować „ubrać” Leię używając kawałka białego materiału, albo nawet zwykłej chusteczki higienicznej.



Trzecia propozycja na starwarsowego jesiennego ludzika to pit droid. W tym przypadku znów przyda się kasztan ze spłaszczonym spodem. Łączymy go z żołędziem, dodajemy ręce i nogi z zapałek. Żeby nasz droid mógł stać wykonujemy stopy z czapeczek żołędziowych, a żeby słuchał wszystkich poleceń wbijamy mu antenkę z wykałaczki w głowę. Do tego odrobina plasteliny i mały droid jest gotowy.



Życzymy udanej zabawy! I oczywiście nie ograniczajcie się tylko do tych postaci, jest wiele innych możliwości. Z chęcią zobaczymy Wasze pomysły. Jeśli zechcecie podzielić się z innymi swoimi ludzikami prześlijcie zdjęcia na adres redakcji: redakcja@star-wars.pl, a my je opublikujemy.



Więcej pomysłów na jesienne wieczory znajdziecie w naszym Kąciku konstruktorskim.

Lampa dla Sithów

11

Dziś kolejna ciekawostka z Etsy. Tym razem można tam kupić lampę, która przypomina holokron Sithów. Wysyłana jest z Wielkiej Brytanii i kosztuje jakieś 100 PLN (plus przesyłka). Oczywiście jest to w całości fanowskie wykonanie.





Gwiezdne kapelusze

6

Dziś znów poruszamy się w granicach produktów nielicencjonowanych, tworzonych przez fanów-rzemieślników, którzy odsprzedają swoje dzieła innym na zasadzie pojedynczych, unikalnych sztuk. Tym razem przyjrzymy się ofercie produktów grupy The Blonde Swan, obecnej na Etsy. Produkują oni nakrycia głowy w trzech wariantach: fez (cena koło 575 PLN), mały cylinder (cena koło 613 PLN) oraz melonik (cena koło 2283 PLN). Wszystkie oczywiście inspirowane filmami, my zaś wybraliśmy te związane z sagą. Zdjęcia poniżej. Może ktoś sprawi sobie taki kapelusz, do wyboru BB-8 (melonik), R2-D2 (melonik, cylinder), Boba Fett (fez, melonik), Chewbacca (fez) i szturmowiec (fez).

Gwiezdno-wojenne doniczki

13

Na Etsy można znaleźć bardzo ciekawe doniczki, inspirowane sagą. Oczywiście jest to produkt fanowski, rzemieślniczy, więc każda z nich jest niepowtarzalna. Na razie dostępne są trzy – Gwiazda Śmierci, „Sokół Millennium” i R2-D2. Pakiet tych doniczek kosztuje ok. 140 PLN plus dostawa. Można je (i inne) zamawiać na profilu AnsonDesign.

Spokojnie to tylko okupacja

Internety
25

Mamy smutną (lub nie) wiadomość dla fanów z Warszawy, wasze miasto ponownie dostało się pod okupację, tym razem jednak Imperialną.
Oczywiście to żarty, ale fani ze stołecznego miasta lubią sobie pogdybać, co by się stało gdyby do tego doszło.

Dla przykładu jeden fan stworzył grafikę przedstawiającą spektakularną katastrofę z udziałem Gwiezdnego niszczyciela. A na pierwszym planie partyzant, czy Warszawa ponownie by powstała przeciwko okupantowi? Galeria autora tutaj.



Inny fan natomiast stworzył ciekawy filmik, w którym widzimy moment przejęcia Sejmu przez Imperium (choć to akurat mogłoby się przydać ;)). W sieci można znaleźć wersje niecenzuralną poniższego materiału.

Popykaj sobie fajkę

Instagram
11

Sidrit Skender Vaqari to albański artysta zajmujący się rzeźbieniem w drewnie. Może nie byłoby to niezwykłe, gdyby nie fakt, że Vaqari lubuje się wytwarzaniu fajek inspirowanych postaciami z fantastyki, filmu oraz historii. Spod jego dłuta wyszły fajki przedstawiające Gandalfa, smoka Smauga, Davy Jonesa czy Gimliego, jak również Adgara Allana Poe, Alberta Einsteina oraz innych postaci historycznych. Prace artysty możecie podziwiać w jego galerii na Instagramie. Nie mogło się oczywiście obyć bez postaci z uniwersum Star Wars. Pykalibyście fajkę Dartha Maula?



Cornhole

io9.gizmodo.com
14

Cornhole to mało znana gra w Polsce, a bardziej rozpowszechniona w krajach zachodnich. Ogólnie polega ona na rzucaniu niewielkimi workami, wypełnionymi ziarnami kukurydzy, do dziury na pochylni. Fani majsterkowicze z Hyperdyne Labs zbudowali platformę do tej gry, stylizowaną na istotny element budowy Gwiazdy Śmierci. Końcowy efekt możecie ujrzeć w poniższym filmiku. Czy zachęcił on was do... zgłębiania tajników tejże gry?



Speeder Bike Jetovator

youtube.com
5

Chcielibyście sobie polatać na skuterach repulsorowych tak jak Leia i Luke w "Powrocie Jedi". Nie ma problemu, wystarczy zaopatrzyć się w jetovatory, skutery do uprawiania sportów wodnych. Zobaczcie jak wykorzystali je fani Gwiezdnych wojen.

Dynie na Halloween!

Blastr +
15

Dziś w USA i kilku innych krajach zachodnich, także trochę w Polsce, świętowane jest Halloween. A to zawsze jest okazja by stworzyć ciekawe rzeczy z dyni i zainspirować się „Gwiezdnymi Wojnami”. Oto kilka przykładów fanowskiej twórczości, jak widać nowe filmy także są mocno w grze.

