Komiksy

Star Wars #16: The Hunter!


Tytuł oryginału: Marvel Comic Star Wars #16: The Hunter!
Scenariusz: Archie Goodwin
Rysunki: Walt Simonson
Litery: Denis Wohl
Kolory: Bob Sharen
Okładka: Walt Simons
Tłumaczenie: brak
Wydanie PL: brak
Wydanie USA zeszytowe: Marvel Comics 1978


Recenzja Nestora

16 zeszyt serii Marvel Comic Star Wars pod tytułem „The Hunter!” opowiada o najemniku Valancie i jego kompanach. Rozpoczyna ona wątek owego Łowcy i jego poszukiwań Hana Solo.

Na okładce widzimy tytułowego najemnika z karabinem blasterowym, który ma bagnet. Musze przyznać, że bagnetu w Gwiezdnych Wojnach jeszcze nie widziałem. Jest to mój pierwszy raz. Do okoła Valanca są twarze bohaterów sagi i Jaxxona, zielonego królika, którego mogliśmy poznać w poprzednich numerach. Szef najemników bardzo przypomina mi Punishera. W szczególności ta czaszka na piersi jego zbroi. Jedynie siwizna po bokach zaprzecza mojej teorii.

Misja najemników na stacji medycznej doprowadza do odkrycia tożsamości członków grupy Hana Solo z Abudy-3. Chciwi i rządni pieniędzy łowcy nagród chcą wykorzystać zdobyte informacje. Bohaterowie Rebelii są w wielkim niebezpieczeństwie, bo od tej chwili ściga ich banda najemnych wojowników z byłym imperialnym oficerem na czele. Akcja komiksu jest dobrze rozprowadzona. Jej tempo jest odpowiednie i nie przynudza. Dodatkowym atutem jest powrót do stworzonych już wcześniej postaci. W końcu stworzono negatywną postać, która obok Dartha Vadera, będzie miała szansę zaistnieć dłużej w tej serii. Czy tak nastąpi? Zobaczymy. Trochę walki w kosmosie i kilka pojedynków strzeleckich wnosi do komiksu swoje. Czuć tutaj Gwiezdne Wojny, a jednocześnie nie ma filmowych postaci, co jest bardzo dużym plusem. Czytelnicy mogą odpocząć od Luka, Hana, Lei, Chewbacci i droidów, dzięki czemu rozwijają się horyzonty tej serii. Zaskakujące zakończenie jest dopełnieniem komiksu.

Nowi rysownicy zarzucili nowe standardy. Mi one odpowiadają, choć nie są zbyt wygórowane. O ile pojedynki statków kosmicznych są wysokim poziomie, to błyski boltów laserowych już nie. Jest ich za dużo, są za szerokie. Ale to może tylko mnie razić. Co ciekawe, znowu zmieniono kolory kling mieczy świetlnych. Tym razem Vader ma zieloną a Kenobi żółtą. Ten proceder się powtarza nagminnie i aż się boje, co będzie za 50 numerów. Miło było popatrzeć na nowe typy statków, w szczególności na Koreliański frachtowiec YT-2000. Do tego zgrabnie wkomponowane retrospekcje Valanca. Ten komiks jest naprawdę dobry, a na jego sukces składa się wiele czynników, dzięki którym można dobrze spędzić czas czytając go.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 5/10
Klimat: 10/10
Rozmowy: 5/10
Rysunki: 3/10
Kolory: 3/10
Opis walk: 4/10
Opis świata SW: 5/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,20
Liczba: 5

Użytkownik Ocena Data
timetravelprimer 7 2013-11-17 19:11:24
Onoma 7 2012-12-15 22:02:20
Burzol 6 2014-05-17 23:13:51
Bolek 6 2011-05-14 16:32:57
Nestor 5 2007-12-23 12:02:50

Tagi: Archie Goodwin (43) Marvel Comics (105) Star Wars (1977) (76) Walt Simonson (19)

Komentarze (2)

Pierwszy komiks Star Wars skupiający się na jakimś złoczyńcy. Cieszy powrót królika i Amaizy. Jednak ten zeszyt to przede wszystkim znakomity i zaskakujący finalny kadr.

Pierwszy komiks w którym pojawia się Telos:D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.