Spis newsów (Steve Sansweet)

Tydzień 40-lecia „Nowej nadziei”: Plakaty

12



Dziś sztuka plakatu filmowego nie jest już tym, czym była kiedyś. Do nowych obrazów owszem powstają, ale po pierwsze często bazują już mocno na fotosach, po drugie najczęściej są takie same na całym świecie. Gdy do kin wchodziła „Nowa nadzieja” (jak zresztą cała oryginalna trylogia), sprawa miała się inaczej. Różnych plakatów było zdecydowanie więcej, do tego dochodziły okolicznościowe, a co jeszcze ciekawsze lokalne. Poszczególne kraje także miały swoje własne, unikalne produkcje. Nic dziwnego, że temat ten był eksploatowany w dwóch albumach. Pierwszy z nich to The Star Wars Poster Book Steve’a Sansweeta i Pete’a Vilmura. Drugi to Star Wars Art: Posters pod redakcją J.W. Rinzlera. Oba albumy są bardzo ciekawymi opracowaniami, dzięki którym można podziwiać prawdziwą, artystyczną różnorodność, która towarzyszyła plakatom IV Epizodu. Dziś zajmiemy się tylko wybranymi.

Zaczynamy od plakatu zajawkowego. On miał tylko oznajmiać, że taki film będzie. Pojawiło się logo. W pierwszej wersji (stworzonej przez Suzi Race) oraz już poprawionej przez Joe Johnstona.

Kolejny plakat pojawił się przy okazji Comic-Conu w 1976. Właściwie postał on niezależnie od tych zajawkowych. Nawet logo jeszcze jest inne. Jego autorem jest Howard Chaykin.



Dość wczesną wersję plakatu zaprojektował też Ralph McQuarrie. Nie została jednak ostatecznie wykorzystana.



Ostatecznie film promowały przede wszystkim trzy finalne plakaty. Pierwszy robili bracia Hildebrandt, drugi Tom Chantrell, trzeci zaś Tom Jung (w dwóch wersjach)



Jednak prawdziwa eksplozja różnorodności przyszła dopiero wraz z kolejnymi wznowieniami sagi. Drew Struzan z Charlesm Whitem III odpowiadają choćby za plakat związany z rokiem „Nowej nadziei” w kinach. Po prawej zaś kolejny plakat z powrotu filmu do kin.



Gdy w roku 1997 z okazji 20-lecia sagi na ekrany weszła „Wersja specjalna” klasycznej trylogii, każdy z filmów dostał swój plakat. Wszystkie trzy robił już Drew Struzan.



Zaś z polskich mamy plakat Jakuba Erola oraz Wojciecha Siudmaka.


Bardzo interesujące plakaty pochodzą choćby z Węgier, czy Rosji (twórcy nie wiedzieli w ogóle o czym jest film, poza tym, że to kosmiczny western, w dodatku powstał w latach 90.), Japonii czy Włoch.



Na koniec warto wspomnieć o tradycji plakatów urodzinowych. Pierwszy pojawił się z okazji roku „Nowej nadziei”, z tortem i figurkami Kennera. Zdjęcie zrobił Weldon Anderson. Kolejne trzy są związane z 10-leciem sagi i pierwszym Celebration, które odbyło się w 1987. Za pierwszy plakat odpowiada John Alvin, drugi jest nawiązaniem do plakatu zajawkowego, trzeci zaś wyszedł spod ręki Drew Struzana.
20-lecie sagi było świętowane „Wersją specjalną”, więc plakat jest z nią związany.
30-lecie nie miało oficjalnego plakatu. Pojawił się niejako przy okazji Celebration IV w Los Angeles. Jest to jedno z ostatnich dzieł Johna Alvina.
Zaś z okazji 40-lecia także przygotowano okolicznościowy plakat, nawiązujący do tego z pierwszych urodzin.



To zaledwie ułamek tego, co powstało na potrzeby zaledwie jednego filmu, przez te 40 lat. Jeśli dodałoby się jeszcze plakaty fanowskie, to nawet te dwie pozycje wskazane na początku z pewnością nie są w stanie wyczerpać tematu.

Wszystkie atrakcje tygodnia znajdziecie tutaj.

P&O 228: Dlaczego Jango wynajął Zam?

