Spis newsów (San Diego Comic Con)

Czekając na D23 Expo

24



W ten weekend odbędzie się w Anaheim długo wyczekiwany D23 Expo. Jak informowaliśmy już wcześniej, w sobotę, koło 19:30 naszego czasu odbędzie się panel poświęcony aktorskim filmom Disneya. To właśnie tam będą prezentowane plany studia na najbliższe lata. Lucasfilm będzie obecny. Rian Johnson także przyznał, że będzie. Jeśli chodzi o „Ostatniego Jedi”, to należy się spodziewać jakiegoś krótkiego dokumentu z produkcji, czy filmiku z planu, no i niespodziewanego gościa, którym najprawdopodobniej będzie właśnie Rian. Nowego zwiastuna raczej nie będzie. W każdym razie nawet oficjalna w ostatnim The Star Wars Show sugerowała, iż dowiemy się czegoś istotnego.

Disney z D23 Expo postanowił wprost zawalczyć z San Diego Comic Con. Mark Hamill i Carrie Fisher dostaną nagrodę Disney Legends. Carrie oczywiście pośmiertnie, ale Mark również powinien pojawić się na konwencie. Lucasfilm natomiast powinien nam zgodnie z obietnicą zdradzić tytuł Hantologii, może dowiemy się o niej czegoś więcej. Lecz gwiezdno-wojennym gwoździem programu prawdopodobnie będzie coś innego. Kathleen Kennedy jeszcze w Orlando sugerowała, że latem zostanie zapowiedziana kolejna Antologia. To chyba ten moment. Podobno Lucasfilm jest już gotowy, a jednocześnie pozwoli to zatrzeć ślady po zamieszaniu z Hantologią, zanim firma mocno skoncentruje się na VIII Epizodzie. Sam Lucasfilm będzie też obecny na SDCC, ale nie mają tam żadnego panelu.

Jeśli chodzi o zwiastun, to będzie on na pewno pokazywany na HASCONie, czyli konwencie Hasbro, który odbędzie się we wrześniu. Nie powiedziano tylko, czy to będzie nowy zwiastun, czy ten już prezentowany.

Z innych plotek, otóż podobno w filmie zobaczymy jak porg (ptak czy coś podobnego z Ahch-To) ląduje i siada na kopułce R2-D2.

Wieści z frontu wydawniczego

Internety
4

Wieści zaczynamy od niepokojącej informacji na temat albumu "Making Rogue One: A Star Wars Story: A Behind-the-scenes Photo Journal", czyli przewodnika po produkcji filmu "Łotr 1". Książka została zapowiedziana na październik 2017, jednak aktualnie jest usuwana z ofert sklepów internetowych oraz katalogów, w tym jej wydawcy, Abrams Books. Nie są znane dokładne powody anulowania tej publikacji, ale chodzą słuchy o niezadowalających efektach pracy jej autora, Josha Kushinsa. Album zapewne czeka identyczny los co poprzednika, przewodnika po produkcji "Przebudzenia Mocy", który został anulowany w ubiegłym roku. Miejmy jednak nadzieję, że wydawca potrzebuję jedynie więcej czasu na dopracowanie materiałów i obie książki pojawią się w przyszłości.

Za niecałe trzy tygodnie w Stanach Zjednoczonych w San Diego rozpocznie się święto fanów wszelakiej fantastyki, San Diego Comic Con. Taka impreza nie obędzie się bez obecności marki Star Wars. Z wieści już zapowiedzianych na oficjalnej, spodziewać się możemy imprezowej premiery powieści "Battlefront II: Inferno Squad" autorstwa Christie Golden od wydawnictwa Del Rey. Książkę będzie można nabyć w twardej okładce w limitowanej oprawie, zaczerpniętej z materiałów promocyjnych do gry "Battlefront II". Książka będzie podpisana przez autorkę, a w środku znajdziemy pieczątkę oraz przyozdobione kartki z symbolem Inferno Squad. Za takie wydanie będzie trzeba zapłacić 40,00 USD.

Sieć sklepów Barnes & Noble zapowiedziała na wrzesień tego roku wznowienie trylogii Hana Solo ("Rajska pułapka", "Gambit Huttów", "Świt Rebelii") autorstwa Ann C. Crispin w wydaniu zbiorczym. Jest to kolejna odświeżona trylogia jaka pojawiła się w tej sieci, po wznowieniach adaptacji powieściowych oryginalnej trylogii jakie miały miejsce w 2012 i 2015 roku. Książka zostanie wydana w twardej oprawie w cenie 25,00 USD przy objętości 784 stron. Chętnych na złożenie pre-ordera zapraszam pod ten link.



Ukazały się też przykładowe strony z nadchodzącego przewodnika po Gwiezdnych wojnach dla dzieci od wydawnictwa Dorling Kindersley. "Made Easy: A Beginner’s Guide to a Galaxy Far, Far Away" opracowany przez Christiana Blauvelta ukaże się 1 września tego roku w ramach cyklu Journey to Star Wars: The Last Jedi.

Gwiezdnowojenne nominacje do nagród Eisnera

Comic-Con.org
4

Co roku w lipcu w trakcie San Diego Comic Con International rozdawane są najbardziej prestiżowe komiksowe nagrody im. Willa Eisnera. Niektórzy określają je mianem komiksowych Oskarów. Niedawno zostały opublikowane tegoroczne nominacje, w tym dwie gwiezdnowojenne. Obie przypadły serii limitowanej Han Solo - w kategoriach Najlepsza seria limitowana i Najlepszy rysownik (Mark Brooks). Poniżej prezentujemy wszystkich kandydatów w tych kategoriach. Natomiast tutaj możecie obejrzeć nominacje we wszystkich kategoriach.

Best Limited Series

  • Archangel, by William Gibson, Michael St. John Smith, Butch Guice, and Tom Palmer (IDW)
  • Briggs Land, by Brian Wood and Mack Chater (Dark Horse)
  • Han Solo, by Marjorie Liu and Mark Brooks (Marvel)
  • Kim and Kim, by Magdalene Visaggio and Eva Cabrera (Black Mask)
  • The Vision, by Tom King and Gabriel Walta (Marvel)

    Best Penciller/Inker or Penciller/Inker Team

  • Mark Brooks, Han Solo (Marvel)
  • Dan Mora, Klaus (BOOM! Studios)
  • Greg Ruth, Indeh (Grand Central Publishing)
  • Francois Schuiten, The Theory of the Grain of Sand (IDW)
  • Fiona Staples, Saga (Image)
  • Brian Stelfreeze, Black Panther (Marvel)

  • Obcy „Łotra 1”

    16

    Choć na San Diego ComicCon zabrakło w tym roku panelu o filmowych „Gwiezdnych Wojnach” (tydzień po Celebration trudno było coś nowego zdradzić, nie irytując bywalców jednej lub drugiej imprezy), ale jeden smaczek ujawniono. Wśród wystawionych kostiumów znalazł się nie pokazywany dotychczas nigdzie wcześniej obcy nazwany Edrio „Two Tubes”. To pilot i najemnik, który lata razem ze swoim bratem Benthiciem, o ile tak to można nazwać. Należą do gatunku, który wykluwa się z jaj. Edrio i Benthic pochodzą z jednego miotu, dzielą też przezwisko. Używają specjalnej aparatury, która pozwala przedstawicielom rasy Tognath oddychać w atmosferze z tlenem. Ich rodzimy świat, Yar Togna został zajęty przez Imperium, obaj zostali uchodźcami, obecnie walczą u boku Sawa Gerrery (Forest Whitaker).



