Komiksy

Clone Wars: Photo Comic


Tytuł oryginału:Star Wars Clone Wars: Photo Comic
Projekt: Steve Cook
Kierownictwo artystyczne: Paul Rudish, Scott Wills
Scenariusz: : Bryan Andrews, Darrick Bachman, Paul Rudish, Genndy Tartakovsky
Tłumaczenie: brak
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Dark Horse (29 Maj 2008)


Recenzja Urthony

Zaczęło się od serialu animowanego pod tytułem Clone Wars, w reżyserii Gendy Tartakovsky’ego, wyświetlanego również w Polsce. O jego historii możecie przeczytać w tym miejscu.
Następnie pojawiła się seria komiksów pod wspólnym tytułem Clone Wars Adventures, licząca 10 tomów, rysowana w stylu kreskówki i opowiadająca o przygodach mistrzów i rycerzy Jedi w okresie Wojen Klonów.
Jakiś czas później wydawnictwo Dark Horse wypuściło fotokomiksy będące adaptacjami wszystkich sześciu epizodów Gwiezdnych Wojen, w których to na zdjęcia z filmów nałożono komiksowe dymki z tekstami. Efekt był różny, o czym możecie się przekonać czytając ich recenzje zamieszczone w bastionowym dziale komiksowym.
W tym roku Czarny Koń (jak popularnie określa się w naszym języku DH) postanowił odświeżyć przygody Anakina Skywalkera, Obi-Wana i innych, wydając fotokomiksową adaptację serialu Tartakovsky’ego. Określenie "fotokomiks" wydaje się nieco nieadekwatne, jako że Clone Wars były serią animowaną i trudno w tym wypadku mówić o zdjęciach w sensie takim jak np. w ANH Photo Comic.
CW nie różni się formułą od poprzednich fotokomiksów - podobnie jak tam są to kadry z dymkami. Dialogi i sceny odtworzono wiernie, nie ma zbyt jaskrawych ani zbyt ciemnych kolorów ani nie zmieniono kolejności scen. Dodatkowo objaśniono, co akurat na danym kadrze się dzieje (dotyczy to odcinków, w których mamy bitwy - przykład: bitwa o Muunilist). Można jedynie przyczepić się do niezbyt wyraźnych obrazków z początkowych stron komiksu (znowu bitwa o Muunilist). Wyglądają one dosyć "pikselowato".
Na koniec warto dodać, że kończy się w momencie, kiedy Anakin wyrusza za statkiem Ventress.
Na początku znajduje się spis bohaterów z ich krótkimi charakterystykami, na końcu szkice produkcyjne i chronologia komiksów starwarsowych wydanych przez Dark Horse.
Ogólnie mówiąc - jeśli oglądaliście serial, możecie sobie podarować ów fotokomiks, gdyż nie znajdziecie tam nic, czego nie widzieliście na ekranie.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 9/10
Jakość zdjęć: 8/10


Recenzja Lorda Sidiousa

Niejako podsumowaniem serii fotokomiksów miał być tomik poświęcony Wojną Klonów, serialowi Gendy’ego Tartakovsky’ego. Cóż sam pomysł jest całkiem niezły, bo z jednej strony mamy przecież kilka trzyminutowych odcinków. Dwie pierwsze serie to właściwie godzina, tu nawet nie ma co wycinać, przecież i tak w większości mamy akcję, więc wystarczy kilka kadrów i wszystko wyjdzie nam wspaniale.

Jednak pomimo prostej recepty, coś nie wyszło, w sumie to ta pozycja jest chyba najgorszą z serii fotokomiksów. Przede wszystkim z dwóch względów. Pierwszy, który oczywiście można byłoby wybaczyć i naprawić, to fakt, że dotyczy on jedynie pierwszych dziesięciu odcinków. Czyli półgodziny serialu. Pod tym względem w porównaniu z innymi fotokomiksami tu trudno mówić o przeskokach w akcji, skrótowości. Wręcz odnosi się wrażenie, że chciano pokazać każdy kadr, co niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem. Ale dobra, gdyby tylko były jeszcze fotokomiksy do drugiego i trzeciego sezonu, nie byłoby żadnego problemu, tyle, że ich nie ma i na razie raczej się ich nie planuje.

Drugi problem, który właściwie przekreśla ten komiks to pixeloza. Niestety bardzo wiele kadrów jest w fatalnej jakości, widać piksele na rysunkach, szczerze dla mnie to mocno dyskredytuje to dzieło. Ale najgorsze jest to, że wygląda tak jedynie część kadrów, inne wyglądają dobrze, natomiast tła wyglądają wspaniale. Tła są zmienione w stosunku do poprzednich fotokomiksów, tu wykorzystywane są inne kadry z serialu, w dodatku w bardzo dobrej jakości, a przynajmniej w przeważającej większości. Dowodzi to niestety jednej rzeczy, że ten fotokomiks nie został należycie przygotowany. W wielu miejscach odwalono chałturę i nie można tego w żaden sposób wytłumaczyć.

W dodatkach mamy przedstawienie postaci ze strony Republiki i Separatystów, a także na końcu kilka szkiców i storyboardów z serialu.

Rozumiem, że zamierzano tę serię pociągnąć, rozbijając ją na trzy części. Z jednej strony szkoda, że tego nie pociągnięto, z drugiej jeśli poziom miałby być taki jak tutaj, nie dziwi mnie to, wręcz muszę przyznać, że cieszy.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 4/10
Klimat: 6/10
Jakość zdjęć: 2/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,67
Liczba: 3

Użytkownik Ocena Data
Luke S 10 2009-02-18 21:28:29
Hego Damask 9 2008-07-04 17:45:27
Lord Sidious 4 2008-08-09 13:38:33

Tagi: Clone Wars (62) Dark Horse Comics (594) Foto komiks (photo comic) (8) Genndy Tartakovsky (2) Paul Rudish (2) Steve Cook (5) Tokyopop (7)

Komentarze (3)

pff, to jakiś pokaz slajdów chyba, niemniej czytałem ten album przed obejrzeniem serialu i w takiej kolejności mogę polecić to "cudo"

Lorienjo --> dzięki za sprostowanie :)

Te fotokomiksy (wszystkie siedem) to przedruk wydawnictw Tokyopop Press z 2005 roku, a nie oryginalna produkcja Dark Horse'a.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.