12



Niektóre pytania powodują kolejne. Tak było z tym. Widać, ktoś mocno drążył temat, oficjalna zaś odpowiadała.


P: Dlaczego Jango wynajął Zam Wessel, nie mógł zabić Padme sam?

O: Po pierwsze Jango osobiście nie lubi babrać się w zabójstwa, ale po drugie, ważniejsze, chciał zachować pewien dystans od Separatystów, którzy chcieli śmierci Padme. Jango uważał, by nikt nie połączył śmierci Padme, z jego klientem, a w szczególności z Nutem Gunrayem, który od zabójstwa uzależniał przyłączenie się do Konfederacji.

P&O 227: Co się stało z kostiumami i rekwizytami z Epizodu I?

8



Dziś dość stare pytanie. Odpowiedź na nie w ogółach zostaje w mocy, ale szczegóły już są niestety historyczne. Pytanie wziął na siebie Steven Sansweet.



P: Co się stało z tymi wszystkimi kostiumami i rekwizytami z Epizodu I? Są gdzieś przechowywane, czy może będą gdzieś wystawiane za jakiś czas?

O: Dwa razy tak. Poza dużą dozą i ważnością grafiki komputerowej w „Mrocznym widmie” było o wiele więcej kostiumów i fizycznych rekwizytów stworzonych specjalnie na potrzeby Epizodu I niż innych, wcześniejszych filmów „Gwiezdne Wojny”. Prawdę mówiąc archiwum Lucasfilmu, które stało się osobną jednostką w czasach „Powrotu Jedi”, przy Eizodzie I powiększono dwukrotnie do powierzchni mniej więcej 40 tysięcy stóp kwadratowych.

Jeśli chodzi o wystawy, część z tych przedmiotów już krąży po Stanach w ramach trwającej przez dwa lata wystawy objazdowej: „Star Wars: The Power of Myth”, stworzonej przez Lucasfilm i Smithsonian Institution Traveling Exhibition Service. Otwarto to w Minneapolis Institute of Arts 27 lutego 2000, zaś w lipcu 2000 przeniesie się do Chicago.

W Londynie natomiast będzie wystawiany „The Art of Star Wars”, gdzie znajdą się zarówno szkice jak i przedmioty z „Epizodu I” jak i z klasycznych filmów.

Dodatkowo część kostiumów można obecnie obejrzeć za darmo Los Angeles' Fashion Institute of Design and Merchandise do 28 kwietnia 2000.

K: Warto dodać, że różne wystawy krążą, co jakiś czas po świecie. Ostatnio w Europie była okazja zobaczyć kostiumy i rekwizyty z sagi, w tym także z „Mrocznego widma” przy okazji „Star Wars Identities”.

P&O 225: Czy figurka żołnierza Rebelii z Endoru ma kogoś przypominać?

5



Dziś kolejne pytanie o kolekcjonerstwo. Luźne, o pewną starą figurkę. Odpowiada Steven Sansweet.



P: Nowa figurka żołnierza Rebelii z Endoru przypomina mi Johna Knolla. Czy Hasbro celowo bazowało na nim tworząc tę zabawkę, czy to przypadek?

O: Nie, ale od dawna twórcy figurek Kennera, a teraz Hasbro, mają słabość do brodatych rebeliantów z Endoru. Przy okazji, jak figurkę zobaczył Mark Boudreaux, zapytał „To ja?”.

K: Mark Boudreaux to jeden z twórców figurek. Zajmował się „Gwiezdnymi Wojnami” od 1978, początkowo w Kennerze, potem w Hasbro.

Premiery książkowe: Kwiecień 2017

Internety
13

Kwiecień chyli się ku końcowi, sprawdźmy więc co nowego pojawiło się na rynkach księgarskich w Polsce i za granicą.