    Tymczasem w „Entertainment Weekly” znalazł się artykuł, w którym Gareth Edwards zdradza sekrety dwóch innych obcych. Pierwszy z nich był w produkcji określany jako „Bigmouth” (wielka gęba), nazywa się Pao. Edwards wspomina, że gdzieś w trakcie projektowania obcych padł pomysł, by mieć jednego, który szeroko rozdziawia paszcze i krzyczy. Tak narodził się Pao. Jest obecnie przywódcą plutonu i zapewne będziemy mieli okazję zobaczyć jak krzyczy otwierając szeroko swe usta. Drugi obcy, to już znany nam Bistan, czyli „Kosmiczna małpa”. Wiemy tylko, że będzie strzelcem na U-Wingu. Nie ma jakiejś ważnej roli do odegrania w filmie, ale podobno mamy go zapamiętać. Pochodzi z nowej rasy, którą nazwano Iakaru.

    Oficjalne podsumowanie 2015

    oficjalna
    6

    Oficjalna podsumowała rok 2015. Oto najważniejsze według nich wydarzenia ubiegłego roku.



    „Rebelianci” na Star Wars Celebration
    Czemu akurat „Rebelianci” na tym wspaniałym konwencie z niezapomnianymi panelami o „Rogue One” czy „Przebudzeniu Mocy”? Cóż o „Rebeliantach” i sezonie drugim było tam dużo więcej, a dodatkowo zadebiutował zwiastun drugiej serii i, co ważniejsze, odbyła się uroczysta premiera pierwszego odcinka. Z wszystkim co najistotniejsze, czyli czerwonym dywanem. Zaś relację z Celebration przeczytacie tutaj.



    Koncert „Star Wars” przy okazji SDCC
    Nietypowe rozszerzenie panelu o „Przebudzeniu Mocy” na San Diego Comic Con. Skończyło się koncertem na otwartym powietrzu. Grano oczywiście muzykę Johna Williamsa z „Gwiezdnych Wojen”. Fani zaś zrobili klimat.



    Aplikacja Star Wars
    Wszystkie ważne newsy w jednym miejscu, w komórce (albo smartfonie). Wszystko dzięki oficjalnej aplikacji #StarWarsApp.



    Star Wars Land, Season of the Force w Parkach Disneya
    To już potwierdzone. Na D23 Expo 2015 Bob Iger poinformował, że będzie specjalny park tematyczny Disneya. Powstanie w Anaheim i w Orlando. Będą miały po 14 akrów, więcej niż inne. Dodatkowo w parkach Disneya rozpoczęto „Season of the Force”, czyli dodatkowe atrakcje powiązane też z rozszerzeniem Star Tours o „Przebudzenie Mocy”. Więcej o nowym Star Wars Land przeczytacie tutaj.



    Szczegóły o spin-offach
    Oficjalnie zaprezentowano „Rogue One: A Star Wars Story”. Film Garetha Edwardsa opowie o zdobyciu planów Gwiazdy Śmierci. Pierwsze szczegóły podano na Celebration, kolejne na D-23. Dodatkowo zdradzono, że kolejny samodzielny film opowie historię Hana Solo napisaną przez Lawrence’a Kasdana i jego syna – Jona, a wyreżyserowaną przez Christophera Millera i Phila Lorda.



    Marvel zaczyna nową linię Star Wars
    Zamknęliśmy krąg. Marvel ponownie rozpoczyna komiksowe „Gwiezdne Wojny”. Od stycznia 2015 cały czas można śledzić kolejne serie, koncentrujące się na najbardziej znanych bohaterach sagi.



    Star Wars wraca na konsole
    Gry gwiezndo-wojenne to całkiem pokaźna historia. W tamtym roku pojawiły się dwa ważne tytuły na konsolach następnej generacji. Są to Disney Infinity 3.0 i Star Wars Battlefront. W dodatku po premierze filmu pojawiły się rozszerzenia obu tych gier przenoszące nas w świat „Przebudzenia Mocy”.



    „Przebudzenie Mocy”
    No i oczywiście najważniejsze wydarzenie roku to premiera „Przebudzenia Mocy” J.J. Abramsa. To otwarcie nowej ery „Gwiezdnych Wojen”. Poznajemy nowe postaci, wracają także znane, ale przede wszystkim rozpoczyna się nowa przygoda.

    Warto jeszcze wspomnieć, że Darth Vader w końcu wygrał „This is Madness”.

    J.J. Abrams nie wyreżyseruje IX Epizodu

    11

    W najnowszym wydaniu magazynu „Entertainment Weekly” tematem numeru jest „Przebudzenie Mocy”. W środku znajdziemy między innymi artykuł-wywiad z J.J. Abramsem i Lawrencem Kasdanem, a w nim kilka istotnych informacji także o przyszłych filmach.

    Po pierwsze J.J. Abrams zapytany o szansę wyreżyserowania Epizodu IX powiedział wprost:
    - Nie wyreżyseruję Epizodu IX, choć bardzo mocno zazdroszczę każdemu, kto będzie pracował z grupą tych ludzi przy przyszłych filmach.

    Czy to znaczy, że Abrams nie będzie miał wpływu na dwa kolejne filmy trylogii? Bynajmniej. Sam określił się, że będzie teraz bardziej jak duch Obi-Wana w „Imperium kontratakuje” i „Powrocie Jedi”. W lutym sam poinformował, że zajmie się produkcją dwóch kolejnych części trylogii.

    Dowiedzieliśmy się także, że zarys całej trylogii istniał zanim Rian Johnson przystąpił do pracy. Sam film oczywiście będzie ewoluował, Johnson przy Epizodzie VIII zaczął od miejsca, w którym skończono „Przebudzenie Mocy”. Kierunek jednak pozostanie zachowany. Mało tego ostatnio pojawiły się też plotki, że ten główny zarys ma w sobie dużo elementów napisanych jeszcze przez Michaela Arndta.

