Komiksy

Ścieżka wojownika


Tytuł oryginału: Star Wars Tales #18: Way of the Warrior
Scenariusz: Peter Alilunas
Rysunki: Will Conrad
Litery: Michael Heisler
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz
Wydanie PL: Egmont 2008 w Star Wars Komiks #2


Recenzja Wedge’a


Słyszeliście kiedykolwiek o pierwszej misji Boby Fetta? Nie było to wprawdzie jego samotne zlecenie, ale zadanie, jakie wykonał wespół z ojcem, Jango Fettem. Opowiada o tym komiks „Way of the Warrior” w tym osiemnastym zeszycie „Star Wars Tales” dedykowanym w całości właśnie Bobie. Oto Jango postanawia sprawdzić umiejętności młodego syna i zabiera go na planetę Kuat, gdzie ukrywają się buntujący się przeciwko chciwym arystokratom robotnicy stoczniowi.

Jednak ten komiks to nie tylko walka, jak zwykliśmy się przyzwyczaić po lekturze dzieł tego typu. W tej misji jest coś więcej – Jango nie zamierza oszczędzać syna i gotuje mu prawdziwe mandaloriańskie piekło, gdzie nie stroni się od strzałów, wybuchów oraz śmierci. Wprawdzie młodszy Fett nie musi zabijać osobiście, ale za całą pewnością ma spory udział w doprowadzeniu do śmierci rebeliantów. Jednak nic nie jest proste – oto bowiem rebelianci tak naprawdę są ofiarami, walczącymi o wolność niewolnikami, a Jango Fett został opłacony przez złych i chciwych baronów. Kto więc jest tu prawdziwym czarnym charakterem?

Sprawę komplikuje fakt, że Boba zostaje wzięty za zakładnika przez przywódcę rebeliantów. Wyznaje on, że też miał syna w podobnym wieku, który zginął w wypadku w jednej z fabryk, podobnie jak codziennie giną dziesiątki mu podobnych. Wszystko to przypomina nam znaną z historii sytuację klasy robotniczej w Europie w XIX wieku, można więc uznać że rebelianci są kimś w rodzaju zbuntowanych robotników walczących z gwiezdno-wojenną burżuazją. Zatem Jango i Boba wychodzą tu na tych złych – czy jednak na pewno? Boba ma wprawdzie spore wątpliwości co do natury ich zlecenia, ale Jango wyjaśnia mu dokładnie, na czym polega żywot mandaloriańskiego wojownika. To też stanowi sedno komiksu.

Przyznaję że obserwowanie jak Jango szkoli swojego syna było bardzo miłym przeżyciem. Rozumiemy też, że skoro tak młody i niewinny Boba potrafił spełnić wolę ojca i odsunąć na bok uczucia i emocje, tym łatwiej przyszło mu to w późniejszych latach. Wszak stracił on przez to żonę i córkę, ale za to osiągnął to, co chciał najbardziej – przerósł legendę własnego ojca. Można więc uznać, że Jango doskonale spełnił się w roli mentora i trenera.

Wracając do samego komiksu, prócz ciekawej fabuły ma on też przepiękne rysunki. Bardzo ubolewam nad faktem, że Will Conrad nie rysuje znacznie częściej. Gwiezdne Wojny nie mogłyby wyjść lepiej na tym, gdyby zastąpił takie „flagowe” nazwiska jak np. Bonga Dazo czy Dave’a Rossa. A tak musimy niestety zadowolić się jedynie dziesięcioma, ale jakże wspaniałymi stronami. Kolorystyka komiksu bardzo przypomina „Jango Fett: Open Seasons”, dlatego też jego lektura powinna być miłą niespodzianką dla fanów tej kultowej miniserii. Koniec końców polecam to dzieło każdemu wielbicielowi klanu Fettów.



Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 9/10
Rozmowy: 9/10
Rysunki: 10/10
Kolory: 9/10
Opis walk: 8/10
Opis świata SW: 10/10


Recenzja X-Yuriego

Tytułem wstępu, „The Way of The Warrior” to krótki, 10stronicowy komiks pierwotnie wydany w 18 numerze Star Wars Tales. W Polsce dostępny pod tytułem „Ścieżka Wojownika” w drugim numerze miesięcznika Star Wars Komiks.