Zaczynamy od komiksu wydawanego przez Disney-Lucasfilm Press, to wydanie przedstawia zebranie historii trylogii prequeli w jednym tomie. "The Prequel Trilogy - A Graphic Novel" (twarda, 208 stron, 19,99 USD) stworzyli Alessandro Ferrari i rysownicy Andrea Parisi, Davide Turotti, Igor Chimisso, Matteo Piana, i Pierluigi Casolini. Spółka ta puściła też na rynku amerykańskim trzeci tom serii Adventures in Wild Space pod tytułem "The Heist" (miękka, 144 strony, 5,99 USD) autorstwa Cavana Scotta z ilustracjami Davida M. Buisána i okładką Lucy Ruth Cummins.
Dorling Kindersley (DK Publishing) wypuścił kolejny wypasiony słownik obrazkowy "Star Wars: The Visual Encyclopedia" (twarda, 200 stron, 30,00 USD) autorstwa Adama Braya, Cole'a Hortona i Tricii Barr.
Titan Books (wydawca Insidera) zaczyna poszerzać swoją ofertę o kolejne pozycje. Dostaliśmy kolejny przewodnik po filmie "Łotr 1" - "Rogue One: A Star Wars Story - The Official Mission Debrief" (twarda, 96 stron, 19,99 USD) oraz przewodnik po ciemnej stronie Mocy - "Lords of the Sith - Guide to the Dark Side" (miękka, 176 stron, 19,99 USD), będący raczej zbiorem wywiadów i tekstów jakie ukazały się na łamach czasopisma Star Wars Insider.
Abrams Books wydał dwie pozycje: album "Widevision: The Original Topps Trading Card Series, Volume One" (twarda, 432 strony, 24,95 USD) opracowany przez Gary'ego Geraniego i Steve'a Sansweeta. Książka to to jeden wielki zbiór zeskanowanych kart Topps opartych na oryginalnej trylogii, wydanych w 1995 roku. Druga publikacja to album naklejkowy "Star Wars Topps Classic Sticker Book" (miękka, 76 stron, 12,95 USD) zawierający zbiór 250 naklejek stylizowanych na vintage.
Swoje dołożył również brytyjski Egmont, który wydał trzy broszury aktywizujące. Dwie z nich to "Rey’s Adventure Sticker Book" (miękka, 24 strony, 6,99 GBP) i "Finn’s Sticker Adventure" (miękka, 24 strony, 6,99 GBP), które również ukazały się w Polsce w tym miesiącu. Trzecią książeczka jest pozycja powiązana z serią LEGO Star Wars: Przygody Freemekerów - "LEGO Star Wars: Quest for the Kyber Saber" (miękka, 32 strony, 6,99 GBP) która zawiera również figurkę żołnierza z Gwiazdy Śmierci. Publikacja ta ukazała się wcześniej w USA.
Ostatnią zagraniczną nowością jest kolejna adaptacja dla dzieci epizodu IV, tym razem wydana przez Golden Books. "A New Hope - A Big Golden Book" (twarda, 48 stron, 10,99 USD) napisana przez Geofa Smitha z ilustracjami Caleba Meurera i Micky'ego Rose'a należy do serii Star Wars 40th Anniversary.



Na polskim rynku mamy wysyp nowości od Ameetu, który uraczył nas m.in. zbiorem infografik w postaci książki "Star Wars: Infografiki" (twarda, 128 stron, 39,99 PLN), kolejną kolorowanką dla cierpliwych "Galaktyka kolorowanek artystycznych" (miękka, 96 stron, 29,99 PLN), czwarta częścią serii Akademia Jedi - "Akademia Jedi: Nowa klasa" (miękka, 176 stron, 22,99 PLN) autorstwa Jarretta Krosoczki oraz dwie aktywizujące pozycje z serii LEGO Star Wars: "W poszukiwaniu kryształów kyber" (miękka, 32 strony, 15,99 PLN) z figurką żołnierza Imperium oraz "Misja labirynty" (miękka, 48 stron, 16,06 PLN).
Po za tym pojawiły się nowości od Egmontu, o czym dowiedzieliście się stąd i stąd. W kwietniu też do ogólnokrajowej dystrybucji trafił powieść "Katalizator" o czym informowaliśmy tutaj.

P&O 220: Kiedy fani będą mogli podziwiać twoją kolekcję?

5



Przez lata legenda o kolekcji Stevena J. Sansweeta rozrozła się. Kiedyś nie można było jej oglądać, właśnie wtedy zadano to pytanie wprost do Steve’a. On odpowiada jak zwykle po swojemu.



P: Kiedy fani z całego świata będą mogli podziwiać twoją słynną kolekcję?