    Wygląda na to, że nie tylko Abrams nie wróci na fotel reżyserski przy Epizodzie IX. Małe szanse na to ma także Rian Johnson. Na razie nie wiadomo, kto mógłby przejąć pałeczkę. Oczywiście w mediach wspomina się dość mocno Colina Trevorrowa, którego kandydatura wypłynęła przy okazji Comic-Conu w San Diego. Jednak tu należy zwrócić uwagę, że źródłem informacji jest Umberto Gonzalez, czyli El Mayimbe. Wrzuca on do sieci różne przecieki, ale też masę bzdur. Natomiast wycwanił się w trollowaniu mediów, swoje rewelacje upublicznia w takim momencie, że czasem trudno je zdementować. Tak jak to było ostatnio z Felicity Jones w roli córki Boby Fetta. Umberto w dzień panelu o „Gwiezdnych Wojnach” na Comic-Conie ogłosił, że w trakcie prezentacji wyjdzie Colin Trevorrow i zostanie przedstawiony jako reżyser IX Epizodu. Poszło to w świat. Tuż przed panelem sam zdementował wieść o tym, że Trevorrow się pojawi. Faktycznie nie przyszedł, ale sprawa reżyserii pozostała otwarta. Potem już bez medialnego rozgłosu przyznał, że informację tą dostał od pracownika Lucasfilmu, któremu podobno załatwiał VIPowskie wejściówki na Comic-Con. Zobaczymy zatem, czy przy D23 Expo zostanie ogłoszony kolejny reżyser.

    Pisarze i śpiewacy, czyli filmowcy po godzinach

    0

    Dziś zaczniemy nietypowo. Zazwyczaj nie informujemy o tym, co się dzieje na rynku wydawniczym okołostarwarsowym w USA, ale czasem warto zrobić wyjątek. Gdyż niedawno pojawiły się tam książki dwóch autorów, którzy nie są kojarzeni jako pisarze. To dwaj scenarzyści „Rogue One”.

    „Abomination” to debiutancka powieść Gary’ego Whitty. Została jednocześnie wydana zarówno w miękkiej jak i twardej okładce. Jest to fantasy, połączona trochę z romansem.

    On jest najwspanialszym rycerzem Anglii, tym który ocalił Alfreda Wielkiego i całe królestwo przed inwazją Wikingów. Tym razem musi walczyć z plagą potworów zwanych abominacjami, ale spotyka go los gorszy niż śmierć. Życie w cierpieniu, samotności i pełne wyrzutów sumienia.
    Ona jest młodą i zadziorną wojowniczką, wychowaną przez elitę rycerstwa. Kierowana mrocznym sekretem z przeszłości, sprzeciwia się ojcu i wyrusza w niebezpieczną przygodę, by znaleźć i zbić abominacje. Samotnie.
    Ale gdy zrządzenie losu sprawi, że się spotkają, będą mogli odnaleźć siłę odkupienia, miłości i przebaczenia…

    Żeby było ciekawiej, to drugi scenarzysta, Chris Weitz wydał na dniach swoją drugą powieść. „The New Order” to środkowy tom trylogii Young World. W zeszłym roku debiutował „The Young World”. Cały cykl wpisuje się w popularną ostatnio młodzieżową postapokalispę. Drugi tom jest dostępny obecnie tylko w twardej okładce.

    „The Young World” wprowadza nas w świat opowieści. Po tym jak tajemnicza choroba zebrała ponure żniwo, resztki ludzkości, głównie młodzi ocaleni zebrali się w małe koczujące plemiona. Jefferson, to zdolny przywódca plemienia z Washington Square, a Donna to dziewczyna w której potajemnie się kocha. Daje to nadzieję, na jakąś egzystencję w tym chaosie. Jednak gdy inny członek plemienia odkrywa coś, co mogłoby pokonać tajemniczą chorobę, pięcioro nastolatków wyrusza w niebezpieczną drogę, walcząc z wrogimi gangami, uciekając przed milicją czy jakimiś kultystami, mierząc się z niebezpieczeństwami ukrytymi w metrze, wszystko po to by ocalić ludzkość.



    Drugi tom, „The New Order”, opowiada o dalszych losach Jeffersona i Donny, którzy zostali rozdzieleni. Jefferson powraca do Nowego Jorku z lekarstwem na chorobę, a tymczasem Donna ląduje w Anglii, gdzie odkrywa nowy świat jakiego nawet sobie nie wyobrażała. Tym razem dwójka bohaterów będzie musiała nie tylko znaleźć sposób by do siebie powrócić, ale też muszą powstrzymać niebezpieczeństwo dużo większe niż tajemnicza choroba…

    Skoro już przy książkach i filmowcach jesteśmy, warto wspomnieć jeszcze o jednej powieści. J.J. Abrams wydał ich całkiem sporo, choć raczej są one firmowane jego nazwiskiem niż pisane. Bazują głównie na filmach i serialach, które współtworzył. Ale jest jedna szczególna, również nie napisana do końca przez Abramsa, jednak przede wszystkim nie jest filmowa. Wraz Dougiem Dorstem J.J. przygotował powieść o intrygującym tytule „S.”.

    Jest to historia młodej kobiety, która podnosi książkę zostawioną przez nieznajomego. W środku znajduje jego notatki na marginesach, na które odpowiada, a następnie pozostawia książkę nieznajomemu. Tak rozpoczyna się przedziwna konwersacja.

    Całość jest zrobiona w formacie przypominającym choćby The Jedi Path. W środku znajdziemy fikcyjną powieść „Ship of Theseus”, na marginesach której zapisano inną historię. Póki co wydano to także tylko i wyłącznie w twardej oprawie.

    Zróbmy sobie chwilę odpoczynku od literatury. Ewan McGregor postanowił ponownie spróbować swoich sił w śpiewaniu. Słyszeliśmy go w „Moulin Rouge”, teraz aktor nagrał cover zespołu „Catfish And The Bottleman”. Teledysk do utworu „Hourglass” można obejrzeć poniżej.



    Przechodzimy do wieści wydawniczych z Polski. Ci, którzy czekają na drugi tom „Mongoliady”, której jednym ze współautorów jest Greg Bear muszą uzbroić się w cierpliwość. MAG przesunął ją na przyszły rok. Na razie nie wiadomo dokładnie na kiedy.

    Za to Rebis wydał kolejną pozycję około Diunową. „Droga do Diuny” (The Road to Dune) to wspólne dzieło Briana Herberta, Kevina J. Andersona i Franka Herberta. Zawiera notatki i uwagi oryginalnego autora i ukazuje proces powstawania cyklu. Nie jest to pozycja nowa, w Stanach wyszła w 2005, ale jest to pierwsze polskie wydanie. Podobnie jak pozostałe książki z tego cyklu wydane przez Rebis, tak i tu mamy ilustracje Wojciecha Siudymaka. Tłumaczył Marek Michowski. Cena to 54,90 PLN.

