Książki

Wojny Klonów 3: Żadnych Jeńców

Autor: Karen Traviss
Oryginalny tytuł: The Clone Wars 3: No Prisoners
Wydanie PL: Amber 2010
Wydanie USA: Del Rey 2009
Przekład: Błażej Niedziński
Ilustracja na okładce: Craig Howell
Stron: 280
Cena: 32,80zł


Trzeci tom cyklu Wojny Klonów

Wojny Klonów zbierają krwawe żniwo. Zbuntowani Separatyści walczą zaciekle, by odebrać Republice władzę nad galaktyką. Lecz obie strony nie wiedzą o podstępnych knowaniach Wielkiego Kanclerza Palpatine’a...

Kapitan Rex z Kompanii Potok zgadza się uwolnić Anakina Skywalkera od jego wszędobylskiej i ciekawskiej padawanki, zabierając ją na rutynowy lot próbny. Kiedy jednak wysłana na odległą planetę tajna agentka Republiki przepada bez wieści, treningowy lot zmienia się w niebezpieczną misję ratunkową…



Recenzja Lorda Sidiousa

Karen Traviss chyba od dawna się zbierało, by przebić samą siebie, niestety w negatywnym znaczeniu. I chyba w końcu się jej to udało. „No prisoners” miała być nowym strzałem, czymś innym niż komandosi, kolejnym wejściem Traviss, niestety jest kolejnym dnem.

The Clone Wars było rewelacyjne, może dlatego, że ktoś wymyślił fabułę za Karen, a ona użyła tylko swego warsztatu by to opisać? Wild Space Karen Miller potrzebowało dużo czasu by zaskoczyć, niestety tego nie można już powiedzieć o „No prisoners”. Traviss ciągnie to i ciągnie, choć książka jest dość krótka, czytając ją nie ma się tego wrażenia, wszędzie widać dłużyzny. Prawdziwy problem jednak tkwi nie w pisaniu a w fabule. Autorka stwierdziła, że może sobie wybrać postaci o których będzie pisała z całego uniwersum. Nie ma problemu, tylko, że jak się bierze Anakina trzeba pamiętać o R2-D2, jak się bierze Padme to gdzieś tam powinien kręcić się C-3PO i Jar Jar. A jak już ich nie ma, to powinno być to wytłumaczone, niestety autorka śladem Zahna (Posłuszeństwo) - niezbyt się tym przejmuje. Jest to dla mnie o tyle dziwne, że wcześniej pani Traviss była wręcz wzorem jeśli chodzi o logikę wydarzeń, teraz gdzieś się zagubiła. Jest to o tyle dziwne, że skoro pisze pod marką „Wojen Klonów” nie powinna przejmować się zbytnio faktem, że niektóre z postaci są dziecinne czy komiczne, przez to nieklimatyczne. Gdyby jeszcze jej udawało się zachować klimat, ale tym razem znów Traviss sromotnie poległa. Jej jedyną bronią są ukłony w kierunku fanów, dlatego wśród postaci pojawiają się także Pelleaon ale również i Callista (co jest swoistym preludium do Rozkazu 66). Natomiast o Mandalorianach, czy jej ukochanych klonach tym razem słowa nie ma. Owszem, może zastępuje ich Rex, ale to już nie ta kategoria. Natomiast z przywoływanych, ku uciesze fanów, pojawia się też Armand Isard, acz niestety tylko w cytatach na początku. Ta postać chyba najlepiej została wykorzystana w Próbie Jedi, a co ważniejsze wspomniana powieść ma więcej wspólnego z „No prisoners”, niżby pozornie mogło się wydawać. Tyle, że o ile postaci – jak Pelleaon, Calista czy Isard, są wykorzystywane w powieści, ponieważ fani je kochają i pewnie będą ubóstwiać autorkę, która przywraca tych bohaterów na łono sagi, o tyle nie można nie zauważyć, że pani Traviss nie nadrobiła braków w czytaniu. „Próba Jedi” to nie tylko Armand, nie tylko bitwy, ale też kwestia małżeństw Jedi. Karen wykorzystuje ten sam motyw, w podobnej scenerii i co tu dużo mówić, w moim odczuciu popełnia błąd. Po pierwsze dla niej ważna jest tylko Etain, tu oczywiście nie wspomniana, kwestia klonów z jej serii o komandosach, próbuje w ten sposób ukazać, że uczucia wśród Jedi mogą być dobre. Anakin i Padme, cóż są tłem, z którym autorka nie wie, co zrobić, bo „Zemsta Sithów” nazbyt psuje jej koncepcję. O wiele bardziej podobał mi się pomysł z zestawieniem Nejii Halcyona z Anakinem, gdzie ukazuje się raczej ludzką słabość, a nie słabość doktryn. Gdyby jeszcze ta nieaktualność doktryny u Karen została dobrze przedstawiona, ale zważywszy na losy Anakina i Padme, to było dość ciężkie wyzwanie. Traviss nawet nie próbowała mu sprostać.