Lucasfilm zwalcza inicjatywę New York Jedi

Dziennik Internautów
32



"New York Jedi" to fanowska inicjatywa skupiająca fanów walki na miecze świetlne, można tam nauczyć się zasad walki scenicznej, można zobaczyć pokazy walki albo zorganizować własne. W tym roku szkoła obchodzi dziesięciolecie istnienia, może to jednak być także jej koniec.

Organizacja, jedna z wielu fanowskich i nieformalnych, była dotąd ignorowana zarówno przez poprzednie władze Lucasfilm jak i przez Disney'a. Teraz zaczęło się to zmieniać. Firma wystosowała pozew skierowany przeciwko organizatorowi szkoły, z którego można wyczytać, że:

Pozwani regularnie używają znaków towarowych Lucasfilm bez zgody i w odniesieniu do własnego biznesu. Wśród naruszających działań jest używanie logo pozwanego, które jest niemal identyczne i myląco podobne do znaku Zakonu Jedi należącego do Lucasfilm.



Oto wspomniane logo:



Z pozwu wynika także, że pozwany kilka razy starał się o udzielenie licencji, ale jej nie dostał, przez co reklamował "nieautoryzowane lekcje używania Miecza Świetlnego" co pozwalało jego uczniom przekonująco udawać rycerzy Jedi... i to wszystko bez odpowiedniej autoryzacji ze strony Lucasfilm! W skutek czego został pozwany nie tylko o naruszenie praw do znaku, ale także nieuczciwą konkurencję!

Przy okazji na jaw wyszło, że nie jest to pierwsze tego typu zachowanie nowego właściciela marki. W kwietniu tego roku Disney pozwał organizację non-profit odpowiedzialną za organizowanie spontanicznych imprez masowych o bezprawne wykorzystanie mieczy świetlnych. Grupa Newmindspace organizuje miejskie walki na poduszki czy wspólne puszczanie baniek mydlanych -wszystko bez opłat i zysków, wyłącznie w celu wspólnej zabawy. Niestety pomysł wspólnej walki na miecze świetlne na ulicach miasta, również nie spodobał się Disneyowi. O ile w przypadku szkoły Jedi można mówić o wykorzystaniu cudzych znaków w celach zarobkowych, tak w tym przypadku sprawa jest co najmniej kontrowersyjna.

Można raczej z góry założyć, że w starciu z korporacyjnym gigantem jakim jest Disney, Szkoła Jedi z Nowego Jorku skazana jest na porażkę, pozostaje zatem obserwować kolejne kroki Myszki Miki.

Oto zdjęcie, grupy niebezpiecznych osobników, których Disney uważa za zagrożenie dla dobrego imienia marki Star Wars:



Gorący BB-8

5

Grillów o tematyce sagi prezentowaliśmy już wiele, ale jeszcze nie było grilla BB-8. Zrobił go Alex Dodson z Barnsley w południowym Yorkshire. Twórca zrobił wiele podobnych projektów inspirowanych popkulturą. Można je obejrzeć, a nawet zakupić tutaj. Choć na filmiku trudno stwierdzić, czy ten BB-8 w ogóle nadaje się na grilla, może lepiej sprawdzi się jako koksownik?



B.Fett, Massive AT-AT i Solos

theawesomedaily.com
4

Fani prześcigają się w pomysłach w tworzeniu prac inspirowanymi Gwiezdnymi Wojnami. Niejaki Steven Martin Lear, kierownik sklepu muzycznego oraz hobbystyczny twórca memów, stworzył serię pseudo-okładek, opartych na projektach okładek prawdziwych albumów muzycznych takich artystów jak Prince, Nirvana, David Bowie czy Pink Floyd. Jak widać po załączonych grafiach, możliwości kreacji jest wiele.



Więcej na mygeekheart.com

Pudełko na pierścionek

6

O różnych pierścionkach zaręczynowych czy nawet obrączkach z motywem gwiezdno-wojennym pisaliśmy nie raz. Ale gdzieś ten pierścionek lub obrączkę (obrączki) trzeba trzymać. W tej materii też można liczyć na twórczość fanów.



Fan, który to zrobił (określa się w Internecie jako TaiMaiShooToo), miał ułatwioną sprawę. Wystarczyło tylko przyszykować wnętrze, natomiast warstwa zewnętrzna to pudełka po miętówkach, które swego czasu były dostępne w ThinkGeek, o których pisaliśmy tutaj.

„Przebudzenie Mocy” i meksykańskie święto zmarłych

19

Twórca John Karpinsky już raz gościł na naszych łamach, kiedy prezentowaliśmy jego meksykańskie czaszki w konwencji „Gwiezdnych Wojen”. W oryginale są one związane ze smakołykiem, który przygotowuje się tam na święto zmarłych (Día de los Muertos). Teraz artysta przygotował nowe czaszki związane z „Przebudzeniem Mocy”.









Wszystkie czaszki Karpińsky’ego można oczywiście nabyć na Etsy.

Projekty lamp

4

Eyal Rosenthal, projektant z Izraela, postanowił zrobić żart z okazji 1 kwietnia. Zaprojektował 6 lamp inspirowanych „Gwiezdnymi Wojnami”, a następnie upozorował, że pochodzą one z jakiegoś szwedzkiego katalogu z lat 70. Miały one „zainspirować” „Gwiezdne Wojny”.

Same minimalistyczne projekty jednak są na tyle interesujące, że warto na nie zwrócić uwagę. Kto wie, może kogoś zainspirują do stworzenia naprawdę takich lamp?











Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.