    "Diuna" Franka Herberta jest bestsellerową fantastyczno – naukową powieścią wszechczasów. Ten oto fascynujący tom rzuca światło na godny uwagi rozwój owego przełomowego dzieła.

    Miliony fanów Diuny na całym świecie mogą teraz przeczytać niepublikowane rozdziały i sceny z Diuny i z Mesjasza Diuny, a także korespondencję Franka Herberta ze sławnym wydawcą Johnem Campbellem Młodszym.

    "Droga do Diuny" przedstawia także nowoodkryte dokumenty i rękopisy Franka Herberta, artykuł, który był inspiracją do napisania Diuny oraz Planetę Przyprawy, powieść Briana Herberta i Kevina J. Andersona opartą na szczegółowym zarysie pozostawionym przez Franka Herberta. Ta kolekcja istnych skarbów: esejów, artykułów i utworów beletrystycznych powinna się znaleźć na każdej półce z książkami.


    Na sam koniec jeszcze jedna ciekawostka. Na Comic-Conie w San Diego pojawił się zwiastun serialu „The Shannara Chronicles”, który wyprodukuje MTV na podstawie cyklu powieści Terry’ego Brooksa. Czyli powieściopisarz wchodzący w telewizję.

    Zdjęcia z planu „Rogue One”?

    4

    Zgodnie z tym, co powiedziała Kathleen Kennedy na Comic-Conie w San Diego, zdjęcia do „Rogue One” miały się zacząć za 3 tygodnie (a mówiła to mniej więcej półtorej tygodnia temu). Tak więc liczymy, że pierwszy klaps na planie „Antologii” padnie na początku sierpnia (pewnie w okolicach 3 lub 4). Tym samym potwierdziła też doniesienia Jiny Jay, o których pisaliśmy tutaj.

    Zobaczymy, czy to oznacza, iż w filmie zagrają Forest Whitaker, Diego Luna i inni wymienieni aktorzy. Za to ponownie pojawiają się plotki o Benie Mendelsohnie. Kolejne serwisy donoszą, że jest on bliski podpisania kontraktu. On sam zaś przyznał już nieśmiało, że dobrze to wygląda i jest w miejscu, które idealnie nadawałoby się do „Gwiezdnych Wojen”.

    Tymczasem Donnie Yen wrzucił na swojego facebooka fotkę sugerującą, że zagra w filmie. Jak widać po prawej, znajduje się tam napis „Niech Moc będzie z Tobą”, czyli dość czytelna aluzja. Wiemy, że przynajmniej rozmawia. Czy to będzie „Rogue One” czy Epizod VIII, na razie nie wiadomo. Jeśli pierwotne plotki o tym, iż miałby pojawić się na planie w sierpniu okażą się prawdziwe, to znaczy, że zagra w pierwszej „Antologii”. Ciekawe, czy potencjalny angaż Benico Del Toro/Joaquina Phoenixa faktycznie dotyczy Epizodu VIII, czy może jednak „Rogue One”?

    Powoli ujawniają się sami członkowie ekipy filmowej. Za montaż podobno ma odpowiadać Elliot Graham, który ma na swoim koncie takie obrazy jak: „Obywatel Milk”, „Superman: Powrót”, czy „21” albo „X-Men 2”.

    A teraz porcja bzdur z serwisu Ikwiz. Nadal twierdzą, że mają bardzo dobre źródła i że w filmie pojawi się pewne nawiązanie do EU. Mieliby to być szturmowcy Cienia (Shadow Trooper). Na ile można im wierzyć, trudno stwierdzić. Warto przypomnieć, że wpierw upierali się, że Tatiana Maslany zagra Sabine Wren, potem w mandaloriańską zbroję wkładali Felicity Jones. Jakoby nawet ją przymierzała.

    Wygląda na to, że w temacie rozpoczęcia zdjęć do „Rogue One” pomylił się też serwis Making Star Wars. Teraz donoszą jedną krótką informacje. W nowym filmie mają pojawić się skraplacze wilgoci. To będzie łatwiej sprawdzić.

    Na koniec jeszcze informacja z StarWars7News. Podobno w Cardington, w dawnej bazie RAFu (skończono jej używać do celów militarnych w 1971) powstaje dziwna dekoracja i wszyscy podejrzewają, że to „Gwiezdne Wojny”, czyli właśnie nasza „Antologia”. Jeśli wierzyć doniesieniom Jiny Jay, to zdjęcia na lokacji będą miały miejsca w Wielkiej Brytanii i w Meksyku. Skojarzenia z Yavinem nasuwają się same. Ciekawe, czy zostaną wykorzystane też jakieś pozostałości po Aztekach czy Majach, jak Tikál. Zdjęcia z Shed 2 w Cardington poniżej.



    Swoją drogą, warto przypomnieć, że zdjęcia do „Przebudzenia Mocy” kręcono także w innej dawnej bazie RAFu, czyli w Greenham Common.

    W przyszły piątek na amerykańskie ekrany wchodzi „Mission: Impossible – Rogue Nation”. Zgodnie z umową z Paramountem, od tego momentu Disney i Lucasfilm będą mogły oficjalnie reklamować nowy film. Tak więc liczymy na to, że w pierwszych dniach sierpnia nie tylko rozpoczną się zdjęcia do „Rogue One”, ale też poznamy obsadę. Być może zostanie też upubliczniony teaser z Celebration.

    O produkcji słów kilka „Przebudzenia Mocy”

    19

    „Przebudzenie Mocy” przegrało jedną z batalii na Comic-Conie. Rozgrywała się ona na twitterze. Wygrywał ten film o którym najbardziej ćwierkano. Niestety Epizod VII wylądował dopiero na trzeciej pozycji. Najwięcej tweetowano o drugim „Kosogłosie”. Za nim plasował się „Batman vs. Superman”. Na czwartym i piątym miejscu odpowiednio „Legion samobójców” oraz „Justice League Part I”.