Komiks , którego akcja toczy się na rok przed znaną wszystkim bitwą o Geonosis, jest bardzo ciekawy, świetnie pokazuje postać młodego Boby oraz pozwala zrozumieć jego chłodny profesjonalizm. Duży wpływ na to ma sposób prowadzenia akcji, gdzie poza dymkami z wypowiedziami postaci cały czas są też ‘dymki (kwadraciki) z myślami Boby, powtarzającego sobie to czego nauczył go ojciec. Komiks ten niestety, pomimo postaci Jango Fetta, nie stanowi właściwie żadnego źródła informacji jeśli chodzi o Mandalorian, ale to dla większości fanów, w przeciwieństwie do mnie, nie będzie jakąś ogromna wadą.

Z ciekawszych rzeczy można dowiedzieć się, że reputacja Jango w galaktyce nie była wiele gorsza od późniejszej Boby. Przerażenie jednego z buntowników gdy słyszy kto go ściga mówi samo za siebie : )

Nad jakością rysunków (których twórcą jest Will Conrad, a ten komiks to jego jedyne dzieło z uniwersum SW), i tzw ‘kreską’ wiele sie rozwodził nie będę. Jest poprawnie - postacie których wygląd znamy z Ataku Klonów, czyli Jango i Boba, są do siebie podobne. Jedynie na dwóch rysunkach na stronie piątej, Boba jest.. bardzo dziwny. Za to Jango, jego zbroja właściwie, na każdym kadrze gdzie sie pojawia ukazana została wręcz idealnie.

Tłumaczenie dokonane przez pana Jarosława Grzędowicza jest raczej poprawne. Nie mam porównania z oryginałem, mój pierwszy kontakt z tym komiksem to właśnie wersja z SW Komiks, ale nie dostrzegam żadnych dziwnych sformułowań, niezręcznych tłumaczeń, ani literówek.

Podsumowując, nie jest to historia przełomowa, absolutnie konieczna do przeczytania, ale i nie znać jej szkoda, stanowi bowiem dobre uzupełnienie postaci Boby Fetta. A skoro zostało wydane po polsku, i jest stosunkowo łatwo dostępne... : )


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 9/10
Rozmowy: 10/10
Rysunki: 9/10
Tłumaczenie: 10/10
Opis świata SW: 9/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,69
Liczba: 26

Użytkownik Ocena Data
Strid 10 2009-11-07 23:11:34
N-11 Ordo 10 2009-07-08 14:12:16
GiP 9 2010-12-26 10:46:34
Nomi Skywalker 9 2010-11-27 11:19:06
Wedge 9 2008-02-27 17:12:28
San Holo 8 2017-03-16 18:24:15
Bolek 8 2014-05-30 13:26:39
Reviusz 8 2012-01-08 18:38:38
Darth Zabrak 8 2011-06-16 14:53:45
Obi-Wan Skywalker 8 2010-08-24 12:33:48
jaroslaw1922 8 2010-04-26 20:24:24
Lord Jabba 8 2009-02-24 15:24:45
Luke Skywallker 8 2009-02-14 21:47:52
Vergesso 8 2008-12-12 19:21:14
Carth Onasi 8 2008-11-16 23:29:01
Mistrz Seller 8 2008-11-14 15:31:29
Lord Sidious 8 2008-11-11 21:15:30
Ludwik 8 2008-11-11 20:27:36
Nestor 8 2008-11-11 15:44:14
Crystiano02 7 2016-02-15 10:15:56
Melethron 7 2010-04-20 20:59:02
rajmund 7 2010-02-08 23:41:27
Hialv Rabos 7 2008-11-16 17:41:17
CT-67591 5 2012-02-15 18:37:01
Mariobaryla 4 2009-02-07 18:56:57
Draygo 4 2008-12-30 17:01:04

Tagi: Dark Horse Comics (594) Egmont Polska (495) Jarosław Grzędowicz (61) Michael Heisler (110) Peter Alilunas (1) Star Wars Tales (135) Will Conrad (1)

Komentarze (7)

rysunki fajne, ale ogólnie trochę nudnawo.

Więc:
Opis świata SW: 10/10.
Kolory: 9/10.
Rysunki: 9.7/10.
Rozmowy: 9.2/10.
Klimat: 10/10.
Ogólna ocena: 10/10.

Sorka, Vergesso.

Vegresso-> Właściwie to ci baronowie przystali do separatystów. Zrobiło to ich podążającymi ścieżką Dooku.
A komiks przedni to znaczy, że 10/10.

Fajny komiks. Szczególnie spodobało mi się jak Jango przyłucza Bobe to zawodu:)
8/10

Bardzo dobry komiks, zgadzam się, że przepiękne rysunki. Fabuła świetna, zwłaszcza problemy robotników na Kuat. No i taka ciekawostka: zlecenie wydali nie tylko baronowie z Kuat, ale też(a może nawet bardziej) Hrabia Dooku. 9/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.