Co ciekawe, nie jest to jedyny wątek ukrywanej miłości w książce. Kolejny ma związek z Pelleaonem i prawdę mówiąc trochę żałuję, że zniknął w tle. Biorąc zbyt dużo ważnych postaci, Karen nie udało się sklecić fabularnie równej i ciekawej książki. Bardzo często odczuwa się, że niektórzy z bohaterów są, bo muszą być i nie za bardzo wiadomo, co z nimi zrobić. Owszem jest kilka dobrych motywów jak choćby rozmowy Pelleaona z Rexem, czy Ahsoki z Callistą, ale jak sobie przypomnę Obi-Wana i Baila z „Wild Space”, to Karen Traviss powinna pójść już na emeryturę. Podobno im więcej się piszę, tym łatwiej się rozpisać, tylko, że trzeba pamiętać o bodźcach z zewnątrz. Traviss coraz bardziej odpada w zamętach swego umysłu, którego świeżość zastąpił jakiś wewnętrzny i nieogarnięty zamtuz. Nie wykorzystano nawet najprostszego pomysłu z pierwszą misją Ahsoki, to Rexowi bardziej jest żal zmarłych towarzyszy niż jej. Dla mnie to trochę niepojęte, ale cóż, nie jedyny przykład, który mnie zdziwił. Inny to kolejny cytat do rozdziału informujący, że kanclerz Palpatine przesyłał tajne kody Republiki Separatystom. Cóż, znaczyłoby to tylko, tyle, że jedna i druga strona to totalni kretyni, a Palpatine to dzieciak, który traktuje ich jak swoje zabawki.

Dla mnie ta powieść to niestety rozczarowanie. Tym większe, że Karen ma na swoim koncie kilka znakomitych pozycji, miała świetne pomysły, acz nie wiedziała kiedy skończyć. W momencie, gdy wysiada logika opowieści, właściwie cieszę się, że Karen Miller napisze jeszcze dwie książki z Wojen Klonów, a nie tylko jedną.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 4/10
Klimat: 5/10
Opis świata: 5/10
Rozmowy: 6/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 5,91
Liczba: 53

Użytkownik Ocena Data
Skywalker99 10 2013-02-15 09:37:31
Jabba the best 10 2012-09-05 06:54:13
CaptainHanSolo 10 2012-05-25 10:34:28
Raham Kota 10 2010-02-11 21:48:26
Free artist 9 2017-07-06 19:35:36
Jamboleo 9 2014-09-11 14:17:43
okim0512 8 2016-10-30 08:02:46
CC-3636 8 2016-08-16 22:20:37
Lord Kenobi 8 2015-07-28 09:28:07
ragnus 8 2012-01-24 20:40:41
Oyabun 8 2011-10-20 12:41:46
Krol 7 2015-05-26 17:38:00
chris87 7 2015-02-20 13:13:36
Sławoj 7 2014-03-28 22:07:04
Aquaster 7 2014-01-30 21:15:16
LordN 7 2012-11-14 20:25:41
Adam Vader 7 2012-10-18 10:12:46
Nadiru Radena 7 2012-01-20 20:51:18
Master of the Force 7 2010-11-22 17:55:00
Monique7 7 2009-09-15 22:11:53
Kiti 6 2016-03-30 20:27:37
mckenziee87 6 2015-02-28 20:04:37
Darth-Trix 6 2013-08-26 23:44:42
Petru Kashin 6 2012-12-14 13:19:15
smajlush 6 2011-10-12 18:03:11
Vergesso 6 2011-02-14 00:44:23
Luna 5 2016-03-17 22:17:10
Anduril 5 2016-03-11 21:53:29
bmw830 5 2016-03-03 00:41:04
Sourpuss 5 2015-12-19 22:00:17
Arca Jeth 5 2014-11-30 16:44:15
piter89 5 2013-12-31 00:55:55
luke skywalker961904 5 2013-08-07 09:17:45
Jankiel 5 2013-07-19 19:23:07
RedValdez 5 2011-08-20 14:02:58
Payback 5 2011-01-07 20:17:45
Darth Pawelek 5 2010-12-25 18:05:07
Apokalips 5 2010-12-23 14:40:16
X-ray 5 2010-12-11 20:35:40
Sen z Nieskończonych 5 2010-12-02 20:27:46
wyczes 5 2010-11-21 19:06:41
Ob iwan kenobi1 5 2010-02-20 20:43:01
Anor 5 2010-01-25 15:10:10
FEL-1996 4 2014-02-06 12:09:47
DarthTonyS 4 2013-03-13 21:21:40
Melethron 4 2011-04-30 09:35:13
Darth Zanghi 4 2011-02-13 08:11:45
Rusis 4 2009-10-04 18:40:52
Lord Sidious 4 2009-06-25 23:10:33
Keran 3 2014-02-01 12:29:58
Nestor 2 2012-01-28 10:49:48
SirStaniak 1 2015-10-04 20:06:51
karol2323122 1 2010-09-26 12:03:25