    Przy okazji San Diego Comic-Conu Darren Gilford, jeden z dwóch scenografów „Przebudzenia Mocy” opowiedział też trochę o nowym filmie. W dużej mierze powtarzał się względem tego, co już słyszeliśmy. Że dla niego Rick Carter to chodząca legenda, to Obi-Wan scenografii i tak dalej. Ale zdarzyło mu się też zdradzić przez przypadek coś zupełnie nowego. Wspomniał o używaniu prawdziwej scenografii, modeli ale też malunkach tła, czyli tak zwanego matte paintings. Technika ta w kinie jest wykorzystywana od bardzo dawna, wykorzystuje fakt spłaszczenia obrazu na kliszy, więc odległe tło można sobie namalować, a i tak na ekranie mamy złudzenie przestrzeni. Wykorzystywano to powszechnie w klasycznej trylogii. W przypadku prequeli i obecnego kina nadal się to stosuje, ale już głównie za pomocą komputerów. Tym razem zdaniem Gilforda wymuszono na ILM odgrzebanie starych sprzętów, by dobrze kręcić sceny z malowanymi tłami, zamiast korzystać z grafiki komputerowej.
    Dowiedzieliśmy się jak też początkowo wyglądał podział prac między dwoma scenografami. Darren nadzorował konstrukcje w Londynie, w tym czasie Rick pracował w Los Angeles z J.J. Abramsem, głównie nad elementami fabularnymi i ich wpływem na scenografię. Jednocześnie obaj też prowadzili dział w San Francisco, w siedzibie Lucasfilmu.
    Według Gilforda, J.J. bardzo chciał by produkcja tego filmu była tak bliska klasycznej trylogii jak to tylko możliwe. Abrams jednocześnie czuł, że prequele mają pewne wady, w tym to, że używają praktycznie każdego znanego ludzkości narzędzia grafiki komputerowej. Reżyserowi zależało nie tylko by zrobić kontynuację, ale też nakręcić ten film tak jak klasyczną trylogię, na tyle ile się da. Powodowało to, że gdy musieli podejmować decyzje, Abrams nalegał, aby spróbowali uczynić to analogicznie do tego co tworzono w roku 1977 i by w miarę możliwości starali się stosować te same techniki. To było nie lada wyzwanie, scenografowie czasem musieli odkryć jak budowano makiety kiedyś, bez wszystkich nowoczesnych narzędzi. Starali się wejść w rolę Johna Barry’ego i Normana Reynoldsa. I to podejście obowiązywało w całym procesie twórczym, od scenografii, poprzez statki, obrazy tła czy nawet lokacje.

    Z innych plotek, pojawiła się informacja, że Jessica Henwick („Gra o tron”) gra jedną z pilotek. Podobno jej postać nazywa się Jessika Pava.

    Na koniec jeszcze kilka zdjęć z dokumentu ujawnionego na panelu. Niektóre z nich wymagają szczególnego komentarza.


    Czyżby wielki powrót R2-KT?


    Rick Carter na tle projektów. Tu drobna uwaga, praktycznie wszystkie wyciekły. Żeby nie było niejasności, nikt nie podejrzewa o to Ricka Cartera. Zapewne osoba, która je upubliczniła miała dostęp do tego pomieszczenia.


    Na to zdjęcie warto zwrócić szczególną uwagę. Dlaczego? Ano dlatego, że od kilku dni, niektóre serwisy publikują je pisząc, że tak właśnie wygląda Luke Skywalker (Mark Hamill) w „Przebudzeniu Mocy”. Faktycznie jest to Poe Dameron (czyli Oscar Isaac).


    Czy to jest Maz Kanata? Być może jednak ten koncept wcale nie dotyczy postaci Lupity Nyong’o, a kogoś zupełnie innego.


    A tu podobna maska. Może więc to będzie cała rasa.


    Simon Pegg w kostiumie, bez czegoś na głowie. To potwierdza wcześniejsze doniesienia o tym, że w filmie nie zobaczymy jego twarzy.


    Koncepty. Na zdjęciu po lewej widać Bosska. Niektóre z konceptów przypominają niewykorzystane z „Zemsty Sithów”, zwłaszcza te bazujące na małpach.


    Wygląda na to, że to lot „Sokołem” będzie tą obiecaną sekwencją natywnie IMAXową


    Tę scenę kręcono w okolicy Pinewood, wcześniej widzieliśmy zdjęcia przechodniów


    Warwick Davis i jak twierdzą niektórzy aktor Kiran Shah


    C-3PO z nową ręką


    Kokpit „Sokoła”, Harrison Ford i Daisy Ridley


    Peter Mayhew i Daisy Ridley


    Harrison Ford jako Han Solo


    Adam Driver jako Kylo Ren, scena kręcona w studiu


    Poe Dameron (Oscar Isaac). Tym razem przy jasnym X-Wingu, być może w filmie będzie miał dwa


    Lawrence Kasdan i J.J. Abrams na planie




    Tu mamy przykład jak modele współgrają ze stworzoną scenografią


    I na sam koniec jedna informacja. Do premier Epizodu VII zostało już dokładnie 5 miesięcy!

    Plotki po panelu

    14

    Nie doczekaliśmy się oficjalnego plakatu. Ale nieoficjalny, z samym napisem zawitał już do Polski. Można go oglądać w niektórych kinach.

    Przed samym piątkowym panelem na SDCC dotyczącym „Przebudzenia Mocy” świat obiegła plotka, iż Colin Trevorrow, reżyser „Jurassic World” został zaproszony jako gość na ten panel. Podobno mieli go ogłosić reżyserem IX Epizodu. Nic takiego się jednak nie stało. Zobaczymy z czasem, czy w tej plotce było choć ziarno prawdy.

    Tymczasem wszyscy czekający na panel zostali poczęstowali pączkami zamówionymi przez J.J. Abramsa. Dla przypomnienia, na Celebration Anaheim fani czekający w kolejce dostali pizzę.



    Sam panel oczywiście wciąż można obejrzeć tutaj, natomiast najistotniejsze informacje są poniżej.

    Abrams twierdzi, że obecnie jesteśmy na etapie montażu filmu. Jest już wersja robocza, wciąż poprawiana i udoskonalana. Zdaniem reżysera to raczej niezwykłe w obecnym świecie filmowym, gdyż dziś często data premiery jest ustalona zanim skończy się scenariusz. Tym razem Disney dał im więcej czasu, za co są bardzo wdzięczni, bo mogą ulepszać film. Sam też żartował, iż praca z Johnem Williamsem, Lawrencem Kasdanem czy Kathleen Kennedy to nie jest coś normalnego.



    Oczywiście opowiadano też o efektach praktycznych. CGI będzie, tego się nie da uniknąć. Ale zależało im na tym by było jak najbardziej prawdziwe po to są potrzebne scenografia i rekwizyty. Natomiast stworka określanego jako „bobbajo”, który zresztą został pokazany na panelu, operowało pięć osób.

    Na pytanie o inspirację J.J., twierdzi, że była to przede wszystkim klasyczna trylogia, którą potraktowali jako kanon. Zależało im na tym, by stworzyć jej kontynuację, a obecność Larry’ego Kasdana, który ją napisał bardzo pomogła. Bo Kasdan w każdej chwili był w stanie powiedzieć, co dokładnie myśli lub jak mówi Han Solo. Ale jednocześnie Abrams zauważa, że samo nakręcenie sceny choćby na „Sokole Millennium” wcale nie oznacza, że będzie ona dobra i o tym trzeba pamiętać.