O: No cóż zastanawiałem się, czy nie sprzedać praw na wyłączność telewizji HBO w opcji płać i oglądaj, by było to dostępne jednocześnie na całym świecie, ale nie potrafili mi zagwarantować obecności w Bostwanie i na wyspie Reunion (wyspa na Oceanie Indyjskim jakieś 700 kilometrów na wschód od Madagaskaru), więc odrzuciłem tę propozycję. Ale jeśli widzieliście Star Wars Fan Film Awards Special, który prowadził Kevin Smith w Sci Fi Channel w zeszłym roku (czyli 2002), to widzieliście fragment mojej kolekcji, choć na moją prośbę nie było tam informacji skąd pochodzą te rzeczy.

Ale obecnie będzie można po części zapoznać się z moimi zbiorami dzięki Star Wars Insiderowi i jego międzynarodowym przedrukom. Wszystko zacznie się w numerze #71, który ogólnie koncentruje się na kolekcjonariach i kolekcjonerach. Zaś zbudowanie mojej własnej kolekcji „Gwiezdnych Wojen” zajęło mi 26 lat i dopiero teraz mam miejsce, by móc się tym pochwalić. Ale najważniejsze i mówię to szczerze, jest to doświadczenie w zbieraniu i przede wszystkim przyjaźnie z całego świata, jakie nawiązałem w tym okresie, które wpłynęły na mą rosnącą miłość do Gwiezdnej Sagi.

K: Dziś po latach warto dodać jeszcze jedną rzecz. Sansweet udostępnił swoją kolekcję zwiedzającym na ranczu Obi-Wan, o którym pisaliśmy nie raz. Jest to największe prywatne muzeum „Gwiezdnych Wojen”.

Następne Celebration dopiero w 2019

10



Jeszcze nie rozpoczęło się Celebration w Orlando, do konwentu zostało jeszcze 34 dni, tymczasem ReedPop już zapowiedział kolejną edycję. Tym razem odbędzie się ona w roku 2019, czyli mamy rok przerwy. Na razie zapowiedziano tylko tyle, reszty pewnie dowiemy się na Celebration. Wtedy pewnie ogłoszą dokładną datę i miejscówkę.

Przyczyn pewnie jest kilka. Na pewno z jednej strony potrzeba czasu na przygotowanie takiego wydarzenia, z drugiej następuje też pewne zmęczenie materiału i powtarzalność. Istotna jest też majowa premiera filmu o Hanie i to, że zapewne jego promocja rozpocznie się na D23 Expo w tym roku. Zatem zobaczymy, czy Celebration w 2019 będzie promować bardziej IX Epizod, czy może Star Wars Land, który wtedy zostanie otworzony. To by sugerowało możliwe lokacje. Albo Anaheim, albo znów Orlando.

O samym Celebration w Orlando wiemy na razie niewiele. Wśród gości na pewno pojawią się Doug Chiang i Dave Filoni, a także Pablo Hidalgo, Gus Lopez i Steven Sansweet.

Konwent rozpocznie się 13 kwietnia panelem z okazji 40-lecia „Nowej nadziei” z Kathleen Kennedy.
14 kwietnia odbędzie się panel o The Last Jedi z Rianem Johnsonem i Kathleen Kennedy a także ich gośćmi.

Ciekawiej wygląda lista aktorów, którzy będą oferować swoje autografy. Zobaczymy tam między innymi Felicity Jones, Iana McDiarmida, Alana Tudyka, Billy’ego Dee Williamsa czy Jimmy’ego Vee.

P&O 215: Czy Boba Fett nie powinien być przypadkiem Jasterem Mereelem?

7



Przy opowiadaniu historii przez wiele lat, czasem może się zdarzyć tak, że różni autorzy wejdą sobie w drogę i powstaną pewne nieścisłości. Dziś pytanie dotyczące jednej z nich, usuniętej wraz ze skasowaniem kanonu legend.

P: Ilustrowany przewodnik po postaciach Gwiezdnych Wojen podaje, że Boba Fett to Jaster Mereel, podczas gdy „The New Essential Guide to Characters” (nowa i poprawiona wersja przewodnika) donosi, że Jango Fett był szkolony przez Jastera Mereela. O co w tym wszystkim chodzi?

