Komiksy

Return of the Jedi #2: Emperor Commands!


Tytuł oryginału: Return of the Jedi #2: Emperor Commands!
Scenariusz: Archie Godwin
Rysunki: Al Wiliamson i Carlos Garzon
Litery: Ed King
Kolory: Christie Scheele i Bob Sharen
Okładka: Al Wiliamson
Tłumaczenie: brak
Wydanie PL: brak
Wydanie USA zeszytowe: Marvel Comics 1983


Recenzja Nestora

„Emperor Commands!” to drugi zeszyt adaptacji komiksowej „Powrotu Jedi”. Rozpoczyna się od momentu, w którym Luke i jego przyjaciele mieli zostać zepchnięci do paszczy Sarlacca, a kończy odlotem Luke’a z bagnistego Dagobah.

Poprzednią okładkę poświęcono Rebeliantom, tą natomiast przeznaczono Imperium. W głównej roli występuje tutaj Darth Vader, dość karykaturalny, z dziwnie małą głową, Gwardzista Imperatora oraz oficer Imperialny. Wszyscy troje stoją na czerwonym tle. Wyglądają sztywno, co bardzo źle na nich rzutuje. W dodatku jak wyżej wspomniałem Vader ma śmiesznie małą głowę. Jego tułów jest bardzo rozbudowany, ale wielkość hełmu niszczy w nim cały klimat grozy. Lord Sithów ma czerwony miecz w dłoniach, wykonano go tą samą techniką. co miecz Luke’a z okładki numeru pierwszego – falista poświata i czarna ramka.

Zeszyt rozpoczyna się wprost świetną sceną. Cała walka Rebeliantów z gangsterami Jabby jest świetnie zrelacjonowana. Scenarzysta odpowiednio wplótł narratorskie wpisy, przez co akcja jest bardziej czytelna i klarowna. Zmieniono tu jednak kilka rzeczy, które dają zupełnie inny obraz przeprowadzonej bitwy. Chodzi miedzy innymi o moment, w którym Leia dusi Jabbę. W filmie zrobiła to znacznie później niż w komiksie, w dodatku kraty w oknach były cały czas otwarte. Co ciekawe, pokazano rękę Luke’a po trafieniu z blastera, za to należy się twórcą wielki plus. Bliźnięta też nie odpalają działa na barce w pokład pojazdu, a sam ścigacz eksploduje po wybuchu detonatora termicznego (patrz narracja). Teraz wiadomo skąd czerpano pomysły przy pisaniu: „Opowieści z pałacu Jabby”. Kolejnym z ciekawszych elementów jest cudowne przeniesienie się R2-D2 i C-3PO na piasek. W filmie oboje wypadli z barki i wbili się głowami w ziemię. W komiksie natomiast stoją sobie bezczynnie i przyglądają się rozgrywanej bitwie. W scenie powrotu Luke’a na Dagobah zmieniło się wiele. Zaczynając od przeinaczenia rozmowy ucznia z mistrzem. Ich dialog jest bardzo jedno stronny i wydłużony o kolejne frazy. W ostateczności Skywalker wychodzi z domu Yody, który udał się na spoczynek, nie ma tam żadnej wzmianki o jego śmierci. Kolejno wiele miejsca poświęcono drugiej rozmowie mistrz-uczeń, czyli pogaduszce o rodzinie między Lukiem, a duchem Kenobiego. Nie padł w niej jednak żaden interesujący nowy fakt.

Rysowniczo komiks stoi na tym samym poziomie co poprzednik. Jest bardzo udany pod tym względem. Ekipa pod wodzą Archiego Gowina spisuje się na medal. Trudno by tu było nawet porównywać adaptacje Epizodu VI z IV pod tym względem. Są to 2 zupełnie różne światy. Na koniec komiksu ponownie zamieszczono bonusowe obrazki, tym razem prezentują: Bobę Fetta, Gwardzistów Imperatora, Sokoła Millenium odlatującego z Tatooine oraz dusze Yody i Obi-Wana.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 10/10
Rozmowy: 6/10
Rysunki: 6/10
Kolory: 4/10
Opis walk: 7/10
Opis świata SW: 3/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,00
Liczba: 1

Użytkownik Ocena Data
Nestor 7 2008-05-19 20:41:30

Tagi: Al Williamson (15) Archie Goodwin (43) Carlos Garzon (5) Marvel Comics (105) Powrót Jedi (37)

Komentarze (0)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.