    Larry dodał, jedną rzecz, że trzeba pamiętać iż klasyczną trylogię w dużej mierze stworzył George Lucas i to on jest odpowiedzialny za całe to zamieszanie.

    Padło też pytanie o o obsadzanie azjatyckich aktorów. J.J. Abrams stwierdził, że w „Przebudzeniu Mocy” są tacy. Ale nawet obsadzając główne role, jak Finna czy Rey, nie pisali ich pod kolor skóry. Zależało im na tym, by pokazać świat taki jaki jest, czyli różnorodny, by ludzie mieli swoich reprezentantów, ale przy tym szukali też osób, które odnajdą się w roli. Kathleen Kennedy dodała, że dokładnie to samo podejście przyświeca przy pozostałych filmach „Star Wars”.

    Kennedy potwierdziła też, że VIII i IX Epizod będą bardzo powiązane z „Przebudzeniem Mocy”, bo to dalej będzie ta sama historia. Natomiast „Antologie” będą samodzielnymi filmami. Zauważyła też, że zdjęcia do „Rogue One” Garetha Edwardsa rozpoczną się za jakieś trzy tygodnie, czyli w sierpniu zgodnie z ostatnimi doniesieniami.

    Kolejna ważna informacja, którą zdradził J.J. Abrams to fakt, że pełny zwiastun VII Epizodu zobaczymy jesienią.

    Daisy Ridley wspominała, że trening dla niej i Johna Boyegi był bardzo ciężki, natomiast wybuchy na planie były prawdziwe. Także w znanej już nam ze zwiastuna scenie ucieczki.



    O samej fabule dowiedzieliśmy się niewiele. Najwięcej zdradził Domhnall Gleeson, który wcieli się w rolę generała Huxa, kolejnego złego z brytyjskim akcentem. To on podał, że baza First Order będzie się nazywać Starkiller na cześć oryginalnych scenariuszy Lucasa. Tak tam nazywał się główny bohater.

    Padło też pytanie o obecność Dartha Plagueisa w „Przebudzeniu Mocy”. Tu Abrams i Kasdan bardzo wyraźnie się odcięli od tych pomysłów. Nie ma nic takiego w filmie.



    Na koniec jeszcze jedna plotka. Pierwsza to wypowiedź Daniela Craiga, który tuż przed Comic Conem stwierdził, że Simon Pegg wygaduje bzdury o roli Craiga jako szturmowca. Daniel rzucił tylko, by dziennikarze pogadali z Simonem, bo widocznie o roli szturmowca wie więcej niż sam zainteresowany. Potem dodał, że Pegg tak tylko gada, ponieważ jest zazdrosny o to, że nie ma go w nowych „Gwiezdnych Wojnach”. Tyle, że jak wiemy, Pegg nie tylko był na planie, ale widzieliśmy go już także w kostiumie.

    SDCC 2015: Panel Cup O'Joe i pierwszy crossover Star Wars od Marvela

    Comic Book Resources
    11

    W piątek Marvel Comics zapowiedziało nową serię limitowaną o Chewbacce, jednak już wiadomo, że miało to tylko rozbudzić nasz apetyt. O 2:45 PM czasu kalifornijskiego w San Diego na Comic Con International rozpoczął się panel, na który fani Domu Pomysłów czekają najbardziej – Cup O’Joe. To właśnie w trakcie tego panelu rok temu zostały zapowiedziane serie Star Wars Jasona Aarona i Johna Cassaday'a, Darth Vader Kierona Gillena i Princess Leia Marka Waida. Biorąc pod uwagę, że minął równo rok od tych ogłoszeń, Joe Quesada postanowił świętować tę okazję w iście marvelowym stylu – crossoverem. Crossover to jedna historia dziejąca się na łamach kilku serii. Pierwszym crossoverem Star Wars Marvela będzie Vader Down.

    Vader Down to sześciozeszytowa historia, która rozpocznie się w listopadzie one-shotem pt. Vader Down #1 (wstępna okładka tego, grubszego niż zwykle, zeszytu znajduje się poniżej) a następnie historia przejdzie na kadry serii Star Wars i Darth Vader. Vader Down #1 zostanie napisany przez Kierona Gillena i narysowany przez Salvadora Larrocę i weterana Marvela Mike’a Deodato.



    Według pierwszych plotek Vader ma się gdzieś rozbić i potem zmierzyć się z siłami Sojuszu Rebeliantów. Podobno ważne role w historii będą grali Luke, Han, Leia, Chewie i Aphra, bohaterka solowej serii o Vaderze. Niestety na razie nie wiemy nic więcej.

    SDCC 2015: Duggan i Noto piszą Chewbaccę

    Comic Book Resources
    15

    Wczoraj rozpoczęło się największe święto komiksów na świecie. Chyba tylko tak można określić to, czym jest San Diego Comic Con aka Comic Con International. Od lat wiadomo, że jeśli coś ważnego ma być ogłoszone, wydawcy będą czekać z ogłoszeniami na SDCC. Dzisiaj, w trakcie drugiego z czterech dni eventu, wydawnictwo Marvel Comics ogłosiło nową serię limitowaną (po Princess Leia i Lando), której głównym bohaterem będzie futrzasty przyjaciel Hana Solo, Chewbacca.

    Scenariuszem ma zająć się Gerry Duggan (Deadpool, 1872, Uncanny Avengers) a rysunkami Phil Noto (Black Widow). W trakcie panelu Duggan został zapytany o to jak będzie wyglądać komiks, którego głównym bohaterem jest postać, która... cóż, porozumiewa się z innymi specyficznie. Gerry uspokoił wszystkich przypominając o aktualnie wydawanej serii pt. Groot, gdzie tytułowa postać będąca członkiem Strażników Galaktyki ma swój słownik ograniczony do tylko trzech słów "I am Groot" i nieźle sobie radzi. Poza tym Duggan powiedział, że rysownikiem jest Noto, więc nawet bez ani jednego dialogu ten komiks byłby świetny.

    Chwilę później padło pytanie, którego Duggan nie mógł uniknąć. Czy pojawi się Han Solo? Duggan zażartował, że mają tam na widowni rebelianckiego szpiega chcącego poznać wszystkie szczegóły historii. Po chwili dodał, że to seria limitowana skupiająca się na postaci Chewiego, ale nigdy nie wiadomo kto i co się pojawi na drugim planie.