Tagi: Amber (199) Błażej Niedziński (24) Craig Howell (4) Del Rey (208) Karen Traviss (19) The Clone Wars (252)

Komentarze (17)

Dla mnie Ok 8/10

Nie dało się tego skończyć 1/10

Krótka, ale dobra.
9/10

Powyższa recenzja jest niemal tożsama z moją opinią, więc nie mam nic więcej do dodania. Ocena: 5/10

A mi się podobała, nie licząc początku i końca, dosyć wartka akcja, w miarę szybko i przyjemnie się czyta. 7/10

Kupiłem ale zaskoczyło mnie to, że ma niewiele ponad 200 stron. Krótka, nawet jak na GW.

Dziwna pozycja, jakby przerwana w połowie. Nadająca się na opowiadanie a nie na książkę. Równie dobrze mogłoby jej nie być, nikt by specjalnie nie płakał.

Książka z dużym potencjałem - ciekawy pomysł na fabułę, dobrze pokazane postacie, świetny kontrast między doktrynami Jedi Yody i Altisa. No i w końcu dowiadujemy się czegoś więcej o mistrzu Altisie.

Niestety, pomysł z powstaniem na JanFathal przeciw rządowi został szybko ubity - można to było pięknie rozbudować, a tu nic. Problemem jest też zbyt duża ilość dłużyzn, w wielu fragmentach było po prostu nudno. Zabrakło też jakiegoś podsumowania i głębszej więzi między Altisem, Calistą i innymi z odłamu, a Anakinem i Ahsoką, ten wątek został niedokończony.
6/10

Dla mnie książka nie była,aż taka zła, lecz odbiega jednak od ideału. Najbardizej rozdrażnilo mnie to, iż książka jest krótka i jej objętośc poszeża wstawka od readaktora i to , że gdy kończy się dział to natsępny zaczyna się dopiero na następnej książce. Książka dopuszczająca i bardzo krótka
5/10

5/10
Niestety i mnie rozczarowała ta pozycja, póki co najgorsza w serii WK. Dobrze, że ostatnia napisana przez panią Karen Traviss...

średniaaa!!!

Nie taka droga, jak będzie w księgarni z pewnością kupię.

Wcale nie było tak źle jak opisują inni:) Oczywiście nie znaczy to, że zaraz wystrzelę z dużo wyższą oceną, ale moje wrażenia są trochę przychylniejsze, może dlatego, że wiele się po książce nie spodziewałem, bo cała seria CW jest dla mnie wymislona i napisana na siłę. Oprócz szeregu niedociągnięć, o których pisano juz kilka razy, za pewien plus książki oceniam chęć połączenia przez Travis CW ze swoimi książkami o klonach i Mandalorianach. Karen uwypuklając osobowośc klonów nawiązuje tym samym do swoich poprzednich pozycji. Mimo wszystko za pewien plus można wskazać nawiązania do licznych bohaterów, acz czasami zrobione jest to chyba na siłę. Zobaczymy co będzie dalej...

5/10

Traviss w tej książce postanowiła akcję oprzeć na trochę innych postaciach niż jej ulubione klony. Na zarówno znanych z serialu TCW Anakinie, Ahsoce i Rexowi jak i znanej nam z EU postaci Pellaeona. Ten ostatni bohater jest tak na prawdę jedyną osobą, która przykuła tutaj moją uwagę. Mogliśmy zobaczyć bowiem jak sobie radził wiele lat przed czasami których służył u Thrawna.. jaki był wtedy.

Drugą ciekawostką w książce są Altisiańscy Jedi - grupa nie podlegająca Radzie, nie uznająca wielu zasad, które wyznają standardowi Jedi. Szczególnie ciekawe jest tu ich spotkanie z Ahsoką i Anakinem i pokazanie w jaki sposób oni ich odbierają... a szczególnie jak Ahsoka nie jest w stanie pojąć ich postępowania..

Problemem książki jest to, że na tym ciekawe elementy się kończą. Cała akcja jest raczej słaba, co więcej pierwsza połowa książki jest niemiłosiernie nudna. jedyne rzeczy, które ją ratują to te dwa motywy.. motywy, które i tak nie zostały prawidłowo wykorzystane. O ile Pellaeona jest trochę za mało, o tyle temat Altisańskich Jedi i reakcji Anakina i Ahsoki był o wiele za krótki. Dawał on olbrzymie pole do popisu a miałem wrażenie, że Traviss po prostu nie wiedziała co z nim zrobić..

Książka słabo napisana, bez pomysłu na akcję, z zepsutymi całkiem niezłymi wątkami.. 4/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.