O: Takie perełki zawsze wychodzą przy „prawdach” absolutnych w rozwijającym się uniwersum. Wróćmy jednak do roku 1995 kiedy powstawał pierwszy przewodnik. Uniwersum Gwiezdnych Wojen rozwijało się, wychodziły nowe książki wydawnictwa Bantam, a zajmujący się światem i ciągłością Gwiezdnych Wojen mieli wrażenie, że będą mogli sobie rozwinąć historię Boby Fetta bez żadnych konsekwencji. Jego rola w trylogii prequeli nie była dotąd znana, podczas gdy Opowieści Łowców Nagród (pod red. Kevina J. Andersona) naświetliły jego przeszłość, nazywając go właśnie protektorem Jasterem Mereelem z Concord Dawn. A ta fascynująca opowieść została natychmiast pokochana przez umierających z braku informacji fanów tego łowcy nagród.

Tyle, że Concord Dawn nigdy nie był rozważany przez Lucasa jako fragment historii Fetta. Tuż po Pierwszym Epizodzie, Lucas zabrał się za układanie swoich kart w historii Wojen Klonów, i tylko niewielu potrafiło przewidzieć, że w II Epizodzie, klony będą walczyły po stronie dobrych, ramię w ramię z Rycerzami Jedi. A jeszcze mniej osób przewidziało, że dawcą DNA będzie nie kto inny jak ojciec Boby – Jango Fett. Tak więc Boba stał się małym chłopcem dorastającym w sterylnych korytarzach Tipoca City, miast stać się straszliwym protektorem.

Ale czy to oznacza, że poprzednia historia trafiła na śmietnik? W żadnym wypadku. Powróciła ona w komiksie Jango Fett: Łowy, wydanym przez Dark Horse Comics, w którym opisywano losy starszego z Fettów. I tam dowiadujemy się, że Jango urodził się na planecie Concord Dawn, a jednym z jego kompanów Mandalorian był protektor imieniem Jaster Mereel, którego strój z pewnością bardziej przypominał klasyczną zbroję Boby Fetta, niż ta, którą nosił Jango. Zatem Nowa wersja przewodnika zawiera poprawioną wersję historii Fetta.

Trzeba pamiętać, by mieć trochę umiejętności elastycznego łączenia faktów, gdy czyta się starsze pozycje, zwłaszcza te, które dotykają niejako prequeli. Takich niedoróbek jest niestety więcej i powodują one nieustanne debaty na temat kanonu i ciągłości na setkach for internetowych, ale nie powinny zbyt długo być trzymane w pamięci. To, że Boba Fett był kiedyś Jasterem Mereelem, to mit, który krąży po galaktyce, a sam Fett robi bardzo mało, by go rozwiać. Z pewnością uznaje, że im mniej znana jest jego przeszłość tym lepiej.

K: Na bardzo podobne pytanie, ale zadane jeszcze przed zdjęciami do „Ataku klonów” odpowiadał już Steve Sansweet. Warto wspomnieć jeszcze o oryginalnych pomysłach Lucasa na tę postać. Dają one inny pogląd na zmiany związane z Bobą.