    Poniżej prezentujemy dwie okładki serii limitowanej pt. Chewbacca. Pierwsza od lewej jest autorstwa rysownika całej serii, Phila Noto, natomiast druga to wariant okładkowy, którego autor nie został podany, jednak tło wygląda na charakterystyczne dla stylu Noto.

    Chewbacca #1 ma się ukazać w październiku.

    Co tam z tymi zdjęciami do „Rogue One”?

    11

    Zaczynamy od najważniejszego, czyli wciąż oficjalnie nie wiadomo, czy zdjęcia do „Rogue One” w ogóle się zaczęły. Wątpliwość numer jeden to Felicity Jones, która dopiero co skończyła swą pracę na planie „Inferno” Rona Howarda (na podstawie powieści Dana Browna). Pisaliśmy o tym tutaj. W każdym razie w zeszłą sobotę (4 lipca) inny aktor – Irrfan Khan opublikował zdjęcie z ostatniego dnia Felicity na planie tej produkcji. Oczywiście mógł się trochę spóźnić, ale zazwyczaj takie zdjęcia wrzuca się góra następnego dnia, a nie po paru tygodniach. Czy to oznacza, ze Felicity nie była już na planie „Rogue One”? Bynajmniej. Nawet mając swój terminarz zdjęciowy, mogła mieć tam pewne przerwy i to w ich trakcie pojawić się na planie „Gwiezdnych Wojen”. I tu mamy ciekawą konkluzję, bo aktorka niekoniecznie będzie mieć tę samą fryzurę w obu filmach, więc w scenach nagranych do „Rogue One” mogła grać np. w hełmie. A to prowadzi nas do tego, że zdjęcia pierwszej ekipy niekoniecznie się już rozpoczęły. Może zatem mamy sytuację analogiczną jak przy „Przebudzeniu Mocy”. Tam na początku kwietnia 2014 Alan Horn potwierdził, iż zdjęcia pewnych sekwencji się zaczęły. Potem okazało się dokładnie, że pracowała druga ekipa, prace pierwszej ruszyły dopiero w połowie maja, czyli jakiś miesiąc i pół później.

    O tym, że pierwsza ekipa jeszcze nie pracuje, sugerować mogą też informacje castingowe Jiny Jay (o ile są prawdziwe). Podobno casting nadal trwa, a zdjęcia mają ruszyć dopiero w sierpniu, szukane są zarówno osoby do głównych ról jak i do drugoplanowych. Wspomina się o pracy w Londynie oraz na lokacjach w Wielkiej Brytanii i Meksyku. Tu ciekawostka, bo „Strefa X”, czyli pierwszy film Garetha Edwardsa był kręcony właśnie na lokacjach w Meksyku (a także Belize czy Gwatemali, Kostaryce oraz w Teksasie). W informacji jest napisane, że Felicity Jones zagra członkinię Eskadry Łotrów. Wezwanie potwierdza także udział innych wybranych już aktorów czyli Bena Mendelsohna, Riza Ahmeda, Diego Luny i Foresta Whitakera. Reszta informacji bez nowych wieści. Potwierdzono Chrisa Weitza jako scenarzystę, Johna Knolla jako pomysłodawcę i producentów: Kathleen Kennedy, Tony’ego To, Johna Swartza, Johna Knolla, Simona Emaunela i Jasona D. McGatlina.

    Swoją drogą być może informacje o zatrudnieniu Donnie Yena, który miałby rozpocząć zdjęcia w sierpniu na planie „Gwiezdnych Wojen” mogą faktycznie dotyczyć „Rogue One”. Podobno szukają jeszcze Azjatów do ról w tym filmie. Zatem być może istotnie pierwszy oficjalny klaps na planie „Star Wars Anthology: Rogue One” padnie dopiero w sierpniu.

    Na koniec jeszcze jedna sugestia. Otóż aktor Aaron Paul pochwalił się, iż konto Star Wars na Istagarmie zaczęło go obserwować. Czyżby zatem też dostał angaż?

    Z ciekawostek mamy jeszcze dwie. Pierwsza z nich to udział Olivera Steeplesa i Lee Towerseya w pracach nad „Rogue One”. Obu dobrze pamiętamy, gdyż to fani tworzący własne modele R2-D2, którzy zostali zatrudnieni do pracy na planie Epizodu VII. Teraz dostali kolejne zadanie i budują nowe droidy.

    Druga ciekawostka dotyczy fabuły. Ostatnio wspominaliśmy o tym, że Darth Vader mógłby się pojawić w filmie. Teraz różne media donoszą szczegóły na temat jego ewentualnej roli. Miałaby ona bardziej przypominać Imperatora w „Imperium kontratakuje”. Czyli ktoś inny byłby głównym złym, natomiast Vader pociągałby za wszystkie sznurki. Na ekranie mielibyśmy go zobaczyć albo na jakimś ekranie, albo jako hologram.

    Natomiast według innych plotek, Ben Medelsohn miałby zagrać nowego moffa, który będzie głównym szwarccharakterem (to akurat już słyszeliśmy). Gdy zorientuje się, że ukradziono plany Gwiazdy Śmierci do pomocy ma zatrudnić sobie łowców nagród, w tym Bobę Fetta, Bosska, Zuckussa, 4LOMa, Dengara, IG-88 i Cada Bane’a. Pewnie też jacyś nowi się pojawią. Vader miałby też mieć jakąś rolę w tym pościgu. Cóż zobaczymy na ile w tym spekulacji, być może wraca tu plotka o tym, że film miał być o łowcach nagród.

    Na koniec jeszcze jedna rzecz o San Diego Comic-Con. Oficjalnie tam nic na temat „Rogue One” nie będzie. Ale nieoficjalnie możemy się spodziewać jakiś wieści. Na różnych panelach gośćmi będą Gary Whitta i Chris Weitz. Zobaczymy, czy coś gdzieś zasugerują. A może zgodnie z sugestią z wczoraj, dowiemy się czegoś o planach Lucasfilmu? Jak nie to zaczekamy na D 23 Expo.

    Spin-offowy miszmasz, film o Kenobim? [Update]

    17

    Wczoraj trochę się nam namieszało z numeracją spin-offów, czyli „Antologii”. Ogłoszono drugą czy trzecią? Ano właśnie, początkowo film Lawrence’a Kasdana określany był jako pierwszy spin-off, a Simona Kinberga w reżyserii Josha Tranka jako drugi. Wynikało to tylko z kolejności, bo nawet Bob Iger zawsze mówił o spin-offach Kasdana i Kinberga, więc naturalnie przyjęło się je określać mianem pierwszego i drugiego. Nomenklatura jednak się zmieniła, gdy ogłoszono „Rogue One”. W dodatku Kasdan zajął się pisaniem scenariusza do Epizodu VII, więc jego spin-off automatycznie został tym trzecim. Film Kinberga/Tranka miał być o Fetcie (akurat Fetta oficjalnie nie potwierdzono, jedynie sugerowano), zaś wokół trzeciego filmu trwały spekulacje, w tym także o tym, że miałby dotyczyć Hana. Niektóre źródła sugerowały, że Kinberg i Kasdan pracują nad tym samym obrazem. Od wczoraj wiemy, że tak nie jest. Film o Hanie Solo w reżyserii Christophera Millera i Phila Lorda, na podstawie scenariusza Lawrence’a Kasdana to obecnie druga „Antologia”. Wypadałoby, żeby film Kinberga był zatem trzecim spin-offem. Czy tak będzie, to się jeszcze okaże. W każdym razie na blogu Disneya potwierdzono wprost, że film o Hanie Solo i film Kinberga/Tranka to dwa różne obrazy. Mało tego, zasugerowano, że między San Diego Comic-Conem a D23 Expo poznamy powiązanie między tymi filmami. Zatem plotki o tym, iż w obrazie o Bobie pojawi się też Han Solo mogą wciąż być aktualne. Na razie tylko nie wiadomo, kto mógłby wyreżyserować ten trzeci film i kiedy miałby on mieć swoją premierę.



    Ale to nie koniec plotek. Otóż Indierevolver dotarło do zdjęcia z prezentacji, która być może ujrzy światło na Comic-Conie (lub D23 Expo). Są tam plany na wszystkie filmy „Star Wars” które mają się pojawić w ciągu sześciu najbliższych lat. Spin-off Kasdana jest tu określany mianem „Antologii” o roboczym tytule „Fett/Solo”. Natomiast w miejscu trzeciego spin-offa pojawia się film „Star Wars: Kenobi: The Balance of the Force”, bez słowa „Antologia”. Wiemy, że spin-off o Benie był kiedyś rozważany, a Ewan McGregor byłby chętny. Sugerowano nawet, że mogłaby to być cała trylogia. Może zajęłaby miejsce Epizodów w latach 2020, 2022, 2024? Z drugiej strony jednak nie wiadomo na ile to zdjęcie jest prawdziwe. Zwłaszcza, że sam tytuł „The Balance of the Force” był jednym z niedoszłych tytułów „Mrocznego widma”, a „Fett/Solo” w kontekście wczorajszych wieści też brzmi trochę dziwnie.

    Cóż liczymy zatem, że faktycznie Disney i Lucasfilm w ciągu najbliższego miesiąca zdradzą nam kolejne szczegóły swych planów i wyklarują tym samym sytuację.

    Update Jak donoszą różni internauci, powyższe zdjęcie jest fanowskim żartem (fałszywka). Więc chyba trzeci spin-off wciąż należy do Simona Kinberga i niebawem usłyszymy o nim więcej.

    SDCC 2014: Marvel zapowiada nowe serie

    Różne
    33

    Wczoraj o 23:45 polskiego czasu rozpoczął się w San Diego na Comic Conie International panel Marvela pt. Cup O'Joe, gdzie fani mogą pytać redaktorów naczelnych wydawnictwa i twórców komiksów o szczegóły ich ulubionych historii. Praktycznie na samym początku został poruszony temat przyszłości komiksów Star Wars. Zapowiedziano dwie serie regularne i jedną 5-zeszytową miniserię. Oto one (w nawiasach miesiące, w których ukażą się pierwsze zeszyty):

  • Star Wars (styczeń 2015)
  • Star Wars: Darth Vader (luty 2015)
  • Star Wars: Princess Leia (marzec 2015)


    Star Wars będzie pisane przez Jasona Aarona, a rysowane przez Johna Cassaday'a. Fabuła ma się dziać na krótko po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci i doprowadzi Luke'a i Leię do ponownego spotkania z Darthem Vaderem.

    Star Wars: Darth Vader to seria pisana przez Kierona Gillena i rysowana przez Salvadora Larrocę. Okładki będzie rysować Adi Granov. Vader będzie próbował na stronach tego komiksu odzyskać kontrolę nad swoimi żołnierzami po niedawnej porażce nad Yavinem IV.

    Star Wars: Princess Leia to 5-zeszytowa miniseria autorstwa Marka Waida i Terry'ego Dodsona. Skupi się na księżniczce bez swojego domu - Alderaana.

    Dodatkowo istnieje możliwość, że powstanie miniseria o Bobie Fetcie, chociaż i tak ma się ten łowca nagród pojawić w Star Wars: Darth Vader. Nie ma żadnych planów na crossovery z bohaterami z uniwersum Marvela, a redaktorzy są podatni na propozycje od fanów dotyczące przyszłości komiksów - podobno mogą być rozpatrzone takie propozycje jak Mara Jade lub, raczej humorystycznie, Jaxxon.

    Zapraszamy do dyskusji na forum.

  • SDCC 2014: Komiksowa wykreślanka

    Bleeding Cool
    5

    Kilka dni temu portal Bleeding Cool ogłosił informację o solowej serii Lei, którą miałoby w 2015 roku wydawać wydawnictwo Marvel Comics. Przedwczoraj natomiast rozpoczął się Comic Con International w San Diego, największy i najważniejszy na świecie event komiksowy. Wiele nowych serii zostało już ogłoszonych, lecz nadal nic nie wiadomo o przyszłości komiksów Star Wars.

    Ten stan rzeczy może się zmienić dzisiaj, gdyż tuż przed północą polskiego czasu rozpocznie się panel Marvela pt. Cup O'Joe, gdzie fani będą mogli zadawać pytania redaktorom naczelnym i twórcom komiksów tego wydawnictwa.

    Dodatkowo portal Bleeding Cool ponownie zamieścił materiał, który może co najmniej zainteresować czytelników komiksów Star Wars. Mowa o wykreślance plotek, które mają zostać potwierdzone w San Diego. Wśród 11 informacji znalazły się dwie gwiezdnowojenne:

  • Kieron Gillen i Jason Aaron zajmujący się komiksami Star Wars;
  • seria o Lei.


    O ile o Lei już wiedzieliśmy, to informacja jakoby Kieron Gillen i Jason Aaron mieli pracować nad komiksami Star Wars jest nowa. Obaj są bardzo znanymi scenarzystami w Marvelu, ten pierwszy jest autorem serii takich jak 28-zeszytowy run Iron Man z 2012 roku, czy też wiele innych komiksów o X-Menach i Avengersach. Natomiast Jason Aaron zasłynął z serii o Punisherze, Wolverinie i Thorze. Jest także autorem najnowszego eventu Marvela, Original Sin. Poniżej znajdują się zdjęcia obydwu autorów.

    Zapraszamy do dyskusji na forum.

  • Loading..

    Ustawienia


    Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
    Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.