Zapowiedzi na pierwsze półrocze 2017

Internety
13

Tym razem nie będziemy was katować zapowiedziami na rok 2017 jak poprzednio. Poniżej zestawiłem wam, najciekawiej się zapowiadające premiery za granicą w nadchodzącym półroczu.
Na pierwszą interesującą książkę poczekamy do lutego, kiedy to ujrzymy ostatni tom trylogii "Aftermath: Empire’s End" Chucka Wendniga (twarda, 448 stron, 28,99 USD). O czym będzie książka dowiecie się z tego newsa. Premiera finalnej części jednych zapewne ucieszy, a drugich mniej. Rodzi się jednak pewne pytanie, czy Wending na stale zagości w tworzeniu nowego kanonu, czy jednak zostanie wymieniony?
Wydawnictwo Dorling Kindersley (DK Publishing) zwykle wydaje kilkanaście tytułów rocznie i wszystkie są przeznaczone dla młodego odbiorcy. Jednak czasem znajdzie się coś, co i starsi fani przytulą ;). W kwietniu ukazać się ma nowa odsłona przewodnika ilustrowanego "Star Wars: The Visual Encyclopedia" opracowany przez Adama Braya, Cole'a Hortona, Tricię Barr (twarda, 200 stron, 30,00 USD). Znajdziemy tam podobno około 3000 wpisów dotyczących postaci, pojazdów, droidów i przedmiotów.
Również w kwietniu dostaniemy kolejną książkę od Del Rey, która będzie powieść "Thrawn" Timothy'ego Zahna (twarda, 448 stron, 28,99 USD). Autor powraca do Star Wars wraz ze swoją flagową postacią, stworzona ponad 25 lat temu. Książka przybliży nam kanoniczne losy tej kultowej postaci, jakim został wielki admirał Thrawn. Przekonamy się też, ile legendarnych elementów przemyci Zahn do powieści.
Kwiecień do zaoferowania będzie miał jeszcze jedną pozycję, a dokładnie album od wydawcy Abrams Books dla miłośników kart Topps. Poprzednie albumy sprzedały sie dobrze, tak więc wydawca rozpoczyna kolejną serię - Widevision. Publikacja "Widevision: The Original Topps Trading Card Series, Volume One" została opracowana przez Gary'ego Gerani z współudziałem Steve'a Sansweeta (twarda, 432 strony, 24,95 USD). Kto zbiera lub zbierał karty Topps, ten doceni ten album, w którym mają się znaleźć zeskanowane rzadkie i promocyjne okazy pochodzące z 1995 roku. Dodatkowo otrzymamy cztery reprodukcje oryginalnych kart wydane w tamtym okresie.
Stęskniliście się za przewodnikami z prawdziwego zdarzenia. Może nadchodząca pozycja od wydawcy becker&mayer! was zadowoli. Album "Star Wars: On the Front Lines" autorstwa Daniela Wallace'a (twarda, 128 stron, 50,00 USD) ma być istną kopalnią wiedzy na temat działań wojennych od czasów wojen klonów, poprzez starcia z Rebelią, aż do konfliktu z Najwyższym Porządkiem. Premiera w lipcu.
W marcu i w maju ukażą się również trzy pozycje powiązane z Łotrem 1, o których osobno pisałem tutaj.



W 2017 obchodzić będziemy 40 lecie premiery Nowej nadziei w kinach. Oczywiście taka rocznica nie obejdzie się bez pewnych nowości na rynku. W maju Disney-Lucasfilm Press szykuje nam książkę dla dzieci "A New Hope: The Rise of a Hero" napisaną przez Louise Simonson i ilustracjami Toma Palmera i Waltera Simonsona (twarda, 48 stron, 10,99 USD). Cała trójka autorów powiązana jest ze starymi komiksami Star Wars, jakie ukazywały się w latach 70 i 80 ubiegłego wieku w nakładzie Marvela.
Brytyjski Egmont wznowi nam za to młodzieżowe adaptacje czterech epizodów, począwszy od "Star Wars: A New Hope", "Star Wars: The Empire Strikes Back" i "Star Wars: Return of the Jedi" Rydera Windhama poprawione przez Emil Fortune, a skończywszy na "Star Wars: The Force Awakens" Michaela Kogge'a, którą dostaliśmy w tamtym roku (miękka, 224 strony, 6,99 GBP). Młodzieżowe adaptacje są reedycją wydań z 2004 roku, jakie ukazały się w nakładzie wydawcy Scholastic. Autorem okładek w nowym wydaniu jest Richie Hull. Jeśli brytyjski Egmont wydaje wznowienia, to istnieje nadzieja, że pojawia się one również u nas w nakładzie polskiego oddziału Egmontu. Ale czy tak się stanie, to się okaże z czasem.

P&O 203: Jak często Steve Sansweet kupuje stuff?

4



Dziś trafiło się nam kolejne pytanie bezpośrednio skierowane do Steve’a Sansweeta. Nie ma nic wspólnego z sagą jako taką, a jego sposobem życia. On też odpowiedział.



P: Jak często Steve Sansweet kupuje jakiś gwiezdno-wojenny stuff kolekcjonerski?
O: Uwierzysz, że praktycznie każdego dnia? Kupuję w różnych sklepach internetowych takich jak StarWarsShop.com czy Entertainment Earth, czasem też bezpośrednio na stronach producenta jak Master Replicas, Gentle Giant, Sideshow Collectibles, a także w swojej ulubionej księgarence komiksowej – „The Comic Book Box” w Rohnert Park w Kalifornii, od różnych zwykłych sprzedawców, którzy najczęściej mają jakieś ekskluzywne produkty, u moich „agentów” na całym świecie, przyjaciół którzy chętnie wydają moje pieniądze za mnie, od dealerów bezpośrednich zwłaszcza gdy jestem na konwentach, od sprzedawców którzy się ze mną kontaktują, a także w każdym miejscu w którym jestem i zobaczę przedmiot związany z „Gwiezdnymi Wojnami”, którego jeszcze nie mam.

A i jeszcze jest eBay, który stał się moją ulubioną rozrywką, odkąd go uruchomiono. Inni oglądają filmy lub seriale w TV, grają w gry na konsolach, czy korzystają z internetu, a nawet czytają wspaniałe książki. Ja to wszystko robię od czasu do czasu, ale relaksuje się przy eBayu. Nie pamiętam dnia, gdybym choć nie sprawdził swoich obserwowanych aukcji. Wydałem mnóstwo pieniędzy przez te lata na eBayu, kupując mnóstwo rzeczy o których istnieniu wcześniej nie miałem pojęcia. To wspaniała gratka dla kolekcjonera.

"The Star Wars Show" #28

YouTube
4

TSWS przypomina, że w tym tygodniu wyszedł "Catalyst", czyli prequel do "Łotra Jeden", a Darth Maul dostanie własną miniserię od Marvela. Jest też prezentacja filmu 360 stopni, który stanowi część kampanii promocyjnej pierwszej Antologii. Andi rozmawia z Hannah Hart - gwiazdą YouTube'a i pisarką - o tym, dlaczego w życiu należy wybierać jasną stronę i którą postać przypomina jej gość.

Matt znowu próbuje sprzedać Sansweetowi pamiątki do Rancza, a na koniec możecie pooglądać jakie ulubione fanowskie książki wybrała ekipa. W przyszłym tygodniu Oficjalna obchodzi 20 urodziny, więc prowadzący proszą nas, byśmy podzielili się swoim ulubionym wspomnieniem związanym ze Starwars.com. Hasztag to #SwCom20.



W "After Show" tematem głównym jest "Łotr" - a konkretnie K-2SO i nowe reklamy telewizyjne. Na dodatek rozmawiają jeszcze o figurkach z Sagi.

"The Star Wars Show" #22

YouTube
4

Ostatni tydzień to przede wszystkim Piątek Mocy i pierwsza fala zabawek z "Łotra Jeden". Fani gry "LEGO: Przebudzenie Mocy" mają się z czego cieszyć, bo wyszło DLC opowiadające historię Poego Damerona po uciecze przed Najwyższym Porządkiem. W tym tygodniu wypada też Comic Con, więc można się spodziewać tony nowych starwarswoych wieści - zadebiutuje między innymi nowy animowany zwiastun "The Old Republic". Jego fragment możecie zobaczyć w filmiku.

Andi rozmawia z Ashley Eckstein, którą usłyszymy w audiobooku "Ahsoki". Aktorka zdradza, że akcja powieści dzieje się tuż po rozkazie 66, ale zanim panna Tano została Fulcrum. Dowiemy się z niej jak dziewczyna zdobyła swoje białe miecze. Ona i E.K. Johnson, autorka książki, będą wkrótce promować "Ahsokę" w Stanach. Eckstein opowiada też o początkach Her Universe. Matt Lieb próbuje zaś sprzedać Steve'owi Sansweetowi stare zabawki.



W "Aster Show" rozmawiają o premierze "Rebeliantów" i swoich wrażeniach z niej.

"The Star Wars Show" #18

YouTube
0

Nowy odcinek "The Star Wars Show" pokazuje nam profile fanów, którzy uczestniczyli w reklamie Targetu oraz film o efektach specjalnych z "Przebudzenia Mocy". Później mamy wywiad z samym Stevenem Sansweetem i oczywiście przy okazji wizytę na Ranczu Obi-Wana. Ekipa bawi się tam również na automatach w wyścigi podracerów. Pod koniec mamy okazję zobaczyć zdjęcia zabawek, które nadesłali fani.

"After Show" tym razem ekipa poświęca najlepszym starwarsowym zabawkom oraz swoim ulubionym droidom z filmów i seriali.



"The Star Wars Show" #5

YouTube
6

W dzisiejszym odcinku "The Star Wars Show" mamy informację o tym, ile ostatecznie zarobiło "Przebudzenie Mocy" w amerykańskich kinach i słówko o rozszerzonej rzeczywistości, która pojawi się na Celebration London. Steve Sansweet zaprasza nas do głosowania na najlepszy fanowski film, a Andi tym razem rozmawia z Angusem McLane'em, reżyserem filmu "Gdzie jest Dory", który niedługo wchodzi do kin. W sekcji "wszystko jest ważne" możemy posłuchać o istotnym wpływie admirała Ozzela na Sagę. A ponieważ w trakcie filmu rozpoczyna się dyskusja czy Boba Fett jest czy nie jest przereklamowaną postacią, ekipa prosi, by podsyłać jej swoje kolekcje z najsłynniejszym łowcą nagród. Zdjęcia należy opatrzyć hasztagiem #AlwaysBetOnFett.

P&O 158: Jak zachęcać sklepy by sprzedawały „Gwiezdne Wojny”?

6



Dziś pytanie trochę nie na czasie, bo w większości sklepów przed premierą więcej było „Przebudzenia Mocy” niż świąt. Niemniej jednak nie zawsze tak było. A na pytanie odpowiada Steve Sansweet, ulubieniec fanów, który jak zwykle ma swoją własną wizję rzeczywistości.



P: Jak zachęcać sklepy by wystawiały na swoich pułkach nowe produkty z logiem „Gwiezdnych Wojen”? Co się tam udam widzę stare rzeczy.

O: Ciągle są z tym problemy i powoduje to frustrację i wierzcie mi tak jest od 1978 roku, kiedy pierwsze figurki pojawiły się na półkach. Teraz pewnie jest jeszcze gorzej, ale to kwestia postrzegania, bo informacja dociera do nas szybciej. Jeśli widzicie nowe zdjęcia figurek, które często są dopiero w produkcji śledząc magazyny czy internet, od razu podświadomie udając się do supermarketu ich szukacie. Trzeba uważnie sprawdzać, czy przy zdjęciach nie ma napisu „wysyłka jesienią”.
I tu ważne jest słowo „wysyłka”, ponieważ zabawki i inne produktu Hasbro czy innych licencjonobiorców, przebywają różne drogi zanim trafią na półki sklepów. Jednym udaje się to błyskawicznie, a potem jeszcze szybciej znikają z tych półek. Inne pojawiają się późno i jeszcze zalegają tam latami. A producenci jeszcze dolewają oliwy do ognia, twierdząc że produkt został wyprzedany albo ogłaszając wyprzedaż.
A co zrobić? Można pójść do kierownictwa twojego ulubionego sklepu i powiedzieć im ile miesięcznie wydajecie na „Gwiezdne Wojny” i ile wydalibyście, gdyby tylko mieli świeży towar na swoich półkach, no i jak zawodnicy czekajcie gotowi do startu, w momencie gdy pojawi się informacja o nowych produktach na waszej ulubionej stronie.

P&O 129: Gdzie można zdobyć fotomozaiki?

6



Dziś kolejne pytanie „techniczne” dla kolekcjonerów. Znów w odpowiedzi ma swój udział Steve Sansweet.



P: Widziałem na jednej ścianie obraz z „Gwiezdnych Wojen” stworzony z mnóstwa malutkich zdjęć. Jak się nazywa ten typ zdjęć i gdzie to można kupić?

O: Były dwa takie fantastyczne gwiezdno-wojenne obrazki autorstwa Roberta Silversa, twórcy fotomozaiki, technologii, którą wynalazł w wieku 26 lat jeszcze jako student MIT Media Lab. Według informacji na jego stronie, specjalne oprogramowanie aranżuje setki a nawet tysiące małych zdjęć, tak by z odległości tworzyły większy obrazek. Przy okazji wersji specjalnej Sagi wypuszczono dwie fotomozaiki, Vadera i Yody. Obie można obecnie znaleźć także w książce Silversa „Photomosaics” wydanej przez wydawnictwo Henry Holt & Co. Fotomozaiki zostały wydrukowane jako plakaty na licencji Lucasfilmu przez firmę Potral Publications w 1997 i wciąż można je jeszcze kupić.

K: Warto zauważyć, że odpowiedź na to pytanie pochodzi z 2004. Od tego czasu w różnej ofercie tych fotomozaik pojawiło się więcej, a pierwszy był chyba Darth Maul. Te przykłady poniżej. Dziś natomiast najlepiej ich szukać na eBayu.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.